Top 7 (25-31.01)

Top 7 to nowy cykl powstały w połowie sierpnia 2017 dotyczący bezpośrednio internautów KKSLECH.com. Co tydzień w środę będziemy wyróżniać 7 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w newsach na łamach tej witryny z pominięciem „Śmietnika Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis znajdzie się wśród wyróżnionych.


Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Nowy cykl o nazwie „Top 7” ma za zadanie co tydzień w środę wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w newsach na KKSLECH.com z pominięciem „Śmietnika Kibica”. Zwykle w newsach komunikują się z Wami tylko moderatorzy.

Autor wpisu: sebra do newsa: Na chłodno: Trzeba to zaakceptować

„Czytam komentarze i jestem mocno zaskoczony tym, że są jeszcze ludzie, którzy są oburzeni tym, że sprzedajemy wychowanka za takie pieniądze tym bardziej, że redakcja podkreśliła fakt, że sam zawodnik chciał odejść już teraz i wcale mu się nie dziwię, bo prawda jest taka, że od lat sportowo oraz finansowo jesteśmy na peryferiach poważnej piłki. Moim zdaniem problemem nie jest to, że sprzedajemy wychowanków tak szybko, ale to co robimy z kasą, którą za nich dostajemy i za to mam głównie pretensje do zarządu. Sportowo na razie postępów nie ma i jeśli niczego w swoim podejściu szybko nie zmienią to o sukcesy będzie ciężko. Na razie wyciąganie wniosków idzie dość opornie, bo sprzedaliśmy już paru wychowanków za których nie musimy się wstydzić i co ciekawe w większości przypadków w pierwszych wywiadach po transferze zazwyczaj wspominali oni o tym, że na zachodzie trenuje się zupełnie inaczej niż w Lechu. Zastanawiam się czy w klubie ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i ma zamiar coś z tym zrobić żebyśmy też zaczęli trenować jak na mitycznym zachodzie czy nie? Bo jeśli nie to możemy nawet kupić zawodników za 10 mln euro, którzy teoretycznie powinni być gwiazdami ligi, a za rok przy takim podejściu jakie obserwuje od dłuższego czasu staną się kolejnymi przeciętnymi zawodnikami żeby nie powiedzieć dosadniej szrotem kupionym za duże pieniądze. Ktoś zaraz powie, że to nie zarząd odpowiada za formę sportową drużyny i ma rację, ale to zarząd wyznacza cele i zatrudnia ludzi, którzy te cele mają realizować. Jeśli nie chcemy kupować zawodników za kilka milionów euro i nie chcemy płacić kontraktów na poziomie większym niż 400 tys. euro rocznie to może oprócz inwestycji w akademie zainwestujmy w sztab szkoleniowy z prawdziwego zdarzenia. Zakładam, że trener Bjelica miał być taką inwestycją, ale nie do końca się według mnie sprawdza w tej roli, dlatego latem powinniśmy zatrudnić kogoś z jeszcze większym doświadczeniem i charyzmą.”

Autor wpisu: Lechita62 do newsa: Na chłodno: Bez ryzyka

„Nie twierdzę, że 6/8 jest zbędna tylko, żeby to było zrobione szybko, porządnie i przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego, albo wcale. Kupno piłkarza na tą chwilę byłoby co najwyżej uzupełnieniem, bo raz: te najważniejsze transfery są przeprowadzane latem i nie wszyscy piłkarze chcą zmieniać klub w trakcie sezonu (chyba, że liga gra systemem wiosna – jesień, to spoko). Dwa: Nawet jeśli przyszedłby ktoś wartościowy to niekoniecznie bez przygotowania zacząłby stanowić o naszej sile. Drużyna w Turcji szlifowała jakieś automatyzmy i taktykę. Jeśli teraz przyszedłby piłkarz faktycznie lepszy od Gajosa, możliwe, że Gajowy i tak posadziłby go na ławce, bo jednak pozycja ŚP wymaga sporego zrozumienia z drużyną. Była mowa o tym Jevtoviciu tak? Zakładam, że oczekiwałby kontraktu na poziomie Gytkjaera. Jest sens płacić jedną z wyższych pensji w zespole rezerwowemu? Podsumowując mój tok rozumowania: Ściągnięcie przeciętniaka jest bez sensu, bo już jednego na tą pozycję mamy, ściągnięcie kozaka jest nieopłacalne. Taki przeciętniak jak Gajowy to nadal lepsza „8” niż 75% środkowych pomocników ekstraklasy, zatem powinien w tych 17 kolejkach sobie poradzić (na puchary europejskie rzeczywiście jest za słaby). Natomiast latem faktycznie wyłożyć konkretną kasę na stół i ściągnąć ŚP na wysokim poziomie. Naszym najdroższym transferem jest Muraś, który przyszedł za mln euro i który faktycznie stanowił o naszej sile. Chętnie zobaczyłbym znowu kogoś takiego. Jeśli miał przyjść ktoś dobry to powinien przyjść na początku stycznia. Teraz ściągnęlibyśmy albo kolejnego Rakelsa, czy tam innego De Marco, albo kogoś w stylu Chukwu do Legii, gdzie facet zarabia ogromne pieniądze, a nie jest w stanie pomóc drużynie na boisku.”

