Na chłodno: Cirkus

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy w kolejnym odcinku „Na chłodno”. Trwający tydzień przynosi kibicom wiele emocji, czyli to o co chodzi w piłce nożnej. Od poniedziałku wydarzyło się kilka ciekawych rzeczy stąd osobny materiał po meczu ze Śląskiem Wrocław. W dzisiejszym artykule głównym tematem, który chcemy poruszyć jest Nenad Bjeica i jego słowa wypowiedziane przed wczorajszym spotkaniem. Wielu z Was na tej witrynie odebrało jego słowa jako totalny odlot i sygnał, że praca Bjelicy w Lechu na serio dobiega końca. Odlot Chorwata obserwujemy tak naprawdę od miesięcy identycznie jak brednie o rzekomo dobrych meczach w których Lech od miesięcy niewiele pokazuje. We wtorek trener Kolejorza po całości pojechał po bandzie, a w środę podczas drugiej połowy spotkania kibice jasnymi okrzykami wyrazili w końcu to co myślą o jego pracy w ostatnich miesiącach.

Jeszcze nie tak dawno zarząd chwalił Bjelicę za brak wymówek w razie problemów tylko za chęć znalezienia wyjścia z każdej sytuacji. To już dawno jest nieaktualne. We wtorek Chorwat jasno dał wszystkim do zrozumienia, że ma słabszą drużynę niż w ubiegłym sezonie, ponieważ wtedy w Lechu było 7 reprezentantów podczas gdy teraz nie ma ani jednego. Jakich reprezentantów? i jakich krajów? Było trzech juniorów z młodzieżówki + reprezentanci słabych piłkarsko krajów takich jak Węgry czy Finlandia, które na mapie piłkarskiej Europy nic nie znaczą. Trudno oczekiwać, aby Dilaver, Situm, Gytkjaer czy Barkroth otrzymywali powołania do reprezentacji Austrii, Chorwacji, Danii i Szwecji, które są znacznie silniejsze od przykładowo niszowej kadry Finlandii bądź Węgier, która dostaje się na wielką imprezę raz na 30 lat. Idąc tokiem myślenia Bjelicy gdybyśmy teraz mieli w zespole 5 reprezentantów Cypru, 2 reprezentantów Armenii i 1 reprezentanta San Marino, to kadra Lecha Poznań byłaby silniejsza, a on sam mógłby „grać z Lechem Poznań w Lidze Mistrzów” o czym bredził coś pod publiczkę wiosną rok temu po jednym z wygranych meczów.

Prawda jest taka, że latem do Kolejorza przyszło więcej zawodników doświadczonych, z lepszych piłkarsko krajów, średnich (nie słabych) lig, a ci wszyscy piłkarze sprowadzeni za niemałe pieniądze grają słabo, nie grają nic i nie pokazują tego, co w poprzednich klubach. Zapomnieli nagle, jak się gra? Czy Nenad Bjelica nie umie wydobyć z nich chociaż połowy potencjału, choć latem na początku sezonu 2017/2018 nie było takich obaw? Nawet jego znajomy Mario Situm ostatnio mocno spuścił z tonu będąc piłkarzem nijakim, który na ten moment nie kwalifikuje się do wykupienia latem z Dinama Zagrzeb. Śmieszne jest gadanie Nenada Bjelicy jakoby nie mógł rywalizować z Legią Warszawa, ponieważ ta płaci zawodnikom większe pieniądze. Akurat Lech pokonał jesienią Legię 3:0, a tego samego dnia, kiedy Chorwat wypowiadał te bzdury Jagiellonia pojechała legionistów w Warszawie „tylko” 2:0, choć ma 3 razy mniejszy budżet od Lecha Poznań. Nenad Bjelica nie przegrywa rywalizacji z Legią i Jagiellonią przez pensje dla piłkarzy i niższe możliwości finansowe. Przegrywa, bo jest słaby, przykładowo w meczach z ostatnią Sandecją ekipa Kolejorza straciła aż 4 punkty, nie może wygrać od 10 spotkań na wyjeździe i w 5 ostatnich meczach wyjazdowych nie zdobyła gola. Sam Lech prowadzony przez Bjelicę przegrał z Arką Gdynia w finale Pucharu Polski (tu trener ponosi raczej niewielką winę) oraz roztrwonił jesienią 5 punktów przewagi przez swoją fatalną grę na wyjazdach na którą nie da się patrzeć! Fatalna gra nie ma nic wspólnego z możliwościami finansowymi naszego klubu. Przegrywamy rywalizację po 25. kolejkach, jesteśmy na 3. miejscu tylko i wyłącznie z własnej winy. Frajersko rozdajemy punkty na wyjazdach, momentami gramy tragicznie i pretensje możemy mieć tylko do siebie. To co opowiada Nenad Bjelica obraża Lecha, kibiców oraz wszystkich ludzi związanych z klubem. Nenad Bjelica zarabia najwięcej w Ekstraklasie, dostaje zawodników na pozycje na które chce, ma wszystko co chce, żaden inny trener nie miał takiego zaufania w naszym klubie, a na końcu Chorwat odpłaca się wygadywaniem takich głupot. Wychodzi u niego brak doświadczenia walki o najwyższe cele czego niestety już nie ominiemy.

Sam trener tak naprawdę nie wie, dlaczego Lechowi nie idzie, czemu gramy tak słabo oraz dlaczego regularna gra skrzydłami i tylko skrzydłami kończąca się niecelnym wrzutkami nie przynosi żadnych efektów? Nie wie, dlaczego kiedyś Lech wygrywał po 3:0 i czemu teraz nie może wygrać na wyjeździe od 20 sierpnia? Nenad Bjelica nic nie wie. Wie jednak, że Lech nie może rywalizować finansowo, nie może być pierwszy w tabeli, a w Koronie, w Górniku i w Jadze jest zmniejsza presja niż w Poznaniu. Według wtorkowych słów trenera presja + „oczekiwania w Lechu są większe niż możliwości”, zatem kibice przesadzają z jego krytyką. Sam Chorwat wyraźnie powiedział, że nie ma sobie absolutnie nic do zarzucenia, więc akceptuje krytykę z różnych stron. Jak sam przyznał – krytyka nie sprawia mu żadnych problemów i nie traci energii na czytanie tego, co piszą do niego ludzie na Facebooku. Jest to bardzo interesujące, ponieważ Nenad Bjelica regularnie lajkuje wpisy, które mu się podobają. Większość krytycznych za to usuwa rozdając internautom coraz to więcej banów, natomiast wklejanie linków (szczególnie do tej witryny) jest równoznaczne z automatycznym zablokowaniem na FB. Bjelica rzekomo nic nie czyta, ale miał czas, by z galerii na KKSLECH.com wziąć zdjęcie z racami z meczu z Pogonią, obciąć znaczek serwisu i dodać je do swojego albumu. Nikt nie ma pretensji o takie rzeczy tylko niezrozumiałe są różnego rodzaju kłamstewka, które później szybko wychodzą.

