Dilaver, Situm, Bjelica, zarząd – nowa Lechowa wojenka – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Dilaver, Situm, Bjelica, zarząd – nowa Lechowa wojenka

Jednym z tematów, który nie został jeszcze poruszony i szerzej opisany, a bardzo interesuje wielu kibiców Lecha Poznań jest temat dotyczący Emira Dilavera. Nie ma co ukrywać, że być może waleczny Austriak nie zagra już nigdy w „niebiesko-białych” barwach. Wina jak zawsze leży gdzieś po środku, choć sam piłkarz w niektórych sprawach nie ma racji grubo przesadzając.


Fatalna postawa Lecha Poznań w fazie finałowej LOTTO Ekstraklasy 2017/2018 i frajersko przegrana walka o tytuł Mistrza Polski doprowadziła do furii kibiców, a także spowodowała nerwową sytuację w klubie oraz w szatni Kolejorza. Nie wszystkim zawodnikom spodobało się zwolnienie Nenada Bjelicy na 2 kolejki przed końcem ligi, choć tak naprawdę Chorwat oczerniający nadal nasz klub w rodzimych mediach powinien wylecieć z Kolejorza już parę miesięcy temu.

Wjazd do biura

Kilka dni temu pierwszym zawodnikiem, który ostro zaprotestował przeciwko zwolnieniu Nenada Bjelicy był Emir Dilaver. Austriak wściekły wparował do biura Piotra Rutkowskiego zarzucając mu minimalizm w postaci braku chęci wykupu swojego kolegi Mario Situma. Sam Dilaver wstawił się też za Nenadem Bjelicą uważając, że Chorwat został zwolniony niesłusznie. Austriacki defensor źle zachowywał się w szatni już od dłuższego czasu. Do biura wiceprezesa Kolejorza wpadł bardzo wzburzony i został z niego wyrzucony nie mogąc pogodzić się z faktem przede wszystkim powrotu Situma do Zagrzebia.

Piłkarz bez ambicji

Mario Situm okazał się większym rozczarowaniem transferowym od m.in. Niklasa Barkrotha, który nie będąc ulubieńcem Nenada Bjelicy dostawał dużo mniej szans od Chorwata. Lech biorąc Situma był przekonany o dobrym ruchu transferowym. Piłkarz miał ułożone w głowie, najbardziej dla niego liczył się Bóg i rodzina, więc nic nie wskazywało na nieudany transfer. Situm został początkowo wypożyczony na jeden sezon, gdyż kwota jego wykupu była rok temu zbyt duża dla klubu. 26-latek kapitalnie wszedł do zespołu Lecha Poznań strzelając 2 gole ekipie Pelisteru Bitola. Im dalej w sezon tym niestety było gorzej. Mario Situm grał bardzo słabo, rzadko asystował i zdobywał bramki, a na dodatek coraz częściej wypadał z powodu kontuzji. Występując w Kolejorzu nie mógł się nachwalić transferów Legii, która zimą ściągnęła do siebie jego rodaków z Dinama z którymi grał. Mimo słabych wiosennych występów Lech początkowo chciał wykupić Mario Situma negocjując nawet mniejszą kwotę odstępnego. Z upływem minionej rundy prawonożny zawodnik grał jednak coraz gorzej aż w końcu zapadła decyzja o jego powrocie do Zagrzebia. Sam Mario Situm po zwolnieniu Nenada Bjelicy również wstawił się za swoim ulubionym trenerem. W chorwackich mediach próbował nawet wmówić tamtejszym dziennikarzom jakoby Nenad Bjelica wycisnął z Lecha aż 120% a 3. miejsce to dobra lokata dla Kolejorza. Przez brak ambicji jakim wykazał się Mario Situm słusznie został skreślony przez działaczy Lecha Poznań.

Bjelica nie przestaje kłamać

W chorwackich mediach bryluje niestety nie tylko Mario Situm. Trener, który namówił słabego mentalnie Chorwata do gry w Kolejorzu również jest aktywny w Lechowych tematach. Niedawno wmawiał chorwackim dziennikarzom, że jego Lech nigdy nie został wygwizdany przez kibiców. Za to dzisiaj Bjelica zachwycał się grą Legii, jej transferami z Dinama twierdząc, że w walce o tytuł Mistrza Polski prowadzony przez niego Lech nie miał szans, ponieważ w zespole było za dużo młodych zawodników, którzy nie poradzili sobie z presją. Bjelica o swoich błędach taktycznych, roztrwonieniu 5-punktowej przewagi nad Legią w rundzie jesiennej czy innych złych decyzjach personalnych takich jak nieustanne stawianie na Mario Situma bez formy oczywiście nie powiedział. Chorwat nie miał i nie ma sobie nic do zarzucenia uważając, że z Kolejorza wycisnął maksa skutecznie pomijając w rodzimych mediach także temat przegranego finału Pucharu Polski.

Możliwy koniec Dilavera

Reakcja Emira Dilavera pokazała charakter jaki posiada ten zawodnik, lecz w sprawie Mario Situma oraz Nenada Bjelicy nie ma racji. Piłkarz awanturując się u Piotra Rutkowskiego domagał się rozwiązania kontraktu mówiąc m.in. że nie wyobraża sobie dalszych występów w Lechu Poznań. Umowa Austriaka nie została rozwiązana, a on sam przebywa aktualnie na urlopie. Nie wiadomo, czy 27-latek wróci jeszcze do Kolejorza. Być może po wakacjach zmieni decyzję i przeprosi. Jeśli nadal będzie uparty, to Lech Poznań z trenerem Ivanem Djurdjeviciem nie będą robili mu problemów przy odejściu, gdy tylko do klubu wpłynie za niego konkretna oferta finansowa m.in. z Dinama Zagrzeb. Serb i Lech chcą, aby w Poznaniu występowali tylko i wyłącznie piłkarze, którzy naprawdę pragną walczyć dla Kolejorza, chcą wygrywać oraz chcą zdobywać trofea. Emir Dilaver mógłby być jednym z liderów nowej drużyny, bowiem posiada charakter, bałkański temperament, odpowiednie umiejętności tylko niestety obraził się na nasz klub. Jest jeszcze nadzieja na pozostanie Austriaka przy Bułgarskiej, choć kibice powinni mimo wszystko być przygotowani na odejście Emira Dilavera z Kolejorza. Z niewolnika nie ma dobrego pracownika.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 128

  1. fooo napisał(a):

    „Chorwat oczerniający nadal nasz klub w rodzimych mediach powinien wylecieć z Kolejorza już parę miesięcy temu” – kiedy w jaki sposób Bjelica oczerniał klub w chorwackich mediach, bo nie kojarzę sytuacji?

  2. anonimus napisał(a):

    Teraz warto przedstawić wersję Dilavera. Prawda jak zwykle zapewne leży pośrodku.

    • Soku napisał(a):

      Dokładnie. Wiemy tyle, co powiedział Junior. Audiatur et altera pars, jak powiedziałby Bombardier.
      :-)

    • Obserwator napisał(a):

      Prawda nie leży pośrodku, ale tam, gdzie leży.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Obserwator@: święte słowa!

    • Tony napisał(a):

      No przecież Rutkowski jest wiarygodny. Jeśli ktoś mu zarzuca minimalizm to tylko dlatego, że nie chciał wykupić Situma. Gdyby Rutkowski powiedział, że Dilaver przyszedł pijany i machał fujarą to też większość by to łyknęła bo tak i już.

  3. Pawelinho napisał(a):

    Mario Situm to totalna porażka i jakby nie było wypożyczenie to na ten moment przy fatalnej formie piłkarza jest zawsze dobry rozwiązanie. Co do Dilavera liczę, że się ogarnie bo piłkarską daj radę, a Bjelica po raz kolejny pokazuje swoją butność i nieomylną, gdzie błędy były i to bardzo szybko wypłyną jak będzie stawiać na swoje pupilka w postaci właśnie Situma. Oczywiście tak jak zostało napisane na wstępie prawda zawsze leży gdzieś pośrodku.

