Przedmeczowa analiza Lech – Pogoń – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Przedmeczowa analiza Lech – Pogoń

Za 3 dni o godzinie 18:00 Lech Poznań rozegra pierwszy mecz w tym roku kalendarzowym u siebie. W niedzielę na Bułgarską zawita Pogoń Szczecin, którą w ubiegłym sezonie Kolejorz ograł na Inea Stadionie odpowiednio 3:1, 3:0 i 2:0. W weekend również będzie faworytem do wygranej i z tej roli musi się wywiązać chcąc dalej realnie walczyć o tytuł.


Sezon 2017/2018 wchodzi w coraz to poważniejszą fazę, dlatego do końca rozgrywek nie będzie już łatwych spotkań. Za 3 dni Lech Poznań zagra z dobrze dysponowaną drużyną, która mimo wszystko ma inne cele od Kolejorza będącego mocnym faworytem niedzielnej potyczki.

Mocne strony Pogoni

Pogoń Szczecin w ostatnim czasie gra dużo lepiej niż choćby na początku sezonu czy w środku rundy jesiennej. „Portowcy” po koniec zeszłego roku wygrali dwa mecze i jeden zremisowali. Dobrą formę z zimowych sparingów podczas których regularnie ogrywali swoich przeciwników przełożyli na ligę. Na inaugurację wiosny szczecinianie pewnie pokonali głównego kandydata do spadku, Sandecję Nowy Sącz wynikiem 4:1 prowadząc w pewnym momencie już 4:0. Mimo w dalszym ciągu pozycji Pogoni w strefie spadkowej jest to trochę inny zespół niż jeszcze kilka tygodni temu. Przede wszystkim jest bardziej pewny siebie, pewnie kreuje sytuacje podbramkowe i umie je wykorzystywać. Pogoń mimo bycia na 15. miejscu jest jedną z najdłużej utrzymujących się przy piłce drużyn w lidze. W meczach u siebie jest pod tym względem najlepsza.

Słabe strony Pogoni

Pogoń ma na swoim koncie 3 wygrane z rzędu, ale to wciąż kandydat do spadku z ligi. „Portowcy” mają drugą najgorszą defensywę w Ekstraklasie obok Termaliki, która straciła aż 35 bramek. Mimo słabej defensywy oraz małej konkurencji na poszczególnych pozycjach zimą działacze szczecińskiego klubu dość niespodziewanie nie wzmocnili tylnej formacji. Para stoperów Jarosław Fojut – Lasha Dvali regularnie popełnia proste błędy prezentując rywalom Pogoni wiele punktów. Na dodatek Fojut doznał w ostatni weekend urazu i nie wiadomo czy będzie w niedzielę do dyspozycji Kosti Runjaicia. Obrona niedzielnego rywala Lecha Poznań nie stanowi żadnego monolitu, a pokonanie jej choć raz nie stanowi dla wielu przeciwników Pogoni większego problemu.

Największa gwiazda rywala

Największą gwiazdą Pogoni jest Adam Frączczak. To bardzo uniwersalny piłkarz mogący występować na boku obrony, na skrzydle czy w ataku. Właśnie na szpicy 31-letni piłkarz w ostatnim czasie grywa najczęściej. Kolejny już sezon jest najskuteczniejszym zawodnikiem „Portowców”, który w trwających rozgrywkach ligowych zdobył już 8 goli i zaliczył 3 asysty. Adam Frączczak to siła Pogoni zarówno sportowa jak i mentalna. Mimo swojej uniwersalności czy boiskowej ambicji jest to co najwyżej średni zawodnik jak na polską ligę, który w Szczecinie prawdopodobnie dobije do końca swojej kariery.

Jak może zagrać Pogoń?

Pogoń jest ostatnio w gazie i jej trener raczej nie będzie murował dostępu do swojej bramki tak jak szkoleniowiec Arki Gdynia. Otwarta gra Pogoni będzie atutem Lecha, który zdecydowanie woli mecze podczas których przeciwnik nie stawia autobusu w bramce, nie muruje się, gra wyżej i bardziej ofensywnie. W niedzielę spodziewamy się Pogoni, która otworzy się przed Kolejorzem, postawi na atak skrzydłami chcąc za wszelką cenę zdobyć choćby gola. Pogoń to w tej chwili drużyna pewna siebie, która mocno wierzy w utrzymanie w Ekstraklasie, w Poznaniu nie ma nic do stracenia stąd duże prawdopodobieństwo otwartej gry ze strony szczecinian. Lech musi szczególnie uważać na prawą stronę „Portowców”, gdzie występują Cornel Rapa oraz Spas Delev. Są to szybcy, ofensywni zawodnicy mogący stworzyć spore zagrożenie pod naszą bramką, gdy zostawi się im zbyt dużo miejsca.

