Trener Lecha przed meczem z Jagiellonią

Przed niedzielnym meczem z Jagiellonią Białystok (początek o godzinie 15:30) trener Lecha Poznań, Nenad Bjelica był skupiony przede wszystkim na poznańskich mediach i na tym, co piszą poznańscy dziennikarze. Według Chorwata wszyscy budują złą atmosferę wokół klubu, która przeszkadza drużynie walczyć o główne trofeum w LOTTO Ekstraklasie.


Nenad Bjelica (trener Lecha):„Wiele razy mówiłem, że nie mam problemów z krytyką. Wiem, że w paru meczach zagraliśmy słabo. Jedyne czego nie akceptuję to katastrofalnej atmosfery, która czasem panuje. Krytyka jest normalna, ponieważ w szatni sam krytykuję drużynę. Według kibiców mamy katastrofalną atmosferę, choć przez rok u siebie przegraliśmy tylko jeden mecz, dlatego nie czytam ich krytyki. Mówiłem, że szukam sposobu, jak rozwiązać wszystkie problemy.”

„Media kreują atmosferę w Lechu i to od was dziennikarzy dużo zależy. Jeśli przykładowo napiszecie, że Burić czy Radut są słabi, to ja będę musiał się za nimi wstawić. Moich piłkarzy będę chronił do końca. Rok temu kiedy wygrywaliśmy na początku wiosny mecz za meczem atmosfera była nawet za dobra. Teraz według mediów i kibiców jest atmosfera katastrofalna. Tego nie rozumiem.”

„Mam nadzieję, że mecz w Warszawie będzie dla nas pozytywną motywacją. Jagiellonia ma teraz dobrą serię, wygrywa, ale każda seria kiedyś się kończy. Mam nadzieję, że przerwiemy passę Jagiellonii już w niedzielę. Będziemy walczyć o zwycięstwo, ponieważ chcemy pokazać, że jesteśmy lepsi od białostoczan.”

„Piotr Tomasik ostatnio był pomijany i nie zawsze był nawet ławce ze względu na moją decyzję. On wie, dlaczego tak się stało. To ja podejmuję decyzję, kto gra oraz kto łapie się do meczowej osiemnastki. Tomasik to nowy zawodnik, który potrzebuje więcej czasu, by się tutaj zaaklimatyzować. Miałem z nim rozmowę i on wie, co ja o nim myślę.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 64

  1. Siódmy majster napisał(a):

    No to mamy coś nowego.Kolejorz gra padlinę przez atmosferę.Panie Nenadzie,ta atmosfera jest zła nie dlatego,że Lech zagrał „w paru meczach słabo” tylko dlatego,że zagrał w PARU meczach dobrze.W pozostałych źle lub tragicznie
    Tomasik?Aklimatyzacja?kto w końcu trafi do tej drużyny i nie będzie potrzebował mitycznej aklimatyzacji?Przychodzi ligowy wyjadacz z jednego czołowego klubu polskiego do drugiego podobnego, ma grać na swej koronnej pozycji i potrzebuje aklimatyzacji.To kiedy by kuźwa NIE POTRZEBOWAŁ?Czego by wobec tego potrzebował np.nastoletni Japończyk, który by miał grać w Polsce na zmienionej pozycji, nie znając języka mentalności, kuchni, kultury,religii?Musiał by mieć mamę, anime na dobranoc, wytwórnię sushi za rogiem i świątynię buddyjską na stadionie?Nosz kuźwa ludzie jak mnie wqrwia ta cała aklimatyzacja to szok!

