Minusy podobne jak w Gdyni

Niedzielny mecz Korona Kielce – Lech Poznań był dla Kolejorza podobnym spotkaniem, jak pojedynek w Gdyni. Choć wczoraj Kolejorz miał mimo wszystko lepsze statystyki niż 2 tygodnie temu, to jednak zanotował gorszy wynik grając w dodatku dużo słabiej w obronie aniżeli w spotkaniu z Arką w którym miał tylko 1 celny strzał.


W meczu z Koroną Kielce nie zauważyliśmy żadnej pozytywnej rzeczy, którą można by zaliczyć jako plus. Największy minus to oczywiście 4 porażka w tym sezonie. Choć Lech ma ich najmniej w lidze i stracił najmniej goli, to jednak remis jest traktowany w Poznaniu jak przegrana. Nie ma większej różnicy, czy jest porażka czy remis. 1 punkt tak naprawdę nic by wczoraj Kolejorzowi nie dał. Lech nie wygrał 10 z rzędu meczu na wyjeździe, a w 5 kolejnym nie zdobył bramki. Na wyjazdowe zwycięstwo czeka od ponad 6 miesięcy.

Poznaniacy przez większość meczu z Koroną nie sprawiali wrażenia jakby za wszelką cenę chcieli przełamać złą serię. Lechici grali z niską terminacją, od początku zawodów byli mało skoncentrowani, źle weszli w to spotkanie, a przy stanie 0:0 czy 0:1 nadal nie było widać w ich poczynaniach agresji czy przysłowiowego zęba, który miała Korona. Przez niemal cały mecz Lech nie potrafił grać w pressingu. Być może było to spowodowane nowym ustawieniem w środku pola, gdzie Emir Dilaver przesunięty na „6” zupełnie sobie nie poradził.

Słabo spisujący się środek pola w odbiorze piłki miał również wpływ na postawę defensywy. Stoperzy ewidentnie nie radzili sobie z Niką Kacharavą, a także przy okazji kontr Korony. Kielczanie stworzyli w niedzielę podobną liczbę sytuacji co lechici, jednak ich akcje były znacznie groźniejsze. Obrona gubiła się od pierwszych minut meczu. Gdyby nie Jasmin Burić, to poznaniacy przegrywaliby już na początku spotkania.

Mimo lepszych statystyk niż w Gdyni (wczoraj 7 strzałów i 4 celne) Lech zaprezentował się w ofensywie równie beznadziejnie. Nie było widać ofensywnych schematów, sposobu na Koronę i pomysłu na rozegranie akcji. Lech często pchał się skrzydłami wykonując dośrodkowania zupełnie do nikogo co stosuje od dawna realizując myśl trenerską Nenada Bjelicy. Nawet rzut karny w 93 minucie był przypadkową akcją, dośrodkowaniem w pole karne oraz efektem walki 1 na 1. Lech często przegrywał rywalizację 1 na 1 z „Koroniarzami”. Raptem 45% wygranych pojedynków to jeden z najgorszych wyników zespołu w tym sezonie.

Sam Nenad Bjelica nie pomógł Lechowi w czasie niedzielnego meczu. Przeprowadzał zmiany, które absolutnie nic nie wnosiły. Lech w systemie 1-4-2-3-1 grał tak samo beznadziejnie, jak w ustawieniach stosowanych po przerwie 1-4-4-2 oraz 1-3-4-3. Od początku drugiej połowy w ataku biegał Mario Situm, natomiast na prawej flance Oleksiy Kboblenko. Lech stosował w Kielcach systemy gry i ustawienia na boisku, których nigdy nikt wcześniej nie widział na oczy. Był to dowód na to, że Chorwat nie ma absolutnie żadnej kontroli nad drużyną będąc coraz bardziej pogubionym człowiekiem.

Kiepsko wyglądały też stałe fragmenty gry w ofensywie. Lech miał kilka niezłych okazji m.in. po rzutach wolnych, jednak żadnej nie umiał wykorzystać. Strzały głową po głównie rzutach rożnych były zbyt anemiczne, by zagrozić bramce Korony Kielce. Lech Poznań zaprezentował się fatalnie w ofensywie i niewiele lepiej w defensywie. Gola stracił jednak przypadkowo, po przypadkowej akcji i rykoszecie. Korona miała w niedzielę lepsze okazje, których nie wykorzystała. Kielczanie nie pokazali wczoraj nic wielkiego, byli przeciętnym rywalem, ale i tak umieli wypunktować Kolejorza.