Fatalną grę Lecha Poznań w końcu (lepiej późno niż wcale) dostrzegł też zarząd Kolejorza, który po raz drugi pogroził palcem Chorwatowi. Pierwsze pogrożenie palcem w grudniu po meczu z Piastem miało efekt chwilowy. Druga groźba była nieco inna. Lech domaga się od Nenada Bjelicy bardziej ofensywnej i efektownej gry w niektórych spotkaniach stąd wczorajsze, odważne ustawienie 4-4-2. Trener nie ma ultimatum punktowego. Ma ultimatum, by Lech po prostu grał lepiej, grał ofensywniej, zaczął strzelać więcej goli i zaczął cieszyć kibiców grą. Przy okazji możemy uspokoić wszystkich internautów. Nie ma w Lechu tematu zatrudnienia Piotra Stokowca i nie toczą się z nim żadne negocjacje kontraktowe. Jeśli już zmieniać trenera, to na szkoleniowca o półkę wyżej od Nenada Bjelicy, który ogarnąłby nasz zespół przede wszystkim taktycznie. Ciężko byłoby w marcu znaleźć idealnego kandydata, więc wszyscy liczą, że Lech Poznań za kadencji Nenada Bjelicy jakoś zapali i doczołga się do końca sezonu 20 maja na 1. pozycji w tabeli. Nam kibicom pozostaje w to wierzyć. Jeszcze nie przegraliśmy swojej szansy, a takie mecze, jak Legia – Jagiellonia 0:2 sprawiają, że Lech wciąż realnie walczy o tytuł Mistrza Polski. 2:0 dla Jagi w Warszawie to dobry wynik, gdyż białostoczanie prędzej potkną się w najbliższym czasie niż legioniści z którymi poznaniacy nie mogą w niedzielę przegrać. Strata do Jagi jest jak najbardziej do odrobienia jeszcze przed 30. kolejką jeżeli Lech nie zawali spotkań 4 oraz 11 marca. Jagiellonia na razie przypomina Lecha z początku zeszłej wiosny, który również miał zwycięską serię, grał pięknie, efektywnie, by na końcu zostać z niczym lub jak kto woli – ze srebrem za Puchar i brązem za ligę. Lech pod wodzą Bjelicy od paru miesięcy to cirkus co nie ulega żadnej wątpliwości, lecz realne szanse na tytuł wciąż są, a jeśli takowe są, to trzeba walczyć o swoje tak jak w końcówce wczorajszego spotkania, która rozgrzała wszystkich kibiców będących na stadionie. Być może gol Gytkjaera zdobyty w 90 minucie będzie miał za jakiś czas bardzo dużo znaczenie. Zwłaszcza jeśli Lech, który tym razem nie jest faworytem, nie przegra w Warszawie.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 123

  1. Nostradamus napisał(a):

    Skandaloza

  2. Dawid napisał(a):

    Wiadomo co z Elvirem ?

  3. KotorFan napisał(a):

    Cirkus

  4. Panda1922 napisał(a):

    Piekne podsumowanie.
    Ja jednak nie wierze w to,ze drużyna zacznie grać lepiej, uważam ,ze -świadomie bądź też nie- NB sabotuje rozwój piłkarzy i Klub, uważam tak ponieważ kazdy widzi ,ze wszyscy piłkarze Lecha Poznań grają gorzej i gorzej. Jedyny co trzyma poziom to Łukasz Tralka , reszta- rozwój wsteczny.
    Dlatego zamiast liczyć na farta ( mecze z BB,śledziami i kiepskimi równie dobrze mogły się zakończyć porażką) poprosiłbym IVANA , aby objął drużynę do lata, a w międzyczasie szukał kogoś kto obejmie drużynę w nowym sezonie.

    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • Soku napisał(a):

      Jasmin prezentuje bardzo dobrą formę, w chwili obecnej to nasz najlepszy gracz.

    • bezjimienny napisał(a):

      Tyle, że w takim układzie to byłby piąty sabotażysta z rzędu, a w to trochę trudno uwierzyć.

    • Panda1922 napisał(a):

      @Bezimienny
      Bakero i wesoly jan to byly ewidentne pomylki zarzadu, oby juz nigdy tu takich nie zatrudniono.
      Jezeli chodzi o trenera Skorze i Zielinskiego to pewien jestem ,ze mozna powiedziec o nich ,ze to trenerzy nie obrazajac tej profesji-nie mozna powiedziec tego o dwojce ktora wymienilem na poczatku i niestety wychodzi na to ,ze o Bielicy tez nie.
      Oboje po wywalczeniu MP zostali pozbawieni kluczowych zawodnikow, oboje nie dostali niczego w zamian- nie bede sie rozpisywal kazdy wie jak bylo.
      Druzyna ktora kieruje Nenad zawsze byla wzmacniana na czas, nie odszedl z niej nigdy nikt „nie do zastapienia (ostatnimi takimi pilkarzami w Lechu byli Karol i Zaur- moim zdaniem)
      Nie mozna powiedziec, ze obecna beznadzieja jest spowodowana brakiem Kendiego, Jasia Bednarka, Robaka czy Kownasia. Wszyscy Ci pilkarze zostali GODNIE zastapieni najszybciej jak bylo to mozliwe, do tego doszlo 2 tak potrzebnych zeszlej wiosny skrzydlowych(Situm,Barkroth) , takze moim zdaniem NB jako jedyny trener ma do dyspozycji po 2 okienkach pod jego kierownictwem lepsza kadrowo druzyne niz ta ktora zastal. Do tego pozbyl sie tych ktorzy mu macili w szatni.
      Takiej wladzy za czasow rodziny Rutkowskich nie mial nikt w Lechu , a w Polsce to moze mieli taka trenerzy Wisly za ich zlotych czasow.
      Mimo to kazdy zawodnik prezentuje obecnie gorsza forme niz prezentowal wiosna zeszlego roku. Czemu tak jest? nie wiem!!!! Wiem , ze tak jest, wiem ,ze NB gada bzdury i jego dalsze sprawowanie funkcji trenera Lecha Poznan szkodzi Klubowi ,jak i zawodnikom.

      TYLKO I WYLACZNIE LP!!!

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Importowanie Bjelicy świadomego działania na szkodę Klubu jest mega słabe. Różnie można o nim mowic, ale nie wierzę w coś takiego. Raczej sklanial bym się do tezy, że to jest połączenie slabego doboru ludzi, jego nieudolności taktycznej i atmosfery zwisowej w Lechu.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      *Imputowanie

    • Panda1922 napisał(a):

      @JR(od 1991)
      Napisałem świadomie lub nie.
      Brak formy i kondycji to jedno , ale informowanie przeciwnika w jaki sposób zagramy? Przypuszczam ,ze to poprostu tak jak piszesz brak umiejętności trenerskich połączony z butą i arogancją , ale niczego do końca nie można wykluczyć na tym świecie pełnym złości;-)
      Po zakończeniu jesieni , jak już było wiadomo ze Nenad zostanie , kazdy z nas miał w głowie coś w stylu: „ No już gorzej grać nie będą ,bo się nie da” A tu co?

      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

  5. Grimmy napisał(a):

    Trzeba wygrywać nie patrząc na konkurencję. Jestem pewny, że Jaga w pewnym momencie sezonu wytraci impet, a Legia nawet jeśli teraz będzie punktować chimerycznie, to i tak będzie grać do końca o MP. Średnia 2 pkt na mecz to może okazać się zbyt mało w ostatecznym rozrachunku. Trzeba zacząć wygrywać również na wyjazdach.

  6. kidd napisał(a):

    Puchar Polski przegrali piłkarze, nie trener. Byly setki, byly pudla… ale faktycznie Nenad juz tego nie ogarnia, oczy bola od patrzenia tak czy inaczej trzeba szukac następcy…

  7. WybrzeżeKlatkiSchodowej napisał(a):

    Jak zwykle dobry materiał. Czyli trzeba się doczłapać do końca sezonu i na spokojnie zatrudnić kogoś konkretnego.Pytanie które miejsce poniżej
    1go da Bjelicy przedłużenie kontraktu?A jeżeli jakimś cudem zdobędziemy mistrzostwo to rozumiem ze na pewno go pozostawia na stanowisku trenera.I jeszcze jedno pytanie na ile nasz pan cirkus ma już dość i sam nie bedzie miał chęci aktywowania klauzuli przedłużenia kontraktu o rok,chociaż pieniądze zarabia nie małe wiec może mu odpowiadają. Jak myślicie? Ja uważam że każde miejsce na koniec 1go w tabeli powinno spowodować podziękowanie z korzystania w dalszym ciągu z usług tego pana. Pozdrawiam wszystkich Kiboli.

    • robson napisał(a):

      Nawet jakby jakimś cudem zdobył MP, to trzeba będzie się z nim pożegnać, bo inaczej czeka nas powtórka z jesieni 2015.

