Lokomotywa na dobrym torze

O godzinie 20:30 na Inea Stadionie mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17, początek meczu 28. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, pomiędzy drużyną Lecha Poznań a zespołem Lechii Gdańsk. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:00 – Witamy z Bułgarskiej! na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie prosto ze stadionu. Przez mroźny wiatr jest tutaj aaaaaarktycznie zimno!

19:02 – Kto jeszcze nie wyszedł z domu na mecz niech bardzo ciepło się ubierze. Co z tego, że są tylko 3 kreski na minusie skoro przez mocny wiatr odczucie zimna jest dużo większe brrrr.

19:03 – Lechici dojechali właśnie na stadion.

19:09 – Lechia także dotarła na Bułgarską.

19:10 – Poniżej składy. W Lechu bez niespodzianki.

19:15 – Lechiści mieli trochę większą ochotę na spacer po murawie w tych warunkach niż lechici.

19:20 – Raport będzie dziś trochę skrócony. Ciężko jest cokolwiek robić w takim wietrze.

19:29 – Na trybunach na razie pojedynczy kibice. Lechiści wchodzą na swój sektor.

19:34 – Czekamy na rozgrzewkę. Elementy są już rozłożone.

19:43 – Kibiców powitał właśnie spiker. Na rozgrzewkę wyszli bramkarze.

19:51 – Obie ekipy w komplecie na rozgrzewce. W sektorze gości w porywach z 200 osób.

19:58 – Sytuacja Lecha jest jasna. Wygrywamy i dalej walczymy o mistrza mając na dodatek spokojną przerwę na kadrę. Pogoda jest fatalna, oby chociaż Lech rozgrzał grą wszystkich kibiców.

20:14 – Kwadrans do meczu. Kocioł pełny prawie w połowie.

20:18 – Obie drużyny zakończyły już rozgrzewkę.

20:22 – Spiker czyta składy. Zaraz w końcu zaczynamy.

20:26 – W porywach 15 tysięcy dzisiaj jest.

20:29 – Obie drużyny już na murawie. Zaczynamy!

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Szybki początek. Lechia nastawiona na ofensywę.
3 min. – Szybka żółta dla Situma.
4 min. – Idiotyczne podanie do tyłu. Burić zdążył wybić piłkę, ale na chwilę ucierpiał.
5 min. – Co robi Lech?! Slavchev wychodzi 1 na 1 i trafia w boczną siatkę.
7 min. – Kuciak łapie główkę Vujadinovicia na linii bramkowej!
10 min. – Sporo strat w zespole Lecha. Nie klei się gra na razie.

16 – 30 minuta

16 min. – Lech zaczął przejmować inicjatywę.
17 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 1:0!!!!!!!!!!! ależ akcja i ależ gol Trałki! Piękna bramka zza pola karnego!

18 min. – Situm zszedł z powodu urazu mięśnia.
24 min. – Gra Lecha zaczęła się kleić.
26 min. – Będzie kolejna zmiana. Burić też ma problem z mięśniem.

31 – 45 minuta

37 min. – Po przerwach w grze tempo meczu mocno spadło. Nic się nie dzieje.
40 min. – Zły strzał Kosti z daleka. Przynajmniej jakaś próba.
44 min. – Radut znoszony na noszach. Chyba będzie 3 zmiana przed przerwą…
45 min, – 7 minut doliczonych.
45+2 min. – Wszedł Jóźwiak. Nie mamy więcej zmian.
45+3 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!! 2:0!!!!!!!!!!! Gytkjaer! Długa piłka do Christiana, który w sytuacji 1 na 1 pokonuje Kuciaka!!!!!!!!!!!!! Pięknie urwał się obrońcy.

45+5 min. – Fajny wynik tylko nie mamy już więcej zmian. To martwi.
45+7 min. – Do przerwy 2:0. Po przerwie trzeba kontrolować grę i uważać na zdrowie.

46 – 60 minuta

46 mim. – Jóźwiak i Putnocky nie zeszli do szatni. Rozgrzewają się.
48 min. – Nadal atakuje Lech.
53 min. – Jevtić do Majewskiego, którego uderzenie zostało zablokowane.
55 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 3:0!!!!!!!!!!!! Jevtić wkręcił obrońców w ziemię! 3:0!

60 min. – Lech gra na wielkim luzie.

