Jeszcze raz: Lech – Pogoń

„Jeszcze raz” to nowy cykl na KKSLECH.com powstały pod koniec listopada 2017. Artykuły „Jeszcze raz” są dopełnieniem pomeczowych materiałów w tym analizy pomeczowej, plusów i minusów danego spotkania oraz Waszych ocen. W tym cyklu na spokojnie 2 dni po każdym meczu ligowym oceniamy spotkanie w wykonaniu Kolejorza wybierając dodatkowo najlepszą oraz najgorszą akcję Lecha Poznań w rywalizacji z konkretnym przeciwnikiem.


Najlepsza akcja meczu:

20 minuta – Akcja bramkowa na 1:0 zaczęła się tak naprawdę od Nikoli Vujadinovicia. Czarnogórzec najpierw łatwo poradził sobie z rywalem, zapędził się na połowę Pogoni, przytomnie dojrzał Macieja Gajosa i dograł mu prostopadłą piłkę. „Gajowy” na szczęście wykazał się błyskawicznym przeglądem pola podając natychmiast na prawą stronę do niepilnowanego Darko Jevticia. Jeszcze zanim Szwajcar dokończył całą akcję już można było być zadowolonym z gry Lecha. Właśnie tak szybkich, przemyślanych akcji trzeba wymagać od poznaniaków. Szybkie podanie, jeden dwa-kontakty, a później indywidualny błysk Darko Jevticia dał Kolejorzowi gola. Szwajcar tak naprawdę zdobył gola bez asysty, bowiem zanim oddał strzał podbiegł z futbolówką w kierunku bramki, minął rywala, ściął do środka i oddał bardzo precyzyjne uderzenie po krótkim słupku. Tego typu szybkich akcji z klepki chcielibyśmy oglądać jak najwięcej.

null
null
null
null
null
null

Najgorsza akcja meczu:

15 minuta – Pierwsza poważna akcja Pogoni w meczu z Lechem i od razu zakończona strzałem. Jakub Piotrowski otrzymał piłkę będąc bliżej prawej strony boiska, obrócił się z nią i zaczął biec w kierunku bramki. Ruszył za nim Radosław Majewski tylko po co? „Maja” nie umiał zatrzymać rywala, zamiast próbować wybić piłkę spod jego nóg zaczął łapać Piotrowskiego za koszulkę po czym na końcu zupełnie go odpuścił. Dojść do przeciwnika z piłką przy nodze próbował za to Nikola Vujadinović, ale z nieznanych przyczyn wychodząc spoza swojej strefy nagle się cofnął i wrócił do niej. Volodymyr Kostevych widząc zmianę decyzji u Czarnogórca, który najpierw chciał wyjść do Piotrowskiego, by potem się cofnąć sam postanowił do niego doskoczyć. Pomocnik Pogoni zdążył wcześniej oddać groźny strzał na bramkę Jasmina Burica, który na szczęście był niecelny. W tej sytuacji największą winę ponosi Vujadinović, który wychodząc z linii obronnej nagle zmienił decyzję i zaczął się cofać. Takie zachowanie wprowadziło tyko chaos w defensywie.

null
null
null
null
null


Najlepszy piłkarz według KKSLECH.com:

4 – Choć internauci KKSLECH.com za najlepszego piłkarza Lecha w meczu z Pogonią uznali Jasmina Buricia, to jednak my stawiamy na Darko Jevticia. Dzięki postawie Szwajcara w ogóle wygraliśmy ten mecz kończąc emocje w 81 minucie. To Jevtić otworzył wynik spotkania z Pogonią i to on zaliczył asystę przy golu Emira Dilavera na 2:0, który uspokoił wszystkich kibiców Kolejorza. Darko Jevtić nie jest wymarzonym skrzydłowym, a już tym bardziej prawym pomocnikiem. Od czasu do czasu jego zejścia z piłką do środka mogą być mimo wszystko bardzo pożyteczne i właśnie tak było w 20 minucie niedzielnej konfrontacji.

Najsłabszy piłkarz według KKSLECH.com:

1 – Zdecydowanie Oleksiy Khoblenko. Tak słabo już dawno nikt nie zagrał. Ukrainiec wszedł w 60 minucie tylko po to, by być hamulcowym ofensywy, zaliczyć masę strat i niecelnych podań. Jego liczby za mecz z Pogonią były bardzo słabe, dlatego Khoblenko był najgorszym zawodnikiem Lecha według InStat. Optycznie gra ukraińskiego napastnika wyglądała jeszcze gorzej niż jego liczby. Ukraińcowi brakowało w niedzielę pomysłu na podania, miał problemy z bieganiem i sprawiał wrażenie totalnie przestraszonego zawodnika, który po wejściu na boisko nie wiedział co ma robić. Oby szybko się poprawił, bowiem nie zostanie latem wykupiony jeśli nadal będzie dawał tak kiepskie zmiany, jak przedwczoraj.

