Wrócił stary Lech – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Wrócił stary Lech

O godzinie 20:30 na Inea Stadionie mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17, początek meczu 31. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, pomiędzy drużyną Lecha Poznań a zespołem Korony Kielce. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia tradycyjnego i meczowego NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:00 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie prosto ze stadionu! Zaczynamy decydującą walkę o majstra! Kolejorz tylko 3 punkty!

19:01 – Nad stadionem zbierają się czarne chmury i za chwilę może lunąć deszcz. Oby nas nie zalało.

19:01 – Mimo nadchodzącego deszczu warunki do gry niezłe. Jest około 20 stopni i na razie nie wieje. Lech przed chwilą dotarł na stadion.

19:02 – Pierwsi kibice są już na trybunach.

19:04 – Korona dojechała na stadion.

19:11 – Skład Lecha zgodnie z przewidywaniami. Rogne w kadrze meczowej.

19:13 – Czekamy na rozgrzewkę. Andrzej Kasprzak rozłożył już elementy. Na stadionie na razie garstka ludzi.

19:20 – Przypomnijmy, że rok temu na inaugurację fazy finałowej Lech wygrał z Koroną 3:2, choć łatwo nie było. Fajnie byłoby dzisiaj wygrać z większym spokojem.

19:20 – Korona nigdy w Poznaniu nie wygrała. Zdobyła tu tylko 3 punkty i strzeliła 3 gole w lidze.

19:26 – Korona dzisiaj defensywnie i w mocno eksperymentalnym składzie (zwłaszcza w środku pola)

19:41 – Na meczu jest m.in. Adam Nawałka.

19:41 – Wygrana dzisiaj pozwoli Lechowi utrzymać lidera. Kiedy Kolejorz ostatni raz 3 lata temu prowadził po 31. kolejce wówczas zdobył mistrzostwo :) Tylko najpierw trzeba wygrać.

19:43 – Bramkarze Lecha wyszli na rozgrzewkę.

19:50 – Kibiców powitał właśnie spiker. Przypomniał, że mamy dziś piątek trzynastego.

19:51 – Lech już w komplecie na rozgrzewce. Korona też.

20:00 – Na telebimach leci materiał o Lulusiu.

20:16 – Murawa jest jeszcze zraszana.

20:17 – Kocioł wygląda nieźle. Sporo ludzi.

20:18 – Dziś w ramach cyklu „Oko na grę” obserwowany będzie Matus Putnocky.

20:20 – Spiker czyta składy. Za 10 minut zaczynamy.

20:25 – Dziś Hymn Lecha trochę wcześniej.

20:27 – Obie drużyny w tradycyjnych strojach.

20:29 – Gytkjaer odebrał właśnie statuetkę za piłkarza miesiąca marca. Z trybun spore brawa.

20:31 – Przed meczem jeszcze minuta cieszy ku czci Lulusia, krzyż z rac i gromkie brawa.

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Od razu widać, kto tu będzie atakował.
4 min. – Ciekawie rozwiązany rzut wolny, jednak podanie Majewskiego było złe.
4 min. – Gytkjaer zamiast strzelać wolał podać do Jevticia. I chyba niepotrzebnie.
9 min. – Jevtić na razie psuje wszystkie akcje.
14 min. – Kartka dla Gumnego. Lekko go dotknął, lecz sędzia uznał to za przerwanie dobrej akcji.

16 – 30 minuta

17 min. – Na razie sporo indywidualnych popisów a mało składnych akcji.
17 min. – Sędzia strasznie spięty. Gwiżdże w każdym pojedynku 1 na 1.
23 min. – Lech taktycznie nie wygląda za dobrze. Brakuje sytuacji.
27 min. – Słaby mecz na razie do oglądania. Nie ma strzałów, akcji niewiele, sędzia gwiżdże każdą stykową piłkę.

31 – 45 minuta

32 min. – Vuja trzymany przez Diawa po wrzutce z rzutu wolnego! Karny!
33 min. – Jevtić zabiera piłkę Gytkjaerowi i oczywiście nie trafia z rzutu karnego. Strzał na dwa tempa pewnie wyłapał bramkarz.
36 min. – Po strzale z daleka Lech przegrywa 0:1.
39 min. – Nadal sporo niedokładności w grze Kolejorza.
42 min. – Celną główkę Trałki po rożnym wyłapał Alomerović.
45 min. – Znów jest dzisiaj wiele złych dośrodkowań. W dodatku sporo gwizdów na trybunach.
45+1 min. – Do przerwy 0:1. Sporo niedokładności, zmarnowany karny po samowolce Jevticia, a później piękny strzał Korony z daleka sprawia, że czeka nas nerwowa II połowa.

