Oszust, kłamca i trener bez pomysłu – prawie 2 lata Bjelicy w Kolejorzu

Kilka dni temu o kilka miesięcy za późno wreszcie pracę w Lechu Poznań stracił trener Nenad Bjelica. Na początku zupełnie nic nie wskazywało na to, że Chorwat skończy w Kolejorzu tak jak skończył. Nie wypełnił on swojego kontraktu identycznie jak jego poprzednicy, a z naszym klubem nie osiągnął kompletnie nic. W liczbie zdobytych medali i trofeów był gorszy od Macieja Skorży, Mariusza Rumaka czy Jana Urbana.


Nenad Bjelica był osobą barwną, która do 2 maja 2017 sporo wniosła do Lecha Poznań. Jak pokazały późniejsze miesiące tamtego pamiętnego dnia skończyła się era jego + wielu piłkarzy, którzy tak naprawdę nie wstali z kolan aż do dziś. Klub na Chorwata wydał ponad pół miliona euro. Co zyskał? Nic. Dwa brązowe medale przy bardzo mocnej na papierze kadrze, która w tym sezonie nie wygrała nawet połowy ligowych spotkań odpadając w dodatku błyskawicznie z Pucharu Polski.

„Nikt już z Lecha nie będzie się śmiał”

Nenad Bjelica przychodząc na przełomie sierpnia i września 2016 wydawał się być idealnym zastępcą zwolnionego wcześniej Jana Urbana. Trener zza granicy, który popracował w różnych ligach, grał z Austrią Wiedeń w Lidze Mistrzów, od pierwszych dni pracy w Polsce było widać, że posiada odpowiedni charakter, jest przeciwieństwem Urbana i może na poważnie wstrząsnąć szatnią. Chorwat od początku pracy przy Bułgarskiej był bardzo wygadany i szybko nauczył się naszego języka. Umiał zaskarbić sobie sympatię kibiców gadaniem jak to go w Spezii kibice kochali, co trzeba zrobić, aby wydobyć Kolejorza z kryzysu oraz obiecał m.in. że „z Lecha nikt już nie będzie się śmiał”. Jego piękne słowa łyknęło wielu kibiców w tym także my. Do tej pory nie było bowiem w klubie trenera, który wypowiadałby fajne dla ucha zdania. Nenad Bjelica ułożonymi formułkami wiedział, jak zaskarbić sobie sympatię Wielkopolan, kibiców przy pracowników klubu. Wszyscy się dali nabrać na jego piękne słówka.

A miało być tak pięknie…

Pierwsze miesiące pracy Nenada Bjelicy w Lechu pokazały, że warto było zatrudnić tego trenera. W jego debiucie Lech wygrał 3:1, choć przegrywał 0:1 co już pokazało zmianę mentalności. Później nadszedł przegrany mecz w Gdańsku w którym mimo wszystko Kolejorz zagrał bardzo dobrze. Kilka po nim przy stanie 3:0 z Ruchem w Pucharze chorwacki trener miał pretensję do zespołu o odpuszczenie pressingu i słabszą grę przy wysokim prowadzeniu co pokazało, że Bjelica jest naprawdę wymagającym trenerem. Jesienią 2016 wywindował on Lecha Poznań do czołówki tabeli, a także po bardzo emocjonującym dwumeczu 1/4 finału Pucharu Polski wyeliminował Wisłę. Wiosną 2017 było jeszcze lepiej. Seria zwycięstw na początku roku, rozbicie Pogoni Szczecin w półfinale, a na potwierdzenie siły Lecha i Bjelicy nadszedł finał Pucharu Polski z Arką Gdynia. W nim mimo sporej przewagi głównie w pierwszej połowie, wielu okazji oraz wielu strzałów poznaniacy nie zdobyli gola. Później było tylko gorzej aż w dogrywce Lech się skompromitował. Trudno było jednak winić trenera za tamtą hańbę. Skład był dobry, gra Lecha też niezła, zabrakło tylko skuteczność za co odpowiadali głównie piłkarze a nie Chorwat. Nenad Bjelica co jedynie wygadywał dziwne rzeczy na konferencji prasowej po przegranym spotkaniu, aczkolwiek tak jak wszyscy – mógł być wtedy po prostu w szoku. Po finale na Narodowym jego drużyna już się nie podniosła. Przegrała „walkę” o mistrzostwo kilka dni później w Warszawie i niewiele brakowało, by przegrała również puchary w ostatniej kolejce w Białymstoku.

„Idziemy dalej i musimy to akceptować”

Latem 2017 postawiono na rewolucję, którą swoim nazwiskiem firmował Nenad Bjelica. Chciał się pozbyć Marcina Robaka i Szymona Pawłowskiego? zero problemu. Pozbyto się ich. Chciał ściągnąć swoich piłkarzy? Proszę bardzo. Zarząd pozwolił na to ufając bezgranicznie chorwackiemu trenerowi. Jeszcze żaden szkoleniowiec za kadencji obecnych władz nie miał tak dużego zaufania, jak Chorwat. To on chciał dodatkowego skrzydłowego i tylko i wyłącznie dzięki niemu do klubu sprowadzono Niklasa Barkrotha. To również on zapragnął mieć Vernona De Marco, którego również podsunął mu skauting. Już latem można było zobaczyć, że w autorskim zespole Nenada Bjelicy coś nie gra. Zaczęły się dziwne rotacje m.in. na bramce, słabe występy, a prócz tego doszło do odpadnięcia z Ligi Europy w dwumeczu z FC Utrecht po którym Chorwat był dumny. Wkrótce później Lech odpadł też z Pucharu Polski dostając łomot aż 0:3 oraz słabo grał w lidze. Nenad Bjelica mimo tych wyników nadal był dumny, często powtarzał, że idziemy dalej i trzeba to zaakceptować. Im było dalej w rundę jesienną tym było gorzej. Poznaniacy ciułali punkty co nawet w październiku dawało im jeszcze 1. miejsce, grali słabo w ofensywnie, nie umieli grać po kadrach, choć podczas przerw na obozy reprezentacji poza Gumnym nikt na nie wyjeżdżał, a na dodatek Lech zupełnie nie radził sobie poza Poznaniem. Słaba gra spowodowała roztrwonienie m.in. 5-punktowej przewagi nad Legią, utratę pozycji lidera i doprowadzenie kibiców do furii. Nenad Bjelica zupełnie nie panował nad zespołem, który grał bardzo słabo, miał problemy w ataku pozycyjnym, strzelał mało goli i nie potrafił wygrać na wyjeździe przez kilka miesięcy. Nic więc dziwnego, że kibice już w listopadzie domagali się zwolnienia regularnie punktowanego oraz przede wszystkim pogubionego Chorwata, który wciąż chwalił drużynę będąc z niej dumny nawet po frajerskich remisach.

