Puchary tym razem tylko przygodą

Latem 2018 roku jeszcze przed rozpoczęciem nowego sezonu Ekstraklasy 2018/2019 drużyna Lecha Poznań rozpocznie grę w eliminacjach Ligi Europy. Kolejorz ponownie zacznie przebijać się w europejskich pucharach już od I rundy kwalifikacyjnej i to w pierwszych w historii rozgrywkach po nowej reformie wprowadzanej przez UEFA.


Lech Poznań przebijając się przez eliminacje jeszcze nigdy nie przebrnął III rundy eliminacyjnej Ligi Europy. Przedostatnia faza kwalifikacyjna zawsze była tą w której Kolejorz kończył swój udział w europejskich pucharach. W III rundzie eliminacyjnej odpadał w 2012, 2013, 2014 i 2017 roku, choć za każdym razem był wtedy klubem rozstawionym. Tego lata po reformie europejskich pucharów w tym podziale na ścieżkę mistrzowską i niemistrzowską poznański Lech nie ma praktycznie żadnych szans na rozstawienie w III rundzie kwalifikacyjnej.

Liga Europy 2018/2019 ruszy jeszcze w czerwcu meczami rundy wstępnej (losowanie 12 czerwca). W niej wystąpią kluby m.in. z Malty, San Marino, Walii, Wysp Owczych czy Kosowa. Lech Poznań grę w europejskich pucharach rozpocznie od I rundy eliminacyjnej w dniach 12 lipca i 19 lipca (rewanż), a więc jeszcze przed rozpoczęciem Ekstraklasy 2018/2019, która zostanie zainaugurowana 20 lipca. Kolejorz pierwszego rywala oraz przy okazji potencjalnego w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy pozna podczas losowania we wtorek, 19 czerwca. W losowaniu par tych faz kwalifikacyjnych Kolejorz będzie rozstawiony ze współczynnikiem 7.000.

W ścieżce niemistrzowskiej I rundy eliminacyjnej wystąpią aż 94 zespoły. Wśród potencjalnych rywali Kolejorza, którzy już na pewno zagrają w Lidze Europy są m.in. Siroki Brijeg, FC Vaduz, Levadia Tallinn, Milsami Orhei, FK Liepaja, FC Lahti, FC Riga, Gandzasar Kapan, NSI Runavik, Trans Narva czy dobrze nam znany Stjarnan Gardabaer. W II fazie kwalifikacyjnej Ligi Europy ekipa Kolejorza już może napotkać schody, gdyz nierozstawione będą takie kluby jak m.in. Viitorul Constanca, Anorthossis Famagusta, AEK Larnaka, CSKA Sofia czy AIK Solna z którym 6 lat temu Wielkopolanie odpadli.

W razie przejścia dwóch rywali realnie gra Lecha Poznań w europejskich pucharach zakończy się na III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Jeśli Kolejorz do niej dotrze to będzie nierozstawiony i może trafić na tak mocne kluby, jak choćby Sevilla, Zenit Sankt Petersburg, Besiktas Stambuł, Olympiakos Pireus, Sparta Praga, Sporting Braga, PAOK Saloniki, KAA Gent, Feyenoord Rotterdam, Partizan Belgrad, Burnley, Rapid Wiedeń, HNK Rijeka, FC Kopenhaga, Steaua Bukareszt, Maccabi Tel-Aviv bądź FC Zurich.

W nowym sezonie 2018/2019 i po reformie europejskich pucharów rozgrywki Ligi Europy mogą być co jedynie fajną przygodą w której w II rundzie eliminacyjnej już mogą być problemy, a przejście przedostatniej fazy kwalifikacyjnej Ligi Europy w przypadku Lecha Poznań graniczyłoby z cudem. Komplet potencjalnych rywali w I i II rundzie eliminacyjnej LE podamy dopiero w czerwcu, gdy zakończą się zmagania sezonu 2017/2018 na całym Starym Kontynencie.


