Piotr Rutkowski: „Odpowiedzialność biorę na siebie”

Podczas wtorkowej konferencji prasowej wiceprezes Lecha Poznań, Piotr Rutkowski nie podał się do dymisji, jednak winę za nieudany sezon 2017/2018 wziął na siebie. Według niego zimowe okienko transferowe zostało zawalone głównie przez Nenada Bjelicę, który chciał uzupełniać zespół. Przy okazji zadeklarował pełne wsparcie dla nowego szkoleniowca Ivana Djurdjevicia.


„Odpowiedzialność za ten sezon biorę na siebie, ponieważ nie chcę winy zwalać na innych. W ostatnich latach nie umieliśmy postawić kropki nad i. Nie umieliśmy w ostatnich latach zarazić zawodników tym, że będziemy wygrywać i będziemy najlepsi. Mam o to zarzut do siebie jak i do trenera. Czuję odpowiedzialność za to co robię i nie zgadzam się z tym, że mamy minimalistyczne podejście. Latem wydaliśmy na transfery aż 13 mln złotych co było największą sumą w historii klubu. Mieliśmy też najlepiej opłacanego trenera w lidze.”

„To moje nazwisko było wyzywane na stadionie, ale nie poddam się. Nie ma takiej możliwości. Nadal będę walczył dalej i ponosił za wszystko odpowiedzialność. Zmiany w dziale sportu na pewno będą, ale o nich powiem kiedy indziej. Jak na razie nie zrobiliśmy transferów, bo to Ivan Djurdjević będzie miał przy nich bardzo ważny głos. Ivan będzie miał prawo do wyselekcjonowania zawodników, których potrzebujemy.”

„Filozofia Lecha nie zmienia się i nie zmieni. W zeszłym roku potrzebowaliśmy doświadczenia, dlatego ściągnęliśmy do klubu kilku doświadczonych piłkarzy. Teraz wiemy, że potrzebujemy do naszej drużyny więcej Polaków po to, aby szybko się aklimatyzowali. Zawsze chcemy ściągać do Lecha polskich piłkarzy, jednak nie zawsze to jest możliwe. Największym naszym błędem była zima. Mam zarzut do siebie, że zezwoliłem na wizję trenera. Zamiast sprowadzić z 2 zawodników, którzy będą wzmocnieniami wzięliśmy piłkarzy na uzupełnienie. Popełniliśmy błąd.”

„We wszystkich nas siedzi ogromna frustracja, kiedy doszło do zwarcia. Do zadymy doszło, ponieważ ludzie byli rozczarowani wynikami co jest zrozumiałe. Nie chcę dziś dawać deklaracji i składać obietnic. Chcę, aby Lech wygrywał oraz był zwycięski. Każdy w Poznaniu wie, czego chcemy. W Poznaniu zawsze będziemy walczyć o najwyższe cele. Latem potrzebujemy zawodników dobrych jakościowo. Stać nas na robienie transferów i będziemy je robić. Mamy na nie pieniądze, więc będziemy chcieli ściągnąć możliwie jak najlepszych piłkarzy.”


Autor zdjęć: Krzysztof Krause

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 168

  1. 07 napisał(a):

    Mimo, że uważam Piotra Rutkowskiego za bardzo słabego stratega i nieogarniętego w sprawach sportowych to szacun dla niego za to, że wszystko wziął na siebie. Doceniam to, bo nie szuka wymówek. Nie mniej jednak uważam,że prędzej czy później przyzna się, że jest słabym menagerem klubu i odda sprawy sportowe komuś innemu. Nic. Niech działa. Mnie osobiście najlepiej zaimponuje tym co zespół będzie grał na jesień. Mniejsza kim. Po ostatnich wydarzeniach mój stosunek do klubu wyraźnie się ostudził. Będę czekał na punkt zwrotny. Na razie nic na to nie wskazuje. ”Zabawa trwa od 4 lat. Orkiestra zostaje ta sama. Ja posiedzę. Tańczył nie będę. Dziękuję”

    • KrewIHonor88 napisał(a):

      Poniekąd masz rację. Pytanie brzmi: co to za sztuka wziąć na siebie odpowiedzialność mając jednocześnie świadomość, że nie spotkają Cię żadne konsekwencje ?