Zawsze był niewinny

Nenad Bjelica przeszedł w tym sezonie kilka kryzysów ze swoją drużyną po których zawsze jakoś umiał wychodzić z dołka. Gdyby miał słabszych piłkarzy, to zapewne nie dałby rady obronić się jak choćby w poprzednich klubach, gdzie regularnie kłócił się z zawodnikami będąc przez nich zwalniany. Zarząd Lecha dwa razy poważnie rozmawiał z Bjelicą dając mu m.in. ostrzeżenie w listopadzie czy prosząc go w lutym o bardziej ofensywną grę. Prośby miały tylko chwilowy efekt. Bjelica był bardzo upartym człowiekiem, który widział winę we wszystkim tylko nie w sobie. Jesienią walczył z sędziami co nie dało żadnego efektu. Większym „Cirkusem i „Skandalozą” była gra Lecha, który w tym sezonie ligowym nie wygrał nawet połowy spotkań. Na potęgę tracił punkty na wyjazdach, grał tylko jedną taktyką polegającą na wrzutkach ze skrzydeł do nikogo i często doprowadzał do szału swoją nieudolnością w ofensywie. Nenad Bjelica regularnie był punktowany przez nas, przez kibiców znających się na piłce, którzy wytykali mu masę błędów. To przede wszystkim Chorwat złymi decyzjami takimi jak desygnowanie na prawą obronę swojego ulubieńca Mario Situma zawalił nam niedawny mecz z Górnikiem. Nakazywaniem zawodnikom grania skrzydłami, dośrodkowaniami do nikogo niszczył poszczególnych ofensywnych piłkarzy zabijając atuty w takich graczach jak choćby Christian Gytkjaer, który męcząc się niemiłosiernie w stylu Bjelicowym i tak zdołał zdobyć 21 goli w tym 19 ligowych. Na początku marca Nenad Bjelica atakowany ze wszystkich stron zupełnie stracił głowę. Zaczął mieć pretensje m.in. do dziennikarzy tłumacząc się również większym budżetem Legii Warszawa czy koniecznością gry Koljiciem zamiast Eduardo. Obrażał zarząd, kibiców i dziennikarzy. Sam nie miał sobie nic do zarzucenia tylko zawsze szedł dalej tłumacząc, że wszyscy muszą akceptować obecną sytuację.

Kłamca pozostanie kłamcą

Nenad Bjelica okazał się oszustem, kłamcą, trenerem który od dobrych paru miesięcy nie miał pomysłu na grę swojej drużyny oraz bardzo zadufanym w sobie człowiekiem. Na swoim profilu na Facebooku usuwał i usuwa niewygodne dla siebie posty. Rozdawał też bany kibicom Lecha Poznań wklejającym m.in. linki do punktujących go artykułów na tej witrynie. Im było dalej od rozpoczęcia jego pracy w Polsce tym trener Nenad Bjelica był zupełnie innym trenerem, który już dawno powinien zostać zwolniony, lecz zarząd nie miał i nie ma żadnego poważnego kandydata na jego miejsce. Już zimą pisaliśmy o tym, że Chorwat może odejść z klubu bez względu na końcowe rozstrzygnięcia tego sezonu. We wrześniu część piłkarzy wiedziała, że Nenad Bjelica jest tyko tymczasowym trenerem i przyszedł do Polski na 2 lata po to, aby się wypromować i iść dalej. Kilka miesięcy temu jego agencja szukała mu pracy w innym kraju, a ewentualne trofeum zdobyte z Lechem Poznań miało być świetną kartą przetargową. Chorwat chciał osiągnąć z Kolejorzem sukces, mimo nieudanego zimowego okienka transferowego miał wystarczające możliwości, by zdobyć tytuł, jednak okazał się zbyt słabym trenerem, żeby zdobyć Mistrzostwo Polski. Jego wyrzucenie z Austrii Wiedeń po identycznych zachowaniach jakie prezentował podczas pobytu w Polsce nie było jednorazową sytuacją. Nenad Bjelica ma charakter, ale nie posiada odpowiednich umiejętności. Okazał się tylko tłem dla Macieja Skorży, który w niecały rok pracy zdobył z Kolejorzem wszystko oprócz Puchar Polski. Był na poziomie Jana Urbana oraz Mariusza Rumaka, który zajął nawet wyższe miejsce w lidze niż Chorwat mający dużo szerszą i lepszą kadrę, którą w dodatku sam po części zbudował. Nenad Bjelica po odejściu z Bułgarskiej o dziwo szybko znalazł pracę. W chorwackich mediach już kłamał, że jego Lech nigdy nie został wygwizdany. Po przejściu do Dinama Zagrzeb, które ma mistrzostwo w kieszeni, a niebawem powalczy o Puchar już został znienawidzony przez fanatyków NK Osijek zdradzając ich klub. Bjelica temat ewentualnej pracy w Dinamie musiał mieć narzucony już wcześniej skoro tak szybko znalazł nową pracę. Zarząd Lecha Poznań na najdroższego trenera w historii wydał ponad pół miliona euro przegrywając przez prawie 2 lata wszystko co się dało. Teraz ma przysłowiowy „gnój” wokół klubu m.in. przez swoją niekompetencję, nieudolność i brak pozbycia się chorwackiego nieudacznika już kilka miesięcy temu.

Nenad Bjelica już znienawidzony w Osijek
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 103

  1. anonimus napisał(a):

    Mocnych słów używacie w stosunku do byłego trenera Kolejorza. Przypominam że jeszcze tutaj przed rundą finałową była masa wpisów chwaląca Bjelicę.Swoją drogą ciekawe będzie jak chorwacki magik wygra mistrza Chorwacji z Dinamo

  2. John napisał(a):

    Przesada,przesada,przesada.Chęci i zaangażowania odmówić mu nie można.
    Wyszło jak wyszło,już nic na to nie poradzi.
    Nie wiadomo w zasadzie co się stało,już wszystko zmierzało w dobrym kierunku i nagle to wszystko posypało się jak domek z kart.
    Co obiecywał to obiecywał,wierzył ,że może się udać.To co piłkarze odpie*dalali w rundzie finałowej ,to nie da się tego racjonalnie wytłumaczyć.

    • gonzo napisał(a):

      Jak powyżej. Łaska na pstrym koniu jeździ, wygralibyśmy 2 mecze więcej i byłby tu ubóstwiany.

      Z Arką i Utrechtem graliśmy jak z nut, było naprawdę blisko sukcesów na tych frontach ale jak to zwykle u nas ostatnio bywa, szczęście się nie uśmiechnęło. Sam wbiec i kopnąć prosto piłkę nie mógł. A to co się stało w tym sezonie w lidze to jest naprawdę materiał na sprawę dla reportera, bo będąc na czele po rundzie zasadniczej i na takiej fali wznoszącej… i wykluczając grę „przeciw” trenerowi, bo przecież w klubie i drużynie też był lubiany… jak to się mogło tak rozsypać?

