Trenerzy Lecha przed meczem z Wisłą

Przed niedzielnym meczem z Wisłą Kraków na wyjeździe (start o 18:00) trójka trenerów Lecha Poznań, Rafał Ulatowski, Jarosław Araszkiewicz i Tomasz Rząsa jeszcze nie spotkała się z drużyną. Według tymczasowych szkoleniowców Kolejorza zespołowi przede wszystkim trzeba będzie przywrócić wiarę w siebie, która po ostatnich nieudanych meczach uleciała.


Rafał Ulatowski (tymczasowy trener):„Jeszcze nie widzieliśmy zespołu, ponieważ dopiero wczoraj dowiedzieliśmy się o przejęciu drużyny. Na pewno zostają w niej trenerzy Andrzej Dawidziuk i Andrzej Kasprzak. Zostały nam 2 mecze, więc nie możemy planować innego systemu gry czy innych piłkarzy. Wydłużyliśmy okres regeneracji drużyny do 48 godzin. Chcemy przywrócić zespołowi wiarę, który przecież po 30 kolejkach był liderem. Chcemy, aby piłkarze znów uwierzyli w siebie.”

„Współuczestniczymy w tworzeniu tego klubu i zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności. Mamy szacunek do Nenada Bjelicy i do jego pracy. Wiemy, że za 48 godzin gramy z Wisłą, więc będziemy chcieli wejść do szatni i tak zainspirować zespół, by zejść z murawy w Krakowie z podniesionymi głowami. W tej chwili kluczem jest najbliższe spotkanie. Chcemy, aby Lech znów grał tak jak w końcówce rozgrywek zasadniczych.”

„Znam drużynę wyłącznie na podstawie obserwacji. Mogę teraz powiedzieć, że dokonam zmian 3-4 zawodników, ale będą to tylko puste słowa. Najpierw musimy zobaczyć zespół na treningu, by coś więcej stwierdzić. Choć nasza trójka pracuje tylko w akademii, to wszyscy żyjemy Lechem. Po odejściu Nenada Bjelicy łatwiej było nam podjąć trudną decyzję, żeby przejąć zespół.”

„Jeśli chcemy uniknąć krytyki, to musimy wygrać w Krakowie. Trzeba pokazać charakter oraz poradzić sobie z presją. Nie ma żadnego parasolu ochronnego. Kibic przychodzi na mecz, kibicuje i ma prawo domagać się zwycięstw. Piłkarze muszą być świadomi, że jeśli przegrywają, to będą krytykowani przez niezadowolonych kibiców.”

Jarosław Araszkiewicz (pierwszy asystent tymczasowego trenera):„Mental w chwili jest najważniejszy. Prowadziłem już trochę zespołów i mam nadzieję, że coś ugram z tymi piłkarzami. Cały czas jestem blisko drużyny i wierzę, że moja osoba pozytywnie wpłynie na odblokowanie Lecha. Moim zdaniem wszystko siedzi w głowach piłkarzy.”

Tomasz Rząsa (drugi asystent tymczasowego trenera):„Po pierwszym treningu z piłkarzami będziemy mogli coś więcej powiedzieć na temat drużyny. Nie wprowadzimy zbyt wiele zmian w zespole przed 2 meczami, ponieważ jest za mało czasu. W sferze mentalnej chcemy jednak pomóc zawodnikom, by znów uwierzyli w siebie. Wchodząc do szatni na pewno będziemy dobrze przygotowani do meczu z Wisłą, ponieważ praca trenerów nie jest nam obca. Najbliższe 2 dni na pewno nam pomogą.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 61

  1. Kwiat77 napisał(a):

    bla bla bla i przy okazji zapomnieli dodać że są jeszcze wolne bilety na mecz z tirówką i zapraszają do kas..

  2. kidd napisał(a):

    Niech popracuja nad mentalem rutka i gargamela!

    • inowroclawianin napisał(a):

      Słuszna uwaga. Bo grają zbyt mało agresywnie i od 8 sezonów ciągle się poddawaja, nie radzą sobie z presją.

