Top 7 (07-13.06)

Top 7 to nowy cykl powstały w połowie sierpnia 2017 dotyczący bezpośrednio internautów KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 7 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w newsach na łamach tej witryny z pominięciem „Śmietnika Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis znajdzie się wśród wyróżnionych.


Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Nowy cykl o nazwie „Top 7” ma za zadanie co tydzień w środę wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w newsach na KKSLECH.com z pominięciem „Śmietnika Kibica”.

Autor wpisu: deel do newsa: Stanowisko Grup Kibicowskich Lecha Poznań

„Czytałem Twoje wpisy wiele razy. Czasem się z nimi zgadzałem, czasem nie. Ale do rzeczy. Jeśli dla Ciebie mecz Lecha jest zwykłym widowiskiem, to po co się tutaj produkujesz? Przedmówcy „z Wronek” agitują żeby bojkotu nie było (nie rozumiem tego, bo przecież ich Guru KK powiedział jasno, że wpływy telewizyjne będą takie, że im kiboli nie potrzeba na stadionie), kibole mający „Lecha w sercu” walczą o to by ich ukochany Klub zdobywał trofea. Tych drugich rozumiem i popieram. Nie wiem co postanowią, ale będę ich wspierał. Będąc kibolem Lecha obserwowałem też inne zespoły z naszego regionu. Widziałem co się dzieje w Amice Wronki i dlatego od przejęcia Klubu przez klan Rutkowskich obejrzałem z poziomu trybun tylko jeden mecz Lecha pod ich nazwiskiem – z HSV, i tylko dlatego, że moja połowica chciała zobaczyć nowy stadion. Lech Poznań to jest historia regionu, kultura popularna jaka zrodziła się w ludziach jemu kibicujących. Tak sobie myślę, że walka z historią i kulturą jest z góry skazana na porażkę. Poznaniacy dali jasny przekaz wronkowemu Zarządowi czego oczekują. To ich prawo. Gra bez publiczności za jakiś czas się skończy. KK i PR myślą, że rac czy świec dymnych nie można rzucić z innego sektora jak Kocioł? Ja w to nie wierzę. Będą kolejne kary, recydywa i takie tam. I komu to ma służyć? Sport, ogólnie rozumiany polega na zdobywaniu trofeów. W przypadku Lecha to są Mistrzostwa i Puchary Polski. I co? Trzy ostatnie finały PP przegrane. W lidze od 30 do 37 kolejki wygraliśmy raz. Będąc na pierwszym miejscu po sezonie zasadniczym, ledwo załapaliśmy się na eliminacje LE. Chodź dalej na mecze. Ciesz się chwilą. Jednak ten sport polega na czymś innym. I jest czymś innym. Ledwo uchwytnym dla niektórych. Ta większość, mocno przeżyła 2:4 z Górnikiem, że o Koronie nie wspomnę. Przełknęła porażkę z Jagiellonią, która nas eliminowała z gry o MP. Wiedząc jakie są nastroje, piłkarze Lecha podeszli do meczu z Legią w ostatniej kolejce jakby to był sparing z Pcimiem Dolnym. Żaden poznaniak wychowany na „pracy u podstaw” jaka cechuje nas, Wielkopolan, nie pozwoli na to, aby taka jawna dywersja przeszła bez echa. Rzucono parę świec dymnych, zniszczono 15 metrów ogrodzenia. Kibice weszli na płytę boiska. Wyzwiska skierowane w stronę piłkarzy i zarządu były zasadne. Zasadne z punktu widzenia kibica Lecha, a nie okazjonalnego bywalca stadionu. Nigdy wcześniej nie robiłem rozróżnienia pomiędzy kibolami. Dla mnie ten siedzący w Kotle był tyle samo wart jak każdy inny, siedzący gdziekolwiek. To też kibol, tak to odbierałem. Przyznam też, że brawa jakie Kocioł otrzymał za swoją „akcję” od całego stadionu utwierdzały mnie w przekonaniu, że wszystkim nam zależy na jednym, aby Lech był najlepszy. Czytając to forum, nagle się pogubiłem. Kibole są be, burda na stadionie (a jak to się ma do np. Heysel?), trzeba chodzić na mecze bo teraz Ivan jest trenerem… No przepraszam. Szanuję naszego nowego trenera i życzę mu sukcesów. Ale raczej bez kibiców to się odbędzie. Dlaczego? Myślę, że zarząd nie kupi 3 dobrych graczy w lecie. Będą ględzić o stratach jakie ich dosięgły. Dodatkowo, przekazana drogą poliszynela wiadomość, że nasz stadion ma się nazywać Amica, zrazi do pójścia na mecze wielu kiboli. Być może, jak pisałem wyżej KK zrównoważy tę stratę z praw telewizyjnych. I co dalej? Wronki bis. Poza paroma ludźmi Twojego pokroju nikt nie będzie tego na żywo oglądał. Zachodnie kluby też nie będą przepłacać za jakieś dzieciaki ze szkółki Lecha kiedy będziemy „walczyć” o utrzymanie w lidze. Równia pochyła. Lech nie kolekcjonuje trofeów. Młodzi z innych regionów już dzisiaj „walą” do Legii. Nawet jak nic nie osiągną to wpiszą sobie w CV, grałem w zespole juniorskim Mistrza Polski. A co my mamy? Spłowiałe koszulki w gablotce. A za chwilę nawet tego nie będzie. Wiem, że dla wielu kiboli protest jest ostatecznością. Rozumiem ich frustrację. Lech jest częścią ich życia a ogólny przekaz z forum brzmi: nie chodźcie na mecze. To jest cholernie trudne do zaakceptowania. Wiem to po sobie. Oglądałem mecze Lecha za czasów Smudy. Serce rosło. I nagle sru, Smuda poleciał. Dlaczego? Zieliński zdobył MP. I co? Klub odpalił go za to czym się trudnił przez lata (piszę o Amice, gwoli ścisłości). Potem było dołowanie. Bakero, Rumak, Skorża, Urban, Bjelica. Fanom Skorży uświadamiam, że po dwóch wicemistrzostwach Rumaka, nawet on sam mógłby wreszcie sięgnąć po trofeum. Zarząd Amici już dwa razy „mistrzowsko” spieprzył mistrzowski sezon. W 2010 i 2015 roku. Ból kiboli jest o tyle duży, że od 2016 roku Legia sięga po tryumfy „psim swędem”. Ich dominacja jest wynikiem naszych zaniedbań. Każdy, nawet postronny kibic to widzi. Dlatego myślę, że to co wydarzyło się w Poznaniu 20 maja było odpowiedzią kiboli na pracę zarządu. Chcemy w naszym Klubie oglądać dobrych zawodników. Żądamy aby każdy mecz był toczony „na śmierć i życie”. Tyle i aż tyle.”