  3. Bart napisał(a):

    Największy oszust i kłamca bez pomysłu to od 2011 roku zarząd Lecha Poznań i to przeciw niemu trzeba dąć w trąby aż mury Jerycha pękną!

  4. inowroclawianin napisał(a):

    Kiedy artykuł o zarządzie? Bo o Bjelicy już sporo tutaj pisane i wszyscy wiedzą, że był daleko od ideału. Na szczęście już go nie ma, ale zarząd jest nadal i to jest problem. Kiedy zarząd zostanie wymieniony?

    • werty napisał(a):

      wymieniony zarzad czy artykul? ;-)

    • slash napisał(a):

      @werty- mistrzowskie oko

    • Leftt telefon napisał(a):

      Piękne!

    • Gorac napisał(a):

      Nie miejcie litości.

    • kibol z IV napisał(a):

      @KKSLECH.com.Zawsze miałem nadzieję że doczekam się odpowiedniego artykułu na temat zarządu…Mam nadzieję że się nie zawiodę.
      pzdr

    • 07 napisał(a):

      Będę czekał na ten artykuł. Ciekawy jestem waszego zdania.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Najwyższa pora, mam tylko nadzieję, że chociaż Wy nie będziecie mydlić oczu.
      Przysłowiowy „gnój” zarząd ma, ale w 90% dzięki swojej niekompetencji, dusigrostwu i braki zacięcia sportowego.
      A Bielica…no cóż, gadka fajna, warsztat żaden.

  5. bombardier napisał(a):

    Trafił swój na swoich – jakże nazwać tych dwóch, czyli Klimczaka
    i młodego Rutkowskiego.
    To trio tak uprawiało działalność sportową, że Poznań KIPI ZE ZŁOŚCI!
    Mam wielką nadzieję, że było to ostatnie takie trio w LECHU.
    Został jeszcze duet JOŁOPÓW.
    Wielu piszących jest pod wrażeniem prezesa – jaki to wielki
    księgowy itp.
    Nic bardziej mylnego – bałwan nad bałwany – tą jego stabilizację
    o kant dupy potłuc.
    Jego i rutka oraz ich zwolenników – to najchętniej wysłałbym bezpowrotnie w kosmos.
    Zakup Kądziora i Cywki to super debilizm!
    Najpierw wyczyścić co najmniej 3/4 szatni, potem zatrudnić
    trenera i dopiero pod jego batutą kupować graczy.

    • Andy napisał(a):

      To za rok, góra półtora trener poleci a tu zobaczymy komentarze, że naściągał swoich i trzeba będzie znowu czyścić szatnię. I tak w kółko :(

  6. kocianJanTratatam napisał(a):

    Mocne słowa. Pamiętajcie tylko, kto tego trenera tak urobił, kto kazał grać młodymi zawodnikami eksportowymi zamiast tymi których uznaje szkoleniowiec, kto wmówił mu, że podium jest ok, a my sprzedajemy drogo piłkarzyków na zachód i jego myśl zgadza się z myślą zarządu.

    Ci ludzie przychodzili tu z innym nastawieniem, a zostali zarażeni wirusem Wronkowca złośliwego – choroba roznoszona przez obecny zarząd Lecha, bardzo zakaźna i nieuleczalna. Prowadzi do ‚śmierci’ zawodowej, minimalizmu, wypalenia i finalnie wydalenia z Wielkopolski.

    • PAWEL napisał(a):

      ,,wronkowiec złośliwy,,
      dobre …

    • Bart napisał(a):

      „Wronkowiec złośliwy”

      11/10

    • chabeta napisał(a):

      Wronkowiec Zlosliwy.
      taki tytul powiniec miec artykul na KKSLECH.com na tmat zarzadu.
      Komntarz miesiaca dla Kociana

    • tomasz1973 napisał(a):

      100/100

    • Fabler napisał(a):

      Kocian trochę już odlatujesz. Kazali tak grać młodymi a ten super trener wystawiał Situma, który był w tragicznej formie. To, że trenerom w eklapie odpierdala to nie żadna nowość i jest to spotykana sytuacja w każdym klubie

  7. Julian napisał(a):

    No i o piłkarzach poproszę

  8. inowroclawianin napisał(a):

    Bjelica powinien zostać zwolniony już 2 maja 2017. No ale taki mamy zarząd……

    • Andy napisał(a):

      A Guardiola z Barcelony po 2. meczu, w końcu przegrał mecz z zespołem z dalekiego wschodu, jakąś Wisłą Kraków.
      Gdyby do władzy w klubach doszli niektórzy kibice, to trenerzy wylatywali by co porażkę, po trzech w kolejce. Serio wyrzucił byś trenera, który miał plan, pomysł, wizję, 2,5 pkta na mecz, tylko dlatego, że zawodnicy nie umieli trafić w bramkę?

    • 1971 napisał(a):

      Mylisz się . 2 maja 2017 na boisku grali piłkarze , a nie Bielica. Taktyka na mecz jak i sam mecz był nie zły w wykonaniu naszych grajków. Tylko celowniki mieli spierdolone. A co do Bielicy, według mnie powinien być zwolniony po rundzie jesiennej tego sezonu. Po meczu u nas z ciotami się pogubił, coś mu się w główce popierdoliło.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Nie rozumiecie. Bjelica zaczął się od kwietnia gubić, wygadywac głupoty, a zespół zaczynał gorzej wyglądać. Już nie było pressingiem i wymagań. PP przegrał. Mogli go już wtedy usunąć. Miał być wtedy dublet na 95-lecie i dupa. Teraz też nawet jednego pucharu nie zdobył. Zastanówcie się choć trochę zanim cokolwiek napiszcie. Pozdrawiam

  9. woo napisał(a):

    Ten tytuł dokładnie określałby zarząd Lecha…
    Napiszecie taką prawdę?

  10. siara napisał(a):

    mówil ze Lech zdobedzie mistrza jeszcze przed meczem z Jagielonia, Oszukał wszystkich kibiców, plakac za nim nie bede, i zgadzam sie z redakcja

  11. Lolo napisał(a):

    Ogólnie mówiąc tak można pisać prawie o każdym trenerze Lecha.

  12. Michu73 napisał(a):

    Żenada Panowie

  13. Bart napisał(a):

    Swoją drogą to jakiś czas temu ktoś na tym forum pisał, że Bjelica będzie stąd uciekać jak Libor Pala. Wiele się nie pomylił.

  14. Boro napisał(a):

    Czemu nie jedziecie tak po tych beznadziejnych pilkarzykach i Gargamelu ?

