Koljić bliżej powrotu

Jednym z większych pechowców w Lechu Poznań w ostatnim czasie jest bośniacki napastnik Elvir Koljić. Snajper wypożyczony z klubu FK Krupa na Vrbasu po rozegraniu niespełna 50 minut w „niebiesko-białych” barwach doznał ciężkiej kontuzji, która pierwotnie miała wykluczyć z gry 23-latka do końca sezonu 2017/2018. Na jego szczęście może być jednak inaczej.


Lech Poznań długo szukał trzeciego napastnika do rywalizacji z Christianem Gytkjaerem oraz Oleksiyem Khoblenko aż w końcu znalazł. Nenad Bjelica chciał mieć w kadrze wysokiego, silnego snajpera, który umiałby bardzo dobrze grać głową i ostatecznie go otrzymał. 5 lutego reprezentant Bośni został wypożyczony do Kolejorza z opcją pierwokupu. Nie przeszedł okresu przygotowawczego, ale trenerzy dość szybko zaczęli wprowadzać go drużyny. Koljić zagrał w sparingu ze Zniczem notując ligowy debiut już w pierwszym wiosennym meczu w Gdyni.

W starciu z Arką rosły napastnik pojawił się na murawie w 79 minucie gry. Pod koniec lutego wchodząc na boisko w 70 minucie dał całkiem niezłą zmianę w Kielcach. Po paru dniach Elvir Koljić dość niespodziewanie wyszedł od 1 minuty w starciu ze Śląskiem Wrocław u boku Christiana Gytkjaera i właśnie w tym meczu wydarzył się jego dramat. Już na początku zawodów 23-latek pechowo starł się z Mariuszem Pawelcem. Po interwencji masażystów wrócił na boisko, które po paru minutach musiał jednak opuścić.

W jednej z akcji zawodnik Śląska Wrocław wskoczył na plecy Elvira Koljicia. To spowodowało dociążenie nogi do ziemi i pogłębienie kontuzji kolana. Bośniak musiał opuścić murawę na noszach, a pierwsze diagnozy już były niepokojące. Reprezentant swojego kraju przeszedł dwa różne badania. Po tych drugich stwierdzono zerwane więzadła poboczne co oznaczało około 12-tygodniową przerwę w treningach u tego zawodnika. Od postawienia diagnozny minęło niespełna 6 tygodni, a Koljić już ćwiczy na boisku.

W minionych dniach trzeci napastnik Lecha Poznań wykonywał przede wszystkim treningi biegowe pod okiem Andrzeja Kasprzaka. Jeśli w najbliższym czasie nie wydarzy się nic złego, to Elvir Koljić wkrótce powróci do pełnych zajęć i zagra jeszcze w tym sezonie, choć 2 marca po ogłoszeniu diagnozy wydawało się to właściwie niemożliwe. Niespodziewanie szybki powrót do zdrowia to świetna wiadomość przede wszystkim dla samego piłkarza, który na ten moment nie zostanie wykupiony. Elvir Koljić będzie miał jeszcze szansę pokazania swoich umiejętności przed Nenadem Bjelicą, który w maju może skorzystać z usług rosłego Bośniaka.

Aktualnie podobny uraz co Koljić leczy też Mihai Radut. Rumun jeszcze nie trenuje, choć podobnie jak Elvir powinien zdążyć wykurować się na majowe kolejki LOTTO Ekstraklasy. Z grupy rekonwalescentów najbliżej powrotu na boisko są Thomas Rogne oraz Maciej Makuszewski. Norweg po uporaniu się z dwiema kontuzjami zdążył wystąpić w rezerwach, a w piątek znalazł się nawet w meczowej „18”. Coraz bliżej powrotu do kadry jest także Maciej Makuszewski, który już podczas marcowej przerwy na kadrę wrócił do treningów z pełnym obciążeniem. Sztab szkoleniowy powoli wprowadza „Makiego” do gry nie chcąc zwiększyć ryzyka złapania kolejnej kontuzji u reprezentanta Polski.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 29

  1. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Życzę mu powodzenia. Zwłaszcza, że Koblenko wróci do siebie po rundzie. Koljic może mieć spory potencjał. Ukrainiec niestety mentalnie i technicznie b.slaby.

  2. arek z Dębca napisał(a):

    Czekam z utęsknieniem na powrót Makiego. Co do Rogne nie robię sobie wielkiej nadziei bo to może być kolejny Barkroth. Koljic, no właśnie myślę, że ma zadatki na bycie gwiazdą tej ligi ale jak to z transferami Lecha bywa i bywalo robiony na łapu capu i bez przygotowania zaczął grać, a kontuzja była tego nieuniknioną konsekwencją. Lech musi go jednak zatrzymać na dłużej, bo z nim jestem pewny, że będzie jak z Vujadinovicem.