Terminy losowań Ligi Europy 2018/2019:

Preeliminacje LE – 12 czerwca (wtorek)
I i II runda kwal. LE – 19 czerwca (wtorek)
III runda kwal. LE – 23 lipca (poniedziałek)
IV runda kwal. LE – 6 sierpnia (poniedziałek)
Faza grupowa LE – 30 sierpnia (czwartek)
Faza grupowa LE – 31 sierpnia (piątek)

Plan Ligi Europy 2018/2019

Preeliminacje – 28 czerwca i 5 lipca 2018
I runda kwal. LE – 12 lipca i 19 lipca 2018
II runda kwal. LE – 26 lipca i 2 sierpnia 2018
III runda kwal. LE – 9 sierpnia i 16 sierpnia 2018
IV runda kwal. LE – 23 sierpnia i 30 sierpnia 2018
1. kolejka LE – 20 września 2018
2. kolejka LE – 4 października 2018
3. kolejka LE – 25 października 2018
4. kolejka LE – 8 listopada 2018
5. kolejka LE – 29 listopada 2018
6. kolejka LE – 13 grudnia 2018

Finał LE – 29 maja 2019 (Baku)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 29

  1. tomek27 napisał(a):

    Niestety nie ma w ogole co się nastawiac , eLE należy potraktować jako przygotowanie do sezonu i modlic żeby dojść do 3 rundy i trafic np na Seville i zobaczyć fajny zespol w akcji

  2. Franco napisał(a):

    Hipotetycznie:
    1 runda Siroki Brijeg
    2 runda Slavia Sofia
    3 runda FC Burnley
    4 runda FC Sevilla
    Całkiem fajna ta przygoda, nawet gdyby miała
    trwać tylko 4 rundy. Niestety obecnie do granic absurdu rozbudowany system pucharów sprawia, że po ośmiu meczach jeszcze nawet nie powąchalibyśmy głównych rozgrywek. 30 lat temu w takim PZP, to mógłby być już półfinał. Tak to się pozmieniało.

  3. slavo1 napisał(a):

    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że tym razem (?) nie mamy, nie możemy się spodziewać ani nie możemy liczyć na przejście więcej niż 2 rund eliminacji. Tak koncertowo zrąbany sezon musi się odbić czkawką w pucharach (sorry – eliminacjach do pucharów)- ale paradoksalnie daje to szanse na lepszy sezon ligowy 2018/19. Wyprzedaż/odejście słabych ogniw + odejście części silnych (przy zachowaniu proporcji… he, he…silnych) to początek a dojście nowych, nowego trenera to druga strona.

    • maks napisał(a):

      czyli odpadnięcie w eliminacjach zwiastuje dobry sezon? to jak rozumieć obecny sezon? piłkarze odpadli i z europejskich pucharów zanim one się jeszcze zaczęły i z pucharu Polski w 1/16. Mieli przez cały rok jedynie ligę, szeroki skład, tydzień odpoczynku.

    • tomek27 napisał(a):

      Przeciez identycznie miało być w tym sezonie . Zespol buduje się latami ,a nie wymiena 3/4 składu co rok

    • slavo1 napisał(a):

      @maks @tomek27 – ja piszę o szansach a nie o pewności. Kolejny raz o szansach. Tylko tyle i aż tyle. Kibic wierzy, że „teraz to będzie lepiej” – bo co innego zostaje? Po prostu nie wierzę, że ktokolwiek (nowy trener+nowi zawodnicy) mogą się w 100% przygotować na eliminacje.
      Wymiana zespołu jest oczywistością przy takim modelu zarządzania klubem i tego nie zmienimy. Pokażcie mi dwa lata z tym samym składem.

  4. Przemo33 napisał(a):

    Albo i nie. 3 lata temu jakby się trochę bardziej przyłożyli, to mogliby wyjść z grupy. Ta wygrana 2-1 z Fiorentiną, liderem wtedy w Serie A to było coś fajnego. Ale racja. W obecnej sytuacji nie ma co się nastawiać, że awansujemy do fazy grupowej, jak już w 3 rundzie można trafić na taką np. Seville, Besiktas czy Zenit, który mają naprawdę dobrą kadrę i siłę ognia nieporównywalną z naszą. Według mnie nasz cel na tą chwilę to 3 runda kwalifikacji. Realny cel. A potem może trafimy na fajnego i mocnego przeciwnika. Znając naszego pecha, to trafimy pewnie na najgorszego przeciwnika. Ale przynajmniej my kibice będziemy mieli radochę, że nam się fajny dwumecz trafił.

