Nowi mało widoczni

W grudniu zapadła w Lechu Poznań decyzja, że zimą Kolejorz przede wszystkim będzie chciał zgrać kadrę po letniej przebudowie, uzupełnić ją na danych pozycjach w celu podniesienia rywalizacji w zespole oraz pozbyć się z drużyny niechcianych zawodników, którzy nic do niej nie wnosili. Po 5 meczach rundy jesiennej nowi piłkarze również niewiele wnoszą do Kolejorza.


W minionym okienku transferowym Lech Poznań postanowił ściągnąć swojego wychowanka z wypożyczenia do Norwegii, pozyskać lewego obrońcę do rywalizacji z Ekstraklasy, wypożyczyć dwóch zagranicznych napastników do rywalizacji oraz sprowadzić zagranicznego środkowego obrońcę jako wzmocnienie z którym klub podpisał kontrakt już w sierpniu zeszłego roku.

O Thomasie Rogne wielu kibiców Kolejorza mogło już zapomnieć. 28-letni Norweg słabo spisywał się w zimowych sparingach i przegrał rywalizację o miejsce w składzie. W dwóch pierwszych wiosennych meczach był rezerwowym. W trzech kolejnych zabrakło go w „18” ze względu na uraz ścięgna achillesa. Rogne jest nieobecny od prawie miesiąca i tak naprawdę nie wiadomo, kiedy wróci do pełnych treningów o debiucie w Lechu Poznań nie wspominając.

Zupełnie pomijany przez Nenada Bjelicę jest za to Piotr Tomasik. 31-latek kupiony zimą z Jagiellonii nieźle spisywał się w zimowych sparingach, aczkolwiek w ofensywie notując nawet asysty. W Gdyni pojawił się na boisku w 79 minucie. W trzech kolejnych spotkaniach zabrakło go już w „18”. Tomasik wrócił do kadry na mecz z Legią, jednak tylko z powodu nieciekawej sytuacji kadrowej przez którą w Kolejorzu brakowało rezerwowych. Podczas piątkowej konferencji prasowej Nenad Bjelica nie owijał w bawełnę przyznając, że nie jest zadowolony z tego zawodnika, który musi ciężej pracować i szybciej się aklimatyzować, by dostawać szanse.

Z kolei o niezrozumiałym powrocie Jakuba Serafina do Poznania, któremu Lech zablokował piłkarski rozwój w Norwegii pisaliśmy w trakcie tygodnia. 22-latek w 5 dotychczasowych meczach ani razu nie pojawił się na boisku. Mimo problemów kadrowych Nenad Bjelica nie posadził go na ławce w Warszawie. Serafin był rezerwowym tylko raz w Kielcach, gdzie na pozycji numer „6” za Łukasza Trałkę zagrał Emir Dilaver. Sam Jakub Serafin otrzymuje dotąd szanse tylko w sparingach III-ligowych rezerw.

Trzy okazje do gry w tym jedną od początku ze Śląskiem otrzymał natomiast Elvir Koljić. Bośniak zaliczył w „niebiesko-białych” barwach łącznie 47 minut. Już po kilkunastu minutach gry w pojedynku ze Śląskiem doznał ciężkiej kontuzji więzadeł pobocznych, która wyklucza go z występów do końca sezonu. Lech Poznań przez ładnych parę tygodni szukał trzeciego napastnika o określonym profilu do rywalizacji, by po jego przyjściu bardzo szybko i bardzo pechowo go stracić.

Najlepszym zimowym transferem, choć i tak mocno przeciętnym jest na razie Oleksiy Khoblenko. Ukrainiec dał słabe zmiany w Gdyni i przeciwko Pogoni, kiedy przez kibiców został wybrany nawet najgorszym graczem meczu. Przeciwko Koronie było trochę lepiej, choć Nenad Bjelica i tak zdecydował się go zdjąć w 69 minucie. W końcu w starciu ze Śląskiem wypożyczony snajper pokazał trochę więcej jakości. Po wejściu z ławki w 16 minucie początkowo znów było słabo, lecz z każdą kolejną minutą Khoblenko rozpędzał się, nieźle współpracował z Christianem Gytkjaerem aż strzelił gola na 1:0. Po tej bramce 24-latek grał na większym luzie, choć nieskutecznie. Przeciwko Legii nie wystąpił z powodu z lekkiej kontuzji, która na szczęście nie okazała się groźna i Ukrainiec w tygodniu ćwiczył już na pełnych obrotach.