Jak powinien zagrać Lech?

Nie ma sensu pisać, jak powinien zagrać Lech skoro i tak nie zagra w ten sposób. Lech ma jeden prosty styl gry, którego wszyscy już się nauczyli. Nie ma w lidze drużyny tak bardzo przewidywalnej dla rywali, jak Lech Poznań oraz innego tak upartego trenera w całej Ekstraklasie. Spodziewamy się Kolejorza grającego na siłę skrzydłami dośrodkowującego piłki w pole karne na oślep, do nikogo lub do Christiana Gytkjaera, który będzie miał na plecach dwóch stoperów. Tak naprawdę od indywidualnych błędów obrońców Pogoni zależy liczba celnych strzałów na bramkę Łukasza Załuski. Jeśli Pogoń zagra ofensywnie, a co za tym idzie – jej obrona będzie wyżej ustawiona wówczas możemy liczyć na więcej ciekawych akcji ze strony poznaniaków. Przy tak prostym sposobie na atak pozycyjny Kolejorz musi liczyć na ofensywną grę Pogoni, aby mieć na boisku więcej miejsca.


Łyk statystyk Lech – Pogoń (18.02.2018)

Preferowana taktyka rywala: 1-4-2-3-1
Najwyższy zawodnik z pola rywala: 191 cm – Lasha Dvali
Najniższy zawodnik z pola rywala: 169 cm – Sebastian Kowalczyk
Średnia wieku kadry rywala: 23,7
Średnia wieku kadry Lecha: 25,6
Średnie posiadanie piłki Lecha u siebie: 54,6%
Średnie posiadanie piłki rywala na wyjeździe: 51,2%
Bramki rywala do przerwy: 13
Bramki rywala po przerwie: 12
Bramki Lecha przed przerwą: 14
Bramki Lecha po przerwie: 16
Największy atut rywala: gra skrzydłami
Największy mankament rywala: środek obrony

Nasz typ

Faworyt tego meczu jest jeden. Lech to o niebo lepszy zespół u siebie niż na wyjazdach, ciąży na nim presja, która będzie towarzyszyła poznaniakom już do końca rozgrywek, w tym sezonie Lech jeszcze nie strzelił gola Pogoni, więc tym bardziej będzie w niedzielę szczególnie zmotywowany, by w końcu to zrobić. To będzie zupełnie inny mecz aniżeli w ostatnią niedzielę. Otwarty, szybszy i przede wszystkim odbędzie się przy Bułgarskiej na której mocny indywidualnie Lech nie ma zwyczaju zbyt często tracić punktów. Obstawiamy 2:0.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 34

  1. inowroclawianin napisał(a):

    Nie ma sensu pisać o Pogoni bo jak zwykle wszystko będzie zależało od Lecha. Jeśli nadal będzie tak grał to nawet Pogoń może wygrać ten mecz. Moim zdaniem Lech nie zagra jakoś specjalnie lepiej niż w Gdyni. Wynik będzie oscylowal w okolicach remisu, No chyba że Lech szybko strzelić.

  2. Przemo33 napisał(a):

    Będą zmotywowani? Serio? Tak jak ostatnio w niedzielę? Jakoś w to nie wierzę. Jak zobaczę lepszą grę, to wtedy uwierzę. Nasi piłkarze są przewidywalni do bólu. 0 jakiegoś ryzyka, kreatywności, pomysłu na grę. A mówimy przecież nie o drużynie która walczy o utrzymanie, tylko o mocnej na papierze drużynie, która walczy o Mistrzostwo Polski. Po cichu liczę na choćby skromne zwycięstwo z Pogonią i ogarnięcie co poniektórych graczy. Ale to jest piłka i w sumie każdy wynik w niedziele jest możliwy.

  3. Michu87 napisał(a):

    Pogoń będzie nas chciała atakować wysoko. Mam nadzieje, że Bjelica choć trochę przeanalizował przeciwnika i wie jak zagrać z Pogonią. To my powinniśmy zagrać pressingiem, tak gra się w normalnym klubie na zachodzie. Patrząc na statystki naszych meczów u siebie to stawiam, że zagramy ciekawszy mecz jak w Gdyni tylko pytanie czy wygramy? ;> Wszystko zależy od naszych grajków.

    • Drew napisał(a):

      Bielica może i analizuje przeciwników ale i tak przeciw każdemu gra tak samo. Żadnej taktyki a tylko gra na pałę i może coś uda się strzelić.

