Jakub Serafin ponownie w Lechu – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Jakub Serafin ponownie w Lechu

22-letni środkowy pomocnik, Jakub Serafin kolejny raz wraca do Lecha Poznań. Po podpisaniu umowy Abdula Aziza Tetteha z Dynamem Moskwa klub postanowił skrócić roczne wypożyczenie prawonożnego pomocnika do norweskiego FK Haugesund. W środę Serafin pożegnał się z kolegami z poprzedniej drużyny i niebawem zamelduje się na treningu Kolejorza.


Jakub Serafin urodził się w Olsztynie rozpoczynając swoją karierę w klubie GKS Stawiguda. Do akademii Lecha Poznań trafił ze Stomilu Olsztyn przed 6 laty. W pierwszej drużynie Kolejorza zadebiutował za kadencji Macieja Skorży wiosną 2015 roku rozgrywając wówczas 3 mecze od pierwszej minuty w tym 2 ligowe z GKS-em Bełchatów oraz z Ruchem Chorzów w starciu z którym Serafin debiutował w Ekstraklasie.

Prawonożny pomocnik ma na swoim koncie tytuł Mistrza Polski oraz 56 występów w I-lidze podczas wypożyczeń do GKS-u Bełchatów oraz Bytovii Bytów. Latem zeszłego roku 22-latek powrócił do Kolejorza z wypożyczenia do Bytovii. Nie potrafił się przebić do pierwszej drużyny, zatem został wypożyczony do FK Haugesund krótko po tym jak Lech Poznań wyeliminował ten klub w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy.

Jakub Serafin w barwach FK Haugesund rozegrał w sumie 11 spotkań w tym 10 ligowych w których strzelił 1 bramkę i zaliczył 1 asystę. Bardzo szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie ekipy z ligi norweskiej zbierając dobre oceny za swoje występy. Po odejściu Abdula Aziza Tetteha nasz klub postanowił dać prawonożnemu pomocnikowi jeszcze jedną szansę i z powrotem ściągnąć go do stolicy Wielkopolski.

W środę zawodnik mogący występować na pozycji „8” lub „10” pożegnał się z kolegami z FK Haugesund i ruszył w drogę do Polski. Jakub Serafin jeszcze w tym tygodniu wróci do treningów z Lechem Poznań. W Kolejorzu będzie rywalizował o miejsce w pierwszym składzie głównie z Maciejem Gajosem. Kontrakt Serafina z naszym klubem obowiązuje do czerwca 2020 roku.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 39

  1. wagon napisał(a):

    czekam na jego występ w sparingach, na pewno będzie zaangażowany, dla niego to ostatnia szansa na zaistnienie w Lechu

    • wagon napisał(a):

      przy okazji nasuwa się pytanie czy Drewniak byłby lepszy od Raduta

    • B_c00L napisał(a):

      Odpowiadam – nie

    • Szafcik napisał(a):

      Kuwa Drewniak mial jedna bramke z Wisla i to chyba wszystko. Najgorsze wg mnie u niego bylo to ze mimo niklej budowy ciala czlapal po boisku, zero walki zero biegania.

  2. Bolek napisał(a):

    Nie wiem czemu ale jakoś mam pozytywne odczucia co do jego powrotu.

  3. robson napisał(a):

    Skoro nie będzie nowej ósemki, to niech przynajmniej młodzi dostaną szansę. Tym bardziej że Serafin już od jakiegoś czasu na nią zasługuje. No i Modera kiedyś trzeba zacząć wprowadzać.

  4. krom napisał(a):

    2,5 roku na wypożyczeniach. Ciągle młody, bo 22 lata skończy w maju. Mam nadzieję, że wykorzysta szansę.

  5. J5 napisał(a):

    O ile o formę, walkę i zaangażowanie Serafina jestem spokojny, to o to czy Bjelica da mu szansę pograć już niekoniecznie. Szkoda aby chłopak siedział tylko na ławce

  6. gruh napisał(a):

    O no i to jest wiadomość która mnie cieszy! Wierzę w chłopaka i pamiętam go z tych paru meczów w pierwszej drużynie, miał potencjał i dziwiło mnie że wysłali go na wypożyczenie zamiast wprowadzić do pierwszej drużyny.

  7. R. napisał(a):

    Witaj w domu Serek. Ostatni dzwonek dla Ciebie w Lechu, powodzenia.

  8. gruh napisał(a):

    Podanie ma bardzo dobre, strzał niezły, szybkości nie ma, a jak z sylwetką obecnie to nie wiem.

  9. Bart napisał(a):

    Jeśli dobrze pamiętam to Serafin był w pewnym sensie odkryciem Skorży który po obejrzeniu treningu/meczu rezerw zdecydował że weźmie go do pierwszej drużyny. Coś w nim Skorża musiał widzieć, tak więc Serafin zapewne w sobie ma, bo akurat Skorża do takich rzeczy ma oko. W końcu ściągnięcie Sadajewa to był pomysł Skorży a w Legii to Skorża przesunął Radovicia ze skrzydła na dziesiątkę. Obie te decyzje były strzałami w dziesiątkę, więc może i po latach takim strzałem okaże się Serafin?

