Wokół meczu Lecha z Arką

Niedzielny i ligowy mecz Arka Gdynia – Lech Poznań zakończony wynikiem 0:0 przeszedł już do historii naszego klubu, a ten rezultat ma także przełożenie na wiele statystyk. Są to liczby przede wszystkim pozytywne. Więcej o tym i nie tylko dowiecie się poniżej.


Pogorszony bilans

Remis 0:0 z Arką to trochę jak porażka. Kolejorzowi nigdy „Arkowcy” nie pasowali i nic się pod tym względem nie zmieniło.

Ogólny bilans (Ekstraklasa, II-liga, PP, PL): 17-14-15, gole: 57:45 (46 meczów)
U siebie: 11-7-4, gole: 32:13 (22 mecze)
Na wyjeździe: 6-7-11, gole: 25:32 (24 mecze)
Bilans ligowy: 13-11-12, 42:33 (36 meczów)

Koniec serii

Po 2 ligowych wygranych nad Arką z rzędu tym razem Lech bezbramkowo zremisował. Na szczęście wciąż nie przegrał z Arką w lidze. Ostatnia porażka miała miejsce w 2008 roku.

Kiedy to się skończy?

Lech nie wygrał 9 z rzędu meczu na wyjeździe i w 4 kolejnym nie zdobył bramki. Kiedy to się skończy?! Na wyjazdowe zwycięstwo czekamy od 20 sierpnia, czyli pół roku.

Bez zwycięstwa

Poznaniacy po raz ostatni zwyciężyli na wyjeździe podczas inauguracji ligowej wiosny w 2013 roku ogrywając w Chorzowie tamtejszy Ruch aż 4:0. Z kolei ostatni raz rozpoczynali rundę wiosenną na wyjeździe w 2015 roku (remis w Szczecinie 1:1). Kolejorz od 2002 roku podczas wyjazdowych inauguracji wiosny zanotował bilans 4-3-1.

Słaba inauguracja wiosny

Lech często umie zaczynać wiosenne rozgrywki, lecz w tym roku było trochę inaczej. Od 2002 roku Lech zaliczył na inaugurację ligowej wiosny bilans 8-4-4. Kolejorz nie przegrał na ekstraklasową inaugurację od 2012 roku wygrywając w tym czasie 4 razy w tym 2 z rzędu.

Ojrzyński znów nie wygrał

Leszek Ojrzyński jako trener tylko raz pokonał Lecha. Było to oczywiście w maju zeszłego roku. Bilans jego drużyn przeciwko Lechowi to: 1-4-7, 7:18.

Na górze bez zmian

Lech przez stratę 2 punktów traci do lidera już 4 oczka. Na razie jest drugi, ale po tej kolejce może go jeszcze wyprzedzić Jagiellonia.

Obrona siłą Lecha

Lech znów nie stracił gola mając w tej chwili tylko 3 porażki, 16 straconych bramek co jest oczywiście najlepszym wynikiem w lidze. Przy okazji Kolejorz ma najwięcej remisów w Ekstraklasie – już 10.

Janicki zawieszony

Rafał Janicki obejrzał dziś 4 żółtą kartkę w tym sezonie i za tydzień nie zagra. Do kadry po pauzie powróci za to Mario Situm.

Korzystny dwumecz

W tym sezonie ligowym Lech ma korzystny bilans dwumeczu z Cracovią (2 wygrane), Termaliką (2 wygrane), Piastem, Arką, równy z Sandecją, Wisłą Płock i Zagłębiem. Kolejorz w tym sezonie w starciu z Arką nie stracił żadnej bramki.

Wciąż średni bilans

Lechowy bilans tego sezonu to 12-12-5, gole: 43:24. Bilans jest cały czas średni i na kolana nie powala. Wynik 0:0 jest słaby.

DOM: 9-4-0, 28:7 (liga 7-3-0, 20:5)
WYJAZD: 3-8-5, 15:17 (liga 2-7-3, 10:11)
OGÓŁEM: 12-12-5, 43:24

Ciułamy punkty

Po 22. kolejkach Lech ma już mniej punktów niż w rok temu oraz tyle samo oczek co w ostatnim mistrzowskim sezonie. Niestety teraz nie ma podziału punktów.