  2. Siódmy majster napisał(a):

    No to mamy coś nowego.Kolejorz gra padlinę przez atmosferę.Panie Nenadzie,ta atmosfera jest zła nie dlatego,że Lech zagrał „w paru meczach słabo” tylko dlatego,że zagrał w PARU meczach dobrze.W pozostałych źle lub tragicznie
    Tomasik?Aklimatyzacja?kto w końcu trafi do tej drużyny i nie będzie potrzebował mitycznej aklimatyzacji?Przychodzi ligowy wyjadacz z jednego czołowego klubu polskiego do drugiego podobnego, ma grać na swej koronnej pozycji i potrzebuje aklimatyzacji.To kiedy by kuźwa NIE POTRZEBOWAŁ?Czego by wobec tego potrzebował np.nastoletni Japończyk, który by miał grać w Polsce na zmienionej pozycji, nie znając języka mentalności, kuchni, kultury,religii?Musiał by mieć mamę, anime na dobranoc, wytwórnię sushi za rogiem i świątynię buddyjską na stadionie?Nosz kuźwa ludzie jak mnie wqrwia ta cała aklimatyzacja to szok!

  3. Ekstralijczyk napisał(a):

    Za ciężkie treningi dla Tomasika.?

    Casus Pawlowskiego.?

    • ja napisał(a):

      Za wysokie progi dla trenera, mentalnie nie dorósł do prowadzenia takiego klubu jak LECH POZNAŃ. Presja duża, olbrzymia, ogromna, atmosfera nie taka. Denad ty tu grasz o tytuł a nie o górną cześć tabeli. Dostałeś zawodników jak chciałeś i w lecie i w zimie. Ile masz straty do czołówki? Jak chcesz to nadrobić? Ile wygrałeś ważnych meczów? Tylko jeden z Legią….

  4. KotorFan napisał(a):

    Jak nie wygramy z Jagiellonią, to po mistrzostwie.

    • ja napisał(a):

      Obawiam się, że po już było przed meczem z Legią. Nawet wygrana 2 x z Jagą i z Legią już nie wystarczy by wyprzedzić te zespoły w tabeli.

  5. Nostradamus napisał(a):

    Po chuj nam Ten Tomasik jak i tak nie gra.

    • ja napisał(a):

      Odwrócę pytanie: po c..j nam ten trener jak Tomasik nie gra i tytuł ucieka.

  6. Bart napisał(a):

    O, Nenad trafnie zauważa pewien problem jaki od lat panuje w otoczeniu Lecha – problem zbyt skrajnych reakcji. Brakuje balansu, zdrowego rozsądku i przeważnie albo jest super albo jest tragedia. Nigdy wypośrodkowane.

    PS Ciekawe czy w wypowiedzi o Tomasiku jest jakieś drugie dno kierowane bezpośrednio do zawodnika, czy to po prostu zwykła odpowiedź na płynące zewsząd pytania dlaczego Tomasik nie gra mimo słabszej formy Kostewicza.

    • Bolek napisał(a):

      Wpis o skrajnościach trafiony w 100%! Sami nakręcamy się i później czujemy wypalenie.

    • sternbek napisał(a):

      Problem na dwa oblicza. Jedno to slaba gra i tego nie da sie zaprzeczyc. Nenad tez nie powinien zaklamywac rzeczywistosci mowiac ze graja dobrze. Z drugiej strony jako Polacy mamy tendencje do pomstowania na wszystkich i na wszystko. Kazdy ktory nie jest z naszego grajdolka tego nie rozumie i predzej czy pozniej jak nie jest dobrym plywakiem utonie. Pytanie tylko czy warto na to strzepic jezyka bo to nigdy sie nie zmieni. Pare osob moze si zmienic ale nie caly narod. Wiec zawsze bedzie ogromna presja na zawodnikow i wiadro pomyj po meczach zle zagranych i pytanie tylko czy pilkarze psychicznie sa w stanie to udzwignac. Takich pilkarzy jest niestety bardzo niewielu. To moze byc odpowiedz na pytanie to co sie stalo ze sie zesra..

    • mario napisał(a):

      sternbek – masz rację, ale zauważ, że kibole nie krytykowali natychmiast po jednym, czy drugim słabym meczu. Krytyka, o której mówi Bjelica, i która go tak boli jest następstwem bardzo długiego okresu fatalnej gry. Nawet buddyjski mnich by nie wytrzymał. W dodatku ta krytyka była stopniowa, od obaw przez zdziwienie, wkurwienie kiboli, aż do momentu wkurzenia zarządu. Z żeby wkurzyć nasz zarząd – trzeba naprawdę się postarać.