  15. Pszczółka napisał(a):

    ostro i za ostro panowie.
    Jestem bardzo ciekaw czy w podobnym tonie ukarze się jutrzejszy artykuł o Wronieckich biznesmenach.To właśnie ci panowie są największym złem Kolejorza.
    Czy będzie was na to stać??

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      I tak piszą tu więcej i szerzej niż zaprzyjaźnione Wielkopolskie media. Strona Józefa Djaczenko i KKSLech.com to jedyne alternatywy dla tego ugrzecznionego bełkotu z Głosów, wyborczych i reszty.

    • Pszczółka napisał(a):

      Kościan pełna zgoda w tej kwestii.

  16. Mouze napisał(a):

    I na takiego oszustka,nieudacznika i klamce skusił się taki klub jak Dynamo Zagrzeb? Że by się nie okazało się że Bjelica za kilka lat będzie wspominany jak Petresku z Wisły.Ze jak dostanie klub którym nie zarzadzaja amatorzy a pilkarze to nie ekstraklasowi lenie to okaze sie ze jednak potrafi wygrywac. Nie zdziwię się jak będzie grać w LM a wy dalej będziecie prowadzić prywatna wojenkę, przy okazji zwalniając kolejnego już trenera. Mnie lata nauczyły że trenerzy w Lechu Rutkowskiego mają niewielki wpływ na wyniki bo zawsze mierzą sie z brakami kadrowymi i masa mentalnych zer.

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Nie przywiązuję się jakoś wielce do trenerów, ale całkiem możliwe, że tak będzie.
      Typ najpierw miał swoje zdanie, a wraz z upływem czasu zaczął bełkotać to samo, co wmawia kibicom klub.
      Ilu już zawodników zepsuł obecny Lech, ilu pracowników odchodziło w niesławie, a wiejąc stąd okazywało się, że poza klubem całkiem dobrze się wiedzie, byle jak najdalej od obecnego Kolejorza.

    • chabeta napisał(a):

      Mouze, szczonie.
      Dobrze sie znowu aktywniles. Takh ja Ty brakuje na tej witrynie.

    • El Companero napisał(a):

      słabiutkie te porównanie z Petrescu, Rumun nie dawałby zawodnikom 3-4 dni wolnego, tylko kazał w niedzielę ciężary dźwigać…

    • kibol z IV napisał(a):

      Cóż za doborowe towarzycho :)…Aż miło popatrzeć i poczytać starą gwardię z tego forum
      Pozdrawiam prawdziwych kiboli bo za takich Was uważam…Pozdrawiam Mouze , Pszczółke , Chabete , Kociana , El Companero… Gwiazdozbiór w pełnej krasie :)

    • Mouze napisał(a):

      Porównanie na zasadzie co osiągnął w ekstraklasie,a co potem.Poza tym Petresku jest owiany mitem,i tak pewnie byłoby z Bjelica gdyby osiągał później sukcesy.Punkt widzenia.Pamietam jak na początku tu serwis przedstawiał Bielice jako charakternego co nie boi się dyskutować,co wywalczył ligę mistrzów i zwolnili go piłkarze Austrii itp a teraz na te same kwestie są zupełnie inne opinie na tej samej stronie. Mnie generalnie Bjelica ni ziębi ni mrozi.Nigdy w jego przypadku nie popadałem w euforię czy też drugą stronę.Po odpadnięciu z pp powiedziałem jasno.Zdobecie MP może zostać,nie zdobędzie to nie przedłużać kontraktu i tak też uważam.Aczkolwiek tutaj na stronie nie zachowuje się minimum obiektywizmu wobec trenerów. Jak kogoś polubia to wybronią ze wszystkiego , jak znienawidzą to zaczyna się jazdą. Ani Bjelica nie był tak beznadziejny ani Skorza taki cudowny. Trener to wierzchołek góry lodowej. Z takim zarządzaniem nikt nie osiągnie tu sukcesu,a zarządzanie się nie zmieni, ani tu się nie doczekacie tak ostrej krytyki zarządu,bo ta strona od dłuższego czasu żyje dobrze z zarządem i narzuca swoją wersję wydarzeń wokół klubowych.Dlatego też przestalem się tu udzielać,i czuję się zdrowszy. Te kilka postów mają dać upust moim emocją,a pisze tutaj bo na forum kibicow nie widzę sensu jakiekolwiek dyskusji.
      Pozdro

    • slash napisał(a):

      Stado baranów prowadzone przez lwa jest groźniejsze niż stado lwów prowadzone przez barana.

      Napoléon Bonaparte

    • kolejorz242 napisał(a):

      bjelicy daję pół roku w zagrzebiu i wyjazd, nic nie osiągnął w żadnym klubie, nie zdobył żadnego trofeum, po wejściu z austrią do ligi mistrzów wyleciał po pół roku, ciekawe dlaczego??? jeśli odpowiadał Wam gra lecha za bjelicy to naprawdę nie wiele Wam potrzeba do szczęścia, Lech ma grać ofensywnie o zwycięstwa a nie o remisy, ludzie ogarnijcie się, dlaczego w 1 skladzie grał situm???? bo był kolegą bjelicy

  17. F@n napisał(a):

    Gdyby nie był takim dziwolągiem tylko prowadził zespół tak jak w 1 etapie do meczu z Arką to byłoby na pewno lepiej. Po tym meczu totalnie mu odwaliło. Śmiesznie jak z Dinamem przegra mistrzostwo, ma 3 pkt przewagi i mają ogromny kryzys. Przegrywają i remisują jak leci, a mieli ogromną przewagę.

    • robson napisał(a):

      Nie przegra. Mają już zapewnione mistrzostwo. Ale został mu jeszcze finał Pucharu Chorwacji z Hajdukiem.

  18. komor napisał(a):

    Szanowna Redakcjo, z całym szacunkiem ale nie rozumiemy się, zdecydowana większość wpisów zawiera mądrzejsze treści niż ten Wasz artykuł. To co wypisujecie to zasłona dymna na rzeczywiste problemy Kolejorza więc nie róbta z kiboli idiotów, niewielu da się już na to nabrać.

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Jasne, że zasłona dymna. Synek prezesa nie dostrzega błędów klubu, tylko na konferencjach ogłasza, że jak Lech przestaje grać to trzeba zmieniać trenerów. Wszystko bez głębszych i szerszych zmian w klubowej strukturze. Skąd by miały być nadzieje, że coś się poprawi? Ile lat przeżywamy to samo, z krótkimi epizodami chwały? Ilu już było trenerów, zawodników z promocji, różnych zaciągów z agencji menedżerskich itd?

    • El Companero napisał(a):

      skąd żeś wypełzł?

