Oko na grę: Łukasz Trałka

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.


Od początku tej rundy bardzo ważną postacią Lecha Poznań w drugiej linii jest Łukasz Trałka. Gra „Trały” + jego gole mają spory wpływ na to, gdzie obecnie znajduje się Lech Poznań i na jego dalszy udział w realnej walce o tytuł. W sobotnim meczu z Górnikiem Zabrze doświadczony pomocnik znalazł się pod naszą obserwacją w ramach cyklu „Oko na grę”.

Ocena gry:

Łukasz Trałka od początku spotkania z Górnikiem był aktywnym zawodnikiem zarówno z przodu jak i z tyłu. To on świetnym powrotem naprawił błąd Nikoli Vujadinovicia przy stanie 0:0, kiedy Czarnogórzec źle wyprowadził piłkę, stracił ją i pozwolił Górnikowi na kontrę, którą dobrą, zdecydowaną interwencją przerwał Trałka. Były kapitan Lecha Poznań grał bardzo twardo pokazując młodym zawodnikom Górnika, że w Poznaniu nie będą mieli łatwo. Spore brawa z trybun zebrał za zdecydowane odepchnięcie rywala, który nie wybił piłki po tym jak na boisku leżał Jóźwiak tylko kontynuował kontrę. Trałka grał wczoraj pewnie, zdecydowanie, czasami ostro, ale nie brutalnie. Faulował tylko 3 razy staczając 28 pojedynków z czego 20 zwycięskich. Nikt w Lechu nie zanotował w sobotę tylu pojedynków 1 na 1 co Łukasz Trałka, który oddał też jeden, lecz bardzo zły strzał na początku drugiej połowy, gdy zdecydował się na uderzenie z powietrza po krótkim rogu. W sobotni wieczór 34-letni piłkarz zaliczył 74 kontakty z piłką. Patrząc na jego grę śmiało można stwierdzić, że doświadczony zawodnik dał z siebie absolutnie wszystko. Biegał, walczył, starał się, grał twardo, nieustępliwie i kolejny raz pokazał się z dobrej strony. Trudno jednak wystawić mu dobrą notę skoro w meczu z Górnikiem zawiódł cały zespół Lecha. Ocena: 2.


6. Łukasz Trałka
Mecz: Lech Poznań – Górnik Zabrze 2:4 (28.04.2018)
Czas gry: 1-90 min.
Pozycja: defensywny pomocnik
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 0
Czerwona kartka: 0
Kontakty z piłką: 74
Faule popełnione: 3
Był faulowany: 1
Podania: 42
Celne podania: 32
Strzały: 1
Strzały celne: 0
Dośrodkowania: 0
Pojedynki: 28
Wygrane pojedynki: 20
Odbiory: 5
Straty: 6

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. Bryx napisał(a):

    Dla mnie 1, przegrali z Gajosem środek pola z młodymi Polakami. Więcej od niego wymagam, bo to świetny sezon w jego wykonaniu.

  2. Nick napisał(a):

    Ludzie, opamietajcie sie troche! Znowu popadamy od skrajnosci w skrajnosc…
    Uwazam, ze gdyby nie mega-fuksiarski gol Gornika na 1-0, ten mecz wygladalby calkiem inaczej. Potem zaczely sie nerwy, musielismy zaryzykowac no i niestety dostalismy gonga. A raczej kilka gongow.
    Nie chce bronic Bjelicy, ale moim zdaniem druzyna zagrala calkiem dobry mecz, a winnymi porazki sa: Gajos, Putnocky, Vujadinovic i w mniejszym stopniu Klups. Choblenki nie winie, bo od niego niczego wiecej nie oczekiwalem.
    Wielkie brawa naromiast dla Kamila Jozwiaka. Uwazam ze rozegral swietny mecz. Szkoda tej „100”, ktora zepsul i tylko dlatego daje mu za ten mecz „4” a nie „5”.
    W nastepnym meczu niech za Klupsia wyjdzie Maki, do srodka jeszcze Jevtic i bedzie dobrze.

  3. Kibic Lecha napisał(a):

    Trałka i Gajos zdecydowanie juz grają na oparach a według Bielicy nie mozna ich zastąpić więc majstra nie będzie

    • aliz napisał(a):

      Po jednym meczu tygodniowo (czasem po dwóch) przez cały sezon i „opary” – tego nie rozumiałam nigdy i nigdy nie zrozumiem.

  4. Stary kibic napisał(a):

    Skoro 2 środkowych pomocników zagrała w sumie na 4, to mnie wychodzi, że gajowy zagrał na -2. I to by się zgadzało. I piękna bramka w końcówce, gdy Górnik już świętował, tego nie zmieni. Trała mocna 4.

  5. FanLecha napisał(a):

    Pożyjemy, zobaczymy. Legia i Jagiellonia też nie wygrają wszystkich meczy do 37 kolejki. Ponadto nadal wszystko zależy od nas. Pod warunkiem że pozostałe mecze już wygramy. Niestety margines błędu wynosi obecnie „0”. Oby chłopacy odbudowali się mentalnie. W górę serca :-)

    • anonimus napisał(a):

      chłopacy;) przecież to stare konie są.. Trałka zagrał tak jak Lech czyli ujowo i większej teorii nie ma co tworzyć.

  6. arek z Dębca napisał(a):

    Legia i Jaga wszystkiego nie wygrają. Racja, ale my też. Łudzimy się ale patrząc realnie to jest już chyba pozamiatane. CSKA zazegnala kryzys a my to jesteśmy jak rollercoaster, no i jeszcze nieprzewidywalna Jaga, która może namieszać.

  7. Olinka napisał(a):

    Znowu że skrajności w skrajność. Jak za tydzień wygramy to znowu będą hasła, że gramy super i że mamy najlepszego trenera. Ludzie opanujcie się. Kibicem się jest a nie bywa. Albo jesteśmy z drużyną do końca albo nie. Nic jeszcze nie jest przesądzone. To w końcu nasza nie obliczana liga. Będą emocje do ostatniej kolejki i to pewnie w niej rozstrzygną się losy mistrza.

Dodaj komentarz