  3. John napisał(a):

    Masę zbędnych pytań.Wiadomo ,że przychodzą na 2 mecze.Co mogą powiedzieć,że trzeba podnieść zespół mentalnie i tyle.
    Chyba nie wyjadą na obóz przygotowawczy,i nie będą mówić o ich wizji prowadzenia zespołu.Tym bardziej że Rząsa nie był pierwszym trenerem ,a warsztat i sukcesy trenerskie pozostałych lepiej przemilczeć.
    Pogadamy i gramy.

    • radpoz napisał(a):

      Dokładnie, zadawano tyle pytań jakby mieli być trenerami na cały przyszły sezon. A prawda jest taka, że zwyczajnie w świecie ktoś musi widnieć jako trener drużyny na ostatnie dwa mecze, po tym jak nagle Nenad wyleciał. W takich przypadkach zazwyczaj padało na asystentów, a że obaj wypadli, to trzeba było kogoś z „firmy” na 10 dni przesunąć na to stanowisko.

  4. leo napisał(a):

    Pierwsze co niech zrobią to odbiór opaski kapitana Gajosowi. Tak w trakcie meczu jak i po nim bał się podejść pod kocioł. Jak dupa stał i patrzył co zrobi Trałka. Kapitan z niego jak z koziej dupy trębacz.

  5. Biały 65 napisał(a):

    Dobrze że Bjelica wyleciał

  6. F@n napisał(a):

    Trałka Gajos Kostewycz. Tych graczy na ławkę na pewno bym posadził.

    • slavus napisał(a):

      Jak chcesz zagrać w środku bez Trałki i Gajosa? Buric jest za miękki, żeby grać na 6 lub 8

    • fooo napisał(a):

      Moder i Serafin na środek i jedziemy z nimi. Sezon i tak już przegrany, to niech się chociaż młodzi ogrywają, A Serafin odrzucony przez Bjelicę niech dostanie szansę, żeby się pokazać w końcu.

    • Kibit napisał(a):

      Dokładnie !!! Zmiana w środku pola To klucz do sukcesu w Krk !

  7. Seba napisał(a):

    Piłkarze podobno stali murem z Bielicą w tym klubie jest normalnie circus. Najlepiej dla nich i dla nas nie zajmą 5 miejsce przynajmniej unikniemy kolejnego wstydu.

    • F@n napisał(a):

      Situm Dilaver bo ich trenowal. Kostewycz bo gra w 1 składzie. Trrałka i Gajos, bo co by się nie działo zawsze 1 skład. Także nagle pół składu się robi.

  8. JERICHO napisał(a):

    A Kasprzak wciąż niezatapialny. Ma jakieś kwity na Piothusa czy o co chodzi?

  9. Baca napisał(a):

    Bjelica jednak wygrał cos z Lechem ….mistrzostwo sezonu zasadniczego. Ta sinusoida formy piłkarzy jest ciężkie do wytłumaczenia. Być liderem i walczyć o mistrza by potem kolejne mecze w czapkę u siebie. Tak koncertowo zmarnować szansę na tytuł to zakrawa na kpinę. Ciekawe czy zarząd trafi na jakiegoś trenera z jajami…

  10. Tomekk napisał(a):

    To jest zespół na poziomie Zagłębia Lubin. A i tak są dużo wyżej od Zagłębia. Bielica to nie był zły trener. .

    • Artur napisał(a):

      Kadrowo ten zespół jest ponad cała ligę. Bielica był beznadziejnym trenerem choćby dlatego, ze NBN grał cały czas nie potrafiąc poprawnie biegać nawet

  11. Ekspert napisał(a):

    Jarek, Jarek, Jarek Araszkiewicz powinien sam prowadzić Lecha. Wyniki ma w niższych ligach a jak odchodził to po konfliktach z zarządem. Poza tym to nasza LEGENDA i należy mu się szansa.

  12. mario napisał(a):

    nic nie mam do tego tych trzech panów, ale wolałbym, żeby rzeczywiście byli opcją ratunkową tylko na dwa mecze. Jeśli stałoby się tak, że Lech wygra oba mecze i zarząd zaproponuje Ulatowskiemu pierwszego trenera, to chyba eksploduję…

  13. robson napisał(a):

    Jeśli odsuną od składu największych pozorantów (Kostewycz, Situm), to już będzie lepiej. Zaryzykowałbym też Modera za Gajosa.

