Zawodnicy wciąż dostępni na rynku

Mimo 10 dnia marca i zamkniętego zimowego okienka od paru dni wciąż dany klub może pozyskać nowego piłkarza, który jest na tzw. „wolnym transferze”, czyli posiada swoją kartę zawodniczą. Na polskim rynku niewielu jest graczy wolnych, a już na pewno nadających się do Kolejorza. Mimo wszystko inne polskie drużyny nawet prawie w połowie marca mają jeszcze kim łatać dziury w swoich składach.


Na przykład I-ligowa Olimpia Grudziądz broniąca się przed spadkiem sięgnęła w tygodniu po mającego ciekawe cv chorwackiego napastnika, Ante Vukusicia, który kiedyś grał m.in. w Hajduku Split, Pescarze czy Beveren. Aktualnie na wolnym transferze przebywa m.in. Dejan Janjatović, który w tygodniu rozwiązał swoją umowę z Termaliką, a wcześniej grał w Szwajcarii czy bramkarz Dobrivoj Rusov. 25-letni Słowak jesienią wystąpił w 10 ligowych meczach Piasta Gliwice w tym w spotkaniu z Lechem Poznań wygranym przez nas 5:1.

Niedawno z I-ligowym GKS-em Katowice pożegnał się rodak Rusova – Dalibor Pleva mający prawie 50 gier w Ekstraklasie w barwach Termaliki Nieciecza. Nowych klubów szukają też Nildo czy Terence Makengo, a więc napastnicy, którzy zimą odeszli z Olimpii Grudziądz oraz Zagłębia Sosnowiec. Ze znanych ligowców bez pracy jest choćby 34-letni bramkarz Wojciech Skaba (kiedyś m.in. Ruch, Legia czy Odra) bądź 33-letni napastnik Ilijan Micanski (dawniej m.in. Korona, Zagłębie i Lech).

Tymczasem na europejskim rynku nie brakuje łakomych kąsków. Nie dla Lecha Poznań i innych polskich klubów, ale dla innych europejskich zespołów. Dla silnych ekip dostępny jest na przykład zawieszony obecnie 31-letni Samir Nasri (kiedyś MC, Arsenal), 32-letni pomocnik Stephane Mbia (Trabzonspor, Sevilla, Marsylia) lub 32-letni napastnik Jackson Martinez (FC Porto, Atletico Madryt). Na „wolnym transferze” są również piłkarze o których Lech czy Legia mogłyby już finansowo powalczyć.

Wolny jest choćby 31-letni chorwacki ofensywny pomocnik Sammir znany z występów w Dinamie Zagrzeb, który grał z Mario Situmem. Lech Poznań na rynku w marcu bez problemu znalazłby także następce Elvira Koljicia i to na dodatek o podobnych warunkach fizycznych do kontuzjowanego Bośniaka. Dostępny jest m.in. 29-letni lewonożny napastnik mierzący 191 cm wzrostu, Danijel Subotić grający niegdyś w Szwajcarii, Anglii, we Włoszech, w Rumunii, w Belgii, w Mołdawii, na Ukrainie czy ostatnio w Korei.

Najbardziej łakomym kąskiem na rynku wśród napastników i tak jest Oleksandr Gladky. 31-letni snajper mierzący 188 cm wzrostu to 11-krotny reprezentant Ukrainy grający przez lata m.in. w Dnipro Dnipropietrowsk, Szachtarze Donieck, Dynamie Kijów czy ostatnio w Karpatach Lwów. Od stycznia Gladky nie ma żadnej drużyny. Wolnych piłkarzy o ciekawych nazwiskach na rynku transferowym jest oczywiście znacznie więcej. Kto chce ten na pewno nawet w połowie marca wynajdzie na nim ciekawych zawodników do swoich zespołów.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 22

  1. 1 napisał(a):

    W każdym profesjonalnym klubie po kontuzji jakiej doznał Koljic. Ale nie Lech. Zreszta gdybyśmy mieli profesjonalny zarząd w pierwszej kolejności ściągnięto by zawodnika na pozycje 6 lub 8

    • zibi napisał(a):

      Dlatego nazywam twór obecnie zarządzający Lechem…”zarządzikiem”. Na dojrzałą nazwę trzeba zasłużyć.