Sezon 2017/2018
2-3. Lech Poznań 37 pkt. 9-10-3, 30:16 (4 punkty straty do lidera)
Sezon 2016/2017
4. Lech Poznań 38 pkt. 11-5-6, 35:19 (5 punktów straty do lidera)
Sezon 2015/2016
5. Lech Poznań 31 pkt. 9-4-9, 28:27 (15 punktów straty do lidera)
Sezon 2014/2015
3. Lech Poznań 37 pkt. 9-10-3, 40:22 (5 punktów straty do lidera)

Bez zmian

Licząc sezony 2015/2016 – 2017/2018 bilans Lecha przy prowadzeniu 1:0 i przegrywaniu 0:1 jest taki jak poniżej. Przez remis 0:0 dziś się nie zmienił.

Lech przy wyniku 1:0
60-7-3

Lech przy wyniku 0:1
3-7-34

* – Wliczone są rozgrywki Ekstraklasy, o PP, SPP i europejskie puchary (sezony 2015/2016 – 2017/2018)

Nic się nie zmieniło

Ze względu na wynik 0:0 poniższe liczby również nie drgnęły.

Lech przy wyniku 1:0 za Bjelicy
32-4-2

Lech przy wyniku 0:1 za Bjelicy
2-5-9


Gole w sezonie 2017/2018

Ekstraklasa (30 goli w 22 meczach)

10 – Gytkjaer
5 – Makuszewski
3 – Trałka, Gajos
2 – Situm, Jevtić
1 – Nielsen, Jóźwiak, Majewski, Dilaver

1 – Putivtsev – gol samobójczy

Liga Europy (13 goli w 6 meczach)

3 – Jevtić
2 – Situm, Majewski, Nielsen, Gytkjaer
1 – Jóźwiak, Trałka

Gole ogółem (43 gole w 29 meczach)

12 – Gytkjaer
5 – Jevtić, Makuszewski
4 – Situm, Tralka
3 – Nielsen, Majewski, Gajos
2 – Jóźwiak
1 – Dilaver

1 – Putivtsev – gol samobójczy

Asysty w sezonie 2017/2018

Ekstraklasa

4 – Makuszewski, Jevtić
3 – Barkroth, Gumny
2 – Majewski, Situm,
1 – Gajos, Gytkjaer, Rakels, Kostevych, Radut

Liga Europy

3 – Majewski
2 – Makuszewski
1 – Jevtić, Kostevych, Rakels, Vujadinović

Asysty ogółem

6 – Makuszewski
5 – Majewski, Jevtić
3 – Barkroth, Gumny
2 – Situm, Rakels, Kostevych
1 – Gajos, Vujadinović, Gytkjaer, Radut

Żółte kartki w sezonie 2017/2018:

Ekstraklasa (39 kartek)

5 – Dilaver
4 – Makuszewski, L.Nielsen, Radut, Situm, Janicki
3 – Trałka
2 – Jevtić, Nielsen, Gumny, Rakels
1 – Gajos, Majewski, Tetteh

Puchar Polski (3 kartki)

1 – Gajos, Tetteh, Vujadinović

Liga Europy (11 kartek)

2 – Situm, Nielsen
1 – Gumny, Majewski, Tetteh, Burić, Trałka, Kostevych, Vujadinović

53 żółte kartki, w 29 meczach, 17 zawodników:

6 – Situm
5 – Dilaver
4 – Makuszewski, Nielsen, L.Nielsen, Radut, Trałka, Janicki
3 – Gumny, Tetteh
2 – Vujadinović, Gajos, Majewski, Jevtić, Rakels
1 – Burić, Kostevych

Czerwone kartki

1 – Tetteh, Gajos (bezpośrednia)
1 – Radut (za dwie żółte), Janicki (za dwie żółte)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 26

  1. Mat napisał(a):

    Czy ktos wytlumaczyl Bjelicy o co tak wlaciwie sie gra? moze facet nie wie

  2. torreador napisał(a):

    Przy takich tuzach w drugiej linii jak Radut, Gajos, Jevtić, Barkroth, nawet gdyby Bjelica pozyskał kolejnych pięciu napastników niewiele by to dało. Nasza pomoc to najsłabsza formacja od początku sezonu.

    • kb55 napisał(a):

      Gracze kreatywni są drodzy, dlatego ich nie mamy.

    • Janusz78 napisał(a):

      Tęczowi zaraz za grosze sprowadza 22 letniego chorwackiego OP który przypuszczam okaże się dobry i tani. Tylko to trzeba się znać na robocie, bo jak im transfery robił Żewłakow to kupowali drogo i za wysokie kontrakty ogórków typu ten Włoch, a teraz jak zatrudnili fachowca to nagle trafiają prawie wszystkie transfery. I jeszcze można przeboleć jakby to był jakiś nieosiągalny fachowiec ale ponoć on dostaje 10k euro, czyli mniej niż Bjelicy. A mówię o tym po to, że są rynki gdzie można wyciągać dobrych graczy, tylko trzeba mieć rozeznanie, kto co gra, jaka ma sytuację w klubie i ile kontraktu, bo czasem ktoś komuś nie płaci, kontrakt mu się kończy i można za grosze zrobić transfer. Bjelicy jakichś super znajomości na Bałkanach niestety nie ma. Żeby trenować umiał to jeszcze można to przeboleć.

