Na chłodno: Wszystko wygląda tak samo

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy wszystkich internautów w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Od protestu kibiców 20 maja minął już prawie miesiąc i jak wygląda sytuacja w Lechu każdy widzi. Wszystko wygląda tak samo, czyli słabo, nie ma dosłownie żadnych rzeczy na których można by budować nawet niepoprawny entuzjazm czy chociaż spróbować wierzyć w lepszą przyszłość Kolejorza mającego ponoć walczyć w przyszłych rozgrywkach o najwyższe cele. Wielu straciło już nadzieję, że słynne słowa Piotra Rutkowskiego zostaną zamienione w czyny, a Lech przed startem letnich przygotowań zrobi wszystko, żeby ułatwić pracę Ivanowi Djurdjeviciowi. W ciągu ostatniego miesiąca Kolejorz co jedynie doznał poważnego osłabienia przez sprzedaż czołowego obrońcy Emira Dilavera i jeszcze bardziej uszczuplił swoją kadrę, która na ten moment liczy raptem 22 nazwiska.

Nikomu nie trzeba przypominać, jak wygląda skład Lecha Poznań niespełna miesiąc przed startem sezonu 2018/2019, bowiem każdy kibic widzi najlepiej, gdzie są luki, które już powinny być załatane. W kadrze Lecha Poznań jest teraz 3 bramkarzy i tylko 19 piłkarzy z pola łącznie z Robertem Gumnym, który do treningów wróci dopiero w lipcu. W Kolejorzu nie ma prawego obrońcy, brakuje środkowych pomocników do rywalizacji z Gajosem oraz z Trałką, a Gytkjaer wciąż nie ma wartościowego zmiennika. Naprawdę przykro robi się, kiedy po kompletnie zawalonym sezonie 2017/2018 ludzie z klubu wysyłają do kibiców wiadomości o przyjściu Cywki ze zdaniem „masz karnet, wiesz szybciej” podczas gdy chyba każdy kibic od maja wie o tym transferze. Do tego wszystkiego przedstawia się nowego trzeciego bramkarza trzymającego koszulkę Buricia i kolejny raz popełnia się tak prosty błąd pokazujący, że w pewnych działach w których nie brakuje młodych stażystów wciąż panuje amatorka.

Bramkarze:

Jasmin Burić
Matus Putnocky
Karol Szymański

Obrońcy:

Robert Gumny
Thomas Rogne
Nikola Vujadinović
Vernon De Marco Morlacchi
Volodymyr Kostevych
Rafał Janicki –
Piotr Tomasik
Maciej Orłowski

Pomocnicy:

Łukasz Trałka
Maciej Gajos
Darko Jevtić
Maciej Makuszewski
Mihai Radut
Niklas Barkroth
Kamil Jóźwiak
Tymoteusz Klupś
Tomasz Cywka

Napastnicy:

Christian Gytkjaer
Paweł Tomczyk

Karol Klimczak niedawno przyznał, że „polityka transferowa się zmienia zmienia” i miał rację. Na razie przyszły do nas 2 uzupełnienia w postaci Tomasza Cywki, który może grać wszędzie oraz trzeciego bramkarza. Nie powinno uderzać się w zarówno Tomasza Cywkę jak i Karola Szymańskiego, ponieważ oni sami do Lecha nie przyszli. Ktoś pozwolił, żeby tego typu przeciętni zawodnicy po tak nieudanym sezonie dla Kolejorza przybyli do Poznania. Transfer Cywki można jeszcze jakoś wytłumaczyć, ale przyjście Szymańskiego to dla tego zawodnika jak trafienie szóstki w totka. Swego czasu Lech zrezygnował z usług 25-letniego już bramkarza, który później tułał się gdzieś po prowincjach, nikt go nie chciał, w ubiegłym sezonie pograł sobie trochę w słabszej drużynie od rezerw Kolejorza, a teraz klub przedstawia go jako 2 letni transfer po tak bolesnych dla kibiców rozgrywkach 2017/2018. Powoli strach się bać, jak bardzo negatywnie Lech może jeszcze zaskoczyć swoich kibiców. Nie będzie niespodzianką jeśli nagle za 3-4 dni ktoś stwierdzi, że w sumie po co nam kolejny napastnik? Lepiej wypożyczyć za póldarmo Koljicia i dać mu szansę. Tak właśnie postąpiono w przypadku Niklasa Barkrotha. Szwed otwierał listę piłkarzy do odstrzału przygotowaną przez Nenada Bjelicę. Przyszedł Ivan Djurdjević i po rozmowie z zawodnikiem Szwed został z niej skreślony tak samo jak Vernon De Marco, który u Serba może być nawet podstawowym stoperem. Barkroth jak i De Marco byli zniszczeni psychicznie przez Chorwata z którymi były trener w ogóle nie rozmawiał. Ivan Djurdjević to zupełnie inny szkoleniowiec niż Bjelica, więc niewykluczone, że Lech będzie miał jeszcze pożytek z Barkrotha bądź De Marco, gdy Serb dotrze do głowy któregoś z tych piłkarzy.

