Mundial w Rosji 2018. Kto jest faworytem według SPI?

Mundial w Rosji, już za niecałe 2 miesiące. W oczekiwaniu na pierwszy gwizdek na stadionie Łużniki w Moskwie, wszyscy próbują przewidzieć, kto tym razem wyjdzie z grupy i kto sięgnie po tytuł Mistrza Świata w Piłce Nożnej. Jedną z takich metod „przewidywania przyszłości” jest współczynnik, system oceniania obecnej formy drużyn – SPI. Na czym on polega, czym się on różni od rankingu FIFA? Kto według SPI jest faworytem do tytułu? Jak wyglądają szanse Polaków?


Na początku wyjaśnijmy czym jest ten skrót “SPI”– „Soccer Power Index”, system opracowany przez analityków z ESPN oraz portal FiveThirtyEight. W definicji autorów, jest to swego rodzaj rankingu reprezentacji (bądź też zespołów), który ma w swoim głównym założeniu przewidzieć, jak najdokładniej, obecną formę danej drużyny. Na bazie tego zostaje obliczone prawdopodobieństwo, która drużyna ma większe szanse na odniesienie sukcesów w przyszłości. Innymi słowy, dzięki SPI dowiadujemy się, który zespół, na bazie oceny obecnej formy, wygra kolejny mecz. W przeciwieństwie od takich rankingów jak FIFA czy ELO charakteryzuje się kilkoma ważnymi różnicami:

1. W przypadku meczów międzynarodowych, szanse poszczególnych drużyn są oceniane na bazie tego jaki zespół („który garnitur”) wystawi dana reprezentacja. Dla przykładu, szanse na wygranie kolejnego meczu Naszej reprezentacji będą liczone inaczej jeżeli w składzie drużyny A zobaczymy Lewandowskiego, Milika czy Szczęsnego w porównaniu z drużyną B gdzie będzie grał Romanczuk, Kamiński i Skorupski. Innym słowy, im silniejszy skład tym więcej punktów dostaje zespół, co w konsekwencji przekłada się na większe prawdopodobieństwo wygranej i odwrotnie.

2. Przy ocenie szans, brana jest pod uwagę historia potyczek danej drużyny od 4 do 6 lat wstecz. Z adnotacją, że ostatni mecz jaki został rozegrany, jest bardziej miarodajny (ma większy wpływ na ocenę szans) niż ten zagrany, nawet kilka dni wcześniej. Mówiąc inaczej, powiedz mi jak zagrałeś kilka ostatnich meczów, a powiem ci jaką masz formę i szanse na wygranie kolejnego spotkania.

3. Klasa przeciwnika. Inaczej jest “wycenianie” zwycięstwo nad Wyspami Owczymi jedną bramką niż taka sama wygrana nad Niemcami. SPI porównuje to jaki powinien być wynik każdego rozegranego wcześniej meczu z prognozą jak to spotkanie powinno się zakończyć. Na bazie tego każda drużyna dostaje dodatkowe punkty, lub też traci je, gdy zagrała na miarę/poniżej oczekiwań.

4. Kto jest gospodarzem meczu. Na bazie danych statystycznych, autorzy rankingu, przyjęli, że drużyny podejmujące na własnym terenie przeciwnika mają trochę więcej szans na wygraną.

5. Zamiast bazować na wygranych, remisach i przegranych to ważniejsze przy przewidywaniu szans na sukces jest ilość zdobytych (i straconych!) bramek. Twórcy SPI dostrzegli, że m.in. w Premier League drużyny, które przystępowały do kolejnego meczu „rozstrzelane” częściej wygrywały niż te, które miały mniej bramek na swoim koncie.

6. Forma zawodników występujących w swoich macierzystych klubach. Nie jest to może czynnik decydujący o sile reprezentacji, ale dobry prognostyk na mecz. Przykładowo Lewandowski strzelający kilka goli w Bayernie daje nadzieję, że on podtrzyma tę dobrą passę i również strzelił dla Biało-czerwonych. Jednocześnie trzeba dodać, że system SPI ocenia zespół jako całość, a nie jako zbiór indywidualnych jednostek.