  3. J5 napisał(a):

    Szkoda że Bjelica nie lubi zaskoczyć przeciwnika, jakąś zmianą taktyki , ustawieniem. Może trzeba było od początku wstawić Koljicia i wrzucać mu piłkę na walkę w powietrzu, a Gytkjaera wpuścić na podmęczonego rywala? Albo w meczu gdzie spodziewać się należy autobusu w polu karnym zagrać trzema obrońcami, albo coś zaryzykować. Nawet pewnie jego teściowa wiedziała, że Ojrzyński zagra cofnięty z kontry, i żeby wygrać czymś go trzeba było zaskoczyć. A grając ciągle tak samo mamy tylko remis ze słabym rywalem. Nawet jeśli wygramy ze wszystkimi drużynami z czoła tabeli, to przez straty punktów z takimi autobusiarzami jak Arka mistrzostwo możemy zobaczyć jak świńska dupa niebo. Trochę fantazji trenerze, bo jak przewalimy ten sezon to będzie cirkus i skandaloza!

    • anonimus napisał(a):

      opisałeś Bjelicę w pełnej okazałości. to niestety minimalista jak Rutki. Onym się mylił ale uja z tego będzie

  4. Tomek napisał(a):

    Ale my gramy padaczke. wstyd.
    To jest kompletna kompromitacja

  5. sas napisał(a):

    No ale Rutek mówi że druga linia Lecha jest najsilniejsza w E-klasię. Kurwa ilu geniuszy trabilo że Gajos to super grajek i że jest najbardziej niedocenianym zawodnikiem Lecha.

    • anonimus napisał(a):

      Broniłem Gajosa bo ten hejt był obrzydliwy. Bjelica powinien jednak zabrać mu opaskę i posadzić na ławkę. Gajos zalicza zjazd w dół jeśli idzie o grę i po ludzku szkoda mi chłopa. Niech już gra Serafin i Moder zamiast Gajosa i Raduta

    • Grimmy napisał(a):

      Chyba aż tak wielu obrońców Gajosa nie było. Raczej silny front anty-Gajosowy tutaj jest od dłuższego czasu. To nie Gajos jest głównym problemem. Głównym hamulcowym jest Bjelica. Lech za jego wodzy notuje systematyczny regres i nie zanosi się, aby miało być lepiej. Nie widać żadnym perspektyw dla tej drużyny. Nie ma żadnego optymizmu. Kolejna przerwa między rundami zmarnowana? Chyba tak, po nie widać żadnego progresu, żadnej jakościowej zmiany, pomimo zmian personalnych. Zmieniamy zawodników, a gra wygląda identycznie. To chyba znaczy, że to nie coś nie tak z zawodnikami, tylko z trenerem. Nie ma żadnej myśli przewodniej w naszej grze. Żadnego planu taktycznego na dany mecz. Każdy wygląda identycznie. Niby mamy kreatywnych piłkarzy, jednak wszyscy oni przy piłkarzach Arki wyglądali drewnianie. Bjelica gdyby dostał Coutinho, De Bruyne i Isco, to po pół roku u niego wyglądaliby jak Masłowski, Mączyński i Małkowski (nie, nie mam nic do ludzi, których nazwiska zaczynają się na literę m). Dla mnie nie ma pojedynczego piłkarza, którego z czystym sercem pochwaliłbym za mecz z Arką. (No dobra, Burić zagrał dobrze – ale to bramkarz, więc co to za pocieszenie?) I tak, niestety, było w większości jesiennych spotkań. Może uda się wygrać ligę, może doczłapiemy do pucharów, a może poza nie wypadniemy. Trudno o jakiś pewnik tutaj. Pewne jest tylko to, że z Bjelicą u sterów, będzie męczenie buły w każdym meczu. Nie wiem, nie będę udawać że jest inaczej, co się dzieje złego z naszą drużyną. Nie wiem dlaczego Jevtić wygląda tak fatalnie. Trudno go usprawiedliwiać powrotem po kontuzji. Z resztą, wszyscy wyglądali źle, poza małymi wyjątkami (Burić, Dilaver, Gumny), którzy wyglądali przeciętnie, albo przyzwoicie. Jedno co mi przyszło do głowy podczas dzisiejszego meczu, to fakt, że mamy zbyt delikatnych piłkarzy. Brakuje nam takich typowych zakapiorów. Nasi wychodzą na mecz i jeśli nie idzie, to nie potrafią wyszarpać swojego. Barkroth – techniczny, słaby fizycznie. Radut, identycznie. Jevtić również. Gajos, ani techniczny, ani fizyczny. Takie pokorne ciele. Trałka? Niby fizyczny, ale wiek to jedno, drugie – nigdy nie był wirtuozem, trzecie to pozycja – trudno aby DP decydował o sile drużyny, o jej potencjale w ataku. Brakuje nam takich piłkarzy jak Sadajev. Do środka kogoś takiego jak Covilo, chociażby. Mamy zbyt chucherkowy skład, same delikatesy. A ligę mamy przecież siłową. Może tu tkwi też przyczyna, że z takimi zespołami jak Arka, Sandecja, Piast (wiem pierwszy mecz było 5 – 1, ale w drugim już nie umieliśmy wygrać) trudno nam się gra? Mamy problem, bo trenerzy w lidze wiedzą jak stłamsić nasz potencjał. Wystarczy wyjść na zdeterminowaniu, wystawić drwali, co to będą nam przeszkadzać w grze, sami nastawiając się na kontrę i ostrą walkę w środku. Z drużynami, które chcą grać w piłkę z nami, idzie nam zdecydowanie lepiej. Taka moja luźna obserwacja. Opisując wrażenia z dzisiejszego meczu – gdybym teraz miał wybrać mecz Lecha, czy wizytę u dentysty, to chyba wybrałbym to drugie. To tak pół żartem, pół serio…