Oleksiy Khoblenko to w tej chwili jedyny piłkarz pozyskany przez Lecha Poznań zimą, który ma szansę zademonstrować swoją jakość i przy okazji pokazać, że strategia polegająca na wypożyczeniu uzupełnień zimą potrzebnych do rywalizacji nie była kompletnie nietrafionym pomysłem zarządu Kolejorza. Do końca tego sezonu Wielkopolanie rozegrają jeszcze 11 spotkań w tym 7 u siebie.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 25

  1. Bart napisał(a):

    Rogne – Klejnot Rehasportu
    Koljić – nienajgorszy początek i transfer do Rehasportu
    Khoblenko – słaby początek, aczkolwiek po golu ze Sląskiem złapał luz i pokazał że może jeszcze coś z niego będzie
    Serafin – wychowanek którego Bjelica ma w dupie/prowizorka po sprzedaży Tetteha

    Transfery na miarę mistrzostwa, nie ma co.

    • Grimmy napisał(a):

      Nie zapominajmy o Tomasiku – 31-latku, który był tak bardzo potrzebny w drużynie, że zarząd zaoferował mu 3,5 letni kontrakt, wykupując go z Jagiellonii i płacąc podobno 125 tysięcy euro, a zaraz po przyjściu trener wywala go na trybuny i nawet nie uwzględnia w 18-stce meczowej. Długofalowa wizja, strategia, plan rozwoju, konsekwencja i logika. Dobrze to wygląda na tle ligi. Widać, że u nas transfery są przemyślane i robi się je z głową. Nie to co w innych klubach, na łapu-capu, żywioł i chaos….

    • Bart napisał(a):

      O właśnie, zapomniałem o Tomasiku :)

    • Leftt telefon napisał(a):

      Skaut jak go sprawdzał to rozmawial z żoną, kochanką, panią z przedszkola i księdzem od pierwszej komunii. Ale nie pyklo coś, bywa…

    • 07 napisał(a):

      Tomasik myślał, że jak będzie lepszy to będzie grał…. hahahha, Nie w Lechu. Tutaj pierwszeństwo ma ten co odejdzie w najbliższym okienku, bo go trzeba wypromować.

  2. milekamps napisał(a):

    Zarząd wybiera takich żeby mogli się podleczyć w Rehsporcie

  3. Michu73 napisał(a):

    Zarządzie, to sie nie może udać! Zmiana strategi w tym obszarze działalności klubu niezbędna! I to od zaraz.

  4. Sławek napisał(a):

    Genialny ruch zarządu , wymienili niepotrzebnych piłkarzy na … jeszcze bardziej niepotrzebnych piłkarzy.

  5. Cinek napisał(a):

    Rogne- miał być filarem obrony, ale w sparingach nie prezentował się dobrze. Na tą chwilę jest stałym klientem Rehasportu.
    Koljić- 47 minut i więcej pewnie Go nie zobaczymy. Nie będę pisał, że był dobry, bo mnie nie przekonał, ale szkoda chłopaka. W tym wieku, taka kontuzja może rzutować na całą karierę.
    Khoblenko- Na ten moment, fajne 30 minut ze Śląskiem i nic więcej. Mam nadzieję, że strzeli jeszcze z 5 bramek.
    Tomasik- Jak pojawiły się plotki napisałem, że nie jest nam potrzebny. Po transferze napisałem, że nie zagra w tym sezonie więcej, niż 180 minut. Danie 31-latkowi, 3,5 letniego kontraktu jest absurdem. Zarząd argumentował ten transfer, że podniesie rywalizację na LO i pokaże Kostevych’owi, że musi pracować ciężej. Tymczasem Vova wyraźnie spuścił z tonu, a Tomasik, który był jednym z najlepszych LO poprzedniego sezonu i miał naciskać Kostevych’a siedzi na trybunach mimo bardzo słabej formy Vovy.

    Na ten moment tyle. Kompletne oceny mogę wystawić po połowie roku od czasu transferu.