  2. Raul napisał(a):

    Czyli trzeci napastnik nie był potrzebny i była to tylko zachcianka Nenada ale czwarty już jest konieczny bo jeśli go nie będzie Lech nie jest profesjonalnym klubem? Hmmm

  3. J5 napisał(a):

    Napastnik może nie jest zbytnio potrzebny, mamy w końcu dwóch którzy są w stanie strzelić odpowiednią liczbę bramek. Natomiast bardziej przydałby się rozgrywający, taki który byłby reżyserem każdej akcji, zagrywałby prostopadłe piłki, celnym długim podaniem inicjował kontrataki, dysponował dobrym strzałem. Myślę że taki pomocnik byłby w stanie rozwiązać problemy Lecha

    • 1 napisał(a):

      taki w kadże jest, nzaywa się Darko Jevtić tylko nie wiadomo dlaczego z uporem maniaka trener ustawia go na skrzydle.

    • Grimmy napisał(a):

      @1,
      Darko w tym sezonie to kontuzja za kontuzją. Nawet nie ma czasu wrócić do formy fizycznej, a co dopiero piłkarskiej. Więc tak jakby go nie było i przez co cierpi on sam, ale i cała drużyna. Tak sobie myślę, że jeśli chcielibyśmy, jako drużyna, wejść na wyższy poziom, to zarząd powinien ściągnąć kogoś o porównywalnym potencjale piłkarskim, ale dużo mocniejszego fizycznie i mniej podatnego na kontuzje. Taki ktoś na pewno swoje by kosztował, no ale hej, chcesz grać o najwyższe laury, swoje musisz zapłacić…

    • maks napisał(a):

      @Grimmy piszesz że Darko W TYM SEZONIE kontuzja za kontuzją…..a w którym sezonie było inaczej?

    • Grimmy napisał(a):

      Maks,
      Niestety, szklany piłkarz. Prześledziłem jego karierę na Transfermarkt, nie było sezonu, żeby przynajmniej kilku meczów nie stracił z powodu kontuzji. Przed przyjściem do nas to był nawet taki sezon, który prawie cały stracił z powodu kontuzji barku…

    • Raul napisał(a):

      I znowu pojawia się problem że gdyby nie był tak szklany to grałby chociaż w jakiejś Ligue 1 w środku/dole tabeli i nawet nie spojrzałby na śmieszną ekstraklasę (tak, wiem, mityczna szansa na pokazanie się w pucharach i zagranie ewentualnie dwumeczu z kimś pokroju Basel czy Napoli, WOW… Tylko że w takich ligach nawet kopiąc się po czole w ostatniej drużynie tabeli te mecze z najlepszymi ktoś taki ma zapewnione, przykład Guilherme, zupełnie mu się nie dziwię że woli pokopać w Benevento niż w piłkarskim trzecim świecie). Wracając do meritum – lepszego ogólnie zawodnika od Jevticia tu nie będzie bo nikt sensowny nie będzie ośmieszał się grając w ekstraklapie.

  4. tomekmec napisał(a):

    Grimmy tylko, że ja mam coraz więcej wątpliwości czy Zarząd chce grać o najwyższe laury. Oczywiście Zarząd ustami prezesa twierdzi, że tak, ale moim zdaniem obserwując posunięcia w ostatnich latach priorytety są zupełnie inne – w skrócie mówiąc wynik finansowy. Zarząd jest rozliczany nie z wyników sportowych tylko finansowych, a jego posunięcia sprowadzają się do wywoływania wrażenia, że jest super i idziemy na majstra, podczas gdy wcale im na tym nie zależy. Nie chce mi się tu przytaczać wszystkich wielokrotnie powtarzanych na forum argumentów, ale jest tyle oczywistości które nawet Ci którzy mają blade pojęcie o piłce widzą gołym okiem, a Zarząd nie. Odwołam się tylko do ostatniego okienka transferowego. Przy obecnym mizernym poziomie naszej ligi wystarczyło sprowadzić jednego lub dwóch zawodników robiących różnicę i by było pozamiatane. Tymczasem my fundujemy kolejne transfery do drużyny Rehasportu plus zawodnika, który mimo dramatycznego spadku formy swojego konkurenta na pozycji nie jest w stanie zająć jego miejsca. O co tu chodzi, nie wiem ? Ale z pewnością nie chodzi o granie na Majstra. Ktoś powie, że to przypadek i kontuzji nie można przewidzieć i Zarząd nie miał na to wpływu. To prawda ale coś ostatnio za dużo tych przypadków. Może należy coś zmienić w fazie przyjmowania zawodników, może badać ich dokładniej w Monchengladbach albo wysyłać na badania przed podpisaniem kontraktu do Włoch?