    Bardzo dobrze że póki co przy braku transferu na ósemkę chcą mu dać szansę. Chłopak na to zasługuje bo na wypożyczeniach zbierał pozytywne recenzje. No i przede wszystkim – okaże się czy z Serafinem można wiązać przyszłość.

  10. Alcatraz telefon napisał(a):

    Tym razem albo wóz albo przewóz.
    Z tych meczy (3) robił bardzo dobre wrażenie, nie jest to efektowny gracz ale im lepsze towarzystwo tym lepiej się prezentuje. To może być jego atut, w tej Lechowej rzeczywistości. Ważne aby w przypadku pauzy Gajosa to on właśnie zagrał jako zmiennik , bo do takiej roli go sprowadzają.

  11. PrzemoNsnp napisał(a):

    Fajnie że Serek wraca. Wiąże z nim naprawdę spore nadzieje. Myślę że w ciągu roku jest w stanie wywalczyć sobie miejsce w podstawowej 11 Lecha.

  12. KotorFan napisał(a):

    Jest gdzieś zdjęcie jego aktualnej sylwetki?

  13. enow napisał(a):

    Witamy z powrotem.
    Pamiętam jak niedawno wszyscy zastanawiali się czy Gumny da radę zastąpić Tomka Kędziorę, dzisiaj chyba nikt takich wątpliwości nie ma.

    Będę trzymał za niego kciuki :)

  14. Siódmy majster napisał(a):

    No i zajebiście,że wrócił.Teraz na siłownię, przypakować i będzie z niego solidny pomocnik.Gorszy od Tetteha nie będzie jeśli będzie grał na jego pozycji, a i Gajosa może wreszcie zmusi do gry jakiej wymagamy.Dajesz młody,pokaż Kolejorzowi,że się mylił karząc Ci tułać się po wioskach.

    • Siódmy majster napisał(a):

      O kuźwa! Karząc?A nie jest to czasem przez ż?

    • KKs7 napisał(a):

      karać-karząc
      nakazywać-każąc

    • Bart napisał(a):

      A to bez przypakowania na siłowni nie będzie solidnym pomocnikiem? Jasne, tężyzna fizyczna być może się przyda, ale umiejętności piłkarskich mu od tego nie przybędzie.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Bart-umiejętności ma ale postury na twardego DP nie bardzo.O to mi chodzi

  15. kibic napisał(a):

    moim zdaniem za wcześnie wrócił o te pół roku, zawodnik robi się dobry dopiero po rundzie, w Norwegii mógłby skorzystać więcej grając do lata, jednak jeśli mocno popracuje to na puchary będzie pewnym punktem drużyny jako zmiennik

  16. Grimmy tel napisał(a):

    Zawodnik o mniejszym potencjale sprzedażowym, niż kilku naszych innych wychowanków, co niedawno opuścili Lecha, lub wciąż tu są. W moim odczuciu, jego potencjał sportowy, jeśli mniejszy od wytransferowanych, to jednak niewiele. To bardzo dobra opcja dla Lecha. Moim zdaniem, gotowy aby odstawić Gajosa na boczny tor. Co mi się marzy? Akademia szkoląca całe generacje piłkarzy, najlepsi, z największym potencjałem odchodzący za grube dziesiątki milionów – trzeba być realistą, w tym stawie jesteśmy małą rybą, którą pragnie urosnąć do rozmiarów średniej, ale bez szans na zostanie wielką. Ale przecież jest (a w przyszłościj będzie ich znacznie więcej) jeszcze szereg wychowanków, choćby jak Serafin, Drygas czy Drewniak, trochę słanaszych piłkarsko od naszych diamencików, ale mogących przez lata stanowić o siłę Lecha. Utożsamiających się z klubem i miastem. Budujących jego legendę. Szkolimy coraz lepiej. Jak porównamy naszych, obecnych wychowanków z tymi sprzed lat (jak choćby Wilk, Marciniak), nie tu nie ma porównania. Obecni są dwie klasy lepsi. Jak tak dalej będzie się rozwijać, to za 10 lat będziemy produkować o dwie klasy lepszych wychowanków niż obecnie. Wracając do myśli przewodniej, musimy przede wszystkim podnosić konsekwentnie budżet płacowy, aby tych ręki mniej zdolnych, po których będą zgłaszać się średniaków europejskie móc utrzymać w klubie. Dziś górnym pułapek jest 400 tyś euro, za dwa lata powinno być 600, a za 5 może 800. Takie płace mają kluby dolnej części tabeli w Bundeslidze czy Ligue 1. Gwiazdy słabszych lig zamiast iść bić się o utrzymanie w BL czy L1 wolałby przyjść do Lecha i grać w europejskich pucharach. Do tego najsilniejsza nasza młodzież, którą nie zdążyła wyfrunąć, plus troszkę mniej zdolni wychowankowie, ale wciąż na poziomie „gwiazda ekstraklasy”, kilku najlepszych/wyróżniających się lodowców wykupywanych z innych zespołów Esy i jesteśmy w stanie zostać dominatora naszej ligi.