    • Cinek napisał(a):

      Zupełnie zapomniałem o Serafinie. Powiem tylko tyle, że zmarnowali Mu pół roku. Bjelica doskonale wiedział czy będzie korzystał z jego usług. Skoro wiedział, że w przypadku braku Trałki, przesunie Dilavera do przodu, a w przypadku braku Gajos, cofnie Majewskiego lub Raduta do tyłu, to po co ściągał Kubę z wypożyczenia ?! Transfer tylko po to, żeby nam zamydlić oczy po odejściu Aziza.

  6. mr_unknown napisał(a):

    Kolejna kompromitacja zarządu i taka sytuacja będzie się powtarzać tak długo, jak długo dyrektorem sportowym będzie syn właściciela. Rzecz całkowicie niespotykana w światowym futbolu i główny powód słabych wyników Lecha jak na potencjał jaki klub posiada.

  7. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Przecież opinia w styczniu była wspaniała i robiliśmy takie „super” szybkie i fantastyczne transfery. A reszta ligi z Dziwką na czele sciagałas szrot i starych kaleków.
    Grzech Pychy nieomylność zarządu… skąpstwo i bujanie w obłokach, brak przyjęcia pewnych rzeczy na klatę i przyznania się do pomyłek, brak wyciągania wniosków …
    Te Grzechy ciążą na Poznaniem od wielu lat.

  8. Tadeo napisał(a):

    Teraz widzimy wszyscy jak świetnie uzupełniają się swoimi durnymi decyzjami beznadziejny zarząd z jeszcze bardziej beznadziejnym Bielicą.Szkoda młodych chlopaków którym bezsensownymi decyzjami hamuje się rozwój kariery.Jutrzejszy mecz będzie meczem prawdy , gdzie Kolejorz w tej chwili się znajduje i czy ostatecznie pogrzebalismy szansę na mistrzostwo.Chociaż uważam że za sprawą Bielicy tę szansę już dawno stracilismy.Obym się mylił, bo w sercu jeszcze tli się iskierka nadziei.

  9. John napisał(a):

    Wiem że temat o nowych,ale ja bym się nie czepiał.Uzupełnienia to uzupełnienia,Rogne podatny na urazy,Koljić miał pecha.Khoblenko poczekamy ,a reszta nie gra.
    Bardziej czepiał bym się niby wzmocnień,gdzie są i co prezentują Situm,Barkroth i Radut co po jednym w miarę dobrym meczu już się zaczęło pisać o zwyżce formy.

  10. arek z Dębca napisał(a):

    A nie miało być więcej Golikow, Zapotok czy Kokalovicow a mamy Situma, Barkrotha czy Rogne. Takich przykładów jest wiecej. Co roku ma być lepiej, są nadzieje a mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Zarząd skupia się na sprzedaży wychowanków i z tego głównie żyje ale Bielica tak popierany przez zarząd w ogóle nie wpisuje się w tą politykę. Woli np beznadziejnego Situma niż Jóźwiaka czy nie widzi w składzie Serafina. Nie będzie sukcesów, wpływy będą mniejsze a po sprzedaży Gumnego studnia wyschnie. Jestem ciekaw czy oprócz mitycznego planu 2020 zarząd ma jakiś realny plan.

    • Jam napisał(a):

      Nie słyszałeś? najnowszy trend- czekamy na wychowanków, bo tylko w ten sposób /w/g tego wspaniałego zarządu/ możemy zbudować mocny zespół. Moim zdaniem, będą wracać tak jak wrócili Peszko, Wojtkowiak, Wasilewski jak niedługo Lewandowski. Nasz zarząd jedyne co potrafi, to wymyślać durne hasła, puste frazesy, żywcem wyrwane z epoki komunizmu.

    • arek z Dębca napisał(a):

      Jam, dokładnie jak mówisz. Ja po kilku odpowiedziach na pytania do zarządu przestałem czytać te ich PRowskie brednie. Coraz mniej ludzi daje się nabierać na te piękne gadki.

  11. Jam napisał(a):

    Zapomniałem. Panie Klimczak, jeśli ktoś jest naprawdę dobry, to nie musi się tym chwalić w telewizji .