    • siwus89 napisał(a):

      Jaka była reakcja z strony kibiców gdy w zeszłym sezonie zostaliśmy z niczym? Bo mnie się wydaje że dostał mega wsparcie.

    • urwis napisał(a):

      To prawda, jak pisał klasyk Poznań to jest stan umysłu. Takie przechyły na burty są widoczne jak ch.j.

  7. J5 napisał(a):

    Przed meczem z Legią Bjelica gadał normalnie, to i gra Kolejorza się podobała. Teraz Nenad znowu na odlot, więc pewnie gra będzie do dupy. Trzeba by jakiegoś egzorcystę albo szamana na Bułgarską sprowadzić, aby tego chochlika ze łba Chorwata pogonić!

  8. sławek napisał(a):

    Słabej gry Lecha winni są kibice bo oczekują zwycięstw i mają czelność krytykować trenerka i piłkarzyków , dziennikarze którzy zadają trudne pytania i piszą krytyczne komentarze , var który krzywdzi Lecha . Tylko nie szanowny pan Bjelica .

  9. mario napisał(a):

    od początku nie byłem przekonany do Tomasika, ale po ostatnich występach Kostewycza jestem zdania, że należy dać mu szansę, bo w gorszej dyspozycji niż Ukrainiec, to chyba nie będzie. W sparingach parę razy pokazał się z dobrej strony, ale też miał kilka kuch. Jego nieobecność w rezerwie jest dla mnie bardzo zastanawiająca, szczególnie jak sobie przypomnę NBN’a w rezerwie na każdym meczu. Gorszy niż Kostewycz w ostatnich meczach na pewno nie będzie, a jeśli tak, to jest jeszcze coś, o czym nie wiemy, a co jest powodem tego, że Bjelica nie chce postawić na Tomasika w obliczu katastrofalnej formy Kostewycza. Nie nastraja to optymistycznie przed meczem z Jagą, która ma szybkie i techniczne skrzydła. Niestety już na starcie nie mamy połowy jednego zawodnika…

    • ketjow1978 napisał(a):

      Może po prostu Kostewycz jest po sezonie przeznaczony na sprzedaż, a bez regularnych występów nie będzie chętnych, albo cena będzie niższa?

  10. Obserwator napisał(a):

    Nenadowi potrzebny dobry psycholog i kilkumiesięczny urlop. Sytuacja wyraźnie go przerosła i jedyne, co u niego działa, to instynkt samozachowawczy.

  11. milekamps napisał(a):

    Wychodzi na to ze to wszystko wina kibiców,za dużo krytyki

  12. leftt napisał(a):

