Wasze oceny za mecz z Koroną. Burić znów najlepszy, Radut najsłabszy

Jasmin Burić (średnia ocen: 4,29) został wybrany przez kibiców Lecha Poznań najlepszym piłkarzem Kolejorza w ligowym meczu z Koroną Kielce. Zaraz za nim byli Nikola Vujadinović (2,91) oraz Robert Gumny (2,51). Najsłabszym zawodnikiem był tym razem Mihai Radut (średnia nota: 1,45). Poniżej pełne wyniki Waszego oceniania zawodników.


Jasmin Burić
Najczęściej wystawiana ocena: 5 – 39.1%
Średnia ocen: 4,29

Robert Gumny
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 33.1%
Średnia ocen: 2,51

Rafał Janicki
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 33.3%
Średnia ocen: 2,45

Nikola Vujadinović
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 29.2%
Średnia ocen: 2,91

Volodymyr Kostevych
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 38.4%
Średnia ocen: 1,99

Emir Dilaver
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 49.1%
Średnia ocen: 1,69

Maciej Gajos
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 44.3%
Średnia ocen: 1,89

Kamil Jóźwiak
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 42.5%
Średnia ocen: 1,89

Radosław Majewski
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 68.9%
Średnia ocen: 1,46

Mario Situm
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 58.4%
Średnia ocen: 1,56

Oleksiy Khoblenko
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 51.5%
Średnia ocen: 1,71

Rezerwowi:

Mihai Radut
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 70.4%
Średnia ocen: 1,45

Elvir Koljić
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 31.5%
Średnia ocen: 2,36

Christian Gytkjaer
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 66.1%
Średnia ocen: 1,46


Trener Nenad Bjelica (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):

1 – 85%

Poziom meczu Korona – Lech 1:0

1 – 50%

Sędzia meczu Mariusz Złotek (Stalowa Wola):

4 – 46%

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

Nika Kacharava – 82%

Skład Lecha Poznań w meczu z Koroną Kielce:

Burić – Gumny, Janicki, Vujadinović, Kostevych – Dilaver, Gajos – Jóźwiak (46.Radut), Majewski (74.Gytkjaer), Situm – Khoblenko (71.Koljić).

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 29

  1. ja napisał(a):

    Kiedy dymisja trenera?

    • Nostradamus napisał(a):

      Jest szansa, że po meczu z legia, ponoć wczoraj była ostra rozmowa, dzisiaj stary Rutek wraca

    • hmmmm napisał(a):

      I kto teraz? Kolejna pipka, której głównym zadaniem będzie nie podskakiwać i wykonywać polecenia Rutków? Bo od odejścia Smudy to jest główne kryterium doboru trenerów…

  2. Antek napisał(a):

    A piłkarze po meczu uśmiechnięci udzielają wywiadów mówiąc staraliśmy sie trudno nie wyszło…postaramy sie wygrać u siebie…dlaczego taka niemoc na wyjazdach?No nie wiemy ale ważne ze wygrywamy u siebie …mentalność zwycięzców?…Przykre ze tylko nam zależy na mistrzostwie …Nenad Ne ufam Tobie…

    • hmmmm napisał(a):

      – Mam wrażenie, że w Lechu mamy trochę podobną sytuację do Lechii. Nie widać, żeby komuś się chciało, a trudno, żeby trener był poganiaczem mułów – ocenił ostro ekspert Magazynu Ekstraklasy Maciej Szczęsny (za Przegląd Sportowy).

  3. Pawel68 napisał(a):

    Radut,Majewski,Barkhort,Situm od zaraz razem z Żenadem do rakiety i w kosmos!Grać naszymi chłopakami !

  4. Pawel68 napisał(a):

    Prośba do redakcji zawiesić „wasze oceny”do czasu powrotu do równowagi psychicznej💀

  5. Biały 65 napisał(a):

    Najgorszy Situm

  6. J5 napisał(a):

    Najgorszy był Bjelica- 85%. Może wreszcie dziada wywalą

  7. Marecki60 napisał(a):

    Większość to przy ocenach to się raczej nie wysiliła. Sędzia 1, chyba za to, że nie wydrukowal nam ze trzech karnych. W takim przypadku może coś by strzelili i nastroje byłyby lepsze.