    • JRZ napisał(a):

      Situma? Jak to przecież to taki super piłkarz no i podobno chcemy go wykupić :))

    • robson napisał(a):

      No niestety. Jedno z największych rozczarowań sezonu.

    • przem37 napisał(a):

      Moim zdaniem Gajos jest mocno wyciszony ale bez niego środek boiska lezy. A poza tym to chyba jeden z niewielu któremu się chce.
      Najlepszy dowód to jego powrót przy 2:0 Górnikiem.
      Do zmiany są Situm i Kostia.
      Jak wyglądamy bez Tralki zobaczysz w meczu z Legia bo na bank go wykartkują w Krakowie.

    • F@n napisał(a):

      Przem37. Dwóch kapitanów jest do wyjebania. Grają archaiczną piłkę. Nie da się na to patrzeć. Sukcesy osiągaliśmy wtedy kiedy nasz środek pola rządził i dzielił. Jeszcze jak był Karol to w miarę wyglądało.

    • F@n napisał(a):

      Przem37. Dwóch kapitanów jest do wyjebania. Grają archaiczną piłkę. Nie da się na to patrzeć. Sukcesy osiągaliśmy wtedy kiedy nasz środek pola rządził i dzielił. Jeszcze jak był Karol to w miarę wyglądało.

  14. Bronks napisał(a):

    Panowie trenerzy zycze odwagi w podejmowaniu decyzji Gorzej juz nie bedzie wystarczy odrobina mysli taktyczne i uratujecie chociaz puchary dla Lecha

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Zakwalifikowanie Lecha do pucharów to akurat niewielka sztuka. Chcielismy czegoś więcej i skończyło się na marzeniach.

    • Bronks napisał(a):

      Dla Żenady to byla wielka sztuka. On nawet niemozliwe potrafił spierdol…

  15. Andy napisał(a):

    Zastanawiam się na ile wylew frustratów to kibice Lecha a na ile nie… I niestety wydaje mi się że forum zostało znowu zalane albo przez troli albo kibiców porażki, których cieszy tylko i wyłącznie, kiedy komuś nie idzie :(
    Myślę że „nowi trenerzy” widzą kto ostatnio grał słabo, kto nie umiał prosto kopnąć piłki, a kto ciągnął grę i się wyrózniał. Dajmy im szansę, aktualnie nie ma nic do stracenia – czy będziemy 3. czy 4. nikogo nie obchodzi.
    A na nowy sezon… Nie wiem. Kibice liczą na trenera z pensją praktykanta, który będzie najlepszy na świecie, bo tylko to zatuszuje nieudolność zarządu. To nie nastąpi, bo jest niemożliwe. Więc kto nie przyjdzie za pół roku będzie do wywalenia bo uznamy go za zbyt słabego. I to jest problem. Potrzeba w klubie jednej, poważnej i poważanej osoby decyzyjnej. Która będzie umiała powiedzieć NIE. Ale nikomu na takiej nie zależy… Klub wymaga zmian i czy został by Bjelica czy nie, potrzebujemy kilku fachowców do bycia nad trenerem, dogadujących się z nim. Teraz mamy tylko parę ludzi bez wyrazu i mocy w zarządzaniu klubem. Czas to zmienić.

    • slavus napisał(a):

      Mourinho przyszedł do Realu jako najlepszy trener na świecie i dano mu największą na świecie pensję. Nie wygrał nic poza przypadkowym pucharem króla. To nie pieniądze grają. Nad Lechem ciąży fatum porażki. Przyszedł niby świetny Smuda i co sezon w kubek (wpadł tylko przypadkowy puchar). Przychodzili następni zwłaszcza Skorża, i co prawda mistrz się fuksnął, ale podem żenada żenad.

    • Andy napisał(a):

      @slavus – Niby nie ale… Małe pieniądze za dużo pracy weźmie tylko młody trener na dorobku. Który jak przyjdzie pierwszy kryzys… zostanie zwolniony. A dlaczego? Bo kara umowna to np. 3 pensje, czyli jak zarabia 15000 – 45000 czyli grosze. A taki Nenad ze 150 miesięcznie – prawie pół miliona. Tu już prezes się 3 razy zastanowi bo trudno będzie mu się wytłumaczyć właścicielowi, bo z reguły pomysł zatrudnienia był od prezesa. Więc on spróbuje go jeszcze zatrzymać, żeby przezwyciężył kryzys. Taka prawda.