    • anonimus napisał(a):

      Grimmy jestem prawie na 100% przekonany że Gajos idąc do lepszej ligi by tam błyszczał i grał od deski do deski. Od razu nasuwa mi się Wiliusz który zapitala w Rosji aż miło. Co do trenera zgoda, co do braku konkretnych byczoli też zgoda brakuje takich

    • J5 napisał(a):

      Gajos gra na miarę swoich możliwości, i tyle. Nikt nie ma do niego pretensji o to że gra. Pretensje można mieć tylko do tego, który go wystawia na pozycji 8, na której się nie sprawdza.

  6. Bart napisał(a):

    W tym meczu nie był widać żadnej zmiany w stosunku do rundy jesiennej. Nic się nie zmieniło. Dalej gramy bez pomysłu klepiąc w poprzek boiska i nie stwarzając sytuacji bramkowych. Bjelica w kolejnym okienku transferowym dostał co chciał a ciągle gówno z tego mamy. Przestaję kapować tego faceta – zażyczył sobie kilku skrzydłowych a na skrzydle i tak gra Jevtić. Podobno przez cały okres przygotowawczy pracowali nad atakiem pozycyjnym, a w meczu oddali aż 2 celne strzały i znowu nie potrafili stworzyć sytuacji napastnikowi. Co nam po tej najlepszej w lidze obronie skoro nie potrafimy nawet stwarzać sytuacji, nie mówiąc już o zdobywaniu bramek? 30 zdobytych goli w 22 meczach to ma być dorobek drużyny walczącej o mistrzostwo? Wolne żarty.

    Za długo ta chujnia się ciągnie. Ja już przestaję wierzyć że z tym trenerem cokolwiek wygramy. Mistrzostwa nie da się zdobyć mając 10 remisów po 22 kolejkach i strzelając tak mało bramek. Znowu co najwyżej zakręcimy się koło pucharów i tyle. Choć i z tym może być różnie, bo mając tyle remisów i nie potrafiąc wygrać na wyjeździe przez pół roku to i o puchary może być ciężko. Tracę już cierpliwość i jeśli gra szybko nie ulegnie znaczącej poprawie to poważnie rozważałbym wyjebanie Bjelicy w trakcie sezonu.

    • Pawel68 napisał(a):

      Najlepiej jutro!

    • kb55 napisał(a):

      Tam nie rozumieją, że remisy są prawie jak porażki? Dlatego obroną nie da się wygrać majstra. My przegraliśmy tylko trzy razy, Legia aż siedem razy, ale ma o cztery zwycięstwa więcej i cztery punkty przewagi w tabeli. Porażki + remisy: Lech 13, Legia 9.

