Na chłodno: Na chłodno

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy wszystkich internautów KKSLECH.com po dwutygodniowej przerwie w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Ponad 2 zimne tygodnie trzeba było czekać aż Lech Poznań wrócił do gry. Przed meczem z Wisłą Kraków można było mieć wiele obaw, jak Kolejorz zaprezentuje się przy Reymonta. Wiele niekorzystnych pass, złe serie takie jak ta wyjazdowa, trudny teren, ciężki rywal mający w składzie najlepszego strzelca ligi oraz sporo kontuzji w drużynie Lecha nie napawało optymizmem. Przerwa na kadrę miała pomóc piłkarzom zaleczyć urazy, a tymczasem tylko pogorszyła sytuację. Kolejorz parę dni przed spotkaniem w Krakowie dosłownie się posypał w każdej formacji z wyjątkiem ataku, dlatego poza kibicowską wiarą tak naprawdę trudno było o entuzjazm przed meczem. Kiedy Legia znów przegrała, a w poniedziałek przed naszym pojedynkiem w jej ślady poszła Jaga apetyty na zwycięstwo w Krakowie jeszcze bardziej wzrosły. W końcu ta kolejka była ostatnią, aby Lech realnie włączył się do walki o 2. lokatę, która pozwalałaby kończyć sezon u siebie.

To co zaprezentowali wczoraj poznaniacy przeszło najśmielsze oczekiwania i pozostawało głównie w sferze marzeń. Lech mimo tylu osłabień i z 18-letnim Tymoteuszem Klupsiem grającym od początku wyglądał bardzo dobrze pod względem taktycznym nie pozwalając gospodarzom na zbyt wiele. Sam Lech grał w piłkę nawet przy prowadzeniu 2:1 mając wtedy pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Można było przecierać oczy ze zdumienia na widok Kolejorza atakującego przy stanie 2:1, który grając przecież na wyjeździe nie bronił się nie chcąc tylko za wszelką cenę dowieźć tego prowadzenia do końca meczu. Lech przez całe spotkanie grał w piłkę, był lepszy mimo osłabień kadrowych, a na końcu zasłużenie wygrał arcyważne spotkanie, które może mieć spory wpływ na realną walkę poznaniaków o tytuł Mistrza Polski.

Będąc przy walce o mistrzostwo. Po nastrojach kibiców widać ogromną zmianę. Jeszcze miesiąc temu o tej porze trener był do wyrzucenia, piłkarze słabi, a realne szanse na tytuł niewielkie. Minęło 30 dni i wszystko diametralnie się zmieniło co chyba nie jest powodem, by popadać ze skrajności w skrajność? Rok temu wiosną też były stany bliskie euforii, a na końcu 2 maja wszystko się posypało. Nie ma co ukrywać, że Lech obok Jagiellonii jest głównym kandydatem do zdobycia Mistrzostwa Polski, ma szerszą ławkę od białostoczan i może liczyć się w walce o tytuł do samego końca, który musi wywalczyć, aby uratować ten sezon. Na razie Lech nic jeszcze nie wygrał. Na razie wygrał tylko 3 pojedyncze mecze po których każdy na pewno jest bardzo szczęśliwy, jednak kiedyś zwycięska passa zostanie przerwana. Lech nie wygra wszystkich spotkań do końca sezonu co nie ulega żadnej wątpliwości. Lech musi nadal ciężko pracować, mieć chłodną głowę, robić swoje, nie stracić pod żadnym pozorem tego 2. miejsca w 30. kolejce, a później krok po kroku gonić Jagiellonię, żeby 20 maja o 20:00 móc świętować. Lech jest teraz inną drużyną niż miesiąc temu, piłkarze grają dużo lepiej indywidualnie jak i drużynowo, a prócz tego zmienił się trener, który w końcu nie opowiada bzdur jaki to Legia ma budżet oraz jak silną ma kadrę (lol). Nenad Bjelica znowu skupia się na Lechu, na pracy z drużyną będąc zajęty swoim zespołem a nie walką z VAR-em, kibicami czy z poznańskimi dziennikarzami, którzy są wymagający, wytwarzają presję i będą robić to dalej, bo taka jest ich rola. Nenad Bjelica znów jest starym trenerem z początku pracy w Kolejorzu, więc oby do 20 maja nie zmienił się ani na moment.

Zmieniając temat. W ostatnich dniach zasłużeni dla Lecha zawodnicy Bartosz Bosacki wraz z Piotrem Reissem urządzili sobie medialne strzelanie ślepakami w klub. Oczywiście, mają prawo krytykować, Lech nie obraża się na krytykę, akceptuje ją, jednak ta dwójka byłych piłkarzy nie wie o czym gada. Bosacki już wcześniej bredził o pomyśle na klub polegającym na kupnie paru zawodników za 1 mln euro, gdyż według niego – „ktoś z nich na pewno wypali”. Teraz o miesiąc za późno zaczął narzekać na grę Lecha tak jakby ostatnim spotkaniem Kolejorza jakie oglądał był mecz z Arką. Z kolei Reiss nieprzemyślanym pierdzieleniem niszczy swoją legendę. Gadanie kompletnie z czapy o Amice i licencji to dowód na jakąś dziwną frustrację. Kiedy grał w Lechu od lipca 2006, a później brał kasę za rzekome „doradzanie” zarządowi jakoś nie przeszkadzała mu żadna licencja czy rzekome zanikanie historii.