61 – 75 minuta

66 min. – Trochę chaosu na murawie. Lechia jeszcze coś tam próbuje.
68 min. – Płaski strzał Kuświka łapie Putnocky.
69 min. – Bombę Majewskiego piąstkuje Kuciak!
71 min. – Gajos zepsuł ciekawie zapowiadającą się akcję fatalnym strzałem.
73 min. – Teraz kontrę popsuł Gytkjaer.
75 min. – Gumny ratuje Lecha przed utratą gola.

76 – 90 minuta

81 min. – Nic się nie dzieje. Lech trochę siadł.
84 min. – Przebudził się Lech. Atakujemy.
87 min. – Kiks Peszki w naszym polu karnym. Było groźnie.
87 min. – Lech psuje po przerwie za dużo kontr.
90+1 min. – Koniec! Brawo Lech!


KKS Lech Poznań – Lechia Gdańsk 3:0 (2:0)

Bramki: 17.Trałka 45.Gytkjaer 55.Jevtić

Asysty: 1:0 – bez asysty, 2:0 – Gajos, 3:0 – bez asysty

Żółte kartki: Situm, Dilaver – Peszko, Nunes, Łukasik, Chrzanowski

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 14104

Lech: Burić (30.Putnocky) – Gumny, Dilaver, Vujadinović, Kostevych – Trałka, Gajos – Radut (45.Jóźwiak), Majewski, Situm (18.Jevtić) – Gytkjaer.

Rezerwowi: Putnocky, Janicki, Tomasik, Barkroth, Jóźwiak, Jevtić, Khoblenko.

Lechia: Kuciak – Nunes, Nalepa, Chrzanowski – Stolarski (56.Mladenović), Slavchev (75.Krasić), Łukasik, Lipski, Peszko – Paixao (46.Borysiuk), Kuświk.

Rezerwowi: Zelenika, Wawrzyniak, Mladenović, Schikowski, Krasić, Borysiuk, F.Paixao.

Kapitanowie: Gajos – Kuciak

Trenerzy: Bjelica – Stokowiec

Stan murawy: Przyzwoity (miejscami nierówna płyta boiska)

Pogoda: -5°C, silny i mroźny wiatr

Autor zdjęć: Marcin Kołakowski

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 200

  1. Mar_pa napisał(a):

    Stłamsić szajs. Na C- mówili ze niewypada. Ja z kolei jestem zdania że jak można to się powinno. Szczególnie gdy się gra z drużyną nieszczególnie lubianą.
    A tak bardziej ogólnie – Człowiek się męczył oglądając grę swojego klubu przez dłuższy czas i czekał aż odpali. I wyglada że się wieszczów doczekaliśmy !
    3:0 mało. A co mi niech będzie „ la manita” za tyle czasu granie piochu należy nam się :D

  2. Czlo napisał(a):

    Tworzy nam się duet GG – Gajos Gytkjaer, Maciej już kolejny raz podawał, czy też raczej próbował podawać do Christiana.

  3. mól napisał(a):

    Jeszcze jedną!!!

  4. Misha napisał(a):

    Tak sie zastanawiam co ten Peszko robi w reprezentacji.

    • Rafik2a4 napisał(a):

      Polewa.
      Tacy też są potrzebni.😂

    • Sopel napisał(a):

      Pili gin pili go…sam nie wiem
      jak tak ma wyglądać nasza kadra to Kolumbia,Senegal i Japonia to się po nas delikatnie mówiąc przejadą

    • Soku napisał(a):

      Co robi w reprezentacji Peszko? To co zawsze. Za kołnierz nie wylewa i jak się już przeleje, to dzwoni i taksówki zamawia.

      PS.
      Wampir z Jasła.
      :-)

  5. mól napisał(a):

    Polewa!

  6. mól napisał(a):

    Git i na ciepłą herbatę!

  7. Michu87 napisał(a):

    słynne 3:0 wraca :”P

  8. Olka napisał(a):

    Dziękuję Kolejorz za zwycięstwo:) 60 minuta Lech gra na luzie… i zarazem niechlujnie, ja rozumiem prowadzenie 3:0 ale gra się przez całe spotkanie, przy takim wyniku siąść na przeciwnika i dobić , dużo szczęścia ,że to skończyło się na zero z tyłu.