    Ten sezon można podzielić na kilka faz.
    Faza pierwsza: lato. W lidze było różnie, raczej słabo niż dobrze. Kibice naprawdę wkurwieni byli po jednym meczu: z Wisłą Płock, który zakończyliśmy chyba bez strzału. Poza tym przeciętne mecze z Zagłębiem i Sandecją, wymęczone wygrane na wyjazdach (!). Generalnie najgorszej atmosfery nie było. Bo trzy fronty, zgrywanie drużyny, wicie-rozumicie. Nawet szybkie odpadnięcie z pucharów nie spotkało się z jakąś szczególną reakcją. Walczyli, nie udało się – trudno. Walka do końca z Utrechtem czy Haugesund przy 0-3 była doceniona, chociaż jakości piłkarskiej tu nie było. Osobny temat to PP z Pogonią – tu nie było ani jakości ani walki. Tu w każdym klubie kibole byliby wkurwieni.
    Faza druga – wrzesień. Trzy mecze Lecha, na które nie dało się patrzeć. Do nieszczęsnego meczu z Arką w finale PP takich meczów nie było – we wrześniu dostaliśmy 3 pasztety po kolei, niestety nie były to pasztety ostatnie. Wkurwienie narastało, ale do uspokojenia kiboli wystarczył…
    Faza trzecia ….. mecz ze szmatą. 3-0, teraz im pokażemy! Po szmacie zagraliśmy trzy niezłe mecze, w dwóch załatwili nas sędziowie i nieskuteczność, w jednym Bjelica defensywną zmianą i tchórzliwą taktyką. Taktyka Bjelicy załatwiła nas jeszcze raz – w Zabrzu. Ale nawet wtedy na Lecha dało się patrzeć.
    Faza czwarta – runda rewanżowa. Od tego momentu zaczęła się skandaloza w wersji 2.0. Wyjazdy: Sandecja, Piast, Zagłębie. Wszystkie mecze na zero w każdej pozycji z wyjątkiem promili, bo na trzeźwo nie dało się na to patrzeć. U siebie też się nie dało na trzeźwo, ale przynajmniej punkty się zgadzały, chociaż mecze z Płockiem i Cracovią były dość męczące. Kibice zaczęli przebąkiwać o zmianie trenera, gdyż widzieli regres prowadzonej przez niego drużyny i ogólnie chujową grę. Ponieważ jednak kibol poznański jest emocjonalny, skrajnie reaguje i w ogóle jest niedobry, do poprawienia atmosfery wystarczył jeden niezły mecz: przyjechała galaktyczna Nieciecza, zebrała trójkę, Gytkjaer zaliczył hat-tricka i wszyscy pełni nadziei życzyli sobie majstra przy opłatku.
    Faza piąta: runda wiosenna. Do meczu z Legią rozegrano 4 mecze czyli 8 połów. Na dwie w miarę dało się patrzeć, reszta wypalała oczy razem z dupą. Mecz z Legią był niezły na tle pozostałych, ale punktów nie ma, a i do gry też można się przyczepić. Transfery jak zwykle skończyły się w Rehasporcie, przy czym kluczowe dla wkurwu kibiców jest słowo „jak zwykle”. Strata do lidera wynosi 8 punktów, marginesu błędu nie ma. Gra nie przekonuje. Transfery nie przekonują. Trener nie przekonuje. Rok temu o tej porze byliśmy lepsi. Kibice Lecha naprawdę nie wymagają bardzo wiele.Po prostu widzą, że jak do tej pory wszystko zmierza w złym kierunku: zamiast grać coraz lepiej gramy coraz gorzej, w długim okresie przynajmniej. Stąd coraz mniejsza wiara w trenera, zmniejszająca się wraz z kolejnymi plaskaczami. A buddyjskiego mnicha na Bułgarskiej jeszcze nie widziałem.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Fantastyczny komentarz. Top 7, Top Gun i Emily Ratajkowski topless – wszystko w jednym ;)

    • Jacek_komentuje napisał(a):

      @leftt – szacunek za ten komentarz. Może i Nenad niczego nie czyta w necie, ale ten tekst warto by mu pokazać :).

    • mati napisał(a):

      @left- galaktyczna Nieciecza-You made my day :D

    • Martix napisał(a):

      Dawno nie czytałem tak dobrego komentarza (merytoryczny i zabawny).

  13. kibic napisał(a):

    to co było rok temu się nie liczy Panie trenerze, bo ważne jest to co dziś a dziś tracicie 8 pkt do lidera

  14. JureK napisał(a):

    Ja napiszę, że jednak traciMY. Nadal przeżywam, każdy mecz, ale z racji wieku na oglądanie Lecha na żywo mnie nie stać. Mam już 60 i nie pamiętam aby kibice naszego Lecha kiedykolwiek mieli większe oczekiwania niż wskazywałyby obiektywne czynniki. Cieszyliśmy się z każdego awansu do Ekstraklasy, zdobycia PP, mistrzostwa, które się zdarzały sporadycznie, jednak najczęściej z pojedynczych zwycięstw nad LW, Ruchem czy Wisłą. Od paru lat sytuacja jest radykalnie inna. To nam co roku obiecuje się MAJSTRA. Owszem dwa razy obietnice się sprawdziły, ale w poprzednich latach takie szczęście też cztery razy nas spotkało. My wierzymy…