Podsumowując, można dostrzec, że SPI bazuje zarówno na historii całej drużyny, jak i obecnej dyspozycji zawodników. Skupiając się w tym wszystkim, na tym jak obecna forma zespołu przekłada się na prawdopodobieństwo sukcesu w kolejnej potyczce. Jednocześnie trzeba zauważyć, że jest to ranking dość młody (jego początki sięgają roku 2009) i wciąż jest modyfikowany tak by potrafił jak najlepiej przewidzieć szanse poszczególnych drużyn. W ramach ciekawostki, ten system jest również wykorzystywany do oceny atrakcyjności poszczególnych meczów z wybranych lig (polskiej brak), jak i do przewidywania szans poszczególnych drużyn wyników m.in. w Lidze Mistrzów.

Wracając do głównego wątku, powstaje pytanie na ile ten system klasyfikacji drużyn sprawdzał się do tej pory podczas Mistrzostw Świata? Oto dane za Mundial w Brazylii – szanse poszczególnych drużyn na wygranie turnieju:

Brazylia 45%
Argentyna 13%
Niemcy 11%
Hiszpania 8%
Chile 4%
Francja 4%
Kolumbia 3%
Urugwaj 2%
Anglia 2%
Belgia 2%
Holandia 1%

W ramach odświeżenia pamięci:

Półfinał MŚ:
Brazylia vs Niemcy (1:7)
Holandia vs Argentyna (0:0; karne 2:4)

Mecz o 3 miejsce MŚ:
Brazylia vs Holandia (0:3)

Finał MŚ:
Niemcy vs Argentyna (1:0)

Natomiast, Hiszpania nie wyszła z grupy. O czym to może świadczyć? System nie jest doskonały (ale zawiera pewne celne przewidywania!), ale czy w piłce nożnej będzie kiedyś istniał taki system? Jeżeli tak, czy to raczej będzie koniec futbolu jakiego znamy i kochamy, gdzie niespodzianki nadają smaku temu sportowi? Bo czy ktoś sobie wyobrażał, że zabraknie Włochów na Mundialu, a w zamian będzie Panama i Islandia?

Natomiast jakie są predykcje na najbliższe MŚ w Rosji? W grudniu 2017 roku, ESPN opublikowało szansę poszczególnych drużyn na wyjście z grup oraz na wygranie całego turnieju.

Zwycięzca turnieju:

Brazylia “Kanarki” – 20.8 %
Hiszpania “Wściekła Czerwień” – 15.9 %
Niemcy “Zespół” – 10.9 %
Argentyna “Biało-błękitni” – 7.0 %
Francja “Niebiescy” – 6.0 %
Belgia “Czerwone Diabły” – 5.7 %
Portugalia “Reprezentacja ‘Quinas’” – 5.4 %
Anglia “Trzy Lwy” – 4.9 %

Szanse Polaków nie były podane, jednak w zamian za to zostały ocenione szanse na wyjście poszczególnych drużyn z naszej grupy*:

Kolumbia – 70%
Polska – 50%
Japonia – 49%
Senegal – 31%

Jak widać, według tego czynnika SPI, mamy dość wyrównaną grupę i przyjdzie nam raczej bić się o drugiej miejsce. Jednakże eksperci ekspertom, ale i tak każdy kibic naszej Kadry, wie że nasza wiara w Biało-czerwonych z pewnością doda im skrzydeł i mogą zajść daleko. Jak nie teraz, to kiedy?