46 – 60 minuta

46 min. – Khoblenko za Jóźwiaka. Gramy na dwóch z przodu.
46 min. – I znów to samo. Znów strata.
51 min. – Putnocky broni strzał Korony oddany z około 20 metrów. To Lech miał atakować…
53 min. – Gumny wstrzelił piłkę w pole karne, która trafiła w Gajosa.
67 min. – Strzał Majewskiego w sam środek wyłapał bramkarz.
60 min. – Kwadrans bicia głową w mur. Bez strzału.

61 – 75 minuta

61 min. – Chyba powinien być karny dla Lecha po ręce. W każdym razie Bjelica dostał ostrzeżenie od sędziego.
66 min. – Lechowi nic kompletnie dzisiaj nie wychodzi.
66 min. – Lekki strzał Khoblenko. Tak się gola nie strzeli.
69 mun. – Nie. To się nie dzieje. Khoblenko nie trafił z 5 metrów do pustej bramki. Jak on tego dokonał?!
72 min. – Jevtić nie umie nawet przyjąć piłki. Zostało 20 minut.

76 – 90 minuta

79 min. – Alomerović wyrasta na bohatera. Świetnie broni 2 strzały z bliska.
81 min. – Zostało 10 minut. Remis może chociaż?
84 min. – Tomasik do Vuja, który poszedł do ataku. Niestety obrońca nie ma instynktu snajpera.
84 min. – Goście już się kładą.
86 min. – Teraz Vujadunović chciał zdobyć gola piętką. Również nie dał rady.
90 min. – Jeszcze 4 minuty.
90+1 min. – Klupś z powietrza nad bramką.
90+4 min. – Koniec. Przegrywamy 0:1.


KKS Lech Poznań – MKS Korona Kielce 0:1 (0:1)

W 32. minucie Jevtić nie wykorzystał rzutu karnego (Alomerović obronił)

Bramki: 36.Kapidzić

Asysty:

Żółte kartki: Gumny, Jevtić, Klupś – Diaw, Kosakiewicz, Alomerović, Dejmek

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

Widzów: 20054

Lech: Putnocky – Gumny (65.Klupś), Dilaver, Vujadinović, Kostevych (76.Tomasik) – Trałka, Gajos – Jóźwiak (46.Khoblenko), Majewski, Jevtić – Gytkjaer.

Rezerwowi: Burić, Rogne, Janicki, Tomasik, Klupś, Barkroth, Khoblenko.

Korona: Alomerović – Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste (62.Gardawski) – Kovacević (65.Keckes), Możdżeń – Kosakiewicz, Janjić, Jukić – Kapidzić (75.Soriano).

Rezerwowi: Hamrol, Keckes, Gardawski, Jukić, Cebula, Cvijanović, Soriano.

Kapitanowie: Gajos – Dejmek

Trenerzy: Bjelica – Lettieri

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +18°C, pochmurno, możliwy deszcz

Autor zdjęć: Marcin Kołakowski

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 208

  1. YanSerce napisał(a):

    Bjelica moim zdaniem zawalil ten mecz swoimi wypowiedziami prasowymi na temat ‚mentalnosci mistrzow’, zdecydowanie przecenil mental tego zespolu. Pilkarze Lecha maja problem z udzwignieciem presji bycia liderem a co dopiero gdy ich trener publicznie i otwarcie okrzykuje ich mistrzem Polski. Lech ma niestety bardzo kruchy mental co niejednoktrotnie udowodnial czy to w lidze czy w europejskich pucharach i chyba na tym glownie powinien skupic sie Bjelica. Naprawde nie wiem czemu mialy sluzyc takie wypowiedzi prasowe, ale od jakiegos czasu mam nieodparte wrazenie ze Bjelica ma problem z panowaniem nad emocjami i co za tym idzie chlodnym spojrzeniem na zastana sytuacje. Lech ostatnie mecze gral na wkurw… po nieuznanej bramce na Legii i Bjelica sprawnie zarzadzil ta energia, niestety przydarzyl mu sie szkolny blad w postaci wywiadu w ktorym zaklocil proces, ktory mogl nas sprawnie doprowadzic do Mistrzostwa Polski. Stawiam wniosek ze gosc wciaz porusza sie nieco po omacku i jest bardzo drazliwy na tym punkcie- patrz dzisiejsze wypowiedzi w Super Piatku gdy Przytula zarzucil mu brak pomyslu na gre. Niskich lotow sarkazm nie jest pokazem sily, wrecz odwrotnie. Pozdrawiam

  2. inowroclawianin napisał(a):

    Tytuł nie na miejscu. To że tym razem przegraliśmy nie oznacza, że zaczęliśmy grać jak zimą czy jeszcze jesienią. Lech atakował, zdominował Koronę, ale nie potrafił strzelić bramki, a choćby w drugiej połowie były ze 4 okazje. W pierwszej połowie zmarnowany rzut karny. Gdyby połowę tych sytuacji wykorzystali byłaby wygrana. Korona w obronie nieźle się postawiła trzeba przyznać.