Autor wpisu: zoto do newsa: Stanowisko Grup Kibicowskich Lecha Poznań

„Wesoły Romku czytam Twoje wypociny i mimo największych moich starań zauważam, że obrałeś jeden, słuszny punkt widzenia i nie docierają do Ciebie żadne argumenty. Nie dziw się więc, że niektórzy na Ciebie wyzywają, albowiem czytanie całej tej Twojej polemiki (walki) w obronie Rutków przy braku, jakiejkolwiek nawet najmniejszej chęci podejścia do zrozumienia argumentów drugiej strony jest zwyczajne żałosne.

Gdzie leży prawda? Zapewne pośrodku. Niestety nie rozumiesz jednej podstawowej rzeczy, o którą my walczymy od paru lat a teraz zwyczajnie MAMY tego KURWA DOŚĆ!!!

w największym skrócie:
– notoryczne osłabianie drużyny (mimo dużo niższego budżetu drużyna z czasów Smudy, Zielińskiego rozniosłaby aktualną w pył),
– brak reakcji na syf w klubie,
– brak zaangażowania i woli walki podczas meczów,
– brak reinwestycji chociaż części zarobionych z tranferów pieniędzy w wzmocnienie drużyny
– mamienie kiboli dalekosiężnymi planami rozwoju klubu
– przedłużanie umów z trenerami nieudacznikami (hiszpański szarlatan, Rumak, Urban, Bjelica)
– brak wsparcia dla trenera chcącego ułożyć klub, zespół tak by walczył w każdym meczu
itd. nie chce mi się dalej wymieniać