    • Nostradamus napisał(a):

      Nie ma i nie będzie tematu przedłużenia umowy z Bjelicą.

  8. Kibic Lecha napisał(a):

    Napiszę krótko trener do wyjebania od razu Lech gra skandalicznie słabą piłkę a gramy po okresie przygotowań do sezonu kibice będą odchodzić z Bułgarskiej

  9. LechFan17 napisał(a):

    Mamy naprawdę fajnych zawodników tylko potrzeba trenera który z nich wyciśnie 100%. Bjelica wyjazd po sezonie. Jedyne czego się boję to tego że przyjdzie nowy trener i znowu będzie rewolucja zamiast pracy z tymi zawodnikami którzy są już w kadrze i mają niezły potencjał

  10. mario napisał(a):

    mam wrażenie, że trener wyczuł z kim na B17 ma do czynienia. Wie, że zarząd go nie wyleje przed końcem kontraktu i ma już olew na wszystko. Przecież przyznanie, że nie wie dlaczego jest jak jest od kilku miesięcy dla faceta z jajami byłoby jednoznaczne ze złożeniem dymisji. ale nie – on nie wie co się dzieje, trenuje zespół tak samo, spodziewa się innych efektów i jest zdziwiony, że to nie działa. Jest tylko zdziwiony, ale nie ma sobie nic do zarzucenia. Jest chujowo – trudno, trzeba to zaakceptować, bo przecież idziemy dalej. Długo faceta broniłem w dyskusjach z kumplami, ale teraz już nie miałbym skrupułów. Bjelica powinien odejść dla dobra klubu, tylko na tym dobru klubu [czytaj na sukcesie sportowym] zależy tylko kibicom, którzy nie maja w nim nic do gadania.

    • Mohito napisał(a):

      Tyle lat minęło a jeszcze się nie przyzwyczaiłem do B17, cały czas w głowie mam Bułgarska 5/7

    • mario napisał(a):

      Też tak miałem i długo myliłem ale gdy skojarzyłem nowy adres ze słynnym bombowcem, to jakoś zrobiło mi się trochę lepiej. W końcu to nie lichy bombowiec…Kiedyś fajnie pasowało.

    • Siódmy majster napisał(a):

      @mario-boeing B-17 flying fortress.Konkretny samolocik ;)

  11. aaafyrtel napisał(a):

    wprawdzie podobno stokowiec jest już po słowie, ale od dawka mi i niektórym z nas chodzi po głowie djuka… no, właściwie czemu nie…

    • Jol napisał(a):

      Co Wy wszyscy z tym Stokowcem? Przecietny trener z przecietnym warsztatem. Takich juz przerabialismy (Urban, Rumak). Tu potrzeba jakosci. Kogos lepszego od Nenada. Mam nadzieje ze zarzad zepnie poslady i zakontraktuje konkretnego trenera po zakonczeniu obecnego sezonu.

    • q napisał(a):

      Po słowie z kim niby?

    • kilo82 napisał(a):

      A skąd Ty wiesz jaki Stokowiec ma warsztat, pracowałeś z nim? Wiem, że w razie czego to nie byłby trener marzeń, ale swoją dotychczasową pracą w Polsce zasłużył sobie na szansę pracy w czołowym ekstraklasowym klubie. Gorzej niż teraz grać nie będziemy. W Jadze też raczej entuzjastów Mamrota wielu nie było, a ten trener z I ligi może dać im MP.

    • bezjimienny napisał(a):

      Nie mam zielonego pojęcia czy miałby Lech skusić trenera z jeszcze wyższej półki.

    • Grimmy napisał(a):

      A z jakiej to wysokiej półki jest Bjelica? Że grał z AW w LM? Smuda też grał z Widzewem w LM. Przecież on przez większy czas swojej kariery trenował kluby słabsze od Lecha. Nigdy niczego w swojej karierze trenerskiej nie wygrał. Zajmował pierwsze miejsca w niższych klasach rozgrywkowych w Austrii. Jego najwyższą średnia punktowa na mecz, poza Poznaniem, to 1.59 pkt. To u nas punktuje ponad stan. A czym skusić dobrego trenera? Po pierwsze to takiego dobrego trenera trzeba wyszukać, co nie jest łatwe. Patrząc na ostatnie ruchy transferowe, to pewnie jest to zadanie ponad możliwości. Jeśli już by znaleźli, to kusić pieniędzmi, bo czym innym? To pojawia się kolejny problem, bo tych pieniędzy na poważne transfery w klubie nigdy nie ma. I tak oto koło się zamyka.

    • anonimus napisał(a):

      dlatego zobaczymy po tym sezonie kto zacz.. ma być z zagranicy..

    • komor napisał(a):

      A na co Stokowiec zasłużył? W Lechu nie pracuje się za zasługi, za zasługi to zaprasza się na uroczyste akademie i przypina ordery. Jeżeli Zarząd będzie miał ambicje międzynarodowe to zatrudni trenera z kraju gdzie grają na dużo wyższym poziomie a nie z naszej dziadowskiej ligi. Ale naszemu zarządowi musi się chcieć „chcieć”, w co już nie wierzę (a są na do niezbite dowody).

    • komor napisał(a):

      Tylko nie Diuka, Diukę z tym zarządem byśmy tylko skrzywdzili.

  12. torreador napisał(a):

    Trochę dziwny ten artykuł i wewnętrznie sprzeczny. Bo to dziwne, że jeżeli, jak piszecie mamy trenera do doopy , który na niczym się zna i właściwie dni jego są policzone, a z drugiej strony liczycie że „Lech Poznań za kadencji Nenada Bjelicy jakoś zapali i doczołga się do końca sezonu 20 maja na 1. pozycji w tabeli” czyli osiągnie coś co w ostatnich 10 latach zdarzyło się tylko dwa razy

    • anonimus napisał(a):

      Dokładnie to samo wychwyciłem. albo rybki albo pipki. Z jednej strony trener który odjechał z drugiej doczłapiemy się do 1 miejsca. Ktoś to czytał przed puszczeniem w świat??

    • Siódmy majster napisał(a):

      Czego panowie nie rozumiecie?W tekście redakcji nie ma sprzeczności.Przecież pomimo haniebnej momentami i żenującej gry ,którą zawdzięczamy Bjelicy Lech może słabością rywali doczłapać do tego majstra.Przecież to jest możliwe.Chodzi tylko o to,ze jeśli tak się stanie to niech nikomu nie wpadnie do łba aby przedłużyć kontrakt z Bjelicą.Fartowny majster nie ma prawa zapudrować ropiejącego syfa , jakim jest drużyna , którą stworzył Nenad

    • torreador napisał(a):

      Siódmy majster
      Czy Ty sobie zdajesz sprawę ile my meczy byśmy musieli wygrać i ile punktów jeszcze zdobyć żebyś mógł zmienić nick? Jeśli to by się wydarzyło, to trudno by nazwać takie wydarzenie fartownym

    • Chata Kumba napisał(a):

      Rozumiem, że zdobycie Mistrzostwa Polski przez Bjelicę to nie będzie sukces bo to słaby trener i wygrał słabością rywali. Przecież to jest bez sensu. Jak dla mnie na tym polega wygrywanie, żeby potrafić wykorzystywać słabość rywali. Poza tym jeśli wygranie ligi nie jest sukcesem, który świadczy dobrze o trenerze to co nim jest? Doczłapać się do pierwszego miejsca chciałby każdy trener, przecież o to chodzi w jego pracy. Zrobi mistrza i jakich argumentów użyjecie żeby gościa zwolnić?
      Bo się „doczłapał” zamiast wygrać wszystkie mecze po 5:0?