  4. kksjanek napisał(a):

    Situm zawiódł na boisku, ale jak widać poza nim jeszcze bardziej. Umiejętności ma, wartości może życiowe też (Bóg, rodzina), jednak mentalności zwycięzcy to on nie ma. Moim zdaniem miał predyspozycje, żeby być czołowym skrzydłowym tej ligi, jak było każdy widział.

    Co do Dilavera, to niewątpliwie to gość z charakterem, do tego najlepszy w tym sezonie ŚO w lidze. Ta sytuacja pokazuje, że za bliskimi sobie ludzmi pójdzie w ogień. Niestety tymi bliskimi ludzmi są osoby, których już w klubie nie ma. Pozostaje więc pytanie czy zmieni nastawianie, dogada się z kolegami z szatni i nowym trenerem oraz zarządem, bo jeśli nie to rozstanie jest nieuniknione. Ma być przebudowa, więc graczy którzy będą mieli wyjebane nikt z Nas nie chce tu więcej widzieć. Pozostaje wierzyć, że zostanie i będzie za Lecha umierał.

    Bjelica natomiast gada takie głupoty, że to aż niepojęte. Moim zdaniem miał najlepszy skład w lidze, do tego płacze, że musiał stawiać na wychowanków. Z jego słów można wywnioskować, że Lech grał 5-6 młodymi zawodnikami w 1 składzie, jak nie większa ilością. Natomiast prawda jest taka, że w tym sezonie z młodych pełen sezon rozegrał Gumny (najlepszy PO w lidze) oraz wiosną pograł Jozwiak (ciągnął zespół w ostatnich meczach, gdzie reszta tych super doświadczonych miała pełne portki). Wstyd Panie Bjelica!

    • t.g. napisał(a):

      „Co do Dilavera, to niewątpliwie to gość z charakterem, do tego najlepszy w tym sezonie ŚO w lidze. ” chyba patrzyłeś na Jego wyczyny przez różowe okulary, a gdzie tacy obrońcy jak Pazdan, Gumny czy ten środkowy z Jagielloni. No i Janicki przerastał Go o dwie klasy.

    • Kuba napisał(a):

      Tak. Najważniejszą wartością życiową piłkarza powinna być wiara w Boga ;) Nie determinacja, wola walki, ambicja i nieustanna chęć podnoszenia swoich umiejętności, wchodzenia na wyższy poziom. Lepiej skupić się na Bogu. Może kiedyś uda się coś strzelić „ręką Boga”, jak Maradonie :D

  5. GROSZKINS napisał(a):

    Szkoda by było Dilavera.Ale z drugiej strony na miejscu władz ,takiego zawodnika bym wyjebał. Każdy musi znać swoje miejsce w szeregu. A to tylko pokazuje kogo trener faworyzował w Kolejorzu.

  6. tylkoLech napisał(a):

    Dilaver to ma ważny kontrakt i jeśli nie podoba mu się w pierwszej drużynie, zawsze może zasilić rezerwy. Nie może każdy niezadowolony piłkarz wymuszac rozwiązania kontraktu. To jest chore

    • Soku napisał(a):

      Wyciągasz wnioski na podstawie doniesień prasowych (chyba, że Redakcja ma swoje źródło) – nie jest to czasem nieco pochopne?

      To jak słynna rozmowa Skorży w gabinecie. Żeby ją zacytować, musiałby być obecny ktoś trzeci. Skorża by się raczej nie rozpruł, o czym świadczy choćby brak płaczliwych wywiadów po zwolnieniu z Lecha, Rutek jest jaki jest, ale o strzelanie sobie samobója bym go akurat nie podejrzewał. No to jak? A jeśli cała gównoburza jest w stylu „że im się chciało”, przypisywane (jak się okazało niesłusznie) Kamykowi?

    • Lolo napisał(a):

      100% prawdy Potrzymać go rok w rezerwach

  7. mr_unknown napisał(a):

    Prawda jest taka, że Rutek wali w Bjelice m.in. na dzisiejszej konferencji zrzucił na niego winę za fiasko zimowych transferów, zarzucił że nie potrafił zarazić piłkarzy mentalnością zwycięzcy i pare innych rzecz. W takiej sytuacji Bjelica też się broni i wali w Rutka, że nie miał odpowiedniej klasy piłkarzy i ogólnie się wybiela. Jeden i drugi są winni przegranego sezonu i teraz wzajemnie zwalają na siebie winę.

  8. John napisał(a):

    Więc Dilaver pewnie odejdzie ,charakter charakterem,ale zawodnik nie może ot tak ,wpadać do gabinetu prezesa czy dyrektora i mu nawrzucać ,wylewać żale ,tylko dlatego ,że klub zwalnia trenera i jego kolegę,który nie broni się postawą na boisku.
    Nie może być też tak,że wpada i żąda rozwiązania kontraktu bo mu się nie podoba.Niech znajdzie klub ,który złoży za niego satysfakcjonującą ofertę i wtedy droga wolna.Jak nie to rezerwy.Klub nie może się w takich sytuacjach dać szantażować.
    A co gdyby Lech zapłacił za zawodnika 3 mln euro,a ten po pół roku powiedział ,że nie chce tu grać i chce rozwiązać kontrakt?
    Nie ma takiej opcji.
    Situm od tego meczu z Pelisterem zagrał może ze 2 dobre spotkania.Jóźwiak dla porównania tylko w ostatnich 4 był najlepszym zawodnikiem Lecha.W zasadzie grał Jóźwiak i nikt więcej, w ofensywie.

    • Mario25 napisał(a):

      „zawodnik nie może ot tak ,wpadać do gabinetu prezesa czy dyrektora i mu nawrzucać ,wylewać żale ,tylko dlatego ,że klub zwalnia trenera i jego kolegę,który nie broni się postawą na boisku” – może tak być – patrz Lewandowski i Peszko…

    • Lechita62 napisał(a):

      Oczywiście, że może tak być. Patrz CR7 i Messi :) Oni równie dobrze mogliby pełnić rolę dyrektorów sportowych. Oni decydują o transferach w klubie. Pół żartem oczywiście piszę. Gdyby, któryś z nich chciał grać w Lechu to z ich majątkiem mogliby zostać grającym prezesem, dyrektorem i trenerem jednocześnie.

    • oko napisał(a):

      Może tyle Ci powiem to wszystko są ludzie i z ludźmi pracują. Z każdym trzeba umieć rozmawiać

  9. Stary kibic napisał(a):

    A więc ta kartka z Wisłą nie była przypadkiem. To był celowy sabotaż. Najpierw zaczął rozwalać szatnię, to go posadzili na ławce. A on z tej ławki wystartował, żeby zarobić zółtko. Tym samym pokazał, gdzie ma Lecha. Z takimi się nie dyskutuje. Won.

    • kolejorz242 napisał(a):

      oczywiście że tak, co z tego że dobry piłkarz jak rozwala szatnie, mimo że dobry to szkód narobi, wyjazd stąd, moim zdaniem każdy piłkarz który chce rozwiązania kontraktu natychmiast do rezerw i za chwile im się odechce rozwiązywania kontraktów

    • Sternbek napisał(a):

      Dokladnie. Nasunal mi sie taki sam wniosek. Malo tego mylimy charakter balkanski z charaktetem wojownika. A wychodzi na to ze wiecej w tym charakterze obrazania sie I uparcia co oczywiscie prowadzi do walecznosci ale bez sensu. Ma umierac za klub na boisku a nie poza nim uderzac w klub. Jak dla mnie droga wolna. Jak robic porzadki to na calego. Po co nam walczak co to ma pamietac ‚lepsze czasy’ gdy mial ‚kolegow’ I byl pupilkiem trenera szarlatana

  10. Marcin napisał(a):

    Dilaver żegnam bez zalu jak nie chcesz grac w moich barwach to droga wolna

  11. Michu73 napisał(a):

    Szkoda Dilavera. Rzeczywiście mógłby być filarem i jednym z liderów nowej drużyny. Zobaczymy jak sprawa rozwinie dalej. W razie odejścia pewnie ciężko będzie sprowadzić równie dobrego piłkarza na jego miejsce. Na pewne rzeczy jednak nie mamy wpływu.