„Boli to, że Lech nie gra na swojej licencji, tylko na licencji Amiki. Myślę, że to Kolejorz ma tradycje i historię, a w dziwny sposób zostało to rozmyte. Żal mi tego, bo Lech – odkąd pamiętam – był zawsze klubem kibiców, a to wszystko się teraz zamydliło. Nie ma dla mnie ten klub takiej więzi, duszy, dzięki czemu żyło nim kiedyś całe miasto. A gdy teraz patrzę… Gdyby nie studenci, kibice przyjezdni spoza Poznania, z Wielkopolski, to myślę że coraz mniej mówiłoby się teraz o tym zespole.” (Reiss na sport.tvp.pl)

Powyższa wypowiedź + słowa o niskim zainteresowaniu Lechem jest odlotem na inną planetę. Reiss mógłby powiedzieć wprost o jakich kibiców mu tak naprawdę chodzi? jego znajomych? Lech ma obecnie drugą najwyższą średnią frekwencję w lidze i jeśli nadal będzie tak grał, wygrywał, walczył o tytuł, to zapewne wkrótce także w tym zestawieniu wskoczy na 1. miejsce. Sam Reiss już w sobotę będzie mógł poczuć na własnej skórze, jak miasto żyje Lechem. Ponadto jak bardzo Wielkopolan interesuje Lech na co dzień widać po rosnącym zainteresowaniu losami klubu m.in. w internecie. Sam Lech nadal jest klubem kibiców. Lech jeszcze chętniej niż kiedyś współpracuje z kibicami, rozmawia z nimi i słucha ich opinii. Piotr Reiss ewidentnie ma żal o coś do klubu czego nie umie lub nie chce powiedzieć wprost. Być może jest zły o sprawę Dominika Czapczyka, który przeniósł się z jego szkółki do Kolejorza zostając dyrektorem LPFA.

Na koniec. 3 punkty z Wisłą będą znaczyły niewiele jeśli Lech nie daj Boże straci w sobotę 2. miejsce, nie będzie kończył sezonu u siebie i znów będzie musiał jechać w fazie finałowej do Warszawy. Mecz z Górnikiem jest jednym z takich spotkań do końca rozgrywek w których po prostu nie wolno się potknąć. Ten mecz trzeba wygrać, zapomnieć o osłabieniach w ekipie rywala, podejść na chłodno, grać swoje, cieszyć się z 3 punktów po meczu i myśleć o fazie finałowej. Budujmy stopniowo atmosferę tylko tak – na chłodno, by nie skończyło się wielkim rozczarowaniem, jak rok temu na które chyba nikt nie był wtedy przygotowany.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 81

  1. Panda1922 napisał(a):

    Dzieki zanartykuł. Nie wiem co odpiernicza Nasz Kapitan Piotrek Reiss , jak czytałem Kego wypowiedz to nie mogłem w to uwierzyć !- bardzo przykra sprawa….

    W zeszłym tygodniu pisaliście ,ze Chrystian nie ma szans na koronę króla strzelców , dziś piszecie , ze absolutnie nie ma szans aby wygrać wszystko do końca. Dlaczego? Nie , ze popadam w hurra optymizm, odplynalem w nirvane czy se wyhaftowalem już 2018na szału, ale poprostu chciałbym wiedzieć dlaczego? To jest sport i wszystko jest możliwe.
    Jak Lech gra na miarę swojego potencjału wygrywa mimo kure…go sędziowania co pokazał wczoraj. Lech ma świetnych piłkarzy jak na nasze realia , szeroką kadrę , a do tego wszystko wskazuje na to ,ze Nenad wyzdrowiał :-)

    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • inowroclawianin napisał(a):

      Dokładnie, przecież mogą wygrać wszystkie mecze do końca. Przecież ta liga nie jest nie wiadomo jak mocną. Tego im wypada życzyć.

  2. Alcatraz napisał(a):

    Pełna koncentracja na Górnika!

    Co do Piotra Reissa to taka wypowiedź trochę w stylu wbijania noża w plecy, zwyczajnie nie pasuje do niego. Jak już ma o coś żal to powinien to kierować bezpośrednio do Klimczaka lub Rutkowskich.

  3. Andy napisał(a):

    To co się dzieje potwierdza tylko słowa trenera -sytuacja wokół klubu wywołuje na przemian stan ekstazy albo stypy – nie ma stanów pośrednich. Czy to dobrze? Trudno powiedzieć. Na pewno z ust trenera padło kilka niepotrzebnych słów, choć znowu – padły bo trudno było mu zrozumieć jak to możliwe że 3 mecze rundy za Nami, szczyt formy obliczony na za miesiąc bo wtedy najtrudniejsze mecze a tu wszyscy żądają twojej głowy…
    PS. Jagiellonia przeżywa to co my rok temu – złe przygotowanie, po czasie z zawodników zeszły siły. W zeszłym roku Bjelica sobie z tym koniec końców poradził, w ostatnim meczu wciąż mieliśmy szanse na mistrzostwo, teraz zobaczymy jakim fachowcem jest Mamrot. Oby nie za dobrym ;)

    • Alcatraz napisał(a):

      Ale to nie była żadna tajemnica, w rozmowach na obozie przygotowawczym była mowa o mocniejszych treningach. W ubiegłym roku musieliśmy mocno nadgonić żeby liczyć się w walce do końca i to się udało.
      Bjelica też jednak się zagubił na początku rundy , popełniał błędy personalne i taktyczne.
      Brakowało wtedy jasnego sygnału , że na formę trzeba cierpliwie poczekać.

    • Tony napisał(a):

      Ale o jakich błędach taktycznych mówisz? O braku sił na pressing? To pochodna przygotowania fizycznego. Byle Pogoń mogła nas zabiegać i Lech się gubił. Dzisiaj to Lech niszczy rywali to i więcej zawodników podłącza się do ataku a nie wrzutka rozpaczy ze skrzydła do nikogo bo nikt nie poszedł za akcją.

    • Alcatraz napisał(a):

      Tomy
      W lutym i marcu toczyły się na ten temat dyskusje, możesz poszukać w historii.
      Chodziło miedzy innymi o grę skrzydłowych, brak zmian w meczu , lub nietrafione zmiany, forowanie zawodników bez formy, o Jevticia i jego wykorzystanie na boisku. Temat Kostewycza i Tomasika.

  4. KibicWojttinTelefon napisał(a):

    Fajny artykuł. Sam Reiss zaczął bredzić, o co mu chodzi? Ale niech gadają, zobaczymy co powiedzą za miesiąc!

