Ścieżka niemistrzowska nie daje nadziei – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Ścieżka niemistrzowska nie daje nadziei

Za trochę ponad dwa tygodnie odbędzie się losowanie I i II rundy eliminacyjnej podczas którego swoich rywali poznają 4 najlepsze polskie kluby w sezonie 2017/2018 piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy. Po reformie UEFA, która wchodzi w życie tego lata nadchodzi trudny czas dla rodzimych zespołów, którym jeszcze trudniej będzie zaistnieć na arenie międzynarodowej niż w poprzednich latach.


Za sprawą reformy UEFA najbardziej skorzystają kluby z mocnych piłkarsko krajów. Wiele drużyn z Anglii, Włoch, Hiszpanii, Francji czy Niemiec ma już zapewniony start w fazie grupowej bez konieczności gry w eliminacjach. W porównaniu z poprzednimi latami Mistrz Polski będzie musiał przejść o jedną fazę kwalifikacyjną więcej. Pozycja Lecha Poznań w Europie także uległa zmianie, gdyż Kolejorz nie będzie już rozstawiony w przedostatniej fazie eliminacyjnej Ligi Europy.

Przez ścieżkę mistrzowską znacznie łatwiej

Jeśli któryś z polskich klubów marzy o podboju Europy powinien zostać przede wszystkim mistrzem. Przykładowo Legia ze współczynnikiem 24.500 będzie rozstawiona w I, II i III rundzie kwalifikacyjnej mając dość duże szanse przynajmniej na awans do Ligi Europy. Gdyby mistrzem został Lech też miałby dużo większe na zaistnienie w Europie niż po zajęciu tylko 3. miejsca w Ekstraklasie. Gdyby przykładowo Kolejorz odpadł w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów, gdzie nie byłby już rozstawiony, to grałby dalej w ścieżce mistrzowskiej III fazy eliminacyjnej Ligi Europy. Z kim by tam rywalizował? Z którymś z mistrzów, który również odpadł w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów, więc miałby nieporównywalnie większe szanse na przejście tej fazy niż będzie miał grając w III fazie eliminacyjnej Ligi Europy w ścieżce niemistrzowskiej (o ile w ogóle do niej dotrze).

Problemy w II rundzie?

Reforma UEFA sprawia, że już w I rundzie eliminacyjnej Ligi Europy poznański Lech może mieć problemy, gdy będąc rozstawiony trafi choćby na Ferencvaros Budapeszt. Kolejorz ze współczynnikiem 7.000 będzie także rozstawiony w II fazie kwalifikacyjnej Ligi Europy w której nie brakuje nierozstawionych ekip zbliżonych poziomem sportowym do Lecha takich jak m.in. Beitar Jerozolima, AEK Larnaka (zagramy z nimi sparing 7 lipca), Anorthossis Famagusta, Viitorul, AIK Solna, Levski Sofia czy CSKA Sofia. Przy pechowym losowaniu „niebiesko-biali” będą mogli naprawdę mocno namęczyć się, by przebrać chociaż II etap kwalifikacji.

Grupa byłaby cudem

Lech Poznań 4 razy z rzędu odpadł w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy będąc klubem rozstawionym w losowaniu. W tym roku tak nie będzie. Kolejorz będzie nierozstawiony, gdy dotrze do tej fazy mogąc zagrać w niej m.in. z Sevillą, Zenitem, Besiktasem, Olympiakosem, Kopenhagą, Bragą, PAOK-iem, Genkiem, Feyenoordem, Rapidem Wiedeń, Burnley, Atalantą, Bordeaux, Steauą czy Red Bull Lipsk. Jak widać rywale w III fazie kwalifikacyjnej Ligi Europy będą konkretni, a przecież nawet gdyby jakimś cudem Kolejorz przebrnął przedostatnią rundę eliminacyjną, to w ostatniej IV fazie kwalifikacyjnej Ligi Europy będą do wylosowania równie ciężkie kluby. To sprawia, że Lech Poznań na fazę grupową grając w ścieżce niemistrzowskiej Ligi Europy nie ma praktycznie żadnych szans i nigdy nie będzie ich miał jeśli nie wywalczy Mistrzostwa Polski.