Ocena pracy trenera:

3 – Nenad Bjelica wystawił w niedzielę dość zaskakujący skład, który mimo wszystko sprawdził się. Niestety do gry po przerwie można było mieć wiele zastrzeżeń. Poprawa w stosunku do spotkania z Arką oczywiście była, jednak mecz z Pogonią pokazał, że wciąż jest wiele rzeczy do poprawy. Jednym z takich elementów są defensywne stałe fragmenty gry, które cały czas kuleją. Na szczęście w niedzielę przy stanie 1:0 i główce Łukasza Zwolińskiego po rzucie rożnym uratował nas Jasmin Burić. Gdyby nie on Lech straciłby już kolejnego w tym sezonie gola po rzucie rożnym i 2 z rzędu w spotkaniu rozgrywanym przy Bułgarskiej.

Ocena pracy sędziego:

4 – Arbitrem przedwczoraj był Paweł Raczkowski z Warszawy, który obiektywnie sędziował te zawody pokazując jednak aż 6 żółtych kartek. Raczkowski nie pozwalał w niedzielę na agresywną grę co patrząc na warunki panujące w Poznaniu można było uznać za pozytyw.

Poziom meczu:

3 – Pierwsza połowa na 5 natomiast druga odsłona na 2 i to mimo wygrania obu połów. Lech nie może grać u siebie tak jak po przerwie co nie ulega żadnej wątpliwości. W niedzielę zobaczyliśmy przeciętne spotkanie z przeciętnym rywalem, który został wypunktowany dzięki indywidualnym umiejętnościom poszczególnych zawodników Lecha. Jako drużyna Kolejorz zaprezentował się średnio, dlatego w niedzielę największym plusem był tylko sam wynik 2:0 dający poznaniakom cenne 3 punkty.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. slash pisze:

    Wywołany tutaj sędzia. Nie wiem jak inni, ale je przed meczem mialem mieszane uczucia co do poziomu pracy pana z gwizdkiem. Po meczu jestem mile zaskoczony. Bez uchybień. Co do poziomu naszej drużyny to ” na gorąco” po meczu było parę słów. Żadne przebłyski nie zmienią mojej oceny. To co gramy to jeden wielki syf. Przekonuje sie do oceny naszego trenera, jako słabego, idacego w kierunku bardzo słabego. ” Nasz styl” jak określa tą parapiłkę, to nawet nie kopanie się po czołach. My na boisku jesteśmy ale nie gramy. Trudno czepiać się wszystkich zawodników, jest paru nie najlepszych lotów, jednak to taktyka a raczej jej brak to główny mankament tego co oglądamy. Po raz kolejny okazuje się, że zbawca do nas nie trafił. Smutne jest to, że będziemy ten „styl” oglądać do końca rundy. Pozostaje mieć nadzieję, że nic gorszego nas nie spotka.

  2. B_c00L pisze:

    Gralismy z ostatnim zespolem w lidze a cieszymy sie, ze Buric i dwa przeblyski Jevticia uratowaly nam tylki. Jesli zagramy tak samo z Korona to zamiast myslec o mistrzostwie trzeba bedzie sie zastanowic jak tu nie dac sie Gornikowi zepchnac z podium.

    Dla mnie najlepsza nasza akcja w meczu byla parada Buricia po strzale glowa Zwolinskiego… i to juz mowi wiele jak zachwycony wrecz bylem poziomem naszej gry.

    Nie moge uwierzyc, ze gralismy z zespolami, z ktorych w Lechu widzialbym tylko jednego zawodnika (Zarandie z Arki). Oba mecze wygladaly jak walka o pozostanie w lidze. A juz fakt, ze czerwona latarnia ligi dusi nas przez 35 minut drugiej polowy tak, ze nie potrafimy przejsc lini srodkowej nie pozwala patrzec optymistycznie przed nadchodzacymi meczami. Korona w Kielcach, Slask u siebie i Legia w Warszawie… no coz… z taka gra to jedyne punkty wymeczymy ze Slaskiem. Ile? Az boje sie zgadywac.

    I teraz zeby nie bylo tylko pesymistycznie. W zeszlym sezonie mielismy okresy w lidze, w ktorych niszczylismy wszystkich a na koniec nie zdobylismy nic. Teraz po dwoch pierwszych meczach sa 4 punkty i jesli bedziemy nadal grali slabo ale jakos tegos majstra wymeczymy to bede sie cieszyl jak dzieciak z nowej foremki tak samo jak wszyscy :) Bol glowy wroci dopiero jak zaczne sie myslec o tym jakie baty dostaniemy z taka gra w pucharach

    • B_c00L pisze:

      *zaczne sie myslec… LOL…. tak to jest jak sie zmienia mysl w polowie zdania…. najpierw chcialem napisac „zaczne sie zastanawiac jakie…”

    • Michu73 pisze:

      Paprykarze wygrali ostatnie 3 mecze przed nami i trzeba przyznać, ze zagrali niezle zawody. Trudno nie cieszyć się z wygranego meczu. Niejednym jeszcze urwą punkty, jak utrzymają ta formę i zaangażowanie do końca sezonu.