    • Grimmy napisał(a):

      Mamy identyczne odczucia w tej kwestii. W Lechu od długiego czasu, ze strony zarządu, widać pozorowane ruchy i działania. I masz rację, było to omawiane tyle razy, że nie ma sensu po raz kolejny o tym gadać i się nakręcać. Tym, którzy widzą to pozoranctwo i strategię osiągania celów sportowych po najmnejszej lini oporu, nie trzeba tego tłumaczyć. Tym, którzy ślepo wierzą w słowa zarządu przetłumaczyć nie sposób, niezależnie od ilości i siły przedstawionych argumentów.

    • Grimmy napisał(a):

      sorry za komentarz pod komentarzem, zapomniałem dopisać:

      …niezależnie od ilości i siły przedstawionych argumentów. Dlatego też nie ma większego sensu przekomarzanie się tutaj i przekonywanie jedni drugich. Miejmy po prostu nadzieję, że pomimo wielu niedociągnięć i zaniedbań w askepcie zarządzania sekcją sportową Lecha, uda się naszemu klubowi osiągnąć sukcesy w najbliższych latach. I wszyscy fani Lecha będą mieć sporo radości z gry i osiągnięć naszego klubu. A nie tylko z okazji pobijania kolejnych rekordów transferowych ;)

  5. 07 napisał(a):

    Według zarządu mamy mega mocny skład i nie potrzebny jest kolejny transfer. Ostatnie wyniki to chwilowa słabość i za moment Lech odpali…. ;) i wszystko byłoby super gdyby ktoś w końcu zdjął Rutkowskiemu różowe okulary zanim wylądujemy na 5 miejscu w lidze.

    • gruh napisał(a):

      Nieprawda, Rutkowski mówił że mają zawodników wytypowanych już na 4 letnie transfery.

    • Stachu napisał(a):

      ale rutkom naprawde nie jest potrzebny Majster, po co??? żeby kibole chciały transferów??? opierdolą co pół roku zawodników, wezmą niepełnosprawnych, kasa się zgadza, winny Var, kontuzje, marciniak, i takie tam…minimalizm wroniecki = zarządzanie Lechem

  6. lpkoper napisał(a):

    Poczekajcie parę dni… Coś się prawdopodobnie wydarzy w tej kwestii ;-)

  7. F@n napisał(a):

    Gruh. I co z tego, że mają wytypowanych. Ja wytypuję Trochima Brzyskiego Śpiączkę i Koseckiego. Fajnie nie?

  8. Tadeo napisał(a):

    Co my kibice możemy o tym wszystkim myśleć, tylko tyle że jesteśmy nieustannie mamieni fałszywymi obietnicami .Oby kolejny sezon Zarząd nie obudził się z ręką w nocniku i poza pucharami.Kolejny raz okaże się że chytry dwa razy traci , co w przypadku Rutkowskich to przysłowie sprawdza się idealnie.Niedzielny mecz okaże się meczem prawdy i pokaże gdzie w tej chwili znajduje się Kolejorz , oby nie w ciemnej d….e .

  9. Ekstralijczyk napisał(a):

    Pamiętam jak ten Janjatovic był dość blisko Lecha, ale jednak za niego przyszedł Jevtić.

    Nie ma co spory zjazd zaliczył ten zawodnik.

  10. slash napisał(a):

    Rozumiem że powyższy artykół nie jest przypadkowy. Szukają lub ” może poszukamy?”. Pozostaje pytanie czy chca jeszcze powalczyć czy raczej obecne status quo Ich zadawala? Ale z tego co już widzielismy i widzimy, raczej to drugie.

  11. slash napisał(a):

    Artykuł oczywiscie- po sobocie pisane, wybaczcie