Plusy meczu z Koroną 0:1

Minusy meczu z Koroną 0:1

– Kolejna porażka
– 10 z rzędu mecz bez wyjazdowej wygranej i 5 bez gola
– Brak pomysłu na grę w ofensywie
– Brak kontroli nad meczem w tym brak pressingu
– Słaba obrona
– Niska determinacja drużyny
– Nietrafione ustawienie i nietrafione zmiany
– Ofensywne stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Pogonią 2:0

– Zwycięstwo i kilka dni spokoju
– Bardzo dobra pierwsza połowa
– Gra środkowych obrońców i bramkarza

Minusy meczu z Pogonią 2:0

– Słaba druga odsłona
– Stałe fragmenty gry w defensywie

Plusy meczu z Arką 0:0

Minusy meczu z Arką 0:0

– Strata 2 punktów
– Brak wyjazdowej wygranej od sierpnia
– 7 strzałów i 1 celny
– Fatalna taktyka i atak pozycyjny
– Nic nie wnoszące zmiany
– Brak pressingu
– Zagubienie obrońców przy okazji kontr

Plusy meczu z Termaliką 3:1

– Zwycięstwo i podium do wiosny
– Spora przewaga od 1 do 90 minuty
– Aż 26 strzałów
– Indywidualny błysk Gytkjaera

Minusy meczu z Termaliką 3:1

– Brak koncentracji w defensywie

Plusy meczu z Zagłębiem 0:0

– Gra obronna
– Niezła pierwsza połowa

Minusy meczu z Zagłębiem 0:0

– Kolejna strata punktów
– Nieskuteczność
– Stałe fragmenty gry w defensywie
– Fatalna gra od 65 minuty
– Gra zmienników

Plusy meczu z Cracovią 1:0

– Zwycięstwa i 2 odrobione punkty
– Niezła optycznie gra przez większość meczu
– Pełna kontrola nad boiskowymi wydarzeniami
– Gra w obronie

Minusy meczu z Cracovią 1:0

– Nieskuteczność
– Rzuty rożne w ofensywie i defensywie
– Kontuzja Makuszewskiego

Plusy meczu z Piastem 0:0

– Gra obronna

Minusy meczu z Piastem 0:0

– Kolejna głupia strata punktów
– Atak pozycyjny
– Brak schematów taktycznych, pomysłu na grę i spora nerwowość w II połowie
– Stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Wisłą P. 2:1

– Zwycięstwo
– Niezły mecz Gytkjaera

Minusy meczu z Wisła P. 2:1

– Niska determinacja drużyny, spora nerwowość w zagraniach
– Brak taktyki i schematów
– Elektryczna gra obrony

Plusy meczu z Sandecją 0:0

Minusy meczu z Sandecją 0:0

– Kolejna strata punktów
– Zero celnych strzałów
– Brak schematów taktycznych i pomysłu na grę
– Stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Górnikiem 1:3

Minusy meczu z Górnikiem 1:3

– Kolejna strata punktów i utrata miejsca na podium
– Kolejna porażka w ważnym meczu
– Znów słaby początek
– Nieskuteczność
– Proste błędy w defensywie

Plusy meczu z Wisłą 1:1

– Gra w każdej formacji od 35 do 94 minuty
– Atak pozycyjny wieloma zawodnikami
– Dążenie do strzelenia bramki za wszelką cenę

Minusy meczu z Wisłą 1:1

– Fatalna gra w każdej formacji do około 35 minuty
– Przerażająca nieskuteczność
– Gra zmienników
– Strata 2 punktów

Plusy meczu z Lechią 3:3

– Remis mimo przegrywania
– Gra w ataku pozycyjnym w II połowie
– Walka o wygraną do samego końca

Minusy meczu z Lechia 3:3

– Dwa stracone punkty
– Katastrofalna gra obrony po stałych fragmentach
– Problemy w ataku pozycyjnym do około 35 minuty

Plusy meczu z Jagiellonią 1:1

– Agresywny pressing i odbiór w I połowie
– Dobre przygotowanie taktyczne do meczu w I połowie
– Stałe fragmenty gry przez cały mecz
– Łatwość w stwarzaniu sytuacji

Minusy meczu z Jagiellonią 1:1

– Słabsza gra z każdą kolejną minutą
– Nieskuteczność
– Gra zmienników
– Strata 2 punktów

Plusy meczu z Legią 3:0

– Pogrom 3:0 i odskoczenie w tabeli na 5 punktów
– Pełna dominacja od 1 do 90 minuty
– Liczba stworzonych sytuacji z kontry i z ataku pozycyjnego
– Indywidualna postawa wszystkich zawodników
– Ofensywne stałe fragmenty gry
– Agresywny odbiór piłki i pressing

Minusy meczu z Legią 3:0

brak

Plusy meczu ze Śląskiem 0:2

brak

Minusy meczu ze Śląskiem 0:2

– Kolejna porażka w ważnym meczu
– Zachowanie trenera i nietrafione zmiany
– Słaba gra od 20 minuty zarówno w defensywie jak i ofensywie
– Kompletny chaos taktyczny

Plusy meczu z Koroną 1:0

– Zwycięstwo i lider
– Kolejny mecz bez porażki i 3 na 0 z tyłu
– Indywidualna postawa Matusa Putnockiego

Minusy meczu z Koroną 1:0

– Słaba gra w ataku pozycyjnym i z kontry
– Brak boiskowej kontrolni

Plusy meczu z Pogonią 0:0

– Utrzymanie pozycji lidera

Minusy meczu z Pogonią 0:0

– Brak chęci wygrania i odegrania się za sierpniową kompromitację
– Fatalna gra w ofensywie
– Słabe przygotowanie motoryczne i mentalne
– Zaprzepaszczona szansa na odskoczenie reszcie stawki

