Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości, Gino Lettieriego oraz opiekuna gospodarzy, Nenada Bjellcy na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 31. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, KKS Lech Poznań – MKS Korona Kielce.


Gino Lettieri (trener Korony):”Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrze pod względem taktycznym. Nasza gra pod względem taktycznym i wybiegania boiskowego była dzisiaj wyjątkowa. Lech wyszedł po przerwie nowym ustawieniem tak jak my. Przewidzieliśmy to i uważam, że dzięki temu zasłużyliśmy na zwycięstwo. W paru sytuacjach mieliśmy szczęście, ale trzeba pamiętać, jak wielu dobrych piłkarzy gra w Lechu. Wygraliśmy i z optymizmem patrzymy na kolejne mecze.”


Nenad Bjelica (trener Lecha):”Gratuluję Koronie wygranej i moim piłkarzom za walkę. Nie mieliśmy w pierwszej połowie zawodnika, który zrobiłby różnicę w pojedynku 1 na 1. Korona oddała 1 strzał i od razu zdobyła bramkę. To nie był nasz mecz, Korona wygrała szczęśliwie i chciałbym kiedyś wygrać z Lechem tak szczęśliwie, jak dziś wygrała Korona. My chcąc wygrać musimy sobie stwarzać wiele sytuacji. Przegraliśmy, ale walka trwa. Mamy dobrą drużynę i mam 100-procentowe zaufanie do chłopaków, choć ten mecz nam nie wyszedł. Za dzisiejsze spotkanie nie mam absolutnie do nikogo żadnych pretensji.”

”Gytkjaer miał strzelać karnego. On był pierwszy na liście, ale piłkarze zdecydowali inaczej. Po meczu będziemy dyskutować, dlaczego Jevtić uderzał tego karnego. Ustawienie w końcówce było trochę jak harakiri. Nie było znaczenia, czy przegramy 0:1 czy 0:3. Zaryzykowaliśmy, postawiliśmy na atak z Nikolą i mieliśmy sytuacje. Mieliśmy sporo okazji, strzelaliśmy, dośrodkowywaliśmy i zrobiliśmy wszystko poza zdobyciem gola.”

”W naszej grze nie ma żadnego problemu. Problem by był gdyby nas rywal zdominował, miał wiele strzałów czy wysoko wygrał. Przegraliśmy, lecz taka jest piłka. Trener Lettieri twierdzi, że jego taktyka była super, ponieważ wygrali. Gdyby przegrali, to by tak nie mówił.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 51

  1. Michu87 napisał(a):

    dopuki jest szansa na mistrza trzeba walczyc, dzis chlopaki jak i Bjelica nie popisali sie.

  2. Stendi napisał(a):

    Kiedyś musieliśmy przegrać u siebie, jedziemy dalej!

  3. Pszczółka napisał(a):

    Jevtić gwiazda jebana.Do zmiany po pierwszej połowie.Tyle

    • ArekCesar napisał(a):

      Był beznadziejnie beznadziejny.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Mnie zadziwia jego brak kondycji i ten brak przeglądu pola. Ja idzie do przodu to zwiesi łeb i idzie na przebój.

  4. WybrzeżeKlatkiSchodowej napisał(a):

    Gramy dalej panowie. My jesteśmy Lech Poznań.!!!Po jednym kuble zimnej wody się nie poddamy.

  5. Stary kibic napisał(a):

    I chyba po raz pierwszy zgadzam się z Bjelicą. Jak się nie strzela z 2 metrów to nie można wygrać meczu. Ten mecz to był fuks Korony i ewidentnie nasz niefart, tyle, że okraszony moimi przemyśleniami. Po pierwsze, panie trenerze, dlaczego Lech po raz kolejny przegrywa/remisuje z drużynami, które tylko przeszkadzają, za to są wybiegane i grają pressingiem? Zatem dlaczego nie potrafimy wyjść spod tego pressingu, rozklepać ogórków i strzelić bramkę, jak nie w jednej to w drugiej sytuacji? I wreszcie – dlaczego, skoro drużyna ustawia autobus, nie strzelamy z daleka? Dziś był jeden (!) strzał z dystansu. A predyspozycje do tego wariantu gry mają Gajos, Jevtić, Majewski. Co się porobiło z ich strzałami z dystansu?!