    • werty napisał(a):

      Tu nie idzie sportowo od 7 lat! I przestan pier… o frustratach bo jak czytam takie pierdoly jak piszesz to mi lapy opadaj. Czuc od Ciepie PR rutkowskich na odleglosc.

  16. Cyfer napisał(a):

    Tomasik za Kostevycha, Moder za Gajosa (lub bardziej ofensywnie Koljić). Situm na ławie… tlko nie wiem za bardzo kto bardziej się nadaje na skrzydło za niego. Burić w bramce. Więcej się nie urodzi. Dla motywacji pokazałbym im jakiś filmik z ich najlepszymi momentami i na boisko…. Nic więcej się nie zrobi. Grunt to wymienić najsłabsze ogniwa.

    • fooo napisał(a):

      Skrzydła Jóźwiak i Klupś. Do tego Moder na środek, tak jak piszesz. Niech młodzi dostaną szansę, sezon i tak praktycznie stracony, to niech się chociaż ograją. Ja bym też jeszcze dał szansę Serafinowi, bo on nie pasował Bjelicy, ale może się okazać jednak przydatny do składu.

    • slavus napisał(a):

      Klupś za to, że jest wychowankiem, za to że jest Polakiem, czy za to że jest młody? Bo to co odwalał w każdym meczu, w którym się pojawiał, stawia go na równi z takimi ostatnio asami jak Jevtic czu Kostevicz

    • fooo napisał(a):

      Bez przesady. Z Wisłą zagrał dobry mecz, miał udział przy bramce. Z Górnikiem faktycznie fatalny występ, ale taki jest urok młodych zawodników, że nie trzymają równej formy. Będzie dostawał szanse, to się rozegra i ustabilizuje.

    • slavus napisał(a):

      Klupsia za mecz z Wisłą wszyscy chwalą, bo to debiut, Lech wygrał i chłopak miał udział przy ostatniej bramce. Ale wszyscy zapominają o pierwszych 15 minutach, w których co kontakt z piłką to strata. Na szczęście z żadnej z tych strat wtedy nie straciliśmy, ale to już nie zasługa Klupsia

    • fooo napisał(a):

      Tak sobie patrzę na jego statystyki i raczej nie wynika z nich, że co 2 piłkę tracił:

      Z Wisłą:
      95 minut, 32 podania, 22 celne, 5 zwodów, 4 udane, 4 nabycia piłki, 5 strat (dla porównania Jevtić miał 12 strat, a Maja 11)

      Z Koroną:
      28 minut, 12 podań, 7 celnych, 4 zwody, tylko 1 udany

      Z Górnikiem (ostatni):
      47 minut, 20 podań, 15 celnych, 1 celne podanie kluczowe (nikt nie miał więcej), 6 zwodów, tylko 1 udany, 4 straty, 4 nabycia piłki

  17. fooo napisał(a):

    Dobrze, że Kasprzak zostaje. Można sobie spokojnie odpuścić pierwsze dwa miesiące kolejnego sezonu. Choćby w oknie transferowym przyszli Ronaldo, Messi i Lewandowski to będą fizycznie wyglądać fatalnie, a cała drużyna będzie człapać po boisku i gubić punkty ze słabymi drużynami. Grunt to stabilność, Bjelicy już nie ma, ale idemo dalje!

  18. Legat napisał(a):

    Liczę że zagra Tomasik za Kostevycha bo napewno da z siebie wszystko by pokazać jak circus się mylił.

    • slavus napisał(a):

      Na 100 % zagra. Poza Nenadem każdy widział zjazd formy Ukraińca

  19. slash napisał(a):

    Nie zazdroszcze trenerom. Tym bardziej życzę powodzenia. Przy okazji ( trenerow 3) zanotowac tych, ktorzy cirkus robia dalej i 21 maja w pociąg i w pizdu z Poznania

  20. J5 napisał(a):

    Wypada zgodzić się z trenerami, że mental siadł. Trudno się zresztą dziwić że tak jest po trenerze który nie miał równo pod kopułą. Jeśli udaloby się podnieś tę sferę w drużynie, to po dokonaniu paru zmian, taktyce którą być może ułoży Ulatowski, i jej żelaznej realizacji w meczu przez piłkarzy, uda się odnieść korzystny wynik w Krakowie. Po tym meczu trenerzy będą mieli tydzień czasu na mądrą pracę. Tylko Kolejorz!