Ciężka sytuacja Górnika i Jagiellonii

Sytuacja 2 innych polskich klubów, a konkretnie Górnika i Jagiellonii jest jeszcze gorsza od Lecha. Te 2 drużyny przystąpią do eliminacji Ligi Europy ze współczynnikiem 4.025, który nie daje rozstawienia już w II fazie kwalifikacyjnej Ligi Europy. Tym samym Górnik z Jagą mogą wylosować w tej rundzie przeciwników, których wymieniliśmy wyżej w kontekście ewentualnej gry Kolejorza w III fazie eliminacyjnej Ligi Europy. Szczególnie szybko z pucharów może wylecieć Jagiellonia, która grę w Europie zacznie od II rundy kwalifikacyjnej. Białostoczanie na dzień dobry mogą wylosować Sevillę, Feyenoord, Olympiakos, Atalantę czy inny Lipsk, którego wyeliminowanie graniczyłoby z cudem.

Najgorszy sezon od lat?

W ubiegłym sezonie polskie kluby do rankingu UEFA zebrały tylko 2.875 punktów co było najgorszym wynikiem od sezonu 2012/2013. Niestety ten najbliższy po reformie nie zapowiada się zbyt ciekawie. Zwłaszcza 3 kluby w tym Lech Poznań grające w ścieżce niemistrzowskiej Ligi Europy będą miały duże problemy, by cokolwiek zwojować na arenie międzynarodowej. Dla Lecha, Jagi czy Górnika po pechowym losowaniu problemem może być przejście faz w których te drużyny będą rozstawione. Tak naprawdę poznaniacy w I i II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy powalczą tylko o fajnego przeciwnika z mocnej ligi w III fazie kwalifikacji.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 46

  1. robson napisał(a):

    Współczynnik Lecha w momencie przyjścia Klimczaka i Rutkowskiego – 21,683 pkt.
    Współczynnik Lecha po 7 latach ich rządów – 7,000 pkt.

    To wystarcza za komentarz.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Ale że Ty dalej, niewdzięczniku, nie dostrzegasz jakim błogosławieństwem dla Lecha jest obecny zarząd… Zaraz przyjdzie kilku speców, którzy w góra trzech zdaniach wytłumaczą Ci dlaczego stabilny budżet, to coś o wiele ważniejszego niż sukcesy sportowe. W klubie sportowym. A tak poza tym, odkupiłeś klub, żeby tu w ogóle cokolwiek krytykować? No właśnie…

    • kibic007 napisał(a):

      Czy wy chcecie skończyć jak Wisła???
      Chociaż nie, teraz jest inna wersja – czy chcielibyście mieć Mandziarę???

    • Stachu napisał(a):

      zgadzam sie z Robson

  2. Rado napisał(a):

    Kwintesencja tych nieudaczników.

  3. rawiczfc napisał(a):

    Panienki nie powinny grac w pilke… A jak byl wspolczynnik w 1988 przed meczem Lech — Barcelona?

    • Przem37 napisał(a):

      Proponuje sprawdzić współczynnik przed Austią Wiedeń czy wcześniej przed Zurichem. Jak kolega wyżej napisał nie gra współczynnik tylko pilkarze.
      Pamiętam jak wszyscy skreslali Lecha przed meczem z Dnipro który wszyscy nazywali małym Szachtarem. Potem jak awansowalismy mieliśmy ugrać Max 1 pkt z Saldzburgiem u siebie.
      Prawda jest taka że nie gra ani współczynnik ani pieniądze.
      Trzeba zażywać i dać z wątroby.

    • Średziok napisał(a):

      Przem37,A jakie współczynniki miały Żalgiris i Stjarnan?I czy myśmy wtedy byli rozstawieni?

  4. hmm napisał(a):

    Brawo! Jak każdy ma takie nastawienie to szkoda nawet pisać tych artykułów…

  5. wagon napisał(a):

    współczynnik nie gra, co pokazał Lech swoimi pucharowymi porażkami,

  6. Dany napisał(a):

    Europa już w Lipcu zweryfikuje wszystkie Polskie kluby a od sierpnia bawimy sie tylko w swoim bagnie z dala od Europy,można powiedzieć ekstraklapa to taki trzeci świat i peryferie

  7. Alcatraz napisał(a):

    Jak jest dobrze skrojona drużyna to zawsze ma szansę, a przynajmniej taki występ jak w ubiegłym roku nie jest wstydem.

    W Polsce tak się porobiło że kadry co rok zmieniają się w bardzo dużym procencie. Weźmy obecnego Lecha oraz Górnika. W przypadku Górnika można powiedzieć że to auto z którego wymontowano silnik, trudno tu liczyć na co kolwiek, nawet na ligę wygląda to teraz słabo.
    W przypadku Lecha nawet zakładając że zostanie wzmocniony i przebudowany środek pola to ta ekipa potrzebować będzie czas na pokazanie pełni możliwości.
    Takie problemy dotyczą wszystkich drużyn włącznie z ległą.
    Dopóki Polska piłka nie wróci do ludzi w stylu Drzymały , Chciała to lepiej nie będzie.