Źródło:
http://ranking-bukmacherow.pl/blog/ms-2018-w-rosji-ciekawostki-o-32-finalistach-mundialu/

https://fivethirtyeight.com/interactives/world-cup/

https://fivethirtyeight.com/features/russias-group-is-the-easiest-in-modern-world-cup-history/

http://www.espn.com/soccer/news/story/_/id/1873765

*Z racji, tego, że z grupy wychodzą dwie drużyny, szanse są sumowane do 200% i następnie rozdzielane na bazie indeksu SPI. Natomiast wyniki innych drużyn można zobaczyć w linkach podanych w źródłach.

(Artykuł sponsorowany)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 31

  1. MaPA napisał(a):

    Te wszystkie oszacowania,procenty to owszem obrazują w pewien sposób siłę czy potencjał drużyn ale na boisku trzeba zostawić zdrowie.Przykładowe szanse Holandii 1% w Mundialu Brazylijskim jakże się miały do rzeczywistości statstycznej?.Nie wszystko da się przewidzieć czy zaszufladkować.Teoretycznie faworytów wszyscy znamy.Kiedyś ładnie powiedział G.Lineker”w piłkę gra 22 facetów a i tak wygrywają Niemcy”.Jednak solą piłki nożnej(innych dyscyplin sportowych także) są niespodzianki i to nas kręci,podnieca czy też czasem przyprawia o palpitacje serca.Fajnie jest zobaczyć jak rankingi widzą szanse na sukcesy naszych reprezentacji czy klubów, zwłaszcza jak są raczej wyższe niż mniejsze,prawda?.Nie pozostaje nic innego jak zapieprzać na boisku do utraty tchu.Wszelkie wyliczenia,rankingi nie biorą pod uwagę psychicznej strony zagadnienia.Wiara we własne możliwości to także ważny element sukcesu.Życzę naszym piłkarzom aby w Rosji pokazali ładną,zaciętą i mądrą grę i żeby dotarli jak najdalej w Mundialu.

  2. Alcatraz napisał(a):

    To tylko zabawa , moim zdaniem.

  3. inowroclawianin napisał(a):

    Dla mnie Brazylia nie jest faworytem. Moim zdaniem większym faworytem są Niemcy. Anglii w ogóle bym w tym gronie nie umieszczał. Co do Polski to ciężko cokolwiek przewidzieć. Mogą wyjść zarówno z pierwszego miejsca jak i w ogóle nie awansować dalej. Wszystko będzie zależało od indywidualnych firm naszych grajków, a co dalej to już w ogóle ciężko przewidzieć. Na pewno nie mamy łatwej grupy.

  4. Goluś napisał(a):

    Dla patrioty nie ma innej odpowiedzi jak: TYLKO POLSKA!
    Tylko LECH!

  5. wagon napisał(a):

    szanse Polski będą tak wysokie jak silna będzie ławka rezerwowych, z tym był problem na ME, jeśli zmiennicy będą potrafili coś dać zespołowi będzie dobrze,

    • inowroclawianin napisał(a):

      Możemy mieć ciekawych zmienników: Kownacki, Kędziora, Gumny, Makuszewski o ile dojdzie do formy bo czas szybko ucieka. Poza tym Żurkowski, czy Kurzawa. Fajnie że niektórzy z podstawowego składu dochodzą do formy.

  6. Bart napisał(a):

    Tak jak przed euro czułem że z grupy spokojnie wyjdziemy, tak teraz mam obawy, że nasza przygoda na mundialu skończy się na 3 meczach i fifawpierdolu. Przede wszystkim mamy trudniejszą grupę. Sadio Mane z Jędrzejczyka czy Pazdana może zrobić elektrownie wiatrową. Poza tym Senegal to nie tylko Mane ale i inni dobrzy piłkarze grający w silnych ligach. Podobnie z Kolumbią, obok Jamesa też mają innych dobrych piłkarzy. Dodatkowo mamy swoje problemy kadrowe, mamy nieprzewidywalne skrzydła na których brak nam dobrych zmienników, obsada lewej obrony to zagadka, defensywny pomocnik to też zagadka (Krychowiaka nie liczę bo ostatnio w wysokiej formie był na euro 2016). Całe szczęście, że Lewy i Nawałka twardo stąpają po ziemi i ciągle powtarzają, że wyjście z grupy będzie sukcesem. Tylko z takim podejściem można tam coś więcej osiągnąć.