Czy uważam, że forma protestu podczas meczu z azjatami była dobra? Nie.
Uważam, że lepszy efekt byśmy osiągnęli gremialnie opuszczając trybuny (to jest jednak moja subiektywna ocena). Rozumiem jednak co stało za taką formą protestu i te argumenty do mnie docierają, a większość z nich głęboko podzielam. Dlatego też wspieram całym sercem protest!! Musimy ich przetrzymać – albo Rutek się spotka i zacznie z nami poważnie rozmawiać, albo nie zobaczy nas na trybunach. Proste. Zaakceptuj fakt, że ktoś może mieć inne zdanie niż Ty, że ma dość aktualnej polityki klubu, marnotrawienia potencjału Lecha.”

Autor wpisu: sebra do newsa: Stanowisko grup Kibicowskich Lecha Poznań

„Zacznę od tego, że doceniam działania kibiców, a treść wydanego oświadczenia wydaje mi się wyważona, ale szczerze mówiąc wątpię w to czy Pan Jacek Rutkowski będzie zainteresowany rozmową z przedstawicielami SKLP. Moje sceptyczne nastawienie wynika głównie z tego, że nie do końca wiemy jakie obecnie plany wobec klubu ma Pan Jacek Rutkowski oraz z faktu, że podczas ostatniej wymiany korespondencji między kibicami a właścicielem, która miała miejsce pod koniec 2015 roku Pan Jacek Rutkowski nie znalazł czasu na to, żeby spotkać się z przedstawicielami kibiców. Chciałbym się mylić, ale coś mi się wydaje, że gdyby właściciel chciał dialogu to podjąłby go już w 2015 roku, a skoro tego nie zrobił, to tym bardziej nie zrobi tego teraz. Ponadto media, policja oraz wojewoda zrobiły z protestujących kiboli przestępców, więc podejmowanie dialogu nie leży w interesie właściciela, bo jeśli chce mieć porządek na trybunach to nie może negocjować z przestępcami. Zastanawiam się czy jako kibice mamy plan na wypadek braku rozmowy z właścicielem, a jeśli tak to jaki rodzaj działań chcemy wdrożyć w życie. Jak doświadczenie mi podpowiada łatwo jest coś zburzyć, a gorzej coś zbudować i mam nadzieję, że nasze działania nie skupią się tylko na destrukcji. Może jestem naiwny, ale najlepszym sposobem żeby pokazać ilu jest niezadowolonych kibiców byłoby skupienie tych osób wokół działalności DWL. Tak wiem nikogo nie interesuje piłka na poziomie ligi okręgowej i nic nie zastąpi miłości do Lecha, ale na okres przejściowy trzeba znaleźć jakiś projekt, który pokazałby nie tylko klubowi, ale również sponsorom, że kibice Lecha jak potrzeba potrafią się zjednoczyć. Wierzę w to, że oprócz haseł jesteśmy w stanie podjąć realne i skuteczne działania, które albo doprowadzą do zmian w klubie albo będą solidnym fundamentem pod coś nowego. A tak na marginesie to nie wiem czy ludzie mają świadomość, ale jeśli nam teraz nie wyjdzie to stwierdzenie o niesamowicie dużym potencjale kibicowskim w Wielkopolsce będzie można wsadzić między bajki.”

Autor wpisu: deel do newsa: Miesiąc do inauguracji nowego sezonu

„Zarząd pogrywa sobie z kibolami. Wiedząc jak duże jest zaufanie do pracy Akademii poszczególnych kiboli, pielęgnuje ten stan. Na chama. Teraz nie będzie wzmocnień, bo promujemy własnych wychowanków, Górnik Zabrze wersja 2.0. Zagramy w lidze naszą młodzieżą. Kibole będą szczęśliwi, wszak lepszy wychowanek niż nonejm z zachodu. Rutek podniesie jurki z murawy za młodych a Klimczak dopisze do kolumny w excelu, zysk. I tak kibole zostaną znowu wystrychnięci na dudka. Brak wzmocnień? A komu to potrzebne? Zagramy kolejny słaby sezon. Ale perełki ze składu trafią za granicę. Tak odbieram politykę Klubu. Zarząd nadal niczego nie rozumie. Wydał wojnę kibolom bo odważyli się skandować „Rutkowski wypi…j”. No i z niewiadomych powodów wsypali piach w te tryby, które miały generować zyski. Osiem meczów bez publiki? Będą walczyć o mniej? Życzę powodzenia. Są na cenzurowanym. Wszelkie przejawy kibicowskich ruchów skupiają się na Lechu. To jest bat na władze Lecha. Kto wygra? Kibole.”