  21. baczewski 57 napisał(a):

    jeżeli trzej trenerzy tak dobrze znają akademie to proponuję skład w polu wyłącznie z akademii .

  22. Gg napisał(a):

    Gdzie będą piłkarze ja się pytam podobno mieli być na konferencji przed meczowej.

  23. stowoda napisał(a):

    Uczmy się choćby od diabła.
    Zaciąg zagranicznego szrotu do Cwelki, a jak nie gra Niezgoda czy Szymański to od razu OSŁABIENIE! Najlepszym graczem Lecha od 3 spotkań ( patrz oceny kiboli) jest Józwiak. W Anglii wszystko wybaczą tylko nie opierdalania się na boisku a Bednarek złapał masę punktów właśnie za to że w bardzo ważnym meczu ze Swansea chciał grać mimo bardzo poważnie wyglądającego zderzenia z bramkarzem.
    Jak nie pzozostaje nic innego to postawić na nieprzewidywalność, ambicję, ducha walki, młopdość !
    Akurat teraz jest super czas właśnie na taką „próbę metalu”. Albo odpalą albo się złamią ( Moder/Serafin/Tomasik)
    Jak pisaliście i tak sezon pozamiatany.!

  24. Joe napisał(a):

    Tak tu piszecie, że teraz jest super czas na testowanie zawodników z akademii, ale jeśli by ich wystawili i dostalibyśmy baty, a Legia przegrała np. kolejny mecz to byście pisali, że co to za circus, że wystawiamy młodych w arcyważnych spotkaniach. Ogarnijcie się.

  25. Miki napisał(a):

    No to teraz będzie tak, wygrają z Wisłą, po „ciężkim” meczu. Potem na fali wzrostu koncertowo rozpie….. Legię, oczywiście na fali dopingu oraz rosnących morale. Następnie będą czekać na trenera który się z nimi dogada.

  26. El Companero napisał(a):

    Ulatowski zapowiada 3-4 zmiany, czyli pewnie Tomasik za słabego Kostevicza, Majewski, drugi napastnik -pewnie Koljic , ława dla Stilica i Klupś albo Maki od początku.

  27. kibic napisał(a):

    Z tego co mi wiadomo to ani Klimczak ani syn właściciela nie chcieli zwalniać Nenada przed końcem sezonu, tylko sam stary Rutek niesłusznie wyrzucił Nenada pod wpływem emocji

  28. deel napisał(a):