  8. melon1922 napisał(a):

    Zawsze można skończyć jak ruch!?Jak tak macie dość takiego Lecha i tych właścicieli i prawie wszystkiego co z tym klubem związane to proponuję chodzić na Wiarę Lecha.

    • kibic007 napisał(a):

      To już Mandziara nie jest aktualny? Cholera…

    • Alcatraz napisał(a):

      Co ma na celu taki wpis?
      Szukasz zaczepki ?
      Na tej stronie zostało już tyle na temat ostatnich miesięcy w Naszym klubie napisane, że wystarczy się z tym zapoznać i będziesz wiedział dogłębnie co się nie podoba.

  9. sroda wlkp napisał(a):

    Zebysmy w rankingu krajowym byli chociaz 1 miejsce wyzej, to zarowno my jak i Legia bysmy zaczynali od 2 rundy i by bylo 2 tygodnie wiecej na wypoczynek, trening i zgranie nowych zawodnikow. A tak znowu wchodzimy z marszu do europy z zawodnikami ktorzy sie nie znaja. I za rok pewnie bedzie to samo, bo o ile Legia jest chyba w stanie dojsc dalej niz Cluj to my na pewno nie dojdziemy tak daleko jak Steaua…

  10. Franco napisał(a):

    Lipne jest to, że losowanie 3 rundy odbywa się jeszcze w trakcie 2. Tak samo losowanie 4 rundy zdaje się jest jeszcze przed rozegraniem 3.
    To zamyka zawsze kilku zespołom drogę to rozstawienia w dalszych rundach, jeśli wcześniej odpadłyby wyżej rozstawione.
    Trochę to nielogiczne i mało sprawiedliwe.

  11. mateo napisał(a):

    Drzwi do pucharow i fazy grupowej w LE zostały zatrzaśnięte na wiele lat bezpowrotnie.
    na własne zyczenie.
    nawet nie ma perspektywy czy w ogole beda puchary kiedykolwiek przy takiej reformie.

    • Grimmy napisał(a):

      Wiadomo, reforma sprawy nie ułatwia, ale tłumaczenie wszystkiego pkt rankingowymi i niesprzyjającym regulaminem jest pójściem na łatwiznę. Przynajmniej ja tego nie kupuję. Co roku jeden, albo dwa kluby, underdogi jak mawiają Anglicy, przechodzą eliminacje, później łoją teoretycznie mocniejsze drużyny w fazie pucharowej. Po prostu trzeba zbudować mocną drużynę, a nie zasłaniać się przeciwnościami.

    • mateo napisał(a):

      tak? buduja juz 12 lat i nic nie zbudowali i wierzysz ze nagle zbuduja?
      popatrz na Lecha z 2010 roku a teraz
      przeciez to jest przepasc !!
      nic juz z tego nie bedzie
      ja zrezygnowałem z Canal Plus i przestaje ogladac to gówno Rutkowskich.

    • Grimmy napisał(a):

      mateo,
      Sam sobie przeczysz. „Budują już 12 lat i nic nie zbudowali” i „popatrz na Lecha z 2010 roku, a teraz”. Czyli jednak zbudowali. Choć faktycznie nie byli to ci ludzie, którzy są teraz w zarządzie. Niby Rutkowski junior pełnił wtedy jakąś rolę w tamtym czasie, jednak mniej eksponowaną. A czy wierzę w to, że w Lechu zbudują dobrą ekipę, to już zupełnie odrębna sprawa. Na drużynę budowaną przez obecny zarząd nie postawiłbym złotówki. Nawet takiej złamanej.