Autor wpisu: robson do newsa: Na chłodno: Bez ryzyka

„O Dilavera na szóstce się nie boję, bo według mnie ma predyspozycje by być tam nawet lepszym niż na środku obrony. Martwi jednak to, że mimo kasy za Tetteha nadal nie będzie ósemki z prawdziwego zdarzenia. Cała nadzieja w młodych. Nadchodzi moment prawdy dla Serafina. Chłopak mentalnie sprawia niezłe wrażenie, o czym świadczy choćby błyskawiczna aklimatyzacja w Norwegii (to rzadkie u polskich piłkarzy). Pytanie jak wygląda od strony piłkarskiej, bo tutaj niewiele wiemy choć podobno recenzje w Haugesund zbierał pozytywne. Jednak raczej ciężko wyobrażać sobie by był gorszy od Gajosa i w rywalizacji z nim na pewno nie stoi na straconej pozycji, choć Nenad pewnie będzie bronił się rękami i nogami przed odstawieniem na ławkę swojego ulubieńca. Kto wie, może w końcu jakieś minuty w lidze zacznie zbierać Moder. Jedno co mnie cieszy to to, że w końcu przechodzi do historii ten męczący oczy duet TT, bo nawet najbardziej defensywny wariant Trałka-Dilaver wydaje się mieć większe możliwości ofensywne niż Trałka-Tetteh.”

Autor wpisu: Siódmy majster do newsa: Na chłodno: Bez ryzyka

„Skoro siano za Tetteha ma być wykorzystane na letni transfer to dobrze zapamiętajmy, ile tego będzie i latem rozliczmy zarząd. Mydlić nam teraz oczy jest łatwo. Nie chcą brać nikogo z łapanki? Ok, można to z biedą przyjąć do wiadomości. Z biedą powtarzam. Ale latem nie ma zmiłuj. Tyle, że jest to pobożne życzenie bo będzie wtedy tyle nowych priorytetów, o których wyżej już napisano, że głowa mała. Załóżmy, że Trała, starszy pan obniży loty, że Darko, Guma i Gytkjaer odejdą bo trafią się dobre oferty, że Maki nie daj Boże po kontuzji nie wróci do formy, a Callessoni nigdy jej nie odzyska i na kopach poleci w cholerę. Do tego mogą odejść wypożyczeni do nas bo klub ich nie wykupi. Wiem, że to czarna wizja, ale wystarczy, że choć ze dwa-trzy z tych warunków się spełni i nie będzie nowego 6/8 za Aziza tylko będzie kuźwa w uj panika i następna gównorewolucja. Do tego wielce prawdopodobne odejście trenera. Nie rozważam czy brak Bjelicy to plus czy minus, ale nowy trener to wszystko inne też nowe. Nawet jak będziemy tym majstrem to co dalej ?Ile razy można zaczynać od nowa budować drużynę? Jak to jest, że gracze mający staż w klubie na poziomie dwa-trzy lata to już weterani bo zazwyczaj znika się z Lecha po paru miesiącach lub roku.”