Autor wpisu: mouse do newsa: Na chłodno: I nie zmienia się nic

„Po pierwsze – czym jest klub sportowy?
Organizacją powołaną w celu uprawiania różnych dyscyplin sportowych i organizowania zawodów, której GŁÓWNYM celem jest ZWYCIĘŻANIE w rozgrywkach sportowych i osiąganie rekordowych wyników (uwaga: nie chodzi o finanse na koncie).

Po drugie: co/kto tworzy wartość klubu i generuje środki „na wydawanie”?
Budują to w dużej mierze KIBICE – to oni są „targetem” (czyt. klientem) klubu i jego wszystkich SPONSORÓW, w tym akcji marketingowych przez nich organizowanych. Im większe zainteresowanie kibiców – tym więcej klub wart jest dla sponsora i większe środki na klub przeznacza. To z naszych środków wydawanych bezpośrednio na klub czy też, pośrednio, na PRODUKTY SPONSORÓW – klub jest w dużej mierze finansowany. Klub bez kibiców tak naprawdę nie ma racji bytu – o ile nie jest chwilową zachcianką pojedynczego milionera budującego stadion w polu kukurydzy.

Po trzecie – czym/kim jest Lech na wielu Wielkopolan i nie tylko?
Bardzo krótko rzecz ujmując (bo to temat na pracę doktorską): członkiem rodziny, miłością, codziennym życiem, powietrzem którym oddychamy, jedną z pierwszych myśli po przebudzeniu, marzeniem, niekiedy jedyną nadzieją na lepsze jutro…

Wnioski
Skoro nasza miłość do Lecha jest tak skutecznie komercjalizowana przez Zarząd, przyczyniając się znacząco do rosnących słupków w excelu (kto wie może jednak jest to Open Office bo… za darmo), słupków prezentujących budżet rzędu ponoć już ~100m PLN, to czy nie mamy moralnego prawa wymagać by nasz Klub, który za 4 lata będzie obchodził 100-lecie swego istnienia, przestał być kojarzony ze SPORTOWĄ BYLEJAKOŚCIĄ I FRAJERSTWEM? By osoby odpowiedzialne za dopuszczenie do takiej sytuacji zostały rozliczone jak ma to miejsce w „zdrowych”, nie nepotycznych organizacjach? Czy mając na uwadze posiadany przez klub potencjał (do wzrostu którego skutecznie się przyczyniamy naszymi osobistymi finansami) mamy cicho przymykać oko na widoczny brak kompetencji w zarządzaniu poziomem sportowym – czyli GŁÓWNYM obszarem działania klubu sportowego? Wielu z nas nie występuje dziś przeciw właścicielowi, który swoimi finansami pomógł Lechowi stanąć na nogi w poprzedniej dekadzie. Sprawa jest wynikiem kibicowskiej diagnozy (potwierdzanej przez lata tabelą na koniec sezonu czy nawet publikacjami) o braku odpowiednich kompetencji obecnego Zarządu, który zagubił w swych corocznych celach ten podstawowy – ZWYCIĘŻANIE!”

Autor wpisu: Dula do newsa: Na chłodno: I nie zmienia się nic

„Wydaje mi się, że na ten moment ważniejsza od transferów jest cała sytuacja w klubie i działanie zarządu. Jeśli myślą o Amica Stadion i tym podobne to żadne transfery choćby Messiego sprowadzili nie pomogą. Teraz porządek musi być zrobiony od góry. Albo głowy zmądrzeją, albo będą musiały polecieć. Na razie obserwuje wszystko z wielkim przerażeniem, a moja wiara i nadzieja na polepszenie sytuacji z każdym dniem maleje. A co do planu 2020 o sile zespołu miała decydować nasza młodzież plus doświadczenie. No to mamy Trałka, Gajos, Burić i nieprzygotowana młodzież. Nie wygląda to ciekawie, ale zgodnie z planem. Ale jak pisałem wcześniej należy wyjaśnić sytuację u góry, a dopiero później spojrzeć na transfery. Zostaje już tylko czekać na ruch Jacka, bo to chyba ostatnia nadzieja, a Gargamel niech się zajmie MŚ i się już więcej nie wypowiada.”