    • anonimus napisał(a):

      Chata kumba ja zakładam że z tym trenerem majstra nie będzie ale nie w tym rzecz. W pracy trenera chodzi o to żeby wyciągnąć z zawodników co najlepsze, ustawić odpowiednio taktykę na przeciwnika i zapewnić widowisko na meczu bo w końcu kibice płacą za bilety. Odpowiedz sobie co z tego realizuje szalony magik z Chorwacji i ile meczyków obejrzałeś z przyjemnością.

  13. komor napisał(a):

    Te uczone teksty o niekompetencji NB i słabych występach Kolejorza powtarzane dziesiątki razy stają się już nudne. A ponieważ niewiele już to zmieni, może lepiej zamiast drwić i ubliżać co niektórym, spróbować mobilizować naszego Kolejorza do lepszej gry stosując inne techniki motywacyjne. sami wiemy że stosowanie tej samej taktyki (tytaj motywacyjnej) nie przynosi dobrych rezultatów.

  14. arek z Dębca napisał(a):

    Nie wiem na jakiej podstawie redakcja sądzi, ze Jaga się prędzej potknie niż Legia. Jaga jest pod każdym względem lepsza i jedynie presja bycia liderem może im przeszkodzić, a Legii to może jedynie pomóc sędzia.

    • kufel napisał(a):

      Chyba redakcji chodzi o to że ladacznica jest zdecydowanie bardziej doświadczona od jagi i to może zaprocentowac..nie sądzisz chyba że jaga się nie potknie Arek?

    • bezjimienny napisał(a):

      Może na podstawie obsady sędziowskiej ekstraklasy?

  15. WybrzeżeKlatkiSchodowej napisał(a):

    Napisali przecież że nie ma tematu Stokowca w Lechu.

    • aaafyrtel napisał(a):

      no więc jak nie cirkus, to kto… tak na marginesie dałbym mu sezon dograć do końca bez względu na wynik…

  16. F@n napisał(a):

    Ale pierdolicie, na MP nie ma żadnych szans i żadnych przesłanek. Potknąć to my się potykamy co 2 kolejkę, także do końca sezonu będziemy tracić punkty. 3 miejsce najbardziej realne, ale nie MP. Zrozumcie to, nie z tym trenerem.

    • bezjimienny napisał(a):

      Tyle, że w Warszawie pewnie piszą teraz dokładnie to samo. A mistrzem ktoś musi na koniec być.

  17. F@n napisał(a):

    Zarząd nie ma jaj kompletnie. To taki charakter, że jakby dziewczyna ich zdradziła to by dali szansę z 5 razy i dopiero po 6 zdradzie by ją zostawili. I by płakali jeszcze

  18. Kibic Lecha napisał(a):

    Na meczu było cztery tysiące widzów to prawda ze temperatura nie zachęcała do przyjśćia na stadion przecież nawet karnetowicze zrezygnowali ale karnetowicze nie zrezygnowali dlatego ze jest niska temperatura tylko dlatego ze Lech gra totalną padakę

    • slavus napisał(a):

      Nieprawda. Gdyby Lech prowadził w lidze i grał porywająco, byłoby może tysiąc albo dwa więcej, a więc i tak najmniej od kilku sezonów. Po prostu nałożyła się pogoda i pora meczu rozgrywanego w środku tygodnia. Karnetowcy to też ludzie z landów, którzy muszą nazajutrz iść do pracy i to też dzieci, które mają szkołę. Niejeden rodzic zrezygnował z zabrania syna, żeby się nie rozchorował. Ja np. nie zabrałem siostrzeńca (też ma karnet), bo zimno i dzisiaj szedł na rano do szkoły. Ja sam mam trochę narąbane i poszedłem mimo przeziębienia, więc dziś jestem na Coldrexie. Granie padaki nie spowoduje, że nie będę przychodził na Bułgarską, bo właśnie dlatego kupuję karnet, że wiem, że pójdę niezależnie od miejsca w tabeli i stylu gry naiwnie licząc, że od tego właśnie meczu nastąpi piękna metamorfoza.

    • Chata Kumba napisał(a):

      A Ty chłopie nie słyszałeś nigdy o interpunkcji ani polskich znakach diaktrycznych? Pisząc w ten sposób pokazujesz, że ci się nie chce I masz głęboko w dupie tych, którzy próbują przeczytać twoje wypociny. Jak jesteś taki zajęty to sobie daruj.

  19. RobertLech!!! napisał(a):

    „Przykładowo w meczach z ostatnią Sandecją ekipa Kolejorza straciła aż 6 punktów” – stracilismy 4 pkt, po dwoch beznadziejnych remisach. Co do Pana Nenada, jedno slowo – zenada. Gosc odlecial, wczesniej nie zadawalaly go wygrane 3 golami – bo widzial w tych meczach mankamenty i slusznie. A teraz pierdoli takie glupoty, jakby to byl Urban przebrany za Bjelice. Ja osobiscie nawet sie nie oszukuje i wiem, ze mistrzostwa nie zdobedziemy, natomiast liczy chociaz na dokulanie sie na tej 3 pozycji do konca sezonu. Rok bez eliminacji w LE jest rokiem nudnym i pozbawia kibica wielu emocji, mimo iz w naszym wypadku glownie tych negatywnych.

  20. Kibic Lecha napisał(a):

    Ja tak naprawdę boję się jednej sytuacji żebyśmy my kibice Lecha nie śmiali się z wyniku jaki osiągnie Lech na końcu rozgrywek bo to będzie bardzo złe dla klubu i ludzi pracujących w tym Klubie

  21. Kibol napisał(a):

    Jak zwykle w punkt.

  22. kb55 napisał(a):

    Cirkus polega na tym, że nasze oczekiwania są większe niż możliwości.

  23. Bart napisał(a):

    Bjelica je fajny chlopak, on dobrzu trenuju, idziemy dalej

  24. Andrej napisał(a):

    Ok nie Stokowiec to niech szukają kogoś innego „lepszego „ Nie rozumiem tego komentarza trwając dalej z tym trenerem się cofamy! Budujmy zespół na przyszły sezon w tym i tak wszystko pujdzie w pizdu .

  25. Andrej napisał(a):

    „Może się doczołgamy „ a może nie spadniemy z ósemki ???

  26. luck napisał(a):

    „Nenad Bjelica (…) to bez wątpienia bardzo ciekawy trener mający już spory bagaż doświadczeń mimo 45 lat. W każdym klubie zostawił swoją cząstkę.
    (…)Ekipy Bjelicy grają szybko, widowiskowo, ofensywnie, na jeden-dwa kontakty i zawsze do przodu.
    (…)Charakterem, zadziornością i mentalnością zwycięzcy idealnie pasuje do Kolejorza.”
    Szkoda, że jeszcze niedawno byliśmy mamieni takimi głupotami.
    Bjelica jest słaby, ale na zarząd ani jednego złego słowa nie można tu znaleźć. Czy redakcja nie widziała, co pisali tu niektórzy z nas jesienią? Gdyby zarząd znał się na piłce, to już zimą byłby nowy trener i nie trzeba by było pisać, że w marcu trudno o dobrego fachowca.

  27. Jol napisał(a):

    Jak chcesz spasc z osemki majac 9 pkt przewagi nad dziewiata Arka i 5 meczow do konca? Nie popadajmy w paranoje. Gramy ponizej oczekiwan, ale i tak ponizej 3 miejsca nie spadniemy z uwagi na brak konkurencji.

  28. Andrej napisał(a):

    Jasne masz racje to była tak przenośnia , co nie zmienia faktu ze w tym nic nie ugramy

  29. J5 napisał(a):

    Po tych dwóch nierównych połowach, gdzie najpierw biegali jak szczuny po orliku, a później fajnie atakowali, zdobywając bramkę w doliczonym czasie gry, zastanawiam się czy część graczy znowu nie gra przeciw trenerowi. Taki Situm, który jeszcze jesienią był niezastąpionym zawodnikiem i jednym z tych którzy ciągneli grę Lecha, sprawia wrażenie jak by nie chciał aby Lech wykupił go latem. Część pilkarzy pewnie jest bez formy, ale to nagłe przebudzenie od pierwszych minut drugiej połowy daje do myślenia, że pomimo widocznego odlotu Bjelicy, część graczy ma jakość i potrafi ją pokazać na boisku. Może się mylę w moich przypuszczeniach, ale w przeszłości gra piłkarzy przeciwko trenerowi się zdarzała, i wśród nich są tacy, którzy pamiętają tamte czasy.
    A poza tym Bjelica musi odejść.
    Tylko Kolejorz !!!