    Anglia to dla mnie fenomen. Na każdym mundialu dostają po dupie, a i tak przed każdym mundialem mówią że jadą po złoto. Na tym właśnie polega piękno kibicowania.

    • slavo1 napisał(a):

      Dla mnie szanse na wyjście z grupy przez reprezentacje Polski są czysto iluzoryczne. Ponieważ pierwszy mecz gramy z Senegalem, który jako ekipa afrykańska na pierwszy mecz się spręży (jak zawsze do pierwszego wyciągnięcia maczet w szatni…) i nam dołoży. Już widzę Jędrzejczyka jak daje się obiec i fauluje :) W drugim meczu gramy z faworytem grupy, któremu po zwycięstwie z Japonią w pierwszym meczu, zwycięstwo z nami daje pewny awans. No a w trzecim gramy o honor :) No i remisujemy. A wtedy Nawałka zostanie trenerem azjatów :) – ma już tam swoich trzech ulubieńców…
      PS
      Aha – mam w domu szklaną kulę :)

    • Bart napisał(a):

      A mi się nie wydaje by Mioduski sięgnął po Nawałkę ani by Nawałka chciał tam iść. Szopen pewnie wyciągnie z kapelusza kolejnego zagranicznego wizjonera a Nawałka jak już gdzieś pójdzie to prędzej na lukratywną fuchę w silniejszej lidze.

    • Niepoznaniak napisał(a):

      Jeszcze miesiąc temu wyglądało to tak jak piszesz. Na dziś jedenastka w składzie: Szczęsny, Rybus, Glik, Cionek, Piszczek, Linetty, Krychowiak, Zieliński, Grosicki, Milik, Lewy wydaje się naprawdę mocna. Do tego na ławce Bereszyński, Bednarek, Kędziora, Błaszczykowski, Kurzawa, Kownacki.
      To są zawodnicy, którzy mogą coś wnieść o ile będą w odpowiedniej dyspozycji. W naszej kadrze niestety dużo żalezy od obsady kilku kluczowych pozycji: boki obrony (jeśli tylko Piszczek, Rybus i Bereś będą zdrowi jest po raz pierwszy od kiedy pamiętam kłopot bogactwa), partner dla Glika, defensywny pomocnik który zagrały na poziomie Krychy z ME 2016, dyspozycja Zielińskiego i Grosika, czy Kuba będzie zdatny do gry na 20-30 min, czy będzie Milik. Póki co na większość tych wątpliwości wydaje się że będzie pozytywna odpowiedź. Myślę że kluczem są Milik i Zieliński. Mało który kibic docenia to jaki poziom oni prezentują i to jak wpływają swoją obecnością na możliwości taktyczne. To, że graliśmy eliminacje bez Milika zabrało 20% wartości drużyny. Przy nim Lewy i Zielu mogą grać zupełnie inna piłkę.

  7. inowroclawianin napisał(a):

    Nie bądźmy aż takimi pesymistami. Może Jędrzejczyk w ogóle nie zagra? My też mamy paru ciekawych zawodników: Lewandowski, Glik, Zieliński, Milik dochodzi do formy, są młodzi Kownacki, czy Bednarek. Czas pokaże.

    • slavo1 napisał(a):

      Jędrzejczyk zagra, zagra… tak samo jak Pazdan (vel rzeźnik) czy Mączyński. Tak jak Rybus. Nasi wychowankowie mogą tylko pomarzyć o takiej szansie. No zagra może jeszcze Bereszyński (bo też był w Legii) – bo całkiem nieźle sobie radzi.

