Bliżej Klubu – Karol Klimczak i Piotr Rutkowski ponownie odpowiedzieli na pytania internautów KKSLECH.com

Podczas czwartkowego spotkania władze Kolejorza odpowiedziały na wszystkie najciekawsze zapytania internautów KKSLECH.com wysłane w styczniu na adres: blizejklubu@kkslech.com dzięki którym powstał kolejny odcinek cyklu „Bliżej Klubu”. W nim prezesi Piotr Rutkowski oraz Karol Klimczak odpowiedzieli na blisko 40 pytań kibiców Lecha Poznań dotyczących bliskiej i tej nieco dalszej przyszłości. Odpowiedzi na nie prezentujemy dziś krótko przed startem piłkarskiej wiosny 2018. Zapraszamy do lektury!


W miniony czwartek podczas kolejnego spotkania zarząd klubu odpowiedział na blisko 40 pytań poruszających m.in. sprawy pierwszej drużyny Lecha Poznań, jej kształtu teraz i w przyszłości, finansów klubu czy jego funkcjonowania. Nie zabrakło też odpowiedzi na temat Waszych zapytań o m.in. transfery, akademię, o limit piłkarzy spoza UE, reformę Ekstraklasy i Pucharu Polski czy pytań o skauta zwolnionego z Lecha Poznań na początku stycznia. Zapraszamy wszystkich kibiców do lektury kolejnego odcinka z cyklu „Bliżej Klubu” przypominając, że „KK” to odpowiedź na pytanie udzielone przez Karola Klimczaka a „PR” przez Piotra Rutkowskiego.


1. Jak zarząd ocenia rundę jesienną? Wiele meczów nie dało się oglądać, a seria 5 gier bez wygranej to kpina. O odpadnięciu z dwóch frontów w ciągu tygodnia nawet nie ma co wspominać.

PR:„Czujemy spory niedosyt i rozczarowanie. Cały czas siedzi w nas mecz z FC Utrecht oraz Puchar Polski z którego szybko odpadliśmy. W lidze również mieliśmy kilka słabych meczów, które powinniśmy wygrać. Jesień była dla nas długa, trudna, ale mimo niej dziś z optymizmem podchodzimy do wiosny. Pozytywem po rozczarowującej jesieni jest miejsce w czołówce Ekstraklasy i w realnej walce o tytuł. Już dawno przed rundą wiosenną nie byliśmy w tak dobrej sytuacji, jak teraz. Jesteśmy w dobrej pozycji wyjściowej do ataku, byłem na obozie w Turcji, widziałem jak piłkarze pracowali i jestem przekonany, że wiosna będzie nasza.”

2. Co to za nowa moda wypożyczenia uzupełnień do Lecha? Czego Lech się boi? Może nie ma zaufania do skautów i dlatego nie kupuje piłkarzy?

PR:„Im więcej możemy wypożyczać zawodników tym lepiej i zawsze będziemy chcieli to robić. Zawsze zabezpieczamy się też możliwością wykupu zawodnika. Jaki jest sens wydawania od razu przykładowo kilkuset tysięcy euro i ryzykowania, że zawodnik źle się wkomponuje, nie zagra na miarę oczekiwań? Jeśli możemy wypożyczać piłkarzy, to dla własnego bezpieczeństwa zawsze będziemy chcieli to robić. Przecież jeżeli taki piłkarz się sprawdzi, wówczas zostanie z nami na dłużej.”

3. Majewski, Jevtić, Gajos, Gumny czy Situm mogą latem odejść. Czy zarząd w ogóle bierze to pod uwagę i będzie chciał zatrzymać ich za wszelką cenę? Znów przyjdą puchary, znów czeka nas przebudowa i znów szybko odpadniemy.

PR:„W przypadku Mario Situma mamy opcję jego pierwokupu. Inni zawodnicy mają ważne kontrakty i raczej z nami zostaną. Jeśli latem dobrą ofertę dostanie Darko Jevtić, to być może od nas odejdzie. Póki co mamy bardzo dobry zespół, latem przeprowadziliśmy w składzie rewolucję, którą zimą udało się skorygować i zasilić skład kilkoma nowymi ogniwami. W przyszłym sezonie w pierwszej jedenastce nie powinno już dojść do zbyt wielu zmian. Za pół roku będziemy się wzmacniać, ale nie dojdzie do aż tak wielu ruchów, jak w poprzednim okienku transferowym.”

4. Jaki jest sens próby ściągania trzeciego napastnika skoro z góry wiadomo, że będzie to zawodnik słaby, nieprzygotowany i bez większych szans na grę w tym systemie Lecha. Czy zarząd widzi słabą konkurencję w środku pola?

PR:„Powiało optymizmem (śmiech). Zacznę od środka pola. Po pierwsze Emir Dilaver nie był ostatnio testowany w środku pola, ale grał na tej pozycji z powodzeniem w Austrii Wiedeń pod wodzą Nenada Bjelicy i w Ferencvarosie Budapeszt i o zabezpieczenie tej pozycji jesteśmy spokojni. Po drugie zakładamy, że chcemy dać szansę sprawdzenia się naszemu wychowankowi, który jeszcze niedawno zbierał pochwały na wypożyczeniu. Podobnie sprawa w ostatnich latach wyglądała choćby z Jankiem Bednarkiem i Robertem Gumnym, którzy też wracając z wypożyczeń – zdaniem wielu – mieli być tylko rezerwowymi, a okazali się podstawowymi obrońcami i kluczowymi zawodnikami. My naprawdę bardzo wierzymy w naszych wychowanków. I właśnie dlatego bardzo ważną rzeczą dla nas jest powrót Jakuba Serafina. Ma bardzo udaną jesień na pozycji „6” i „8”. FK Haugesund grał jesienią na dwie klasyczne szóstki i właśnie na tej pozycji go widzimy. Wiosną będzie rywalizował o miejsce w składzie z Łukaszem Trałką, Emirem Dilaverem, Maciejem Gajosem, Radosławem Majewskim, Jakubem Moderem czy Mihaiem Radutem. Rywalizacja w tej strefie boiska jest bardzo duża.”

„Co do graczy ofensywnych. Zimą odeszli od nas Dawid Kurminowski (wypożyczenie), Deniss Rakels i Nicki Bille Nielsen. A trzeci napastnik w rywalizacji w takim klubie jak Lech jest niezbędny. Wyobraźmy sobie sytuację – odpukać w niemalowane – że któryś z dwóch łapie kontuzję, zostanie wykluczony za kartki, nawet na 2-3 mecze. I co? Dlatego trzech atakujących to niezbędna liczba. Do rywalizacji wypożyczyliśmy Oleksiya Khoblenko i chcemy wypożyczyć kolejnego napastnika. Nawet jeśli miałby nie zagrać!”

5. Pytanie odnośnie wydanych pieniędzy w letnim okienku transferowym. Latem podaliście Panowie sumę pieniędzy równą lub zbliżoną do 3 milionów euro. Na co składa się ta suma? Chcę dokładnie wiedzieć na jakiej zasadzie wyliczyliście? Czy zarząd dodał do tego kontrakt opłacany przez cały okres umowy, opłaty dla pośredników, kwotę wykupu itd.

PR:„W tej sumie są kwoty transferowe, premie za podpis i prowizje dla menadżerów. W kwocie 3 mln euro nie ma wynagrodzeń dla samych piłkarzy. Latem dołączyło do nas aż 10 zawodników, a każde wypożyczenie było płatne. Wszyscy mieli jesienią szanse pokazania swoich umiejętności i nie każdy ją wykorzystał. Na przykład Deniss Rakels.”

6. Czy z perspektywy czasu zarząd nie uważa, że niektóre letnie transfery zostały przeprowadzone zbyt pochopnie przez co wyglądają bardziej ilościowo niż jakościowo?

PR:„Dwóch, trzech piłkarzy w ogóle nie przyszłoby do Lecha gdyby nie gra na trzech frontach. Już 29 czerwca graliśmy pierwsze spotkanie w tym sezonie, byliśmy wtedy daleko do porozumienia m.in. z Rafałem Janickim czy Thomasem Rogne, dlatego w bardzo szybkim tempie wzięliśmy choćby Vernona De Marco. Jego ściągnięcie było zabezpieczeniem tyłów, gdzie Argentyńczyk mógł grać na trzech pozycjach. Z perspektywy czasu można mówić, że Rakels czy De Marco nie powinni tutaj przyjść. To były jednak nasze pierwsze transfery po to, by 29 czerwca po odejściu innych piłkarzy miał kto grać.”

7. Na jakie konkretne pozycje są w tej chwili oglądani piłkarze przez skautów? Czy są znane pozycje, które latem Lech koniecznie będzie chciał wzmocnić?

PR:„Mamy wytypowane cztery pozycje, które chcemy wzmocnić latem. Oczywiście obserwujemy też potencjalnych nowych zawodników Kolejorza. Wytypowanie konkretnych pozycji wynika z kilku zmiennych. Analizujemy na naszą kadrę, oceniamy je potencjał transferowy, bierzemy pod uwagę wokół których zawodników może pojawić się zainteresowanie w danym okienku oraz – oczywiście – kto daje nam jakość na boisku a kto już nie. W kontekście wzmocnień letnich działamy już teraz.”

8. Kogo pomysłem było ściągnięcie z powrotem Jakuba Serafina? Nie byłoby lepiej, by regularnie grał w Norwegii niż grzał u nas ławkę? Nie wierzę, że NenadBjelica na niego postawi.

PR:„Często zderzamy się z dwoma skrajnymi opiniami. Dlaczego nie grał ten doświadczony i po co go braliśmy? Lub dlaczego nie gra wychowanek, skoro go mamy na tej pozycji w rywalizacji? Trzeba umiejętnie to wyważyć, a mamy w tej sprawie już doświadczenie z Jankiem Bednarkiem i Robertem Gumnym. Polecam wszystkim przeanalizować, jak wyglądał Jakub Serafin w Norwegii na pozycji defensywnego pomocnika. Bardzo dobrze spisywał się w odbiorze piłki, dobrze radził sobie w piłce fizycznej i dzięki grze w Skandynawii sporo się nauczył. Poprawił te elementy, które u niego szwankowały. Sam Nenad Bjelica był zwolennikiem dania szansy Kubie. Widział go w Norwegii i profiluje go na pozycji numer „6”. Cieszymy się, że wraca do nas wychowanek, który grał bardzo dobrze w lepszej drużynie niż Podbeskidzie czy GKS do których wcześniej wypożyczaliśmy piłkarzy.”

„FK Haugesund chciało wykupić Jakuba Serafina na co my się nie zgodziliśmy, ponieważ naprawdę w niego wierzymy. Jest w takim wieku, że musi wykorzystać szansę gdy ją otrzyma. W przeszłości Marcin Kamiński wskakiwał do składu za Manuela Arboledę, Tomasz Kędziora za Kebbę Ceesaya, a Karol Linetty za Rafała Murawskiego. Tak jest i teraz. Jakub Serafin musi na tyle dobrze pracować, by w razie problemów innych pomocników wejść na boisko i pokazać, że zasługuje na grę w Lechu.”