    • tomasz1973 napisał(a):

      No i miejmy nadzieję, że z Jagą i legią zagrają tak samo. Wie ktos w ogóle, czy z nimi mają mecze u siebie, czy na wyjeździe?

  3. Michu87 napisał(a):

    Bjelica trochę znowu poczuł się pewnie i zaczął opowiadać już, że jesteśmy najlepsi i po co to? Do składu nie będę się czepiać bo każdy z nas wystawił by Jevticia, ale fakt powinien być zmieniony już po pierwszej połowie to samo Kostia za Tomasika. Mam nadzieje, że w następnym meczu trener ochłonie i bufonade zostawi warszawce bo oni w tym są najlepsi, a zwłaszcza Jozak.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Z Jevticiem się zgadzam, każdy z nas by go wystawił, ale to nie znaczy, ze nie można go zdjąć, powinien zejść jako pierwszy i to już w przerwie, ale z Kostewyczem już nie. Tomasik meczem w Krakowie udowodnił, że do gry się nadaje, na Zabrze już nie wyszedł, a Kostia był w tym meczu najsłabszym zawodnikiem, więc to powinno dać do myślenia Nenadowi, a mimo to i tak na Koronę znów gra, obok Jevtica jest najsłabszy, a i tak jako ostatni zostaje zmieniony, coś tu nie halo!
      Jeżeli na meczu w Lubinie znów zobaczę Ukraińca w podstawowym składzie, to stwierdzę, że Bielica ma jedna nierówno pod kopułą.

  4. mateo napisał(a):

    przeciez ten mecz był ustawiony
    najpierw poszła medialna bomba ze Lech idzie na Mistrza ze jest gotowy cały tydzien leciały tego typu wywiady w mediach
    potem jeszcze przekaz ten został wzmocniony informacja ze Korona jedzie do Poznania rezerwowym składem po zwyciestwo :-) komplentna irracjonalosc zeby wygrali :-)
    kurs na zwyciestwo Korony wynosił 1 do 12 !!!!!!!!!
    majstersztyk bukmacherski i tyle !!

  5. vip napisał(a):

    bronks…popieram 100%…

  6. siara napisał(a):

    4 mecze wygrane z rzedu to i tak dluga passa jak na nich, niestety kwestia czasu byl powrót do normalnej formy, czyli do takiej jaka przedstawiali przez wiekszosc sezonu

  7. picia7 napisał(a):

    Atakjer z Ukrainy to jakis paralityk, 2 mecz z rzedu marnuje setke !!!

  8. kilo82 napisał(a):

    Można się jedynie pocieszać, że jak przegrać, to w pierwszym meczu, ale wczoraj naprawdę kiepsko to wyglądało. Trener Korony ma rację – taktycznie zagrali bardzo dobrze, na bardzo niewiele nam pozwalali, sytuacji bramkowych z gry, po składnych akcjach, było bardzo mało…

  9. kocianJanTratatam napisał(a):

    Nie wierzę że ktokolwiek z top3 wygra wszystko od początku do końca.
    Najgorsze jest to, że znów musimy patrzeć na to, co zrobią inni, nie wiadomo z jakiej pozycji będziemy podchodzić do meczów z Jagą i Legią.
    Albo tytuł, albo podziękować obecnym trenerom za współpracę, za tego sztabu zawsze coś się MUSI posypać w bardzo ważnym momencie. Ech…

  10. Mamsfie napisał(a):

    Jak to powiedział Pawlak do Kargula,”był czas przywyknąć… Puchary Polski,Miatrzostwo w zeszłym roku itd Obawiam się powtórki bo Bielica jest niereformowalny,a poza tym wystarczy ze zajmie 3 miejsce i kontrakt przedłużony …
    Kuzwa w tej lidze z takim składem tez bym zajął 3 miejsce a byłbym tańszy….

    • arek z Dębca napisał(a):

      Dokładnie. Jak Lech będzie drugi albo trzeci to przecież Rumak nie był gorszy a był tani jak frytki w porównaniu do Nenada.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Macie panowie 100% racji, przywyknąć to my chyba „przywykli”, ale że nas nieco połechtali wynikami, to chcieliśmy kontynuacji. A Nenad z jego wypłatą, pr i rozdmuchanym ego powinien sie wstydzić porównań do Rumaka.

  11. Mansfield napisał(a):

    Jak to powiedział Pawlak do Kargula,”był czas przywyknąć… Puchary Polski,Miatrzostwo w zeszłym roku itd Obawiam się powtórki bo Bielica jest niereformowalny,a poza tym wystarczy ze zajmie 3 miejsce i kontrakt przedłużony …
    Kuzwa w tej lidze z takim składem tez bym zajął 3 miejsce a byłbym tańszy….