    • kolejorz242 napisał(a):

      koleś który żadal wykupienia situma nie może zostać liderem drużyny

    • kolejorz242 napisał(a):

      koleś który żadał wykupienia situma nie może zostać liderem drużyny chyba że drużyny rezerw

    • Michu73 napisał(a):

      Szkoda mi do ze względu na umiejętności piłkarskie. Co do reszty za mało wiem, aby osądzać czy opiniować. Jak dla mnie to temat „zastępczy” na odwrócenie uwagi od prawdziwych problemów naszego LECHA.

  12. Cinek napisał(a):

    No i znów wszystko się sypie. Po letnim okienku nauczyłem się aby nie oceniać transferów zanim zagrają u nas co najmniej pół roku. Po wiadomościach na temat Kądziora pomyślałem „fajnie, wreszcie młody zawodnik, wyróżniający się w lidze. Nawet jak nie okaże się gwiazdą ligi to raczej na tym transferze tylko zyskamy”. Po czym okazuje się, że transfer możne nie dojść do skutku. Teraz tracimy, moim zdaniem TOP 3 zawodnika sezonu 17/18, bo obok Trałki i Gumnego to Austriak cały sezon grał na wysokim poziomie, rzadko spuszczając z tonu. Mam nadzieję, że obaj Panowie pójdą po rozum do głowy i spokojnie załatwią tą sprawę, bo strata takiego zawodnika jednak będzie odczuwalna. I tu nie chodzi o walory czystko piłkarskie, ale o mentalność, charakter, temperament. Pod skrzydłami Djuki może pokazać pełnię swoich umiejętności. Miał też cechy jakie Ivan chce by posiadał kapitan. Nauczył się także języka.

    • John napisał(a):

      Kądzior młody zawodnik?Kiedy skończymy w Polsce ,z określeniem zawodnika 25-27 lat jako młody i perspektywiczny.Dla mnie młody zawodnik ,to maksymalnie 23 lata.

    • Alcatraz napisał(a):

      Jacek Dembiński zaczynał w podobnym wieku, młody stażem bo późno się przebił. Nie ma co dyskredytować jego umiejętności i potencjału. Trzeciak niby grał w lidze gole zdobywał a ogarnął się na miarę talentu w ŁKS pod trzydziestkę.

    • Cinek napisał(a):

      @John
      Wybacz mój błąd. Nawet nie sprawdziłem wieku Kądziora. Lekko się zdziwiłem, bo ten chłopak będzie miał w czerwcu 26 lat. Spodziewałem się max. 24. No, ale wiesz o co mi chodzi. Mieli ściągnąć chłopa co się w tej lidze wyróżniał, grał fajną piłkę. Jest w niezłym wieku, a skończy się na Cywce… Idealnie pasuje tu taki mem: Oczekiwania „Kądzior”, Rzeczywistość „Cywka”.

    • John napisał(a):

      Nie no wiem o co chodzi.
      Jeszcze sprawa z Kądziorem nie jest przesądzona.Sezon rozegrał bardzo dobry.
      No ale jeśli się waha to raczej w Lechu nie zagra.
      To może być związane trochę z tą nagonką i szczuciem dziennikarzy,że po co do Lecha.
      Lepiej zostać w Górniku albo za granicę.W Lechu dostanie 2x więcej niż w Górniku ,za granicą 5x.
      No Polak z dobrym sezonem za sobą,to za nim by przemawiało ale czy by się w Lechu sprawdził i ile grał ,to nikt tego nie wie.Nie będzie Kądziora,będzie pewnie inny,oby lepszy.

  13. Dafo napisał(a):

    Dilaver pokazał, że ma jaja i mógł by być liderem przyszłego Lecha i chciał bym żeby się ogarnął. Wyjaśniła się sytuacja który to piłkarz mówił Rutkowi, że 3 miejsce jest ok- Situm, a Bielica… Czytam artykuły z Chorwacji i oczom nie wierzę jaki jest bezczelny i układa wszystko pod siebie i jak zwykle nie widzi swojej winy. Daje mu czas najwyżej do końca I rundy nowego sezonu i już go nie będzie w Dinamie.

    • Tony napisał(a):

      Dobrze, że Rutek jest „czelny” i mówi, że Bjelica nie chciał wzmocnień tylko Chobłenkę i Koljicia.

  14. tomekmec napisał(a):

    Teraz od następnego sezonu Kądziora i Dilavera zatrudnią tęczowi i to będzie ta nowa jakość w zarządzaniu Lechem.

  15. Krzysiaczek napisał(a):

    Czy to prawda czy plotki o tym że Dilaver chce do swoich kolegow z Dynama których tak chwalił?

  16. 07 napisał(a):

    Dilaver zrobił to samo co kibice z Legią. ( Przenośnia) Emocje wzięły górę. Rutkowski już powiedział na konferencji co z nim zrobi. Szkoda, ale nie możemy pozwolić na takie zachowania, bo za chwilę będzie kolejny i kolejny …. Było nie było Rutkowski jest Prezesem, a Dilaver tylko piłkarzem.

  17. slash napisał(a):

    Liście lecą z drzew. Taka powinna być terapia od gabinetu po szatnie. Takiego burdelu to na oczy nie widziałem.

  18. kilo82 napisał(a):

    Z jednej strony szkoda, bo to na pewno niezły grajek, ale charakter to trzeba pokazywać na boisku a nie w gabinecie prezesa. Piłkarzowi nic do tego, kogo klub wykupi a kogo nie, kiedy rozstanie się z trenerem albo jakiego szkoleniowca zatrudni. Z niewolnika strojącego fochy żadnego pożytku nie będzie, więc jak tak bardzo będzie chciał, niech spierdala.

  19. Alcatraz napisał(a):

    Prawda jest tylko jedna!!!

    Ja widzę zakłamanie Rutkowskiego, i Bjelicy. Co do Dilavera mam mieszane uczucia, lojalność względem Bjelicy , który go tutaj sprowadzał jest pozytywną rzeczą. W czasach gdy dla kasy robi się różne świństwa to postawa godna naśladowania. Ten urlop może pomóc w nabraniu dystansu.
    Jeśli faktycznie Emir nie funkcjonuje dobrze w szatni i chce stąd uciec to trzeba go sprzedać i tyle.
    W tym przypadku największą rolę do spełnienia ma trener, wierzę ,że jest w stanie ten temat ogarnąć.

    Co do Bjelicy, to niestety będąc jeszcze tutaj często tracił poczucie rzeczywistości. Ten brak pokory szkodzi najbardziej jemu samemu, nie uczy się na błędach, nie wyciąga wniosków. To już nie nasz problem. Może co najwyżej pogorszyć nie najlepsze wrażenie jakie po sobie zostawił.

    • Pan Tehu napisał(a):

      A pamiętacie jak w pewnym meczu nie mógł grać Trałka i NB wstawił Emira na jego pozycję i skończyło się łomotem ,kumoterstwo Bjelicy zawaliło mecz. A to taki przykład pierwszy z głowy.

  20. Biały 65 napisał(a):

    Kto chodził na mecze to wie że redakcja ma rację.

  21. Leftt telefon napisał(a):

    No i mamy powtórkę z Robaka. Piłkarsko szkoda, ale sprawa jest prosta – albo się ogarnie albo wypierdalac stąd w podskokach!

    • t.g. napisał(a):

      Żadne „ogarnie”, nie powinien mieć miejsca w Lechu, do czasu sprzedaży niech trenuje sobie z rezerwami lub sam. Usunąć natychmiast, nieusunięty na czas wrzód zatruwa cały organizm.