  2. luck napisał(a):

    Pamiętam, że gdy Smuda odchodził z Lecha, ironicznie powiedział, że w Polsce najlepiej na piłce znają się Rutkowscy. Widać, że rację miał.

  3. MaciejBu napisał(a):

    Gdybyś, PANIE VicePREZESIE pracował na takim stanowisku w normalnej firmie , a nie rodzinnej – kartonik w 5-minut.
    – „To moje nazwisko było wyzywane na stadionie, ale nie poddam się. Nie ma takiej możliwości. Nadal będę walczył dalej i ponosił za wszystko odpowiedzialność.”
    Po pierwsze, nie Twoje nazwisko prezesiku, tylko Twojego Ojca. Ty na nie zapracuj!!! Zabierz „swoje” nazwisko i wykaż się.
    Po drugie, za co ponosisz odpowiedzialność?:
    „Puchar Polski nas boli… musi boleć. Koncentracja piłkarzy była na poziomie 99 procent a nie na 100 i wynikała z bardzo wielu przyczyn. Mam nadzieję, że ta „rewolucja kadrowa”, którą teraz robimy pomoże nam wyeliminować i takie sytuacje w przyszłości.” (z Arką),
    „Zeszły sezon był stracony przez brak trofeów i to nas wkurza tak jak trenera, piłkarzy i kibiców.” (2016/17),
    „ Brakuje nam trofeów. Zdobyliśmy ich za mało. Musi więc być niedosyt.
    My mieliśmy w tym czasie wielkie wpadki z Žalgirisem i Stjarnanem. To nie miało prawa się wydarzyć. Przegrywaliśmy też z AIK-iem Solna czy Utrechtem, …
    „ …i ponosił za wszystko odpowiedzialność.”
    Schizofrenia ?!?!

  4. Felo napisał(a):

    KrewHonor88 co twoje pierdy pomogą. Kiełbasek nie kupuje.Niedawno też ich oklaskiwales.

    • KrewIHonor88 napisał(a):

      Pomogą więcej niż brak ambicji i brak jaj ludzi nazywających się kibicami. Oklaskiwałem ich kiedy walczyli o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Oklaskiwałem ich na Ł3, w 2004 roku, kiedy wbrew logice zdobywali Puchar Polski. Będę oklaskiwał zawsze, pod warunkiem że będę widział zaangażowanie, walkę i umieranie za barwy.

  5. Felo napisał(a):

    Widzisz ja oklaskuje i przeklinam w sierpniu będzie 50 lat.A jaja mam i to duże.

  6. kb55 napisał(a):

    Wysłuchałem Juniora i chyba zrozumiałem, że podstawy nie ulegną zmianie. Junior będzie brał na siebie odpowiedzialność w postaci kibicowskich bluzgów, będzie sprzedawać młodych wychowanków i czekać, czy może nie zechcą wrócić do klubu po trzydziestce (to zupełnie jak oczekiwanie naszego rządu na powrót emigrantów z Anglii). Kiedy się nastroje uspokoją, będzie raczej po staremu, czyli wynik sportowy na dalszym planie. Współczuję nowemu trenerowi.