    • robson napisał(a):

      Ja jednak wierzę, że Rogne będzie drugim Arajuurim.

    • arek z Dębca napisał(a):

      Arajurii to był drwal a ten Rogne to jakiś taki wątły laluś , choć mam nadzieję, że się jeszcze przyda.

  3. Sebi napisał(a):

    Mam nadzieje że jeszcze pomoże w walce o mistrza. Wydaje sie że trochę lepiej pasuje do naszego stylu gry aniżeli Chobłenko.

  4. Dominez napisał(a):

    Bardzo dobra informacja. Pokładam w nim dużo większe nadzieje niż w Khoblence. Myślę, że atak na przyszły sezon powinien wyglądać tak: Gytkjaer, Koljić, Tomczyk.

  5. John napisał(a):

    Khoblenko gra i znajduje się w sytuacjach bramkowych ale jest nieskuteczny.Nie jest to zły napastnik ale chyba nie na Lecha.Koljicia szkoda ,zdaje się mieć większe możliwości niż Khoblenko.Przed Lechem trudna decyzja,z Khoblenki raczej zrezygnują,ale co z Koljiciem?Czy dostanie szansę żeby pokazać na co go stać?

  6. J5 napisał(a):

    W naszej lidze taki typ napastnika jak Koljić chyba się sprawdza. Napastnik często musi walczyć z rosłymi drwalami, i takie warunki tutaj się przydadzą. Dobrze że Koljić dostanie jeszcze szansę w Kolejorzu

    • Grimmy napisał(a):

      Gdyby to ode mnie zależało, to przedłużyłbym wypożyczenie o kolejne pół roku, aby dać mu uczciwą szansę. Być może taki temat się pojawia, co sugerowałoby pojawianie się Koljicia na wszystkich meczach, jest blisko drużyny.

  7. El Companero napisał(a):

    widzę, że większość podobnie jak ja, również nie widzi z Khoblenką przyszłości. Ale może ta krytyka w końcu na niego podziała. Ukrainiec musi się wziąć solidnie do roboty, popracować nad każdym aspektem gry napastnika: start do piłki, przyjęcie, ustawianie się na pozycję, celność i siła strzału, wykańczanie akcji i skuteczność. Za dużo tego, takie zaległości to można mieć w juniorach. Ale niech próbuje bo nie ma nic do stracenia. Za miesiąc może go nie być w klubie. Co do Koljica to ostrożnie podchodzę do tego zawodnika ale mam przeczucie, że on się tu bardziej nadaje. Zobaczymy jak z formą po kontuzji. Pewnie i tak w maju zagra tylko krótkie epizody, podobnie jak Maki, ale może strzeli coś wchodząc z ławki i da nam wygraną. Zarząd będzie musiał w lecie pomyśleć o tych kontuzjach, przypadki Situma, Makiego czy Koljica to zbyt wiele jak na jeden sezon.

  8. pankracy napisał(a):

    Khoblenko pograł niewiele, Koljic jeszcze mniej, ale nie trzeba być niewiadomo jakim ekspertem, żeby zauważyć, że ten drugi umiejętności ma jednak wyższe.

  9. kidd napisał(a):

    Kolic, Kolijic… najbardziej czekam na Makiego! może dostanie jakieś minuty z zagłębiem?

  10. John napisał(a):

    Z Zagłębiem na pewno nie dostanie.Może na Górnik znajdzie się w kadrze meczowej.

  11. Nostradamus napisał(a):

    Pomimo tego, że Koljic grał o wiele mniej od Khoblenki to o wiele bardziej wolę tego pierwszego… Ukrainiec oprócz gola nic nie pokazuje, ba, wkurwia.

  12. Ekstralijczyk napisał(a):

    Bjelica mówił, że Koljić będzie/powinien być gotowy na 4 ostatnie mecze w sezonie.

    Jak dla mnie to za mało czasu aby go wykupić.

    Kolejne wypożyczenie.?

    Musi się zgodzić na to klub bo zawodnik obstawiam, że skłonny byłby na kolejny pobyt w Lechu.

    Jest także inne rozwiązanie.

    Jeśli Bjelica zostanie na kolejny sezon to dalej będzie chciał mieć 3 napastników.

    Gytkjaer+bardzo solidny zmiennik+Koljić/Khoblenko.

    Oczywiście po sezonie obaj mogą odejść z klubu.

  13. KotorFan napisał(a):

    Koljic lepszy od Khoblenki, jeśli już kogoś wykupować, to Bośniaka.

    • ww napisał(a):

      wstrzymałbym się z takimi wyrokami. Facet rozegrał póki co 50 minut, co oznacza, że za wiele o nim nie wiemy. Fakt, Chobłenko nie prezentuje się wystarczająco dobrze, ale to nie powód, by wykupić Koljicia ;). Najrozsądniejsza jest chyba opcja ponownego wypożyczenia bośniaka – niech wyzdrowieje, przygotuje się z Lechem do sezonu i pokaże na co go stać.