  22. tomekmec napisał(a):

    Nigdy nie byłem i nie jestem wielbicielem obecnego Zarządu, ale chciałby żebyśmy zastanowili się nad tym kto tak naprawdę odpowiada za klęskę, jaką ponieśliśmy. Nie ulega wątpliwości wina Zarządu polegająca na osłabieniu drużyny w zimowym oknie transferowym zamiast jej wzmocnienia. Za osłabienie uznaję odejście Teteha i praktyczne pozbawienie się jakiegokolwiek pola manewru na pozycji def. pomocnika. W zimie nikt wartościowy do drużyny nie doszedł, więc per saldo zostaliśmy osłabieni. Jednak mimo to potrafiliśmy po rozegraniu 30 kolejek zająć pierwsze miejsce. Czyli nie ulega wątpliwości, że drużyna nawet w tym składzie osobowym i z tym trenerem ligę mogła wygrać, tym bardziej, że miała szereg korzyści wynikających z tak dobrej lokaty po zakończeniu sezonu zasadniczego. Mistrzostwo nie wymagało cudów, czy wznoszenia się na wyżyny kunsztu piłkarskiego, tylko wystarczyło powtórzyć wyniki osiągnięte w sezonie zasadniczym. Co zatem się stało że nie daliśmy rady. Moim skromnym zdaniem problem tkwi w niewłaściwym przygotowaniu fizycznym do sezonu. To nie przypadek, że w ostatnich meczach nasi zawodnicy przebiegali na boisku po 10 km. mniej od przeciwników. To naprawdę dużo bo po ok. kilometr na zawodnika. Postawiona w jednym z artykułów przed meczem z ległą teza, że Bielica zajechał drużynę jest jak najbardziej prawdziwa. Trafiono ze szczytem formy na koniec sezonu zasadniczego, a potem to już była tylko jazda na oparach. Na ile to wystarczyło wszyscy wiemy. Podstawą sukcesu w naszej marnej lidze z reguły jest dobre przygotowanie fizyczne, a gdy tego brakuje zaczynają się kłopoty. Jakby nie patrzeć to za to ” Rutki” nie ponoszą odpowiedzialności tylko sztab trenerski i pewnie niektórzy zawodnicy. Opinia, którą wygłaszam pewnie spotka się ze sporą krytyką, ale myśle że jest bliska prawdy. Może ktoś by mógł napisać coś o fachowości nowego zespołu trenerskiego od przygotowania fizycznego, bo nie mam wiedzy na ten temat.

    • zoto napisał(a):

      pełna zgoda co do założeń

      Ja niestety nie widziałem u nich zaangażowania. Nawet jak jesteś źle przygotowany do sezonu to są momenty w meczu kiedy znajdujesz siłę wynikającą z wewnętrznej motywacji, honoru i wartości jakimi się kierujesz. Nie twierdzę tutaj, że na motywacji wszystko by wygrali jednakże w meczach tego widać nie było (poza nielicznymi wyjątkami)

    • luck napisał(a):

      Nie wydaje mi się, żeby zawodnicy byli zajechani. Raczej właśnie za mało dostali w tyłek. Wieczne wolne po meczach, więc nóżki słabe, nie mogły unieść grubych brzuchów po spożyciu kebabów.

    • Kuba napisał(a):

      Naprawdę za osłabienie uważasz sprzedanie „człapiącego Teteha” za przyzwoity piniądz? Przecież wtedy większość kibiców piała z zachwytu, że udało się go po takiej cenie „opchnąć”. Jechane miał równo i kompilacje człapania na YT pojawiały się regularnie.

      Moim zdaniem Serafin zasługiwał na szansę, której nie otrzymał. W Lechu zarząd nie wtrąca się w ustalanie składu (vide Wojciechowski w Polonii) i dlatego ta sytuacja w całości obciąża Bjelicę. Obawiam się, że jest po prostu średnim trenerem (na pewno nie słabym, ale też nie tak dobrym jak się wydawało) i nie dał rady. Zbyt mała liczba schematów rozgrywania akcji. Zbyt mało nieprzewidywalnych zagrań. Niewykorzystany potencjał Jevtica. Zrobił z niego kiwającego skrzydłowego zamiast gościa od no-look pasów w środku pola. Więc jedyny zarzut do zarządu jaki mam to, że się na Bjelicę zdecydował (a zatem skauting trenerów jest jednak znacznie słabszy niż może się wydawać). Drugi, pod zwględem wagi, zarzut z ostatnich lat to, że zostawił Urbana na kilka kolejek nowego sezonu po wtopie i braku pucharów. Wygląda na to, że kwestie trenera (znalezienie, wybranie, przekonanie, podjęcie decyzji o zwolnieniu w odpowiednim momencie – nie mylić z: pod wpływem chwili) to pięta achillesowa Lecha.

  23. Michu87 napisał(a):

    Szkoda mi tylko Dilavera chłop ma potencjał. Jak wróci z urlopu i przeprosi bo wiadomo emocje czasami każdego ponoszą to ten temat bym uznał za zamknięty. Zaś jeśli nadal będzie świrował pawiana i płakał za żenadem to sprzedać bez żalu.

  24. Tytan napisał(a):

    Dilaver powinien walczyc dla Lecha, a nie dla zwolnionego Nenada. Zreszta nigdy Go nie lubilem, a umiejetnosci przecietne. Tak samo Situm. Bärkroth po az tak wielu szansach mialby o wiele wiecej asyst. Szkoda czasu na takie lemingi.

  25. Axyz napisał(a):

    Zgadzam się z tym, że grajkow pokroju Situm należy odstrzelic.
    Ale jeśli chodzi o minimalizm i o zajęcie „dobrego” 3ciego miejsca to czy na biletach/karnetach nie było zamieszczone hasło „walka o podium ekstraklasy”?
    Panie Rutkowski sam się Pan gubi..

  26. J5 napisał(a):

    Dilaver musi znać miejsce w szeregu. Choć to charakterny i waleczny człowiek, to tych cech nie powinien używać w szatni, a na boisku. Jeśli z zawiści celowo zabraklo go w meczu z Legią, to jest winien tej porażki i tego co się stalo na trybunach. Być może zabraklo jego waleczności, umiejętności i determinacji, i może sezon zakończył by się przyjemniej. Mam nadzieję że się opamięta i przeprosi, bo przydalby się taki pilkarz w Lechu budowanym przez Djukę

  27. niewojnie napisał(a):

    Dilaver w wywiadzie chyba w Zeszło opowiadał, że wie jakim klubem jest Lech. No cóż – okazuje się że nie wie

  28. Kibic Lecha napisał(a):

    Piszecie i piszecie ale prawda jest taka ze kibice będą wymagać dobrej gry Lecha popartą wynikiem i już w tej chwili nie liczy się to co mówi Bielica młody Rutek Dilawer czy Situm

  29. Ekstralijczyk napisał(a):

    Gdyby Bjelica został na kolejny sezon to by zapewne nic takiego się nie wydarzyło ze strony Dilavera.

    No cóż, muszę niestety wycofać swoje słowa na temat tego, aby Emir w przyszłym sezonie był kapitanem Lecha.

    Z resztą wątpię, aby dalej występował w Kolejorzu po czymś takim.

    Piłkarsko szkoda takiego piłkarza, ale sytuacja podobna tak jak wspomniał @Leftt do Robaka.

    Król Nenad Bjelica i dwaj jego giermkowie.

  30. Chris65 napisał(a):

    Prawda jest taka ze Bielica robil miejsce w zespole swoim pupilkom .To fakt bezsprzeczny .Situm byl tego przykladem…. Nie chce mi sie wierzyc w forowanie skandynawskiego szrotu przez Zenada … To juz raczej pomysl Piotrusia i jego doradcow … Zreszta skauting Kolejorza nie jest ostanio szczegolnie skuteczny . Zobaczymy co tu bedzie dalej.Mam nadzieje ze znajdzie sie miejsce dla Pawlowskiego.