9. Kto tak naprawdę odpowiada w Lechu za transfery? Prezes Klimczak, prezes Rutkowski, rada nadzorcza czy szef skautów? Klubem interesuje się jeszcze Jacek Rutkowski?

PR:„Komitet transferowy składa się obecnie z czterech członków. To Karol Klimczak, Piotr Rutkowski, Tomasz Wichniarek i Nenad Bjelica. Prezes Jacek Rutkowski cały czas jest w radzie nadzorczej, której jest przewodniczącym, kontroluje pracę zarządu, ale nie znajduje się w komitecie transferowym. Jest bardzo mocno zaangażowany emocjonalnie w życie klubu, czasem mówimy że aż za bardzo, bo trochę boimy się o jego zdrowie. Ogląda każdy mecz, jak może to pojawia się na Bułgarskiej.”


10. Jak oceniają Panowie pracę Nenada Bjelicy, która jest delikatnie mówiąc – słabo efektywna i jak wygląda sprawa z jego kontraktem? Żegnamy się po sezonie bez względu na wyniki?

KK:„Trener ma kontrakt do końca czerwca i ta umowa na pewno zostanie wypełniona. Mamy opcję przedłużenia jej o kolejny rok.”

PR:„Jesteśmy zadowoleni z pracy jaką wykonuje trener, choć fakt że odpadliśmy z Pucharu Polski i europejskich pucharów bardzo nas dotknęły. U trenera Bjelicy widzimy siłę i parcie na sukces, a ten jest jeszcze możliwy do osiągnięcia w tym sezonie. Widziałem, jak zespół pracuje w Belek, obóz zakończył się bez urazów, obciążenia tej zimy zostały jeszcze bardziej podkręcone, co jest dla nas bardzo ważne. Trener Nenad Bjelica ma jasny cel, którym jest zdobycie tytułu Mistrza Polski.”

11. Skauting trenerów w Lechu wciąż działa? Czy klub obserwuje już potencjalnych kandydatów i czy są to kandydaci zagraniczni czy też z polskiej ligi?

PR:„Skauting trenerów cały czas działa, zarówno w Polsce jak i za granicą. To bardzo interesujący element rynku piłkarskiego, bo jest on znacznie mniejszy niż ten zawodniczy. Pośród szkoleniowców zwracamy uwagę przede wszystkim na ich umiejętności w zarządzaniu zespołem, sprawdzamy czy są konsekwentni w tym co robią, analizujemy preferowany styl gry, umiejętność (albo może odwagę?) stawiania na młodzież, wprowadzani ich itd.”

12. Czy ten fatalny skaut był na wylocie i specjalnie udzielił takiego wywiadu, by móc szybciej odejść? czy został wyrzucony dopiero po tym wywiadzie? Czy Lech jest zabezpieczony pod względem bezpieczeństwa nazwisk na listach transferowych? Czy zwolniony skaut może użyć tych nazwisk w nowej pracy?

PR:„Pod tym względem jesteśmy zabezpieczeni i absolutnie nic nam nie grozi.”

13. Kto zastąpi zwolnionego z klubu skauta i jaki jest sens zatrudnienia Czesława Owczarka skoro on sam przyznawał w wywiadzie, że się na tym nie zna i dopiero będzie uczył się tego fachu. Nie lepiej byłoby zatrudnić w tym dziale fachowców?

PR:„Skauting jest stale wzmacniany podobnie zresztą jak zwiększany jest jego budżet. Cieszymy się, że niedawno do tego działu dołączyli Andrzej Juskowiak i Jarosław Araszkiewicz. Teraz nasz zespół zasilił Czesław Owczarek, który był piłkarzem, trenerem, a takie doświadczenie jest bardzo pożądane w skautingu. Nasz zespół złożony jest z różnych osobowości, co pozwala na szerokie „spojrzenie” na zawodników, których poszukujemy. Niedługo do skautingu dołączy też kolejny skaut. Będzie to osoba związana już wcześniej z Lechem.”

14. Czy Lech Poznań obserwuje w ogóle polski rynek i polską Ekstraklasę pod kątem transferów? Czy zupełnie dał sobie spokój z Ekstraklasą w której inne kluby żądają zbyt dużych pieniędzy za swoich piłkarzy?

PR:„Wszystkie poszukiwania i obserwacje piłkarzy zawsze zaczynamy od Ekstraklasy. Wyciągnęliśmy z niej choćby Matus Putnockiego, Macieja Gajosa, Macieja Makuszewskiego, Rafała Janickiego czy ostatnio Piotra Tomasika. Bardzo trudno jest sprowadzić dobrego zawodnika z polskiej ligi, w szczególności ofensywnego. Przykładem jest choćby Fedor Cernych, którego Jagiellonia wolała sprzedać do Rosji.”

15. Dlaczego Lech przestał stawiać na młodzież? Nenad Bjelica nikogo nie wprowadził (Roberta Gumnego wprowadził Urban), rzadko kiedy zabiera wychowanków na ławkę i sprawia wrażenie jakby utalentowanych juniorów miał po prostu za słabych piłkarzy.

PR:„Nie do końca zgadzam się z tą opinią. Warto pamiętać, że Nenad Bjelica uratował choćby Dawida Kownackiego, który chciał już nawet iść na wypożyczenie do Wisły Płock czy na dobre postawił na Jana Bednarka. To pod jego skrzydłami świetnie rozwija się teraz Robert Gumny. Młodzi na pewno będą wchodzić do zespołu.”

16. Co z kończącymi się umowami zawodników w tym i przyszłym roku (czerwiec 2019)? Kilku takich jest i stąd pytanie, czy zarząd rozmawia już z nimi w sprawie przedłużenia kontraktów? Na przykład z Trałką (30.06.2018), Putnockim, Buriciem, Majewskim i Gajosem?

PR:„Putnocky, Burić i Majewski mają ważne kontrakty do czerwca 2019 roku. Mają więc dużo czasu, by pokazać na boisku, że warto z nimi podpisać nowe umowy. Z kolei kontrakt Łukasza Trałki przedłużył się już automatycznie i również jest ważny do czerwca 2019. Maciej Gajos dwa miesiące temu otrzymał za to ofertę przedłużenia umowy.”

17. Czy zarząd rozważa może ściągnięcie doświadczonego piłkarza, który kiedyś grał sporo za granicą w dobrych klubach? Taki zawodnik mógłby pomóc młodym piłkarzom w rozwoju, przyciągnąć uwagę na klub w mediach i więcej ludzi na stadion.

PR:„Nie będzie u nas piłkarzy pokroju Eduardo, czy Ljuboi. Mamy inną strategię. Zanim każdy wychowanek odejdzie za granicę, mówiąc pół żartem pół serio, musi złożyć obietnicę, że wróci jeszcze do Lecha. Tacy zawodnicy jak Kamiński, Kownacki czy Linetty zbierają teraz doświadczenie za granicą, kibicujemy im by odnosili jak największe sukcesy, by wrócić do Lecha Poznań jako liderzy i przyszli kapitanowie. Wówczas w końcu dojdziemy do momentu w którym doświadczeni wychowankowie będą pomagali młodszym wychowankom wchodzić do zespołu – powstanie niebiesko-biała sztafeta pokoleń. Na boisku w barwach Lecha grać będą w znacznej liczbie Polacy i co najważniejsze – wychowankowie, dla których Bułgarska będzie jak drugi dom.”

18. Co skłoniło władze do podpisania tak długiego kontraktu z Piotrem Tomasikiem? Piłkarz wiekowy, po kontuzji i z jednym dobrym sezonem w życiu. To chyba przesada.

PR:„Zanim podpisaliśmy umowę z Piotrem Tomasikiem bardzo dobrze go przebadaliśmy. Jest bardzo dobrze przygotowany fizycznie, wybiegany i nie ma żadnych przeciwwskazań, by podpisać z nim długi kontrakt. Tomasik to Polak, doświadczony zawodnik, który wiedzą będzie mógł się dzielić z innymi, młodszymi piłkarzami. Jego zadaniem jest naciskać na Volodymyra Kostevycha, który w końcu ma rywala i walka o miejsce w składzie wreszcie nabrała na tej pozycji na intensywności.”

19. Dlaczego pozbywamy się najlepszych zawodników po niecałych dwóch latach gry w Lechu, gdy jeszcze niczego z klubem nie osiągnęli?

PR:„Zanim z klubu odeszli Tomasz Kędziora, Dawid Kownacki czy Karol Linetty zdobyli wcześniej Mistrzostwo Polski. Cała trójka rozegrała w Lechu razem ponad 300 meczów. Wyjątkiem był Jan Bednarek, którego przy takiej propozycji nie można było siłą zatrzymać. Inaczej wyglądała sytuacja z Robertem Gumnym. Od początku nie byliśmy zwolennikami tego transferu w tym momencie. Jesteśmy zadowoleni, że nie odszedł, ma walczyć z Lechem o mistrzostwo. Dla Gumy nadejdzie jeszcze dobry moment na zmianę klubu.”

„Cały czas możemy być zadowoleni, że udaje nam się utrzymać Darko Jevticia, który mógł odejść latem i zimą. Gdyby ktoś zaoferował za niego 5 mln euro, to wtedy nie można byłoby go zatrzymać. W tej chwili traktujemy Darko Jevticia jako najlepszego piłkarza i ten zawodnik ma nas wiosną poprowadzić do tytułu Mistrza Polski.”


20. Ile Lech zarobił na sprzedaży Lasse Nielsena, Abdula Aziza Tetteha i wypożyczeniu Nickiego Bille Nielsena? Czy klub otrzymał już wszystkie pieniądze ze sprzedaży zawodników latem? Na co je przeznaczy?

PR:„Cała trójka odeszła z klubu na zasadach transferu definitywnego. Za Lasse Nielsena i Nickiego Bille dostaliśmy bardzo mało i traktujemy te ruchy raczej jak transfery bezgotówkowe. Transfer Abdula Aziza Tetteha był już większy. Aby dać wyobrażenie o tej kwocie mogę zdradzić, że po odliczeniu procentów dla poprzedniego klubu, prowizji itd. być może za te pieniądze wykupimy Mario Situma.”

21. Jakie inwestycje planuje klub na najbliższe lata? (boiska, budynki klubowe, akademia)

PR:„Niedawno powstał balon, sztuczne boisko we Wronkach, a wkrótce wybierzemy też projektanta, który stworzy projekt nowego centrum treningowego we Wronkach. W ciągu 1,5 roku powinny ruszyć prace, które pochłoną kilkadziesiąt milionów złotych. Ponadto jedno z boisk treningowych przy Bułgarskiej zyska podgrzewaną płytę, którą mamy na razie tylko na boisku ze sztuczną trawą. Zakupiliśmy również lampy solarne, które pokrywają 35-40% głównej płyty stadionu.”

KK:„Ostatnio na inwestycje wydaliśmy około 10 milionów złotych. Teraz wydamy znacznie więcej pieniędzy. To dowód na to, jak silnym klubem jest Lech. W wielu innych klubach Ekstraklasy myśli się o tym, jak zapłacić piłkarzom pensje podczas gdy my o tego typu sprawach myślimy z dużym spokojem, za to w cały czas rozwijamy się i poprawiamy infrastrukturę.”