  7. perkac napisał(a):

    Mijają dniiiii, mijają lataaa…
    Jeśli ma się coś zmienić to musi dojść do rewolucjiu, czyli nie do trzech, czterech zmian tylko do remontu. Po pierwsze jak zarząd się nie chce podać do dymisji to niech chociaż zatrudni kogoś kompetentnego do pionu sportowego na stanowisko dyrektora sportowego. Musi być ktoś kto się zna i będzie odpowiedzialny za swoje czyny, którego będzie można rozliczać.
    Po drugie zmiany kadrowe. W naszej drużynie nie ma miejsca dla gwiazdeczek i przegranych. Nie widzę w przyszłej drużynie takich piłkarzy jak Gajos, Jevtić i Trałka. Już tyle przegrali że nawet nie będą mogli uwierzyć w siebie że coś jeszcze mogą wygrać. Potrzeba nowych, którzy nie są naznaczeni porażkami. Mam wrażenie że z nimi już nic nie wygramy. Jevtić się opierdala na boisku, Gajos jest słaby i zawodzi, a Trałka mimo że biega i walczy to kojarzy mi się z frajersko przegrywającym Lechem. Jego walecznosc nie przekłada się na końcowy wynik. I chyba ma za duży wpływ na szatnie, jest prowodyrem konfliktów. Liczę na nowe rozdanie z młodymi piłkarzami takimi jak Jóźwiak. On pokazuje że mu zależy. Dobrze że wraca Tomczyk, jeszcze Puchacz powinien i ktoś do środka pola.
    Lech niema genu zwycięstwa, wiecznie drugi, wiecznie za legią a teraz już za jagą. Jak się nic nie zmieni to będziemy dalej stać w miejscu, a za rok będzie powtórka z rozrywki.

  8. Felo napisał(a):

    A dlaczego nie ma genu zwycięstwa. Brak presji ze strony zarządu, trenera,kibiców. Kibice śpiewali tra lala przez cały sezon i to wszystko. Obudzili się dopiero po Jadze i to tylko część .Dzisiaj są ku…i hu…a gdzie były wcześniej .Gdzie presja na trenera i resztę .Pretensje dzisiaj do własnej dupy. Dlaczego tak było niech każdy odpowie sobie sam.Ja decyzyjnym nie byłem.

  9. vens75 napisał(a):

    Niestety kolejne rozczarowanie. Wobec deklaracji Pana Prezesa o kontynuacji swojej misji, zabrakło jak dla mnie pytania od dziennikarzy czy będzie sprawował tą funkcję „dożywotnio”? Albo co musi się stać aby z niej zrezygnował? Kolejna sprawa to tzw. „mental”. Od kilku lat, rok po roku, są serwowane informacje z Lecha o nieodpowiednim zaangażowaniu „umysłowym” piłkarzy w zdobycie mistrzostwa (przepraszam ale nie wiem jak to fachowo nazwać). Opowieści o presji, granie przy pełnym stadionie, za młodzi, zbyt wypaleni, za dużo obcokrajowców, nie wiedzą o co grają, itp. itd… Panie Prezesie oni są po prostu sportowo słabi. Jak ktoś umie grać to zagra wszędzie bez wymówek. W Poznaniu jest niemile widziane przepłacanie za kiepską robotę (zwłaszcza z 2 budżetem). Wrażenie mam takie, że nikt w Lechu za to nie odpowiada, nikt tego nie egzekwuje. W sumie jest to obojętne. Kolejnym afrontem jest brak stanowiska Klubu wobec zachowania kibiców Lecha w ostatnim spotkaniu. Potępiamy czy rozumiemy ich zachowanie? Zakazy stadionowe czy zaproszenie na rozmowy. Znowu gładko przełknie Pan Prezes kary jak za Puchar Polski? Generalnie znów dużo emocji a mało konkretnego gadania. Na koniec, Panie Prezesie uprzejmie proszę o niewciskanie gadki o gotowości Ivana do funkcji pierwszego trenera. Mi to uwłacza. Tak Go Pan przygotował, że jeszcze nie ma licencji, o innych sprawach nie wspomnę. Jak dla mnie zbyt duże ryzyko, które pachnie marnotrawstwem.

  10. Wasiu napisał(a):

    No to lipa! Akcja na stadionie nie pomogła. Rutkowski zostaje, czyli wszystko będzie po staremu.

Dodaj komentarz