    • Grimmy napisał(a):

      Nie wydaje mi się to prawdopodobne. Bardziej posądzałbym o brak ‚team spiritu’ niż granie przeciwko trenerowi. Kto niby miałby grać przeciwko niemu? Układ został rozbity. Z dawnego układu jest chyba tylko Trałka. Trałka gra dobrze, nie można mieć do jego postawy zastrzeżeń. Majewski? Sam jeden trenera nie zwolni. Podajesz Situma – akurat to żołnierz Bjelicy. Piszesz, że gra tak, jakby nie chciał tu zostać. To możliwe, może mu się tu nie podoba. Nie ma jednak żadnych logicznych przesłanek, aby sugerować, że Situm celowo gra słabo. Jest tutaj wypożyczony, po okresie wypożyczenia wraca do Dinama. Nawet jeśli grałby super, to do niego należy decyzja czy chciałby z nami podpisać kontrakt. Nawet jeśli Lech oferowałby mu złote góry, to mógłby powiedzieć nie. Załóżmy, że nie chce tu zostać. W Dinamie raczej też go nie chcą. Więc co by zyskał słabą grą. Im słabiej gra u nas, tym mniejsze zainteresowanie jego osobą. Jest regres formy u sporej grupy piłkarzy. Uptrywałbym przyczyn w etyce pracy trenera, jak i piłkarzy. Słyszało się wielokrotnie o małej intensywności na treningach, o małej liczbie treningów. Piłkarze nie stanowią kolektywu jako grupa. Być może dynamika grupy jest zaburzona. Nikt nie czuje poczucia przynależności i przyłażą do klubu na treningi i mecze trochę z musu – bo to ich praca. W trakcie meczów brakuje im zaangażowania, determinacji, woli walki, sportowej złości i grania na 100%. Tego zalążki widać było w meczu ze Śląskiem, w drugiej połowie. Ile było takich meczów, że piłkarze przeszli ‚obok meczu’? Te mecze z Sandecjami czy Piastami spokojnie były do wygrania, gdyby zagrali z takim zaangażowaniem jak w niedzielę. Był tylko jeden mecz, kiedy wszyscy nasi zagrali na 100%. Drugi mecz z Utrechtem. Gdyby w każdym tak grali, to mielibyśmy 10 punktów przewagi nad Jagą. Winą trenera jest, że nie potrafi ich zmotywować do takiej gry, jeśli piłkarze sami z siebie nie potrafią. Widocznie słaby z niego motywator.

  30. 777 napisał(a):

    Te na chlodno…to ostatnio wygladaja, że albo można krytykować, albo nie można krytykowac, jakby oczekiwanie na przyzwolenie zarzadu.

  31. melon1922 napisał(a):

    Circus to będzie jak z tym trenerem i tą grą zdobędziemy majstra.Trzeba się pocieszać,że szmata też ma trenera Chorwata i pewnie niedługo odlecieć jak nasz czego im życzę.

  32. aaafyrtel napisał(a):

    jak nie cirkus, to kto, oto jest pytanie… po mistrzostwach, jak nie wyjdziemy z grupy, to pewnie odstrzelą nawałkę…może więc ten nawałka byłby do łyknięcia i okazałby się strzałem w dziesiątkę…

  33. Przemo33 napisał(a):

    Długo Nenada broniłem, ale niestety od meczu z Legią nie widzę, żeby drużyna robiła progres i grała coraz lepiej.Jest niestety odwrotnie. Często zadaje sobie pytanie – jak to możliwe, że w ciągu kilku miesięcy grupa piłkarzy zapomina jak grać w piłkę i przez pół roku nie potrafi wygrać na wyjeździe, nie ma pomysłu na akcje i bramki, nie chce walczyć na boisku? Od tego jest trener, żeby dopasować odpowiednią taktykę i zrobić wszystko, żeby piłkarze grali coraz lepiej. Przecież mamy mocną kadrę, dużo mocniejszą niż pare lat temu. Oni potrafią grać, tylko trzeba umieć ich zmotywować i wykrzesać z nich wszystko co najlepsze. Ale jeśli trener ma swój świat, jest myślami gdzie indziej, nie dostrzega swoich błędów, nie ma pomysłu na drużynę, ogólnie ma wszystko gdzieś, to czego my się spodziewamy? Nie żebym bronił pewnego dawnego naszego trenera, ale pare lat temu za pewnego trenera potrafiliśmy grać trochę lepiej, a zarabiał mniej kasy, mam na myśli Rumaka. A tymczasem Bjelica liczy kase i ma nas kibiców w głębokim poważaniu. Jeśli mu się nie chce tu być, to niech stąd idzie i na jego miejsce przyjdzie ktoś, komu się będzie chciało robić tu swoje, bo będzie miał swoje ambicje i będzie podchodził profesjonalnie do swoich obowiązków. A nie tłumaczył się głupio jak małe dziecko. Kiedyś widział błędy nawet w wysoko wygranych przez nas meczach, a teraz chwali piłkarzy po słabym meczu i mówi, że to był dobry mecz. Ja nie wymagam wiele – chce widzieć moją drużynę która walczy, wygrywa, rozwija się i cieszy grą. A jeśli coś nie funkcjonuje dobrze, to coś trzeba zmienić. W tym wypadku to trener nawala. I lepiej żeby na te 3 miesiące się ogarnął i ogarnął drużynę, żeby chociaż wstydu nie przynieść na koniec nam kibicom. A co do jego przyszłości – mam nadzieję, że to jego ostatnie 3 miesiące w Lechu, a od nowego sezonu będziemy mieć nowego, lepszego trenera.

  34. Andrej napisał(a):

    Tylko te trzy miesiące to dużo czasu na budowę drużyny , taktyki

  35. Waldek1983 napisał(a):

    A mi się wydaje że po meczu z Legia raczej przegranym, trener wyleci, i obojętnie kto przyjdzie będzie lepiej niż jest teraz, tkzw efekt nowej miotły.

  36. El Companero napisał(a):

    cirkus to będzie jeśli Lech wygra w -wie. Dlaczego? Bo wówczas Lech stanie się pierwszym i chyba jedynym klubem w Polsce, po meczach z którym zawodnicy legii dostaną dwukrotnie oklep od własnych kiboli. Historia zatoczy koło.

  37. Lolo napisał(a):

    Mnie bardzo uspokoiło to że Stokowiec( niektórzy bardzo się go domagali choć nie wiem dlaczego? być może byli to ukryci kibice…) nie przyjdzie do Lecha. Co on osiągnął? Skład mamy nie najgorszy. Trzeba tylko wzniecić w nich ten płomień. Wiem że z Nenadem i tak nie przedłużymy kontraktu miał misję i choćby ją wykonał to tylko przez naszą słabą ligę. Z tym składem i tak grającą ekstraklasą powinniśmy mieć na gwiazdkę już jakieś 7-10 pkt przewagi a tymczasem gonimy. Oby ostatnie 10 minut meczu ze śląskiem było wzorem może nie jak ale z jakim zaangażowaniem powinnyśmy grać. Jeśli uda nam się zdobyć 4 pkt( dobrze by było w kolejności 3 i 1 choć wolałbym 6) w w dwóch następnych meczach byłoby super

  38. Kibic Lecha napisał(a):

    Gdyby Lech zatrudnił zamiast Bakero i Rumaka w odpowiednim czasie to byłby dzisiaj w zupełnie innym miejscu poziomu sportowego myślę oczywiśćie o Nawałce

  39. John napisał(a):

    Cirkus nie cirkus.Dziwne ,że w pierwszej połowie ze Śląskiem wszyscy potykają się o własne nogi ,nie wyglądając na zawodowych piłkarzy,tylko zawodników z 8 ligi mistrzów.A potem przychodzi fragment meczu, że jak chcą to potrafią.Khoblenko marnował sytuacje ,ale wyglądał momentami jak rasowy napastnik,brakowało mu jedynie skuteczności,ale pokazał że może nie jest z niego ostatni drewniak.Gytkjaer tracił wszystkie piłki ,a na koniec mógł mieć 3 asysty,zagranie do Khoblenki, klasa.Bramkę też zdobył.To ja nie wiem w czym problem ,bo jak ruszą dupy i wezmą się do roboty ,to da się zagrażać bramce przeciwnika.
    Barkroth po raz kolejny trybuny a razem z nim Radut.
    I nie gapimy się jeden na drugiego ,truchtając w miejscu ,tylko gramy piłką.