Plusy meczu z Arką 3:0

– Pewne zwycięstwo i pozycja lidera
– Boiskowa kontrola przez cały mecz
– Gra po czerwonej kartce
– Ofensywne stałe fragmenty gry

Minusy meczu z Arką 3:0

– Indywidualna postawa Macieja Gajosa

Plusy meczu z Termaliką 3:1

– Pewne zwycięstwo i 3 punkty
– Luz w ofensywie przy prowadzeniu 1:0
– Gra skrzydłowych
– Udane zmiany
– Indywidualna postawa Roberta Gumnego

Minusy meczu z Termaliką 3:1

– Słaba gra do 35 minuty
– Mikro-urazy

Plusy meczu z Zagłębiem 1:1

brak

Minusy meczu z Zagłębiem 1:1

– Strata 2 punktów
– Remis mimo prowadzenia 1:0
– Brak sił w końcówce
– Optycznie słaba gra

Plusy meczu z Pogonią 0:3

brak

Minusy meczu z Pogonią 0:3

– Kompromitująca porażka
– Niska determinacja piłkarzy
– Odpuszczony środek pola
– Fatalnie spisujący się Jasmin Burić
– Brak reakcji trenera na wydarzenia boiskowe

Plusy meczu z Cracovią 2:0

– Ważna wygrana na trudnym terenie
– Trafiony skład
– Błysk zmienników
– Skuteczność Gytkjaera

Minusy meczu z Cracovią 2:0

– Niewykorzystana szansa Denissa Rakelsa i Nickiego Bille Nielsena

Plusy meczu z FC Utrecht 2:2

– Niespodziewana walka do końca
– Łatwość w kreowaniu sytuacji

Minusy meczu z FC Utrecht 2:2

– Odpadnięcie z rywalem będącym jak najbardziej do przejścia
– Wielka nieskuteczność
– Gra w obronie i brak koncentracji

Plusy meczu z Piastem 5:1

– Pewne zwycięstwo
– Gra skrzydłami
– Bramki i asysta nowych piłkarzy
– Dążenie do jak najwyższej wygranej

Minusy meczu z Piastem 5:1

– Optycznie słaba gra do 40 minuty
– Znowu nieskuteczność

Plusy meczu z FC Utrecht 0:0

– Gra w obronie
– Optycznie dobry mecz
– Spora szansa na awans

Minusy meczu z FC Utrecht 0:0

– Zbyt duży respekt do przeciwnika
– Nieskuteczność

Plusy meczu z Wisłą P. 0:1

brak

Minusy meczu z Wisłą P. 0:1

– Porażka po fatalnej grze
– Brak dynamiki i pomysłu na ataki
– Głupota Tetteha
– Niskie zaangażowanie

Plusy meczu z FK Haugesund 2:0

– Pewna wygrana i awans
– Wysoka determinacja drużyny
– Gra w defensywie
– Coraz lepiej wyglądające zgranie i atak pozycyjny

Minusy meczu z FK Haugesund 2:0

– Nieskuteczność
– Uraz Jevticia

Plusy meczu z Sandecją 0:0

– Wysoka determinacja drużyny
– Gra skrzydłowych

Minusy meczu z Sandecją 0:0

– Remis jak porażka
– Nieskuteczność
– Słaba gra w środku pola
– Wolny atak pozycyjny

Plusy meczu z FK Haugesund 2:3

– Gra do końca
– Strzelenie dwóch bramek w kwadrans

Minusy meczu z FK Haugesund 2:3

– Nieskuteczność
– Słabe przygotowanie taktyczne
– Fatalna postawa obrony
– Stałe fragmenty

Plusy meczu z FK Pelister 3:0

– Kolejne zwycięstwo i przypieczętowany pewny awans
– Ofensywne stałe fragmenty gry
– Świetne zmiany
– Doskonałe wejście Makuszewskiego

Minusy meczu z FK Pelister 3:0

– Defensywne stałe fragmenty gry
– Brak koncentracji w defensywie

Plusy meczu z FK Pelister 4:0

– Pewne zwycięstwo i pewny awans
– Ofensywne stałe fragmenty
– Efektywność Situma
– Dobra gra skrzydłami

Minusy meczu z FK Pelister 4:0

– Defensywne stałe fragmenty
– Mniej efektywna gra od 60 minuty

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 64

  1. LechFan17 napisał(a):

    Już wszystko zostało napisane. Tylko kibicom w tym klubie zależy. Rutki zarabiają, kopacze pensje dostają, a my się tylko denerwujemy.