Ivan Djurdjević ma pełne poparcie, cieszy się 100% zaufaniem większości kibiców, jednak jego entuzjazm i pewność siebie w obecnej sytuacji może trochę dziwić. Serb wraz ze swoim sztabem chce wszystkich zawodników wprowadzić na wyższy poziom, wycisnąć maksa z piłkarzy tylko czy faktycznie wierzy, że przykładowo taki Gajos, Radut czy Vujadinović nagle w pełni odpalą? Naprawdę można podziwiać Djurdjevicia za to, jak przynajmniej na razie podchodzi do pracy z tym zespołem, który ewidentnie potrzebuje wzmocnień i dużo większej rywalizacji. Dziwi fakt małych nacisków na zarząd przez Serba na przyspieszenie transferów głównie „6” i „8”, które już powinny tutaj być. Przecież wystarczy jakiś niewielki uraz Gajosa czy Trałki, by nawet podczas gierek treningowych nie miał kto pełnić roli środkowego pomocnika. Mógłby nim być co prawda Tomasz Cywka, lecz przez rehabilitację Roberta Gumnego musi łatać dziurę na prawej obronie na której będzie rywalizował z Maciejem Orłowskim (sic!). Teraz Ivan Djurdjević faktycznie może być pewny siebie, wierzyć w piłkarzy, w ich walkę na boisku czy większe zaangażowanie z ich strony, bo na razie gra o stawkę jeszcze się nie rozpoczęła. 12, 19, 22 czy nawet 26 lipca ten cały entuzjazm nowego sztabu szkoleniowego może niestety zniknąć, gdy zarząd szybko nie pomoże Serbowi w zbudowaniu solidnej drużyny.

W Lechu Poznań jeszcze w maju narzekano na ściągnięcie zimą uzupełnień podczas gdy latem nadal robi się to samo co jest kompletnie niezrozumiałe. Zatrudnia się ligowego przeciętniaka niechcianego w Wiśle, przesuwa 24-latka z III-ligowych rezerw do Ekstraklasy, sięga się po trzeciego bramkarza z tej samej ligi, a na końcu część ludzi pracujących w Lechu dziwi się, dlaczego kibice nadal są niezadowoleni? i o co im w sumie chodzi? – „przecież są transfery”. Jedynym pozytywem nieciekawej sytuacji wokół pierwszej drużyny jest bliskie zakontraktowanie nowego pomocnika. Jeśli nic się nie wysypie, to jest szansa na przeprowadzenie pierwszego poważnego transferu przez Kolejorza jeszcze w tym tygodniu. Lech poluje teraz w pierwszej kolejności na „6”, „8” i napastnika odkładając wzmocnienie środka obrony na trochę później jeśli wkrótce nie pojawią się żadne okazje na rynku transferowym. Po wzmocnieniu środka pola Ivan Djurdjević faktycznie będzie mógł nadal być pewny siebie jak jest już teraz. Ma oczywiście pełne poparcie, wielkie zaufanie i prawo do entuzjastycznego podejścia, ponieważ to w końcu on jest trenerem, jednak czysto na papierze przynajmniej na ten moment sytuacja związana z pierwszą drużyną Lecha Poznań na niespełna miesiąc przed startem nowego sezonu nie wygląda ciekawie. Nie chcemy i chyba nikt nie chce, aby już na początku rozgrywek 2018/2019 ludzie wątpili w „Djukę”, który w razie niepowodzeń reklamowałby swoją twarzą nieudolność zarządu. Ivanowi Djurdjeviciu trzeba pomóc, by cokolwiek od niego wymagać łącznie z walką zespołu o najwyższe cele. Sama walka piłkarzami z III-ligi w Ekstraklasie kibicom nie wystarczy, a piłkarska jakość przecież kosztuje i nie da się jej mieć za półdarmo. Sami czekamy teraz na pierwszy transfer tego lata, gdyż już nic innego nie pozostało, jak wiara, że Lech nie będzie w kolejnym sezonie drugą Arką kojarzoną tylko z waleczną grą.