    • Andy napisał(a):

      A jakby nawet było 3:1 to co? No nic. Zespół wykonał do 60. minuty 100% planu, 3:0 to bardzo bezpieczne prowadzenie, a potem mieli zadanie dograć i się nie dać kontuzjom. I to wykonali w 100%.

    • Olka napisał(a):

      Wykonali i temu nie zaprzeczę i tu masz rację, natomiast nie powinny nam zdarzać takie straty i takie błędy, 30 minut to dużo czasu, żeby przeciwnik odmienił wynik spotkania.Czepiam się niuansów i wiem ,że zwycięzcy się nie sądzi ale przyjdą mecze, że taka niechlujność może nas zgubić.Wymagam tylko koncentracji przez całe 90 minut spotkania.Bardzo się cieszę się z tych trzech pkt. i oby tak do końca :)

    • Grimmy napisał(a):

      Brawo, Olka. Uważam tak samo, ale nie chciałem tego pisać, bo znowu by mi zarzucono malkontenctwo i „klepanie wierszówki”.

    • Andy napisał(a):

      Grimmy, a Ty znowu malkotentujesz i klepiesz wierszówki… ;)
      A wracając do tematu, tu sytuacja była wyjątkowa – zawodnicy mieli robić wszystko żeby nie ryzykować – bo wystarczy zły wślizg i gramy w dziesiątkę a nie mamy już świeżych sił w odwodzie – jak to się czasem robi przy czerwonej kartce, że broni się świeżymi zawodnikami ze zmiany niwelując przewagę liczebną przeciwnika. Moim zdaniem – przy Jevticu nie gotowym na 90 minut, a grającym większość meczu, przy Gytkjarerze który powinien był zejść zgodnie z taktyką koło 80. minuty najpóźniej, wycisnęliśmy najwięcej jak się dało. A to, że błędy w defensywie zdarzyły się przy 3:0 to super – można to spokojnie przeanalizować a nie płakać po bramce na 0:1, często podłamującej.
      Pozdrowienia!

  9. Miekki napisał(a):

    Dziękuje!!

  10. Czlo napisał(a):

    Co najmniej powtórkę za tydzień w Krakowie poproszę!

  11. Pawelinho napisał(a):

    Najważniejsze zwycięstwo tylko szkoda, że Kolejorz nie dobił Lechii zadowolił się jedynie wynikiem 3:0 w meczu, który wyglądał jak sparing.

    • arek z Dębca napisał(a):

      Tak sie gra jak trener nie ma juz mozliwosci zmiany. Bylo juz wyraznie widac, ze z przodu zabraklo kondycji, a gdyby dwoch nowych weszlo to bylaby piatka.

    • stowoda napisał(a):

      Też miałem wrażenie że kontuzje komplertnie odebrały Lechowi te WIĘKSZE zwycięstwo ( chodzi o brak możliwości zmiany np w 70 minucie – Choblenko?Barkroth? A może i Tomasik bo Kosta następny mecz grał słabo.

    • Kibic napisał(a):

      Dalej nie rozumiem co Wam w Kosywychu nie pasuje

  12. Miekki napisał(a):

    Nie narzekaj!

  13. marcys napisał(a):

    Gratulacje dla lecha ale pogoda nie do grania .Szkoda zdrowia.

  14. Miekki napisał(a):

    Jest 3:0 i tyle w temacie!!

  15. Nafi77 napisał(a):

    Zamkniecie meczu golem na 3:0 a potem Lech mocno spuścił z tonu wydaje mi się ze zmęczenie mocno dało o sobie znać trudno się dziwić – jest cholernie zimno + bieganie po takiej murawie. Ktoś powie że warunki takie same dla obu drużyn tyle że przy 3:0 Lech już nic nie musiał.

  16. 777 napisał(a):

    wygrana cieszy……ale wyprowadzanie kontr nie istniało.

  17. GROSZKINS napisał(a):

    Dziękuję chłopaki

  18. deel napisał(a):

    Bardzo dobrze. Strzeliliśmy trzecią bramkę i… spokój. Wobec braku możliwości kolejnych zmian zespół zachował się właściwie. Trzymał Lechię z dala od swojej bramki i próbował ataków. Bez spiny. Wynik i gra nie wymuszały nadmiernego ryzykowania. Oby kontuzje nie okazały się groźne i do przodu.

  19. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Mecz kandydata do MP z kandydatem do spadku. Mam nadzieje, że wszyscy trzej (Situm, Radut i Buric) szybko wrócą.