  12. Kibic sosnowca napisał(a):

    Dziwie sie ze Puchacz jeszcze i was nie gra kawał pilkarza

  13. Siódmy majster napisał(a):

    Gdyby przeliczyć posiadany budżet,potencjał,zdobyte trofea,ambicje na jakość transferów do klubu to zaryzykuję stwierdzenie,że Lech Poznań,nasz Kolejorz jest NAJGORSZY w całej ekstraklasie.Najgorszy kuźwa!Ile razy można popełnić ten sam błąd licząc,że efekt będzie inny?Tak , jak napisał @arek nie miało być kolejnych Golików i Zapotoków.Skąd zatem wzięli się w klubie i założyli nasze koszulki Keita,Thomalla, Sisi,Volkov,Holman,NBN,Lasse,Rogne,Tomasik,Situm,Kokalović,De Marco i inne indywidua?Nie chce mi się wymieniać wszystkich, wiemy o kogo chodzi.Gdybym ja był skautem to nawet nie mając ŻADNEJ wiedzy kierowałbym się chociaż prostą logiką,że jak ktoś bez przerwy ma kontuzje (np.Rogne) to w Lechu też je będzie miał i będzie się leczył zamiast grać.Jeżeli 25-letni piłkarz zwiedza już nasty klub w karierze to ja bym go do Lecha nie kupił bo się nigdzie nie sprawdza.Jeżeli obrońca łapie w sezonie po 15 kartek to ja bym go nie kupił bo wiecznie będzie pauzował i nie umie zapewne grać tylko broni się faulami.Jeżeli ofensywny pomocnik ma co sezon przez 10 lat kariery po dwie asysty i jednego gola, a środkowy napastnik uzbierał też przez 10 lat 30 goli to ja bym ich nie kupił.Jak widać nie trzeba mieć żadnej specjalistycznej wiedzy aby nie zaliczać tak częstych wtop.To oczywiste,że czasem zdarzy się niewypał choć wygląda na kozaka i na odwrót ale są to sytuacje sporadyczne.Gdyby stosować proste myślenie, jakie powyżej przedstawiłem ilość wtop na pewno byłaby niższa.Gdyby zamiast sprowadzać pięciu przeciętnych, wzięto by trzech dobrych zapewne efekt także byłby lepszy.Kto w Lechu tego nie rozumie i trwoni miliony ,tak pieczołowicie tulone przez właścicieli ?Niska cena( lub gratis ) nie ma prawa być jedynym kryterium pozyskania piłkarza.Trzeba rozpatrzeć WSZYSTKIE kryteria i przeliczyć cenę na jakość.Przecież to są podstawy ekonomii, kurna komu ja to tłumaczę?Jak nasi dzielni skauci sami nie potrafią to niech obserwują działania handlarzy samochodów.Im się szrotu nie wciśnie, natomiast oni klientowi bez problemu.Mechanizm zakupu i sprzedaży auto- piłkarz jest ten sam.

    • Leftt telefon napisał(a):

      Sama prawda. Piłka w ogóle jest prostą grą. Chociaż coraz częściej mam wrażenie, że piłka u nas to tylko dodatek.

    • arek z Dębca napisał(a):

      No nie jest tak do końca, bo nie każdy piłkarz aklimatyzuje się w nowym otoczeniu i nigdy nie ma gwarancji, że jeśli jest dobry w jednej drużynie to odpali w innej. Choć w Lechu ilość tych wtop jest porazajacy ale wynika to ze znanej polityki klubu czyli pozyskać kogoś jak najniższym kosztem. Czasem mam wrażenie, że są to działania pozorowane, bo nic tak nie rajcuje kibica jak transfery.

  14. Kibic napisał(a):

    A jakie ciekawe rzeczy dzieją się w akademii….napiszę niebawem o tym na razie nie mogę.. ta akademia się skończyła jak odszedł trener Malecki…I przyszedł Wfista Kołodziej . Wystawia zawodników na nie swoich pozycjach i mordę na nich drze …. Ale szczegóły i pikantniejsze rzeczy wkrótce…stąd tylu odchodzi…I te kontrakty śmieszne….

  15. Ekstralijczyk napisał(a):

    Nic dziwnego, że są aktualnie niewidoczni.

    Jak to w Lechu bywa, zawodnicy po pół roku albo po roku dopiero coś tam zaczynają pokazywać co potrafią.

  16. zawisza napisał(a):

    skąd wiadomo że 7 z 11 meczów zagramy u siebie?????????

Dodaj komentarz