    • przem37 napisał(a):

      Problem Reissa polega na tym że projekt Akademia się nie spina. Ale 0rzy jego podejściu Kasa misiu kasa tak to się musi skończyć.
      Ą tak swoją drogą to jesteśmy ewenementem na skalę światową od 12 lat gramy na tym samym dokumencie który wydaje się na 1 sezon.
      Redakcjo może mały Artykuł dla Reissa i trolli co to jest licencja jaki ma cel i ile wynosi jej ważność bo po prostu ręce opadają jez3li nawet człowiek związany z piłką bredzi.

  5. Bolek napisał(a):

    Tylko żeby nie było tak: mega krytyka albo stonowanie, w ten sposób radość z życia sobie zabieramy :)
    Co do Bosego i Reissa, po pierwsze boli ich to, że nie mogą na obecnym Lechu zarabiać (to że o to chodzi to każdy chyba wie), po drugie czymś takim obrażają kibiców, sam też pamiętam multum wtop Bosackiego więc niech nie robi z siebie Gerarda Pique! Reiss odgrzewa stary kotlet, a jak chce być dalej chodzącą legendą to niech nie opluwa Kolejorza! Od legend oczekuje się wysokich standardów i więcej honoru w swej postawie (to się obu tyczy).

    • przem37 napisał(a):

      Akurat wypowiedź Bosego, czytałem, i moim zdaniem to nie jest jego wina tylko zagrywka PS, który opublikował ze sporym opóźnieniem jego wypowiedź, po meczu z Koroną. Wtedy i na tamten moment miał rację, mówiąc że Nenad się miota, a w drużynie nie widać automatyzmów.

  6. Nick napisał(a):

    Bardzo dobry artykul. Co do Reissa, to nie widze w ogole sensu cytowania go tutaj. Chlop ma kryzys wieku sredniego i wie, ze juz raczej nie zaistnieje ani w sporcie ani w mediach. Nie wiem tez, czy czlowieka skazanego za korupcje powinnismy nazywac legenda.

    • Alcatraz napisał(a):

      Wypowiedź w stylu Reissa na temat licencji.
      Pytanie tylko czy warto się tym błotem okładać.

    • Grimmy napisał(a):

      Reiss nigdy nie został skazany prawomocnym wyrokiem. Nigdy mu nic nie udowodniono. Łatkę kupczyka mu doklejono, ale bez żadnych dowodów. Warto zachować rzetelność wypowiedzi, nawet jeśli druga strona tego nie robi. A to że teraz gada takie kocpoły, to bardzo smutne, ale nie ma potrzeby, aby tu go grillować.

    • Mohito napisał(a):

      Grimmy uwierz na słowo, że Reiss nie jest kryształowy. Inne czasy to były…

    • Grimmy napisał(a):

      Mohito,
      Odniosłem się do słów @Nicka, który napisał, żeby nie cytować Reissa – „człowieka skazanego za korupcję”. @Nick akurat mija się tym stwierdzeniem z prawdą, bo Reissowi niczego nie udowodniono. Chodzi o pewne zasady. Istnieje zasada domniemania niewinności, według której każda osoba jest niewinna wobec przedstawianych jej zarzutów, dopóki wina nie zostanie jej udowodniona. Udowodniono mu winę? Nie. Więc nie należy nazywać go przestępcą. Dopóki nie udowodnią mu winy, dla mnie jest niewinny. A argument oparty na generalizacji: „inne czasy to były, wszyscy handlowali meczami” do mnie nie przemawia. Dla Niemców wszyscy Polacy to złodzieje samochodów i pijacy. Znam baaaaardzo wielu Polaków, złodzieji samochodów nie znam ani jednego, a pijaków też akurat aż tak wielu wśród tych, których znam nie ma ;)

    • Mohito napisał(a):

      Grimmy to, że ktoś nie został skazany nie oznacza, że jest niewinny. :)
      Reissik to Legenda i niech tak zostanie, ale w język niech się ugryzie czasami bo innym też się coś zacznie przypominać.

    • Grimmy napisał(a):

      @Mohito,
      Jest niewinny. Dopóki sąd nie udowodni, że jest inaczej. Tak pozostawmy ten temat :)
      A co do jego paplania o Lechu – tutaj zgadzam się, że mógłby sobie darować, bo rozmienia swoją reputację wśród kibiców Lecha na drobne. Ten jego ostatni wywiad rozumiem w ten sposób, że on rozgrywa swoje prywatne interesy z Rutkowskimi. Jednak robi to bardzo niezdarnie. Jego wypowiedzi pozostawiają po prostu absmak.

    • przem37 napisał(a):

      Mohito,
      szanujmy się trochę jak mawia klasyk, żyjemy w cywilizacji europejskiej, nie w Azji, czy innym socjalizmie, a jej podstawą jest domniemanie niewinności, i to na sądzie i oskarżającym spoczywa obowiązek udowodnienia winy.
      To za komuny rzucano na człowieka oskarżenie i go linczowano (niestety obecnie wracają takie metody).

    • Bladixon napisał(a):

      @Grimmy rozumiem Twój punkt widzenia lecz nie do końca. Legii i ŁKS-owi też w 1993 niczego nie udowodniono. Czy to oznacza, że powinno im się oddać tytuły mistrza i vice? Dobrze wiemy jakie były czasy, dobrze wiemy również w jaki sposób Lech awansował do ekstraklasy pod wodzą Baniaka. Dobrze również wiemy, że ani Lech ani Reiss nie są kryształowo czyści.

  7. KKS napisał(a):

    Niech Reiss wezmie sobie na wstrzymanie bo ktos z dobrze poinformowanych moze opowiedziec jak to ukladal sie rzekomo (takie chodza sluchy) z gwardystami…

  8. mr_unknown napisał(a):

    To póki co tylko taka teoria, chociaż już od miesiąca pojawiała się na forum. Mianowicie możliwe, że Bjelica nieco mocniej przycisnął piłkarzy na zgrupowaniu, stąd słaba forma na początku rundy i stąd taka gra teraz.