22. Co z tym muzeum? Czas ucieka, efektów nie widać.

KK:„Mamy wybraną lokalizację na stadionie, już jakiś czas temu powstały pierwsze wizualizacje. Podpisaliśmy umowy z dwoma doświadczonymi firmami projektowymi, które w oparciu o naszą wiedzę i potrzeby przygotują scenariusz wystawy, zaprojektują ją również pod względem możliwości wykorzystania nowoczesnych technologii ekspozycji. To dla nas kolejny bardzo duży projekt, którego budżet może zdecydowanie przekroczyć ten na lokomotywę (ponad 1,5 mln zł).”

23. Jaka jest w tej chwili maksymalna kwota, którą zarząd mógłby wydać na nowego zawodnika gdyby był w 100% pewien do jego umiejętności?

KK:„Przy każdym transferze można się pomylić i zdarza się to nawet największym. Wolimy wziąć przykładowo czterech piłkarzy niż jednego za 2 miliony euro. Stać nas, by wydać na jednego zawodnika tyle pieniędzy tylko wtedy będziemy mieli 7 czy 8 piłkarzy na boisku. Jeden drogi gracz nie pociągnie Lecha Poznań do mistrzostwa skoro nie będzie miał z kim współpracować na boisku. Do tego potrzeba drużyny.”

PR:„Dywagacje na ten temat są bardzo trudne, bo to rynek najczęściej determinuje te kwoty. Rozglądamy się za zawodnikami, w których przede wszystkich widzimy potencjał na rozwój w naszych barwach. To, czy piłkarz jest drogi w zakupie i chce dużo zarabiać wcale nie musi oznaczać, że będzie najlepszy na boisku.”

24. Jak wygląda współpraca z akademiami LFPA w tak odległych miastach jak Rzeszów czy Londyn? Czy zawodnicy tam grający są monitorowani? Czy jakieś talenty z tych miejscowości trafiły do akademii we Wronkach?

PR:„Oddziały LPFA w Londynie, czy Rzeszowie to przede wszystkim okazja dla dzieci, by były bliżej języka polskiego i Lecha. To projekt w którym uczestniczyć mogą wszyscy młodzi ludzie, nie tylko ci najbardziej wyróżniający się. W ten sposób dbamy o ich rozwój, zdrowie, a przy okazji tworzy się poczucie przywiązania do Lecha i jego wartości. Oczywiście, szkolenie oparte jest o jeden wspólny system klubu, a dzieci są stale monitorowane. W strukturach wiodących akademii z rocznika 2009 i 2010 znajdują się obecnie dzieci w stu procentach wyselekcjonowane przez skauting właśnie LPFA.”

25. Do prezesa Klimczaka: Wiadomo już, jak będzie wyglądała liga w nowym sezonie? 16 drużyn bez podziału punktów czy 18 zespołów? Wiadomo, kiedy zostanie rozegrana 1/16 Pucharu Polski skoro w tym terminie będą teraz mecze w europejskich pucharach?

KK:„15 lutego spotkanie ma Rada Nadzorcza Ekstraklasy, a dzień później jest spotkanie wszystkich klubów Ekstraklasy. To okazja by po raz kolejny porozmawiać o kształcie ligi w kolejnym sezonie. Dla nas najważniejszym kryterium jest możliwość jak najszybszego zakończenia sezonu ligowego, by piłkarze reprezentujący polską piłkę klubową w Europie mieli czas na wypoczynek i przygotowanie do kolejnych rozgrywek. Z drugiej strony nie możemy zapominać o wymaganiach telewizji. Są trzy pomysły na reformę ligi. To system ESA 37 bez podziału punktów, ESA 34 (18 klubów) i ESA 30 (16 klubów). Każdy z nich ma swoich zwolenników oraz przeciwników.”

26. Jak tam plan 2020? Czas ucieka, a żadnego ważnego trofeum nie widać. Jak zarząd wyobraża sobie przyszłość jeśli nie daj Boże w maju znów nie uda się zdobyć Mistrzostwa Polski?

PR:„Nadal będziemy pracować nad tym, by w kolejnym sezonie zdobyć tytuł mistrzowski, tylko mówimy o scenariuszu ze złym zakończeniem, a takiego nie zakładamy. Chcemy być najlepsi i w drugiej połowie maja świętować na wspólnej fecie. Lech dziś jest takim klubem, który już przez najbliższe lata, dziesięciolecia, a może i jeszcze dłużej będzie miał zawsze walczyć o najwyższe cele. To się nie zmieni. Proszę jednak pamiętać, że strategia (o którą pada pytanie) to przede wszystkim kierunek naszej pracy i nie dotyczy tylko sfery sportowej pierwszej drużyny. To również nasz pomysł na akademię, działania sponsorskie, marketingowe, czy jeszcze inne. Dzięki niej każdy pracownik klubu ma rozumieć gdzie się znalazł i czym jest jego praca. Strategia pomaga też nam spojrzeć wstecz na moment, w którym ją przyjmowaliśmy i porównać jak wiele się w Lechu od tej pory zmieniło jeśli chodzi o budżet, akademię, infrastrukturę, komunikację itd. Dzięki temu widzimy, że cały czas się rozwijamy w wielu obszarach. I sprawia, że chcemy stawiać sobie kolejne, ambitne cele.”

27. Co według władz Lecha Poznań jest największym atutem przed rundą wiosenną i co może mieć największy wpływ na zdobycie Mistrzostwa Polski? Gdzie jesteśmy najmocniejsi?

PR:„Naszym największym atutem jest szeroki i zgrany skład. Jesienią zgrywaliśmy się, a zimą nie opuścił nas nikt z pierwszej jedenastki. Zimą wzmocniliśmy rywalizację na poszczególnych pozycjach co jest bardzo ważne. Już w sparingach było widać, jak ciekawie wygląda w Lechu rywalizacja. Tacy zawodnicy jak Vujadinović i Barkroth dadzą wiosną znacznie więcej. Poza zabiegiem, który przeszedł Matus Putnocky zimą nie mieliśmy żadnych problemów zdrowotnych, kontuzji, a na dodatek nowi piłkarze bardzo szybko aklimatyzują się w naszej drużynie.”

28. W jaki sposób Lech chce przyciągać do klubu nowych sponsorów skoro sukces osiąga tak rzadko? Żaden nowy inwestor nie jest brany pod uwagę?

KK:„Sukces sportowy jest bardzo ważny w przyciąganiu sponsorów, ale gdyby był najważniejszy, to nie pozyskalibyśmy żadnego od lata 2015 roku. Liczy się znacznie więcej. To siła klubu, jakość współpracy, relacje, liczą się kibice, marka klubu, emocje z nim związane. Liczy się także to, jak klub jest prowadzony i zarządzany. Mamy szereg przykładów współpracy z firmami, które zaczynały sponsoring z niższego pułapu, a teraz mają swoje logo na koszulce, zarówno froncie, rękawku, czy spodenkach. Cieszy nas, że nie zdarzają się już sponsorzy, którzy odchodzą po jakimś czasie. Zdecydowana większość jest z nami od wielu lat, kibicują nam i deklarują chęć pozostawania na jeszcze dłużej.”

29. Co z europejskimi pucharami latem? Gramy na serio? czy traktujemy je w stylu „może się uda”? Po reformie szanse Lecha na grupę Ligi Europy są małe. Łatwiej będzie awansować do niej przez eliminacje do Ligi Mistrzów.

KK:„Wiemy, że poprzez eliminacje do Ligi Mistrzów jest łatwiej dostać się do fazy grupowej choćby Ligi Europy. Mimo reformy wchodzącej w życie latem bardzo poważnie będziemy traktować puchary jeśli wiosną do nich awansujemy. Zdajemy sobie sprawę, że już we wczesnych fazach kwalifikacyjnych będą ciekawi marketingowo rywale, ale trudni do przejścia sportowo. Czy to nas zniechęca? Skądże znowu, bardzo chcemy w nich grać przez całą jesień.”


30. Ponieważ na mecz mam ok. 120 km i droga z dotarciem na stadion zajmuje ok. 3 h w jedną stronę, to czy jest możliwość urozmaicenia gastronomii i innych atrakcji wokół stadionu po meczu kiedy z parkingu nie idzie wyjechać?

KK:„Staramy się, aby przed meczami i po ich zakończeniu atrakcji wokół oraz na INEA stadionie było coraz więcej. Chcemy, by nasz obiekt był coraz atrakcyjniejszym miejscem do spędzania wolnego czasu i właśnie dla takich kibiców ciągle chcemy poprawiać infrastrukturę w tym catering, czystość czy parkingi.”

31. Czy klub ma przede wszystkim finansowe możliwości, aby najlepszych wychowanków z akademii zatrzymać? Latem odszedł od nas Olaf Kobacki i dochodzą słuchy, że latem akademię opuszczą kolejni.

PR:„Nie ma w piłce drogi na skróty. Olaf Kobacki wybrał drogę, by szybciej być na takim poziomie jak Karol Linetty. Tylko czy Karol Linetty też szedł taką drogą i w wieku kilkunastu lat opuścił Lecha? Niestety nie brakuje przykładów i historii, które są najlepszymi dowodami na to, że nie jest łatwo przebić się za granicą zawodnikom, którzy szybko wyjeżdżali z Polski lub po prostu nie chcieli nam zaufać. Gdzie są teraz tacy piłkarze jak Kozak, Frąckowiak czy Janicki? Swego czasu wybrali drogę na skróty, a najczęściej doradzali im ją… agenci, czyli ci, którzy powinni dbać właśnie o interes swoich podopiecznych. W rzeczywistości niszczyli im kariery. Z Polski w ciągu roku wyjeżdża nawet i setka młodych chłopaków, którzy później niestety przepadają. Przebić udało się nielicznym. W zasadzie mogę wymienić od ręki tylko Szczęsnego, Zielińskiego i Krychowiaka. Chciałbym też zwrócić uwagę na to, że na przestrzeni kilkunastu-kilkudziesięciu miesięcy regularnie finalizowaliśmy kolejne umowy z naszymi wychowankami, o czym zresztą za każdym razem natychmiast informujemy.”

32. Czy zarząd zmienił już zdanie na temat limitu graczy spoza z UE? Od razu widać, że ten śmieszny limit przeszkadza Lechowi, natomiast inne kluby również skutecznie go omijają. Czy nie lepiej byłoby wprowadzić nowy limit np. wychowanków na boisku?

KK:„Z taką minimalną liczbą wychowanków pewnie nie byłoby u nas żadnego problemu. Ale uważamy, że zdecydowanie bardziej stymulujące do stawiania na młodzież w innych klubach będą… pieniądze z tytułu praw telewizyjnych. Mówiąc w skrócie – dzieląc ten ogromny tort należałoby wydzielić jego część i na podstawie konkretnych rozwiązań nagradzać tych, którzy szkolą i dają szanse wychowankom. W sprawie limitu graczy spoza UE rozmawiamy z PZPN i niewykluczone, że dojdziemy do kompromisu. Być może za jakiś czas ten limit zostanie trochę zwiększony.”