  14. Peterson napisał(a):

    Ja bardzo wieżę w Kolica bardzo mi się spodobał a może inaczej Khoblenko bardziej mnie wkurwia niż Bośniak. Ja bym powiedział żeby zacząć grać na 2 napadziorów Gitkier-Kolic i uzupełniać Tomczykiem i Kurminowskim a tego Ukraińca co jego twarz nie zdradza śladu myśli wypierd… w 1 terminie

  15. Tadeo napisał(a):

    Wątpliwe żeby wyciągnęli z wypożyczalnia Tomczyka , bo w Podbeskidziu też mało grał, lecząc kontuzję .Scenariusz prawdopodobnie będzie taki że cała dwójka zostanie dalej w Lechu.

  16. Pawelinho napisał(a):

    W sumie to dobra wiadomość bo wg mnie Koljić to piłkarz, który ma dużo większy potencjał niż Khoblenko i jest przede wszystkim bardziej zadziorny na piłkę na tej pozycji.

  17. Bolek napisał(a):

    Koljić ma papiery na dobrego snajpera. Fizycznie robi różnicę a i wydaję mi się, że ma niezbędny instynkt strzelecki

  18. 07; napisał(a):

    I pomyśleć, że św. pamięci Anioła nie miał kontuzji przez całą karierę…. teraz wystarczy godzina gry i ….. lekarz.

  19. olos77 napisał(a):

    Jak to dobrze że medycyna idzie do przodu!!Ja 22 lata temu mając 18 lat naderwałem więzadła poboczne lewej nogi.4 tygodnie w łusce gipsowej i o kulach,lekarze tylko ściągali płyn z kolana i klepali po ramieniu.Ogólnie zlew totalny.Dopiero mój ojciec przez jakiegoś kumpla załatwił mi wizytę u ówczesnego ortopedy Lecha,niestety nazwisko uleciało z pamięci i on chwycił się za głowę co nasi wspaniali ortopedzi z poznańskiego szpitala „Cegielskiego” robili przez ten czas.W skrócie-rechabilitacja,masaże,zamrażanie i prąd pomogły na tyle żeby normalnie chodzić ale bez operacji o graniu w koszykówkę można zapomnieć! Tak że ten tego dzięki ci NFZ

  20. MaPA napisał(a):

    Widzę że jakoś nikt nie bierze pod uwage sprzedaży Gytkjaera.Co będzie jak pojawi się ciekawa oferta za niego?.Jeśli zrezygnujemy z Khoblenki i dalsze wypożyczenie Koljića nie dojdzie do skutku to w takim układzie nie mamy ataku.Jest to moja spekulacja ale jak to w piłce,wszystko może się zdarzyć.

  21. Lolo napisał(a):

    A ja bym Kolijcia zostawił na pół roku. Jeśli jest taka szansa

  22. Franco napisał(a):

    Nie wyobrażam sobie by podpisano kontrakt zarówno z Ukraińcem jak i Bośniakiem. Któryś z nich poleci. Który ? Ot, zagwostka dla zarządu.
    Do tego już na poważnie należy wprowadzać do składu kogoś z dwójki Tomczyk/Kurminowski. Którego ? Ot, kolejna zagwostka.
    Reasumując na 2018/19 powinno wyglądać to tak:
    – Kurminowski lub Tomczyk
    – Choblenko lub Koljić
    – Gytkjaer lub ktoś nowy za niego, ale tu już musiałby być transfer konkret. Nie ma czasu na kolejne próby, eksperymenty.

  23. stowoda napisał(a):

    Oj znawcy. Wy promujecie piłkarzy którzy NIE GRAJĄ ! Albo grali ogony. Ciągle „wyciągacie” no nejmów. Ile minut Kolić zagrał, ile strzelił bramek, ile miał asyst? Na początku i Gergo i Niki Bille też byli okrzyknięci „gwiazdorami” i co ? I nico. Koljić na bank nie lepszy od Tomczyka więc gdzie w ogóle zastanawianie się nad wyborem kto ma zostać, kto ma grać ? Jest i Kurminowski też pewnie nie gorszy od Koljića.
    Wy cały czas działacie według zasady ‚wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”. Nieco konkretów nim będziecie wynosili pod niebiosa Koljića. Jak dla mnie nie ma prawa zostać jak i Situm.

    • Lolo napisał(a):

      A skąd wiesz że na bank nie lepszy od Tomczyka? Zobacz ile goli strzelił w niższej lidze. U nas przez kontuzję za dużo nie pograł. Tomczyk też nas nie zbawi. Trzeba się zdecydować albo Khoblenko albo Kolijć