      @Bart – już o zakontraktowaniu Nawałki było pisane (byc może wishfull thinking warsiafki) – i imo jest coś na rzeczy. Mioduski jaki jest (ich problem) ale zdaje sobie sprawę, że marketingowo dla azjatów to kop do przodu. On jest biznesmenem a nie szefem klubu piłkarskiego – stąd moja opinia. Dodatkowo w Górniku Nawałka stawiał na młodych – i to samo mówi szopen. Mi się to składa w całość.

    • slavo1 napisał(a):

      miało być ” … i dodatkowo całkiem nieźle sobie radzi”

  8. aliz napisał(a):

    @Bart – nie wierzę, że Nawałka poszedłby do tęczowych – to gościu z krwi i kości Krakus na dodatek nasiąknięty śląską atmosferą, który ma wyssane z mlekiem matki „wielkie zafascynowanie” „wielkim” klubem z kiblowej. Nie znam zadnych faktów – tylko swoje odczucia, ale wydaje mi się że on po prostu nie lubi całego tego zajatyckiego blichtru i tej tęczowej atmosfery. Nie ma jednego argumentu, który bylby w stanie go skusić – ani ich kibice, ani otoczka wokół klubu ani tym bardziej kasa, bo ile może mu zaoferować „szopen”? a 3 ulubienców w tym klubie to nie argument. Czy Ty widzisz te rozdziadziadowane i rozpuszczone „panienki” wtłoczone w reżim Nawałaki? bo ja nie. Być może jest jedna przesłanka, która moglaby skłonić Nawałke do przemyślenia decyzji – to głebokie wykopy w klubie na kilblowej, rewolucja w organizacji i od poczatku pod jego dyktando.
    P.S. wcale się nie zdziwię gdy nasza reprezentacja zacznie grać na nowym Śląskim zamiast w warszafce – widziałes jego @Bart – nie wierzę, że Nawałka poszedłby do tęczowych – to gościu z krwi i kości Krakus na dodatek nasiąknięty śląską atmosferą, który ma wyssane z mlekiem matki „wielkie zafascynowanie” „wielkim” klubem z kiblowej. Nie znam zadnych faktów – tylko swoje odczucia, ale wydaje mi się że on po prostu nie lubi całego tego zajatyckiego blichtru i tej tęczowej atmosfery. Nie ma jednego argumentu, który bylby w stanie go skusić – ani ich kibice, ani otoczka wokół klubu ani tym bardziej kasa, bo ile może mu zaoferować „szopen”? a 3 ulubienców w tym klubie to nie argument. Czy Ty widzisz te rozdziadziadowane i rozpuszczone „panienki” wtłoczone w reżim Nawałaki? bo ja nie. Być może jest jedna przesłanka, która moglaby skłonić Nawałke do przemyślenia decyzji – to głebokie wykopy w klubie na kilblowej, rewolucja w organizacji i od poczatku pod jego dyktando.