33. Pytanie do Pana Klimczaka – dot. praw telewizyjnych do Ekstraklasy. Czy nie uważa Pan, że małe zainteresowanie sponsorów piłką nożną w wydaniu klubowym (w przeciwieństwie do reprezentacji) wynika z faktu, że dostęp do transmisji jest ograniczony tylko do płatnej telewizji. Być może wyodrębnienie pakietu 1 spotkania na kolejkę dla telewizji otwartych, dostępnych np. w telewizji naziemnej, zwiększyłoby zainteresowanie. Mam na myśli telewizje takie jak Polsat, tvn, tvp. Być może hitowe spotkanie w najlepszym czasie antenowym przyciągnęłoby większą widownię a w konsekwencji i sponsorów. Aktualnie Ekstraklasa nie jest prawie w ogóle obecna w takich programach – przez to też nie jest obecna w świadomości zwykłych ludzi. Tymczasem o meczach reprezentacji można się dowiedzieć z wyprzedzeniem poprzez liczne zapowiedzi, wstawki, itp. które telewizje same przygotowują i puszczają jednocześnie nakręcając atmosferę.

KK:„Harmonogram prac jest rozpisany i te prace od początku kadencji w Radzie Nadzorczej trwają. Którakolwiek telewizja, która wykupi prawa jest zainteresowana, by poprzez abonamenty odzyskać zainwestowane pieniądze, zarobić na tym. Tak się składa, że akurat jeden czy dwa mecze w otwartej telewizji w ciągu weekendu zależą tylko od sublicencji. Ale jest coś ważniejszego. W przetargu chcemy określić łatwość dostępu do piłki ligowej na różnych nośnikach. Zależy nam na tym, by mecze Ekstraklasy było można oglądać w telewizji, na smartfonie czy na komputerze, nie tylko będąc abonentem danej platformy telewizyjnej, ale również za pośrednictwem choćby VOD. Trzeba jednak pamiętać, że bez względu na to, kto kupi prawa będzie chciał prezentować mecze w kanałach zamkniętych i na tym zarabiać.”

34. Kiedy będzie kolejny audyt? Jest już znana data?

KK:„W tym roku mijają 2 lata od ukazania się pierwszego audytu i zgodnie z zapowiedzią jesienią zostanie opublikowany kolejny. Do jego tworzenia przystąpimy jesienią. Z końcem czerwca zamknie się rok obrotowy, należy domknąć wszystkie sprawy formalne i wówczas rozpoczniemy współpracę z biegłym rewidentem. Ostatnie prace trwały dość długo, bo też nie od razu otrzymaliśmy pytania od kibiców.”

35. Czy zarząd uważa za błąd chwalenie się wielkością budżetu i otrzymaniem całej kwoty za Bednarka? Wiadomą sprawą jest, że teraz wielu kibiców będzie wymagało większych wydatków klubu głównie na transfery.

KK:„Jesteśmy najbardziej otwartym i transparentnym klubem w Polsce. To jest potrzebne Lechowi i to jest potrzebne kibicom po to, by budować pozytywne, dobre relacje. Sympatyków Lecha interesuje wszystko co jest związane z klubem, czego zresztą dowodzi również ten wywiad. To i sport i finanse i inwestycje. Nie żałujemy otwartości czy zdradzania, jak wygląda budżet, ile on wynosi i z czego się składa.”

36. Przykład. Jest piłkarz, który ma ofertę z Lecha, Legii, Lechii i Wisły? Jak zarząd namówiłby takiego zawodnika do przyjścia do Poznania? Co by mu zaoferował? (nie mam na myśli większych pieniędzy).

PR:„Naszym największym atutem jest cykliczna walka o najwyższe cele co sezon, stabilizacja w wynagrodzeniach, brak chaosu w klubie, pracowitość, pokora w klubie, jego renoma, baza treningowa i coroczna walka w europejskich pucharach. Mamy również zdecydowanie najlepszych kibiców.”

37. Ile klub rocznie wydaje na skauting oraz na skauting młodzieży? Czy w najbliższym czasie zamierza wzmocnić te dwa ważne działy lub wprowadzić jakieś nowości?

PR:„Co roku przeprowadzamy nowe inwestycje. Dział skautingu młodzieżowego został powiększony, pracuje w nim obecnie kilka osób, jest nowy szef skautingu, który wspiera Tadeusza Jarosa. Regularnie zaopatrujemy dział skautingu seniorskiego w nowe oprogramowanie, licencje, dochodzą do niego nowi ludzie dzięki czemu jego rozwój stale jest zauważalny.”

38. Czy w razie mistrzostwa w maju zarząd zamierza zainwestować latem pieniądze w konkretne wzmocnienia przed walką w europejskich pucharach? Chyba nikt nie ma wątpliwości, że ta kadra nie poradzi sobie w Europie lub znów na 3 frontach.

PR:„Po pierwsze – jeżeli zdobędziemy w maju mistrzostwo, to będzie oznaczało, że latem 2017 roku zrobiliśmy konkretne i dobre wzmocnienia. A po drugie wystarczy przeanalizować kilka ostatnich lat w okresie okienek transferowych w naszym wykonaniu. Zawsze wzmacniamy zespół i rywalizację na poszczególnych pozycjach. I teraz też tak będzie.”


Poprzednie materiały zrealizowane w ramach cyklu „Bliżej Klubu”:

Robert Gumny. Wychowanek z Łazarza u progu kariery, który od początku nie miał w Lechu łatwo – Wychowanek Kolejorza w rozmowie z KKSLECH.com opowiada m.in. o trudnych początkach w Lechu Poznań przez jednego z trenerów, wpływie ojca na karierę, o pobycie w Bielsku czy o nieco nietypowym sposobie koncentracji przed meczami.

Karol Klimczak i Piotr Rutkowski ponownie odpowiedzieli na pytania internautów KKSLECH.com – Zarząd odpowiedział na ponad 40 pytań wysłanych do nas wcześniej przez kibiców Lecha Poznań. Poruszono m.in. kwestię budżetu klubu, kontraktów piłkarzy, transferów, wydatków na zakup zawodników, kadry pierwszej drużyny w której jest coraz więcej obcokrajowców czy wprowadzania wychowanków.

Paweł Tomczyk. Piłkarz, który nie chce przejść drogi Bednarka, fanatyk Lecha z Kotła i szybkościowiec czekający na prawdziwą szansę – Wychowanek Kolejorza wychowany na osiedlu Kopernika w Poznaniu w rozmowie z KKSLECH.com opowiada m.in. o miłości do klubu, pirotechnice, fanatyzmie, marzeniach związanych z Lechem czy sportowych celach na przyszłość.

Karol Klimczak i Piotr Rutkowski kolejny raz odpowiedzieli na pytania internautów KKSLECH.com – Zarząd odpowiedział na ponad 40 pytań wysłanych do nas wcześniej przez kibiców Lecha Poznań. Władze odpowiedziały na rozmaite pytania dotyczące m.in. obecnych i przyszłych transferów, celów na wiosnę 2017, zdradziły plan obchodów 95-lecia, poruszyły temat strategii czy wychowanków.

Tomasz Kędziora jakiego nigdy nie znaliście. Chłopak wychowany na muzyce Peji pomału dążący do spełnienia marzeń – Jeden z kapitanów Kolejorza w rozmowie z KKSLECH.com opowiada m.in. gdzie i jak spędza wolny czas, o czym marzy, jakie ma plany na przyszłość, o Euro U-21 w Polsce czy o kibicowskich oprawach z użyciem pirotechniki.

Jan Bednarek jakiego dotąd nie znaliście. Piłkarz będący także kibicem, który twardo stąpa po ziemi – Wychowanek Kolejorza w rozmowie z KKSLECH.com opowiada m.in. o sobie, o swoich początkach w Lechu, kibicowaniu mu od małego, najmilszych momentach w Poznaniu czy o niedalekiej przyszłości.

Karol Klimczak i Piotr Rutkowski odpowiedzieli na pytania internautów KKSLECH.com – Zarząd odpowiedział na blisko 40 pytań wysłanych do nas wcześniej przez kibiców Lecha Poznań. Władze odpowiedziały na rozmaite pytania dotyczące m.in. finansów, budżetu, stadionu, drużyny, kar dla piłkarzy, trenera czy inwestora.

Dział skautingu Lecha Poznań. Poznajcie go od środka – Szef skautów Kolejorza, Tomasz Wichniarek zdradza informacje na temat bardzo ważnego działu w tym kierunki obserwacji, sposoby obserwacji piłkarzy czy przedstawia osoby w nim pracujące.

Prezentacja multimedialna, spacer, mecz z trybun. Tak Lech wita potencjalne nowe nabytki – W unikalnym artykule szef skautingu zdradza kulisy, jak wygląda przywitanie potencjalnego nowego piłkarza w Poznaniu i co ogląda zawodnik zanim przyleci na Bułgarską.

Nieudane transfery Muhameda Keity i Denisa Thomalli zapoczątkowały zmianę strategii Lecha Poznań – Szef działu skautingu Lecha Poznań, Tomasz Wichniarek opowiada o zmianach w sposobie obserwacji zawodników. Klub coraz większą uwagę przykuwa do charakteru piłkarzy i ich codziennego życia.

Zarząd o kryzysie: „Za mocne pompowanie się na FC Basel. Skorża stracił szatnię” – Piotr Rutkowski i Karol Klimczak tłumaczą przyczyny kryzysu Lecha Poznań jesienią 2016 roku zdradzając co według nich było powodem zapaści drużyny.

Napastnik nie jest priorytetem. Rutkowski: „Potrzeba więcej goli i asyst pomocników” – Wiceprezes Lecha Poznań, Piotr Rutkowski zdradza transferowe cele Lecha Poznań na lato 2016 zdradzając, że nowy napastnik nie przyjdzie do klubu.

Lech prosi o więcej zaufania do młodzieży – Zarząd Kolejorza prosi o więcej zaufania i wsparcia dla wychowanków Lecha Poznań wyrażając swoje niezadowolenie z tego, jak Marcin Kamiński został potraktowany przez kibiców podczas ostatniego meczu sezonu 2015/2016.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 91

  1. anonimus napisał(a):

    Zero moich pytań które wysłałem na maila kkslech ale trudno. Martwi przewijające się w tekście ew odejście Darko Jevtica w lecie. 5 mln euro za Niego to frytki dla zachodnich klubów

    • Andy napisał(a):

      Pozwolę sobie się nie zgodzić. 5 mln euro za Jevtica, 25-latka dodajmy bo to istotne, to jak dostanie 10-15 za gracza na jego pozycji 19-letniego. A to kasa nieosiągalna w Ekstraklasie… Reasumując – 5 mln euro za Jevtica to IMO byłby świetny interes – pod warunkiem znalezienia następcy, a najlepiej dwóch – młodego z akademii i starszego od Darko około 28-latka, oczywiście.

    • anonimus napisał(a):

      Andy obyś miał rację..ja tu jestem pesymistą. I jeszcze z minimalizmem Rutków faktycznie chłopak z akademii jest nadzieją

  2. gruh napisał(a):

    Bardzo mi się podoba ta wizja wracających za kilka lat wychowanków :)

  3. asdf napisał(a):

    Dobre pytania.