    • t.g. napisał(a):

      Szanowni kibice, Korona to nie ogórki, te ogórki odebrały Legii 5 (słownie pięć) punktów w rundzie zasadniczej. Wprawdzie kadra Korony nie rzuca na kolana ale tacy piłkarze jak Cvijaniwicz czy ten Gruzin nie mają odpowiednika w pozostałych drużynach e-klapy, żaden Jevtic im nie dorównuje klasą nie mówiąc już o Majewskim. Już nie raz pisałem tutaj że Lechowi brakuje klasowego rozgrywające (zresztą Legia ma ten sam problem), z czołówki tylko Jaga i Wisła Płock maja po takim zawodniku równym klasą Cvijanowiczowi (Stilic i ten Czech w Jadze). I to jest i jeszcze będzie zmorą Lecha który nie ma zawodnika mogącego znaleźć sposób na przeciwnika każdego typu . Dopóki Lech nie zniweluje tego braku nie ma co marzyć o mistrzostwie Polski. No i jest jeszcze sprawa trenera nie można grać z każdym jednym sposobem, trener musi wiedzieć jak grać inaczej z każdym przeciwnikiem i jakie cechy przeciwnika trzeba zminimalizować aby wygrać, grając tylko swoją piłkę nawet Real przegrał z Juventusem u siebie.

  6. arek z Dębca napisał(a):

    Nenad nie potrafi sie przyznac, ze taktycznie zawalil ten mecz i do tego tego te zmiany. Dlaczego najlepszy w pierwszej polowie Jozwiak zmieniony? Bylo wiadomo jak Korona zagra a Lech sprawial wrazenie jakby nie wiedzial co jest grane. Pchanie sie srodkiem i lagi Putnockiego w pole karne to byla taktyka Nenada na Korone. Przy ataku pozycyjnym kolejny raz ujawnil sie problem z brakiem klasowego rozgrywajacego i rasowych skrzydlowych.

    • WW napisał(a):

      nie zgadzam się z Tobą.Próbował różnych rozwiązań,ale co on może,że zawodnicy nie potrafią strzelić?

  7. Are napisał(a):

    Panie Bjelica,dlaczego grał przez 90 minut,a praktycznie człapał Jevtic??,dlaczego zdjął pan Jóźwiaka,który walczył za dwóch ( za Jewtica),dlaczego zespół był tak słaby fizycznie???,dlaczego jest pan jeszcze w Lechu???Nie Korona wygrała szczęśliwie,tylko byłą lepsza,miała trenera ,który przygotował odpowiednią taktykę.Jak pan chciał wygrać mecz grając jednym napastnikiem,Korona od początku grała dwójką
    napastników,od i cała filozofia dlaczego wygrała Korona.Dużo musi się pan jeszcze nauczyć,mam nadzieję,że nie w Lechu.

    • WW napisał(a):

      Jevtic człapie kolejny mecz,ale czasami trafiało mu ziarenko.Jak ślepej kurze i wszyscy go wychwalali pod niebiosa:)

  8. bombardier napisał(a):

    Pierdolenie jak przez 30 kolejek!
    To nie jest zespół – kopacze wyszli na mecz, mając w dupie
    Koronę.
    Rozczarowały „SUPER GWIAZDY”.
    Walka – jaka walka? Bezładna bieganina!
    Wielcy mistrzowie – ha, ha!
    Już kiedyś pisałem – PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM!

  9. Kalisz napisał(a):

    Panowie spokojnie. Porażka jest jak strzał w pysk. Lepiej teraz niż w 35 czy 37 kolejce!
    Tylko Lech!

  10. John napisał(a):

    Stało się taktyka nie była zła,wystawił najlepszy skład na jaki było Lecha stać.Zmiany może nie do końca trafione.
    Pechowa porażka,2 połowa była Lecha,zabrakło skuteczności.
    Jeszcze nie czas się załamywać.
    Szkoda ale gramy dalej.
    Jeszcze wczoraj było zajebiscie dzisiaj jest po MP,bez przesady jest jeszcze 6 spotkań.

  11. Pawelinho napisał(a):

    Trudno się nie zgodzić ze słowami trenera Korony, że goście wybiegali ten mecz i to zwycięstwo.