Kończąc na dziś zostawiamy Wam do przeczytania jeden z wyróżnionych komentarzy w ostatnim „Top 7”. Prawdziwy kibic o nicku „deel” fajnie opisał kilka rzeczy. Takich kibiców jak on na tej witrynie pojawiło się ostatnio wielu co bardzo cieszy. Super czyta się wpisy m.in. takich użytkowników, jak choćby sebra, Jacek_komentuje czy Grimmy. Moderatorzy chcą nawet rozszerzyć cykl „Top 7” do „Top 10” i brać pod uwagę najlepsze komentarze oddawane przez Was również w „Śmietniku Kibica”. Zmiany nastąpią prawdopodobnie już w tym tygodniu.

Autor wpisu: deel do newsa: Stanowisko Grup Kibicowskich Lecha Poznań

„Czytałem Twoje wpisy wiele razy. Czasem się z nimi zgadzałem, czasem nie. Ale do rzeczy. Jeśli dla Ciebie mecz Lecha jest zwykłym widowiskiem, to po co się tutaj produkujesz? Przedmówcy „z Wronek” agitują żeby bojkotu nie było (nie rozumiem tego, bo przecież ich Guru KK powiedział jasno, że wpływy telewizyjne będą takie, że im kiboli nie potrzeba na stadionie), kibole mający „Lecha w sercu” walczą o to by ich ukochany Klub zdobywał trofea. Tych drugich rozumiem i popieram. Nie wiem co postanowią, ale będę ich wspierał. Będąc kibolem Lecha obserwowałem też inne zespoły z naszego regionu. Widziałem co się dzieje w Amice Wronki i dlatego od przejęcia Klubu przez klan Rutkowskich obejrzałem z poziomu trybun tylko jeden mecz Lecha pod ich nazwiskiem – z HSV, i tylko dlatego, że moja połowica chciała zobaczyć nowy stadion. Lech Poznań to jest historia regionu, kultura popularna jaka zrodziła się w ludziach jemu kibicujących. Tak sobie myślę, że walka z historią i kulturą jest z góry skazana na porażkę. Poznaniacy dali jasny przekaz wronkowemu Zarządowi czego oczekują. To ich prawo. Gra bez publiczności za jakiś czas się skończy. KK i PR myślą, że rac czy świec dymnych nie można rzucić z innego sektora jak Kocioł? Ja w to nie wierzę. Będą kolejne kary, recydywa i takie tam. I komu to ma służyć? Sport, ogólnie rozumiany polega na zdobywaniu trofeów. W przypadku Lecha to są Mistrzostwa i Puchary Polski. I co? Trzy ostatnie finały PP przegrane. W lidze od 30 do 37 kolejki wygraliśmy raz. Będąc na pierwszym miejscu po sezonie zasadniczym, ledwo załapaliśmy się na eliminacje LE. Chodź dalej na mecze. Ciesz się chwilą. Jednak ten sport polega na czymś innym. I jest czymś innym. Ledwo uchwytnym dla niektórych. Ta większość, mocno przeżyła 2:4 z Górnikiem, że o Koronie nie wspomnę. Przełknęła porażkę z Jagiellonią, która nas eliminowała z gry o MP. Wiedząc jakie są nastroje, piłkarze Lecha podeszli do meczu z Legią w ostatniej kolejce jakby to był sparing z Pcimiem Dolnym. Żaden poznaniak wychowany na „pracy u podstaw” jaka cechuje nas, Wielkopolan, nie pozwoli na to, aby taka jawna dywersja przeszła bez echa. Rzucono parę świec dymnych, zniszczono 15 metrów ogrodzenia. Kibice weszli na płytę boiska. Wyzwiska skierowane w stronę piłkarzy i zarządu były zasadne. Zasadne z