  12. vip napisał(a):

    jaka europa ludzie…Lech Bjelicy to bezbarwna druzyna z przeblyskami…jak w takim momencie sezonu mozna przegrac (po beznadziejnej grze) u siebie z potega typu korona…ludzie…obudzcie sie

  13. Siódmy majster napisał(a):

    Kolejorz po raz enty udowodnił ,że rola faworyta go przeraża.Nie mam złudzeń,że kurew i Jaga nie wygrają swych meczów.A to oznacza,że juz od początku rundy mistrzowskiej musimy gonić.Jeśli mecz z ległą u nas będziemy musieli wygrać by być mistrzem to obawiam się,że czarna mafia nam na to NIE POZWOLI i np. przy naszym prowadzeniu wymyśli karnego w doliczonym czasie.Po 30 kolejce Kolejorz zasiadł do stołu nad bardzo smacznym daniem.Po 31 zwyczajnie nasrał sobie do talerza.A miało być tak pięknie…

  14. McMik napisał(a):

    I po co ta gownoburza……. to jest extraklapa

  15. zibi napisał(a):

    Nasz Kolejorz powinien zostać Mistrzem, przy tak słabej konkurencji ale co dalej. Poniżej wklejam tekst, moim zdaniem bardzo trafnie napisany:
    „… Tyle że nie ma najmniejszego znaczenia, kto ekstraklasę wygra. Drużyna, która okaże się najlepsza i tak będzie słaba. A latem, gdy przyjdzie walczyć o europejskie puchary – jeszcze słabsza, bo po kolejnej rewolucji kadrowej, wyjeździe najlepszych piłkarzy i przyjeździe kolejnych III-ligowych Hiszpanów, którzy kilka tygodni później okażą się tutaj gwiazdami.
    Nie chodzi o to, żeby wyżywać się na piłkarzach, prezesach itd. Nie mówię też, aby nagle odwracać się od ligowej piłki, obrazić się, wziąć zabawki i iść na własne podwórko. Bundesliga na swoją wielkość pracowała ponad 50 lat, profesjonalna Ekstraklasa ciągle jest bliżej startu niż mety. Uczy się, wyciąga wnioski raz lepsze, raz gorsze. Na przykład po sobotniej porażce z Zagłębiem właściciel Legii Dariusz Mioduski zwolnił Romeo Jozaka, który miał być trenerem Legii na lata. Miał zrewolucjonizować cały model funkcjonowania klubu, bo był przecież wybitnym organizatorem akademii piłkarskich w Chorwacji. Mioduski był w niego zapatrzony jak w obrazek. Jozak do lata nawet nie wytrzymał, w sobotę stracił pracę.
    Chodzi o to, żeby zdać sobie sprawę z tego, że nasza polska liga to wciąż wyrób czekoladopodobny opakowany w papierek najlepszego specjału. Ma piękne stadiony, jest pokazywana w profesjonalny sposób, sprawia złudzenie wyrobu najwyżej klasy, ale nadal jest tylko podróbką…”

  16. Wlkp. napisał(a):

    Nadal wierzę że można wygrać tą czekoladopodobną ekstraklasę. Jeśli Bielice jest najdłużej pracującym trenerem tej ligi to już się tych wyrobów czekoladowopodobnych. Czas Panie Bielico zjeść prawdziwą gorzką czekoladę aby poczuć smak prawdziwego zwyciestwa MP a Kibice Kolejorza wówczas sami obdarujom drużynę czekoladowymi bombonierkami.

    • zibi napisał(a):

      Ok, tylko te wspaniałe bombonierki za zdobycie MP, powinny być dla klubu początkiem PRAWDZIWEJ europejskiej piłki chociażby na poziomie LE do fazy rozgrywek grupowych. Niech ten nasz Kolejorz pogra w Europie, przynajmniej do grudnia. To powinien być cel maksimum polskich drużyn klubowych?

  17. vip napisał(a):

    legla i my mamy ten sam problem….za duzo przeplacanych najemnikow z roznych krajow w tych druzynach..w sercu klub maja tylko kibice

  18. tiffosi napisał(a):

    Wrócił stary Lech. No tak, znów Gytkjaer obsunął się w niebyt, Darko oddycha rękawami a Kostia bezproduktywnie biega po boisku. W porównaniu z poprzednią smutą jedynie Maja wygląda lepiej. Mistrzowskie emocje mamy ciągle dlatego, że w ekstraklasie nie ma klasowej drużyny.

  19. kb55 napisał(a):

    Stary Lech cały czas tu był, właśnie się przebudził.

  20. mateo napisał(a):

    wrocila bukmacherka :-)

  21. fan napisał(a):

    final arka-gornik

  22. fanol napisał(a):

    20 000 arkowcow wjedzie na final.