  15. Pawel68 napisał(a):

    Co tu dużo pisać,Żenad nadaje się do natychmiastowego leczenia zamkniętego!Już w lidze plus extra jak słyszałem co wygaduje to się zastanawiałem czemu go nie zabrali w kaftanie ze studia!I później jak taki oszołom może poskładać tę naszą lokomotywę?

    • slavo1 napisał(a):

      Niestety mam wrażenie, ze duża część z jego lapsusów wynika z używania na siłę języka polskiego. Gdyby był tłumacz to może te skandalozy, cirkusy itp brzmiały by inaczej. Chodzi mi wyłącznie o techniczną stronę jego wypowiedzi – braki w słownictwie są aż nadto widoczne a niuanse wypowiedzi są często kluczowe. Tak jak kwestia VARu np.

  16. foxi85 napisał(a):

    Trenerze: porażka, napiszę więcej nawet – seria porażek jest dla kibiców / dziennikarzy akceptowalna ale po WALCE DO KOŃCA a nie po człapaniu się od niechcenia na boisku i szorowaniu murawy jajami.

  17. TheQ napisał(a):

    Super, zwolnia Bjelice I co? I przyjdzie jeszcze glupszy tlumok… ja mimo wszystko uwazam ze nie ma szans na nikogo lepszego.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Klasyczny przykład mentalności wieloletniej ofiary przemocy domowej, tzw syndrom ‚bitej żony’. W sumie bije, w sumie jest źle, ale strach zmienić, bo pewnie będzie jeszcze gorzej. Lepszy diabeł którego znasz, niż diabeł którego nie znasz.

    • Raul napisał(a):

      Wiadomo że przecież lepiej co pół roku zmieniać konkubenta, bije tak samo ale za to jaki powiew świeżości!

    • Grimmy napisał(a):

      Raul,
      No tak, bo wiadomo, ze każdy facet bije swoją „babę”, więc po co zmieniać? Więc kontrakt dla Bjelicy do końca świata i o rok dłużej ;)

  18. fre napisał(a):

    leftt swietny komentarz cala prawda o Lechu

  19. bombardier napisał(a):

    Jak zwykle komentarz @leftt interesujący i celny.
    Chciałbym jeszcze abyś napisał o górze czyli zarządzie.

  20. kibol z doliny napisał(a):

    Myślałem że tylko ja miałem takie wrażenie.. Gościu ewidentnie przesadził w dodatku wyglądało to tak jak by próbował wejść w dupe Szmacie.. Czy co roku musimy być świadkami tego kiedy brakuje nam nie wiele do sukcesu to zarząd nie potrafi sięgnąć po parę drobnych do kieszeni żeby w końcu udowodnic wszystkim zwłaszcza kibicom że nie tylko zależy zarządowi na Pieniąd ze sprzedaży młodych ale też na Trofeach których mogliśmy mieć już co najmniej parę gdyby nie pomyłki zarządu kiedy dobierali tutaj trenerów i przychodzących piłkarzy…

  21. BKS napisał(a):

    a jak „z zewnątrz” napiszę coś innego, latem odeszło kilku grajków, w ich miejsce przyjechał wagon graczy (nie pierwszego wyboru). Czy taki klub ma szansę zaistnieć ??? Niech tych 7-8 grajków nawet gra solidnie (ale to nie gwiazdy). Jeżeli sprowadza się tylko solidnych grajków to 2-3 a nie pół drużyny. Chyba że się buduje zespół na sezon 2018/2019. Tak to widzę a przerabiała to L w ubiegłym sezonie (tylko że inne kluby plus pomyłki sędziowskie w 33-37 kolejkach dały jej MP). Jakby z Jagiellonii odeszło teraz 7-8 grajków a w ich miejsce przyszło by 7-8 Romańczuków (solidnych grajków ale nie gwiazd) to efekt byłby podobny.