    • xx napisał(a):

      Pawłowski to już niestety piłkarz wypalony, to już nie ten sam Szymek co sam nam mecze wygrywał, po prostu brzydko się zestarzał i kontuzje go zjadły, Lechowi już raczej nic więcej nie da.

  31. arek z Dębca napisał(a):

    W zarządzie są faje to nie ma się co dziwić, że później przychodzi do nich piłkarz i ich jeb…. Z jednej strony specjalnie ściągają ugrzecznione pipki jak Situm a jak już pojawi się przypadkiem jakiś charakterny to są z nim kłopoty. A to dlatego, że ci ambitni i charakterni nie mają z kim grać by zrealizować najwyższe cele. Ja akurat po części rozumiem Dilavera.

  32. inowroclawianin napisał(a):

    Ciekawy artykuł, również na czasie. Nie wiem jaka jest prawda bo nie byłem przy tych sytuacjach. Zarząd dobrze zrobił, że w końcu wyrzucił Bjelice i Situma, oni nie nadawali się do Lecha. Situm to za słaby zawodnik, choć nieźle się zapowiadał. Poza tym to nie profesjonalne mówić że 3 miejsce jest ok i być zadowolonym, przy takich możliwościach. Mieli natomiast rację, że jest w klubie minimalizm i tu wina przede wszystkim Rutka, który przez ostatnie lata ten minimalizm wszystkim wpajal swoim stylem bycia, mową i ruchami personalnymi itd itp. Może w końcu pójdzie po rozum do głowy i zawsze będzie powtarzał że liczy się tylko MP a drugie miejsce to dla Lecha tragedia. Każdy pracownik klubu musi to widzieć u niego. Ja nigdy u niego parcia nie widziałem. U Gargamela też nie. Co do Dilavera to jest to niezły zawodnik sportowo, ma też charakter, ale w tej sytuacji przesadził. Powinien to przemyśleć i przeprosić wszystkich. Jeśli tego nie zrobi to Ivan albo Rutek powinni mu powiedzieć że albo ktoś go kupi za kwotę wyższą niż go Lech nabył albo odesłać do rezerw. Nie może być wobec nikogo taryfy ulgowej. A tak poza tym to w Lechu straszny bajzel zapanował, coś jak w leglej i to jest wina zarządu. Czas w końcu aby wszyscy w klubie wzięli się do roboty i to na poważnie. Czas skończyć z minimalizmem. Będę obserwował co się dzieje, ale długo nie pojawię się na Bułgarskiej.

  33. liszka napisał(a):

    Niestety tak kończą piłkarze z polecenia trenera odchodzi ich promotor i oni wtedy pokazują swoje rogi .

  34. Bart napisał(a):

    Już od połowy rundy jesiennej negatywnie wypowiadałem się o Situmie, pisałem że to kolega trenera który gówno wnosi i tylko zabiera miejsce Jóźwiakowi i prywatnie mam małą satysfakcję że ostatecznie wyszło na moje :)

    A co do Dilavera, to mimo wszystko wolałbym żeby został a sytuacja się jakoś naprostowała, bo dobrze byłoby dalej mieć w drużynie takiego świra.

    PS Miałem na moment spasować z pisaniem komentarzy, ale kurde – nie potrafię. To nie jest cholera normalne, że nie umiem choć na chwilę przestać żyć klubem od którego co roku dostaje upokarzające plaskuny na mordę.

    • J5 napisał(a):

      Ja też choć jestem wściekly na zarząd, Bjelicę i pseudokopaczy nie jestem w stanie zrobić sobie przerwy od Kolejorza. To chyba nałóg:)

  35. zoto napisał(a):

    Zachowania Dilavera (podobnie jak i Situma) nie można tolerować – zachowanie, które zaprezentował w stosunku do swojego bezpośredniego przełożonego jest naganne i haniebne pod każdym względem i takie osoby należy piętnować i wyjebać do rezerw.

    To fakt pokazał charakter, pokazał, że ma jaja jednakże od zawodnika (pracownika) należy wymagać by zajmował się tym do czego został zatrudniony. Do niego nie należy ocena działań prezesa, klubu czy też trenera itd. Ma ćwiczyć, podnosić swoje umiejętności, dbać o swoje zdrowie i formę oraz na boisku dawać z siebie wszystko realizując strategię trenera. Tylko i wyłącznie! Jest takie powiedzenie: nająłeś się na burka, to siedź na dupie, pilnuj domu i szczekaj jak obcy wchodzi. W innej sytuacji nie wpierdalaj się tam gdzie nie Twój zakres obowiązków.

    Jak pójdzie po rozum do głowy i posypie głowę popiołem to można dać mu ewentualnie szansę, wyłącznie za to co do tej pory reprezentował na boisku. Skrucha powinna być jednak potężna.

    Zastanawia mnie jednak co innego. Jakim szacunkiem jest w Lechu obdarowany Rutkowski – najprawdopodobniej tym co sobą reprezentuje, wiedzą, umiejętnościami menadżerskimi oraz podejściem do klubu ten szacunek i zaufanie zawodników już dawno stracił i nie potrafi go zbudować nawet w oczach nowych osób w klubie. Mamy tutaj kolejną sytuację (Robak, Situm, Dilaver), która potwierdza, że młody Rutek jest pionkiem, z którym nikt się nie liczy. Wyjścia gość ma teraz dwa:
    – zaczyna trzymać zespół za mordę, zaczyna wymagać, jasno i stanowczo przekazuje gdzie zmierza klub i jakie są jego (Nasze) oczekiwania co zawodników, zespołu etc. (a nie walczymy o podium – to jest skandal!!!). Kolejny taki wyskok to potężna kara finansowa i zesłanie do rezerw (można gościa lubić lub nie, ale szacunek jako dla przełożonego mu się należy – musi jednak sam tego wymagać i nie pozwalać wchodzić sobie na głowę),
    – robi dalej z siebie popierdółkę czego efektem będzie totalna degrandolada klubu, który będzie się objawiał coraz gorszymy wynikami, a ostatecznie wyjebaniem go z pozycji, którą obecnie zajmuje.

    Nie wyobrażam sobie sytuacji bym wpadł do szefa, przełożonego i zjebał go za to, że nie przedłuża umowy gościowi, z którym razem pracuje. Gość fajny żartowniś, robi atmosferę – w sumie się zaprzyjaźniliśmy. Równocześnie się opierdala, a tylko od czasu do czasu robi coś dobrze.

  36. Grzesiek napisał(a):

    Rutek mowil w liczbie mnogiej o pilkarzach ktorzy go odwiedzieli „reakcja klubu taka ze juz ich u nas nie bedzie” wiec Emir juz u nas raczej nie zagra moim zdaniem.
    Zoltko przed legia … mysle ze nie przypadek. Czemu nie wyszedl na przedostatni mecz? bo mial zagrozenie pauza? bo nie chcieli podejmowac ryzyka kolejnej kartki? Jak sie skonczylo i tak wiemy a Trała z Gajosem grali z zagrozeniem pauzy wszystko co mogli mimo ze mieli gorszych zmiennikow.
    Ekipa w gruzach trzymam kciuki za Ivana zeby to jakos ogarnal ale …
    LECH!!

  37. sebs napisał(a):

    Przecież jak Bjelica przychodził do nas to też opowiadał takie bajeczki jak teraz w Chorwacji. W Spezii podobno był uwielbiany i mieli offensywny styl, a prawda jest taka, że mimo szerokiej i wcale nie takiej słabej kadry, zaliczył 5(srednia punktów 1,56) i 7 (1,44) miejsce po czym go pogonili. W Austrii przejmował gotową drużynę która zdobyła mistrzostwo. Okej dostali się do grupy LM jednak kolejny sezon zakończyli na 4 pozycji i pucharów już nie powąchali. Austriacy szybko przekonali się na złoto-ustym i po tym jak zawalił im sezon w lidze postanowili go pożegnać bez najmniejszego żalu. Bjelica zakończył tam swoją przygodę notując średnią 1,31 punktu na mecz. Jak widać nieomylny pan trener pojechał dalej w świat nabierać ludzi na swoje buńczuczne opowiastki.