Autor wpisu: kocianJanTratatam do newsa: Lech dawniej (I) + FOTO

„Nowy stadion może być charakterystyczny co najwyżej przez poziom brzydoty, ilości niedoróbek i fuszerki jaką odwalono. Przy niektórych zdjęciach mam łzy w oczach, ze względu na świadomość tego, że coś nam bezpowrotnie zabrano. Sektory 5, 6, 8 i 9. Żaden papier i żadna klawiatura nie jest w stanie oddać tego, że na meczu miało się poczucie jedności i wielkiej rodziny, ludzi dookoła się znało, a teraz człowieka wita 2/3 miejsc niewykupione, pomimo tego, że frekwencje są większe. Została wielka bryła bez atmosfery w skrajnie skomercjalizowanych czasach. Idąc na mecz, nie ma się nic ‚swojego’ – to nie były rzeczy które można kupić za jakiekolwiek pieniądze, tylko podchwycić, poczuć, przesiąknąć tym. Ci, którzy przyszli dopiero na nowy stadion, nie mają szansy załapać tego, że ‚jeden za drugim stoi’. Stał, to przeszłość. Nie zwrócą tego drogie, groźne koszulki z wielkimi nadrukami, możliwość kupna dobrego miejsca z góry na cały rok, dach nad głową, czy setki gadżetów do wyboru w namiotach i sklepach. Wraz z rozbiórką reszty stadionu umarły pozostałości tamtego, naszego Lecha i nikt mi nie wmowi, że teraz atmosfera lepsza, czy entuzjazm ludzi większy… przyjdą na minutę przed, wyjdą też minutę wcześniej i tyle ich widziano. W dodatku roszczeniowi, jacyś smutni, prawie nikt się na meczu nie bawi. Eeeech…”

Autor wpisu: Grimm do newsa: Dwóch odchodzi, jeden wróci

„Cieszę się, że Serafin wraca. Przede wszystkim cieszy możliwość obserwacji kolejnego wychowanka wprowadzanego do pierwszej drużyny. Wzmocni, a raczej zapewni rywalizację na pozycji 8. Plany były, aby sprowadzić wzmocnienie, ale kiedy ogarnęli, że poważnej 8-mki nie będzie przed okienkiem letnim, to postanowili skrócić wypożyczenie Serafina. Pewnie miało to też związek z niezbyt dobrymi występami Modera na obozie w Turcji, który – być może – był przygotowywany na zamiennika Gajosa. Zagrał w sparingach, okazało się, że jego umiejętności nie są jeszcze wystarczające na pierwszą drużynę i trzeba było na gwałt szykować plan awaryjny.

Nie łączyłbym powrotu Serafina z brakiem konkretnego wzmocnienia na 6-tce w tym okienku. Serafin, że względu na fizyczne uwarunkowania, to żadna alternatywa na tę pozycję. Trałka ma 34 lata, nadszedł czas luzowania, wiekowego już, zawodnika. Dilaver się nie rozdwoi, poza tym, niech zostanie tam, gdzie się sprawdził i grał dobrze. Nie ma sensu naprawiać czegoś, co funkcjonuje bez zarzutu, a lepsze jest wrogiem dobrego, więc Dilaver powinien zostać na obronie, moim zdaniem. Patrząc na naszą sytuację z tej perspektywy, ściągnięcie konkretnego DP jest sprawą kluczową. Nie musiałby z buta wchodzić w drużynę, miałby te kilka spokojnych tygodni na okres adaptacyjny. Jest Trałka, obecnie w dobrej formie, może przez kilka pierwszych kolejek grać w podstawie.

Co do napastnika? Jeśli miałby to być jakiś parodysta, tylko po to aby liczbowo się zgadzało, oraz aby zrobić dobrze Nenadowi, to jestem przeciwny. Ktoś pisał o Kamilu Wilczku, że nasz klub się kontaktował i ustalał konkrety, ale sprawa przycichła że względu na zbyt duże żądania Duńczyków (ponoć 600 tysięcy euro). Akurat ze sprowadzenia Wilczka byłbym zadowolony. Robak też do nas przychodził będąc nawet starszym niż obecnie jest Kamil i nieźle sobie radził. Pod warunkiem, że był zdrowy. Kamil jest, więc myślę że byłby wzmocnieniem. Jednak jego obecność u nas wydaje mi się uzasadniona jedynie jeśli będziemy chcieć grać na 2 napastników, z Kamilem bliżej lini pomocy. Gdybyśmy mieli go ściągać i grać tylko na jednego, czyli ktoś z pary Wilczej- Gytkjaer miałby siedzieć na ławce – a nawet obydwaj, gdyby Khoblenko wywalczyłby sobie pierwszy skład – uważam za straszne marnotrastwo pieniędzy, które lepiej spożytkować na konkretną 8-mkę.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Wykorzystać atuty