  4. Bladixon napisał(a):

    Świetna analiza!
    Zakładam jednak, że Bielicy nie są one potrzebne. Przecież jesteśmy na tyle mocni, że nie musimy analizować gry przeciwnika, a potknięcia spowodowane są pechem lub błędnymi decyzjami arbitrów :P

  5. Kibic Lecha napisał(a):

    Panowie o czym wy piszecie to bez sensu szkoda ze nikt z was nie zauwazył ze sędzią tego meczu będzie pan Raczkowski reprezentujący Warszawę to skandal który świadczy o zupełnej niemocy zarządu Lecha czyli Rutka i Klimczaka a w obsadzie sędziowskiej nie ma przedstawiciela Wielkopolski czy POznania

    • Lech Gol napisał(a):

      Glupio sie czepiasz. Akurat Raczkowskiego dobrze wspominam z naszych meczow. Pytanie dlaczego nie ma przedstawiciela z Wielkopolski radzilbym zadac Wielkopolskiemu Zwiazkowi Okregowemu – dlaczego maja taki burdel, ze nie potrafia wypromowac swojego arbitra? Czyzby „duchy” niechwalebnej przeszlosci byly wciaz zywe? :)

  6. Kibic Lecha napisał(a):

    No to jak walczyć o mistrzostwo jak piłkarsko jesteśmy słabi a sędziowie są ustawieni pod Legię

    • Panda1922 napisał(a):

      Nawet jeżeli wygramy , ale „styl😢” będzie taki jaki jest , to wyp….ić go!!!
      Jeżeli nie chcemy stracić kolejnego sezonu.
      Dlatego napisze tak:(tylko proszę z góry mnie nie brać za takiego co źle życzy własnej drużynie)
      JEŻELI PO EWENTUALNEJ PRZEGRANEJ, WŁADZE PRZEJZĄ NA OCZY I CHOĆ ZACZNĄ SIĘ POWAŻNIE ZASTANAWIAĆ NAD ZMIANĄ TRENERA , TO NIECH PRZEGRAJĄ.
      Nieraz trzeba odpuścić bitwę, żeby wygrać wojnę.
      TYLKO I WYLACZNIE LP!!!

  7. Kibic Lecha napisał(a):

    A dlaczego na waszej stronie nie ma słowa o sytuacji z meczu z Arką gdzie zawodnik z Gdyni zatrzymał piłkę ręką siedem metrów od własnej bramki sędzia otrzymał o tej sytuacji ze stolika war i podjął decyzję ze jest wszystko zgodnie z przepisami No to jakie są przepisy warto otym dyskutować

  8. sławek napisał(a):

    Jestem kibicem Lecha od zawsze , ale jeszcze nigdy nie miałem takiej niechęci oglądania Kolejorza jak teraz za Bjelicy . Ten człowiek zabiera nam kibicom całą radość oglądania meczy naszego zespołu .

  9. KOLEJORZ76 napisał(a):

    Obawiam się że śledzie po domowym zwycięstwie przyjadą jak po swoje… a nasze gwiazdeczki hmmm mam nadzieje że to był falstart!!! Hej Lech.

  10. Kibic Lecha napisał(a):

    Ja przeciez napisałem ze piłkarsko nie jesteśmy tak mocni zeby pstryknięciem palca zdobywać mistrzostwo kraju ale stać nas na to bo Legia też piłkarsko mocna nie jest alejak mamy jezdobyć skoro sędziowie pomagają Legi I tu musimy wymagać od zarządu Lecha reakcji której niema taka postawa spowoduje ze3 przyciągnięcie kibiców na stadion Lecha będzie niemozliwe

    • Lech Gol napisał(a):

      Nudzisz, ogarnij sie.

    • Drew napisał(a):

      Człowieku, takie pierdzielenie i zwalanie winy na sędziów,VAR i legie czy inne drużyny jest żałosne. Kto naszym zabrania stwarzać sytuacje bramkowe i strzelać gole??? Jak się strzela gole to się i wygrywa mecze.

  11. J5 napisał(a):

    Jeśli pokonanie szczecińskiej defensywy nie stanowi problemu dla wielu drużyn e- klapy, to już dla Lecha może to być problem nierozwiązywalny. Zwłaszcza przy ‚ zaskakującym’ systemie gry trenera Bjelicy. Mam nadzieję że ten nasz taktyk coś wymyśli

  12. Marecki60 napisał(a):

    Przed meczem z Arką miałem poważne obawy o wynik ze względu na taktykę murowania bramki przez gdynian. Teraz obawiam się, że tradycyjnie Pogoń pokona nas pressingiem i wolą wygrania z nielubianym przeciwnikiem. Według mnie Gytkjaer powinien mecz zacząć na ławce. Podań po ziemi się raczej nie doczeka, a z górnymi piłkami to radzi sobie on gorzej od trampkarzy grających w Lechu. Jeśli Bjelica wreszcie nie zmieni założeń taktycznych i będziemy grać niby swoje to zaliczymy kolejny spadek w tabeli.