  20. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    Ludzie przed tym meczem 3-0 każdy brał by w ciemno,a niektórzy tutaj jak zwykle narzekają.
    Wielki Szacunek dla zespołu za grę i za walkę i za postawę gdzie wychodząc na drugą połowę wiedzą że grają bez zmiany.
    Oby te kontuzje nie były zbyt groźne bo Radut nie wyglądał dobrze jak go zanosiło na noszach.Dobrze że jest przerwa będzie czas na regenerację dla zespołu przed ostatnią prostą.
    Jeszcze raz wielkie brawa dla całej drużyny i ogromny szacun za i utrzymanie tego wyniku przy tak niekorzystnym splocie wydarzeń z pierwszej połowy.
    Jedziemy dalej,od miasta do miasta……
    HEEJ LEECH

    • Andy napisał(a):

      Od Poznania do Poznania… ;)
      A na serio, forma jest, oby to zwiastowało jak w zeszłym roku jakąś serię 6-7 zwycięstw, a wtedy to my możemy mieć wszystko w swoich rękach :)

  21. jero12 napisał(a):

    Brawo Brawo Brawo LECH!!!!!! Martwią tylko 3 kontuzje. Jeszcze jedno , dlaczego komentatorzy z NC tak krytykowali Gytkjaera , pod koniec meczu nie miał sił, bo od początku szarpał, wychodził do piłki, podawał, starał się … Gadają o bzdurach i dlatego nie widzieli, co robił Gytkjaer.

    • Sopel napisał(a):

      te warszawskie lemingi zawsze oglądają inne mecze niż reszta kibiców z Polski…
      i zazdroszczą nam napadziora z prawdziwego zdarzenia a nie jakiś kurde emeryt Eduardo

    • Sopel napisał(a):

      ten Eduardo to dopiero człapie po boisku
      napastnika rozlicza się z bramek i ze skuteczności
      a było dzisiaj jedno i drugie
      Gytkjaer zagrał dobre zawody a te pipki w krawatach te sobie mogą ….tylko gadać
      pla pla pla

  22. Didavi napisał(a):

    No i super. Forma odpowiednia. Gramy swoje, dużo biegamy, walczymy, prezentujemy jakość i tworzymy sytuację. Teraz podleczyć się, odpocząć i czas na wyjazdowe przełamanie. No i czekamy na potknięcia innych. Brawo Kolejorz!

  23. Michu87 napisał(a):

    Zaś w Canal plus komentatorzy zwrócili na to uwagę, że Gytkjaer ma dość i ubolewali, że wszystkie zmiany zostały zrobione bo chętnie zobaczyli by Khoblenke.

    • Andy napisał(a):

      Zasadniczo to każdy by chciał zobaczyć świeżego napastnika przy możliwości wepchnięcia jeszcze ze 2 bramek, w końcu bramkami komentator i kibic cieszą się najbardziej. A że się nie dało… To się nie dało, wszyscy wiemy, że Gytkjaer to nie Makuszewski że będzie latał tam i z powrotem z coraz większym uśmiechem ;)

  24. WybrzeżeKlatkiSchodowej napisał(a):

    Jebać komentatorów. Wiara, idziemy po swoje .Dobranoc.

    • Lolo napisał(a):

      Komentatorzy A w szczególności ten drugi to jakaś pomyłka. Lechia to…. Lechia tamto… Lech gra słabo

  25. Chris65 napisał(a):

    Wygrywamy bo jest determinacja, Ambicja, Wola walki.. To rzecz której brakowało przez kilka poprzednich kolejek.. Nie wiem o co chodzi ale mówią że jak nie wiesz o co chodzi to najczęściej chodzi o kasę.. To może jednak coś wpłynęło na konto co było na rzeczy.. Oby tak dalej….. Ale do euforii trochę brakuje.

  26. tylkoLech napisał(a):

    Wielkie dzięki Kolejorz. Brawo za kolejny dobry mecz. Teraz czas na wygraną na wyjeździe i będzie pięknie. Szkoda Jasia, mam nadzieję, że szybko wróci.

  27. milekamps napisał(a):

    Dziękuje chłopaki i wasze zdrowie

  28. Alcatraz napisał(a):

    Gdyby nie wymuszone zmiany w pierwszej połowie wynik byłby okazalszy, zabrakło świeżej krwi w końcówce meczu..
    Nie ma się do czego przyczepić zważywszy na aure .

