Trudne przypadki Nickiego Bille

30-letni były napastnik Lecha Poznań, Nicki Bille Nielsen nie ma ostatnio łatwego życia. Duńczyk po odejściu z Kolejorza piłkarsko jeszcze mocniej się stoczył, a w minionych dniach znów miał problemy z prawem. Dla doświadczonego zawodnika prawdopodobnie nie ma już ratunku, piłkarz znów został skazany przez sąd co oznacza właściwie koniec jego gry w lidze greckiej.


Od wczoraj francuska prasa ze znanym dziennikiem L’Équipe na czele szeroko rozpisuje się o wybrykach Nickiego Bille Nielsena, który ponownie robił złe rzeczy w dziwnych miejscach. Według Francuzów obecny zawodnik Panioniosu Ateny oddawał się przyjemnościom erotycznym na ulicy, pobił kobietę, a prócz tego znaleziono przy nim gram kokainy. 30-latek, który wszystkich tych czynów dokonał podczas urlopu w Monako został skazany na miesiąc więzienia, musi zapłacić 750 euro grzywny, a także wypłacić odszkodowanie pobitej kobiecie w wysokości 3 tysięcy euro.

Francuskie media sporo miejsca poświęcają Nielsenowi, gdyż sam piłkarz występował niegdyś w klubie Evian TG, który swego czasu kupił go za 2 miliony euro. Wybryki niesfornego Duńczyka psują nieco reputację Lechowi Poznań, ponieważ Nicki Bille na zdjęciach w artykułach tamtejszych mediów przeważnie znajduje się w koszulce Kolejorza. O zachowaniu napastnika sporo rozpisują się również w Skandynawii w tym w Danii oraz Norwegii, bowiem to właśnie w czasach gry w Rosenborgu Trondheim prawonożny zawodnik notował najlepsze strzeleckie liczby w swojej karierze.

Warto dodać, że Nicki Bille Nielsen już nie po raz pierwszy w swoim życiu ma problemy z prawem. Wiosną 2015 roku występując w norweskim Rosenborgu został skazany na 60 dni więzienia w zawieszeniu otrzymując dodatkowo karę 80 godzin prac społecznych. Duńczyk przed 3 laty był zatrzymany przez policję za skopanie parkometru i niszczenie rowerów. Według duńskich mediów 1-krotny reprezentant swojego kraju miał być wtedy agresywny oraz zostać potraktowany przez funkcjonariuszy gazem.

Podczas 2 letniego pobytu Nickiego Bille Nielsena w Polsce zawodnik także w Lechu sprawiał problemy. Był wzywany na dywanik i ukarany przez zarząd za libacje alkoholowe po których filmiki trafiały do internetu. Nie zawsze przychodził na trening w dobrej formie fizycznej, a jesienią 2017 roku przez kilka dni z nieznanych powodów ćwiczył mocno poobijany mając m.in. opuchnięte oko.

Zimą klub oddał Nickiego Bille Nielsena za darmo do greckiego Panioniosy Ateny, który wiosną nie zdołał wywalczyć awansu do europejskich pucharów. Duńczyk niewiele pomógł swojej drużynie, bowiem od 10 marca nie zagrał ani razu. W barwach Panioniosu z którym ma ważny kontrakt do 30 czerwca 2019 roku zaliczył tylko 6 spotkań oraz 1 asystę. Po incydencie w Monako profesjonalną karierę Duńczyka można właściwie uznać za zakończoną. Sami kibice Kolejorza już od dawna śmieją się z zachowań Nickiego Bille. Łączą go m.in. z kebabem, nadmiernym piciem, imprezami, a teraz wklejają na portalach społecznościowych hashtag #PDW (pozdrowienia do więzienia).

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 25

  1. fan fan fan napisał(a):

    Po jego oczach widać, że koksownik zwłaszcza jak bramkę zdobył i było zbliżenie na jego twarz. Prawie jak Maradona w 94 na MŚ w meczu z Grecją, choć umiejętności zgoła odmienne :-) Na youtube można to sobie dokładnie obejrzeć jakie Diego ma spojrzenie ;-)

  2. rawiczfc napisał(a):

    brawa dla dzialaczy: podpisanie kontraktu z recydywista i wariatem – idymy na kajstra!

  3. czuk91 napisał(a):

    No cóż, przynajmniej w Monako strzelił gola ;)

  4. 46xy napisał(a):

    Piękna laurka naszego skautingu. Facet jeszcze pół roku temu reprezentował nasze barwy.

  5. John napisał(a):

    Wszystko zaraz rozejdzie się po kościach ,Nicki żadna gwiazda.
    Czysto hipotetycznie ,zakładając że Bille był w jakimś odmiennym stanie świadomości ,czy to konkretnie na bani ,czy po grubszych używkach jakie posiadał.
    Podejrzewam, że znajdując się w takim stanie jak NBN,też oddał bym się takim przyjemnościom z przyjemnością nawet na ulicy czy autobusie.Bo pewnie miał bym gdzieś co się dzieje wokół mnie ,a ta 20 musiała być niezła ,Nicki gust chyba miał.:-)

  6. Pierre the Leash napisał(a):

    Taki z niego bulwarowy George Michael.