    • Lechita62 napisał(a):

      Ja sędziemu dałem 5 :) Wg mnie nie wpłynął na przebieg meczu, nie był zbyt drobiazgowy i świetnie wychwycił faul na Gytkjaerze, gdzie ja w tv potrzebowałem 3 powtórek, żeby stwierdzić, że ten faul faktycznie był.

    • leftt napisał(a):

      Ja sędziemu dałem 3. Za łokietek na Jóźwiaku i parę puszczonych zapaśniczych chwytów.

  8. Michu87 napisał(a):

    Situm nyndza przez trenera nie wie co ma nawet grać. Może w ataku może na skrzydle, a może w obronie. Takie rzucanie piłkarzami jest największa głupotą właśnie tego naszego mistrza taktyki Żenada. Dla mnie Radut z Majewskim to samo jedno wielkie zero. Nic nie umieją podać, aby holują piłkę które powinni grać na jeden góra dwa kontakty. Jevtić też podobnie gra, ale potrafi celnie podać i strzelić, a tamte dwa matoły nawet nie mają siły dorzucić piłki. Wiem, że nie powinienem nikogo obrażać bo grają dla Lecha. Ale, żeby oni grali, a nie przechodzili obok meczu i potem te pierdzielenie na pomeczowych wywiadach szkoda, może następnym razem się uda. Zero wkurzenia tak jak by po nich wszystko spływało. Samymi wygranymi domowymi meczami nic nie ugramy. Myślałem, że Rumak to dupa nie fachowiec, ale Bjelica chyba jeszcze gorszy trener. W meczu legia Jaga remis chyba byłby najlepszą opcją. O ile nasi wygrają w końcu coś.

    • leftt napisał(a):

      W meczu Legia-Jaga oczywiście kibicuję Jadze.

    • ketjow1978 napisał(a):

      Dokładnie, rywalem do mistrza jest Legia, już nawet abstrahując od niechęci do tego klubu.

    • leftt napisał(a):

      Rywalem do czego? Ja kibicuję Jadze bo po prostu wolę, żeby to Jaga była MP a nie szmata.

  9. subiektywny nieogar napisał(a):

    Poważne pytanie- czy ktoś z Was pamięta jakikolwiek dobry mecz Raduta od kiedy jest w Lechu? Nie mówię o jakiś tam pojedynczych zagraniach, ale o takim meczu, po którym powiedzielibyśmy „Gość zrobił różnicę!”. A on tutaj nie jest od miesiąca, czy dwóch…

    • Tytan napisał(a):

      Radut jest kiepsciutki. Trzeba stawiac na Bärkrotha by sie ogrywal i grac z jednym DP i dwoma na szpicy.

    • leftt napisał(a):

      Tylko, że Barkroth też jest kiepściutki.

  10. klaus napisał(a):

    Postanowiłem w niedzielę wybrać się ze znajomymi na wyjazd…Doświadczyliśmy na własnej skórze tego co znaczy piź…jak w kieleckim, ale mniejsza z tym. Dopingując naszą drużynę z każdą minutą gasły we mnie nadzieje na cokolwiek. Zwyczajnie po 10 minutach wiedziałem, że nawet odmieniony skład nie jest w stanie zagrać inaczej, bo po prostu są otępieni schematem naszego taktyka-stratega piłka do boku i wrzutka w pole karne na naszego napastnika osaczonego przez 4 obrońców…Powtórzę się po raz setny Bielica swój kunszt pokazał już w PP z Pogonią i wtedy powinien być wyjeb.. Mówiąc o tym wtedy i wyzywając go od szarlatanów spadła na mnie fala hejtu i wyzwisk, ale już wtedy pewne było, że to zwykły Bakero. Gra Lecha jest tak nudna i przewidywalna, że wcale się nie zdziwię jak Śląsk urwie nam jakieś punkty- bo zwyczajnie zamurują bramkę jak Arka i punkcik pewien. Podsumowując jednak to wszystko nie mam żadnego pomysłu na poprawę obecnego stanu. Trener z pewnością musi odejść, zawodników mamy w miarę dobrych, ale trzeba ich ułożyć. Sprowadzenie trenera z zagranicy będzie kosztowne i po raz kolejny nie da gwarancji sukcesu. Cieszy to, że mamy w klubie stabilizację finansową i to dodaje mi trochę optymizmu, bo może prowadzić do jakiegoś sukcesu. Może-ale jak na razie się okazuje -nie musi. Każdy z nas pewnie marzy o Wielkim Lechu tylko czegoś ciągle nam brakuje