  38. bombardier napisał(a):

    Tu nie powinno być dyskusji!
    Nie ma miejsca dla Dilavera w KOLEJORZU!
    To, że rozegrał 2 czy 3 dobre mecze to gwiazda?

  39. slavus napisał(a):

    wszystko w tym klubie jest do dupy. Ani jednej pozytywnej rzeczy, jakiegoś pieprzonego światełka w tunelu…

  40. zgred napisał(a):

    Smutne w tym wszystkim jest to, że taki piłkarz pozwala sobie na takie coś. Jak widzisz, że szef jest miękka faja, chuja wymaga, to idziesz i mu wrzucasz. A jak wiesz, że jest dyscyplina, są wymagania jasno postawione, to na widok szefa zapierdalasz do roboty a nie robisz mu jazdy. I potem to jest zaraźliwe na cały klub.

  41. Dziadek Waluś napisał(a):

    Jedno pytanie: więcej jest klubów, czy piłkarzy? Bye bye Emir….. do rezerw. Na stałe. Ale curfa szkoda :((

  42. Olka napisał(a):

    no skoro mamy oczyszczać szatnie to może jeszcze warto wspomnieć o tych piłkarzach, którzy grali na zwolnienie trenera Skorży? lub o tym co powiedział ,że tez im się chciało?

  43. kk napisał(a):

    Kurwa! Opamietajcie się! Gościu, który specjalnie łapie kartkę żeby nie pomóc drużynie w meczu z kurwa ma charakter?! Wypierdalac!!!

    • hester napisał(a):

      Zgadzam się. Ten jego wjazd do gabinetu Piotrka był obliczony na wystawienie na listę transferową a nie żadna obrona kolegów i próba wpłynięcia na cofnięcie decyzji zarządu o wylaniu Nenada i wykupieniu Situma. Zagrywka typu „Robak 2017 – level hard”.

  44. morda napisał(a):

    Dilaver fika? Stać Lecha? Niech oprzytomnieje w rezerwach. To karta przetargowa o Carlitoasa, niech dobrze to rozegrają!

  45. mirco napisał(a):

    To teraz gówno wypływa na wierzch… tak mi się zdawało, że rundę finałową – poza oczywistym lenistwem przegrały te nasze wkłady do koszulek LECHA brakiem atmosfery w szatni. Ciekawe ilu jeszcze w szatni było takich pozorantów? Mam nadzieję, że Ivan nie będzie się z nimi cackał, Piothek tak jak zapowiada (ale ja mu niestety nie wierzę…) da mu wolną rękę i on tych bezjajecznych pajaców wywali z pierwszej drużyny. Wisi mi czy zawodnik przeznaczony do odejścia przyszedł tutaj za duże pieniądze, jeśli cieszy się on z 3. miejsca to jego czas w LECHU się skończył. O zwycięstwo mają walczyć w KAŻDYM meczu nie ważne czy to ekstraklapa, puchar Polski, czy ewentualnie europejskie puchary. Przecież od kilkunastu lat u nas w Polsce przepis ma mistrza się nie zmienia – mianowicie wystarczy wygrać WSZYSTKIE mecze u siebie i pięć razy na wyjeździe… Pozostaje wierzyć, że Ivanowi się uda…

  46. melon1922 napisał(a):

    Wojtek Golla jest do wzięcia.Temu panu podziękować.

  47. Lolo napisał(a):

    Nagle tak źle w Kolejorzu? Ktoś ich wszystkich zatrudnił. Kur…a co to za cyrki

  48. Dyżurny elektryk napisał(a):

    Situm słaby? A o jego kontuzjach nic nie piszecie, które miała wpływ na jego grę. Ma rację jak mówi że Lecha było stać na 3 miejsce. Pod względem kadrowym Lech ma 3 skład.

  49. siwus89 napisał(a):

    Z jednej strony Dilaver zarzuca minimalizm Rutkowskiemu ( słusznie ), z drugiej natomiast ma pretensje o brak wykupu słabego mentalnie i jak sportowo Situma. Jak dla mnie droga wolna,żadnego z tych piłkarzy którzy przyczynili się do upokorzenia kibiców Lecha w tym sezonie nie mam żadnego sentymentu,i będę żegnał bez żalu.

  50. B_c00L napisał(a):

    A kim jest Dilaver zeby traktowac go jak zbawiciela? Po takim zachowaniu wypad z klubu! W Lechu Ivana ma byc morda w kubel i zapierdalac na boisku az gwiazdy w oczach beda i swiatlo zgasnie. Kazde inne podejscie powinno skutkowac. Mozna miec silny charakter i wzosic klub na wyrzyny albo miec silny charakter i myslec tylko o sobie. Wyglada na to, ze Dilaver to ta druga opcja.

  51. arek z Dębca napisał(a):

    Ivan nic nie zrobi bez wsparcia zarządu. Jak będzie za dużo wymagał to go zwolnią a Rutek jak zwykle wsadzi głowę w piasek. Ile razy już to przerabialiśmy z tym poje…. zarządem.

    • aliz napisał(a):

      obyś nie miał racji – chociaż po tym zarządzie można się wszystkiego spodziewać. Djuka zaczyna stąpać po polu minowym. Oby był nieomylnym saperem i powysadzał wszystkich leni, mącicieli i bezjajowców ze 100% poparciem zarządu. Jeśli zarząd znów wystawi doopy na dymanie a łeb schowa w piach – to żadnego kola ratunkowego już nie będzie, bo po prostu obecnie go nie ma w zapasie, ostatnie właśnie zostało wyciągnięte.
      Odnośnie Dilavera – powiedzmy, że jestem w jakimś tam stopniu zrozumieć jego wq..wienie, tylko czy to aby nie była prywata? Podejrzewam, że przynajmniej w 80% – o czym to świadczy? o syfie w szatni, o państwie w państwie, o braku autorytetu pracodawców (nie do pomyślenia w normalnym europejskim klubie).
      Wspólczuję Djuce, bo to on będzie „świecił oczami”…

  52. ad astra napisał(a):

    Posłuchałem Nenada w weszło.fm (już jak został trenerem Dynama) i jedno mnie uderzyło – zero złości na to że nic nie wygrał …. Po prostu idjemy dalej ….. Im dalej w las tym bardziej żałuję że nie wypier…..no go zdecydowanie wczesniej

  53. Kibit napisał(a):

    Dilaver od początku sezonu powinien mieć opaskę kapitańską. Od razu było widać na boisku ,że się do tego nadaje. Miejmy nadzieję ,że się odobrazi i będzie wszystko git.

  54. Kumoter napisał(a):

    W kwestii charakteru Dilavera (w kontekście zdarzeń, o których mowa) odnoszę wrażenie, że znaczna część kibiców myli odwagę z odważnikiem. Patrząc na pobudki pana Dilavera widać jak na dłoni, że uprawiał prywatę i kumoterstwo, a to, co sobą zaprezentował, to zwykłe awanturnictwo. W Lechu nie powinno być przyzwolenia na takie zachowania. Lider, którego potrzebujemy wcale nie musi być krzykaczem i awanturnikiem, równie dobrze może być spokojnym, cichym człowiekiem, a cechy, które będą stanowiły o jego przywództwie to: pracowitość, zaangażowanie, wola walki, upór, chęć zwyciężania… i kilka innych. Dlatego panie Dilaver i panu podobni: żegnam ozięble.

    Pozdrawiam

    • Tony napisał(a):

      A jakie są pobudki Dilavera? Te o których wiemy od Rutkowskiego?