  2. niewojnie napisał(a):

    Szanowna redakcjo, drogie Koleżanki i Koledzy: drepczemy w kółko. Mogę prosić Redakcję o umówienie spotkania z Panami Prezesami, w którym możliwość bezpośredniej rozmowy mieliby wybrane osoby pisujące na tym forum. Kluczem może być doroczny konkurs lub np. kryterium top7. Zarząd nie czyta tych naszych wpisów, chyba nie wie jaki jest stanowisko Kiboli. Może na to spotkanie zaprosić Pana Trenera, lub zorganizować inne spotkanie, na którym może Pan Trener nam laikom wyjaśnił, co się mu tak bardzo w tej grze podoba, dlaczego wyróżniających się (jego zdaniem) piłkarzy sadza na ławce, lub w ogóle nie powołuje do składu. Widać jest większym koneserem (od nas śmiertelników) piłkarskich smaczków, które tak bardzo mu się podobają w wykonaniu naszych piłkarzy, a których my ignoranci nie zauważamy i nie potrafimy się nimi cieszyć. Robię sobie szyderę, ale spotkanie powinno być na spokojnie – dlatego też ważny wybór Kiboli, którzy by w imieniu nas wszystkich zadali pytania, na przykład takie: z wypowiedzi Pana Trenera po meczu wynika, że w drugiej połowie meczu z Koroną mecz mieliśmy pod kontrolą, to znaczy jak rozumiem – zawodnicy wypełniali prawidłowo założenia taktyczne. Proszę zatem wyjaśnić – jakie to były założenia? Sprawa jest pilna – a spotkanie mogłoby się odbyć np. po najbliższym niedzielnym wyjeździe wiadomo gdzie

    • kibol z IV napisał(a):

      Przecież panowie prezesi mają kiboli w dupie…Czego chcesz słuchać „Mocni razem ” „idziemy na majstra „….Nic innego Tobie nie powie.
      Jest super , jest super…więc o co Ci chodzi ?

  3. sławek napisał(a):

    Może wzorem kboli przyjaciółki , należy ” odpowiednio porozmawiać ” z naszymi gwiazdami i genialnym trenerem . Dlaczego tylko my mamy co mecz być upokorzeni , a piłkarzyki i trenerek bawią sie w najlepsze .

  4. Tomo napisał(a):

    Poprostu muszą dostać wpiedal i wtedy się nauczą grać piłkę!!! To co oni grają to jest parodia i kompromitacja i wstyd!!! Prezentują poziom 2ligi!!!

  5. Powering napisał(a):

    Trzeba tych frajerów odwiedzić na treningu, innego wyjście niema…..

  6. jem dżem napisał(a):

    Do minusów dodałbym zmarnowanego karnego, bo mimo beznadziejnego meczu, ten karny był jednak szansą na choć 1 punkt.

  7. waclaw napisał(a):

    I z liścia wtedy będą grać.

  8. inowroclawianin napisał(a):

    Nawet nie podobne a dużo większe.

  9. tomekmec napisał(a):

    Krzysiaczek a jaką drogą mamy iść? Czekać aż może im się będzie chciało. Bo oprócz wszystkich mankamentów to w meczu z Koroną jakiegoś wielkiego zaangażowania nie widziałem. Z góry zastrzegam, że jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju, chamstwa, używania siły i.t.d. Ale z drugiej strony, jak ktoś z uśmiechem na ustach robi ze mnie idiotę ( od zarządu, poprzez trenera, po piłkarzy ) to coś trzeba zrobić. Pomysłów może być dużo – białe chusteczki, taczki, cisza na trybynach, bojkot określonego meczu i.t.d. Pomysłowość Naszych Kiboli, jest jak armia radziecka – nie zna granic, więc może coś wymyślimy żeby Prezes mógł udowodnić, że rzeczywiście mu zależy na wyniku sportowym, jak wczoraj zapewniał.

    • Krzysiaczek napisał(a):

      Tam była sugestia wpier***lu. Ja jestem zdecydowanie przeciwny. 1. To nie jest rozwiązanie 2. Uderzy to w Lecha i opinię o nim 3. Naiwnym jest sądzić że na przyjaciółkę podziałały liście, a nie trener. 4. To dodatkowa presja, a my źle gramy pod presją. 5. Wina nie jest w piłkarzach

      Ja nie wierze że oni nie chcą wygrywać, tylko są źle przygotowani. Przecież każdy na forum widzi, że taktyka z wrzutkami nic nie daje, a my nie gramy nic innego, trener jest zupełnie pogubiony i wystawia Situma w ataku, to jest jakaś farsa i tylko zmiana trenera teraz wchodzi w grę. Natomiast nie spodziewam się że to nastąpi przed końcem kontraktu, bo Nenad ma najwyższy kontrakt w lidze i zapewne też wysokie odszkodowanie. To nie jest rener dla Lecha, bo nie grał nigdy o najwyższe cele, on tutaj ma najwyższą średnią punktów w karierze i jest bardzo z siebie zadowolony, a po kontrakcie będzie mówił że nie miał piłkarzy na gre o majstra, a mimo tego ugrał dużo. Zobaczysz. Taktyke dobiera się pod piłkarzy, a on nawet tego nie umie, mógł ściągnąć kogo chciał, a i tak nie dobrał nikogo wartościowego. To nie jest i nie był trener dla Lecha.