  11. marian napisał(a):

    gdy w orkiestrze muzycy nie lubią dyrygenta to grają tak jak dyryguje a jeśli lubią to, grają po swojemu.

    • Pan Tehu napisał(a):

      Dobre,nie znałem i pasuje idealnie.A może Panowie Piłkarze grają na zmianę Pana Trenera???

  12. lejku napisał(a):

    Jeżeli w meczach ze Śląskiem i ległą nic się nie zmieni w kwestii taktyki i stylu gry to można śmiało pożegnać Bjelicę.
    Jak jest każdy widzi.
    Mi osobiście widzi się Bartoszek.
    Może złapałby tę bandę za pysk.
    Czytałem też gdzieś o Stokowcu.

  13. P-66 napisał(a):

    Bielica nie tylko niszczy Lecha ale niestety także marnuje nam wychowanków, wszyscy widzieli w jakim gazie na początku sezonu był Jóźwiak, gdyby grał myślę, że byłby co najmniej na poziomie Gumy,a tak jest teraz cieniem samego siebie, a co wyprawiają z Serafinem to są już jaja do kwadratu, czy zamiast zatrudniać Khoblenke nie lepiej było ściągnąć Pawła, aż strach pomyśleć co będzie dalej z Moderem ,Klupsiem, Puchaczem i innymi. Nie wierzę, że Bielica da im szansę, dlatego kończ Waść wstydu oszczędź

  14. Majkelos napisał(a):

    Po komentarzach pod tym artykułem jak i innych gdzie próbuje się postawić diagnozę, co w Lechu jest nie tak odnoszę wrażenie że jesteśmy w tak rozpaczliwej sytuacji że tylko cud może nas uratować. A ze jestem za stary na wiarę w cuda to……. No bo tak, sytuacja jaka zaistniała w Lechu ciągnie się już od wielu lat. Zaczynając od największego błędu jakim było zatrudnienie bakejro potem innych trenerów (za wyjątkiem Skorży – badz co bądź wywalczył mistrzostwo) przez panuf piłkarzy (czy się stoi czy się leży….) po, niestety zarząd. Piłkarze jakich mamy bądź mieliśmy są parodią ludzi chcących ciężko pracować. Są to ludzie bez ambicji, roszczeniowi (graliśmy, przegraliśmy wiec czego Ci ludzie się pieklą, nam kaśka się zgadza) ci piłkarze nie oddadzą zdrowia, serducha, dla nas kibiców. Oczywiscie są wyjątki jak Sadajew, niektórzy wychowankowie. Niestety nie wszyscy ale dla nich mam sentyment i patrzę na nich inaczej. Niestety albo stety, Lech nie składa się tylko z wychowanków i musimy się posiłkować ludźmi z innych zespołów ale jak przychodzą tutaj to stają się cwaniaczkami którzy złapali Pana Boga za nogi. Poza wspomnianym Sadajewem, kiedyś Arbileda, Henriquezem, oczywiście naszymi bałkańskimi przyjaciółmi jak Injacem czy Diurdiewicem Ci którzy przyszli są nijacy z harakteru. Pawłowski, Możdżeń, Tonev, niewypały Tshibamby i inne takie miały nam dać sukcesy? Sytuacja się powtarza. Mamy miałkich ludzi z harakteru. Brakuje mi cwaniaków boiskowych ludzi z etosem pracy a nie roszczeniowych szczeniaków. Jeżeli chodzi o zarząd to też dołożył cegiełkę do tej degrengolady. Sarkastycznie można powiedzieć ze jaki zarząd taka cała reszta. Nie obrażając zarządu, ale tak na logikę, miękcy ludzie otaczają się mietkimi ludźmi. Struktura klubu tez jakaś dziwna. Nie dadzą władzy innym jak trener czy nie zatrudnia kierownika drużyny który znałby się na robocie i musiałby być dostawca sukcesów tylko centralizują władze we własnych rękach. Jak by się bali ze zostaną wygryzieni ze stołków. Sam już nie wiem. Ale skutki pracy klubu widać. Są mizerne. Niestety odbija się to na naszym podejściu na naszej pasji jaka jest Lech Poznań. Jak niektórzy pisali na tej witrynie: po przegranych już nawet człowiek się nie denerwuje, po prostu patrzy na to wszystko z obojętnością, ale ja tak nie chcę!!!!! Chce coś czuć jak jadę na stadion, jak oglądam mecz w telewizji a tak…., obojętność.