  17. liszka napisał(a):

    Szykuje się ciekawa konfrontacja Gajos kontra Serafin oby wygrał lepszy .

  18. Czlo napisał(a):

    Jeśli chodzi o najbliższy miesiąc to wydaje mi się, że możemy w nim Serafina nie zobaczyć. Nawet jeśli w FK Haugesund były jakieś przygotowania, to wydaje się, że były raczej one na dość wczesnym etapie, więc chłopak będzie musiał trochę potrenować aby wejść w formę. A gdy już to się stanie to zasługuje na pokazanie się po niezłej jesieni za granicą, w klubie, który jak by nie patrzeć jest spokojnie na poziomie dołów naszej Ekstraklasy. Ostatni pociąg o nazwie Lech wkrótce odjedzie dla Serafina, a najbliższe miesiące, wykorzystane lub nie szanse (które mam nadzieję dostanie) zadecydują czy wsiądzie on do tego pociągu, czy też będzie musiał zmienić środek transportu z szybkiej kolei ogólnopolskiej zajeżdżającej czasem (ostatnio zdecydowanie za rzadko) za granicę czy też pozostaną mu tylko przewoźnicy regionalni.

    • robson napisał(a):

      Akurat Haugesund rozpoczął przygotowania szybciej od Lecha. :)

    • Czlo napisał(a):

      Szybciej? Nie wiedziałem, to bardzo dobrze. W takim wypadku pozostaje ogarnięcie podstawowych schematów gry, taktyki w obecnej chwili i już gotowy. Czyli teoretycznie Serafin mógłby wejść już podczas meczu z Arką, jeśli byłaby spokojniejsza sytuacja na boisku. Bo bez tego, znając życie, pewnie pozostanie czekanie na wykartkowanie Gajosa, czy mikrouraz. Oczywiście nie mówię tu, że Serafin będzie zbawcą Lecha; może wejdzie kiedyś do 1 składu i z niego nie wyjdzie, a może przy paru wejściach na boisko będzie grał taki piach, że go trzeba będzie po prostu odstrzelić; po prostu patrzę gdzie będzie miał szansę gry.

  19. kksjanek napisał(a):

    Moim zdaniem zły pomysł, trzeba było go zostawić, pograłby jeszcze pół roku, a tak przychodzi gdy Lech jest już po obozie, bez szans na regularną grę.

  20. inowroclawianin napisał(a):

    Witamy ponownie Kuba! Mam nadzieję, że dalej będziesz się u nas rozwijał, stawał coraz lepszy z meczu na mecz i mam też nadzieję, że wygryziesz słabego Gajosa ze składu. Dajesz młody! Powodzonka!

  21. roby napisał(a):

    Pamiętam piękne długie podanie po czym padła bramka dla Lecha w debiucie za Skorży, pewnie nie tak widział przyszłość, Powodzenia

  22. Emil napisał(a):

    Serafin i Moder do pierwszego składu

  23. Pawelinho napisał(a):

    Serafin ma już 21 lat i to w jego przypadku jakby nie patrzeć najwyższa pora, aby po wypożyczeniach powinny teraz zaowocować regularną grą w pierwszej drużynie Kolejorza.

  24. tomasz1973 napisał(a):

    Jeżeli już wrócił, to niech mu dają teraz szansę na pokazanie swych umiejętności, mam nadzieję, że nie traktują go jak zapchajdziurę.
    Jakub-my wierzymy w Ciebie, mam nadzieję, że Ty też wierzysz i pokażesz na co Cię stac!

  25. klio82 napisał(a):

    Mnie zawsze bardzo cieszy, kiedy wychowanek dostaje szansę, oby tylko faktycznie jakąś dostał, pozwiedzał trochę klubów, niech pokaże na co go stać.

  26. smigol napisał(a):

    Większość z nas jest podekscytowana przede wszystkim dlatego że to wychowanek. Chłopak z naszej akademii, pomimo że nie z Wielkopolski to nasz, swój chłopak. Wiadomo że dla takich jak on mocniej bije kibicowskie serce a i oni sami wkładają więcej serca w walkę na boisku. U trenera Bjelicy wychowankowie nie mają dobrej prasy i tym bardziej każdy z nas trzyma kciuki za Serafina czy Modera. Oby okazali się talentami na miarę Karola, Dawida czy niezniszczalnego Tomka Kedziory. Tego im życzymy…

  27. Ekstralijczyk napisał(a):

    Jestem bardzo ciekawy co pokaże Serafin po tych wypożyczeniach.

    Piłka czasami bywa nieprzewidywalna.

    Kto wie, może jeszcze się okaże, że Kuba będzie wstanie bardzo zagrozić Gajosowi, a nawet wygrać miejsce w podstawowym składzie.

    Plusem jest to, że w przypadku bardzo dobrej dyspozycji Serafina i nieobecności Jevticia jakby co, Gajowy będzie mógł grać na swojej nominalnej pozycji.