    • leftt napisał(a):

      Mówi się, że w każdej drużynie 3 grajków jest do grania, a 8 do noszenia fortepianu. U nas noszenie fortepianu jeszcze jako tako wygląda, problem zaczyna się w momencie, gdy trzeba coś pograć. Bo do grania mamy tylko kontuzjowanego Jevtica, kontuzjowanego Makuszewskiego, osamotnionego Gytkjaera oraz będących bez formy Majewskiego, Situma i Barkrotha. No, ewentualnie jest jeszcze ostatnio Radut oraz na siłę Gumny, ale to obrońca. No i potem mamy na boisku rugby zamiast piłki. A że nasi grajkowie raczej mało atletyczni to i do rugby się nie nadają.

    • arek z Dębca napisał(a):

      Left, a kiedy w formie w Lechu byli Majewski, Barkroth czy Situm? Że to klasowi piłkarze to tylko mit, tak samo jak z Bielica, który przychodził do Lecha w glorii chwały.

    • leftt napisał(a):

      Majewski – może rok temu, jak strzelał gola Lechii? Ale wtedy wszyscy byli w formie.
      Barkroth – nie pamiętam. Situm – w zasadzie tylko z macedońskimi ogórami, kiedy to wszyscy piali,że podbije ligę. Ale zadaniem tych grajków jest kreacja, robienie gry, zwłaszcza ofensywnej Przynajmniej takie jest założenie. W przeciwieństwie np. do takiego Trałki, który ma nosić fortepian a często to on „bardziej gra” niż wspomniani pozoranci.

  22. sternbek napisał(a):

    @mario pelna zgoda! ten komentarz nie dotyczyl tylko i wylacznie wystepow naszego cyrkowca tylko ogolnie tendencji przeginania o ktorej pisal Bart a w ktorej przodujemy nie tylko w Europie ale chyba na calym swiecie. W kwestii Nenada wielu z nas (lacznie ze mna) dalo mu ogromny kredyt zaufania ktory koncertowo zmarnowal. Nie pamietam nikogo wczesniej z trenerow ktorzy mieli takie poparcie. Zastanawiam sie tylko powodow niemocy naszych pilkarzy (i to nie tylko tego sezonu bo ta karuzela kreci sie na okraglo) i ‚efektu odradzania’ sie niektorych w jakims klubie na nowo.

  23. inowroclawianin napisał(a):

    Ta łajza wciąż winę zwala na innych tylko nie na siebie i już tłumaczy ewentualną porażkę. Tak robi cały czas od kwietnia, ciągle klepie glupoty. Na szczęście w czerwcu już go nie będzie.

  24. 07; napisał(a):

    U Bielicy nie grają najlepsi tylko ci którzy mają najdłuższy staż. Tak to odbieram, bo do Kostevycha pretensje, że nie ma liczb były już jesienią. Na razie nic się nie zmieniło, a Ukrainiec ma podstawę. Czy słusznie? 5 spotkań to wystarczający czas na podsumowanie. Moim zdaniem facet biega do przodu, liczby ma słabe, ale w defensywie jest przeciętny. Lepiej od niego wygląda Gumny z prawej strony mimo, że dopiero pierwszy rok gra w Ekstraklasie. No , ale Ukraińca latem trzeba sprzedać więc gra…. i tak to szanowni kibice jest w Lechu. Nie tylko Kostę Lech promuje – Darko oraz Majewskiego trzeba też bo już dali zgode Jevticiowi, a Makuszewski po M.Ś. może dostać propozycję nie do odrzucenia….. jeśli w ogóle pojedzie.
    Bielica natomiast tak mi podpadł, że już nie mogę się doczekać jego odejścia. Wszyscy winni tylko nie on.