  15. Majkelos napisał(a):

    Po komentarzach pod tym artykułem jak i innych gdzie próbuje się postawić diagnozę, co w Lechu jest nie tak odnoszę wrażenie że jesteśmy w tak rozpaczliwej sytuacji że tylko cud może nas uratować. A ze jestem za stary na wiarę w cuda to……. No bo tak, sytuacja jaka zaistniała w Lechu ciągnie się już od wielu lat. Zaczynając od największego błędu jakim było zatrudnienie bakejro potem innych trenerów (za wyjątkiem Skorży – badz co bądź wywalczył mistrzostwo) przez panuf piłkarzy (czy się stoi czy się leży….) po, niestety zarząd. Piłkarze jakich mamy bądź mieliśmy są parodią ludzi chcących ciężko pracować. Są to ludzie bez ambicji, roszczeniowi (graliśmy, przegraliśmy wiec czego Ci ludzie się pieklą, nam kaśka się zgadza) ci piłkarze nie oddadzą zdrowia, serducha, dla nas kibiców. Oczywiscie są wyjątki jak Sadajew, niektórzy wychowankowie. Niestety nie wszyscy ale dla nich mam sentyment i patrzę na nich inaczej. Niestety albo stety, Lech nie składa się tylko z wychowanków i musimy się posiłkować ludźmi z innych zespołów ale jak przychodzą tutaj to stają się cwaniaczkami którzy złapali Pana Boga za nogi. Poza wspomnianym Sadajewem, kiedyś Arbileda, Henriquezem, oczywiście naszymi bałkańskimi przyjaciółmi jak Injacem czy Diurdiewicem Ci którzy przyszli są nijacy z harakteru. Pawłowski, Możdżeń, Tonev, niewypały Tshibamby i inne takie miały nam dać sukcesy? Sytuacja się powtarza. Mamy miałkich ludzi z harakteru. Brakuje mi cwaniaków boiskowych ludzi z etosem pracy a nie roszczeniowych szczeniaków. Jeżeli chodzi o zarząd to też dołożył cegiełkę do tej degrengolady. Sarkastycznie można powiedzieć ze jaki zarząd taka cała reszta. Nie obrażając zarządu, ale tak na logikę, miękcy ludzie otaczają się mietkimi ludźmi. Struktura klubu tez jakaś dziwna. Nie dadzą władzy innym jak trener czy nie zatrudnia kierownika drużyny który znałby się na robocie i musiałby być dostawca sukcesów tylko centralizują władze we własnych rękach. Jak by się bali ze zostaną wygryzieni ze stołków. Sam już nie wiem. Ale skutki pracy klubu widać. Są mizerne. Niestety odbija się to na naszym podejściu na naszej pasji jaka jest Lech Poznań. Jak niektórzy pisali na tej witrynie: po przegranych już nawet człowiek się nie denerwuje, po prostu patrzy na to wszystko z obojętnością, ale ja tak nie chcę!!!!! Chce coś czuć jak jadę na stadion, jak oglądam mecz w telewizji a tak…., obojętność.