  40. 07; napisał(a):

    W Niemczech jest kilku dobrych trenerów dzięki którym życie grojków skupiało by się na pracy w klubie przez 6-8 h dziennie, a nie noszeniu siatek partnerek w galerii.

  41. Andrej napisał(a):

    Pisałem o trenerze z 2 bundes już dość dawno i naprawdę i stać nas na takiego . I na pewno się sprawdzi w E klapie

    • slavus napisał(a):

      nie ma w piłce czegoś takiego jak „na pewno”. I w jedną i w drugą stronę. Przychodzi taki Skorża do Poznania i z drużyny broniącej się przed spadkiem robi mistrza. Przychodzi ten sam Skorża do Pogoni i z drużyny prawie walczącej o podium (spartolili dopiero końcówkę sezonu) robi chłopców do bicia. tak samo z Mourinho w Realu, z którym regularnie dostawał oklep.

    • sebra napisał(a):

      @slavus – oczywiście, że w piłce nie ma czegoś takiego jak na pewno, ale ktoś trenujący choćby w 2 bundeslidze ma większe szanse zmusić do odpowiedniej pracy i wydobyć potencjał z tych zawodników jakich mamy niż obecny trener. Oczywiście Lettieri z Koroną jeszcze niczego nie osiągnął i być może nie osiągnie, ale oglądając grę tej drużyny nikt nie ma wątpliwości, że trenuje ją ktoś kto ma pojęcie o tym zawodzie. Nie przypominam też sobie żeby kibice Korony musieli słuchać tłumaczeń w stylu mam 14 nowych zawodników, którzy się jeszcze nie zgrali albo nie mam 7 reprezentantów kraju dlatego gramy tak słabo. Polska liga obecnie jest tak słaba, że wystarczy dobry reżim treningowy oraz taktyka nie ograniczająca się do jednego czy dwóch schematów i można realnie walczyć o czołowe lokaty w lidze.

  42. enow napisał(a):

    Lech gra słabo, ale ocena gry całego zespołu, poszczególnych piłkarzy, a w szczególności sztabu szkoleniowego powinna nastąpić najwcześniej po rundzie zasadniczej.
    Tytuł „Na chłodno” mógłby sugerować rzeczowe i merytoryczne tematy, a tu po meczu wygranym cały artykuł to napiepszanie na trenera. Tak jakby brakowało tego na forum. Nagle piłkarze to wspaniali fachowcy, tylko trener do dupy.
    Jedyne co w tych „wypocinach” było „na chłodno” to podanie informacji, że zarząd nie prowadzi rozmów ze Stokowcem, z czego ja się akurat bardzo cieszę i czego właściwie byłem pewien.

    Poczekajmy przynajmniej do końca rundy zasadniczej z takimi ocenami, Bielica pokazał, że jest w stanie przygotować zespół do wygrywania meczów seryjnie i wierzę, że to jeszcze pokarze.

  43. enow napisał(a):

    Lech gra słabo, ale ocena gry całego zespołu, poszczególnych piłkarzy, a w szczególności sztabu szkoleniowego powinna nastąpić najwcześniej po rundzie zasadniczej.
    Tytuł „Na chłodno” mógłby sugerować rzeczowe i merytoryczne tematy, a tu po meczu wygranym cały artykuł to napiepszanie na trenera. Tak jakby brakowało tego na forum. Nagle piłkarze to wspaniali fachowcy, tylko trener do dupy.
    Jedyne co w tych „wypocinach” było „na chłodno” to podanie informacji, że zarząd nie prowadzi rozmów ze Stokowcem, z czego ja się akurat bardzo cieszę i czego właściwie byłem pewien.

    Poczekajmy przynajmniej do końca rundy zasadniczej z takimi ocenami, Bielica pokazał, że jest w stanie przygotować zespół do wygrywania meczów seryjnie i wierzę, że to jeszcze pokarze.

  44. chabeta napisał(a):

    Bjelica do klubu Kokosa

  45. Kolejorz Dania napisał(a):

    Jak Zenad nie zostanie zwolniony po meczu z legia to jest to totalna lipa. Golym okiem widac ze pilkarza potrzeba jakiegos nowego bodzca nawet w osobie trenera tymczasowego NP. Djuka bez nakladania presji. Nenad nie ufam Tobie

    • bezjimienny napisał(a):

      Czyli co? Trzeba się przyzwyczaić do regularnego zwalniania po mniej niż 1,5 roku? Droga do nikąd. Bjelica ma jeden, jedyny atut, który go odróżnia od jego poprzedników, będących na tym samym etapie- u niego przynajmniej po tragicznym meczu można wylecieć z 18. meczowej.

  46. Jack napisał(a):

    Widzę że będziemy przezywać znowu dzień świstaka.Jak zwykle trener winien, jak zwykle zmieni się trenera i jak zawsze można że spokojnym sumieniem ogłosić idziemy na majstra. Przecież mamy najlepszą kadrę i akademię.No i ta podnieta za ile sprzedamy kolejnego młodego piłkarza.

  47. Lolo napisał(a):

    Mi jest szkoda Bielicy bo naprawdę fajny z niego człowiek(choć nie poznałem aż tak) zżył się z klubem kibicami nauczył się języka( wielki szacunek) ale niestety umiejętności trenerskie, arogancja i buta skreślają go dla mnie. No może ta arogancja i buta ok. Ale nie dla kibiców. Zamiast słownych awantur na meczach i konferencjach trzeba było pokazać siłę na boisku.

  48. stowoda napisał(a):

    cą Legią Jagiellonia. Więc jeśli Lech nie biega w 1 połowie to znaczy że wbrew zapewnieniom trenera drużyna żle przygotowna kondycyjnie.
    A piłkarzy którzy mówią ” graliśmy tak słabo w 1 połowie bo za bardzo chcieliśmy” powinno się wysmagać ! Straszne że coś takiego powiedzieli- wychowanek Lecha… Robert Gumny i niby dobry piłkarz Kostewycz !

  49. młody napisał(a):

    A czemu na trenera nie Piotrka Reisa, zawsze był taki ambitny i zaangażowany.