    • anonimus napisał(a):

      Pamowie podliczacie punkty a mnie bardziej wk..wia przewidywalność Bjelicy i jego ujowa taktyka plus gra od której zęby bolą.Gra lagami na Gytkjaera od pół roku to nie jest dobre rozwiązanie na wygranie majstra .

    • Alcatraz napisał(a):

      Akurat stara prawda piłkarska mówi że mistrzostwo zdobywa się obroną.

      Co zaś się tyczy samej gry, to byliśmy jak na prochach w stosunku do Arki. Oni wzieli cos na pobudzenie my na uspokojenie. Taktycznie znów system rozjebany przez ustawienie na boku słabego dziś Jevticia. Jóźwiak powinien tam biegać przy absencji Makiego i Situma 4 naturalny skrzydłowy jakiego Lech ma do dyspozycji.
      Pozycja Raduta to w ogóle nieporozumienie, rozgrywający bez podania?!
      Kiedy Bjelica przestanie kombinować, i na 10 będą grać albo Majewski albo Jevtić w zależności o dyspozycji?

    • Bart napisał(a):

      Każdy zna owe powiedzenie że atak wygrywa mecze a obrona mistrzostwo. Tylko coś nam tych meczów nasza ofensywa mało wygrała.

  7. WybrzeżeKlatkiSchodowej napisał(a):

    Arka bardziej chciała nawet jebana Legła z Zagłębiem, u nich jakoś nowi od razu się zaaklimatyzowali u nas po pol roku jeszcze nie mogą. Mamy zero zaangażowania i motywacji brak liderów na boisku i po za nim , zero waleczności gdyby nie Burić to 2-0 w trąbę by było. A zarząd i trener robią z nas idiotów. Guzik będzie nie mistrz a jak się nie ogarną to nawet pucharów. Ale kij z tym byle kasa się zgadzała. Mam nadzieje ze na koniec sezonu dojdzie do wstrząsu bo juz najstarszym kibicą się cierpliwość skończy.

  8. WybrzeżeKlatkiSchodowej napisał(a):

    Cały mecz wala długie piłki a jak gramy 2 napatnikami w tym jeden spec od gry głową to ani jednej to pomału się robi jakaś parodia. Arka bardziej chciała nawet jebana Legła z Zagłębiem, u nich jakoś nowi od razu się zaaklimatyzowali u nas po pol roku jeszcze nie mogą. Mamy zero zaangażowania i motywacji brak liderów na boisku i po za nim , zero waleczności gdyby nie Burić to 2-0 w trąbę by było. A zarząd i trener robią z nas idiotów. Guzik będzie nie mistrz a jak się nie ogarną to nawet pucharów. Ale kij z tym byle kasa się zgadzała. Mam nadzieje ze na koniec sezonu dojdzie do wstrząsu bo juz najstarszym kibicą się cierpliwość skończy!!!

  9. www napisał(a):

    Nie wiem co to dzisiaj było,ale każda nasza gwiazda (z trenejro włącznie)powinna z Gdyni wracać piechotą.Miało by towarzystwo czas na przemyślenia pewnych rzeczy.Nie wiem ale Bielicy po prostu brakuje jaj…..Jak twierdził jego zespół zawsze był po meczu oklaskiwany za zaangażowanie,serducho ,walkę…..Facet niestety nie ma pomysłu na naszego LECHA.

  10. stowoda napisał(a):

    Ciekawostka – odeszli niby ci „co im nie zależało” i… nic się nie zmieniło. Wymieniono od lata prawie pół kadry i… nic się na lepsze nie zmieniło. Dalej „kolejowe opóźnienia w rozkładzie jazdy” , dalej Lech „ciepłe kluchy’. Sezon w sezon ta sama „maniana”, brak drapieżności, zadufanie w swoją „nieziemską technikę ” (której nie ma), a co ciekawe odchodzą za konkretne bejmy nie ci co są niby „sercem Lecha” ( taki Jevtić, Gajos) a ci co przyszli z wypożyczeń… ciekawe jak cholera.
    To gdzie jest ta „prawdziwa wielkość”? W nogach juniorów? Dziwne zaprawdy.

  11. Chris napisał(a):

    Tam nawet w ostatnich minutach nie było widać walki, zaangażowania i parcia by strzelić bramkę. To boli najbardziej.

  12. lech 1976 napisał(a):

    Niech Rutek bierze na trenera Jacka Zielińskiego alboStokowca

  13. Tadeo napisał(a):

    Dosyć pięknych słówek i samozachwytu , w najblizszych meczach oczekujemy zdecydowanie lepszej gry i zdobyczy punktowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.