  25. bombardier napisał(a):

    Wiara – czy już są u buków zakłady na odejście Bjelicy?

  26. stowoda napisał(a):

    Na przekór chciałbym by Bjelica został. Jak widać po latach (tak,tak) zmiany trenerów NIC tak naprawdę w Lechu nie zmieniają. Dalej jest taki „słabo/silny”. Niezbyt waleczny, a gdy trener „dobiera się graczom do dupy” nagle Lech gra gorzej niż gorzej i prawie balansuje na granicy spadku.
    Zauważyliścię tą prawidłowść?
    Dlatego chciałbym żeby wreszcie trener został na następny sezon i dalej BUDOWAŁ drużynę.
    A widać że stara się COŚ zbudować , starając się na dodatek wykonywać „polecenia góry” . Dzięki temu ma poparcie i zawodnikom jest nielekko się stawiać.
    Dlatego uważam , że Bjelica powinien zostać !

    • inowroclawianin napisał(a):

      A jakie ma atuty by z nami został??? Wymień.

    • stowoda napisał(a):

      po 1- jest LEPSZY od jakiegokolwiek polskiego trenera po 2 – zrobił sporo zmian w tym „bajorku” jakim za Skorży stał się Lech i niewielu graczy ” ma plac”. Po 3 -Jego dwaj gracze ( Dilaver, Vujadinović) są co najmniej dobrzy. Situm? Nie wiem jak go oceniać Po 4 – nie wierzę że Lech znajdzie lepszego od niego trenera za granicą ( określona kasa), a w trenerów Polaków nijak nie wierzę Po 5 – ma swoje niezłe zagraniczne kontakty Po 6 – dobrze go oceniają sami gracze ( kiedyś jeden z nich mi się wygadał na Facebooku).i uważają że jest LEPSZY np od Skorży czy Urbana. Po 7 – nauczył się języka polskiego, a nie jest to oczywista oczywistość w przypadku ludzi z zagranicy. Po 8- ma SWÓJ CHARAKTER i nie daje sobie pluć w kaszę tzw pismakom ! Tym „znawcom za dychę od kieliszka”.
      Stąd uważam że w następnym sezonie wyciągnąłby z ogranej już drużyny o wiele więcej niż dotychczas.

    • Sopel napisał(a):

      Proponuję wstrzymać wszelaką krytykę do momentu zakończenia meczu Lech-Jagiellonia dla dobra naszego ukochanego klubu,jeżeli wyjdą „z zębem” na ten i następne mecze.
      Trenerze nam chodzi o Lecha walczącego za każdy mm trawy ,za każdą piłkę ,z zaangażowaniem ,z sercem.
      Wtedy wyniki mogą zejść na dalszy plan nie ma sprawy,są ważne ale nie najważniejsze.Chodzi o charakter tej drużyny jak za Smudy ,którego prawie każdy tutaj na tym forum szanuje mimo nie zdobytego tytułu mistrza.Jemu zajęło to troszkę ,przyszedł Zielina i zlizał śmietankę.Gdyby został to też by doprowadził go na fotel lidera bo zespół już miał „to coś”
      Generalnie nam chodzi o to ,żeby nasi kopacze obecni terż mieli „to cos” jak za SMUDY

  27. Kolejorz Dania napisał(a):

    Nenad szybuje wysoko w chmurach i nie mamy juz z nim kontaktu, szkoda ze trzeba sie meczyc do konca sezonu. Ale zauwazylem ze z jego wypowiedzi mozna odniesc wrazenie ze jak przestal czytac komentarze kibicow to skonczyly sie wyniki:) I wlasnie wtedy zaczal odlatywac. Najbardziej szkoda kibicow, wystarczyloby zeby nie glosili tych hasel o walke o trofea i juz by nam lzej bylo. W gore serca, tylko Lech.

  28. Jam napisał(a):

    Oczywiście, lepiej żeby został, ale trener który ma opanowane chociaż podstawy taktyki. Żeby potrafił przygotować dynamikę, siłe, a nie tylko wytrzymałość.