  29. pat napisał(a):

    Może Jaga lub sukienka z wawy coś stracą..dzięki za walkę i wynik!

  30. roby napisał(a):

    Dzięki za walkę i wynik 👌 💪

  31. piotr06 napisał(a):

    Nie przypuszczałem, że kiedyś to napiszę, ale dobrze że jest przerwa na kadrę…

  32. Ekstralijczyk napisał(a):

    Bezdyskusyjne i zasłużone zwycięstwo Lecha. :)

    Oby kontuzje okazały się litościwe dla Raduta, Situma i Buricia.

  33. morswin napisał(a):

    Tradycyjne bóle dupy po zwycięstwie… Momentami Lech grał porywająco. Oby tak dalej.

  34. 07 napisał(a):

    Po raz kolejny kiedy wpadamy we właściwy rytm przypada przerwa. Niesamowicie cieszą 3 punkty które moim zdaniem pozwolą zmniejszyć dystans do liderów. Bardzo prawdopodobne jest to, że nasi rywale zagrają i w mrozie i w ciężkich warunkach, a to nie pomaga w założeniach taktycznych….

  35. ArekCesar napisał(a):

    Nasi grali jak szaleni. Walczyli o każdą piłkę, podwajanie w obronie przy wyjściu rywala, zmiana pozycji. A przy prowadzeniu w drugiej połowie jak klepali na ich połowie, nie mogli z niej wyjść. Kurde walczą jak o… mistrzostwo :) A do tego ta ich wydolność to masakra, bo zasuwają na maxa. W końcówce może kilku przytkało, ale wobec braku zmian to musiało nastąpić. Dlatego dobrze, że momentami zwalniali grę.
    Dobre zmiany jak zwykle Darko i Kamila szczególnie. Darko pod koniec też już trochę zmęczony, ale to co zrobił przy golu to poezja. Nie można przy okazji pochwalić Kalesoniarza Majewskiego, który chyba straci na razie swój niechlubny pseudonim, bo jego forma ewidentnie zwyżkuje. I dobrze.
    Tak trzymać chłopaki i wracajcie do zdrowia.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Tak jak mówisz, Kalasoniasz powoli staje się Majewskim, z lepszego dla siebie okresu, ale nadal musi wieeeele zmienić, szczególnie w momentach, gdy mógł zagrać szybką, prostopadłą piłkę, a tradycyjnie robił kółeczka, no i te strzały…Raz jak mu wyszło dobre, soczyste uderzenie, to akurat trafił w Kuciaka, bo inaczej zaliczyłby wczoraj bramkę.

  36. Michu73 napisał(a):

    Brawo KOLEJORZ! Następny do golenia! Pomimo przeciwności losu (3 kontuzje) przeciwnik stłamszony. Dziękujemy!

  37. ArekCesar napisał(a):

    A najlepsza była fana na płocie do zagranicznych fejsbukowych fanów betonów, których pozyskali gracza z Indonezji do Gdańska. W wolnym tłumaczeniu ultrasi Lecha napisali po indonezyjsku „Lechia Gdańsk kurwa szajs” :)

  38. mr_unknown napisał(a):

    Szkoda Klupsia. Gdyby nie te wymuszone zmiany to pewnie miałby szansę na swój najdłuższy występ w ekstraklasie.

    • ArekCesar napisał(a):

      Nie wiadomo jak będzie z urazami, więc na Wisłę może któryś z młodych wskoczyć. Obstawiam Jóźwiaka w pierwszym i kto wie może właśnie Klupś z ławki lub Barkroth z Choblenką.

  39. RobertLech!!! napisał(a):

    Nie moglem ogladac spotkania, niestety dopiero wrocilem z pracy. Widze, ze nasi nie zwalniaja i znowu przewozimy rywala pewnym wynikiem. Obysmy nie wypadli z rytmu podczas tej przerwy reprezentacyjnej.

  40. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    My swoje zrobiliśmy.Teraz to Lech wywiera presję na Jadze i ległej bo już tylko 2 pkt straty mamy.
    Myślę że Wisła nie odpuści w stolicy i legła nie będzie miała lekko dlatego że jeśli Wisła chce grać w górnej ósemce to nie może punktów tracić bo w środku tabeli ścisk jest straszny .
    To samo Jaga z Arka identyczna sytuacja więc przy panujących warunkach pogodowych zwłaszcza na wschodzie kraju w obu meczach każdy wynik jest możliwy.
    Ta kolejka może być dla nas podwójnie wygrana.
    HEEJ LEECH!!!!!