      Mój wpis odnosił się jedynie do tak olbrzymiej, jak i powszechnej, wiary w to, że to reforma jest głównym problemem naszych drużyn. Pózniej przychodzi takie Ostersund FK z budżetem mniejszym od lechowego, z piłkarzami o wartości sumarycznej 5 mln mniej niż piłkarze Lecha (za Transfermarkt). Klub grający na krajowym rankingu, bo pierwszy raz startuje w europejskich pucharach. Od drugiej rundy jest nierozstawiony. Tam trafia na Galatasaray – każdy nasz klub, włącznie z Legią, przed takim meczem byłby całkowicie osrany i porobiony. Bum, cyk, cyk i jadą dalej. Na rozkładzie w kolejnej rundzie mają kelnerów z Luksemburgu – dwa zwycięstwa. W ostatniej rundzie dostają PAOK z gwiazdą naszej ekstraklasy. W mękach, bo mękach, ale wchodzą do grupy. Tam mają bardzo solidne ekipy (Athletic, Hertha i Zorya). 3 zwycięstwa, 2 remisy i porażka i z drugiego miejsca wychodzą. Można? Można. Solidna ekipa, garść ambicji, wiara w siebie i można zaliczyć niezłą przygodę w pucharach. A my, w Polsce, uwielbiamy w naszych głowach „zasilać mocą przeszkody” – czyli przekonywać samych siebie, jak trudne do pokonania są one i przed jak wielce heroicznym zadaniem stoimy. Polscy piłkarze od dekad są wychowywani w takim duchu, a obcokrajowcy co tutaj przychodzą, to piąta woda po kisielu, więc wszystko się ładnie dopełnia.

    • Krzysiaczek napisał(a):

      Dokladnie, świetny przykład z tym Ostersund i Galatasaray. Oczywiście siła zespołów jakie można wylosować w 3 rundzie jest duża i racjonalnie myśląc trzeba zakładać porażkę. Ale jak mamy wymagać od piłkarzyków genu zwycięstwa i wiary w sukces, skoro kibice i sama redakcja piszę że „możemy powalczyć jedynie o ciekawego przeciwnika w losowaniu”. Czyli rozumiem że chcemy fajnego przeciwnika żeby zapełnic stadion… hmm chyba mamy zakaz nie wiem czy na LE on obowiązuje… i żeby nie było żalu że odpadliśmy że slabiakiem to chcemy kogoś mocnego że kibice nie byli zawiedzeni… No sorry to brzmi jak przekaz Klimczaka i Rutka, a do tego totalny defetyzm. Może ten sezon tak wszystkich nastroił ale ja zawsze będę wierzył w zwycięstwo, bo każdy sezon to nowe rozdanie.

  12. wiel napisał(a):

    ..a ja mam takie marzenie żeby właśnie w tych uboższych piłkarsko krajach( Polska ,Rumunia,Wegry) nikt nie oglądał meczów LM i LE .Stracą sponsorów ,oglądalność i UEFA musiałaby coś zrobić bo co to za mistrz który w Anglii był czwarty

    • zoto napisał(a):

      ja już dawno oglądać przestałem – oglądam wyłącznie polskie kluby w pucharach, w związku z faktem, że odpadają już w eliminacjach, to jest to moment, w którym i ja kończę oglądać LM i LE

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      A ja też przestałem oglądać te nudne do usrania rozgrywki. Oglądam tych Kolejorza. I kibicuje tylko Kolejorzowi. Naprawdę nie da się emocjonowac czymś tak przezartym komercja i zawczasu ustawionym pod najbogatszych. Mówi się Anglicy, Niemcy a te kluby tylko grają w Anglii i w Niemczech.

  13. 1971 napisał(a):

    A oni kur….. chcą jeszcze ekstraklapę powiększyć. Chyba po to aby w pierwszej rundzie już odpaść. Jaka ekstraklapa , takie wyniki drużyn w niej i w pucharach grających . Przepraszam , chciałem napisać w eliminacjach.

    • zoto napisał(a):

      w mojej ocenie to jest niestety jeden z najbardziej debilnych pomysłów – tylko zmniejszenie tej ligi może spowodować podniesienie jej poziomu

    • Krzysiaczek napisał(a):

      Wg mnie najlepsze byłoby zmniejszenie ligi, ale nikt się na to nie zgodzi. Ani kluby które objęłoby zmniejszenie, ani PZPN, ani potencjalni przyszli ligowcy jak Widzew, ŁKS, Ruch czy GKS nie chcą mieć utrudnienia do powrotu do elity. Mniejsza liga to więcej kasy dla silniejszych, więcej dobrych piłkarzy do podziału na mniejszą ilość klubow itp. ale nikt nie zagłosuję za swoją własną degradacja za sezon. Tak że nie ma szans. Z drugiej strony ESA 37 się wyczerpuje. Tylko telewizja to trzyma przy życiu. Za dużo meczów, zwłaszcza w kontekście gry w Europie. Za dużo walki o nieistotne rzeczy typu awans do 8 a za mało spokoju do wprowadzania nowych graczy. 18 zespołów czy 16 to niewielka zmiana. Wiadomo że byłyby słabe 2 nowe zespołu, ale dostarczyciele punktów też mogą sobie istnieć. Więcej psuje esa37 niż 2 kluby do wykarmienia więcej.