  9. 1971 napisał(a):

    Dobry artykuł – zresztą jak zawsze , lub prawie zawsze. Co do Reissa , to moim zdaniem jak nie wiadomo o co chodzi ( jemu ), to chodzi o kasę. A co do Lecha i trenera , to niech się skupią na ostatnim meczu rundy zasadniczej , aby ten mecz wygrać i być spokojnym iż ostatni mecz rundy finałowej będą grać u siebie na Bułgarskiej , a przy okazji może szczęście się uśmiechnie jeszcze raz i Jagielonia znowu się potknie. Ponoć szczęście lepszym sprzyja.

  10. arek z Dębca napisał(a):

    Reiss ma trochę racji ale dlaczego o tym nie mówił jak był zatrudniony w Lechu. A to że miasto nie żyje w takim stopniu jak kiedyś to przede wszystkim jest oznaką obecnych czasów jest. Kiedyś graliśmy w pile od rana do wieczora na fyrtlu utozsamiajac się z Lechitami a teraz dzieciaki mają inne rozrywki jak internet czy play station, są bardziej nastawione na branie niż dawanie coś od siebie.

  11. F@n napisał(a):

    Dobry artykuł, ale Bosacki ma rację, że lepiej kupić kilku porządnych piłkarzy i stawianie na młodych niż kupowanie masowego szrotu. Gytkjear był jedynką to i wypala. Nie mówię, że każdy ma być za 1 mln bo są okazje dobrych piłkarzy za darmo, ale wiecie o co chodzi.

    • Tony napisał(a):

      No to spójrzmy na najdroższe transfery ostatnich 10 lat
      Jirsak – 0,75 mln euro
      Sobiech – 1 mln euro
      Murawski – 1 mln euro
      Vrdoljak – 0,8 mln euro
      Łukasik – 0,8 mln euro
      Masłowski – 0,8 mln euro
      Borysiuk – 0,8 mln euro
      Nagy – 1 mln euro
      Jędrzejczyk – 0,8 mln euro
      Pasquato – 1 mln euro
      Mihalik – 0,85 mln euro
      Antolić – 0,75 mln euro
      Sadiku – 0,75 mln euro

      Jak widać warto wydawać duże jak na nasze warunki pieniądze…

    • kksjanek napisał(a):

      Tylko Bosacki mówiąc o kupowaniu masowego szrotu, miał na myśli pozyskanych przez Lecha piłkarzy latem. Oby tylko cześciej takie okienka były gdzie, będziemy robić takie transfery. Wiadomo były niewypały typu De Marco, Rakels czy Barkroth. Należy pamiętać, że Rakels był czołowym graczem tej ligi już, Barkroth był czołowym skrzydłowym w lidze Szweckiej, więc te ruchy były przemyślane, ale już taka jest piłka. Należy jednak zauważyć, że pozyskaliśmy Gytkjear, Dilavera, Vujadinovica, czyli zawodnik czołowych na swoich pozycjach, co lepsze wszystkich trzech „za darmo”. Do tego mądre wypożyczenia Situma, Janickiego czy wcześniej Makuszewskiego.

      Najlepsze jest to, że to właśnie piłkarze za których płaciliśmy najwięcej okazywali się największymi wtopami. Nielsen, Thomalla, wspomniany Barkroth, Keita. Oczywiście też kilku piłkarzy darmowych nie wypaliło, jednak w naszych realiach nie da się mieć samych strzałów w dziesiątkę, nawet w najlepszych ligach kupowani są zawodnicy wszystkim znani, za grube siano, a potem grają poniżej oczekiwań. Oby częściej takie okienka jak te letnie, bo zimą były same transfery do rywalizacji, ale jak zdobędziemy mistrzostwo to myślę, że nikt pretensji mieć nie będzie, że nie przyszła choćby wymarzona „8”, bo Gajos zaczął dawać radę.

  12. Grimmy napisał(a):

    „…Lech musi nadal ciężko pracować, mieć chłodną głowę, robić swoje, nie stracić pod żadnym pozorem tego 2. miejsca w 30. kolejce, a później krok po kroku gonić Jagiellonię…”
    Redakcjo, o taki brak wiary Was nie podejrzewałem :) Jaga podejmuje mocną drużynę, Wisłę Płock. Wcale to nie będzie spacerek dla nich. Wcale się nie zdziwię, jeśli ta Wisła urwie im punkty. Moim zdaniem będzie tak: jeśli wygramy z Górnikiem, to będzie lider po 30 kolejkach, bo Jaga nie da rady ugrać trzech punktów. :)

  13. Sopel napisał(a):

    Wszyscy na mecz Lech – Górnik pokażmy moc i pełne zaangażowanie tak jak nasi piłkarze ostatnimi czasy.
    My zasługujemy na Nich ,a Oni na Nas
    Nie muszę nikomu tutaj mówić ,że na takiego Kolejorza warto przyjść wszystkim bo w końcu
    GRAJĄ jak to mówią kibice Żaboli jak za dawnych lat !!!

  14. bombardier napisał(a):

    Niestety, dawne urazy i animozje nie poszły w zapomnienie.
    Ilu wspaniałych piłkarzy – na własne życzenie – stoczyło się?
    Nie twierdzę, że Reiss i Bosacki idą tą drogą, ale ich wypowiedzi –
    NIJAK SIĘ MAJĄ Z RZECZYWISTOŚCIĄ!
    Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
    Obaj panowie są dobrze sytuowani, więc od dobrobytu
    w d… im się poprzewracało!
    Najważniejsze, że KOLEJORZOWI totalnie też się poprzewracało – ZA TO JAK!
    Taka metamorfoza to ELIKSIR DLA NASZYCH SERC!
    NADZIEJA ZAWSZE ŻYWA.