  10. asd napisał(a):

    Tutaj żaden trener nie pomoże, potrzebne są głębsze zmiany w klubie

    • Bronks napisał(a):

      Właśnie trener pomoże , bo na razie gramy bez trenera. Żenada to nie jest trener to jest jakaś popierdułka

  11. Kibic Lecha napisał(a):

    W Lechu wszystko do wymiany w pierwszej kolejnośći właśćićiel w drugiej kolejnośći prezes klubu czyli księgowy Klimczak w trzeciej kolejnośći skauting a dopiro w czwartej kolejnośći Trener.I proszę azeby od meczu ze Sląskiem wpuszczać kibiców za darmo zwracając pieniądze za karnety

  12. Siódmy majster napisał(a):

    Ja także jestem zdecydowanym przeciwnikiem przemocy, chamstwa,pogardy dla człowieka itp.Tylko jak mam się pozbyć wrażenia,że kiedy kibole Legii odwiedzili swych ulubieńców na treningu i dokonali ręcznej motywacji ich dalszych poczynań to piłkarze tejże szmaty odpalili jak ruska rakieta balistyczna?Od tamtego czasu, a nie było to jakoś dawno temu zmotywowani pilkarze Legii odrobili bodaj 10 punktów do nas.Jak to się stało?Przypadek????

    • B_c00L napisał(a):

      No pewnie, ze przypadek. Pilkarz powinien myslec, ze kazdy mecz gra dla siebie. To w koncu jego kariera. Nie chce zeby nasi bali sie wychodzic na boisko tylko zeby wychodzili z mysla, ze wlasnie walcza o lepsze jutro dla swojej rodziny nie o to, zeby miec wszystkie zeby. Roznica miedzy nami a nimi polega na tym, ze w Legii zatrudniaja pilkarzy, ktorzy potrafia grac w pilke i wyglada na to, ze trafili tez z trenerem, ktory nie boi sie stawiac na mlodych w srodku pola. Teraz rowniez postawiono na kolesia, ktory zbudowal potege Basel i tak jak my dochodzimy (a przynajmniej staramy sie) do wszystkiego malymi kroczkami tak w Warszawie nie pierdziela sie w tancu i trofea to dla niech jedyny wykladnik sukcesu.

      Niestety obawiam sie, ze Nenad jest takim trenerem jakim byl pikarzem. Potrafi poukladac obrone ale z gra do przodu juz nie ma pomyslu. Pomidor Klimczaka oznacza, ze po sezonie przyjdzie ktos inny. Szkoda tylko, ze zmarnowalismy kolejny sezon

    • inowroclawianin napisał(a):

      Żaden przypadek. Te liście podziałało, a Nenad nie był takim piłkarzem jakim jest trenerem bo jednak grał w reprezentacji Chorwacji, a to o czymś świadczy.

    • B_c00L napisał(a):

      Jesli uwazasz, ze przemoc jest rozwiazaniem zwlaszcza jesli mowimy o czyms tak istotnym jak pilka nozna to znaczy, ze fundamentalnie mamy zupelnie inne podejscie do zycia. Nie ma sensu wiec dyskutowac na ten temat.

      Jesli chodzi o Nenada to Rasiak tez gral w reprezentacji… :) Chodzilo mi o to, ze Nenad raczej nie byl kreatorem i widac to po tym jak gra Kolejorz

    • inowroclawianin napisał(a):

      Nie porównuj Reprezentacji Polski z czasów Rasiaka do Reprezentacji Chorwacji która zdobyła trzecie miejsce na MŚ 98. Chorwacja zawsze miała i ma silną Reprezentację. Zobacz jakich zawodników mięli/maja.

    • inowroclawianin napisał(a):

      I jeszcze jedno, w życiu nie ma przypadków.

  13. sławek napisał(a):

    Właśnie obejrzałem wypowiedź Gumnego po meczu . Chłopak nieźle ubawiony w dobrym humorze . Podsumowanie meczu przez Roberta , pewien niedosyt . Nawet kurwa nie wiem jak to skomentować .

    • inowroclawianin napisał(a):

      Dokładnie, żadnych przeprosin, żadnej zalamki ani wściekłości. Im nie zależy. Za dużo kasy dostają i w głowach im się miesza. W Gdyni jeden kibic wolał go po meczu bo chciał koszulkę to ten nawet nie podszedł. Machnął ręką i wszedł do tunelu.

    • Grimmy tel napisał(a):

      To my robimy im krzywdę, mam na myśli piłkarzy jako ogół, naszym bezgranicznym uwielbieniem, kiedy im idzie nieźle. Później mają o sobie wyobrażenie, że są nadludźmi. Ledwo w piłkę zaczęli kopać na szczeblu seniorskim, a mniemanie o sobie i ego rozdęte do granic.

  14. oko napisał(a):

    Gramy teraz taki radosny football, by sobie pograć piłką ty do mnie ja do ciebie, w między czasie gdzieś się piłkę straci, tam odzyska. I wogole ta dróżyna nie jest zainteresowana stwarzaniem sytuacji jakby chodziło o to by sobie popodawać piłkę. Jak najszybciej należy zmienić trenera który będzie wiedział o co piłce nożnej chodzi, bo ten będzie tylko opowiadał że jesteśmy silniejsi. Tylko to trzeba być silnym w polu karnym przeciwnika

    • Grimmy tel napisał(a):

      To, co oni grają, to nie jest radosny futbol. To wręcz całkowite zaprzeczenie futbolu radosnego. To futbol smutny, depresyjny, lękowy, pełen osłupienie katatonicznego, marazmu, apatii. W radosnym futbolu czuć radość z tego co się robi, gra się do przodu z energią, nadzieją i wiarą. Wiarą w to, że nawet jak się straci że trzy sztuki, to będzie się umieć strzelić cztery. Bjelica zabił tę radość w naszych. Mecz teraz jest dla nich przykrym obowiązkiem. Nie czujesz tego patrząc na nich?