  50. cukier napisał(a):

    Manana Nenada

  51. LechFan17 napisał(a):

    Widać w materiale na Lech TV jak dużo chłopakom to zwycięstwo dało, jak bardzo się cieszyli w szatni. To nie są amatorzy tylko stado bez przywódcy. Liczę że teraz będzie lepiej

  52. Dawid napisał(a):

    Szkoda mi Elvira,zawsze coś ciekawego pokazywal. Mam nadzieje ze skonczy sie na strachu i zdazy pokazac sie z dobrej strony

  53. kidd napisał(a):

    tak sobie myslę po wczorajszym meczu czy najwiekszym błedem ostatniego półrocza nie było odstrzelenie Robaka? swoje pewnie by strzelił, a co za tym idzie pewnie mielibyśmy 4-6 punktów więcej ( karnego z Koroną pewnie by trafił plus pewnie jakiś gol na wyjezdzie, który dałby też jakieś punkty), ale to tylko gdybanie. Natomiast kto w największym stopniu ponosi odpowiedzialność za tą sytację w której jesteśmy? A-słaby zarząd/skauci/komitet transferowy; B- słaby trener; C-słabi piłkarze. Sam nie wiem i w sumie patrząc na grę to wina trenera, ale jak przyjzec sie zawodnikom to tez można się załamać-Radut, Majewski,Jóźwiak,ostatnio Situm, Barkhrot, Gajos, Gytkier… Który z nich zagrał ostatnio jeden cały dobry mecz? Już nie mówię o zagraniu całej rundy. Jeżeli myslimy o zmianie trenera to maxymalnie za dwa trzy mecze, może wtedy dać szansę Ivanovi do końca sezonu, choć nie sądzę żeby dało to jakiś super efekt poza efektem nowej miotły i dzień po zakonczeniu sezonu mieć już nowego czarodzieja na Bułgarskiej

    • robson napisał(a):

      Nie strzeliłby, bo my nie kreujemy sytuacji napastnikom. Kiedy ostatni raz widziałeś w Lechu takie podanie jak Vacka do Robaka przy bramce?

  54. siwus89 napisał(a):

    Coraz częściej jestem przekonany, że to co mówił na początku swojej pracy w Lechu Bjelica o szacunku itd to były nic nie warte słowa pod publike, a trzeba przyznać że większość z nas te słowa kupiła. Nawet gdy mieliśmy w zeszłym sezonie dublet na wyciągnięcie ręki, a zostaliśmy z niczym to został obdarzony ogromnym wsparciem i zaufaniem. To był chyba błąd bo od tego czasu Bjelica zrobił się zbyt pewny siebie i odleciał tak daleko że nie wiadomo gdzie go teraz szukać.Co konferencje prasową błaźni siebie a przede wszystkim klub za co nieraz mi wstyd. Kibice na stadionie swoje, a Bjelica po meczu swoje, więc raczej nie widzę szans żebyśmy się z nim dogadali. Jedynie co nam pozostało,to zacisnąc kciuki i bardzo bardzo mocno wierzyć że jakimś fartem uda się zdobyć te mistrzostwo chociaż w takim stylu będzie naprawdę ciężko. Szkoda że tak marnujemy potencjał drużyny który pokazała chociażby w meczach z Utrehtem, Wisłą Kraków czy Legią.

  55. slash napisał(a):

    Trafił nam się trener magik, niestety od magi czarnej. Może się nie znam, może na wyrost, ale trenejro uja się zna na taktyce i motywacji. Jest słaby i tyle. Trenuje z zespołem pierdoły i później te pierdoły oglądamy na boisku. Nagle 11 chłopa nie zapomina jak się w piłkę kopie. U nas nie widać nawet pomysłu na grę. Zresztą, zakładamy ze zostajemy MP bo się udało. Eurowpierdol murowany. Ja dziękuje. Gościa powinni spakować i w pizdu. Nie ma kandydata? Dać tu kogoś na zastępstwo, może być Djuka. Uda się, super. Spierdzieli, pretensji nie będzie. Bo większego syfu to grać się raczej nie da.

    • bezjimienny napisał(a):

      No patrz, a rok temu jakoś się na tym znał. Większość jego poprzedników przez pewien czas też się znała, po czym nagle znać się przestali?

    • slash napisał(a):

      Znał się? Pewien jesteś? Przyszli goście z pewnymi zasadami gry. Grali swoje i git. Mistrzu pomieszał swoje i masz syf. Uwazasz ze co? Ze im do kaszki trucizny dosypali.? Dalej, ja o innych trenerach nie pisze, chodzi mi o tego konkretnego.

  56. jaskoff napisał(a):

    Nawet jeśli jakimś cudem,co w naszej miernej lidze się zdarza, uda nam się zdobyć mistrza, to i tak trzeba się pożegnać z Żenadem. Teraz jest czas, żeby porządnie penetrować rynek trenerski i wybrać możliwie jak najlepszego trenera. Oczywiście w grę wchodzi tylko zagraniczny. No chyba, że zaryzykują z Ivanem. Swoją drogą moim zdaniem powinien po tym sezonie odejść z rezerw i poszukać jakiegoś sensownego klubu z I ligi, który dałby mu szansę.

  57. Z2018 napisał(a):

    Spokojnie czekam do niedzieli. W przypadku kiepskiej gry Lecha Bielicy powinno się podziękować. Wtedy Diuka lub Stokowiec. Stokowiec wielokrotnie pokazał ze z kiepskimi zespołami osiągał dobre wyniki bo umiał zespół dobrze ustawić taktycznie. Oboje tez znają zespoły ekstraklasy ci nie jest bez znaczenia. Przypomnę ze BM miał Ancelotiego a jak nie szło to go wyjebali. I wyszło na plus. Biorąc pod uwagę proporcje w Lechu Bielica zachowuje się dziś jak Carlito przed zwolnieniem. Ma wszystko w dupie i opowiada pierdoły

    • Lolo napisał(a):

      Z2018. kIBICU LEGII Powiem tak . Czy Ty jesteś głupi czy mądry? mASZ NAPISANE ŻE Stoowiec nie będzie trenerem Lecha

  58. Michu87 napisał(a):

    Trudno uwierzyć, że wygramy w niedziele. Bo skoro już 10 meczy męczymy pałę by wygrać i nie idzie to jak teraz w to wierzyć. Podchodzę do tego na luzie, będzie co będzie. Co do Bjelicy to mit trenerski mija i hasło trener na lata.

  59. Michu73 napisał(a):

    Tylko ten mecz bedzie inny, ponieważ to szmacie bedzie zależało i oni bedą mieć presję. My jak wyjedziemy z 1 punktem nikt nie bedzie narzekał. Po ostatnich meczach, na pewno pozycje wejściowa mamy lepsza. Każdy wynik możliwy moim zdaniem. Boje sie tylko sędziowania. Widać, ze ostatnio czarni mocno „pracują” i ciągną ich za uszy.

    • Pawel68 napisał(a):

      Tym bardziej ,że k..a marciniak złodziej,oszust a w varze frajer gil!

  60. tiffosi napisał(a):

    Dziękuję Trenerowi, że tym swoim cirkusem wniósł tyle kolorytu do ekstraklasy. Cirkusu już nigdy chyba nie zapomnimy.

  61. tomasz1973 napisał(a):