    • ArekCesar napisał(a):

      Ja czuję, że presja taka dopadnie gospodarzy, że oba te mecze wygrają goście z Arki i skisły.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Ale takie samo podejście Wisła będzie miała do nas, tym bardziej, że grają u siebie.
      ArekCesar, ja nawet nie marzę o takim rozstrzygnięciu, bo to byłby już mega wykend, ale na dwa remisy liczę jak najbardziej.

  41. kksjanek napisał(a):

    Brawo, zrobili swoje, pewna wygrana mimo dużego pecha i tych 3 wymuszonych zmian w 1 połowie. Znów słabszy początek spotkania, muszą nad tym popracować, żeby lepiej wchodzić w spotkanie, teraz czas na przełamanie w spotkaniu wyjazdowym!

    • robson napisał(a):

      Ewidentnie już któryś raz z kolei jest problem z koncentracją w obronie na początku spotkania…

  42. tomasz1973 napisał(a):

    Wróciłem wreszcie szczęśliwie i szczęśliwy domu.3 pkt nasze, teraz kibicujemy Arce i w niedziele Wiśle.
    P.S. Wiadomo co z Radutem, bo z wysokości trybun kiepsko to wyglądało? Situm i Jasiek chociaż sami zeszli z boiska.

    • robson napisał(a):

      Raduta widać na zdjęciu z szatni po meczu i nie widać żeby coś poważnego mu dolegało. Groźnie to wyglądało, ale skończy się chyba tylko na strachu.

    • Grimmy napisał(a):

      @Robson,
      Oby. Jak zobaczyłem powtórki, to mi się aż niedobrze zrobiło. Wyglądało to groźne, a szkoda byłoby stracić Raduta, który – co by nie mówić – daje drużynie sporo. Zauważyłeś, że Bjelica go stawia na lewej flance, a Situma na prawej? Chociaż Situm preferuje lewą. Wydaje mi się, że Bjelica zauważył, że Kostewiczowi potrzebny jest skrzydłowy, który bardziej ofiarnie broni, a Radut biega dużo więcej od Situma i bardziej ochoczo się wraca do defensywy. Jeśli taki zaszedł proces myślowy w głowie Bjelicy, który stał za tą zmianą taktyczną, to szacunek…

    • tomasz1973 napisał(a):

      Dokładnie tak, niestety Situm to wersja „Pawłowski II”, na tą chwilę najmniejsza strata z tych ewentualnych trzech kontuzji. Mam nadzieję, że Radut z Buriciem nie wypadną na dłużej, bo obaj wreszcie złapali lepszą formę, w ogóle Radut można powiedzieć, że ostatnio prezentuje się najlepiej w trakcie jego pobytu w Lechu, może się wreszcie odblokował, widać było z meczu na mecz, że gra coraz lepiej, więc tym bardziej szkoda byłoby jego pauzy.

  43. Sopel napisał(a):

    ten Eduardo to dopiero człapie po boisku
    napastnika rozlicza się z bramek i ze skuteczności
    a było dzisiaj jedno i drugie
    Gytkjaer zagrał dobre zawody a te pipki w krawatach te sobie mogą ….tylko gadać
    pla pla pla ale od tego gadania ich legiunia niestety nie gra lepiej
    Kolejorz tak trzymać

  44. KKs7 napisał(a):

    brawo Lech!!!!, martwia tylko kontuzje i niewykorzystane wyjścia z kontr, ale najważniejsze 3pkt

  45. Kubek1981 napisał(a):

    Szacun. To się chce oglądać!

  46. Misha napisał(a):

    Dziś krótko i na temat. Znam klub w Polsce, gdzie piłkarzy motywuje się mordobiciem. Ale znam też taki, gdzie Kocioł wysyła mistrza i rekordzistę świata w sztafecie 4×400 metrów, żeby zmotywował piłkarzy rozmową. Brawo Jakub Krzewina. Mądre słowa skierowałeś do piłkarzy. Bilans od Twojej wizyty w szatni to 2 wygrane i stosunek bramek 8:1. Podnośmy standardy w tym kraju. Tylko Lech!