„W tej chwili kadra jest już kompletna, a na wszelkie wzmocnienia za późno, bo po co nam piłkarz nieprzygotowany do sezonu?! Przerabialiśmy już to. Kadra jest mocna, po zeszłorocznych zimowych przygotowaniach widać, że Nenad na wiosenny bój potrafi odpowiednio wytrenować zespół. Problemem jest tylko to, czy wyciągnął wnioski z okresu połowa kwietnia- początek czerwca ub roku, i czy tym razem ten zespół będzie potrafił grać na wysokim poziomie przez całą rundę. Jeśli tak – to o walkę o tytuł możemy być spokojni. Liczę również na to, że po okresie przygotowawczym zespół będzie miał w swoim repertuarze więcej schematów, zwłaszcza w ataku pozycyjnym. Dodatkową motywacją jest setna rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego, a zagraniczni piłkarze powinni zostać przez władze klubu uświadomieni, jaki ten jubileusz jest dla nas ważny. Po słabej jesieni, kiedy oczy bolały od patrzenia na grę Lechitów nadchodzi czas aby pokazali, że jak na polską ligę są naprawdę bardzo dobrymi piłkarzami.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. Kibit napisał(a):

    Żenad chyba nie rozumien jednej rzeczy ,ze to jest Lech Poznań i w tym klubie gra się ofensywnie, ludzie doceniają dobrą ofensywną grę na dwóch napastników a nie chowanie głowy w piasek.Moim zdaniem nic się nie zmieni w podejściu Bjelicy bo jest rycerzem z zakutym łbem. Serafin ani moder sobie nie pograją za wiele bo on nie lubi wystawiać młodych , pomimo nacisków z zarządu on z tym nic nie zrobi. Niestety czeka nas kolejna ciężka runda gdzie będziemy oglądać trałkowanie(dla nie wtajemniczonych granie głównie do tyłu) i zmagania gajosa z samym sobą. Kto rządzi w środku pola ten wygrywa mecz. Ta stara prawda się zawsze sprawdza. Niestety wątpię żeby kalesoniarz albo Gajos podołali temu zadaniu.

    • robson napisał(a):

      Tylko że taktyka na dwóch napastników nie musi wcale oznaczać bardziej ofensywnej gry. Wszystko zależy od charakterystyki tych napastników. Nasza dwójka to raczej typowi egzekutorzy, a do takiego ustawienia przydałby się choć jeden bardziej kreatywny z dobrym rozegraniem. Zobaczymy jakim zawodnikiem będzie ten nowy.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Robson,
      Taki Carlitos. Facet, za instatem, miał najwięcej wypracowanych dogodnych sytuacji bramkowych (kluczowych podań) kolegom. Do tego dorzucił 17 bramek. Kozak. Gdyby nie on, Wisła byłaby się o utrzymanie.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Najwięcej w lidze*

  2. andi napisał(a):

    Kibit..ka, pierdolisz jak potłuczony.

  3. J5 napisał(a):

    Obserwując sukces naszej akademii, coraz wyższe oferowane kwoty za naszych wychowanków, nawet takich ktorzy pół roku pograli w pierwszej drużynie, zastanawiam się czy Lech Poznań czasem nie stanie się ofiarą tegoż swojego sukcesu. W zasadzie każdy młody Lechita wywalczający miejsce w składzie jest dla drużyn zachodnich łakomym kąskiem, i wydaje się jakby menedżerowie prześcigali się w ich ściągnięciu. O ile dobre to jest dla sytuacji finansowej klubu, to dla tej sportowej już niekoniecznie. Nasi wychowankowie wchodzący do pierwszej drużyny, kiedy wywalczą sobie miejsce od razu zaczynają odgrywać wiodącą rolę. Sprzedając takiego piłkarza od razu odczuwamy tego skutki. Odejście Linettego- dziura w środku pola, zwłaszcza na pozycji 8. Odejście Bednarka- pomimo małej ilości straconych bramek elektryczna obrona. Odejście Kownackiego- obniżona jakość w ataku. Tylko odejście Kędziory nie spowodowało żadnych reperkusji, ponieważ zastąpił go inny wychowanek. Jeśli tak ma funkcjonować nasz klub, to zarząd musi nauczyć się łączenia sprzedaży z zastępowaniem zawodnikami o zbliżonej jakości. Powinien powstać plan według którego młodzież byłaby sprzedawana i byłby już wytypowany następca z którym Lech byłby już ” po słowie”, i mógłby z miejsca uzupełnić drużynę. Uniknęlibyśmy wtedy takich sytuacji jak ostatnio z Robertem Gumnym, który powinien odejść według planu, z uwzględnieniem przede wszystkim jego dobra i dalszego rozwoju kariery, a nie dlatego że pojawiła się nagle okazja.Będzie to wymagało tym razem rewolucji w skautingu, który nie jest już tak skuteczny jak niegdyś. Jasne zasady wprowadzania młodzieży powinny być także przy zatrudnianiu szkoleniowców. Wierzę, że wykorzystując kolejne doświadczenia, z czasem zarząd doprowadzi do tego, że Lech stanie się w pełni profesjonalnym klubem