  4. tylkoLech napisał(a):

    Ciekawa rozmowa. Dobra robota, Redakcjo.
    Może jestem naiwna, ale wierzę, że w ciągu 2-3 lat Lech będzie w Polsce poza konkurencją zarówno organizacyjną jak i sportową. Wiem, że cierpliwość nie jest mocną stroną kibiców, ale nie od razu Kraków zbudowano.

    • Pan Tehu napisał(a):

      Poznań a nie tam Kraków 😃

    • kilo82 napisał(a):

      Z całym szacunkiem i sympatią dla Ciebie i Twoich komentarzy, z którymi zazwyczaj się zgadzam, ale obawiam się, że w tym przypadku możesz być naiwna… Oczywiście bardzo chciałbym się mylić, ale odskoczyć całej lidze sportowo i organizacyjnie mieliśmy już w 2010 roku, potem w 2015, wiemy co z tego wyszło.
      Co do samej inicjatywy, jest jak najbardziej godna pochwały, ale, podobnie jak w poprzedniej edycji, brakuje konkretnych odpowiedzi w wielu przypadkach. Panowie nie chcą, i pewnie nie powinni, na wszystkie pytania odpowiadać szczerze i precyzyjnie, ale skoro już decydują się na takie przepytywanie, to choć na jedno pytanie zaczynające się od „ile” mogliby udzielić niewymijającej odpowiedzi…

    • Panda1922 napisał(a):

      @Kilo82
      Nie da się lepie podsumować tego wywiadu.
      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

  5. tylkoLech napisał(a):

    Ciekawa rozmowa i ciekawe pytania. Dobra robota, Redakcjo.
    Może jestem naiwna, ale wierzę, że w ciągu 2-3 lat Lech będzie w Polsce poza konkurencją zarówno organizacyjną jak i sportową. Wiem, że cierpliwość nie jest mocną stroną kibiców, ale nie od razu Kraków zbudowano.

  6. Bart napisał(a):

    Rozmowa ciekawa, odpowiedzi również ciekawe, wszystko fajnie i ładnie wygląda, ale w gablocie z trofeami przybywa tylko kurzu…

  7. nadobreizle napisał(a):

    Niektóre odpowiedzi konkretne, inne trochę uciekające od tematu, ale to co rzuca się od razu w oczy to wcale nie odpowiedzi zarządu, a bardzo negatywne nastawienie pytających. Wszystko źle. A przypuszczam, że redakcja wybrała i tak te bardziej merytoryczne pytania (nie chcę sobie nawet wyobrażać jak wyglądały inne). No ludzie. Pamiętacie jeszcze II ligę i walkę o utrzymanie?, Górkę? Dolatę? Brak kasy i modlenie się o choć jednego sponsora? Ja pamiętam. Dlatego choć nie zgadzam się z wieloma decyzjami sportowymi obecnego zarządu to doceniam to w jakim miejscu się dzisiaj Lech znajduje jako całość – budżet, sponsorów, akademię, inwestycje w infrastrukturę itd. A dla redakcji wielkie brawa, że konsekwentne przeprowadzanie tego typu wywiadów. Pozdrawiam

    • Merkuriusz napisał(a):

      Dokładnie tak. Ambicja jest ważna, ale dla pokory warto pamiętać tamte czasy.
      Ba w jakim stanie był klub kiedy z Michniewiczem zdobywał Puchar Polski z Legią ? Wtedy pamiętam, że nawet pod dużym znakiem zapytania było utrzymanie Reissa w Lechu (chyba Łęczna się czaiła na niego).

      Więc w pełni się zgadzam, nie wszystko popieram, ale również doceniam rozwój. Jest organizacja, są pieniądze w końcu muszą przyjść regularne sukcesy sportowe.

      Pozdrawiam

    • herodotrk napisał(a):

      Pełna zgoda. W piłce jak w życiu – nigdy nie masz pewności czy odniesiesz sukces. Możesz tylko zwiększać prawdopodobieństwo sukcesu – a zarząd to robi. I wcześniej czy później to zacznie przynosić regularne sukcesy.

  8. ArekCesar napisał(a):

    Nasza baza sportowo-treningowa powoli wyrasta na prawdziwie profesjonalną. Już teraz bijemy konkurencję w kraju na głowę. Oby w ślad za tym był awans rezerw do II ligi byśmy mogli ogrywać młodych na tym szczeblu rozgrywek, a nie wypożyczać ich do tych samych lig. Tutaj zawsze szybko można zrobić rotację i dać gracza do kadry A.

  9. nadobreizle napisał(a):

    Niektóre odpowiedzi konkretne, inne trochę uciekające od tematu, ale to co rzuca się od razu w oczy to wcale nie odpowiedzi zarządu, a bardzo negatywne nastawienie pytających (przynajmniej większości pierwszych). Wszystko źle. A przypuszczam, że redakcja wybrała i tak te bardziej merytoryczne pytania (nie chcę sobie nawet wyobrażać jak wyglądały inne). No ludzie. Pamiętacie jeszcze II ligę i walkę o utrzymanie?, Górkę? Dolatę? Brak kasy i modlenie się o choć jednego sponsora? Ja pamiętam. Dlatego choć nie zgadzam się z wieloma decyzjami sportowymi obecnego zarządu to doceniam to w jakim miejscu się dzisiaj Lech znajduje jako całość – budżet, sponsorów, akademię, inwestycje w infrastrukturę itd. I wierzę w MP w maju! A dla redakcji wielkie brawa, że konsekwentne przeprowadzanie tego typu wywiadów. Pozdrawiam

  10. babol napisał(a):

    Z jednej strony martwi to, że do Lecha nie przyjdą doświadczenie zawodnicy robiący od razu różnicę, a z drugiej obrana droga wydaje się rozsądniejsza. Najgorsze w tym, że potrzeba czasu i cierpliwości, a tego kibicom Lecha czasami brakuje. Może i to ma sens na dłuższą metę, że np. za 7-8 lat lub wcześniej nasze młode talenty, które dzisiaj i kilka lat wstecz odchodziły do lepszych klubów przyjdą do nas z powrotem by budować silnego Lecha, podpowiadać młodym. Liczę bardzo na większe zaangażowanie w scouting gdyż ostatnie lata pokazały, że nie zawsze było kolorowo. Kolejne miliony w rozwój infrastruktury dla młodych również cieszy. To już nie są Wronki i kilka boisk jak jeszcze z 10 lat wstecz, a cały kompleks boisk w różnych miejscowościach i Poznaniu. Przynajmniej w jednym można powiedzieć, zarząd dba i inwestuje w młodych na całego. Szkoda, że trochę odważniej w 1 zespół nie zainwestuje od czasu do czasu. Nikt nie oczekuje, że co okienko przyjdzie mega kozak, ale co 2 sezony jeden piłkarz robiący różnicę na newralgiczną pozycję, to chyba byłoby do przejścia?

  11. mól napisał(a):

    A może będzie dobrze, z tą nadzieją do…fety na STARYM!!!

  12. mr_unknown napisał(a):

    Ogólnie koncepcję mają dobrą, bo dla polskiego klubu istnieją tylko dwa sposoby na zaistnienie w Europie na dłużej. Inwestycja w akademię lub przyjście jakiegoś miliardera jako właściciela. Jako że tak druga jest raczej nierealna to na pewno dobrze, że klub stawia na młodych, inwestuje w bazę treningowa itd. brakuje tylko czasem więcej odwagi na rynku transferowym.

    • 07 napisał(a):

      Ja bym powiedział, że to wygląda na ukrywanie się przed odpowiedzialnością…..

  13. 07 napisał(a):

    Jestem przekonany, że obaj panowie gdyby dostali pytanie o numery w totka to nie mieliby problemów z odpowiedzią…..

  14. Panda1922 napisał(a):

    Jestem ciekaw co się kryje pod INWESTYCJA ZA KILKADZIESIĄT MILIONÓW 🤗
    Taka kasa to naprawdę nie przelewki ,chodzi o laboratoria ,takie salki z wirtualną rzeczywistością czy inne cuda?
    A może kolejny kompleks profesjonalnych boisk?
    DROGA REDAKCJO: będzie jakieś info na ten temat w najbliższym czasie?

    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

  15. Mietek napisał(a):

    Popieram strategie zarządu. Inwestycje w infrastrukturę pierwszego zespołu oraz akademię zostaną z klubem na lata. Jednak rozwój Lecha nie przekłada się na sukcesy sportowe. Poziom Ekstraklasy jest słaby, więc aby odnosić sukcesy wcale nie potrzeba dream teamu. Wnioskiem, który wiele osób również widzi są słabe decyzje pionu sportowego. Piotr Rutkowski uczy się fachu dyrektora sportowego, którego funkcje poniekąd sprawuje. Skauting mimo ciepłych słów Rutka również nie ma zadowalającej skuteczności. Jak w każdym aspekcie, pobudzające do pozytywnych zmian jest świeże spojrzenie na dany temat. Poświęciłbym budżet jednego zawodnika na pensję doświadczonego dyrektora sportowego, który wniósłby nowy punkt widzenia na sprawy sportowe.
    Dobrze, że wraca Serafin. Będzie miał kolejną szansę przebić się do składu zespołu. Nieracjonalne jest to, że powrót nastąpił późno – po obozie przygotowawczym, a nie na początku stycznia. Być może na przeszkodzie stanęły względy formalne, aczkolwiek liga w Norwegi startuje dopiero wiosną…
    Niemniej jednak liczę na MP2018.

  16. Rojber napisał(a):

    czy tylko ja mam wrażenie że nie odpowiadali na pytania tylko mówili to co chcieli powiedzieć. pytania dobre odpowiedź i niemrawe

    • Panda1922 napisał(a):

      Moim zdaniem to nie jest wrażenie, tylko jest dokładnie tak jak piszesz.Niestety.
      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

  17. Marc napisał(a):

    Fajna odpowiedź na pytanie 31 że nie ma drogi na skróty i przykłady gwiazdeczek które od nas odchodziły a teraz są w czarnej dziurze

  18. Andy napisał(a):

    Wiecie jaki jest problem Lecha? Brak autorytetu klubu.
    Trener? Nie zna się bo drużyna przegrywa mecze.
    Skauting? Jak im się uda transfer, to znaczy że mają szczęście. Partacze, bo niektóre im nie wychodzą.
    Akademia? Jak im ktoś nie ucieknie to znaczy że mają szczęście. Sukcesy liczą się nie w tym co daje I drużynie ich starania tylko w milionach euro.
    Zarząd? Banda nieudaczników, którzy boją się ryzyka.
    Więc zadaję pytanie – jak ma się tu wszystko udawać skoro nie ma żadnego szacunku wobec działań klubu? Jak na razie jest nieidealnie, ale stabilnie do przodu. Tak więc zgadzam się ze stwierdzeniami że te pytania są przesadzone – w większości za bardzo sceptyczne.
    A osobiście mam nadzieję, że zdobędziemy mistrzostwo w tym roku. Zaakcentowało by to jakoś postęp klubu, może pozwoliło by na przygodę w pucharach i pokazanie się wychowanków akademii tam. Swoją drogą obecną strategię wypożyczeń uważam za bardzo dobry pomysł, który zresztą sprawdza się m.in. w Chorwacji. I mam nadzieję że wychowankowie będą wracać gotowi n wyzwania Ekstraklasy i być coraz ważniejszą częścią drużyny. Oby.
    *UWAGA: W komentarzu użyłem uproszczeń, które mogą być szkodliwe jeśli ktoś go nie zrozumie i wda się w polemikę nie wiedząc o co chodzi. Ostrzegam.