  15. Bart napisał(a):

    Nie cierpię tego określenia, ale wyjątkowo go użyje bo pasuje idealnie – Reiss ma zwyczajnie ból dupy że Lech nie chce współpracować z jego akademią.

    • Grimmy napisał(a):

      Myślę, że z Reissem to jest tak, że ma on żal do Lecha, że potraktowali go czysto biznesowo. Myślę, że on oczekiwał pewnych ustępstw ze strony Lecha, jakiegoś innego traktowania niż pierwszy lepszy partner biznesowy/pracownik. Mogła zrodzić się w jego głowie myśl, że skoro Lech mu wiele zawdzięcza, jest on jego legendą, to będą pewne sentymenty na lini klub – Piotr Reiss. Klub przeanalizował współpracę z Piotrkiem, nie podobało im się i zdecydowali, że żadnej współpracy nie będzie. Nie chcę używać wielkich słów, ale myślę, że Reiss mógł mieć wyobrażenie, że coś mu się teraz należy od klubu i jest rozczarowany, że tego nie dostał. Taka moja luźna teoria.

    • leftt napisał(a):

      Nie wiem, jak tam jest teraz w tej akademii, ale mój młody chodził tam kilka lat temu i w pewnym momencie postawiono na masówę i ciężko było, żeby się czegokolwiek nauczył. Teraz chodzi do UKS w szkole i też niczego się tam nie nauczy, ale przynajmniej płaci się o połowę taniej.Kopie sobie bez spiny i tyle.

  16. mateo napisał(a):

    Bosackiemu na starosc ładna odbila palma.
    bredzi na Lecha, działa w KODzie
    gosciowi niezle odpierdoliło hehehe

  17. olos77 napisał(a):

    Niestety,ale Reiss nie jest dla mnie żadną ikoną Lecha,bo znając go osobiście wiem,że dla tego Lecha nic bezinteresownie by nie zrobił!Ile to razy byłem u buka z jego najlepszym kumplem obstawiać za niego wyniki Lecha za grube siano i nie tylko Lecha.Cała liga była skorumpowana i kumaci z różnych klubów już przed meczami znali wyniki!!!Pamiętna sytuacja z GTSem gdzie do ostatniej godziny naciągał młodego Kulczyka na kasę za swój kontrakt.Po wejściu Rutków do Lecha źródełko dodatkowych dochodów wyschło i pan Reksio się po prostu obraził.
    P.S. Prywatnie to mały człowiek mający jeszcze większe kompleksy i po prostu zwykły buc i cham!

  18. Glos napisał(a):

    Jesli chodzi o te wypowiedzi starych Lechitow to w wypadku Bosackiego jestem rozczarowany bo uwazalem go za czlowieka zrownowazonego i raczej inteligentnego. Moze nie do konca ma racje a moze jego wypowiedzi ukazaly sie w zlym czasie, nie zmienia to faktu ze nie sra sie we wlasne gniazdo. Co do Piotrka to po nim mozna bylo sie czegos takiego spodziewac. Nie nalezy „brudzic” ikony wiec wiecej nie bede rozwijal tematu, zal tylko ze ta ikona tak malo sama dba o swoj wizerunek. Zastanawia mnie tylko moment w ktorym media ujawniaja te „nowosci”. Jest szansa na to ze zespol Lecha moze w koncowce rozgrywek zdominowac lige i zdobyc tytul, przy rozpizdziaju u najwiekszego wroga wiec co szkodzi wrzucic kilka „kamieni do ogrodka” i „zatruc” atmosfere wokol klubu? Olewajmy takie nowosci! Wazne jest jedno: wszystko sie dobrze uklada i jest szansa na tytul. Niech klub mysli o utrzymaniu tego zespolu a nawet wzmocnieniu przed pucharami. Nie wiem co w tym momencie myslec o Nenadzie. Z jednej strony mocno zawalil bo juz dawno moglismy byc daleko przed innymi ale z drugiej, zdobyciem tytulu wybroni sie sam. Widac przygotowywal zespol wybitnie na koncowke sezonu, bo prawie wszyscy zawodnicy robia duze postepy w ostatnich dwoch miesiacach. Co do gry Gytkiejra prawda wydaje sie teza ze zaczal dobrze grac od momentu gdy wyjechali dunscy kumple. Widac za duzo czasu spedzal z tymi „artystami”.

    • Tytan napisał(a):

      Pelna zgoda. Te wywiady i nowosci maja mega timing. Olewac je. Gramy w pilke nareszcie, lac i jeszcze raz lac.

    • arek z Dębca napisał(a):

      Jeśli ktoś działa u bolszewików KODerastow to raczej nie może być zrównoważony i inteligentny.

    • Glos napisał(a):

      arek: nie wiedzialem ze Bosacki tak sie upodlil. Masz racje trudno mowic o kims kto dziala i angazuje sie w KODzie, ze jest rozumny i zrownowazony.

  19. Ekstralijczyk napisał(a):

    Krok po kroku realizować cel, nie pompowac batonika i przede wszystkim nie popadać w hurraoptymizm.

  20. Wit napisał(a):

    Artykuł powinien mieć tytuł Bosacki & Reis vs Lech. Mam gdzieś dumania dawnych gwiazd . W sobotę jesteśmy całą ekipą na Bułgarskiej.