  12. oko napisał(a):

    Panie trenerze jakim prawem zdjął Pan najbardziej aktywnego z

  13. ArekCesar napisał(a):

    Jevtic był beznadziejnie beznadziejny.

    • torreador napisał(a):

      Tylko pytanie, dlaczego jest na boisku (jest bo przecież nie gra) przez 90 minut.

  14. Pepe napisał(a):

    Po dzisiejszym meczu stwierdzam jedno trener out!!! Zmiany to jakieś kpiny.Czy ten gość oglał mecz ?, może facet nie widzi dobrze, bo jak tłumaczyć zabranie z boiska jedynego zawodnika , który walczył i robił postrach przed polem karnym a zostawił człapaka Jevtica , przezież kuśwa to jakieś kpiny z kibiców, to sabotaż!!! Powinien wylecieć z Lecha za te pierdolenie w stylu ,, mialismy ” Gówno mialiśmy , i gówno będziemy mieć z tym pseudo trenerem !!!

  15. Gołąb napisał(a):

    Jeśli Gytkjaer był wyznaczony do karnego to sory ale Jevtic powinien być jakoś ukarany bo to nie pierwszy raz kiedy kłóci się o karnego.

  16. ketjow1978 napisał(a):

    Coś dziwnego stało się dziś z naszą drużyną. Za mocne treningi, zlekceważenie rywala? Nie wiem. Oby to był wypadek przy pracy, bo grając jak pizdy, a dzisiaj tak graliśmy, tej ligi nie wygramy

  17. komor napisał(a):

    Najgorsze co mogłoby być to się przedwcześnie załamać. Jest jeszcze 6 meczy i może być róznie. A tak na marginesie, bez Jewtycza grają z dużo większym zacięciem i bardziej zespołowo.

  18. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    Jevtic odpoczywal dwa tygodnie bo ostatnio nie gral za kartki.
    Dzis powinnien zapiedalac az milo i grysc trawę a on czlapal na boisku.Byl cieniem samego siebie.
    Bjelica trzymał to do końca na boisku bo pewnie liczył na błysk jego geniuszu w jakiejś akcji i myślał że w końcu może coś wpadnie.
    Niestety nie wpadło.
    Dzisiaj było bicie głową w mur.Lech za bardzo chciał strzelić,chciał to zrobić za wszelką cenę co powodowało nerwowość i brak dokładności w wyprowadzaniu akcji.Za dużo było strat piłki.
    Brakowało kogoś kto weźmie grę na siebie i uspokoi trochę poczynania kolegów.Widac było dużą nerwowość w poczynaniach Lechitów,chyba czuli presję że jak nie wygrają to stracą pozycję lidera.
    Cały tydzień przed meczem czytałem wypowiedzi zawodników że potrzeba podejść do meczu na chłodno żeby się nie podpalac.
    Dzisiaj większość się niestety zagotowala,było widać gołym okiem że brakuje chłodnych głów u zawodnikow.
    Lepiej przegrać teraz niż bezpośrednie pojedynki z legla czy jaga.
    Gramy dalej i zobaczymy czy wyciągnął wnioski z tego meczu.
    Dalej wszystko mamy w swoich rękach.
    Pozdro
    HEEJ LEECH

  19. urwis napisał(a):

    Są takie mecze , to się zdarza . Naszym przeciwnikom też tak może wyjść. Jednak Bjelica powiedział coś w swoim stylu bez sensu ” Przegraliśmy, lecz taka jest piłka. Trener Lettieri twierdzi, że jego taktyka była super, ponieważ wygrali. Gdyby przegrali, to by tak nie mówił.”
    No , akurat to wie nawet przedszkolak.

  20. urwis napisał(a):

    Nawet przy wygranych Jagi i Legii nie powinni się łamać. Jeśli przegrają w następnym meczu , to znaczy że nie są w pełni mentalnie gotowi na MP, chociaż to też nie skreśli jeszcze teoretycznie szans.

  21. Sławek napisał(a):

    Bjelica to trener porażek. Do tej pory nic nie wygrał z Lechem i teraz też nie zdobędzie mistrzostwa.