    Jak to mówią lepiej późno niż wcale…
    Szkoda, że taki tekst, z tak stanowczym przekazem nie pojawił się tu wcześniej. Nikt nie ma z tego żadnej satysfakcji, ale o odlocie Bielicy, katastrofalnej grze na wyjazdach i beznadziejnym stylu, a co za tym idzie za koniecznością wyjebania Chorwata na zbity pysk wielu z nas pisało już jesienią, jakoś poparcia tej tezy ze strony redakcji, jak i innych kibiców, którzy teraz tak ochoczo sięgają po taczkę, wówczas tu nie widziałem. Było za to głupie gadanie o daniu szansy i rozliczeniu po zakończeniu sezonu, o konieczności dokończenia rozpoczętego projektu, czy o niemożności pracy następcy z zawodnikami wyselekcjonowanymi i sprowadzonymi przez Bielice…
    Nenad musi odejść natychmiast! No chyba, że nie chcemy już walczyć o mistrzostwo, tutaj nie będzie żadnego doczołgania, bo zbyt dużo meczy musimy sami wygrać i to niełatwych meczy, bo z legia, Jagielonią, z Górnikiem, czy na wyjeździe z Wisłą, potem z całą najlepszą siódemką. Więc albo piłkarze wezmą się za grę, niezależnie od odlotów trenera sami będą pragnąć i dążyć do mistrzostwa, co jest mało prawdopodobne, bo przy ustawieniu i wyborach taktyczno-personalnych, o których decyduje Bielica, często po prostu inaczej sie nie da grać ( chociażby wystawianie słabych Kalasoniarza, Situma, Barkohata, czy ustawienie na zasadzie Situm w ataku, Choblenko na skrzydle), albo zmieniamy trenera i zaczyna działać efekt nowej miotły, plus nowy trener szybko łapie wspólny język i wspólny cel z zawodnikami i razem na fali euforii dochodzą tam, gdzie wszyscy pragniemy. To, że na teraz nie ma gdzieś w Europie dobrego trenera nie wierzę, ale nawet jeżeli łatwiej i pewniej jest znaleźć kogoś godnego od początku nowego sezonu, nie znaczy, że należy tego bezmózgowca trzymać tu dłużej, jeżeli nie ma innego wyjścia, należy powierzyć tą misje Ivanowi z kontraktem do końca sezonu bez nakładania na niego presji wyniku. Wcale nie powiedziane, że to by nie wypaliło.
    Druga sprawa, której mi brakuje w obecnych tekstach „Na chłodno”, to oddzielne rozliczenie zarządu, który bezgranicznie ufał i usprawiedliwiał trenera. Zarząd, który tego magika tu sprowadził i spełniał jego każdy kaprys, wygłaszając jednocześnie historyjki popierające te beznadziejne ruchy kadrowe. Sprzedaż Teteha, bez zastąpienia go jakimś następcą, brak „8”, przy jednoczesnych pozorowanych ruchach na zasadzie przerwanie wypożyczenia Serafina wystawia beznadziejną notę Rutkowskiemu Jr i Klimczakowi, kolejna beznadziejną notę, no ale cóż, przy obecnym podejściu dla zarządu, jaki jest tu prezentowany nie liczę na to, że doczekam się uczciwej i sprawiedliwej ocenie pracy tych dwóch nieudaczników, a szkoda.
    Może chociaż na odczepnego zaproponujcie jakąś sondę, nie o Bielicy, bo akurat na jego temat 99% wiary wyrobiło sobie już (wreszcie) jednoznaczną opinię, a na temat zarządu. Kilka pytań oceniających pracę zarządu, z jasnym konkretnym przekazem, może jasno postawic sprawę jak oceniamy naszych ( dla niektórych) wybawców.

    • Pszczółka napisał(a):

      Tomasz nie ma szans na krytyczny artykuł na temat tych dwóch panów.Dopuki Ci ów panowie „współpracują” z tą stroną takowego pisma się nie doczekasz.

  62. kksjanek napisał(a):

    Bjelica powinien już za te słowa zostać wywalony, a wy jeszcze piszecie, że pozostało wierzyć, że zespół dotoczy się na 1 miejscu? Za chwile jedziemy do Warszawy, nie potrafimy grać na wyjazdach, ogólnie gramy piach, w co ta wiara? Następnie przyjeżdża rozpędzona Jaga? Szybciej spadniemy z tego 3 miejsca niżej niż pójdziemy do góry. Jedyną szansą jest natychmiastowa zmiana trenera, najlepiej na tymczasowego oraz wiara w efekt nowej miotły.

    Powiedzmy sobie szczerze, dawno powinien zostać wywalony, tylko szkoda im kasy. Wmawianie kibicom, że lepsze jest zostawienie Bjelicy do końca sezonu, bo nie ma kogo wziąć to kpina. Sezon możemy spisać na straty.

  63. 07 napisał(a):

    Warszawa to ideane miejsce na ptzelamanie wyjazdowej niemocy.

  64. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Cholernym błędem Bjelicy było nie danie w Kielcach szansy Serafinowi. Pokazał w ten sposób, że nie potrafi kierować zespołem. Nie umie stworzyć realnej rywalizacji między pierwsza 11 a ławka. Co osiągnął na przesunięciu Dilavera na 6?

  65. tomi napisał(a):

    kksjanek…100% popieram…ludzie Bjelica mial tyle czasu przegral wszystko co mogl…jaki majster?!? moj Lech ma grac jak kiedys za smude..na bulgarskiej bylo milo patrzec na gre…klient byl zesrany jak przyjejdzal do poznania….demolka…. a teraz w dobie gdzie wszystko jest bylejakie…instagramy i facebooki…wy piszecie jakas sie doczlapia na majstra?!? grali dobrze 10 minut ?!?…wow…..ludzie znizacie sie do poziomu zarzadu..minimalizm

  66. Kali napisał(a):

    Rzadko się ostatnio wypowiadam a także bardzo długo byłem zwolennikiem i obrońcą Bjelicy. Patrząc jednak na to co się dzieje w polskiej lidze a przede wszystkim w Lechu pewne wnioski nasuwają się same.
    1) przy obecnej formie Lecha w dwóch najbliższych meczach najbardziej prawdopodobne jest 0 pkt. A to sprawi że już o żadnym czołganiu, kulaniu czy innym pełzaniu po MP będziemy mogli realnie zapomnieć.
    2) Jozak to odrobinę lepsza wersja naszego trenejro. Problem w tym że Romeo przez całe życie pracował z akademią i to tam powinien się znaleźć a Legia bardzo szybko miałaby tego rezultaty.
    3) Jaga ma coś czego nie ma obecnie żadna polska drużyna. Mamrot zaszczepił w niej wiarę w końcowy sukces i walkę do końca o każdą piłkę. W myśl zasady „Lepsza dobrze wykonana prosta robota niż spieprzone arcydzieło artystyczne”.
    4) Co do wypowiedzi Bjelicy po meczu z Koroną czy przed meczem ze Sląskiem dla mnie staje się jasne jedno. Trener wie że po sezonie odchodzi.
    Tylko Lech

  67. anonimus napisał(a):

    co do pkt 3 zobaczymy. Jaga gra ładną piłkę ale za ładną grę majstra nie dają. Mają mecz z Wisłą, z Lechem i są w roli faworyta a to w polskiej eklasie nigdy łatwe nie było

  68. Kali napisał(a):

    Anonimus tylko że oni walczą przez cały mecz a nie przez max 45 minut jak nasi.

  69. Al napisał(a):

    Może by tak jednak rundę ukończył Stokowiec . Gorszy nie będzie ,tknie nowego ducha w drużynę. Do lata można się rozejrzeć za lepszym kandydatem.

  70. Andrej napisał(a):

    A ja myśle ze Stokowiec spokojnie ogarnie Lecha . W Zagłębiu w sumie miał tylko Starzynskiego No i paru solidnych grajków a gra Miedziowych podobała mi się . Karzdy zespół grający z nimi nie mógł być pewien swego . Dlatego myśle ze Z Lechem było by jeszcze lepiej . Ja już nie chce jakiś fajerwerków ale na Boga niech oni zaczną Poprostu grać , bo te ostanie pokazy napełniają kieszeń stomatologów .Bylo się uczyć za sadystę w Wielkopolsce .

  71. Ekstralijczyk napisał(a):

    Zarząd postawił ultimatum i częściowo już je właśnie widzieliśmy przez jakiś czas podczas meczu ze Śląskiem.

    Ciekawe jak to będzie wyglądać w dalszych spotkaniach.

    Szkoda, że już wcześniej nie postanowił dać takiego ultimatum, tylko musieliśmy oglądać takie męczenie buły przez tyle meczy.

  72. Kibit napisał(a):

    Bardzo rzeczowy artykuł. W zasadzie trafia w sedno obecnych problemów.W związku z tym mam pytanie do redakcji. Czy ktoś od was pójdzie na konferencje i zada mu te wszystkie pytania i storpeduje te głupie argumenty? Jak się tego słucha to aż korci żeby tam wejść i mu wywalić kawę na ławę! Wszyscy obecni tam dziennikarze jakby się bali zadać mu pytania żeby go nie urazić czy co? Po prostu bezjajeczne pytania.