  21. 07 napisał(a):

    Każdy, nawet dorośli popełniają błędy i niestety Bartek oraz Piotr mocno podpadli niefortunnymi wypowiedziami. Trudno. Obaj muszą być świadomi, że Wiara będzie ich oceniała nieco inaczej. Życie jest takie, że raz się jest na wozie , a raz pod wozem….
    Życie toczy się dalej.
    Co do zespołu. – Jest szansa na 4 kolejne zwycięstwo, a to już seria jakiej do tej pory nie mieliśmy. Swego czasu byliśmy liderem tabeli, potem jednak przyszła wyjazdowa bolączka i spadek w tabeli. Myślę, że mamy dłuższą ławkę od Jagielloni i to może zadecydować w wyścigu o M.P. Nie sądzę, aby Jagiellonia punktowała tak jak na początku wiosny. Myślę, że podzielą los Lecha z poprzedniego sezonu. Nie myliłem się co do Legii mówiąc, że są źle przygotowanie do wiosny. Wycieczka do USA robi swoje….
    Na koniec dodam – na dziś gablota Bielicy jest pusta i nadal są 2 punkty straty, więc jak czytam o koronowaniu Lecha po ostatnich oczywiście udanych i dobrych meczach to zazdroszczę optymizmu… bo przed nami jeszcze 8 spotkań w których można zdobyć max 24 punkty. To dużo, ale żadnej z drużyn nie uda się wygrać wszystkiego. Mam nadzieje, że 20 lub 19 oczek da Nam to, czego wszyscy chcemy i to jest realne, tym bardziej jeśli w play -off kończyć będziemy w Poznaniu i 4 spotkania zagramy u siebie.

  22. kibol z IV napisał(a):

    Co do Reissa i Bosego.Z piłkarzy stali się kibicami. Nie rozumiem wylewania publicznych żali.To bardzo kiepskie zważywszy na to że w tym Rutkowym Lechu grał , całował Kolejowy herb i z Kotła kierował tą zamydloną publiką.
    Wówczas było cacy …teraz jest be ? No cóż ktoś tu gdzieś bardzo się pogubił…a szkoda bo na szacunek pracuje się latami , stracić go można jednym wywiadem. Panie Reiss nie jestem studentem , jestem z Poznania i nieustannie mówię o Lechu , nie ma dnia by Lechowy temat nie przejawiał się w mym życiu…Pierdolisz Pan takie bzdety że żal tego słuchać. I jeszcze jedno mam dłuższy staż na Lechu niż Pan…Lech będzie Mistrzem przy pełnym stadionie , na ulice znów wylegnie cały kibicowski Poznań…Będziemy tam wszyscy…bo ta więż ciagle w Nas jest , bo to co w duszy gra to Lech…Zawsze bezinteresownie , z pełnym oddaniem z dumą i honorem…Nigdy nie strzeliłem gola dla Lecha , nigdy nie wybiegłem na murawę Bułgarskiej…ale też nigdy nie plułem na swój klub.

    • Rojber napisał(a):

      dokladnie mam tak samo.kazdy moj znajomy kazdy temat to kolejorz.Miasto tym zyje ale Reiss odleciał na inna planete minął sie z Nenadem ktory powrocil na ziemie

  23. ArekCesar napisał(a):

    Zawsze gdy Lechowi idzie, a w stolcu jest zatwardzenie to takie artykuły się na temat Lecha pojawiają. Tak jest już od kilku lat, ale tym razem efekt jest odwrotny i nasi się napędzają i lokomotywa taranuje wszystko na swej drodze.

  24. kibol z IV napisał(a):

    Co do reszty artykułu powiem krótko będziemy MP. Powtarzałem to przez cały sezon , wierzyłem w to i wierzę…bedziemy Majstrem bo jesteśmy najlepsi w Polsce.

    • Bolek napisał(a):

      I takie postawy trzeba doceniać! Jak przypomnę sobie to koniunkturalne malkontenctwo to zastanawiam się co z wiarą w Lecha. Idziemy po Mistrza i wszyscy mamy nasz klub wspierać!!

  25. J5 napisał(a):

    Nie wydaje mi się aby ewentualne zwycięstwo Kolejorza w Krakowie było w sferze marzeń jak napisała Redakcja. Rosnącą formę Lecha można było oglądać już od pechowego meczu w Warszawie, a każdy następny mecz był coraz pewniejszy w wykonaniu naszej drużyny. Tak samo rosła forma pilkarzy, wyglądali z meczu na mecz coraz lepiej zarówno pod względem motorycznym jak i taktycznym. Nawet skreślani przez wielu z nas zawodnicy pokazali swoją klasę, jak chociażby Majewski który znowu jest jednym z liderów naszej drużyny, a główka przy linii przy drugiej bramce w Krakowie była wyrazem determinacji i woli walki . Tak samo trener w ostanim miesiącu swoją pracą, taktyką i wypowiedziami sprawiał wrażenie Nenada z początków pracy w Kolejorzu. Dlatego ze spokojem można było oczekiwać meczu w Krakowie wiedząc, że rozegranie dobrego meczu powinno dać nam zwycięstwo co tak się stało. Niekoniecznie Lech musi stracić punkty w pozostałych meczach, choć oczywiście może tak się stać. Ważne aby w najbliższym czasie kiedy forma zdaje się jeszcze rosnąć, skoncentrowany Lech zgromadził tyle punktów aby wyoracować sobie przewagę nad najgroźniejszymi rywalami, którzy obecnie przechodzą zniżkę swojej formy. Bądźmy dobrej myśli oczekując kolejnego dobrego meczu w wykonaniu naszej drużyny. Tylko Kolejorz!

  26. Tytan napisał(a):

    Temat zamkniety, Arek, Glos i Kibic napisali wszystko.

  27. Misha napisał(a):

    Piłka nożna to prosta gra. Wygrywa ten kto strzela najwięcej bramek i najlepiej broni. To my mamy (prawie) najlepszy atak w lidze strzelając na wiosnę najwięcej bramek (w przekroju sezonu tylko Górnik strzelił więcej niż my). To Lech również broni najlepiej i stracił najmniej bramek. I wreszcie co najważniejsze, Lech wreszcie uporał się z największym mankamentem tego sezonu, czyli z niestrzelaniem bramek w zbyt dużej ilości meczów. Do kolejki 24ej, Lech nie strzelił gola w 9 meczach (37%), co w porównaniu z mistrzowskimi sezonami (15%), czy Lechem za czasów Smudy (ok. 10%) wypadało bardzo blado. W każdym z ostatnich 5 meczów strzeliliśmy bramkę, co przełożyło się na punkty (4 zwycięstwa i porażka każdy wie jaka z Legią). 7 z 14 bramek w tym czasie strzelił Gytkajaer, którego przełamanie może być kluczowym momentem tego sezonu. Z pomocą Duńczyka przestaliśmy przeplatać dobre mecze słabymi i co najwyżej przeplatamy dobre połowy słabszymi. Ale to akurat moża starczyć na Ekstraklasę. Także wszystkie karty są w naszej ręce i jestem jakoś dziwnie spokojny o tytuł.