    • kolejorz242 napisał(a):

      pisz człowieku za siebie a nie kibiców, nie znasz się na piłce

  19. Franco napisał(a):

    Mam tą niemiłą satysfakcję, że postulowałem za jego zwolnieniem od sierpnia zeszłego roku. Po kompromitacji w Pucharze Polski, pisałem, że z tej mąki chleba nie będzie.
    Szczerze, to już w poprzednim sezonie nie byłem zachwycony, ale wiadomo, początek, uważałem, że trzeba dać człowiekowi więcej czasu.
    Tak ostro jak redakcja to bym po nim nie jechał, ale fakt jest jeden niezaprzeczalny, w Lechu zdziałał kompletne NIC.
    Ściągnięcie Dilavera to z całym szacunkiem dla piłkarza, marna rekompensata.

  20. Grimmy napisał(a):

    Idealny nie był, miał swoje za uszami. Jednak zarząd nie ułatwiał mu pracy swoimi decyzjami transferowymi. Miał przeciętnych piłkarzy, sam był przeciętny jako trener, więc takie miejsce Lecha jest chyba odpowiednie. Zjebał finał Pucharu Polski, mecz z Legią w rundzie finałowej zeszłego sezonu, gdzie piłkarze w ogóle bez wiary w zwycięstwo wyszli na boisku i teraz rundę finałową. Abstrahując od wyników, to co najbardziej boli, to styl jaki prezentował Lech przez cały sezon. Tak bezjajecznej i brzydko grającej drużyny nie mieliśmy od dawna. Wyrywanie (własnych) zębów jest już przyjemniejszą rzeczą niż oglądanie meczów Lecha Bjelicy. Zwolniony kilka miesięcy (co najmniej) za późno. „Najlepsze” jest to, że zarząd Lech trzymał go po tych wszystkich niepowodzeniach i kompromitacjach, jakby pokazując wszystkim: „My umiemy wytrzymywać ciśnienie, tutaj nie podejmuje się decyzji podyktowanych potrzebą chwili. U nas wszystko jest przemyślane”, żeby wywalić go na 2 mecze przed końcem sezonu i wygaśnięciem kontraktu. Ośmieszyli się doszczętnie.

    • robson napisał(a):

      To nie zarząd go zwolnił, tylko Jacek Rutkowski. Junior nie brał w ogóle pod uwagę zwalniania Bjelicy przed końcem sezonu.

    • Grimmy napisał(a):

      @robson,
      Ale jakie to tak naprawdę ma znaczenie, kto go zwolnił. W Lechu od lat starano się kreować poczynania klubu na „Nie działamy pochopnie, my działamy zgodnie z wcześniej ustalonym planem”. Nieważne czy zarząd, czy Pan Jacek Rutkowski. Zrobił to klub. Poza tym, jeśli faktycznie zrobił to Papa Rutkowski, to tym bardziej ośmieszył zarząd. Dał jasno do zrozumienia, że nie radzą sobie z prowadzeniem naszego klubu.

  21. Kibol napisał(a):

    Wszystko się zgadza, czekam z niecierpliwością na podsumowanie wronieckich szumowin.

  22. Biały 65 napisał(a):

    100 procent racji redakcjo.

  23. Radomianin napisał(a):

    Przynajmniej część zarządu do wyje…nia. Klimczak odejdź.

  24. Rado napisał(a):

    Wroniecka banda ma się dobrze.Trener wywalony puchary są są młodych się opchnie za parę baniek.Wszystko pasuje.A że w gablotach hula wiatr zamiast pucharów.E tam taki drobiazg.

  25. Sebi napisał(a):

    Z tym usuwaniem niewygodnych komentarzy i linków do artykułów to akurat nieprawda można sobie wejść na fanpage Bjelicy na fb i przejrzeć komentarze jest krytyka i są też linki do artykułów. Z ta mocną kadra to też ktoś ładnie popłynął, wg czego jest taka mocna? Wg cen z tranfermarktu? Przecież my mamy kadre na poziomie co najwyżej Jagielloni, nie wiem kto taki mit rozpowszechnił ale to jest bzdura (Czekam na artykuł o zarządzie bo to oni są tutaj największym problemem, a najwiekszym Rutkowski Jr który może robić sobie wszystko nie obawiając się konsekwencji i rozliczenia, bo kto go rozliczy tatuś?)

  26. Kibic(L)egii napisał(a):

    Polecam Romeo Jozaka. Umiejętności trenerskie takie same, ale przynajmniej opowiada bardzo ładne i ciekawe historyjki na konferencjach prasowych.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Jozak jest dużo gorszym trenerem od Bjelicy. Weźcie go sobie.

  27. Andrzej napisał(a):

    50/50 Nenada zepsuł zarząd, również tak jak większość uważam, że za ostro w tym artykule został Nenad zgnojony! . W słowie „zarząd” jest cały gnój, po jakim teraz musimy chodzić, tu jest problem i póki tam się coś nie zmieni, to będziemy przeżywać, taki ropzier… co sezon. Ryba psuje się od głowy.

  28. Andy napisał(a):

    Napisałem kiedyś, że Bjelica robi wszystko by go zwolniono, bo ma dogadaną pracę za granicą i na prawdę się boi, że mu ten kontrakt przedłużą. Od dość dawna robił wiele, żeby go pożegnać (zrobił wiele, żeby honorowy zarząd zwolnił go za słowa o klubie, ale zarząd honorowy się nie okazał), potem na pewien czas widząc że nic nie zdziała, miał szczęście (czyli dla niego pecha) z Legią (porażka dała mu więcej niż remis bez ręki w polu karnym), serie lepszych meczów. Do swojego celu doprowadził dopiero w rundzie mistrzowskiej, złą taktyką, może przed swoim meczem obiecał właścicielowi, że drużyna zrobi wszystko, żeby wygrać, a potem specjalnie schrzanił taktykę? Moim zdaniem to na tyle inteligentny facet, że mógł to zrobić. Moim zdaniem Dynamo miał dogadane od kilku miesięcy.

    • Pan Tehu napisał(a):

      Popieram Twoją teorię w 100% bo myślałem tak samo od jakiegoś czasu a gdy przeczytałem ,że „negocjacje odbyły się błyskawicznie” to nabrałem pewności,że był już dogadany zimą. Brzydko skończył,głupoty wygadywał aby wszystkich zrazić i wylecieć przed końcem kontraktu.

    • slash napisał(a):

      Ależ oczywiscie że był dogadany. Takich kwrstii nie zalatwia sie w dwa dni. Pozostaje pytanie czy spartolił specialnie czy tez taki z Niego mag

  29. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Aż nie mogę się doczekać na artykuł o zarządzie.
    Mocny skład mamy ? Allo Allo Redakcjo.