    • Lech Gol napisał(a):

      Cos w tym jest. Wczoraj „dzieki” wizycie naszego prezesa, wyjatkowo ogladalem Lige+ Extra. Byla tam pokazana analiza – sytuacja gdy nasz zawodnik /chyba Dilaver/ chcial odegrac pilke, szukal, czekal komu podac, musial z nia zrobic kolko a i tak, zaden z kolegow nie wyszedl do podania-pochowali sie jakby bali sie grac…

    • oko napisał(a):

      O kurna nie wiem po czym ty oglądasz te mecze, ale zmień to! Jak na trzeźwo takie rzeczy widzisz to mi cię żal. O radosny futball chodzi mi o to że rozgrywany te sytuacje ale bardziej by rozgrywać je niż to że ma to prowadzić do zdobycia gola, do zagrożenia pod bramka przeciwnika

  15. R.K. napisał(a):

    Bic nikogo nie wolno,nie tedy droga.Kibole Legii,to zakala w polskiej pilce noznej!!!i

  16. Kibic Lecha napisał(a):

    Minusy nie jak w Gdyni tylko minusy jak w kilku ostatnich sezonach a to świadczy ze Ludzie pracujący w Lechu od góry do dołu nie znają się na piłce albo bardziej Łagodnie znać się nie chcą

  17. Kibic Lecha napisał(a):

    Jest jeden pomysł z mojej strony znależć inwestora który dofinansuje Lecha szansa jest bo mamy najbogatszego kibica w Polsce niejakiego Sebastiana Kulczyka młody człowiek pozbawiony już z przyczyn naturalnych kurateli ojca

  18. Kibic Lecha napisał(a):

    Prezes Klimczak udzielił odpowiedzi w programie canal plus jedno pytanie w tym programie jest na zasadzie pomidor i pan Karol udzielił odpowiedzi więc już na zawsze zostanie dla kibiców Lecha pomidorem

  19. R.K. napisał(a):

    No wlasnie,co z Sebastianem KulczykiemKiedys duzo sie pisalo jaki to z niego kibic Lecha,ze namawia ojca do sponsorowania,a nawet wykupienia Klubu,a juz od paru lat nic o nim nie slychac w temacie kibicowania.

    • luck napisał(a):

      Miał swego czasu opłacać wynagrodzenie Reissa w Lechu, kiedy ten szukał angażu w Wiśle Kraków, a podobno zapłacił tylko za 2 miesiące i się wypiął.

    • Dark napisał(a):

      On teraz jest w czarnej dupie, pilnuje majątku który jego stary zapierdolił Polakom,wiec bez szans.

    • Lech Gol napisał(a):

      Dziwicie sie mlodym Kulczykom, ktorzy wg Forbsa tylko jako rodzenstwo sa najbogatsi w Polsce? To co powiedziec o faktycznie najbogatszym Michale Sołowowie spod Kielc, Solorzowi-Zak niby wiazanym z Wroclawiem…?

  20. Jack napisał(a):

    Podobno nie umiemy grać jak przeciwnik zamuruje bramkę, bzdura wczoraj okazało się że ta drużyna nie potrafi nic.Niektórzy dostrzegli że przyczyną słabych wyników jest taktyka, dużo w tym prawdy tylko trzeba otwarcie powiedzieć że do gry kombinacyjnej to my nie mamy zawodników.Tak naprawdę to okazuje się że ta ekipa to nie nadaje się do żadnej taktyki.Gramy o mistrza ,mamy najlepszy skład,budzet i jeszcze nie wiadomo co mamy najlepsze.Zwykłe kłamstwa ale powtarzane wiele razy stwarzają wrażenie że to prawda.Jestem kibicem wiele lat ale nie pamiętam żeby kiedyś było tak nijako ,smutno ,szaro .Marketing Rutkowskich zabija wszystkie emocje.Nawet jak spadliśmy z ligi była jakaś nadzieja na lepsze czasy.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Faktycznie, zawsze było mówione że Lechowi gra się źle przeciw cofnietym, defensywny ekipom. Wczoraj Korona zagrała otwarty mecz a i tak wygrała, a my żadnej sytuacji nie mieliśmy, oni ze 6 mięli.

    • 777 napisał(a):

      ….te wszystkie tezy i tlumaczenia, ze murawa, ze przeciwnik cofniety, ze lubimy grac piłką, ze w otwartej grze to rozje,,, wszystkich, to tak gadka od kilku juz lat dla pelikanów. Od dawna widać, ze gramy tak samo a idelanym tego przykladem jak ktoś nie widział niech obejrzy są mecze z Rybakami….wypisz wymaluj dzisiejszy Lech.