  14. ketjow1978 napisał(a):

    W tym roku przynajmniej nikt się nie łudzi, że w pucharach możemy zajść do fazy grupowej. Można budować zespół na ligę

  15. Byly napisał(a):

    Rozmowa o „rundach eliminacyjnych”, „fazie grupowej” ma sens wtedy, gdy jest konkretny zespół.

    • Byly napisał(a):

      Palec do góry, jeżeli ktoś uważa, że mamy ekipę grającą, jak „równy z równym” z MC, czy Juventusem.

  16. ScoobyCMG napisał(a):

    A ja pod prad. Chu… ze współczynnikiem, chu… z Rutkami. Ivan ekipe ogarnie i zrobia nam wszystkim niespodziankę. Tak jak Grimmy pisał- co roku trafiaja się underdogi i mam nadzieję, że jednym z nich będziemy my. A do redakcji- mało wam? Wkłady, trener i zarzad dały nam w tym roku soczystego strzala w kliber, a teraz wy jeszcze chcecie innych kiboli po nerach swoim podejsciem napierdalac? Ja wiem, jest zle, jest ciezko ale badzcie do chuja nasza ostatnia nadzieja! Jak gracze/zarzad Kolejorza beda dawac dupy, to im cisnijcie, ale nie wieszczcie zanim nie rozegramy pierwszego meczu!!!

  17. prezol napisał(a):

    Napiszę coś dla pokrzepienia serc.Mielibyście redakcjo racje gdyby nie jedna rzecz.Ewentualne mecze z mocnymi będą w sierpniu,gdyby były póżniej to faktycznie szanse nie byłyby duże.Ale mocne ligi zaczynają dopiero wtedy poważne granie i łapanie formy.Czasami ciężej jest wyeliminować zespół ze słabej ligi będący w środku sezonu,niż sprawić sensacje o którą w sierpniu wcale nie jest trudno.Przypomnijcie sobie poprzedni sezon i maltański zespół który bodaj wyeliminował kogoś z Premier Lig.

  18. tomasz1973 napisał(a):

    Co to niby za reforma? Przecież to kolejny zamach bogatych na kasę z pucharów! Jeżeli w LM zagwarantowane miejsce w grupie ma 3 zespół z ligi, jeżeli w LE 6, czy tam 7 krajów podzieliło już ten tort między siebie, gwarantując sobie miejsca w grupie to o czym my tu piszemy?
    Z LE w ubiegłym sezonie nie obejrzałem ani jednego meczu, z LM obejrzałem półfinał z Lewandowskim i II połowę finału…teraz nie zamierzam tego zmieniać, jeżeli chcą rozgrywek dla siebie, nie Europa zach. ogląda to sama.

    • ppp2888 napisał(a):

      Dokładnie takie samo podejście mam ja. Od lat europa zachodnia robi wszystko żeby do rozgrywek grupowych wchodziło jak najmniej słabszych zespołów. Po to jest właśnie cały ten system rankingów krajowych i klubowych.
      Ja tego nie oglądam. Nawet niespecjalnie mnie interesują mecze z udziałem polaskich piłkarzy.
      Dziwię się, że polskie telewizje co roku placą coraz wieksze siano za to.

  19. hmmmm napisał(a):

    Nie bój nic – z Cewką i Orłowskim podbijemy Europę i jesteśmy gotowi do walki na trzech frontach do maja 2019 :D

  20. Rojber napisał(a):

    spokojnie zbliza sie mityczny rok 2020

  21. F@n napisał(a):

    Jeśli się uda przejść cudem do III rundy to obyśmy trafili na dobre zespoły prócz hiszpańskiej. Z takimi łatwiej się gra. Rok temu odpadło już Lille Fenerbache Galata i Paok

  22. inowroclawianin napisał(a):

    Największy problem Lecha to bałagan i słaby skład, problem mentalny. Gdyby był mocny skład to być może nawet brak MP dałby możliwość awansu do grupy LE. Tymczasem nie mamy składu ani na ligę, ani tym bardziej na puchary. Zarząd nie robi nic by było lepiej, ba, ich ruchy powodują, że jest duże prawdopodobieństwo że będzie jeszcze gorzej. Prognozuje, że nie będzie awansu nawet do 3 rundy.

  23. Ekstralijczyk napisał(a):

    Już w roku 2015 były przesłanki o tej reformie.