  29. nikt napisał(a):

    dobra atmosfera czy słaba , krytyka czy pochwały to nie ma znaczenia – brak wyników

    ten trener nic nie wygrał . Lech przez ten czas jako drużyna nie zrobił postępu – marność nad marnościami i wstyd

  30. Wesoły Romek napisał(a):

    Jedno wam powiem i możecie się ze mnie śmiać. Mam wrażenie, że tylko właśnie Nenad jest tym wszystkim zdenerwowany. Tzn wynikami. Przyszedł Gajos z Gumnym po meczu z tęczowymi. Pogadali o tym o tamtym na luzie. Trochę o transferach. Spoko dzisiaj jestem tu jutro tam.
    Inni też spokojni tylko ten nasz trener jaki by nie był naprawdę się denerwowal. Naprawdę jemu jednemu zależało. Jego to ruszyło.

  31. eremita napisał(a):

    Powiem tak.. W niedziele zostanie przerwana seria… Ale nasza.. Przegramy w koncu mecz domowy..
    Po drugie.. Ma to swoje dobre strony.. Nie bedzie juz napinki na majstra, a to otworzy droge do grania naszym mlodym graczom..

    • foxi85 napisał(a):

      U mnie napinka na majstra skończyła się na jesieni, nie chce takiego wyjątkowo słabego mistrza – niech prym zdobędzie ktoś inny , dwa „WIELKIE” kluby, „POTENTACI” ligi nie zasługują na wygranie ekstraklapy.

  32. BRAGA napisał(a):

    Widzę że co kolwiek Nenad teraz nie powie to i tak będzie zjechany bo tak łatwiej. Akurat odnośnie dziennikarzy z Wyborczej to ma absolutną rację. Mi się akurat podoba że stawia się za pilkarzami. Mimo że tez mnie wkurwiaja pewne jego decyzje to 3mam kciuki za niego

    • stowoda napisał(a):

      @BRAGA – to właśnie piszę. Póki jest to popierać, jak na meczu kibicujemy Naszemu Lechowi.
      Po sezonie ( jak i po meczu) można gwizdać i wydziwiać.
      A pisać i wylewać żale możecie nikt nie broni tylko w świetle tego że Bjelica będzie trenerem do czerwca 2018 ( ma kontrakt) byłoby jednak lepiej żeby go TERAZ wspierać. Bo i tak po sezonie stanie się co ma się stać.
      Tak psujecie jemu krew, a po co? Z czystej żywej „życzliwości” ?

  33. urwis napisał(a):

    „Media kreują atmosferę w Lechu i to od was dziennikarzy dużo zależy” – no i tym tekstem to mnie wkurzył. Nie , nie jestem dziennikarzem tylko technicznym, więc w tej wypowiedzi brakuje mi już tylko zrzucenia winy za wyniki na cyklistów. On i piłkarzyki mają robić swoje , a nie bawić się w teorie jakoby dziennikarze wpływali na formę piłkarzy i jego , Bjelicy, formę psychiczną osobiście. Jeżeli jest o takich teoriach przekonany , to po ch.j wychodzą na boisko, bez sensu , bo wystarczy że dziennikarze napiszą – Jozak powiedział że Lech gra padlinę , i już powinni poddać się przed meczem. Bredzi facet zwyczajnie.

  34. Tylko KKS napisał(a):

    Bielica nic nie wygrał i nic nie wygra. Facet totalnie odlatuje, jeszcze nie tak dawno twierdził że ma ekipę mocniejszą niż była Austria Wiedeń za czasów kiedy był jej trenerem. A nie tak dawno twierdził, że dobry piłkarz za taką kasę jak mu w Lechu oferują, to grać nie będzie. Wszyscy winni tylko nie ja. Osobiście uważam że za dużo szrotu ściągnięto z zagranicy, Lech musi być bardziej Polski. I do tego dobry trener.

  35. vip napisał(a):

    Bjelica won!