Na chłodno: Trzeba to zaakceptować

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Rzadko kiedy są w Lechu Poznań sytuacje, których nikt wcześniej się nie spodziewał i równie rzadko są dni, kiedy artykuł z cyklu „Na chłodno” nie pojawia się w poniedziałek. Tym razem warto osobno pochylić się nad czymś, co jeszcze w weekend było prawdopodobne bardziej latem niż teraz. Jeszcze parę dni temu Robert Gumny przygotowywał się z Lechem do rundy wiosennej mając podczas niej potwierdzić klasę i pomóc nam zdobyć Mistrzostwo Polski. Dziś wiadomo już, że tak nie będzie. „Guma” spakował się, wsiadł do samolotu i poleciał do Niemiec opuszczając wtorkowy trening. Do wieczora w klubie panowała tajemnica, gdzie tak naprawdę udał się Robert Gumny. Większość zawodników nie wiedziała, co z nim oraz dokąd się wybiera. Sam Lech jeszcze w poniedziałek nie był przekonany, czy sprzedać swojego wychowanka czy jednak zaczekać do lata? Nie chciał tego robić teraz, a na pewno nie za 3-4 miliony euro, które pierwotnie oferowali Niemcy. Klub postawił swoje żądania, te zostały zaakceptowane, zarząd porozumiał się z następcą, któremu pozostały już tylko testy medyczne, zatem Lech zdecydował się sprzedać Roberta Gumnego za 6,5 mln euro podstawy + bonusy (łączna suma transferu może wynieść 8 mln euro). To oznacza nowy rekord transferowy Ekstraklasy, który został poprawiony przez Lecha Poznań po zaledwie pół roku od sprzedaży Jana Bednarka do Southampton.

W niedzielę wieczorem absolutnie nikt nie spodziewał się, że ostatniego dnia stycznia „Gumy” już z nami nie będzie. Lech wahał się nawet, czy w ogóle jest sens podejmować temat, jednak chęć odejścia wyraził sam piłkarz, któremu Niemcy obiecali regularną grę, a oprócz tego Borussia spełniła wszystkie wymagania zarządu, który równie szybko zaklepał nowego prawego obrońcę. Trzeba to zaakceptować i przede wszystkim zdawać sobie sprawę z pozycji Lecha Poznań w Europie. Nie będzie szans zatrzymywać czołowych wychowanków jeśli ci będą otrzymywali propozycje z zachodnich lig czy lukratywne oferty z bogatszych klubów. Kolejorz i tak sprzedałby „Gumę” najpóźniej latem, a skoro wszystkie strony naciskały na transfer już teraz, klub błyskawicznie dogadał się z jego następcą, to nie było sensu dłużej tego przedłużać. Lech Poznań na sprzedaży Roberta Gumnego, Tomasza Kędziory, Jana Bednarka, Dawida Kownackiego oraz Karola Linettego zarobi/zarobił ponad 20 milionów euro, czyli blisko 85 milionów złotych. Jak na polskie warunki to gigantyczna kasa, która działa na wyobraźnię. Kluby w których teraz występują wychowankowie i to z powodzeniem sprawiają, że na Bułgarską będzie zjeżdżało jeszcze więcej zagranicznych skautów/menadżerów, juniorzy z akademii będą otrzymywali jeszcze lepsze propozycje, natomiast Lech Poznań prędzej czy później przekroczy barierę 10 milionów euro zarobionych na wychowanku.

Oczywiście w tym wszystkim są także minusy. Przede wszystkim wychowankowie Lecha Poznań opuszczają Bułgarską jeszcze zanim cokolwiek tutaj osiągną. Karol Linetty, Dawid Kownacki czy Tomasz Kędziora zdobyli z Kolejorzem tytuł Mistrza Polski i zagrali w fazie grupowej Ligi Europy. Niestety Jan Bednarek oraz Robert Gumny nie osiągnęli w Lechu kompletnie nic istotnego, a już ich tutaj nie ma. Niestety, taka sytuacja może mieć miejsce w przyszłości jeszcze wiele razy, dlatego nasz klub do sukcesów muszą ciągnąć doświadczeni piłkarze w tym ci wyselekcjonowani przez skauting. Sam zarząd też nie może spocząć na laurach bądź przeznaczyć wszystkich pieniędzy na rozwój akademii. Po zarobieniu takich pieniędzy kibice (słusznie!) będą wymagać lepszych transferów, wyższych wydatków na nie i po prostu wzmocnień zespołu zamiast tylko czasowych wypożyczeń. Nikt latem 2018 roku nie zadowoli się już wypożyczeniem graczy w stylu Rakels. Każdy będzie oczekiwał transferów, które wzmocnią Lecha Poznań, podniosą wartość drużyny i sprawią, że radość z zarabianych pieniędzy na wychowankach zamieni się w radość z sukcesów na które czekamy.

Na koniec trochę o transferach przychodzących. Skok procentowy przy drugim napastniku wcale nie oznacza, że po sprzedaży Roberta Gumnego nagle znalazły się pieniądze na kolejnego gracza do ofensywy. Po prostu klub znalazł za granicą obcokrajowca, który wstępnie jest zdecydowany uzupełnić naszą kadrę i być trzecim napastnikiem. Nowy prawy obrońca wyceniany na blisko 2 miliony euro jest jeszcze bliżej niż napastnik. Jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, to następca „Gumy” pojawi się w Polsce w czwartek lub w piątek. To doświadczony piłkarz, od razu gotowy do gry, który początkowo zostanie wypożyczony. Czysto na papierze prawa strona obrony nie powinna ucierpieć na sprzedaży Roberta Gumnego. Pozostaje już tylko czekać na finalizację transferu.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 153