    • Grimmy tel napisał(a):

      777,
      To Ty chyba nie pamiętasz jak naprawdę wyglądał mecz że Stjarnanem. Mieliśmy tam chyba 25 strzałów i 40 dośrodkowań. Tam nie było problemów ze stworzeniem sobie sytuacji, tylko z ich wykorzystaniem. Pamiętam moją rozmowę z jesieni z @Sasem, który twierdził, że za Bjelicy Lech gra najgorszą piłkę od kilkunastu lat. Nie przyznałem mu racji, argumentując, że za Urbana i Bakero graliśmy gorzej, tylko czas zatarł wspomnienia. Gdyby ta rozmowa miała miejsce dzisiaj, cholera, nie wiem – chyba przyznałbym mu rację. Za Bakero graliśmy piach, ale musieliśmy długo utrzymywać się przy piłce, że słabszymi zespołami potrafiliśmy kontrolować mecz i chociaż graliśmy bezjajecznie, to kulturę gry mieliśmy na wyższym poziomie niż 90% drużyn w naszej lidze. Za późnego Urbana graliśmy równie paskudnie co teraz. Gdybym miał wybrać, to obecną drużyna i ta Urbana, to jedne z najpaskudniej grających drużyn, nie tylko z pośród Lecha, ale z całej ligi. Miałem ostatnio więcej czasu i pooglądałem kilkanaście meczów naszej Esy na przestrzeni 3 tygodni. Jestem zaszokowany. Stylem gry, Lech Bjelicy to miejsca 12-14. Gdyby nie dobra obrona, to walczylibyśmy o utrzymanie. Takiej niemocy, otępienia, braku kreacji sytuacji, nie ma nigdzie. Według statystyk, Lech jest na 10 miejsc jeśli chodzi o współczynnik stworzonych sytuacji na mecz. Jak to mówią młodzi, gdy patrzysz na grę Lecha, to grozi Ci rak oczu.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Grimmy, dokładnie, moim zdaniem obecny Lech Bjelicy gra jeszcze gorszą piłkę niż ta za klauna Janka. Tam chociaż jakieś sytuację były. Bjelica miał tylko dobre pierwsze mecze i potem kilka innych, gdy był pressing i zaangażowanie. Teraz grają zupełnie inaczej. Zwyczajnie wychodzą, pokopia i wracają do szatni. Tak jakby w tej dyscyplinie nie chodziło o strzelanie więcej od przeciwnika.

  21. Pawik50 napisał(a):

    Trzeba prawdzie w oczy spojrzeć: mamy słabych piłkarzy. Dobrą grę gwarantują dobrzy piłkarze. Jeszcze kilka lat temu zagraniczny piłkarz przychodzący do Lecha był reprezentantem swojego kraju (nawet średniaka ale zawsze reprezentant – patrz Finlandia, Węgry itp.) Który dziś choć pod siedzibę własnej federacji na wycieczkę pojechał – no który? Takich mamy piłkarzy….

    • Grimmy tel napisał(a):

      Pieprzenie, z całym szacunkiem. Daj Bjelicy Messiego, De Bruyne i Hazarda, a on Ci zrobi z nich Śpiączkę, Masłowskiego i Trochima. Nieważne kogo by dostał, on i tak by z nich nie zrobił drużyny, bo tego nie umie.

    • Lech Gol napisał(a):

      A kim gra Jagiellonia? Ilu reprezentantow ma w skladzie? Dopiero dobra gra u nich maja taka szanse Goralski, Frankowski…

    • Pawik50 napisał(a):

      Słabość trenera nie zmienia jakości piłkarzy. A co do Jagiellonii to naprawdę chciałbyś żeby Lech grał tak jak oni?????? My myślę mamy grać dobrze w piłkę – jak LECH przez duże L ( nie mylić z (L) :) a tego nie zagwarantują piłkarze jakich obecnie mamy. Popatrz trochę szerzej niż tylko przez pryzmat wczorajszego meczu. Byłbyś zadowolony gdyby wczoraj z taką grą wygrali ? Ja nie. Pozdrawiam

    • inowroclawianin napisał(a):

      Ten Trochim dużo lepiej gra niż te nasze gwiazdy akurat. Pamiętam go z meczu jak z nami grali. Ale porównanie ciekawe to muszę przyznać :-)

  22. Jam napisał(a):

    Prezes przekonany o tym, że jest doskonały w tym co robi /wypowiedz z wczorajszej legii+extra/ a jednocześnie przyznaje na wizji, że wydał 13mln. na pseudokopaczy. Coś mi tu mocno nie pasuje.

  23. Jam napisał(a):

    Drugi „prezes” przy zatrudnianiu Bielicy, obiecywał momentalne rozwiązywanie kontraktów przy słabej grze. Za miesiąc minie rok jak piłkarze kopią się po czołach a „prezes”? nic , schował się. Wniosek? co innego mówią, co innego myślą, co innego robią. Nie potrafią nawet sensownie wydać zarobionych pieniędzy. Inwestowanie w infrastrukturę potrafił by każdy posiadający pieniądze. Inwestowanie w jakość to już inna półka, nieosiągalna dla naszych tuzów.