    • Michu73 napisał(a):

      Tez bym grał Cholbienką od początku. Przy naszej niezmiennej taktyce (wszyscy wiemy o co chodzi) jego siła fizyczna i umiejetność gry głową bedzie sie lepiej sprawdzać i powinno być z niego więcej pożytku niż z odbijającego sie od obrońców przeciwnika Gytkieara.

  13. Legat3 napisał(a):

    Ciężko niestety o optymizm!

  14. Piknik napisał(a):

    Portowcy na pewno nie odpuszczą w Szczecinie, Lech jest szczególnie nie lubianą drużyną i piłkarze pogoni chcąc się pokazać i przypodobać swoim kibicom będą grali na pełnym gazie. Może to i dobrze bo faktycznie Kolejorz lubi grać z przeciwnikami, którzy niekoniecznie murują swoją bramkę. Analiza meczu podana przez redakcje jest bardzo ciekawa i niestety smutna dla kibica Lecha, mamy styl gry, który nie jest żadnym zaskoczeniem dla przeciwnika, trener jest uparty, ale ja również upieram się przy swoim zdaniu, że jeśli Kolejorz nie zdobędzie mistrzostwa to należy zwolnic pana Bjelice. Trener miał czas aby tą drużynę poukładać, porażka w finale PP bolała, natomiast odpadnięcie z tych rozgrywek w tym roku z śledziami po tragicznej grze to był już skandal. Co do pucharów europejskich ja uważam, że odpadnięcie z 4 drużyną w ligi holenderskiej, po dwóch remisach nie jest powodem do wstydu, szkoda bo wydaje się, że Lecha było stać na wyeliminowanie Utrechtu. Po tych wpadkach liczy się tylko zdobycie MP, jeśli cel nie będzie osiągnięty to na miejscu włodarzy klubu zrezygnował bym z usług obecnego trenera.

  15. Lech Gol napisał(a):

    Sam nie wiem dlaczego – bo i logicznych podstaw do tego nie mam ale wierze w wygrana.

  16. Piknik napisał(a):

    „Portowcy na pewno nie odpuszczą. W Szczecinie Lech jest szczególnie nie lubiany” jednak kropka a jak wiele zmienia dzięki za zauważenie błędu :)

    • Przemo33 napisał(a):

      @Piknik
      Ale my gramy w Poznaniu, a nie w Szczecinie. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale wole Ci zwrócić uwagę, żebyś nie był w błędzie.

  17. enow napisał(a):

    Lech jest faworytem, mamy lepszych piłkarzy, gramy u siebie.
    Mimo, że liga jest jak jest, to my gramy o mistrzostwo, a śledzie o utrzymanie.
    Tak jak w przypadku meczu z Arką, jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo będzie trzeba traktować jak porażka.
    Ocena Lecha redakcji, tak jak większości kibiców dość surowa, ale zasłużona. Chociaż moim zdaniem bardziej emocjonalna niż rzeczowa.
    W niedzielę powinniśmy widzieć już rozkręcającą się drużynę, korzystającą zarówno z dobrze przepracowanego okresu przygotowawczego, jak i z niezłych opcji na poszczególnych pozycjach.
    Miejmy nadzieję, że Nenad w końcu nas zadowoli.

  18. enow napisał(a):

    Lech jest faworytem, mamy lepszych piłkarzy, gramy u siebie.
    Mimo, że liga jest jak jest, to my gramy o mistrzostwo, a śledzie o utrzymanie.
    Tak jak w przypadku meczu z Arką, jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo będzie trzeba traktować jak porażka.
    Ocena Lecha redakcji, tak jak większości kibiców dość surowa, ale zasłużona. Chociaż moim zdaniem bardziej emocjonalna niż rzeczowa.
    W niedzielę powinniśmy widzieć już rozkręcającą się drużynę, korzystającą zarówno z dobrze przepracowanego okresu przygotowawczego, jak i z niezłych opcji na poszczególnych pozycjach.
    Miejmy nadzieję, że Nenad w końcu nas zadowoli.

  19. Tomo napisał(a):

    Przegramy wysoko 3-0!!!

  20. F@n napisał(a):

    Raczej nie przegramy, bo u siebie nie przegrywamy, ale remis może być.

  21. sebol napisał(a):

    Damy radę tylko co potem ?

  22. Ogi napisał(a):

    Niech w końcu się coś ”ruszy” w grze Leszka! Ja wiem ,że to pierwszy mecz po przerwie był dopiero,ale szału nie było i przed przerwą. Liczę na Situma jak mało kiedy! Jevtić na środek przynajmniej przez pierwszą połowę…i gdzie jest Majewski ja się pytam?! Oby w końcu coś się ruszyło!!!!