  47. kibol z IV napisał(a):

    Lech znów zwyciężył… i liczy się w walce o tytuł.
    To jest najważniejsze. Jeśli utrzymamy obecną formę to …będziemy Mistrzem Polski. Brawo Kolejorz !

  48. Fanzklin napisał(a):

    Forza Lech . U siebie miazdzymy.

  49. adamidlo napisał(a):

    Nie rozumiem tego hurraoptymizmu. Mimo dobrej formy statystycznie nie ma szans, że przez 9 spotkań gdzieś się nie potkniemy. Na dodatek na 100 proc. w rundzie mistrzowskiej zagramy na wyjazdach zarówno z legią jak i jaga. No i 5 pkt straty do obojga. Niestety, mimo że dobrze to się zapowiada to jednak obawiam się, że „przebudzenie” nastąpiło za późno. Najważniejsze, niezależnie od końcowego rezultatu, żeby zespół ten zaowocował od następnego sezonu.

    • El Companero napisał(a):

      my się już wiele razy potknęliśmy, więc teraz czas na serię zwycięstw czyż nie? A konkurencja niech wpada w tarapaty. Przecież te 2 drużyny przed nami wiecznie nie będą wygrywać.

    • Grimmy napisał(a):

      Też byłbym ostrożny z hurraoptymizmem, ale akurat pewną dozę optymizmu można mieć. W bezpośrednich meczach z Jagą i Legią byliśmy lepsi, co daje podstawy, aby sądzić, że jeśli drużyna będzie w formie, to w rundzie finałowej, znów możemy być od nich lepsi. Nasza forma zwyżkuje – co daje nadzieję. Mamy 5 pkt straty i mecze bezpośrednie z Jagą i Legią. Być może i na wyjazdach, ale kto powiedział, że Lech do końca sezonu będzie tak punktować na wyjazdach, jak punktował do tej pory? To wszystko może się zmienić już od przyszłego meczu z Wisłą K. Kolejna sprawa, piszesz, że niemożliwe jest, abyśmy nie pogubili punktów gdzieś w tych następnych 9 meczach. A myślisz, że Legia i Jaga będą punktować ze średnią bliską 3 pkt na mecz? Oni też pogubią. Oby więcej od nas. Skomplikowaliśmy sobie sytuację w meczach z Arką i Koroną, a w meczu z Legią sytuację skomplikował nam Marciniak, jednak szanse na MP są wciąż spore. Wszystko w nogach i głowach piłkarzy i trenera.

    • zibi napisał(a):

      Wiesz co? Dla mnie ważniejsze są europejskie puchary. Jeśli zajmiemy po tak rachitycznym sezonie, miejsce pozwalające grać w pucharach, może o być początkiem sukcesu Lecha w Europie. Piszę „może” bo dużo zależy od poczynań zarządziku, który potrafi być nieobliczalny.

  50. Mansfield napisał(a):

    A w C+ prawie był płacz ,wygrywają 3-0 a komentatorzy Gytkear słaby,Majewski rozkojarzony za to kużwa Peszko zajebisty :-

    • zibi napisał(a):

      To nie „prawie płacz”, to głęboka trauma słoików z „7egła+”.

    • Sopel napisał(a):

      a legiunia kurwa najlepsza
      oni grają w innej lidze
      i oglądają inne mecze niż reszta kibiców z Polski
      nie ma co słuchać tego bełkotu robimy swoje
      jedziemy po majstra
      a jak się nie uda wygrać tej ligi to trzeba zrobić wszystko by Jaga wygrała z tym tworem
      komunistycznym

  51. A1992W napisał(a):

    Trałka bandyta bez czerwonej. Centralny liść i tylko pogadanka z sędzią. Skandal.

  52. Lech Gol napisał(a):

    Radze wizyte u okulisty albo wiekszej przekatnej ekranu TV:) Reke Tralki „odbil” zawodnik Lechii tak niefortunnie, ze poleciala na twarz innego zawodnika.