  24. Pawel68 napisał(a):

    My oprócz zjebanego trenera.Mamy zjebany zarząd plus właściciel,który myśli o swoim interesie,a nie sukcesie sportowym,który by nas zadowolił!Oprócz tego mamy zjebanych kopaczy(większość)Nawet zmiana trenera nam nie pomoże bo przerabiamy to już ponad 10 lat,gdzie niby jest cierpliwość do zwalniania,ale po zmianie wszystko znowu się jebie?Także proszę was kibiców nie bijcie nikogo,to nic nie zmieni.Dopuki nie będzie zmiany podejścia właściciela do wszystkich kwestii,które kibica interesują-a więc sukcesów sportowych.To nic się nie zmieni…Pozostaje nam już jak ktoś napisał całkowity bojkot meczów może poprzez sponsorów dotrze do tych zakutych łbów ,że mamy dosyć tego pośmiewiska co nam się serwuje pod nazwą naszego ukochanego Lecha!

  25. eremita napisał(a):

    Problem jest nie w trenerze, tylko w grajkach, kt. się nie chce grac. Odnajdzcie sobie wypowiedz naszego nowego lewego obroncy po obozie zimowym jak stwierdził miedzy słowami, ze to był najcięższy oboz przygotowawczy jaki miał. Nasi kopacze sa zepsuci do szpiku i nie chce im się pracować i zapierdzielac na treningach. Na eklape takie podejście wystarczy, ale niestety na Lige Europy (nie mowiac o LM) na pewno nie.. A trener ma wizje grania w LE a nie tylko granie w eklapie. Ale grajki jada na zwolnienie trenera niestety.. Nie wierze, ze można tak slabo grac jak teraz graja lechici. Wielcy znawcy futbolu tutaj pod każdym artykulem wiedza jak lepiej Lech moglby zagrac, wiec mysle ze trener tez to wie i widzi. Moim zdaniem to piłkarzom się nie chce grac. Teraz tylko pytanie – czy piłkarze zwolnią trenera czy trener będzie miał poparcie zarządu żeby zeslac do rezerw buntownikow. Latem mu się udało.. Może teraz tez mu się uda i w końcu piłkarze zrozumieją, ze albo graja na poziomie, albo nie graja w Lechu.. To jest jedyna droga by zaistnieć gdzies dalej niż tylko w eklapie.

    • AMJ napisał(a):

      To wina trenera, że nie umie „użyć” zawodnika. Nawet grupa utalentowanych gwiazd musi być zgrana i musi mieć nakreślone cele i sposób ich realizacji. U nas celem jest dołowanie kibiców.
      Autentycznie trudno było by znaleźć trenera który z takimi warunkami jak żenad miał by gorsze wyniki.

  26. Lech Gol napisał(a):

    Troche mnie juz irytuja wieczne narzekania na zarzad, trenera etc. Prawda jest taka – nic sie nie zmieni do czasu, gdy PORZADNIE nie wk.rwi sie Rutkowski-senior lub kibice. Przeciez ta sytuacja nie powstala dopiero teraz…

  27. Pawik50 napisał(a):

    Słabość trenera nie zmienia jakości piłkarzy. A co do Jagiellonii to naprawdę chciałbyś żeby Lech grał tak jak oni?????? My myślę mamy grać dobrze w piłkę – jak LECH przez duże L ( nie mylić z (L) :) a tego nie zagwarantują piłkarze jakich obecnie mamy. Popatrz trochę szerzej niż tylko przez pryzmat wczorajszego meczu. Byłbyś zadowolony gdyby wczoraj z taką grą wygrali ? Ja nie. Pozdrawiam

  28. Olinka napisał(a):

    Ja nie rozumiem sposobu myślenia ludzi zarządzających Lecham. To że dla nich to nie jest klub piłkarski, tylko maszynka do robienia bębnów. To już wiemy wszyscy. Tylko dziwi mnie jedną rzecz. Przecież zdobycie mistrzostwa czy pucharu Polski, daje już jakieś pieniądze, a przy okazji przepustkę do Europejkich Pucharów, z których są o wiele większe pieniądze. Więc gdzie tu każda logika? Grasz dobrze masz więcej kasy. Proste.

    • arek z Dębca napisał(a):

      Ale najpierw trzeba zainwestować konkretną kasę, a to nie jest strategią Rutkow.

  29. Olinka napisał(a):

    Sorki miało być bejmów*

  30. kibic z gądek napisał(a):

    To co ,bojkotujemy w środę mecz?

  31. vip napisał(a):

    olinka ….wlasnie tak samo uwazam…przeciez to proste….czy oni sa az takimi minimalistami? albo dla nich jest dobrze i nie ma co zmieniac…

    • Olinka napisał(a):

      Tak dla nich jest dobrze… płynność finansowa jest, więc ok. Czego chcieć więcej.

  32. Olinka napisał(a):

    Arek trzeba w każdą firmę zainwestować żeby były zyski…. Dla nas to oczywiste. Ale Rutki, to Rutki…