  19. babol napisał(a):

    Rojber

    Czego w sumie oczekujesz? Odpowiedzi oczywistych czy nieoczywistych. Nieoczywistą odpowiedzią byłoby gdyby przyznali się, że popełnili błąd i pracują nad jego rozwiązaniem. Nie wiedział byś o jaki błąd chodzi i kiedy go zamierzają rozwiązać. Oczywistą odpowiedzią jest, że nie wszystko jest tak kolorowo jak powinno wyglądać, ale zmierza jako całość ku dobremu, patrz pozycja klubu po rundzie jesiennej. Przynajmniej robią nadzieje, a i kibice zyskują dodatkowy bodziec. Gdyby była świadomość, że popełniono błąd bez jednoznacznej recepty to zapewne byłby dom wariatów i pożywka dla rywali.

  20. J5 napisał(a):

    Rozumiem że na niektóre pytania nie można było odpowiedzieć wprost. Do pionu organizacyjno- finansowego nie można mieć do zarządu pretensji, a wprost przeciwnie, należy pochwalić. Za rozwój akademii, za stabilny i stale rosnący budżet, za rozbudowę obiektów treningowych. Trochę gorzej wychodzi w pionie sportowym. Brakuje takich strzałów skautingu jak niegdyś Lewandowski, Peszko, Rudniews, Tonew, Teodorczyk Jevtić czy Sadajev. No i brakuje sukcesów. Być może pokierowanie tym działem przez dyrektora- profesjonalistę pozwoliłoby wyciągnąć z drużyny jeszcze więcej niż obecnie. Ogólnie podoba mi się strategia rozwoju klubu jak na polskie warunki. Fajnie by było jak by to zaczęło przynosić wymierne efekty, przejawiające się choćby tym, aby Lech MP zostawał częściej niż raz na pięć lat, i potrafił kolekcjonować trofeum PP

  21. sas napisał(a):

    Mam wrażenie że to samo czytałem rok i dwa lata temu. Idziemy wybrana drogą, inwestujemy w akademie, wolimy 5 zawodników za 400 koła niz jednego za milion czy dwa bo tamci i tak będą lepsi, jesteśmy zadowoleni z zespołu i z trenera pomimo tego że przegrywaja wszystko co mozna zdobyć. Ble, ble ble. I mogę być malkontentem czy ch.j wie kim jeszcze ale ja chcę trofeów, MP,PP i gry w chociaż w LE a nie zadowolenia z ,,czarodzieja” z Chorwacji który nic nie potrafi wygrać z Lechem.

    • Jol napisał(a):

      Jak chcesz trofeów to kibicuj Barcelonie albo Bayernowi. Lechowi kibicuje, bo to moj klub. Niewazne na ktorym miejscu skonczy sezon. Pozdrawiam

    • Sas napisał(a):

      Coś cie boli? Skąd się tacy jak ty biorą?

    • komor napisał(a):

      Ale skrajności, ja pi..dolę.

    • kibit napisał(a):

      @sas : Trochę racji masz ale nie można zarzucić ,że klub się nie rozwija. Pamiętaj ,że majster 2010 był zdobyty po 17 latach. Jednak co roku liczymy się w walce o tytuł. Na razie tylko tyle ale może i aż tyle ? Póki co nie jesteśmy drużyną ,która hurtowo zdobywa tytuły i musimy się z tym pogodzić bo jeszcze kilka lat tak będzie.

    • WW napisał(a):

      Bo tak powinno wyglądać tworzenie solidnego klubu.Poza nielicznymi wyjątkami trwa to latami.

  22. F@n napisał(a):

    Heh ta filozofia. Lepiej kupić 4 za 500 tys niż jednego jeśli bylby pewniakiem za 2 mln. Jeden zawodnik nie potrafi pociągnąć drużyny? A co robił Vadis w Legii czy Ljuboja albo Radović? Oni wygrywali mistrzostwa. Ostatnie pytanie też hit. Także przygotujmy się na stagnacje. Oni nie ogarniają, że Europa to nie Polska. Jak Tre Penne zdobędzie mistrzostwo San Marino to też znaczy, że wykonali robotę i będą z nadzieją walczyć w pucharach, który kończy się wpierdolem. Brak słów.

    • tolep napisał(a):

      Ljuboja tułał się wcześniej od wypożyczenia do wypożyczenia a przychodząc do Legii był półemerytem. Możnaby go nazwać „transferem do Reha”. A w jego pierwszym sezonie w Legii królem strzelców został Rudniew.

      Radovic, wg transfermarktu, kosztował 800k.

    • F@n napisał(a):

      Wtedy 800 tys miało inną wartość niż teraz to po 1. Po drugie Ljuboja grał cały czas regularnie! Takiego zawodnika jak on bardzo brakuje w Lechu. Przy nim nagle wszyscy w Legii mieli +5 do techniki i do myślenia na boisku. Rudnev okej ale to 2 totalnie inne typy piłkarzy.

    • kibit napisał(a):

      Dokładnie tak. Brakuje kogoś z mentalnością zwycięzcy a taką osobowością był Ljuboja czy Radović. Aż się prosi żeby tym panienkom z szatni puścić już legendarny film z YT. „Kim jesteś? jesteś zwycięzcą!”

  23. Michu73 napisał(a):

    Strategia i działania Klubu, biorąc pod uwagę, ze gramy w Polskiej lidze i w naszych uwarunkowaniach ekonomicznych są OK, ale jest to strategia długoterminowa. Brakuje mi tutaj jasnego komunikatu, ze pomimo ze model do którego dążymy zacznie działać za ileś tam lat (mam nadzieję, ze dożyję zanim Karolek, Kamyk czy Bednarek wrócą do nas😳) to i tak rok w rok, nasz jedyny cel to musi być mistrzostwo kraju. Patrząc na poziom konkurencji to naprawdę nie powinno być aż takie trudne i moim zdaniem, rzeczywiście Zarządowi brakuje nieco odwagi przy transferach. Stać nas na to, żeby od czasu do czasu zaryzykować z jakaś „gwiazdą” (jak na nasze warunki), ponieważ jeden tak zawodnik naprawdę może zrobić roznicę i pociągnąć do przodu cały team. Właśnie tego lidera nam brakowało w całym poprzednim sezonie i nadal niestety go nie ma. Darko jest świetnym piłkarzem ale to nie jest ten typ człowieka a z nowego zaciągu raczej bedzie cieżko. Czyli podsumować można tak – „stabilność, walka o najwyższe cele a mistrz jak sie uda to może będzie”. Ale co nam Kibolom pozostaje. Jedynie wiara, ze wiosna bedzie nasza:)

  24. 07 napisał(a):

    Czytam Wasze opinie i trudno nie zgodzić się z tym , że w temacie inwestycji, Akademii, czy organizacji Lech nie zrobił progresu. Tutaj zgoda. Jednak w temacie który jest zwykłemu kibicowi najbliższy czyli w temacie czysto sportowym zarówno K.K. jak i P.R. nie mają się czym pochwalić. Nie włożyć nic do gabloty przez 3 lata to dla takiego klubu jak Lech powód do wstydu. Piotr wkłada do gabloty co jedynie koszulki wychowanków których dobrze sprzedał na zachód.
    Ps. Przepraszam za szczerość.
    Poznań potrzebuje sukcesów sportowych i jest to ważniejsze niż podgrzewanie kolejnej płyty boiska czy zwiększenia budżetu na szkolenie…. Obawiam się, że wynik sportowy dla zarządu jest sprawą drugorzędną….

    • Mohito napisał(a):

      Dla takiego klubu jak Lech… policz jak często wcześniej zdobywaliśmy mistrza. Gdyby było jak za Ratków co 5 lat to teraz mielibyśmy prawie 20 MP

    • luck napisał(a):

      @Mohito – widzę, że duma Cię rozpiera z tego powodu.

    • Golasik napisał(a):

      To prawda. Cieszy rozwój akademii, widać, że dobrze postrzegany jest Lech poza granicami kraju i ma to przełożenie finansowe. Szkoda tylko, że część z tych środków nie jest przeznaczona na rozwój pierwszego zespołu!
      Czy tak ciężko znaleźć, zaryzywokować i zatrudnić zawodnika, który jest sprawdzoną gwiazdą np w Bułgarii, Rumunii, na Węgrzech, itp?

  25. Marcosii napisał(a):

    jest super, jest super wiec o co Ci chodzi, zajeb.. . pomysl zarzadu i wlasciciela na klub, sukcesy przyjda za 5, 10 czy 15 lat, ale przyjda – no chyba ze nie bo ktos ktos skopiuje pomysl bedzie to robil lepiej. . . I pozostaje tylko pytanie czy ja dozyje do cyklicznych ( nie mylic raz na 5 lat) sukcesow Kolejorza ?!? I czy warto na teraz wydawac kase na produkt ktory moze w tej odleglej perspektywie przyniesie mi odrobine radosci ?

  26. Jan napisał(a):

    Mnie zainteresowała odpowiedź w sprawie Serafina że trener widzi go na pozycji 6,8. Może wyrośnie nam wreszcie taki DP który potrafi rozegrać piłkę. Mam również nadzieję że Serafin dostanie kilka szans na pokazanie się.

    • Anonim napisał(a):

      Skoro tak bardzo go tam widzi, dlaczego nie ściągnął go już przed obozem, żeby mógł się przygotowywać z resztą drużyny?

  27. undertheskin napisał(a):

    Aż chciałoby się zapytać: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle (jeśli chodzi o sukcesy sportowe)?

  28. Koler napisał(a):

    Paradoks Rutkowskich polega na tym, że wyniki klubu nie spełniają marzeń ani oczekiwań kibiców, jednak w sposób jaki tym klubem zarządzają oraz dzięki temu, że przez 10 lat utrzymują ten klub jako top polskiej ligi sprawia, że kibice uważają te marzenia i oczekiwania za realistyczne :). Wizja klubu jest bardzo odległa i wynika z niej, że na prawdziwy sukces musimy poczekać od 5 do nawet 10 lat! Ja jestem młody i może się doczekam tego doczekam, jeśli nie zejdę na zawał przy kolejnym pudle w 90 minucie finału PP. Podejście zarządu jest typowe dla poznaniaków jakich znam z historii, ale jak widzę głód sukcesu u kibiców z WLKP jest większy niż ich wrodzony pozytywizm :). Na koniec wspomnę o jednej rzeczy, której czasami chcą kibice Lecha a mianowicie odejście Rutków, zastanawia mnie czy bez miliardera nie zostaniemy w głębokiej d… Coś czuję, że Rutkowscy całą infrastrukturę z akademią wzięliby dla siebie. Życzę każdemu z was abyśmy dożyli czasów gdy razem regularnie będziemy świętować MP, PP i zwycięstwa w LM :).