    P.S. wcale się nie zdziwię gdy nasza reprezentacja zacznie grać na nowym Śląskim zamiast w warszafce – widziałeś jego @Bart – nie wierzę, że Nawałka poszedłby do tęczowych – to gościu z krwi i kości Krakus na dodatek nasiąknięty śląską atmosferą, który ma wyssane z mlekiem matki „wielkie zafascynowanie” „wielkim” klubem z kiblowej. Nie znam zadnych faktów – tylko swoje odczucia, ale wydaje mi się że on po prostu nie lubi całego tego zajatyckiego blichtru i tej tęczowej atmosfery. Nie ma jednego argumentu, który bylby w stanie go skusić – ani ich kibice, ani otoczka wokół klubu ani tym bardziej kasa, bo ile może mu zaoferować „szopen”? a 3 ulubienców w tym klubie to nie argument. Czy Ty widzisz te rozdziadziadowane i rozpuszczone „panienki” wtłoczone w reżim Nawałaki? bo ja nie. Być może jest jedna przesłanka, która moglaby skłonić Nawałke do przemyślenia decyzji – to głebokie wykopy w klubie na kilblowej, rewolucja w organizacji i od poczatku pod jego dyktando.
    P.S. wcale się nie zdziwię gdy nasza reprezentacja zacznie grać na nowym Śląskim zamiast w warszafce – widziałeś jego zachowanie, @Bart – nie wierzę, że Nawałka poszedłby do tęczowych – to gościu z krwi i kości Krakus na dodatek nasiąknięty śląską atmosferą, który ma wyssane z mlekiem matki „wielkie zafascynowanie” „wielkim” klubem z kiblowej. Nie znam zadnych faktów – tylko swoje odczucia, ale wydaje mi się że on po prostu nie lubi całego tego zajatyckiego blichtru i tej tęczowej atmosfery. Nie ma jednego argumentu, który bylby w stanie go skusić – ani ich kibice, ani otoczka wokół klubu ani tym bardziej kasa, bo ile może mu zaoferować „szopen”? a 3 ulubienców w tym klubie to nie argument. Czy Ty widzisz te rozdziadziadowane i rozpuszczone „panienki” wtłoczone w reżim Nawałaki? bo ja nie. Być może jest jedna przesłanka, która moglaby skłonić Nawałke do przemyślenia decyzji – to głebokie wykopy w klubie na kilblowej, rewolucja w organizacji i od poczatku pod jego dyktando.
    P.S. wcale się nie zdziwię gdy nasza reprezentacja zacznie grać na nowym Śląskim zamiast w warszafce. @Bart – nie wierzę, że Nawałka poszedłby do tęczowych – to gościu z krwi i kości Krakus na dodatek nasiąknięty śląską atmosferą, który ma wyssane z mlekiem matki „wielkie zafascynowanie” „wielkim” klubem z kiblowej. Nie znam zadnych faktów – tylko swoje odczucia, ale wydaje mi się że on po prostu nie lubi całego tego zajatyckiego blichtru i tej tęczowej atmosfery. Nie ma jednego argumentu, który bylby w stanie go skusić – ani ich kibice, ani otoczka wokół klubu ani tym bardziej kasa, bo ile może mu zaoferować „szopen”? a 3 ulubienców w tym klubie to nie argument. Czy Ty widzisz te rozdziadziadowane i rozpuszczone „panienki” wtłoczone w reżim Nawałaki? bo ja nie. Być może jest jedna przesłanka, która moglaby skłonić Nawałke do przemyślenia decyzji – to głebokie wykopy w klubie na kilblowej, rewolucja w organizacji i od poczatku pod jego dyktando.
    P.S. wcale się nie zdziwię gdy nasza reprezentacja zacznie cżęściej grać na nowym Śląskim zamiast w warszafce – widziałeś jego minę, zachowanie po meczu na otwarcie Śląskiego?

