Warto wiedzieć: Lech – Korona

Stały i przedmeczowy cykl „Warto wiedzieć” to materiały z krótkimi ciekawostkami, informacjami na temat spotkania Kolejorza z danym rywalem, rzeczy o których warto pamiętać przed każdym kolejnym meczem Lecha Poznań oraz o których po prostu warto wiedzieć.


Warto wiedzieć: Lech Poznań – Korona Kielce (13.04.2018):

O poprawę dobrego bilansu – Wieczorem odbędzie się 28 mecz Lecha z Koroną w historii i 26 ligowy. Kolejorz powalczy w nim o 15 zwycięstwo. Do granicy 40 strzelonych goli kielczanom brakuje nam już tylko 1 bramki.

Korona nam leży – Dotąd w lidze Korona zdobyła w Poznaniu tylko 3 punkty i strzeliła 3 gole. Nigdy przy Bułgarskiej nie wygrała. Do kwietnia 2015 roku Lech miał ligową i domową serię 7 kolejnych wygranych z Koroną bez straty bramki. Leży nam ten przeciwnik.

Powtórzyć wynik – Rok temu na inaugurację fazy finałowej Lech również podejmował Koronę u siebie. Łatwo nie było, dopisało nam trochę szczęścia, jednak po wygranej 3:2 wszystkie punkty zostały w Poznaniu. Dziś także liczy się pełna pula.

Znów 3 gole? – Lech Poznań jest ostatnio w formie i z łatwością zdobywa nawet po 3 gole na mecz. Z Jagiellonią strzelił 5 bramek, a 3 kolejnych meczach zanotował po 3 trafienia. Fajnie byłoby wieczorem podtrzymać taką serię.

O podtrzymanie domowej serii – W piątek Lech powalczy o 9 zwycięstwo z rzędu u siebie. Bilans poznaniaków przy Bułgarskiej jest imponujący (12-3-0, 35:8) i to głównie dzięki niemu Kolejorz cały czas jest w realnej grze o tytuł będąc na dodatek liderem.

Starcie ofensyw – Wieczorny pojedynek będzie starciem ekip stawiających na ofensywę i otwartą piłkę. Z jednej strony mamy Lecha, który strzelił 49 bramek, a z drugiej Koronę, która zdobyła 44 gole. Kielczanie często remisują, zatem Lech musi podejść do tego pojedynku z maksymalną koncentracją.

Zrewanżować się za luty – Dzisiejszy mecz będzie świetną okazją do rewanżu za lutową porażkę w Kielcach 0:1. Lech wie, że nawet grając u siebie nie może lekceważyć Korony. Ta jesienią przegrała u nas 0:1, jednak zmarnowała wówczas rzut karny.

Jasny cel – Cel na wieczór jest jasny. Trzeba wygrać, żeby utrzymać 1. miejsce w tabeli po 31. kolejce. Być może Legia czy Jagiellonia w sobotę potkną się, a Lech dzisiejszym zwycięstwem może tylko zwiększyć presję na tych zespołach. Trzeba o 22:30 mieć upragnione 3 punkty i tyle.

Wspomóż Kolejorza – Spodziewana frekwencja wieczorem to około 23 tysięcy widzów. Trochę mało, zatem kto jest niezdecydowany niech przyjdzie wspierać Lecha. Teraz jest ten czas, walczymy o majstra, wygrywamy, prowadzimy w tabeli, więc nie ma lepszego momentu, aby zajrzeć na Bułgarską. Przyjdź i Ty!

Eksperymentalny skład Korony – Dziś Korona zagra w eksperymentalnym składzie. W Kielcach numerem jest mecz z Arką w Gdyni już we wtorek, który może przejść do historii tego klubu. Korona zagra na serio przeciwko Lechowi, lecz w nieco zmienionym składzie.

Korona nie lubi wyjazdów – Pomiędzy Koroną u siebie a na wyjazdach jest dość spora różnica. „Koroniarze” poza Kielcami wygrali dotąd tylko 2 razy w tym po raz ostatni 11 lutego pokonując w Niecieczy tamtejszą Termalikę 3:0.

O piąte zwycięstwo z rzędu – Dziś Lech Poznań powalczy już o 5 zwycięstwo z rzędu. Aktualnie Kolejorz cały czas śrubuje rekordową passę wygranych w tym sezonie dzięki czemu dość niespodziewanie wskoczył ostatnio na 1. miejsce. Kontynuowanie serii w takim meczu, jak z Koroną to wręcz obowiązek Lecha.

Kiedy padnie więcej bramek? – W trwającym sezonie ligowym Lech zdobył 20 bramek do przerwy i 29 po przerwie. Z kolei Korona 23 bramki strzeliła w pierwszych połowach i 21 w drugich odsłonach. Kielczanie są jednym z nielicznych zespołów, które częściej trafiają w pierwszych 45 minutach.

Korona gra piłką – Średnie posiadanie piłki w tym sezonie przez Koronę na wyjeździe to 52,9% co jest jednym z lepszych wyników w lidze. Za to średnie posiadanie futbolówki przez Kolejorza u siebie wynosi 54,3% co oznacza, że możemy spodziewać się wyrównanego optycznie spotkania.

Jakubik rozjemcą – Arbitrem wieczornego meczu Lecha z Koroną będzie Krzysztof Jakubik. Arbiter z Siedlec prowadził w tym sezonie spotkanie Pogoń – Lech 3:0 w Pucharze oraz Sandecja – Lech 0:0. W tym drugim nie pokazał czerwonej kartki Michałowi Gliwie za zagranie ręką poza polem.

Faworytem jest Lech – W firmach bukmacherskich bardzo mocnym faworytem do zwycięstwa jest Lech. Średni kurs na wygraną Kolejorza to na razie 1.30 i spada. Na remis 5.00 i na triumf Korony aż 12.00. Już dawno kurs na zwycięstwo Wielkopolan nie był tak niski, jak dzisiaj.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. Kalisz napisał(a):

    Karnet kupiony. Czekamy na mecz. Gęsia skórka juz jest… Z nerwów 😉 Tylko LP!

  2. J5 napisał(a):

    Znowu na rozjemcę dają ” artystę”. Aby wygrać kolejny mecz Kolejorz musi strzelić ze dwie bramki więcej na wszelki wypadek aby wytrącić atuty z ręki drukarzowi. Numer jaki wywinął Frankowski w ostatnim meczu pokazuje, że mafia sędziowska nie zawacha się gwizdnąć karnego czy pokazać kartkę jak tylko pojawi się choćby najbardziej wątpliwa okazja. Trzeba rozegrać dobry mecz, wykorzystać okazje i strzelić bramki aby zwycięstwo bylo przekonujące. Tylko Kolejorz!!!

  3. eremita napisał(a):

    Rzeczywiscie trzeba zagrac tak, zeby sedzia nie mogl gwizdac przeciwko nam, unikac stykowych sytuacji przed polem karnym i tym bardziej w polu karnym.. Nie machac rekami przy pilce, zeby nie dac mu pretekstu do gwizdania.. Ale jeszcze bardziej sie boje, ze mamy te korzystne serie – wygranych meczow, wygranych z Korona, wygranych/nie przegranych od roku na wlasnym stadionie.. A kiedys te serie musza sie skonczyc.. I tego sie boje.. Ale trzymamy kciuki i walczymy!!! Tylko LP!

Dodaj komentarz