  28. LTSK napisał(a):

    Na chłodno ale i z wielką wiarą w sukces i tak co mecz aż do ostatecznego zwycięstwa.Jeden jest Mistrz Polski…

  29. tomasz1973 napisał(a):

    Zawsze wkurza mnie dzielenie kibiców Lecha na tych z Poznania i na tych z Wielkopolski. Lech jest poznański, ale i wielkopolski, zresztą nie tylko. Dziwnie zachował się Reiss, ktoś ma karnet, jest na wszystkich meczach, ktoś tak jak ja może być na 5-6 meczach w sezonie, ktoś inny na 2-3, a będą tacy, którzy przyjdą/przyjadą na 1. Lech kibiców ma różnych, ale miał i ma, raz więcej, raz mniej, ale ma i Reiss nie powinien tego przeinaczać.
    P.S. Mam nadzieję, że Reiss będzie razem z nami w sobotę i zaśpiewa hymn.

    • Radomianin napisał(a):

      ….są i spoza ;) Do zobaczenia na stadionie w sobotę… a dokładniej od rana na rynku wreszcie sobie w barwach pochodzę i piwka napije…. jeszcze słoneczko i zwycięstwo dwoma bramkami i w niedzielę można wracać :D

    • Glos napisał(a):

      tomasz: po tym co powiedzial to hymn w jego wykonaniu bedzie mial tylko falszywa nutke. Dla mnie juz od dawna byl tylko grajkiem jak kazdy inny, tolerowalem to ze inni uznawali go za ikone i wolalem milczec…. i niech tak pozostanie. Nie wiem czy nastepnym razem podam mu reke za te wypowiedz. Mundkowi pewne glupie teksty wybaczylem bo wiadomo… Mundek (zreszta pobyt u kurewki zawsze zostawia slady w psychice) ale Piotrek to Poznaniak, urodzil sie i wychowal kilometr od stadionu!! Widac dzis jest w modzie srac w swoje gniazdo bez zahamowania.

    • Bolek napisał(a):

      Tomasz, dzielenie kibiców na tych z Poznania i z Wlkp jest cechą ludzi o dużej ułomności intelektualnej, nie ma co się do tego odnosić. Tym bardziej, że obstawiam, że Reiss z dziada pradziada też jest z Wlkp. a nie z Poznania – normalny migracyjny proces społeczny, zresztą ze mną jest podobnie (mieszkam i żyję w Poznaniu a pochodzę z Wlkp.)

    • Brother napisał(a):

      Wielu z kibiców Lecha jest takimi poznańskimi słoikami. Napływowa ludność z Wlkp do Poznania czyli słoiki. Jak w każdym dużym mieście w kraju…

  30. inowroclawianin napisał(a):

    Dobry artykuł. Co do gry zawodników i samych wyników to szczerze przyznam, że po meczu z ladacznica przestałem wierzyć, że zespół aż tak może się odmienić i zacząć seryjnie, nagle zwyciężać. O dziwo i to bardzo miła niespodzianka dla mnie i dla wszystkich kiboli Kolejorza. Teraz trzeba kolejne mecze wygrywać. Fajnie że również Zmiennicy dają radę w Tym młodzież. Tym samym Lech stał się faworytem do zdobycia MP. Nie pompujmy jednak balonika. Zespół też niech się nie podpala, tylko do każdego meczu podchodzić z chłodną głową i koncentracją, a wtedy będzie ok.
    Co do tego wywiadu z Reissem to byłem tym bardzo negatywnie zaskoczony i poczułem się obrażony. To było bardzo chamskie z jego strony, a najgorsze jest to że w tamtym właśnie fragmencie konfabulowal, mówił zwyczajną nieprawdę. Tak się nie robi, bardzo upadł w mych oczach. Podejrzewam że chodzi o Rutkow, ma coś do nich. To niech to powie wprost a nie kombinuje, obraża Lecha i kibiców. Słabe to było w jego wykonaniu. Wywiadu z Bosackim nie czytałem więc się nie wypowiadam, bo nie wiem o co chodzi.

  31. Tytan napisał(a):

    Kibicow nigdy nie powinno sie dzielic tylko jednoczyc. Poznan, Wielkopolska, Polska i paru za granica tez sie znajdzie. Liczy sie milosc dla klubu. Kazdy daje z siebie ile moze z szacunkiem dla mozliwosci.

    • Radzio napisał(a):

      Urodzony w Plocku (dawaj Wisla!), wychowany w Kruszewie (wiocha miedzy Czarnkowem a Ujsciem), mieszkajacy w Toronto. Kibicuje Lechowi I pan R. moze sobie paplac co chce. Super weekend i oby tak dalej!

    • Radomianin napisał(a):

      W Radomiu mam sporo znajomych kibicującym Naszej drużynie i nienawidzącej legły od maleńkich lat i nie zmieni tego banda małolatów podpisując jakieś umowy kibicowskie z nimi.
      W Warszawie też mam kilku znajomych mających Lecha w sercu. Ale tu jesteśmy w mniejszości hehe :) Ale za to moje krzyki z okna na Mokotowie jak szczelamy gola są dla nich bardziej bolesne ;) :P

    • Brother napisał(a):

      Radomianin – oby ci kiedyś okna nie wyleciały w mieszkaniu po takich krzykach :-) Lub oby wyjście z domu na osiedle nie okazało się bolesne dla ciebie. W Wawie może i jest paru kibiców Lecha przyjezdnych z Wlkp ale raczej cicho siedzą a nie krzyczą na osiedlu i nie strugaj bohatera ile to w Radomiu jest kibiców Lecha, bo nie znam takowych.

