Dużo dobrych wyników przy mniejszym posiadaniu piłki

W 44 meczach sezonu 2017/2018 na 3 różnych frontach poznański Lech częściej niż rywale utrzymywał się przy piłce co nie miało większego przełożenia na osiągane wyniki. Wręcz przeciwnie. Szczególnie wiosną większe posiadanie piłki przez Kolejorza często równoznaczne było z porażką lub stratą punktów, a zwłaszcza pod koniec rozgrywek przy Bułgarskiej.


Jesienią w 20 na 28 rozegranych meczów na 3 frontach optycznie przeważał Lech. Poznaniacy 5 razy kończyli zawody z mniejszym procentowym posiadaniem piłki, ale tylko 1 raz przegrali. Kolejorz mając mniejsze posiadanie wygrał choćby z Legią 3:0 czy z Arką tym samym rezultatem. W wielu jesiennych meczach w których Lech optycznie przeważał nie umiał zdobyć 3 punktów co jest dowodem na niezbyt efektywne granie w piłkę przez nasz zespół.

Na przykład w spotkaniu z Wisłą Kraków poznaniacy mieli aż 66% posiadania piłki, jednak zaledwie zremisowali przy Bułgarskiej 1:1. Jesienią Kolejorz prowadząc grę m.in. poległ we Wrocławiu, nie wygrał w Gdańsku, przegrał w Zabrzu czy nie dał rady pokonać Sandecji w Niecieczy, kiedy miał aż 70% posiadania piłki.

Wiosną było podobnie. Mając nawet powyżej 60% posiadania piłki lub w okolicach Kolejorz przegrał w fazie finałowej wszystkie 4 domowe mecze. Za to kończąc mecze z mniejszym posiadaniem futbolówki od rywala wygrał z Lechią 3:0, z Pogonią 2:0 oraz z Zagłębiem w Lubinie rezultatem 1:0, kiedy Lech po końcowym gwizdku miał raptem 34% posiadania piłki.

Wspominając o wiośnie nie można też zapomnieć o konfrontacji w Krakowie dnia 2 kwietnia. Wtedy poznaniacy przegrywali 0:1, by ostatecznie wygrać 3:1. Lech miał wówczas wiele szans w końcówce i gdyby zwyciężył wyżej, to „Biała Gwiazda” nie mogłaby mieć pretensji. Tamten pojedynek zakończył się równym posiadaniem piłki przez oba zespoły – 50% – 50%.

W całym sezonie 2017/2018 poznański Lech 30 meczów kończył z większym posiadaniem piłki od rywala. Po 12 spotkaniach miał mniejsze posiadanie futbolówki, a po 2 równe i obie te konfrontacje kończyły się wygranymi Kolejorza. Poniższe zestawienie jasno pokazuje, że w ubiegłych rozgrywkach naszej drużynie często dużo lepiej grało się z kontry niż w ataku pozycyjnym, kiedy trzeba było mozolnie konstruować akcje już od linii obrony.


Posiadanie piłki w 44 meczach w sezonie 2017/2018:

jesień

+ 29.06, Lech – Pelister 4:0, 59% – 41%
+ 06.07, Pelister – Lech 0:3, 40% – 60%
– 13.07, Haugesund – Lech 3:2, 54% – 46%
+ 16.07, Lech – Sandecja 0:0, 57% – 43%
= 20.07, Lech – Haugesund 2:0, 50% – 50%
+ 23.07, Wisła P. – Lech 1:0, 44% – 56%
– 27.07, FC Utrecht – Lech 0:0, 53% – 47%
+ 30.07, Lech – Piast 5:1, 57% – 43%
+ 03.08, Lech – FC Utrecht 2:2, 53% – 47%
+ 06.08, Cracovia – Lech 0:2, 35% – 65%
– 09.08, Pogoń – Lech 3:0, 55% – 45%
+ 12.08, Lech – Zagłębie 1:1, 53% – 47%
+ 20.08, Termalica – Lech 1:3, 43% – 57%
– 27.08, Lech – Arka 3:0, 49% – 51%
– 10.09, Pogoń – Lech 0:0, 61% – 39%
+ 15.09, Lech – Korona 1:0, 53% – 47%
+ 22.09, Śląsk – Lech 2:0, 42% – 58%
– 01.10, Lech – Legia 3:0, 44% – 56%
– 13.10, Jagiellonia – Lech 1:1, 57% – 43%
+ 21.10, Lechia – Lech 3:3, 41% – 59%
+ 27.10, Lech – Wisła 1:1, 66% – 34%
+ 04.11, Górnik – Lech 3:1, 41% – 59%
+ 18.11, Sandecja – Lech 0:0, 30% – 70%
+ 26.11, Lech – Wisła P. 2:1, 53% – 47%
+ 03.12, Piast – Lech 0:0, 46% – 54%
+ 10.12, Lech – Cracovia 1:0, 54% – 46%
+ 13.12, Zagłębie – Lech 0:0, 48% – 52%
+ 17.12, Lech – Termalica 3:1, 52% – 48%