  5. adamidlo napisał(a):

    Czyli gra dla atrakcyjnego dwumeczu w 3 rundzie.

    Strach sie bac czy pilkarzykom zechce się grać w 2 rundzie

  6. J5 napisał(a):

    Byłem przeciwnikiem gry w nowej formule eliminacji do LE, ale teraz widzę, że będzie to fajny etap przygotowań do sezonu, gdzie zamiast bezbarwnych sparingów Lech będzie walczył z rywalem który będzie chciał się pokazać i nie będzie symulował gry. Takie sprawdziany przydadzą się przed startem e- klasy, i pozwolą zawodnikom wchodzić w rytm meczowy tym bardziej że bez stresu, bo mało kto będzie oczekiwać na to że uda się awansować do fazy grupowej. A w nagrodę, jeśli się uda dojść do lll rundy, może Lech zagrać z jakimś klasowym przeciwnikiem

  7. JureK napisał(a):

    W tym roku zapewne tak może można LE potraktować. Bo może wreszcie zacznie się budowa silnej drużyny na poważnie. Jednak w latach gdy Lech grał w ćwierćfinałach LE,powyższe twierdzenia też były uzasadnione. Obawiam się jednak, że od dłuższego czasu jest takie nastawienie władz klubu i przyzwolenie tzw. rozsądnych sympatyków na coroczne załapanie się do eliminacji LE. Gdy już się to staje faktem, to powstają takie teorie jak wyżej. A przecież zawsze należy walczyć o możliwie jak najlepszy wynik. Drużynę buduje się w walce i to z lepszymi od siebie. Myślenie, że „za rok” będzie łatwiej jest drogą donikąd. EFEKTY tego najlepiej obrazuje ostatni mecz w Krakowie i kilka ostatnich sezonów. Realiści nie powinni sportem się zajmować wcale, niech zostaną przy skręcaniu pralek i kuchenek.

  8. John napisał(a):

    Skoro Lech przebijając się przez eliminacje jeszcze nigdy nie przeszedł 3 rundy,to nie można pisać,że puchary w tym roku to tylko przygoda,bo w takim razie zawsze były przygodą.Odpadali już grając z leszczami,to lepiej zagrać z kimś wymagającym.Tym lepszym ,często nie zależy na LE,przykry obowiązek.
    West Ham toczył zacięte boje z kimś z Malty czy Luksemburga.
    Niespodzianek było więcej.
    Ze Słowenii też ktoś szedł jak burza eliminując silniejszych rywali.Bo jedni grają bo muszą,dla innych to szansa i wielki prestiż.

  9. Lechita62 napisał(a):

    Kurczę jakim piłkarskim zaściankiem musi być ekstraklasa, żeby trzecia drużyna ligi zastanawiała się czy uda się przejść II rundę el. LE, a III rundę uważała już za przygodę? Trzeci świat, a my jesteśmy jego trzecią siłą. Zakładam, że Górnik/Wisła Płock/Wisła Kraków skończą swoją przygodę jeszcze wcześniej. Legia z taką grą też zaliczy szybki wylot. Na szczęście od września będziemy mogli się emocjonować walką naszych kulawych gladiatorów, którzy będą wydawać się całkiem sprawni w starciach między sobą.

  10. eMDi napisał(a):

    Jedno pytanie – jakie są stawki za wygraną czy remis? Innymi słowy, czy Lechowi to się opłaca ( nie biorę pod uwagę szumu medialno – marketingowego )?