  55. kidd napisał(a):

    Jak dzieci w piaskownicy rutek na bielice, bielica na rutka gdizes tam jeszcze dilawer, situm itp… wziac kogos kto odpowie za zatrudnienie trenera i pilkarzy czyli dyrektora sportowego albo jak w anglii menagera i jego rozliczac.

  56. Radomianin napisał(a):

    Jest coraz gorzej…. oprócz Ivana czy ktoś widzi jakikolwiek argument, że będzie wreszcie lepiej? :(

  57. tdm napisał(a):

    Kądzior po ” zadymie” waha się czy to przyjść..
    No proszę jak szybko będziemy teraz widzieć czy ktoś chce tu pracować ( wtedy niczego przecież nie musi się bać) czy chce sobie na emeryturke przyjść a potem iść za granicę i opowiadać jaki tam profesjonalizm, którego tutaj przecież nikt im nie zabrania….

  58. leftt napisał(a):

    @Kumoter
    Dużo racji. Takim legendarnym liderem był podobno di Stefano. On nigdy nie podnosił głosu w szatni, ale jeżeli coś powiedział, to wszyscy go słuchali. A byli tam sami wybitni zawodnicy.

    Poza tym proste pytanie: Dilaver podpisał kontrakt z Lechem czy z Bjelicą? Coś jest o Bjelicy w kontrakcie?

  59. Al napisał(a):

    Wyrzucenie Dilavera to bardzo złe posunięcie. Jest wiele możliwości by ukarać zawodnika czy dać mu szansę na skruchę ,lub do niej go zmusić.
    Każdy piłkarz który otrzyma lepszą propozycję pójdzie jego śladem i tym samym to zawodnik będzie panem sytuacji.

  60. JureK napisał(a):

    Cała wartość Dilavera okazała się w Krakowie. Jakby nie patrzeć po co komu taki kapitan. Jego gra również nie zawsze była na wysokim poziomie. Lepiej niech idzie za Bjelicą.

  61. Bart napisał(a):

    A jesli Dilaver latem dalej będzie sfochowany chciał odejść to bym go ot tak nie puścił. Skoro podpisał kontrakt do 2021 roku to ma się z niego wywiazywać a jak nie pasuje to rezerwy/kary finansowe. Nie może być tak, że jakikolwiek piłkarz mając ważny kontrakt który PRAWNIE zobowiązuje go do określonych czynności,
    szantażem wymusza od klubu transfer. Z podpisanych umów należy się wywiązywać. Albo to ktoś rozumie i jest poważny, albo się pogniewamy.

  62. deel napisał(a):

    Dilaverowi odbiło już wcześniej – w meczu z Górnikiem, jak skopał „przypadkiem” rywala na boisku, wyładowując swoją frustrację z wyniku. Pożegnać bez żalu.

  63. smigol napisał(a):

    W chuju mam bałkański temperament. Tu jest Lech Poznań nie Bałkany…

  64. hugo napisał(a):

    o czym wy mówicie, szkoda Dilavera? Przecież to przeciętniak, który miał kilka przebłysków. Jak dla mnie nawet i bez tej sytuacji typ do odstrzału, niech spi… do Budapesztu czy gdzie tam wcześniej grał

  65. Przemo33 napisał(a):

    Słabe to zachowanie Dilavera było. Z jednej strony pokazał, że ma jaja, ale z drugiej nie można w ten sposób naruszać hierarchii i tak traktować swojego szefa. Za takie coś się wylatuje zwykle z roboty. I szkoda, że akurat broni dwie osoby, które na to nie zasługują. Jeśli o mnie chodzi, to liczę na to, że Emir zmądrzeje, przeprosi i zostanie u nas, bo był jednym z lepszych piłkarzy w tym sezonie. A jeśli nie, to trudno. Odejdzie gdzieś indziej. Wojciech Golla jest wolny na przykład.

    • Tony napisał(a):

      Tyle się gada o tym, że Rutek to minimalista, że udziela się to piłkarzom a jak jeden z ich idzie do niego i zarzuca mu minimalizm to „musi przeprosić, tak nie można, niech przyjdzie Golla on się podporządkuje”.

    • Przemo33 napisał(a):

      @Tony
      Mi nie chodzi o to, że Dilaver ma specjalnie odejść, żeby taki Golla mógł przyjść i się podporządkować. Mi głównie chodzi o to, że zachowanie Dilavera i jego postawa jest słaba i beznadziejna. Bo jednak szef to szef, nie ważne jaki jest i szacunek mu się należy. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w ogóle. Był jednym z lepszych piłkarzy i dlatego mi go szkoda. Ale jak chce odejść, to proszę bardzo. Tak jak powiedział Ivan, w Lechu powinni grać piłkarze, którym zależy na grze i byciu tutaj. Jak nie to droga wolna. A o Golli wspomniałem, że jest wolny i można byłoby go zakontraktować, o ile oczywiście chciałby do nas wrócić. My potrzebujemy żołnierzy, a nie niewolników, którzy będą grać i oddawać serducho za Lecha. O to mi właśnie chodziło w mojej wypowiedzi.

    • Tony napisał(a):

      @Przemo33
      Może jednak warto się zastanowić dlaczego Dilaver chce odejść z Lecha? A wcześniej to samo zrobili Hamalainen, Arajuuri, Lovrencsics, Douglas, Wilusz, Kamiński, Sadajew i jeszcze pewnie kilku innych. Oni też chcieli iść grać do byłego trenera?

  66. Kemir napisał(a):

    Potwierdzają się zatem opinie, że Bjelica nie panował nad szatnią – porobiły się grupki (młodzi, starzy, skandynawowie, bałkańcy, Polacy) które miały wobec siebie różne „kwasy”. A całość miała „wyjebane” na wyniki, co tłumaczy postawę w rundzie finałowej. Bjelica nie miał drużyny, bo takowa przestała istnieć .
    Najgorsze, że to są podobno „profesjonaliści”…mać.A Bjelica…brak słów. Ściemniacz na miarę Bakero.

    • Tony napisał(a):

      Rumak też nie miał, Skorża też nie, Urban nie, Bjelica nie. Trzeba w koncu znaleźć trenera u którego grupki się nie potworzą.

    • t.g. napisał(a):

      Tony, Rumak do dzisiaj ma najlepszą średnią zdobytych punktów przez trenera Lecha w XXI wieku. Ale jak dobrze pamiętam kibicom się nie podobał i nie miał takiej wolnej ręki w kupowaniu zawodników jak np.: Bielica

    • Tony napisał(a):

      @t.g. Mimo wszystko Bjelica miał najwyższą średnią, minimalnie ale wyższą. Niby Rumak nie miał wolnej ręki ale za niego przyszli Arajuuri, Hamalainen, Ceesay, Lovrencsics, Teodorczyk, Trałka, Pawłowski, Douglas, Claasen, Jevtić i Keita. Sporo tego jak na brak wolnej ręki. Warto zauważyć, że w większości transfery za Rumaka były udane.

  67. inny nick napisał(a):

    historia niewolnictwa pokazuje, że taki osobnik gdy tylko zaczynał marudzić dostawał 100 batów i 50 kijów i brał się do roboty aż miło, potem kończył w kopalni

  68. tomek27 napisał(a):

    Teksty ,ze potrzebujemy ludzi ,którzy będą chcieli grac dla Lecha…widać po młodych z akademii jak bardzo chcą tutaj grac ,pierwsza lepsza okazji i ich nie ma. Taki Jevtic co runde chce odejść .

    • Tony napisał(a):

      Bo w Lechu zostają tylko ci którym tu wygodnie. Od ostatniego mistrzostwa minęły 3 sezony. Kto z tamtej ekipy gra tu nadal? Burić, Trałka i Jevtić. Reszta pouciekała jak tylko pojawiła się oferta albo nawet nie. Kamiński, Arajuuri, Hamalainen, Wilusz, Wołąkiewicz, Lovrencsics, Możdżeń nie przedłużyli kontraktów, Sadajew nie chciał zostać po wypozyczeniu mimo, że wypychał go prezes Tereka, Douglas i Kadar naciskali na transfery bardzo. Zostawiajmy tylko tych którzy chcą tu grać to zostaniemy z Trałką i wyrobami piłkarzopodobnymi.