  53. R napisał(a):

    Sam jesteś pipa

  54. zibi napisał(a):

    Nooo…zimno było. Oprócz tego Z.A.J.E.B.I.Ś.C.I.E. Dzisiaj obejrzałem sobie nagranie meczu. to co p..lą ci komentatorzy to nieporozumienie. Po każdej bramce Kolejorza, pogrzebowa atmosfera komentarza „specjalistów” z „7egła+”. Dźwięk taki jakby boiskowe mikrofony pozamykane były w słoikach, za to głos „komentatorów” czysty i dobrze słyszalny. Na meczach 7egłej dźwięk jest zawsze super selektywny a komentatorzy przekrzykują „super doping” łazienkowskiej. Tak jest od lat i nic się nie zmienia. Ktoś powie, że czepiam się szczegółów ale jak mówi bardzo mądre przysłowie „diabeł tkwi w szczegółach”. Na koniec muszę serdecznie podziękować Panu Łukaszowi Trałce za utrzymywanie tak wysokiej formy przez tak długi okres gry w Kolejorzu. Pan Łukasz zasłużył sobie jak mało kto na miano LECHITY! Dzięki za wczorajszy mecz!

  55. zwykły napisał(a):

    wracając do komentujących wczorajszy mecz to co mi utkwiło , że ciągle gadali jak Lechowi pomogli sędziowie z Śląskiem i Jagiellonią to się robi chore , ale o ręce przypadkowej Kosti nic i cisza dla mnie jest to żenada

  56. kazek mks napisał(a):

    Słabo zachował się gościu w stosunku do Peszki (ten od flaszki) – jednak parę lat grał w Poznaniu…

    • Glos napisał(a):

      uwazasz ze zachowanie Peszki bylo nienaganne? Ten prostak do kiedy wyladowal w tym smiesznym klubie to zawsze w Poznaniu zachowuje sie jak prostak (ktorym niestety jest).

  57. nurz napisał(a):

    Ważne że mamy utrzymanie

  58. Glos napisał(a):

    wczoraj wieczorem wrocilem do domu a dzis pierwszy dzien w pracy po 14 miesiacach!! Cholera zmarzlem jak diabli (mimo koca, ktory wcisnela mi zona) ale warto bylo. Ogolnie szkoda ze tej smiesznej druzyny nie dobili bo tego wymagala sytuacja, takie szansy sie wykorzystuje. Razila nonszalancja w rozgrywaniu kontr i od 70 minuty brak zaangazowania u niektorych zawodnikow. Jevtic z poczatku byl bardzo aktywny a pozniej z minuty na Minute zwalnial, to samo Jozwiak.
    Na Gorniku tez bede!!!!

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Czytasz nas jeszcze w śmietniku? Jak tam zdrówko, jest lepiej?

    • tomasz1973 napisał(a):

      To był pierwszy mecz po „przerwie chorobowej”? Na którym siedziałeś trybunie, bo ja byłem wyjątkowo na dziecięcym i przede mną był facet z kocem, to Ty?

    • Glos napisał(a):

      Czytam w miare regularnie, jak tylko moge. W piatek siedzialem na III na M3, to byl drugi mecz w okresie „chorobowym”. Poprzedni to remis z „zomowcami” ale teraz postaram sie byc regularnie. 7 tez bede i to pewne. Co do koca, w duchu dziekowalem mojej zonie ze mnie do tego zmusila bo w II polowie wialo „jak w kieleckiem”.

    • tomasz1973 napisał(a):

      No to bylismy w miarę blisko, bo ja byłem na L2. Zimno było faktycznie, ale u mnie większym problemem był powrót, droga od Jarocina do domu, to jazda na lodzie, za Pleszewem samochód w polu, pod Ostrowem 2 samochody w rowie…, dawno nie jechałem tak długo z Poznania, ale ogólnie ze względu na wynik, nikt nie zwracał na takie „pierdoły” uwagi.

    • Glos napisał(a):

      Najwazniejsze ze szczesliwie zajechales. Dzieciecy jest na I, blisko II (jesli sie nie myle) a ja bylem na III prawie na srodku. Tam od tych luk w dachu na IV to wialo ze ho, ho. Troche czasu minie zanim bede mogl isc do Kotla.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Glos
      Od jakiegoś czasu dziecięcy jest na trybunie Czapczyka (III) na sektorach L1, M1, N1 oraz L2, M2 i N2.
      i dlatego wiem jak wiało, bo tez mnie to „łapło”. -:)

    • Glos napisał(a):

      Tomasz: no to niezla plame dalem. Widac jak dlugo juz nie bywam na meczach.. no to siedzialem nad Wami.

  59. ŁKS Łódź napisał(a):

    Niech na te 96 lecie Korona Mistrzowska zagości na Waszych Głowach !!!!