Ligowcy rozsiani po całym świecie

Kibice Lecha Poznań często śledzą postępy byłych piłkarzy Kolejorza grających obecnie za granicą w tym wychowanków, których w innych ligach mamy kilku. Polacy w europejskich klubach znaczą coraz więcej dzięki czemu rozwijają się piłkarskie reprezentacje naszego kraju znaczące na Starym Kontynencie więcej niż choćby jeszcze 10 lat temu.


Poza profesjonalistami grającymi w solidnych europejskich klubach aktualnie wielu Polaków występuje w nieco słabych zespołach. We Włoszech mamy chyba już trochę zapomnianego przez kibiców w naszym kraju Tomasza Kupisza, Przemysława Szymińskiego, Bartłomieja Drągowskiego czy Radosława Murawskiego. W Anglii jest za to na przykład Bartosz Białkowski, w Rumunii sił próbuje Piotr Polczak, w Azerbejdżanie Jakub Rzeźniczak, w Australii Marcin Budziński i Adrian Mierzejewski o którym czasem słychać za sprawą strzelania bramek, a w Holandii gra m.in. wychowanek naszej akademii Wojciech Golla.

Kompletnie anonimowych zawodników, którzy występowali w anonimowych zespołach przy okazji zarabiając na swoje życie nie tylko meczami było w minionych 12 miesiącach naprawdę wielu i znacznie więcej od piłkarzy podanych dla przykładu powyżej. Często kibice nie zdają sobie sprawy, jak wielu naszych rodaków próbuje sił w innych zagranicznych ligach. Tylko w Anglii oraz w Niemczech jesienią grało po kilkudziesięciu Polaków. Wielu z nich rywalizowało również m.in. we wspomnianych Włoszech, a także w Danii, Szwecji i w Norwegii.

Choćby Anglii w klubie AFC Hayes grali w starym roku zupełnie anonimowi Łukasz Paczkowski i Mateusz Paczkowski, w Crewe FC Łukasz Synowicz i Paweł Abramowicz, w Irlandii Łukasz Skowron, w Irlandii Północnej Łukasz Gwiazda i Łukasz Adamczyk, natomiast w Walii występowali m.in. Adrian Cieślewicz, Antoni Sarnowski oraz Arkadiusz Piskorski. Do Finlandii swego czasu wywiało Artura Lemanowicza, do USA Konrada Plewę i Wojciecha Wójcika, aż do Tajwanu grającego w Azji od kilku lat bramkarza Adama Łupińskiego czy do ligi japońskiej Filipa Wichmana, Macieja Krakowiaka i Krzysztofa Kamińskiego. Ten ostatni golkiper gra w Japonii już czwarty rok. Karierę w odległej lidze robi też m.in. były snajper Śląska Wrocław, Łukasz Gikiewicz reprezentujący barwy Al-Faisaly z Jordanii.

Aktualnie mniej naszych rodaków gra w Turcji w której występują już tylko zapomniani Łukasz Szukała i Adam Stachowiak. Dla odmiany na Cyprze oraz w Grecji jesienią było po trzech Polaków w tym 31-letni napastnik Krzysztof Król, który niegdyś był testowany przez Lecha Poznań, a od paru lat krąży po greckich klubach. Kibicom w Polsce nic pewnie nie powiedzą takie nazwiska jak Aleksander Majerz czy Adrian Wójcik krążący po hiszpańskich zespołach z niższych lig. Na Islandii od lat są m.in. Tomasz Łuba, Maciej Majewski i Paweł Grudziński tak jak Łukasz Cieślewicz na Wyspach Owczych, który grając w tamtejszej lidze od 2011 roku sięgnął już po trzy mistrzowskie tytuły.

W Norwegii w nikomu nieznanych klubach sił próbuje aż kilkunastu Polaków, którzy grę w piłkę łączą przeważnie z inną, normalną pracą. Identycznie jest w Szwecji, gdzie występuje jeszcze więcej naszych rodaków w tym znany z występów w Kolejorzu obrońca, Mateusz Szałek. Nadal w Szwecji kopie już 28-letni niespełniony talent Zeyn Al-Abidyn S-Latef, którego przed laty sam Pele nazwał swoim następcą po tym jak zobaczył byłego piłkarza m.in. Olimpii Poznań w jednym z towarzyskich turniejów. Polskich zawodników nie brakuje też m.in. w Luksemburgu, Szwajcarii, Austrii czy w Holandii. Nazwiska tych piłkarzy zdecydowanej większości kibiców nic by jednak nie powiedziały.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. undertheskin napisał(a):

    Ciekawy tekst. Dobra robota.

  2. Sater napisał(a):

    Uwaga Pilny Komunikat!!!!!!
    Wczoraj wycofali z obiegu znaczki pocztowe z piłkarzami Legii Warszawa ludzie nie wiedzieli z ktorej strony pluć na znaczek stad decycja zarzadu o wycofaniu.

  3. Emil napisał(a):

    Przyznam szczerze, że nie zdawałem sobie sprawy że tylu Polaków gra w takich ligach. Kilku piłkarzy sprawdziłem na transfermarkecie i wow z 3 ligi polskiej do 2 ligi islandzkiej również itp. widać że niektórzy traktują to chyba jako przygode życia pograć gdzieś na malowniczym Cyprze czy w jakiejś 2 lidze japońskiej