  32. siwus89 napisał(a):

    Zgadzam się z redakcją w 100%, mamy ostatnio powody do radości,w końcu można patrzeć w przyszłość pozytywnie ale napewno nie ma co popadać w euforię. Rok temu też wszystko się szlo ładnie i gładko,byliśmy blisko dubletu,a na koniec zostaliśmy z niczym. W jednym meczu poprawilśmy kilka statystyk,wygraliśmy po przerwie na kadre, na wyjeździe,wykorzystaliśmy potknięcia rywali. Nie można zapomnieć że w drużynie było sporo kontuzji. Widać że Bjelica wylądował na ziemii po długiej podróży gdzieś w kosmosie i wkoncu zajął się tym co powinien co przekłada sie na boisku. Oby tej pary starczyło do końca sezonu.

  33. leftt napisał(a):

    Dlatego też zgodnie z tytułem tej rubryki proponuję na chłodno przyjąć, że naszym celem jest wygrana z Górnikiem. A potem będzie się ustalać pod kolejne mecze.Olać warszawkę i jej medialne pociski, a raczej kapiszony. Robić swoje. Wygrać z Górnikiem.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Każdy kolejny mecz jest najważniejszy. Pełne skupienie, zero reakcji na pajacyków medialnych i nie świętować za wcześnie, a będzie dobrze.
      PS. Ja mam dodatkowo nadzieję, że Bjelica wreszcie wybaczy Jóźwiakowi i chłopak potwierdzi swój talent na murawie.

  34. Alcatraz napisał(a):

    Jóźwiak widzę ,ze trochę jest krnąbrny, bardzo mi się nie spodobał jego gest uciszania trybun w Poznaniu po strzelonym golu, pewnie chodziło o uciszenie jego krytykantów. Tylko po co takie gesty?
    Ma chłopak spory talent to trzeba przyznać ale sam sobie robi pod górę w dużej mierze.

    • Glos napisał(a):

      Widac ze jeszcze mlody i nierozgarniety, jeszcze nie skapowal ze z kibolami sie nie zadziera. Niech sie teraz stara by zapracowac na uznanie i szacunek trybun.

  35. B_c00L napisał(a):

    Kazdy ma prawo krytykowac to co sie dzieje w Lechu jesli dzieje sie zle. My tez bardzo czesto wyrazamy skrajne opinie na temat pilkarzy, zarzadu, transferow czy trenera. Co wiecej ludzie, ktorzy sa blisko klubu, ktorzy grali w nim przez lata powinni mowic glosno jesli cos im w klubie nie odpowiada. To zmusza do dyskusji. Nie maja przeciez fizycznie zadnego wplywu na to co istotne. To sa tylko slowa. I moglbym tu skonczyc gdyby nie ten babol, ktorego dopuscil sie Reiss. Licencja to tylko zabieg prawny. Nie ma nic do historii, kibicow, stadionu, emocji… Takie bzdury nie wnosza nic, daja jedynie amunicje trollom z innych czesci Polski zeby obrzucac gownem Kolejorza.

    Zupelnie nie rozumiem dlaczego Piotrek tak bardzo chce walczyc z Lechem. Dlaczego wszystko co robi jest skierowane na wydojenie kasy nie patrzac na dobro Naszego klubu. Zrezygnowano z jego uslug bo nie wnosil zbyt wiele, nie udalo mu sie ze szkolka pilkarska bo Lech nie przyjal jego warunkow to teraz wali jak z armaty przy kazdej okazji. Rozmienia sie na drobne na naszych oczach i szkoda bo jest czescia historii Lecha, nosil opaske kapitana i jak na kapitana przystalo powinien murem stac za swoim klubem.

  36. Max Gniezno napisał(a):

    Dla mnie Piotrek R to trochę jak Leszek W
    – jeden i drugi jest legendą
    – jeden i drugi obecnie pierdzieli głupoty bez sensu
    – ani jednemu ani drugiemu nic nie udowodniono
    – jeden i drugi dobrze wie jak było
    – jeden skakał przez płot drugi skakał do Wisły
    – jeden nosi w klapie Matkę Boską a drugi herb Lecha
    – itd..

    • Max Gniezno napisał(a):

      Byłbym zapomniał a to podstawa
      Piotrek ma swoją Akademię a
      Leszek ma swój Instytut

    • Glos napisał(a):

      Akademia jakos nie idzie a Instytut ma wiecej dlugow niz Lech wlosow na glowie. Jest jedna niescislos: ten co podobno przez ten plot skakal do dzis nie jest wstanie pokazac tego miejsca gdzie to bylo. Porownanie mimo to trafne, obaj to klauni i zalosne osoby trwoniace swoj „kapital”.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Ja mam nadzieję, że mimo wszystko Reiss nie jest aż taki jak Lech W., łudzę się.

  37. arek z Dębca napisał(a):

    Bez przesady, Piotrek błądzi ale nie jest aż takim kanalią.

    • Max Gniezno napisał(a):

      Nie twierdzę że Piotrek jest kanalia.
      Leszek też nie jest.
      Zazwyczaj nic nie jest czarno – biale

  38. inowroclawianin napisał(a):

    W. jest kanalia, bo zniszczył wielu ludzi, współpracował z komunistami i jest nieuczciwym doribkiewiczem, kłamcą.

  39. mario napisał(a):

    Rejsik miałem do ciebie wielki szacunek za to robiłeś dla Lecha ale po tym wywiadzie mam już w d… ten szacunek i właśnie wstawiam twoja książkę na sprzedaż a pieniądze ze sprzedaży mogę ci odesłać,bo wnioskuje że chyba interes się nie kręci albo kryzys wieku średniego bo czytam ten artykuł i nie wierze, kibice Lecha nigdy ci tego nie wybaczą ,” chciałeś być legendą a jesteś mendą „

Dodaj komentarz