  29. tolep napisał(a):

    Pusta gablota…. no fakt, od dwóch sezonów nie bylismy MP.

  30. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Małe podsumowanie:
    1. Plan 2020 miał wyglądać trochę inaczej mieliśmy grać wychowankami i być pierwszym klubem z pełną gablota walczącym z powodzeniem w Europie.
    Wiadomo że nie jest łatwo jak się ciągle wszystkich sprzedaje a wzmocnienia są jakie są..
    2. Wzmocnienia – prezes mówi że się wzmacniamy cały czas a większość kibiców uważa że z roku na rok nasza kadra jest coraz słabsza. Tak kupujemy piłkarzy ale czy są to wzmocnienia …? Tacy piłkarze jak Ljuboja czy VOO robili różnicę. Wcześniej byli Frankowski Żurawski w Wiśle jest wiele przykładów. Prezes z jednej strony mówi że nie będzie takiej polityki w klubie bo jeden piłkarz nie zagwarantuje niczego… jednocześnie ten sam Prezes i zarząd chwali się takimi gwiazdami jak Lewandowski Rudniew Sadajew itd. W Lechu jednak Ci piłkarze robili różnicę. Więc jak to jest? Jak narazie jedynymi piłkarzami poza Linetty którzy robili różnicę to byli piłkarze do Lecha kupieni. Kownacki Bednarek i inni młodzi którzy zostali sprzedani nigdy tak na prawdę nie byli piłkarzami na których opierał się ciężar gry i piłkarzami którzy byli niezastąpieni.
    3. Polityka transferowa jeśli chodzi o wypożyczenia. Jak piłkarz się sprowadzi to co wykupimy bo jest klausra. Tylko ten kij ma dwa końce w tym samym wywiadzie Prezes mówi o przykładzie Serafina… Norwegowie chcieli to wykupić a Lech nie wyraził zgody. Więc możemy być tak samo w dupie – bierzemy piłkarza na wypożyczenie płacimy mu trenuje podnosi umiejętności inwestujemy a koniec końców klub macierzysty nie wyraża zgody na definitywnie wykupienie bo stwierdzi że nie odda piłkarza za czapkę drobnych.
    4. Akademia wiadomo że jest dobrze i że się inwestuje itd. Na co zwracam uwagę że są tzw. roczniki dobre jeśli chodzi i piłkarzy i rodzinki hu..jowe. Ostatnio mamy dużo piłkarzy na wypożyczeniach ale żaden z nich nie jest na tyle dobry aby grać..albo trenować z jedynką. Nawet na tyle dobry aby wchodzić na końcówki meczów. Więc akademia to jest trochę nie tylko dalekim tematem na przyszłe lata to także pokazuje że nie można tylko na niej opierać rozwoju klubu. Powiem więcej ile w zespole Barcelony gra jej wychowanków z akademii Barcelony… wiecie ilu ŻADEN.
    Barcelona kupuje i sprzedaję piłkarzy aby wzmocnić swoją drużynę.
    Jeśli będziemy dalej iść uparcie tylko droga szkolenia to będziemy się staczać tak jak Arsenal w Anglii… Jak Ajax który ma świetną akademię a kiedy ostatnio odniósł sukces sportowy … zespół z wielkiego w Europie stał się europejskim średniakiem.
    Pozycji do której my aspirujemy.
    Brakowało mi jednego tylko pytania co się stanie jeśli Lech nie zdobędzie mistrza w tym roku. Co się stanie jeśli odpadniemy znów szybko z pucharów. Czy dalej uparcie będziemy szli ta sama polityka… bo jest bezpieczna? Bo kasa się zgadza i bo trzeba inwestować w Akademię.
    Ciągle słyszę te same frazesy że jest wyselekcjonowana grupa piłkarz ze jest lista kandydatów do gry w Lechu że są pieniądze na tych pilkarzy. Zastanawia nie tylko jeden szczegół dlaczego jak jest okno transferowe to momentalnie zaczyna się gadanie że zarząd nie będzie robił łapanki na chybił trafił że okno transferowe jest jeszcze długo otwarte (na początku okna ) a na końcu czytanie wymówki że wszyscy najlepsi już zostali wykupieni piłkarze przetrzebieni i trzeba czekać do następnego okienka.

    • sebra napisał(a):

      @CzyWyMacieZgorem? – niestety, ale w wielu poruszonych kwestiach muszę się zgodzić z Twoim wpisem. Jeśli chodzi o kwestie organizacyjne to Lech jest najlepszy w naszym kraju i co do tego nie mam wątpliwości, ale sportowo nadal jest jeszcze wiele spraw do poprawy.
      Oprócz tych kwestii, które poruszyłeś dodałbym jeszcze europejskie puchary i zmarnowany wysoki współczynnik, którego nie udało nam się odbudować, a który mógłby nam teraz pomóc. Wyciągnęliśmy jakieś wnioski i konsekwencje z tych bolesnych lekcji? Wydaje mi się, że nie i pewnie już nie wyciągniemy. Poza tym po co mieliby to robić skoro reforma w pucharach skutecznie ogranicza szanse na udział w fazie grupowej dla drużyn z Polski, a regularne występy w fazie grupowej wiążą się ze sporym ryzykiem i wydatkami, których w klubie nie chcą ponosić. Oczywiście chcielibyśmy sprzedawać naszych wychowanków za takie pieniądze jak Dinamo Zagrzeb, ale sportowo w Europie Chorwaci prezentują jakiś poziom, a my niestety już nie.

    • R. napisał(a):

      Kędziora, Linetty czy Kownacki byli ważnymi elementami drużyny, która zdobyła MP.

      A co do wypożyczeń i klauzuli, to Serafin nie miał takiej ustalonej w umowie, więc Lech mógł odrzucić ofertę. Jakby Norwedzy taki zapis mieli to decyzja zależałyby od samego zawodnika.

  31. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    @Seba
    Będziemy sprzedawać naszych wychowanków za takie pieniądze jak Chorwaci jeśli będziemy grać w Europie – tak jak grają Chorwaci.
    Występy w LE automatycznie podnoszą wartość młodego/każdego piłkarza bo jest możliwość porównania Go na tle innych lepszych drużyn które walczą w pucharach.
    Czyli nie młody Gumny oglądany przez skautów podczas kopaniny z Termalika tylko podczas gry np. ze Strum Gratz albo FC Basel itp. Bo w takich zespołach jest lepsza organizacja gry… lepsza gra techniczną piłka i taktyka niż u Nas w ekstraklasie kiedy komentatorzy C+ zachwycają się wrzutkami na aferę albo mamy centrostrzały… I robieniem jakiegoś sztucznego tłoku w polu karnym itd.
    Do tego samo bycie w Europie automatycznie podnosi wartość całej drużyny bo awansowała czyli piłkarze są lepsi od tych wszystkich innych piłkarzy którzy nie awansowali. Proste jak budowa cepa.
    Podam Jeszce jestem przykład ile w ostatnich latach w Lechu gra i grało Polaków… jaki jest procent graczy zagranicznych w naszym klubie na przestrzeni ostatnich lat? Ogólnie jaki jest procent graczy zagranicznych w naszej extrakalsie. Poza Lewandowskim Frankowskim Żurawskim kiedyś dawno temu także Mila Robak jacy inni piłkarze mieli status gwiazdy … może jeszcze paru. Jednakże zdecydowana większość to byli piłkarze zagraniczni kupieni – sprowadzeni do zespołów ekstraklasy.
    Wychowanków których mamy sprzedajemy w ekspresowym tempie. Za tą kasę nie pozyskujemy odpowiedniej ilości wartościowych graczy- tylko inwestujemy w Akademię – trenujemy kolejnych wychowanków którzy nie grają u nas nawet jendego całego sezonu i znów ich sprzedajemy aby zbilansować budżet i inwestować we Wronkach.

    • sebra napisał(a):

      @CzyWyMacieZgorem? – ale ja to wszystko wiem. Pytanie tylko kiedy zaczniemy regularnie w tej choćby LE grać i nie mówię tu o eliminacjach tylko o fazie grupowej? Ilu jeszcze zawodników musimy sprzedać żeby zarząd uznał, że posiadamy wystarczającą ilość środków na najpotrzebniejsze inwestycje? Żebyśmy się dobrze zrozumieli inwestycje są potrzebne, ale chyba powinny się one rozkładać mniej więcej po równo, a nie tak jak teraz. Jeśli ktoś jest w stanie odpowiedzieć na moje pytania to chętnie przeczytam odpowiedzi.

  32. andi napisał(a):

    Wiele zależy od samych zawodników , nie można bronić im rozwoju, kariery czy większej kasy. Czy ci malkontenci mieli by idee pracować za grosze u swego pracodawcy…z takich czy innych względów. Dochodzi się do pewnego etapu, i potrzebne są inne wyzwanie. Jak by siedzieli przez lata, blokowali by innym miejsce. I jesteśmy w czarnej dzi…..

  33. zibi napisał(a):

    Frazesy od których zęby, głowa i … dupa bolą.

    • arek z Debca napisał(a):

      A czego sie spodziewasz od korporacji? To typowy PR, wyuczony zreszta. Jesli za transfery odpowiada miedzy innymi taki np bankowiec Klimczak i mlody Rutek, syn przedsiebiorcy, ktorzy znaja sie na pilce tak jak ja na hodowli pieczrek to ja juz nie ma pytan.

  34. arek z Debca napisał(a):

    Czyli Lech bedzie opierac polityke transferowa na wypozyczeniach. Czyli Rakelsy i De Marki beda nadal przychodzic hurtowo do Lecha. Taki Jevtic nie zawsze sie przytrafi. Coz, jest to polityka raczej dla biedakow bo silne i bogate kluby tak nie robia.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Dokładnie, więc scauting nawet nie jest potrzebny przy takim podejściu ani dyrektor sportowy.

  35. inowroclawianin napisał(a):

    Jakoś mało przekonujący ten wywiad. Pierwsza sprawa to zabrakło kilku ważnych pytań. Druga sprawa to odpowiedzi…Kilka kwestii mnie zaniepokoiło. Powiedzieli np. ze Stary Rutek jest tak bardzo zaangażowany że aż się o niego obawiają, a jakoś na meczach go nie widać. Powiedzieli że Klimczak jest w radzie transferowej. Przecież on nie ma pojęcia o kwestiach sportowych. Kolejna rzecz to taka że jeden z nich skwitował że nie będą kupować raczej zawodników za 2 mln, bo jeden zawodnik nie poprowadzi do MP(jakoś tirowe Odzidzia doprowadził do MP). Nie będą sprowadzać zawodników pokroju choćby Ljuboi. No ja bym chciał jakiegoś solidnego zawodnika który by przewyższał umiejętnościami wszystkich ligowców, takiego który byłby liderem zespołu i ciągnął go do sukcesów. Ogólnie znów było lanie wody, szczególnie jeśli chodzi o te kwestie sukcesów sportowych, planu 2020 itp. Jedynie miła i fajna informacja była taka, że coś zaczęli robić w kwestii Muzeum i rozbudowy obiektów.

  36. inowroclawianin napisał(a):

    I jeszcze kwestia tych meczy i podsumowanie Bjelicy….. trochę słabo..albo że sukces sportowy nie jest najważniejszy..