  22. sławek napisał(a):

    Przegrali najłatwiejszy mecz z siedmiu . Zresztą tradycyjnie Bjelica przegrywa najważniejsze mecze .

    • WW napisał(a):

      Na jakiej pozycji grał Bjelica?To on strzelał karnego?Czy to on nie trafil z 2 metrów?

  23. Michu87 napisał(a):

    Wszystkie mecze są ważne, dlatego jeżeli nie będzie mistrza Bjelica out. Niechce porownywac nas do Barcelony, ale jej tez przydazaja sie wtopy tylko oni wyciagaja wnioski bo pozniej wygrywaja kolejna serie pieciu meczy. Dlatego spokojnie poczekam co zycie nam da w kolejnych kolejkach. Dzis warszawka i bialystok sie cieszy w nastepnej kolejce to my mozemy sie radowac od co taki urok pilki.

  24. ScoobyCMG napisał(a):

    Kurde spokojnie…. szczegolnie nowe nicki niech ostudza glowy. To byldopiero pierwszy mecz czolowki, jaga i szmata dopiero swoje zagraja. Nie chce mi sie wierzyc, ze do konca obydwaj konkurenci beda wygrywac wszystko. Sprawa MP zostanie rozstrzygnieta, ale jeszcze nie w tej czy nastepnej kolejce.

  25. Adi napisał(a):

    Zgadzam się w kwestii ze taka jest piłka będą trudne mecze z ambitnie i agresywnie grającym przeciwnikiem, ale ze nie mieliśmy w pierwszej połowie zawodnika który robi różnice ? Mieliśmy ale Pan trener go zdjął w przerwie, poza tym uważam ze kluczowe były pierwsze minuty meczu, Lech powinien wyjść jak po swoje i ruszyc na Koronę a oni zaczęli klepać i myśleli ze Korona się położy bo już się przecież utrzymała i najważniejszy jest PP, mental i zmiany – tragedia, a to obciąża trenera

  26. Bronks napisał(a):

    Panie Bjelica to ogladaliśmy chyba dwa różne mecze W pierwszej połowie był zawodnik który wygrywał pojedynki jeden na jeden ale go pan zmienił po 45 minutach i wstawił drewnianego ukrainca. A bezproduktywny Darko biegał (sorry chodził) do konca meczu

  27. Andrej napisał(a):

    Spokojnie No Ok spokojnie ale kurwa dlaczego gramy Majewski z Jevticem skoro wiadomo ze ani jeden ani drugi nie jest skrzydłowym i się wzajemnie wykluczają ??????

  28. Bartek napisał(a):

    Pamiętajcie, że w ostatnim sezonie, w którym zdobyliśmy MP pierwszy mecz też został przegrany z Jagą niestety nie da się wszystkiego wygrywać lepiej przegrać na początku niż w 37 kolejce na swoim stadionie. Co do Jevtica Bjelica pewnie liczył na jego przebłysk, który może odwrócić losy meczu. Sytuacje na zwycięstwo były, fakt był to jeden ze słabszych meczy u siebie nie miał kto pociągnąć naszej Lokomotywy w tym meczu, dużo nie przemyślanych podań pomijających linie pomocy. Głowa do góry wszystko w naszych nogach i głowach. Szkoda tylko, że trener w super piątku znowu się nie za bardzo umiał zachować. Przyjąć to na klate i tyle słabsi nie byliśmy nie wyszło i tyle. Bez sensu też gadanie w stylu będziemy mistrzem przez trenera. Robić swoje i nie gadać pierdół a 20 Maja będą powody do radosci. TYLKO LP

    • kibicinowroclaw napisał(a):

      bardzo mądre słowa

    • Grimmy napisał(a):

      Chyba coś Ci się pomyliło, Bartku. W sezonie 14/15 w 31 kolejce graliśmy z Legią i ten mecz wygraliśmy, przegraliśmy. Z Jagą przegraliśmy w 32 kolejce. Nie mniej jednak, to nie ma znaczenia. I tak mistrz będzie w Poznaniu!