  9. aliz napisał(a):

    jesuuuuuu a to co? cos sie zrąbało – sorki :-((

    • Grimmy tel napisał(a):

      Spoko, nie przejmuj się. Przeczytałem w całości i zgadzam się z każdym (wielokrotnie) powtórzonym akapitem. Przeczytam jeszcze raz i będę wstanie wyrecytować Twój komentarz z pamięci :P

    • aliz napisał(a):

      hahaha :-))

    • Bart napisał(a):

      Coś się popsuło i nie było mnie słuchać, cytując klasyka ;)

      Btw. przecież ja niemal to samo napisałem, tzn. że nie wydaje mi się że Mioduski go zatrudni ani że Nawałka będzie chciał tam iść. Choć z drugiej strony, nigdy do końca nie wiadomo. Kto by swego czasu pomyślał że Kłamalainen pójdzie do Szmaty. Muszę jednak przyznać, że gdy przez ostatnie pół roku Kłamalainen zwodził nas za nos z przedłużeniem kontraktu to miałem jakieś dziwne intuicyjnie przeczucie że tam pójdzie. Mimo to i tak nie ufałem swojej intuicji i nie wierzyłem że faktycznie tam przejdzie.

  10. Zeus napisał(a):

    Francja to „Niebiescy”? :D
    Bardziej ich znam jako „Trójkolorowych” :)

  11. normalny napisał(a):

    wedlug drabinki wychodzi mi final niemcy-francja i niemcy obronia tytul,brazylia i argentyna gora polfinaly,polska wyjdzie z 2 miejsca i skonczy na 1/8 lub moze cwiercfinal.

  12. B_c00L napisał(a):

    Mam dziwne przeczucie, ze mistrzem zostanie Anglia. Z kliku powodow. Po pierwsze nikt na nich nie liczy a maja na prawde mocna ekipe. Zwlaszcza w ataku. Po drugie kiedy Guardiola zdobywal mistrzostwo z Barcelona Hiszpania wygrala mistrzostwo swiata, kiedy wygrywal lige z Bayernem Niemcy zgarneli trofeum. Teraz wygral Premie League z City… historia lubie sie powtarzac, prawda? Po trzecie maja latwa grupe (poza Belgia ale z grupy wychodza 2 zespoly). W nastepnej rundzie beda grali z kims z naszej grupy wiec maja latwa droge az do 1/4 finalu. Co prawda tam pewnie dostana Niemcow ale w jednym meczu sa w stanie ich pokonac…

    My raczej nie mamy szans. Juz wyjscie z grupy bedzie cudem. Nawet jesli sie uda to po naszej stronie drabinki (jesli nie dojdzie do jakiejs sensacji) beda kolejno Anglia, Niemcy i Argentyna lub Hiszpania. Nie jest to droga do finalu uslana rozami :)

    • aliz napisał(a):

      Jak tylko zobaczyłam grupę – to pomysłałam o w morde misia…. Nie wiem komu ta grupa sie podobała, bo mnie na pewno nie. Ale z drugiej strony wracając do dawnych lat i „Orłów Górskiego”: Argentyna, Włochy, Haiti i co? skopali doopy wszystkim a w słynnym „meczu na wodzie”, który wogóle nie powinien się odbyć ledwie przegrali 1:0 i grali o 3 m-ce, wiem, wiem – napiszecie inne czasy, ale to tylko kopana, wiec róznie może być…
      Nie mam przekonania do Brazyli – niby Neymar, Coutinho czy Souza… a czy Rodriguez, Falcao, Cuadrado są gorsi i do tego naprawde mają Kolumbijczycy dobrego trenera? są w stanie wygrać zarówno z Anglikami jak i z Argntyną czy Hiszpanią.
      Anglia? – głodni sukcesu, ale to jakas „dziwna” drużyna na takim turnieju, w grupie razem z Belgią, Tunezją, oraz Panamą – z wyjściem z grupy raczej mieć nie będą, ale potem Kolumbia lub Polska(bo tak obstawiam naszą grupę – meczu z Senegalem przegrać nie wolno,o czym wszyscy wiemy na czele z Nawałką i Lewandowskim)
      Wg mnie znów da o sobie znać „niemiecki walec” – to drużyna typowo nastawiona na turniej – im dalej tym lepiej – te 7:1 w poprzednim turnieju z gospodarzami nie „spadło z nieba” (mogła być i dwucyfrówka, gdyby nie odpuścili pod koniec) i w nich upatruję faworytów.

  13. arek z Dębca napisał(a):

    Pierdu, pierdu a i tak III Rzesza wspierana przyszywanymi zgarnie puchar.