  3. torreador pisze:

    Też uznałem Khoblenkę za najsłabszego. Więcej, mam poważne obawy jeśli chodzi o tego grajka. Nie przywiązuję specjalnego znaczenia to tzw. the best na you tubie, bo jak wiadomo ma się to nijak do rzeczywistości. Wrzuca się tam jednak to co najlepsze. Jednak jego najlepsze fragmenty, nie są nawet średnie (ostatnio miałem takie same uwagi po zatrudnieniu Thomalli). Widać tam to co zaprezentował w ostatnią niedzielę na Bułgarskiej: brak przyjęcia, drewno techniczne, a przede wszystkim kłopoty w elemencie tak podstawowym, jak szybkie prowadzenie piłki przy nodze w kierunku bramki – on miał z tym kłopot. Przyjmijmy jednak wersję optymistyczną czyli że był to efekt stresu i zobaczymy jak to się rozwinie.

    • robson pisze:

      W sparingach wyglądał całkiem dobrze, więc może rzeczywiście efekt stresu.

    • JR (od 1991 r.) pisze:

      Wieszanie psów na Khoblence jest dość słabe. Żeby na szpicy sobie poradzić z tak mało kreatywną II linią trzeba być Carlitosem. Oleksiej się nieco spalił to fakt, ale widać u niego potencjał do gry 1 na 1. Ale nie wymagajmy od niego, że będzie od razu wygrywał piłki z 2 rywali na plecach. Moim zdaniem najgorszy był Majewski, który spartolił 2 akcje z Gytkjaerem, albo wychodząc na pozycje za szybko, albo za wolno.

    • Anonim pisze:

      JR (od 1991 r.)
      Trochę przesadziłeś z tekstem o wieszaniu psów. Obserwuję poczynania Khobylenki, rozczarowują mnie i tym się podzieliłem. Jednak do wieszania na nim psów jeszcze daleko i w ogóle nie miałem takich intencji.

    • torreador pisze:

      ten anonim to ja :)

  4. J5 pisze:

    Akcja bramkowa to przykład bardzo dobrze wykonanego ataku, dwa podania w tym jedno na jeden kontakt rozmontowalo obronę rywala, i wyprowadziło naszego najlepszego technicznie zawodnika na pozycję do oddania celnego strzału. Akcję na skrzydle zamykał prawy obrońca, a w polu karnym przy okazji szybkiego ataku znalazło się trzech naszych piłkarzy i czwarty na linii pola karnego. W razie gdyby bramkarz odbił piłkę byłoby komu dobić. Takich akcji oczekujemy. Zarząd powinien nakazać sztabowi szkoleniowemu i drużynie oglądanie tej akcji po kilka razy dziennie i ćwiczenia tak wyprowadzanych ataków, do znudzenia

  5. kidd pisze:

    Jak dla mnie najlepszy byl Dillaver, potem Jevtic i Buric. Co do jego interwencji, ktora uratowala nam dupsko mam wrazenie ze rzucil sie do pilki ktora byla wrzutka lub strzalem, nie spodziewal sie chyba ze ktos tam jeszcze będzie glowkowal i w sumie obronil cos czego sie nie spodziewal;-) fajnie ze wrocil do wysokiej formy. Przyjda mecze ze lepsxymi przciwnikami, dojdzie rytm meczowy i presja i przyjda lepsze wyniki, potencjal jest i musimy odpalic.

  6. Kibic Lecha pisze:

    Panowie piszecie o wszystkim a to oznacza ze nie szanujecie Lecha bo nie siebie wlasną osobę nie szanujecie od zawsze jakiś chejter napisał ze sędzia z warszawy był w porządku a co myśleć o sytuacji Pogoni gdzie zawodni był na dwu metrowym spalonym a sędzia nie zareagował i tylko przypadkowa interwencja Buricia uratowała przed stratą gola

    • slash pisze:

      Sprawdź słowo ( i tu uwaga pisze się „hejter”), później pogadamy. Wracając do tematu. Gdzie jest hejt jeżeli piszę o pracy sędziego? Wymieniony tu spalony i brak jego konsekwencji nie miał wpływu na wynik meczu. Czytaj ze zrozumieniem. Wydaje mi się że uwaga pierwsza kierowana była do mnie więc masz odpowiedź. Pisanie o wszystkim to brak szacunku? Ciekawe. Do tej pory sądziłem że zainteresowanie to wyraz szacunku w odróżnieniu od olewatorstwa. Ale człowiek uczy się całe życie, czego i Tobie życzę.

Dodaj komentarz