    • Bartek napisał(a):

      Chodziło mi o pierwszy mecz u Nas, wiem że w pierwszym zagraliśmy na klozetowej, ale tak jak mówisz nie ma to znaczenia trzeba zapierdalać i nie patrzeć na innych

  29. rajo napisał(a):

    Ostatnia prosta do MP.. Nie ma to jak wypierdzielić się na pierwszym płotku. Zanim się pozbieramy zobaczymy plecy rywali, którzy byli za nami. Daliśmy im drugie życie. Jak można zagrać w meczu o taką stawkę jak Jevtić? Przejść obok meczu. Jego frustrację dobrze obrazuje akcja, gdzie zarobił żółtko. Najpierw przygląda się jak rywal przyjmuje piłkę, spóźniony leci do niego z mordem w oczach i prostą nogą ładuje się już po zagraniu piłki w nogę postawną. Przy odrobinie pecha sędzia mógł mu dać czerwień. Po tej akcji był ostatni gwizdek, aby go zmienić.

  30. krótka piłka napisał(a):

    Miałem złe przeczucia, ten mecz to był „mecz pułapka” ale nie chciałem siać fermentu więc nic nie pisałem. Teraz napisze głównie do redakcji ..KKSLech.com, ta porażka może dać dwa kolejne zwycięstwa i wyjście na ostatnią prostą po majstra więc nie ma co wprowadzać zamieszania skupiać sie na seriach, statystykach czy wracać do przeszłości i rzucać jakieś mantry że wróciło stare, złe granie, jakieś dawne błędy… nie ma co.
    Korona jest groźna i taka będzie do końca ligi i dla innych też.
    Będzie dobrze. A porażki już nie raz pokazały że potrafią pchnąć do większych zwycięstw (patrz. sezon 2014/2015 i np. podobna porażka z jadźką).

  31. kibicinowroclaw napisał(a):

    Nic się nie stało !!! Dzięki za walkę i jedziemy dalej, Mistrz powróci !

  32. kocianJanTratatam napisał(a):

    Że chociaż jedna do bramki Korony nie wpadła to dla mnie niepojęte. Natomiast nie zasłużyliśmy na nic więcej, niż ewentualny remis, lipa z grą i lipa z wykończeniem.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Koblenko pieprzy kolejnego pustaka! Ten gosc gra na poziomie podwórka.

  33. Tadeo napisał(a):

    Panowie spokojnie , bez paniki .Niedawno był zachwyt nad grą Lecha a dzisiaj większość zwalnia trenera.Zgadzam się z opiniami o złej zmianie Jóźwiaka , ale vzy trener jest winien ze nie syrzelamy karnego lub z kilku metrów? Czy winą trenera jest że piłkarzom nie chce się biegać, w przeciwieństwie do ostatnich meczy.Który to już mecz Jevtic lub Gajos wykazują brak walki i zaangazowania?Spokojnie, runda finałowa dopierp się zaczęła i wspomóżmy drużynę w walce o mistrzostwo.

  34. Siódmy majster napisał(a):

    Trenerze.W waszej grze jest problem choć mówisz,że nie ma.Bo albo nie tworzycie sytuacji wcale, albo ich nie wykorzystujecie jak w tym meczu.Z Tobą Nenadzie także JEST problem bo jesteś nireformowalny,mało elastyczny,niedowidzący czy uj tam wie co jeszcze.Kostewycz jest cieniem pilkarza,na ławce masz Tomasika no ale oczywiście gra Ukrainiec.Najlepszy lechita z Koroną to Jóźwiak ale Ty go rzecz jasna zdejmujesz.Najgorszy Jevtić i co?No pewnie,że pozwalasz mu grać do końca.Taktyka długich lag na Gytkjaera kompletnie się nie sprawdzała w kolejnych meczach to …zespół wrócił do taktyki długich lag na Gytkjaera.Nosz urwa mać!!!Na pewno chcecie być tym majstrem???A może tylko TO MY chcemy abyście nim byli?Czekamy na szybką odpowiedź, najlepiej w postaci zwycięstw!

  35. JUREK napisał(a):

    Bjelica jest typem człowieka który nie przyjmuje dobrych rad,robi złośliwie wszystko na przekór nawet ze szkodą dla drużyny.Ma w rezerwie Tomasika ale stawia na Ukrainca który jest w b.słabej formie tylko dlatego że to nie jest jego wybór. Obojetnie czy Lech zdobędzie czy nie mistrza trzeba pogonić tego bufona