  14. 07 napisał(a):

    Polska będzie się biła o awans z Senegalem. Kolumbia jest dla nas za mocna. Japonia moim zdaniem wydaje się najsłabsza. We Francji Pazdan zagrał turniej życia. Nie sądzę , aby go powtórzył. Podobnie Jędrzejczyk. Obaj nawet w polskiej lidze nic nie pokazują. Glik niby gra , ale sezon miał taki sobie. Naprawdę boję się o defensywę. W pomocy nie jest lepiej Błaszczykowski ma swoje lata i nie grał w klubie. Peszko to co gra to dramat, a Krychowiak też się nie popisał w WBA. Zespół na dziś trzyma kapitan – Lewy z Grosickim, Fabiańskim lub Szczęsnym i Zielińskim może uda się dojść do formy Milikowi. To może być za mało na MŚ. Turniej moim zdaniem wygra reprezentacja Francji. U siebie mieli młody skład i presję która im związała nogi. W Rosji już pokażą dobry futbol. Pogba, Mbape, Lemar, Grizman …. to przyszli mistrzowie świata.

  15. Siódmy majster napisał(a):

    Nasza kadra to Lewy,dobrzy bramkarze,Piszczek,czasem Glik (ostatnio cieniuje ) oraz „przebłyskowy” Zielina i Milik po kontuzji.Dramatem jest obrona z legijnymi łamignato-penerami oraz brak skrzydeł i ławki rezerwowych.Do tego wszystkiego obwołany prawie nowym Górskim Nawałka ,farciarz i przeciętniak jadący na samograju tej drużyny.Ale ten samograj właśnie się skończył, co powyżej uwypukliłem.Skończył się dlatego,że bez formy są obrońcy,Krychowiak,Kuba po kontuzji i wiecznie rozedrgany i nie ograny w pełni Grosicki.Ławki po prostu nie ma ,niestety włącznie z naszym Karolem, który w reprze gra padakę :( Kolumbia i Senegal tak naprawdę są poza zasięgiem.Wbrew pozorom trafiliśmy bardzo trudną grupę.Cała i jedyna nadzieja w tym,że jak zwykle Afrykańczycy pokłócą się jak hieny nad padliną zebry,a my to wykorzystamy.Kolumbijczykom przyznaję z góry pierwsze miejsce.Po mundialu ta kadra przestanie istnieć ze względu na zaawansowany wiek kilku graczy,pan w szaliczku pójdzie w siną dal i jeżeli nie pojawi się zajebisty trener zagraniczny, który by ułożył coś ciekawego z młodych to wracamy w okolice 50 miejsca rankingu i przerabiamy to, co było za Apostela,Strejlaua i Wójcika.A jak znam ryżego prezesa to się kurwa taki trener NIE POJAWI bo zacznie się pierdolenie o jakichś Probierzach, Brzęczkach,Skorżach lub Czesiu Michniewiczu.No i mi „witki opadną” jak by powiedział Bożydar ze skeczu KMN.Smutne , to co piszę ale nigdy nie owijam w bawełnę kiedy powodów do optymizmu nie ma.Ale zawsze mogę się mylić ,nie?Całe życie byłem pewny,że bzyknę Catherine Zetę-Jones no się kuźwa pomyliłem.No ni uja nie bzyknąłęm ;)))))

    • Niepoznaniak napisał(a):

      Myślę, że są duże szanse że się pomylisz. Rybus albo Bereś na lewej o obronie A Piszczek z prawej. Chyba że dalej będziemy męczyć trójkę w obronie i zechcemy ja opierac na Legii. To jednak przy wracajacym do zdrowia Miliku byłoby nieporozumieniem… 4-4-2, 4-5-1, 4-3-3 Każdy z tych systemów przy jednoczesnym pobycie na boisku Zielińskiego Milika i Grosika są ok. Zielu powinien grać półlewgo pomocnika zmieniając na lewym skrzydle Milika, który mógłby wejść do środka. Do tego dwóch def. pomocników. Nie stać nas na to zeby nie korzystac z potencjalu ofensywnego czwórki Lewy, Zielu, Milik, Grosik. Za Grosika w 70 min Kuba.

  16. Grimmy napisał(a):

    @Prawie Ósmy,
    Jeszcze kawał życia przed Tobą, Catharina młodsza się nie robi – wręcz przeciwnie – coraz mniej wybredna… Będzie dobrze, nie trać nadzieji;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.