  30. Bolek napisał(a):

    Długo broniłem Bjelicy i niestety ale pomyliłem się. Ale ten tekst w nagłówku to też jest zwykle hamstwo. Czekam na Wasz artykuł z takimi mocnymi słowami a Młodym Rutku i kapitanie sześciolecia Trałce, jestem ciekaw Waszego obiektywizmu…

  31. Grimmy napisał(a):

    Bardzo ciekawi mnie to zdanie: „To on chciał dodatkowego skrzydłowego i tylko i wyłącznie dzięki niemu do klubu sprowadzono Niklasa Barkrotha”. Ech, redakcjo, trochę mam wrażenie, że zakłamujecie rzeczywistość. Jak pisałem wcześniej, Bjelica zrobił wystarczająco wiele złego sam z siebie, żeby mu tutaj tak niecnie podkładać świnki, obrzydzając i ohydząc go jeszcze bardziej. Tego nie trzeba, sam nas do siebie zraził. Niklas pojawiłby się w Lechu tak czy inaczej, bo był nr 1 z listy naszego skautingu. To nie była fanaberia Bjelicy, ale zwyczajnie klub był w 100% pewny co do niego. Khoblenko i Koljić byli fanaberią Bjelicy, ale trzeba powiedzieć, że Bjelica dawał klubowi cynk na jakie pozycje chce piłkarzy, a co do jakości, to trzeba mieć pretensje do klubu. Według mojej wiedzy, być może się mylę, to tylko Situm był 100% pomysłem Nenada, Dilaver to chyba pół na pół, ale to że wybrał nas w dużej mierze wynikało z jego znajomości z Nenadem. Być może podobnie było z Vujadinoviciem.

    • robson napisał(a):

      Chyba jednak Redakcja ma rację.

      „Chęć sprowadzenia jeszcze jednego skrzydłowego zgłosił Nenad Bjelica, a zarząd Lecha Poznań spełnił prośbę Chorwata.” http://kkslech.com/2017/06/19/niklas-barkroth-w-lechu-poznan/

      Natomiast to, że Bjelica zgłaszał zapotrzebowanie na konkretną pozycję to jest jedna sprawa, a kogo mu dostarczyli to jest druga. Z tego co słyszałem to np. zimą naciskał na transfer do środka pola za Tetteha, ale zarząd uparł się na powrót Serafina. Na Chobłenkę też podobno uparł się młody Rutek choć reszta członków komitetu transferowego była sceptyczna.

      Teraz Bjelica w Dinamie może różne niespełnione transfery do Lecha realizować. Już ściągnęli Lukę Menalo który zimą był droższą alternatywą dla Koljicia, no i możliwy jest transfer Carlitosa.

    • Grimmy napisał(a):

      @Robson,
      Może wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chodzi mi o sformułowane zdanie. Patrząc na nie, masz wrażenie, że to że pojawił się Barkroth w Poznaniu jest „zasługą” Bjelicy. Tak jakby on się uparł na Barkrotha, żeby on przyszedł do Lecha „tylko i wyłącznie dzięki niemu do klubu sprowadzono Niklasa Barkrotha”. Moim zdaniem, to że pojawił się ten zawodnik tutaj jest dziełem skautingu. Owszem, Bjelica chciał w klubie jeszcze jednego skrzydłowego, ale nie on wymyślił Barkrotha.

      Z tym Barkrothem to w ogóle dziwna sprawa. Byłem pewny, że to będzie skrzydłowy, który zapewni nam z 15 bramek w sezonie (asysty i bramki), a wyszło wielkie nieporozumienie. Ja bym go nie skreślał. Grać w piłkę potrafi, choć nie potrafił tego udowodnić w poprzednim sezonie. Dać mu szansę jeszcze przez rundę zanim się go definitywnie odpali. Będzie nowy trener, nowe rozdanie kart. Wielu piłkarzy może zupełnie inaczej wyglądać za nowego trenera, w jego taktyce, systemie gry.

      Co do Bjelicy w Dinamie, wydaje mi się, że ten projekt wypali.

  32. kaj napisał(a):

    błagam wszystkich, błagam, czy ktoś nadal uważa, że cała wina spada na trenera? Ok, momentami płynął, że hej, ale przecież tak na prawdę mamy 3 skład w lidzę, przecież Jaga ma na każdej pozycji praktycznie lepszego zawodnika – czy tylko ja to widzę? Przykładowo nasz środek pola jest słabszy od azjatów, Jagielloni, i śmiem twierdzić, że nie wyróżnia się niczym ponad środek pola Górnika, Wisły K, Wisły Płock…z tym zarządem niestety jesteśmy tylko, i długo będziemy po prostu średniakiem ligi…

  33. mateo napisał(a):

    Rutkowscy nasz oszukali. Miał byc Wielki Lech a jest Amica tylko na wieksza skale niz we Wronkach.
    I odpierdolcie sie od Bjelicy !!
    To on gra na boisku czy te pizdy piłkarze?
    Poza tym Bjelica ma juz wyjebane na Rutkowskich bo ma robote w Dinamie:-)
    Podobno Dilaver sie wkurwił i nie chce dalej grac w Lechu ktory gra tylko o 3 miejsce i odejsc z Lecha
    Cos ktos wie na ten temat??
    Rzygac sie chce na to wszystko
    Licze ze bedzie wielka zadyma na Legii bo to by sie po prostu przydało jako kara dla tych cwaniakow Rutkowskich za minimalizm i robienie sobie jaj z kibicow i oszukiwanie ich stale !!!!!!!!!!!

  34. Chris65 napisał(a):

    Moin zdaniem lepsza kara za minimalizm byly by puste trybuny …Zadyma spowoduje ukaranue klubu ale przedewszystkim nas kibicow. Dodatkowo zbojkotowac sklepiki z gadzetami klubowymi do wrzesnia i bojkot karnetow na runde jesienna to metody bardziej kulturalne pd ozpierduchy na meczu z azjatami.

  35. Kolej1922 napisał(a):

    Brawo świetny artykuł. Tez dokładnie tak mówię a jakieś klakiery jeszcze bronią Nenada. Koleś przegrał wszystko a teraz siedzi i się z nas śmieje a ludzie mu koszulki wysyłają i dziękują …

  36. Kibic Lecha napisał(a):

    No niestety Bielica okazał się słabym trenerem i w efekcie kłamcą ale kim jest zarząd jezeli Bielica jest kłamcą to jak określić Rutkowskich i Gargamela kim są

  37. kidd napisał(a):

    Czytam takie teksty i slow mi brakuje. Zenujacy artykul. Tak samo jak ten o frajerach pilkarzach. Bylo nie nie bylo po rundzie zasadniczej bylismy liderem i jeszcze kolejke temu wystarczylo wygrac 3 mecze zeby miec mistrza. Moze zabraklo bielicy umiejetnosci trenerskich, moze zawiodlo przygotowanie fizyczne, moze wysiadly glowy piłkarzom ale nie uwazam ze nalezy kogos w ten sposob obrazac. Krtytka tak ale nie hamstwo. Za rok tez pewnie nie bedzie majstra a gora za dwa lata nie bedzie juz w lechu trenera ktory zaraz tu przyjdzie…

  38. bas napisał(a):

    Najlepszym wyjściem będzie jak Junior zostanie trenerem Lecha. Wtedy za kilka miesięcy Papa Jacek go zwolni i jednego szkodnika z zarządu będzie mniej. A tak na serio to zwalanie całej winy na Bielicę mija się z prawdą. Jak by nie patrzeć to nad sobą miał zarząd, który sterował niektórymi jego ruchami np. kadrowymi, tolerował jego durne wypowiedzi.Brak wzmocnień na środku to też raczej nie jego wymysł. Nie chcę broni Bielicy , ale jak by nie patrzeć to założony plan czyli puchary wywalczył.TYLKO że to nie był plan kibiców my chcieliśmy mistrza , który w tym sezonie jak nigdy nie był taki trudny do wywalczenia.A czy władze klubu też tego chciały?