    • anonimus napisał(a):

      ale od Georga Michaela to się odpierd..l przedmówco porównując go do błazna takiego jak NBN

    • KoL napisał(a):

      anonimus: Moze i blazen, ale nie zdegenerowany zboczeniec, molestujacy facetow w miejskich szaletach, a w miedzyczasie, spiewajacy Bożo Narodzeniowe piosenki

  7. KotorFan napisał(a):

    Kontuzja, której doznał latem 2016 skończyła jego karierę. Jeszcze przez pierwsze półrocze jak grał w Lechu nikt po NBN nie jechał i większość kibiców była rozczarowana, że nie zagrał w finale PP zamiast Kownasia. Teraz dwaj panowie są na dwóch przeciwnych biegunach kariery.

  8. adamidlo napisał(a):

    Na pewno zostało mu coś „dołożone” przez pismaki. Kara 750 euro i 1 miesiąc kryminału w zasadzie jest żadna, także dla Nickiego (z wyjątkiem konsekwencji z klubem i dalszej kariery)

    • Byly napisał(a):

      Bardziej rozrabia, niż Peszkin?- wątpię. Do smutnej drużyny dołączył pogodny facet i … i nie spodobało się nobliwym gwiazdom- przy nim, medialnie, bledli. Facet bardzo optymistyczny, niezakompleksiony- przyjacielski typ. Tej smutnej drużynie potrzebny jest (i był) ktoś taki, jak On, czy Peszkin. Inteligentnym, wysportowanym, wyluzowanym i pewnym siebie wszystko przychodzi naturalnie łatwo. No chyba, że stanie taki przed ścianą żywych trupów (zakompleksionych przeciętniaków). Kontuzja go przystopowała.
      Nie sądzę, że BNB jest autorem porażek Kolejorza, ale… świetnie nadaje się na spluwaczkę dla pismaków konkurencji, dla „gwiazdora” szatni, dla kompleksiarzy.

    • Byly napisał(a):

      NBN*

  9. Szafcik napisał(a):

    Jak to jest ze niby cpaja koks i nigdzie to nie wychodzi? Przeciez maja testy… nie wierze troche…. nawet jakby przestal na tydzien przed rozpoczeciem sezonu to chyba cos tam zostaje w organizmie?

  10. Maciej napisał(a):

    Stifler. Trzymaj sie.

  11. bezjimienny napisał(a):

    No i to jest charakter, przykładowy Majewski w życiu by się na takie rzeczy nie odważył.
    Ciekawa rzecz- pierwszy raz chyba ktoś wspomina o tym 2015.

  12. Bryx napisał(a):

    Osobiście za nic nie przeszkadzały mi te wybryki NBN w Lechu, one nie wpływały na jego formę, bo jej po prostu nigdy nie miał. Piłkarz fatalny, ale jako trener to może być kozak :D

  13. marino25 napisał(a):

    Piłkarz może i przeciętny…ale dusza wariata,niepokorny i porobiony przez życie ale ja go lubiłem.Wnosił do tej smutnej,pedalskiej drużyny chłopców w rurkach odrobinę szaleństwa jak za starych Dobrych czasów gdzie było mniej poprawnie,mniej uroczo,mniej medialnie,biedniej…ale jakoś wszystkim bardziej się chciało i kibicom i piłkarzom,i to tamte czasy wielu z nas wspomina sentymentalnie
    Powodzenia Niki może ostatni przedstawicielu „against modern football” na boisku

  14. Anonim napisał(a):

    Dla każdego było jasne, że w piłkę to on grać nie umie. Dla każdego, tylko nie dla skautów Kolejorza…

    • Franco napisał(a):

      Oj, ja mam pamięć dobrą
      Znalazłoby się tu i tam, niemało, którzy cierpliwie czekali aż odpali.
      Była też garstka (na szczęście niewielka), która lubiła go, bo charakterny i rzekomo „takich nam było potrzeba w Lechu”.
      Cóż, ciężko to było pojąć

  15. ad astra napisał(a):

    Kurcze, a już o nim zapominałem …..

  16. inowroclawianin napisał(a):

    Głupi chlopaczyna i tyle. Nigdy nie był profesjonalistą, ale Rutek mimo to kupił go do Lecha. To kolejny przykład braku profesjonalizmu obecnego zarządu. Wstyd dla Klubu.

  17. leftt napisał(a):

    Ciekawe, jak się to ma do zapewnień, że sprawdzamy nie tylko umiejętności grajka ale także jego mental, postawę poza boiskiem itp. I nie mówię, że piłkarz musi być święty, bo to nie kółko różańcowe. Jednakże do damskich bokserów żywię głęboką pogardę. Zresztą w piłkę też grać nie umiał. Rozjebać ten skauting na cztery wiatry.

  18. zibiw napisał(a):

    leftt to że w piłkę grać nie umie to wiemy ale jaki z niego damski bokser?! bzyknął francuską dziwkę zapłacił a ta mu nie chciała reszty oddać, więc nią trochę potrząsnął aż drobne wyleciały.

  19. kk napisał(a):

    Piłkarsko się stoczył, ale ja nic do niego nie miałem! Przynajmniej był wariat, i chciał grać dla Lecha! Wolę takiego niż te wszystkie inne pipki co jeszcze zostały.

  20. Ekstralijczyk napisał(a):

    Nie bez powodu duńscy dziennikarze pisali coś w stylu, że jest głupszy niż drzwi.

    Co jak co, ale Esbjerg zrobiło świetny interes sprzedając go do Lecha.

    Szkoda tylko, że po raz kolejny pieniądze wywalone w błoto…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.