Autor wpisu: lopez do newsa: Stanowisko Grup Kibicowskich Lecha Poznań

„Pełne poparcie dla kibiców. Chodziłem na wszystkie mecze, gdy Lech grał w II lidze, a teraz nawet nie mam ochoty oglądać tego czegoś już od jakiegoś czasu. Cieszę się, że kibice przejrzeli na oczy, nasz klub – największy w swoim regionie, stał się maszynką do promowania młodzieży, odpadków z Europy i nabijania kabzy właścicielom. Kibice są bezczelnie dymani jakimiś marketingowymi hasłami, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Działania zarządu zdecydowanie pokazują, że to nie Lech jest dla nich najważniejszy, ale przedsiębiorstwo piłkarsko-finansowe, które ma przynosić dochody. Nie utożsamiam się z żadnym obecnym piłkarzem, do żadnego nie mam sentymentu, poza obecnym nowym trenerem, który został rzucony od razu na głęboką wodę. Czasy się może zmieniają, i kluby w inny sposób funkcjonują, ale ja takiego Lecha nie kupuje.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Gr69 napisał(a):

    Tak jak mówił Pan Klimczak zaczyna się mundial i nie interesujemy się Lechem. (oczywiście sarkazm ).

  2. asdf napisał(a):

    szkoda że wojtka golli nie chca pozyskac skoro jest za darmo

  3. Al napisał(a):

    Będą wzmocnienia i wyniki to wszystko inne rozejdzie się po kościach. Zwycięzców nikt nie sądzi. Osobiście uważam że zarząd wyłoży kasę na transfery i wyda więcej niż pierwotnie zakładał. Nie rozmowy lecz czyny są teraz niezbędne, tylko wzmocnienia mogą uzdrowić sytuację.

  4. Dula napisał(a):

    Przeczytałem chyba z kilka tysięcy komentarzy (może kilkadziesiąt) i przeraża mnie podejście do Lecha niektórych osób. Oni nie wiedzą chyba po co ten bojkot. Gdyby przypuśćmy Rutek teraz wyłożył kasę na transfery i byłoby pewne MŚ to zgodziliby się na nazwę Amica Stadion, wyrzucenie kibiców z pomieszczeń stadionowych, a co gorsza jeszcze może na zmianę herbu na Amica w takim ładnym kółeczku. Ludzie tu nie chodzi tylko o pieniądze choć pośrednio też. Tu chodzi o poszanowanie wartości jaką jest marka Lech Poznań ze swoimi kibicami. Kibice sukcesu nie sprzedawajcie naszych wartości, szanujmy się. Rutek jest właścicielem klubu sportowego, a nie hodowli żywego towaru próbującego reklamować poprzez wybieg na bułgarskiej i promowaniu ich przez zasłużoną markę jaką jest Lech. Nie może być przyzwolenia na takie działanie. Cały czas Rutek twierdził, że jest kibicem Lecha ( mimo iż myślał podobno o Widzewie) to teraz jest czas, żeby to udowodnił. Niech zagoni towarzystwo do roboty, odda trochę zarobionych wcześniej pieniędzy, a przede wszystkim porozmawia z kibicami i przedstawi jakiś plan naprawczy. Razem możemy dużo, ale bez kompromisu będzie wszystkim ciężko. A przepychanki mogą ciągnąć się latami aż ktoś polegnie. Polegnie na pewno i zgadnijcie kto to będzie?

  5. smigol napisał(a):

    Wszystkie komentarze trafiają w sedno. Muszę przyznać że Open Office zniszczył mi system… :D

  6. Kamil napisał(a):

    Brak wzmocnień i logiki w funkcjonowaniu klubu pokaże stan umysłu zarządu. Nikt nie przyjdzie do Lecha, bo po co? być średniakiem i klubem nie walczącym o nic. Jedynie żal naszego trenera, który z gówna musi ukręcić bat.

Dodaj komentarz