    • Pan Tehu napisał(a):

      Może władze klubu nie chciały tego co kibice,ale Pan Jacek Rutkowski chciał bo z tego co się tu pisze to on stoi za zwolnieniem NB,więc mu chyba zależy.

  39. radpoz napisał(a):

    Sam trener nie zbawi klubu. Fakt, Nenad pogubił się w pewnym momencie, ale nie jest on jedynym złem i gdyby nie inne podejście zarządu i piłkarzy, to być może nie byłby tak oskarżany. Po prostu skupił na sobie wszystko to co jest bolączką Lecha.

  40. Pawel68 napisał(a):

    Jakie zadymy robić!Siedzieć w domu otworzyć flaszkę i mieć w dupie ten Wroniecki interes!

  41. Przemo33 napisał(a):

    Nie no narzekanie na Nenada i hejtowanie go w niczym nie pomoże. Tak jak napisało już wcześniej kilka osób pod tym postem, Bjelica ma swoje za uszami. Nie był do końca konsekwentny, wygadywał głupoty, odlatywał, chwalił piłkarzy po meczu, po którym powinien ich krytykować i nie umiał ich zmotywować i narzucić im określonego stylu gry. Takiego męczenia buły i beznadziejnej gry nie da się oglądać. A wyniki były słabe. Ale tak jak napisałem ostatnio ryba psuje się od głowy. U nas brakuje odpowiedniego zarządzania i wizji na przyszłość klubu. Jak narazie główny cel to kupowanie jak najtaniej piłkarzy i sprzedawanie ich jak najdrożej. I tak samo jest z wychowankami. To jest Lech Poznań, klub piłkarski z tradycjami i celami, a nie firma która produkuje towary i ma mieć z tego jak największe zyski. To jest dramat. Jak to się nie zmieni, to i nasza liczba trofeów i pozycja w Polsce i Europie się nie zmieni. Zaraz po zarządzie największą winę ponoszą piłkarze. No bo jak do cholery wytłumaczyć, że drużyna tak mocna na papierze grająca co tydzień zajmuje 3 miejsce w tabeli zamiast 1? Jak piłkarze nie potrafią czasami podać prostej piłki i zdobyć bramki z kilku metrów? I jak to się dzieje, że nie potrafią czasami grać, a potem po jakimś czasie nagle wygrywają 3-0 z Legią lub 5-1 z Jagiellonią? Ciężko to wyjaśnić. Zarząd u nas jest do wymiany, bo robi beznadziejną robotę. Co nie zmienia faktu, że piłkarze są tu głównymi winnymi, bo też nie robią co powinni na boisku, a jeszcze kasę za to ciągną. Niejeden z nas kibiców za taką kasę chętnie by się z nimi zamienił i gryzłby trawę za swój klub. Podsumowując uważam że zarząd jest pierwszy do wymiany, potem słabi mentalnie piłkarze (bo psychika też jest ważna w sporcie), a na koniec dopiero trener. Ale z zarządem to jest niestety nierealnie. Czyli dalej będziemy się męczyć z zarządem i jak głupi liczyć, że nadejdą lepsze czasy a piłkarze będą robić swoje i w końcu jakieś puchary wpadną do gabloty. Nie wiem co będzie. Ale liczę, że w końcu coś się zmieni. Takie życie kibica. Niezależnie od wszystkiego Lech na zawsze w sercu!

  42. Poznaniakk napisał(a):

    Obiektywnie patrząc nie ma szans na zmianę władz Lecha i jestem przekonany że odejście Rutkowskiego spowodowałoby znowu problemy finansowe klubu jak to bywało kilka lat temu. Nie ma co się łudzić że przyjdzie nowy, chojny sponsor. Natomiast można probować wpływać na Rutkowskich…Generalnie można było zdobyć Mistrzostwo przy większym zaangażowaniu piłkarzy i sztabu trenerskiego…Kadra była ok na obecny poziom ligi

  43. Alcatraz napisał(a):

    Słaby trener, najlepiej to ocenić po zmianach jakie robił w trakcie meczu, na Górniku zresztą dał temu najlepszy dowód desygnujac Gajosa na obronę.
    Można powiedzieć, że zmiany polegały na zmianie liczby graczy w formacji. Czyli drugi napastnik , jak goniliśmy wynik, lub 5 obrońca do bronienia jednobramkowe jest przewagi. Gra na aferę, wrzutki.
    Jedyne co wychodziło to przy dobrej dyspozycji fizycznej gra pressingiem, tylko że ta dyspozycja nie trwała zbyt długo.

    Dla mnie trener nie musi bajerowac, ma trenować. Bjelica miał taki urok, mocno skoncentrowany na własnej osobie.
    Czy był kłamcą? Trudno obalić taką tezę skoro obiecał , że nikt nie będzie się śmiał z Lecha, a dziś wszyscy drą łacha.
    Na pewno grał wypowiedziami po meczach, często mówił nieprawdę próbując chronić drużynę, doszukiwał się pozytywów, motywując do kolejnego meczu.

  44. arek z Dębca napisał(a):

    Oszust taki sam jak zarząd. No zarząd to jeszcze większy oszust bo co roku mówi z premedytacją, że Lech zawsze będzie walczyć o najwyższe cele, natomiast Nenad mówił, że z Lecha nikt się nie będzie śmiał, tylko, że on w to naprawde wierzył.

  45. Ekstralijczyk napisał(a):

    Chorwacki mix Rumaka i Urbana.

    Przejebał wszystko co mógł , a zarząd mu dziękuje i wręcza specjalną koszulkę Lecha.

    Ja się pytam za co.?

    Za to, że kompromitował Lecha i zrobił z niego pośmiewisko na całą Polskę.?

    Takie sytuacje powinny odbywać się i wyłącznie dla osób, które coś wygrały dla klubu.