+ (20)
– (7)
= (1)

wiosna

+ 11.02, Arka – Lech 0:0, 41% – 59%
– 18.02, Lech – Pogoń 2:0, 48% – 52%
+ 25.02, Korona – Lech 1:0, 46% – 54%
+ 28.02, Lech – Śląsk 2:1, 57% – 43%
– 04.03, Legia – Lech 2:1, 54% – 46%
+ 11.03, Lech – Jagiellonia 5:1, 51% – 49%
– 16.03, Lech – Lechia 3:0, 49% – 51%
= 02.04, Wisła – Lech 1:3, 50% – 50%
+ 07.04, Lech – Górnik 3:1 54% – 46%
+ 13.04, Lech – Korona 0:1, 59% – 41%
– 20.04, Zagłębie – Lech 0:1, 66% – 34%
+ 28.04, Lech – Górnik 2:4, 61% – 39%
+ 05.05, Wisła P. – Lech 0:0, 47% – 53%
+ 09.05, Lech – Jagiellonia 0:2, 63% – 37%
– 13.05, Wisła – Lech 1:1, 62% – 38%
+ 20.05, Lech – Legia 0:3 (w), 63% – 37%

+ (10)
– (5)
= (1)

Sezon 2017/2018:

+ (30)
– (12)
= (2)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Michu87 napisał(a):

    Nasza liga jest specyficzna. Nie wiele potrzeba, żeby walczyć o podium, a zarazem o puchary. Wystarczy dobre przygotowanie fizyczne i dobra taktyka. Można zaobserwować, że drużyna która strzeli pierwsza gola ma przeważnie wygrany mecz. Zespół po strzeleniu gola cofa się i muruje bramkę. To jest częsty obrazek w naszej lidze. Gołym okiem widać, że taki nasz Lech nie potrafi grać atakiem pozycyjnym. Drużyny przeciwne oddają nam piłkę i czekają na kontrę. Żeby grać atakiem pozycyjnym trzeba mieć piłkarzy technicznych, a nie drwali. Do tego ustawienie jest ważne, system 3-5-2 które chce wprowadzić Djuka jest dobrym pomysłem. Tylko potrzeba zawodników którzy będą umieli klepać piłkę, a nie klepać się po czołach. Jeśli nie będzie 3 konkretnych wzmocnień to nie będę wymagał od Djuki cudów ;> zaś Rutk dla mnie będzie skończony. Karneciku bye bye. Hej Lech!

    • tolep napisał(a):

      „Można zaobserwować, że drużyna która strzeli pierwsza gola ma przeważnie wygrany mecz”

      Sądzę, że jest to uniwersalna reguła, nie tylko dotycząca Lecha i Ekstraklasy.

  2. F@n napisał(a):

    Bo jak się strzela pierwszemu gola to przeciwnicy przejmowali inicjatywę a nasi punktowali. Logiczne. Kiedy traciliśmy i drużyna przeciwna się broniła to piłkę mieliśmy my. Lech nie miał stylu i tylko te rzeczy miały wpływ na posiadanie piłki a nie żadna taktyka

  3. F@n napisał(a):

    3-6-1 z Wisłą fajnie wyglądało. 3-5-2 też się sprawdzi. 4-3-3 w wersji Napoli również by się sprawdziło tylko, że zawsze mamy osranych trenerów, którzy grają na 2 def. A mieliśmy na 4-3-3 idealnie stworzonego Tetteha na samotnego def pom…

  4. Michu87 napisał(a):

    Bjelica stosował wariant z jednym napastnikiem i szybkie skrzydła? Co mu przyszło z tego? wrzutki do nikogo. Dobre ustawienie taktyczne pod przeciwnika to słowo klucz, ale do tego są potrzebni Piłkarze przez duże P. Jeśli trener mówi nie interesuje mnie jak gra przeciwnik, patrzymy tylko na siebie to sory tak nic nie osiągniemy. Co do stylu to się zgadzam bo go nie było.

    • tolep napisał(a):

      Słuszna uwaga. Wrzutki to zdaje się najgorszy sposób wykańczania akcji w ogóle. Na Weszło był parę miesięcy temu artykuł pokazujący w detalach statystyki tej kwestii dotyczące, o ile pamiętam gol po wrzutce pada raz na 90 przypadków czy coś koło tego.

  5. gumis napisał(a):

    koledzy ofensywa transferowa lecha
    orłowski- piłkarz rezerw
    cyfka- przychodzi za darmo do tego słaby gracz
    olkowski- przychodzi za darmo od roku praktycznie niegra
    dlatego Rutkowski powie idziemy na majstra kibice kubować karnety.
    kur….a znowu to samo od lat za darmoche kontuzjowani albo niechciani

  6. Michu87 napisał(a):

    ehh… no nie wygląda to kolorowo ;/

Dodaj komentarz