    • Grimmy tel napisał(a):

      @J5,
      Gdyby pieniądze za wychowanków nie były kitrane do kieszeni, ale reinwestowane w drużynę, wtedy nie byłoby problemu natychmiastowej utraty wartości sportowej po ich odejściu. Sprzedajemy wychowanka za określoną kwotę , kupujemy jego zastępcę, w przedziale wiekowym 23-25 lat, za 1/3 tej sumy i jesteśmy do przodu tak finansowo, jak i sportowo. Zarząd chce jednak sprzedać wychowanka, a zastępcę kupić za 1/10 tej kwoty, a najlepiej wypożyczyć z możliwością pierwokupu. Taką strategią jeśli dojdziemy w pożądane miejsce, to odbędzie się to w żółwie tempie….

    • J5 napisał(a):

      @ Grimmy dokładnie, masz rację. Pominąłem tę ważną kwestię: )

    • Lechita62 napisał(a):

      @Grimmy chciałem napisać dokładnie to samo, uprzedziłeś mnie :-)

    • Siódmy majster napisał(a):

      Wszyscy trzej panowie macie absolutną rację.Strategia Kolejorza polegająca na sprzedaży najlepszych wychowanków podobna jest do działań Ajaxu,Dinama Zagrzeb oraz klubów portugalskich i brazylijskich.I nie jest to strategia zła,może doprowadzić do powstania swoistego perpetuum mobile czyli rodzenia się na kamieniu nowych generacji wychowanków sprzedawanych za coraz lepszą kasę.Ale warunek jest JEDEN,ten, o którym piszecie-część kasy z transferów OUT MUSI być wykorzystywana na zakup ukształtowanych gwiazd, w sile wieku i z dobrym mentalem.Do tego trener przez zajebiście duże T.Wtedy wreszcie będą sukcesy sportowe, a i perpetuum mobile ma szansę się ziścić.No kuźwa nie da się inaczej!

    • Kuba1994 napisał(a):

      Ja też się zgadzam, dlatego cieszę się, że Gumny u nas jeszcze zostanie na pół roku. Jako kibic uważam, że mamy z nim więsze szanse na wygranie ligi, a co mi tam za różnica, czy Rutkowscy wezmą sobie do kieszeni teraz 6.5 mln czy inną kwotę po zakończeniu sezonu. Gdyby te pieniądze szły w budowę drużyny (nie mam tutaj oczywiście na myśli, jedynie wzmocnień transferowych oczywiście!), bardziej zwracałbym uwagę na te liczby.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Grimmy, dokładnie, tylko kiedy oni to zmienią, kiedy to w życie wprowadzą, chciałbym by tak od lata zaczęli działać.

  4. Pawel68 napisał(a):

    A stary Rurek obiecał kiedyś,że pieniądze ze sprzedaży będą wracały do drużyny…Wczorajsze info P.S. Lech zarobił w zimie 3,5mln,a wydał 500tys i o czym mamy mòwić i pisać….Cały czas się cofamy!!!

    • Siódmy majster napisał(a):

      No i kuźwa wróciły, nie? Uj ,że tylko 1/7 z tego.Nikt nie obiecywał ile wróci.Powiedzą,że słowa nie złamali ;)

    • Pawel68 napisał(a):

      Nie pamiętam dokładnie jak to powiedział ,ale może ktoś pamięta ,że miały wszystkie zarobione pieniadze wracać w drużynę?