    • t.g. napisał(a):

      Jevtica tobym puścił za darmo, Jego brak to najpoważniejsze wzmocnienie Lecha.

  69. t.g. napisał(a):

    Tony, Rumak do dzisiaj ma najlepszą średnią zdobytych punktów przez trenera Lecha w XXI wieku. Ale jak dobrze pamiętam kibicom się nie podobał i nie miał takiej wolnej ręki w kupowaniu zawodników jak np.: Bielica

  70. komor napisał(a):

    Jeszcze parę dni temu Junior R. miał totalnie prze..bane, ale teraz już mamy innego kozła, Dilawera, który na dodatek powinien przepraszać Jniora. Czy tak mają iść sprawy we właściwym kierunku? To są sprawy marginalne, bo jeśli mamy zaufanie do trenera to sobie z tą sytuacją spokojnie poradzi. Pilnujmy raczej posunięć kierownictwa klubu w sprawach ważniejszych, dot. budowy silnego Lecha bo na resztę szkoda energii.

  71. nathing napisał(a):

    Jeśli jest chociaż cześć prawdy w tym artykule to wywalić na zbity pysk ,jak porządki to porządki ,,

  72. zibi napisał(a):

    wogole po tym z Dilaverem juz nie powinni rozmawiac…Won! przez takich najemnikow kopaczy zawalilismy sezon…Won

    • Tony napisał(a):

      A nie przez takich którym nie chce się biegać? No patrz pan. Lech przegrał mistrzostwo w gabinecie Rutkowskiego. Tego jeszcze nie grali.

  73. Wesoły Romek napisał(a):

    Żarty ktoś sobie robi.
    Każdy trener chce zawsze wzmocnień. Jednak nasz nie chciał.Jakis wyjątek na skalę światową.

    I odwrotnie zarząd który zawsze chce oszczędzic i zarobić nagle chciał wydać ale im trener zabronił.

    Oj ludzie ludzie.

    • Tony napisał(a):

      No to są cuda ostatnich dni. „Rutkowski minimalisto wypierdalaj!” a za chwilę „O nie, zawodnik wyzwał dyrektora sportowego od minimalisty, powinno się go za to wyrzucić” :)

    • Michu73 napisał(a):

      Brawo! Nareszcie ktoś „trzeźwo” myślący:)

  74. tolep napisał(a):

    Załózmy że piłkarz z jajami ma pretensje o coś do szefa. Co robi piłkarz z jajami? idzie do szefa i mówi o co ma pretensje.
    Dilaver mógł obiektywnie nie mieć racji, ale taki sposób wyrazenia swojej opinii jest po prostu najlepszy z możliwych. Miał jakieś wąty, przekazał je w cztery oczy.

    btw. obejrzałem tę konferencję w całości i patrzę w przyszłość z ostrożnym optymizmem. Moje zaufanie do Rutkowskiego odrobinę wzrosło.

  75. Maciek napisał(a):

    No to teraz krótko i na temat. Kto zostaje, kto out.
    1. BRAMKA
    Bez zastrzeżeń.
    Matus trzyma poziom, czasem zdarzy się błąd, ale częściej wybitny – ZOSTAJE
    Jasio to nawet nie ma co gadać, legenda i zawsze można na niego liczyć – ZOSTAJE
    Brozek – nie wiem, nie znam, ale nie dał się sprzedać do Anglii, ma marzenia – ZOSTAJE

    2. OBRONA

    Gumny – nasz chłopak, można na niego liczyć, rozwija się, waleczny – ZOSTAJE (oby choć jeszcze rok)
    Rogne – ch.. wie co on potrafi,cały sezon na L-4 – WYLOT
    Vuja – bez komentarza – WYLOT
    De Marco – coś mi mówi, że ma potencjał, w rezerwach tez się pokazał – ZOSTAJE
    Kostevych – ostatnio bez formy, ale w sezonie dawał radę, nie do zdarcia – ZOSTAJE
    Janicki – taki, o, rzemieślnik ligowy. Jako rezerwowy może się nadać – ZOSTAJE
    Dilaver – jest dobry, ale siał ostatnio ferment, piłkarz ma grać – WYLOT
    Tomasik – olany przez Bjelicę, powinien dostać szansę, ofensywny – ZOSTAJE

    3. POMOC (TU POTRZEBA REWOLUCJI!!!)

    Trała – walczak, lider, stary wiarus, oddany Lechowi – ZOSTAJE
    Gajos – mistrz chwytania się za głowę,masa strat, niecelnych podan i strzałów – WYLOT
    Jevtic – bywał wielki, ale zdaje się, że nie chce już tu grać – WYLOT
    Moder – trudno powiedzieć, ale może być perspektywiczny – ZOSTAJE
    Situm – nie ma tematu już – WYLOT
    Maki – jeden z niewielu z jajami aż do ziemi, wielki szacun – ZOSTAJE
    Radut – szkoda gadać – WYLOT
    Serafin – podobno chleba z tego nie będzie – WYLOT
    Barkroth – może i ma potencjał, ale w Lechu go nie pokazał – WYLOT
    Jóźwiak – na dziś od niego zaczynałbym ustalanie składu – ZOSTAJE
    Klupś – nasz, z Akademii, rozwojowy, już się pokazał parę razy – ZOSTAJE
    Maja – historia ligi i niech tak zostanie – WYLOT

    4.ATAK

    Choblenko – już po temacie – WYLOT
    Koljic – też po temacie – WYLOT
    Wiking – szału nie ma, ale swoje potrafi, ambicję też potrafi pokazać – ZOSTAJE

    Podsumowując, zostaje nam 14-osobowa kadra. Dawajcie typy na transfery i co sądzicie o tej selekcji.Pozdrawiam.

    • Tony napisał(a):

      Trałka – walczak, lider, stary wiarus, oddany Lechowi, uczestnik WSZYSTKICH Lechowych kompromitacji – WYLOT

    • komor napisał(a):

      Ocena Maćka OK. A z Trałą to idę o zakład że nowy trenejro spokojnie sobie poradzi, ostatecznie w rezerwach jest jeszcze na DP vacat.

  76. Krzysiaczek napisał(a):

    Dilaver nie bez powodu chce kontrakt rozwiązać i nie bez powodu jakieś kwasy robi od jakiegoś czasu. Dinamo to będzie małe piwo, raczej obstawiam casus Klamalainena.

  77. po co nam ten miś napisał(a):

    w naszym klubie jest jednak niezły burdel. Rutkowski na konferencji pojechał po pilkarzu wyrzuconym z biura, wszyscy wiedzą, że po Dilaverze, który raczej już poza klubem, a tymczasem ….. dziś rano na oficjalnej artykuł „Cichy bohater: Dilaver”. Już myślałem, ze jednak sie dogadali czy coś ….. a tu o 11.40 artykuł jakis inny „cichy bohater” z marketingu Lecha wykasował Dilavera. Został tylko URL w historii:http://www.lechpoznan.pl/aktualnosci,2,cichy-bohater-dilaver,30730.html

  78. Poznaniak napisał(a):

    Ktoś go zatrudnił i ktoś dbał o relację z klubem. Jeśli jedyną osobą za to odpowiedzialną był ex-trener to nic dziwnego że go bronił. Grał jak grał, ale na ligę wystarczał. Znamy jakość transferów do klubu więc wątpię czy przyjdzie ktoś lepszy. Na marginesie wspomnę, że w tym klubie nie potrafi się rozmawiać z charakternymi czy „problematycznymi” zawodnikami (Robak, Ślusarz, Muraś…i inni). Więc znowu w klubie bajel…

Dodaj komentarz