  11. deel napisał(a):

    Lech, który grał jak równy z równym z takimi zespołami jak Man City czy Juventus, dwukrotnie wychodził z grupy LE, drży dzisiaj o to czy awansuje do 3 rundy eliminacyjnej LE. To pokazuje dlaczego mamy taką „wyrównaną” ligę. Czołówka po prostu „równa” do dołu i stąd taki efekt. Doprowadziło do tego amatorskie zarządzanie klubami jakiego dobitnym przykładem jest nasza drużyna. Czy my we wszystkim musimy być zapleczem Europy?

  12. F@n napisał(a):

    W 2009/2010 przecież odpadliśmy w IV rundzie z Club Brugge. Zaczynaliśmy od 3 rundy z Fredrikstad.

  13. kaktus napisał(a):

    Też mnie bolą oczy od oglądania Lecha w tym sezonie, też mam świadomość, że Ekstraklasa to dno absolutne, no ale bez przesady z tym strachem. Anorthossis Famagusta, AEK Larnaka, CSKA Sofia? To samo w trzeciej rundzie, jeśli oczywiście nie wylosujemy drużyny pokroju Sevilli. Steaua? Partizan (czy oni czasami nie kopali się po czołach w meczu z Zagłębiem całkiem niedawno?)? Czy nawet Rapid Wiedeń? Z takimi drużynami Lech ma wręcz obowiązek grać jak równy z równym. Zresztą mam nadzieję, że właśnie z takimi przeciwnikami „Panowie piłkarze” zagrają w piłkę, zamiast lekceważyć rywali jak z Żalgrisem czy innym Haugesund.

    • tomek27 napisał(a):

      No wlasnie watpie czy to było lekceważenie , gdyby się to wydarzyło raz na 10 lat ,ale skoro nam się to zdarza non stop ,to raczej nie ma przypadku . Stjała czy Rapid pewnie sa w naszym zasiegu , jakies 20-30 % szans na awans mamy …

  14. stowoda napisał(a):

    Obyśmy tylko znowu nie słyszeli bzdur w rodzaju ” musimy grać na 3 frontach”. Lipiec, sierpień w LE i dwa mecze w PPolski. Zatem proszę- nie piszcie o tych mitycznych Trzech Frontach !
    Jak widać kadra 24 graczy, bez „obciążników” z zagranicy powinna swobodnie wystarczyć na ligę. Czyli na te 2-3 miejsce pod koniec rozgrywek i… znowu ” dzień świstaka” czyli po sezonie 2018/2019 jakieś tam eliminacje, znowu pieprzenie o grze „ma 3 frontach”. Powtórzę- oby tylko nie z „dostawą szrotu z zagranicy” i „okresów próbnych” dla jakiś odpadów z klubów które 20 lat temu grały w europejskich pucharach.

  15. Dula napisał(a):

    Nie przesadzaj my mamy walczyć i wierzyć w zwycięstwo zawsze, bo zrobimy się tacy jak ci z Wronek.

  16. Marecki60 napisał(a):

    Lech ostatnio to nie gra jak równy z równym nawet z Sandencją Nowy Sącz.W klubie są potrzebne poważne zmiany i to nie tylko w kadrze piłkarzy, ale przede wszystkim w zarządzaniu. Jest jeszcze jakiś kibol w Wielkopolsce i nie tylko co wierzy, że nagle Rutkowscy zaczną patrzeć na klub tylko poprzez pryzmat osiągniętej równowagi finansowej? Dla nich liczy się tylko akademia, osiągnięcia pierwszego zespołu są na drugim planie i efekty takiego podejścia mamy od paru lat.
    W momencie gdy Legia jest najsłabsza od lat, my nie potrafimy wygrać ligi, a Jagiellonia z o wiele niższym budżetem leje nas od paru lat w prawie każdym meczu.
    Lechowi brakuje charakteru, piłkarze w większości meczy zachowują się jak jak napasione koty. Czekają na końcowy gwizdek licząc, że się uda dowieść wynik do końca. Czasami się udaje, ale zbyt często w końcówkach dostajemy gonga i jest po sprawie.
    Nie liczę na żadną poprawę, znowu tradycyjnie będziemy walczyć o tytuł MP i w końcówce go przegramy przegrywając mecz, który spokojnie moglibyśmy wygrać.
    Nie widzę nawet światełka w tunelu, od lat mamy szumne zapowiedzi, a później jest ta sama kaszana.
    Żeby nie to, że mecze to aktualnie to jest jedyna moja odskocznia od prozy życia i możliwość spotkanie się z kumplami (bez lepszej połowy) to dawno dałbym sobie spokój i Lecha oglądał w TV.