  37. inowroclawianin napisał(a):

    Gdzie mój poprzedni post?

  38. LPHKoper napisał(a):

    Elvis już był,mało kto go widział ;-) Dzisiaj na B17 badają Elvira z Bośni…22 lata,11 kast na jesieni…Ale trzeba za niego zapłacić…

  39. Stachu napisał(a):

    Typowy PIAR, fakty są takie że zespół jest piłkarsko co rok słabszy. Trzeba chwalić zaangażowanie w akademie i takie tam jak nawet zrównoważony budżet, ale …..mamy co rok słabszy zespół i tyle

  40. LPHKoper napisał(a):

    O 20tej jak co tydzień w Pn na mc radiu jest magazyn mc Kolejorz,może coś ciekawego powiedzą..

  41. batman4ever napisał(a):

    PR: – „Oddziały LPFA w Londynie, czy Rzeszowie to przede wszystkim okazja dla dzieci, by były bliżej języka polskiego i Lecha (…)” Wiadomo, o co mu chodziło ale i tak mnie rozbawiło :)

  42. kibit napisał(a):

    1. „Zanim podpisaliśmy umowę z Piotrem Tomasikiem bardzo dobrze go przebadaliśmy. Jest bardzo dobrze przygotowany fizycznie, wybiegany i nie ma żadnych przeciwwskazań, by podpisać z nim długi kontrakt”
    Jak te badania były takie same jak w przypadku kokalovicia to śmiem wątpić,że będzie dobrze. Takiemu staremu zawodnikowi z automatu nie powinno się dawać kontraktów dłuższych niż 2 lata.
    2.”Nie będzie u nas piłkarzy pokroju Eduardo, czy Ljuboi. Mamy inną strategię.” – Ljuboi tirówa zawdzięcza majstra. Ten chłop miał jaja. Przez właśnie taką a nie inną strategię , nie ma w drużynie obecnie lidera tylko sami bezjajeczni klakierzy. Jevitć jest najlepszy ale to nie jest typ lidera! Pipy w zarządzie i Pipy w drużynie.
    3. Kownaś i Bednarek zawdzięczają faktycznie sporo Bjelicy ale to nie o to chyba do końca autorowi chodziło. Następców , którzy zawdzięczają wprowadzenie do pierwszej drużyny to już Żenad nie wpuszcza. Widać ,ze woli starych baranów. W poprzednich klubach robił to samo.
    4. Rutek nieźle sie wywinął z pytania o wyrzuconym skaucie. Ewidentnie tam sporo ich musiało zaboleć skoro w ogóle nie chcą tego komentować. Szkoda ,że nikt więcej nie zadał pytać o to co w tym wywiadzie się pojawiło. legioniści z WeszłoWdupę pewnie trochę podkolorowali ale i tak wydaje mi się ,że sporo z tego było prawdą.

  43. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    @ R
    Tylko Linnetty tak na prawdę coś grał. Kownaś odbijał się od obrońców… Magiera mu powiedział tylko się nie popłacz.. Robak się wkurwiał że Kownacki jest wystawiany na siłę tylko po to aby Go sprzedać- jak i zresztą duża większość kibiców.
    Jeśli chodzi klasury odstępnego piłkarz jest wypożyczony na określonych warunkach i w zależności:
    1. Kto pokrywa jego wypłatę, czy jest pokrywana w całości przez nowy klub czy po połowie.
    2. Czy wypożyczenie jest za opłatą czy za darmo i tylko pokrywane są koszty utrzymania piłkarza.
    3. Klauzura wykupienia zazwyczaj przedstawia cenę obecna/faktyczna piłkarza w danym momencie.
    4. Oba kluby wliczając piłkarza mają różne furtki bezpieczeństwa w przypadku różnych wypadków okoliczności jak np.
    – kontuzja piłkarza
    – atrakcyjna oferta z innego klubu
    – cheć powrotu od klubu macierzystego/z którego był wypożyczony
    – zablokowanie przedłużenia wypożyczenia lub wykupienia piłkarza jeśli jego wartość dramatycznie- wprost nieproporcjonalnie wzrośnie do wartości zapisanej w klauzurze wykupienia (patrz atrakcyjna oferta) bo jakiś szejk daje za niego 4mln.
    – plus agent piłkarza który cały czas szuka mu atrakcyjnych ofert

    I wiele innych rzeczy. Wypożyczenie piłkarza jest tak na prawdę o wiele trudniejsze i bardziej skomplikowane prawnie i zapiski różnych uwarunkowań są o wiele bardziej zawiłe niż przeprowadzenie kontraktu/tranzakcji definitywnie i wykupienie piłkarza na zasadzie transferu definitywnego.

    • F@n napisał(a):

      Kownacki się odbijał, bo zamiast grać kombinacyjnie, to była długa laga nie niego osamotnionego. Ale prawda, że Robak był w wyższej formie

  44. endrjiu napisał(a):

    Fajne pytania i rzeczowe odpowiedzi. Moje pytania również ujrzały światło dzienne za co jestem wdzięczny :)

  45. Misha napisał(a):

    Niestety, Lech od roku 2010 notuje stopniowy spadek formy sportowej. Tamten Lech mial styl, ciag na bramke, walaczenosc, ale rowniez skutecznosc. Wielu z nas pamieta mecz chociazby z G. Zurych (6:0) – szczerze mowiac, zaryzykowalbym stwierdzenie, ze tamtejszy Zurych byl na poziomie dzisiejszego Utrechtu. I co nam po najlepszej w kraju akademii, stabilnych finansach, piramidzie sponsorow, szerokiej kadrze, jak nie jestesmy w stanie regularnie zdobywac Mistrza Polski, ani zaistniec w Europie. Lech Peszki / Lewego / Arboledy, roznioslby dzisiejszego Lecha w pyl. I to jest moj glowny zarzut do obecnego zarzadu – ze na przestrzeni ostatnich lat, nie potrafili osiagnac wymiernego wyniku sportowego mierzonego ilosci Majstrow oraz awansow do Ligi Mistrzow. Jestem bardzo ciekawy, czy w ogole klub posiada diagnoze tego co poszlo nie tak. Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze nie – oni raczej sa zadowoleni z tego, w ktorym miejscu jest Lech i jak rozwinal sie organizacyjnie na przestrzeni lat. Trudno deprecjonowac te osiagniecia – one oczywiscie sa bardzo wazne, i mozna byc z nich dumnym, ale celem zawsze nadrzednym powinien byc wynik sportowy. A jesli go nie ma – trzeba dzialac. Na pierwszy rzut oka widac wiele spraw do poprawienia – minimalim czesci zawdonikow, odpuszczanie meczow, brak walecznosci, brak efektywnego skautingu. Wg mnie klub nie wyciaga dostatecznych wnioskow z kolejnych porazek – nie od dzis wiadomo, ze mistrzem zostaje sie w Niecieczach, Kielcach, czy Gliwicach, a nie w meczach na Lazienkowskiej. Liczba frajersko straconych puntkow z ligowymi slabeuszami jest po prostu zatrwazajaca. I co? Gramy dalej …

    Nie zgadzam sie rowniez z Zarzadem w kwestii podejscia do transferow. Nam potrzebni sa zawodnicy robiacy roznice, gwiazdy na miare ektraklasy, tak jak chociazby Ofoe, ktory w pojedynke zapewnil Legii poprzedni tytul. Po co nam kolejny Radut, Rakels, Nicki Bille, czy Majewski – wolalbym ich zamienic na jedna mega gwiazde, ktora pociagnie caly zespol w trudnych momenatach sezonu, doprowadzi do Mistrza Polski, zapewni Lige Mistrzow.

    I na koniec kwestia mlodziezy – Gornik pokazal wszystkim w kraju, ile mozna osiagnac stawiajac na mlodych. Troche z wyboru, ale pokazal. Uwazam, ze Lech powinien bardziej stawiac na swoich wychowankow. Po co Tomczyk ogrywa sie w Podbeskidziu? Dlaczego Jozwiak gra ogony? etc. etc. Skoro mamy az tak dobra akademie, to pozwolmy tym chlopakom zaistniec w Lechu na dobre i stanowic o sile klubu, a nie byc tylko dodatkiem do zgranej talii bardziej doswiadczonych kolegow z zagranicy …

    • WW napisał(a):

      Jasne.Wydać kilka baniek na 1 gwiazdę,a taki np. Pazdan w 1 meczu złamie mu nogę w 3 miejscach.1 zawodnik nie tworzy drużyny.

    • inowroclawianin napisał(a):

      WW – każdy może mieć złamaną nogę. Gdyby każdy klub na świecie też się takimi kwestiami sugerował to nikt by nie inwestował w dobrych zawodników.

    • aaafyrtel napisał(a):

      zgadzam się, trzymanie tomczyka na zesłaniu, a łyknięcie tego kolejnego elwi… to absurd w moim odczuciu… czyżby bjelica aż tak preferował bałkany?!

  46. chwalip napisał(a):

    Tomczyk jest drewniany

  47. Kibic Lecha napisał(a):

    Odpowiedzi Włodarzy Lecha nie są ciekawe nawet szkoda czasu na czytanie zawsze mozna mieć inne spojrzenie w danym momencie na prawdę kibiców Lecha interesuje dobra gra druzyny i wyniki które potwierdzają dobrą gre

  48. zibi napisał(a):

    Wszystko pięknie i kolorowo ale przypomnijmy sobie jakie były założenia i obietnice w 2006 roku podczas fuzji (przejęcia) Lecha i Amiki. Mija właśnie 12 lat i wydaje się,że trochę inaczej miało to wyglądać i w innym miejscu piłkarskiej Europy czy nawet Polski miał być KKS Lech. Początki były obiecujące. Sprowadzenie takich zawodników jak LEWANDOWSKI, Stilić, Peszko, Rengifo, Rudnev i kilku innych to było coś. Jednak z roku na rok można było zaobserwować strach…STRACH przed sukcesem bo jak nazwać bardzo zachowawczą politykę zarządziku?

  49. robson napisał(a):

    No to w końcu zdecyduj się kto zdobędzie, bo sam sobie zaprzeczasz.

  50. pyrlson napisał(a):

    Nie ma się co rozpisywać, następne BLA,BLA,BLA.

  51. taktaktak napisał(a):

    a gdzie Jóźwiak , przecież stawiacie na wychowanków.
    Tylko zmusić do podpisu , a potem zagraniczny szrot gra

  52. vip napisał(a):

    od paru lat te same twarze….te same odpowiedzi tylko efektow brak….jak prezes jest zadowolony z pracy bjelicy to mamy odpiwiedz….wronieccy sa minimalistami i na europejski futbol sa za slabi…to co on mowi mowil 3 lata temu…

  53. komor napisał(a):

    Za to marketing w Lechu to mistrzostwo świata, umieją tak opowiadać bajki że większość z nas w to wierzy i
    tak co roku robimy im największą publikę w lidze.

  54. KK napisał(a):

    Przemadrzaly gargamel, i synek właściciela co dostał klocki i nie wie jak je poukladac! Wynik broni wszystko, a jego nie ma, i nie będzie. Proste.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.