    Zmieniliśmy kierownika pociągu na razie. Na trzech nowych, ale znajomych prezesa. Ich wybory dadzą odpowiedź na to kto ustala skład. Co do tego mitycznego mentalu. Nikt mi nie powie, że poza Jóźwiakiem (jemu to dopiero powinno, jako młodemu, odpalić), wszyscy nagle potracili głowy od „sukcesu” po 30. kolejce. Rozumiem, że w każdym meczu było zawsze przynajmniej trzech zawodników, którzy grali bardzo słabo. Wszyscy ich wskazywali, ale zmian nie było. Grali na newralgicznych pozycjach i ich brak zaangażowania i własna słabość rzutowała na wyniki. To Kostewych, Situm i Jevtić. Gdy dodamy do tego zmienników w postaci Khoblenki to widać wyraźnie, że wyniku nie można było uzyskać innego. Widziałem faule Trałki, który koniecznie chciał się wykartkować na Wisłę – będąc pewnym sukcesu w tym meczu. To chyba nie wskazuje na brak mentalu. Przegraliśmy przez złe wybory personalne trenera. Przez to, że nie oglądał i nie analizował meczy rywali. Miał jeden schemat gry. To dlatego nasz zespół został tak szybko rozszyfrowany. Alternatywy? Po przejściu na grę z dwoma napastnikami, Lech zawsze miał mniej sytuacji podbramkowych niż kiedy grał tylko Gytkjaerem. To było odstępstwo od schematu, nikt tego widać nie ćwiczył, a jeżeli choćby próbował to wyciągał złe wnioski. Gra jednym schematem sprawdza się kiedy masz w składzie Messiego, Iniestę, Modrića albo innych tej klasy zawodników. No i w ataku europejską czołówkę strzelców. Mając w szerokiej kadrze tylu piłkarzy o różnych walorach, trener mógł dostosować taktykę właściwie do każdego rywala. Nigdy tego nie zrobił. Stąd męczenie buły w meczach wydawało by się wygranych. I tu dochodzimy do terminu: rotowanie składem. Zmiany w składzie, jak zauważam na podstawie własnych obserwacji, są dostosowane do konkretnego rywala. Na zachodzie. Widzę też, że w wielu polskich zespołach funkcjonuje ta sama zasada. Pytam zatem, dlaczego nie ma jej w Lechu? Wciąż te same twarze, ta sama taktyka. Tylko wyników brakuje. We wstępie wskazałem, że być może to nie trener ustalał skład. To by było wyjaśnienie całej tej hecy. Grają „gamonie” na sprzedaż, zamiast piłkarzy. A może, chociaż samemu nie chce mi się w to wierzyć, wystawiają Jevtića, Kostewycha, żeby się ich pozbyć. I tak doszedłem do decydentów. Uważam, że źle kombinują. Zawodnicy zespołu regularnie grającego w LM są zdecydowanie drożsi od nonejmów z LE. Zatem może warto bić się o tytuł MP? Będą trofea, kibice będą zadowoleni (myślę, że nawet po zdobyciu PP), i wtedy słupki dopiero będą się zgadzać.
    W tym sezonie zasadniczym, a właściwie w jego końcu, ścieraliśmy w pył wszystko co napotkaliśmy na swojej drodze. Tydzień później rozpoczęliśmy ostry zjazd. Jedno to złe wybory trenera, drugie to postawa zespołu. Zastanawia mnie ile we frustracji Vujadinovića czy Dilavera było świadomości, że tak to ma wyglądać? Jóźwiak pokazał, że on w takie gierki nie wchodzi. Sam meczu jednak nie wygra. Najbliższy mecz, z Wisłą Kraków, odpowie kibolom o co tak naprawdę chodzi w tym zamieszaniu.

  29. Kibit napisał(a):

    Tirówa dostanie w pizde z Górnikiem mówię wam :) Jaga remis i wracamy do gry!!!

  30. Byly napisał(a):

    „…przywrócić zespołowi wiarę, który przecież po 30 kolejkach był liderem. Chcemy, aby piłkarze znów uwierzyli w siebie” …i to za sprawą dodatkowych 48 godzin luzu. To zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że panowie nie widzieli jeszcze zespołu.
    To spójne z koncepcją dr M. Mayera, który, podczas przerwy zimowej zalecił drastyczne ograniczenie czasu pracy zawodowych piłkarzy. Zadaszona, sztuczna nawierzchnia zagrażałaby zdrowiu zawodników.
    Piłkarze ręczni, siatkarze, koszykarze, lekkoatleci to samobójcy.
    Gra w dziada, czy ćwiczenie podań i odbioru piłki uwłaczałaby godności niedoszłych mistrzów.

    To spójne z teorią pana Ulatowskiego: „tylko młodzież można czegoś nauczyć”.
    … na tych starszych wystarczą słowa otuchy słynnego legionisty – Araszkiewicza. Jego doświadczenie trenerskie z Jaroty Jarocin gwarantem sukcesu.

  31. zbychu napisał(a):

    Juz po tej konferencji widac,ze kazdy z nich ma inná wizje na przyszlosc. Ulatowski 3-4 zmiany – Rzása – nie bedzie wiele zmian….
    Podpowiem Wam –
    Buric – Gumny (K), Vujo, Tomasik, – Tralka, Serafin – Józwiak, Moder, Klups, – Gytkyaer, Koljic.
    Gajos wraz z Ukraincami niech zostanie w Poznaniu.

  32. Oldi napisał(a):

    trenerski triumwirat URA z taktyką churra/burra; tyle w temacie;
    młody rutek – ten powinien wylecieć na kopach – to jest największa PORAŻKA

  33. inowroclawianin napisał(a):

    Co z zarządem???? Kiedy dymisja?

Dodaj komentarz