    Ktoś zabronił Bjelicy być takim przez cały czas jak na początku pracy w klubie.? Nie.
    Ktoś zabronił Bjelicy robić większą ilość treningów podczas dnia.? Nie.
    Ktoś zabronił Bjelicy grać pressingiem.? Nie.
    Ktoś zabronił Bjelicy zmieniać taktykę i sposób gry jak nie szło.? Nie.
    Kto odpowiadał za przygotowanie mentalne.? Trener.
    Kto odpowiadał za radzenie sobie z presją.? Trener.

    Tyle w temacie.

  46. mól napisał(a):

    Ważne, że rośniemy w siłę-Cywka!

  47. oko napisał(a):

    Tytuł brzydki. Jak to Bjelica mówił szacunek należy okazywać. Myślę że tak źle go nie będziemy oceniać bo finał PP i 3 miejsce nie jest tym co może nam się przytrafić najgorszego. A łojenie wszystkich na początku po 3:0 było naprawdę miłe. Niestety coś się zacinalo w pewnym momencie. Będą gorsze wyniki jak i gorsi trenerzy. Wg mnie było za mało gry kombinacyjnej i trzymanie się uparcie przy zawodnikach którzy nie grali. Więc liczę że kolejny trener będzie jeszcze droższy i jeszcze lepszy

  48. Pawelinho napisał(a):

    W sumie chciałbym doczekać tytułu, w którym tak samo zostanie opisany zarząd bo do nich bardziej pasują takie epitety „Oszuści, kłamcy i minimaliści” ot opis zarządu Kolejorza pod wodzą rutków. Bjelica jaki był taki był, aby generalnie uparty to jednak poziom sportowy był/jest adekwatny do zasobu piłkarskiego, którym dysponował. Nie bronię Bjelicy bo prawda jest taka, że ten trener przegrał wszystko co mógł przegrać (mając również do dyspozycji piłkarzy jakich podobno chciał mieć m.in Situm), ale zwolnienie Bjelicy na dwa mecze przed końcem ligi zalatuje totalną amatorką zarządu i niesamowicie desperackim ruchem z ich strony. Jeżeli już chcieli zwolnić Chorwata to należało to zrobić po kompromitacji z Górnikiem Zabrze, a nie po porażce z Jagą, gdzie szansa na tytuł została praktycznie ostatecznie pogrzebana.

  49. Anonim napisał(a):

    Jak jutro Redakcja napisze artykuł o zarządzie, to dopiero razem z artykulem o Bjelicy, ta ukladanka będzie miala sens. Wtedy można będzie podyskutować. Co do Bjelicy to ja uważam że pogubił się już na początku kwietnia, i powinien być zwolniony najpóźniej dwa tygodnie przed finałem PP. Sam mecz wyglądał fajnie, i można bylo odnieść wrażenie, że Lech grał dobrze tylko zawiodła skuteczność. To tylko po części prawda. Lech wtedy już grał padakę, w tych meczach w kwietniu męczyl się. Obraz gry w finale zaklamywał rzeczywistość, bo to nie Lech był tak dobry, tylko Arka taka słaba. W tym czasie Arka brała baty praktycznie w każdym meczu, zmienił się trener i z marszu podszedł do finału PP. Arka odpalila dopiero będąc na fali po ograniu frajerów w PP

  50. Marek napisał(a):

    To wy – redakcja jesteście jak Nenad, tylko usuwacie komentarze krytyczne wobec Rutków i sprzedawczyków z Kotła. Na polecenie Rutków kanalizujecie całą złość na Nenada.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Poczekaj z opiniami do jutra.

    • Pawel68 napisał(a):

      Masz rację .Usunęli mi posta o kibicach od kiełbasy i transparentów na czesc żenada!I może się ukaże ten post ?

  51. smigol napisał(a):

    Kiedy Bjelica mówił że nie wie dlaczego drużyna była w dołku czy dlaczego miała passę zwycięstw myślałem że to poprostu zasłona dymna. Z biegiem czasu zorientowałem się że rzeczywiście trener nie miał najmniejszego pojęcia co się działo. Smutne bo wszyscy chcemy widzieć drużynę Lecha w dobrych rękach Ale to już tylko I wyłącznie zależy od zarzadu A tutaj bywa różnie.

  52. Mhhh napisał(a):

    Nenad tak tańczył jak mu zarząd kazał. Gość nie odleciał tylko….. widział że jak nie będzie działał z wytycznymi od góry to wyleci. Widać handel kopaczy i trofea to nie idą w parze. Dlatego dogadałem się z Chorwatami i lache położył

    • kolejorz242 napisał(a):

      czyli wg ciebie zarząd mu kazał wystawiać do pierwszego składu beznadziejnego situma i kostewycza bez formy, przecież situm grał kosztem józwiaka co powinno być w interesie zarządu, situm grał bo był jego kolegą, taki był ten Wasz trener

  53. you napisał(a):

    To jeszcze, po artykule o zarządzie, poproszę artykuł o najlepszych kibicach sukcesu – będzie komplet.

  54. Jack napisał(a):

    Jeśli ktoś daje Gajosa na kapitana to nawet niepotrzebna jest dalsza analiza jego pracy bo po co.

  55. Marecki60 napisał(a):

    Jestem bardzo ciekawy jaka będzie faktyczna frekwencja na ostatnim meczu tego sezonu.
    Wynik można z góry przewidzieć, co się rzadko w polskiej lidze sprawdza. Będzie remis lub wygrana Legii. W tym meczu my będziemy optycznie dominować, a warszawiacy nas kontrować, oby nie skutecznie.
    Najbardziej się obawiam, że nasi ultrasi i nie tylko nie wytrzymają i przerwą żałosne popisy naszych pseudo gwiazd i sędziego.
    Szkoda męczyć klawiaturę na ten mecz.

  56. kolejorz242 napisał(a):

    pełne poparcie tego artykułu, brawo, nie rozumiem tylko czemu oni mu pozwolili odejść na 2 tygodnie przed końcem, powinien zostać do końca i się wytłumaczyć, zarząd pozwolił mu uciec, dał mu łódkę żeby uciekł z tonącego okrętu, a Ci którzy tak go tu chwalą to naprawdę nie wiele Wam potrzeba do szczęścia, ja chce lecha ofensywnego grającego o zwycięstwa a nie wg niego zwycięskie remisy, czy Wy wszyscy nie widzieliście jak gra lech??? albo kto gra w 1 składzie??? grał jego kolega situm i to kosztem nawet józwiaka ale jak grał, a te długie piłki to Wam się podobało??? bjelica wyjedzie z zagrzebia najdalej za pół roku, trener który nie zdobył żadnego trofeum

  57. leftt napisał(a):

    Największa zagadka: co się z nim stało? Przecież Bjelica 2016 i Bjelica 2018 to dwie różne osoby.

  58. realista napisał(a):

    Powiem krótko:
    Z pustego to i Salomon nie naleje….