  17. 777 napisał(a):

    ….już się odzywają bałwochwalcy talentu kopaczy i przyszłych kopaczy oraz nieznanego trenera, że IV rudna w zasięgu. Z kim i z czym do ludu, bo nawet w lidze nie potrafiliśmy pokonać Sandecji tym zajebistym według wielu skladem.

    • kaktus napisał(a):

      Lech nie powinien się bać drużyn typu CSKA Sofia czy Partizan niezależnie od trenera i talentu kopaczy. To nie Barcelona. Tak samo jak powinien golić Sandecję.

  18. Tadeo napisał(a):

    Jeszcze sezon nie dobiegł końca, a już niektórzy płaczą jak to będzie ciężko w pucharach.Poczekamy , zobaczymy .Narazie musi wyklarować się sytuacja w Lechu , kto będzie nowym trenerem, kto odejdzie a kto przyjdzie.Zobaczymy co wydarzy się po niedzielnym meczu .Znaków zapytania jest mnóstwo , na które musimy sobie odpowiedzieć przed przystąpieniem do gry w pucharach i nowym sezonem.

  19. kocianJanTratatam napisał(a):

    Mądrze Redakcjo. Oby ludzie przestali się wreszcie nabierać na jakieś prawo pierwokupu biletów na EUROPĘ w karnetach, bo żadnej Europy tu nie będzie. Jeden, dwa mecze eliminacji i adios.

  20. Alcatraz napisał(a):

    Ja się nigdy na nic nie nastawiam. Zycie pisze swoje scenariusze i często zaskakuje zarówno na plus jak i minus.
    Doświadczenie podpowiada że im lepszy przeciwnik tym lepiej się zespoły mobilizują. Zeszłoroczne odpadnięcie było po walce i z nie najgorszym przeciwnikiem. Za to mecze z Norwegami były lekko kompromitujące choć z awansem.
    Być może los w losowaniu się do nas będzie uśmiechał i da przeciwników nie z tej najwyższej półki.
    Pożyjemy zobaczymy, spokojnie.

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Tylko na jakim etapie sezonu był ten zeszłoroczny przeciwnik i jak powinien wyglądać? Na tle Lecha był calkiem niezły i przeszedł dalej, a to tylko świadczy o naszej lidze. Całej.

  21. inowroclawianin napisał(a):

    Olac puchary! Z czym do ludu??? PP też odpuścić. Potrzebny nowy zarząd z fachowcami, solidne wzmocnienia, kupienie jednej gwiazdy, która pociągnie zespół. Może być Carlitos albo Odzidzia(ponoć został do rezerw odsunięty). Zgrać zespół, zdobyć MP i za rok można by powalczyć o grupę LM. No ale to zarząd musi wymagać i mieć ciśnienie, inaczej to nasze pisanie jest bez sensu. Na razie tragicznie to wygląda niestety. Zarząd nadal ten sam…..Odpadniemy w pierwszej albo w drugiej rundzie.

  22. ArekCesar napisał(a):

    Przesada. Patrząc na ranking klubowy powinniśmy drżeć przed będącą o 100 miejsc przed nami legia. A czy tak jest? Nie. Wszystko jest w glowach piłkarzy, no ale te jak wiadomo są słabe. Jesli wiec beda grac z wiarą to i 3 rundę powinni przejść. Do tego sa potrzebne wzmocnienia w ofensywie. Patrząc na nasz atak to sądzę że taki Trochim byłby lepszym w przodzie niż nasz Choblenco.

  23. F@n napisał(a):

    Carlitos idzie do Dinama Zagrzeb. Naszym szkoda kasy, a sam Calitos rozwiązałby problemy, że mógłby grać albo za Duńczyka albo za Jevticia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.