    Był czas aby nabić trochę punktów do rankingu, ale zarząd nic w tym kierunku nie zrobił.

    Lech musiałby chyba powtórzyć wyczyn z eliminacji w Pucharze UEFA 08/09, bo też mało kto dawał szanse na grupę fazową.

  24. LPEP napisał(a):

    Typowe polskie podejście… Po pierwsze reforma jest i tak całkiem kompromisowa, mogło byc dużo gorzej. Po drugie Lech naprawdę powinien wziąć przykład z innych klubów, które były bez współczynnika i daleko zaszły. Przykłady? Proszę: ktoś już wspominał choćby o Ostersunds ( nie tylko weszli do grupy LE, ale też wyszli z niej na 2 miejscu i w 1/16 odpadli z Arsenalem – 0-3 u siebie i 2-1 w Londynie), Crvena Zvezda Belgrad ( faza gr.LE i 2 miejsce, dwumecz grupowy z Arsenalem 0-1 u siebie i 0-0 w Londynie, 1/16 Zenit – 0-0 w Belgradzie i 0-1 na wyjeździe), Partizan Belgrad ( grupa LE 2 miejsce, 1/16 1-1 u siebie i 0-2 w Pilznie z Viktorią Pilzno ) – oba kluby z Serbii ( 25 liga w Europie, dla porównania ekstraklasa jest 21). Z Izraela w gr. LE zagrały 2 drużyny ( Hapoel Beer Sheva i Maccabi Tel Aviv), z Czech 3 ( Slavia Praga, FC Fastav Zlin, Viktoria Pilzno ). Da się? Da się. Przypomnę też przykłady Ruchu Chorzów, Zagłębia i Arki. Pierwsza ekipa parę lat temu dotarła aż do IV rundy i odpadła z Metalistem Charków po karnych – pech. Durgi zespół dotarł do 3 rundy el. LE pokonując wcześniej choćby Partizan Belgrad. Odpadli przez brak doświadczenia z Sonderjyske. A z kolei 3 drużyna w tych eliminacjach o mało co nie wyeliminowała Midtjylland ( obecny mistrz Danii ). Tylko mniejsza ilość goli wyjazdowych zdecydowała o odpadnięciu ( remis 4-4 w dwumeczu). Każda z tych 3 ekip miała pełno ambicji i właśnie dzięki niej przechodzili teoretycznie lepszych rywali. Wiadomo koniec końców brakowało szczęscia lub doświadczenia. Natomiast chodzi o to by zespoły takie jak Lech czy Jaga przestały jarać się tylko ekstraklapą, bo to przez Europę wiedzie droga do rozwoju. Trzeba zacząć robić punkty w rankingu. Wykazać sie wreszcie jebaną ambicją. Bo fakty są takie, że te ekipy mając krztę ambicji mogłyby spokojnie walczyć już teraz o awans do gr LE ( z odrobiną szczęścia w losowaniu ). Pokazały to słabsze polskie zespoły. Skoro one mogły, to czemu nie taki Lech czy Jaga. Może pora zmienić priorytety, bo naprawdę mamy jako kraj duży potencjał i skoro Czesi mogli mądrą polityką doprowadzić do tego, że w tym sezonie mistrz zagra od razu w gr. LM ( Viktoria Pilzno – budżet zapewne niewiele więszy niż Lecha ), 2 zespół el. LM ( niemistrzowskie), 3 zespół od razu faza gr. LE ( FK Jablonec ), 4 zespół i 5 kwalifikacje LE ( kolejno: Sigma Ołomunie, AC Sparta Praga, to czemu mu nie możemy tego zrobić. Naprawdę ambicja i mentalność to w sporcie 80% sukcesu.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Racja, ale nasz zarząd nie ma parcia i to spływa a piłkarzy. Poza tym nie ma rozsądnych transferów do klubu, nie ma wzmocnień. Jest do tego wielki bajzel, jakby to był klub z wschodu a nie zachodniej Polski.

  25. Z2018 napisał(a):

    szczerze to polskie kluby nie mają SIŁ na grę w lidze i pucharach. Przygotowanie fizyczne do dupy, zmiennicy słabi, zagraniczny szrot umierać za klub nie będzie. Mentalnie drużyny do dupy. A każdy co wyjeżdża ( także nasi ) mówi jak bardzo w dupę dostaje na zachodzie na treningach. Po treningu jedyne co im się chce to rzygać ze zmęczenia…. z czym do ludu w ogóle

Dodaj komentarz