  1. F@n napisał(a):

    Ponoć się sypnęło trzeba to zaakceptować :D Rutki teraz będą mówić, że przez to trzeba bilansować budżet :D

    • 03 napisał(a):

      nie dziwie się jednak że go puścili, co jak co ale to jest jak dwa razy premia za LE, prawie jak premia za LM, lecz teraz trzeba mądrze przemyśleć co z tym zrobić by być mocniejszym klubem…

  2. Jack napisał(a):

    Rutkowski właśnie wszedł do ligi mistrzów w zarabianiu pieniędzy.Gościu jest prze kozakiem powinni mu przyznać jakąś nagrodę z dziedziny biznesu.I gdzie są teraz ci wszyscy właściciele klubów co mówili że nie da się zarobić na piłce w Polsce.Szkoda tylko że to wszystko nie idzie w parze z zadowoleniem kibiców .Chociaż jak widać z wpisów niektórych bardzo cieszy dopisanie kolejnych zer na koncie pana Jacka.Niestety ja już się tym nie podniecam.Zaakceptowałem (takie modne słowo w Lechu) to że trzeba kibicować bardzo przeciętnej drużynie nawet jak na Polskie warunki (Na 21 meczy 9 zwycięstw).Takie dziwne czasy kiedyś cieszyliśmy się że nasz Kolejorz wygrywa albo chociaż walczy na boisku a teraz do szczęścia ma nam wystarczyć to że mamy coraz bogatszego właściciela.Kocham Lecha ale czuje że w tym klubie coraz mniej jesteśmy szanowani my kibice 12 zawodnik.

  3. B_c00L napisał(a):

    No dobra… wykrzyczeliscie sie juz? Emocje troche opadly? To odpowiedzcie sobie szczerze na pytanie kto z was przeszedlby obojetnie obok takiej oferty. Ile juz przypadkow bylo w futbolu, ze pilkarz lub klub (z roznych wzgledow – nie bede teraz podawal wszystkich mozliwych rozwiazan) nie decydowali sie na taki ruch i pozniej przytrafiala sie kontuzja (np Citko), spadek formy (Jodlowiec) itd I caly misterny plan w p**du? Czytam tutaj, ze po sezonie moznaby go sprzedac za jeszcze wiecej siana… na jakiej podstawie? Kiedy jakikolwiek klub z naszej ligi sprzedal kogokolwiek za takie siano? Nigdy. A nawet jesli udaloby sie to za o ile wiecej? million? poltora? No do cholery dostaniemy za Gumnego 8 baniek! Odrzucenie tej oferty byloby wydaniem 8 milionow bo jest szansa wygrac 9… ale przy jednoczesnej mozliwosci stracenia 5 gdyby nie wszystko poszlo cacy. Ja przy takiej ofercie patrze na to tak – zakladam, ze dany zawodnik nie jest juz naszym graczem po czym rozwazam ile dalbym za polroczne wypozyczenie takiego zawodnika. Borussia podjela bardzo szybka decyzje bedac pod sciana po kontuzji swojego zawodnika co mialo duzy wpyw na to ile zaplacili i biorac pod uwage za jakie kwoty odchodza pilkarze z naszej ligi jest malo prawdopodobne (mimo zyczeniowych wpisow niektorych z was przyjaciele) zebysmy otrzymali podobna oferte latem. Jesli wiec sprzedalibysmy Gumnego za 6 baniek to wyszloby, ze wlasnie zaplacilismy 2 miliony za polroczne wyporzyczenie zawodnika, ktory nie chce u nas grac… Jesli sprawdza sie plotki o przyjsciu Olkowskiego to na prawde uwazacie, ze roznica w poziomie i wartosci dla druzyny wynosi pare milionow euro?

    Oceniac ten ruch mozna ze smutkiem bo stracilismy fajnego chlopaka ale i z radoscia bo kolejny gracz wyryszyl w swiat duzej pilki z naszej akademii dajac nam naprawde powazny zastrzyk finansowy. Teraz do oceny pozostanie nam w jaki sposob zarzad wyda to sianko. I nie bede tutaj klnal na Rutkow, ze przygarna siano bo nie wiem… I nikt z was nie wie. Bedzie raport finansowy to sie dowiemy. Okno zamyka sie z koncem lutego wiec byc moze kozystajac z nieprzewidzianej sytuacji, ze dysponujemy groszem czy dwoma Rutek postara sie cos jeszcze wymyslic.

    Juz kiedys pisalem – osady wydawajcie majac informacje nie wlasne domysly i bagaz emocjonalny

    • Mietek napisał(a):

      Świetne rozumowanie! Dodałbym, że Gumny chciał spróbować sił w lepszej lidze, a dzięki kontraktowi zabezpieczyć się na całe życie. Transakcja niestety nie wypaliła. Cena latem będzie zależeć od występów wiosną. Zobaczymy jak poradzi sobie Robert z ciążącą na nim presją. Zarząd będzie musiał zareagować na głosy ze strony opinii publicznej oraz kibiców na temat śmiesznego bilansu transferowego.

  4. Kibol napisał(a):

    Podobno juz Guma wraca, nie bedzie transferu zima.

  5. Pawel68 napisał(a):

    W Przeglądzie piszą rutki zarobili 35mln za transfery zimowe,wydali 500tys.I trzeba się pogodzić …że Lech to maszynka do robienia kasy..Kto bogatemu zabroni…A sukces sportowy i zadowolenie kibicòw mają głęboko w d…..!!!!!!

  6. KRIS napisał(a):

    A kiedy transfery do Lecha? Co Olkowskim i napastnikiem?

    • Pawel68 napisał(a):

      Gumny wraca i transfery latem:Jevtic,Gumny i może jeszcze się uda kogoś sprzedać….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.