punktu widzenia kibica Lecha, a nie okazjonalnego bywalca stadionu. Nigdy wcześniej nie robiłem rozróżnienia pomiędzy kibolami. Dla mnie ten siedzący w Kotle był tyle samo wart jak każdy inny, siedzący gdziekolwiek. To też kibol, tak to odbierałem. Przyznam też, że brawa jakie Kocioł otrzymał za swoją „akcję” od całego stadionu utwierdzały mnie w przekonaniu, że wszystkim nam zależy na jednym, aby Lech był najlepszy. Czytając to forum, nagle się pogubiłem. Kibole są be, burda na stadionie (a jak to się ma do np. Heysel?), trzeba chodzić na mecze bo teraz Ivan jest trenerem… No przepraszam. Szanuję naszego nowego trenera i życzę mu sukcesów. Ale raczej bez kibiców to się odbędzie. Dlaczego? Myślę, że zarząd nie kupi 3 dobrych graczy w lecie. Będą ględzić o stratach jakie ich dosięgły. Dodatkowo, przekazana drogą poliszynela wiadomość, że nasz stadion ma się nazywać Amica, zrazi do pójścia na mecze wielu kiboli. Być może, jak pisałem wyżej KK zrównoważy tę stratę z praw telewizyjnych. I co dalej? Wronki bis. Poza paroma ludźmi Twojego pokroju nikt nie będzie tego na żywo oglądał. Zachodnie kluby też nie będą przepłacać za jakieś dzieciaki ze szkółki Lecha kiedy będziemy „walczyć” o utrzymanie w lidze. Równia pochyła. Lech nie kolekcjonuje trofeów. Młodzi z innych regionów już dzisiaj „walą” do Legii. Nawet jak nic nie osiągną to wpiszą sobie w CV, grałem w zespole juniorskim Mistrza Polski. A co my mamy? Spłowiałe koszulki w gablotce. A za chwilę nawet tego nie będzie. Wiem, że dla wielu kiboli protest jest ostatecznością. Rozumiem ich frustrację. Lech jest częścią ich życia a ogólny przekaz z forum brzmi: nie chodźcie na mecze. To jest cholernie trudne do zaakceptowania. Wiem to po sobie. Oglądałem mecze Lecha za czasów Smudy. Serce rosło. I nagle sru, Smuda poleciał. Dlaczego? Zieliński zdobył MP. I co? Klub odpalił go za to czym się trudnił przez lata (piszę o Amice, gwoli ścisłości). Potem było dołowanie. Bakero, Rumak, Skorża, Urban, Bjelica. Fanom Skorży uświadamiam, że po dwóch wicemistrzostwach Rumaka, nawet on sam mógłby wreszcie sięgnąć po trofeum. Zarząd Amici już dwa razy „mistrzowsko” spieprzył mistrzowski sezon. W 2010 i 2015 roku. Ból kiboli jest o tyle duży, że od 2016 roku Legia sięga po tryumfy „psim swędem”. Ich dominacja jest wynikiem naszych zaniedbań. Każdy, nawet postronny kibic to widzi. Dlatego myślę, że to co wydarzyło się w Poznaniu 20 maja było odpowiedzią kiboli na pracę zarządu. Chcemy w naszym Klubie oglądać dobrych zawodników. Żądamy aby każdy mecz był toczony „na śmierć i życie”. Tyle i aż tyle.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 97

  1. posen napisał(a):

    Extra

  2. Kolej1922 napisał(a):

    Dramat …

  3. Bolek napisał(a):

    Rutek idzie na przeczekanie. W mediach w ogóle jego i Klimczaka nie będzie widać. Mam nadzieję, że ten środkowy obrońca będzie na pozycję nr 6! Ciężko mi sobie wyobrazić by kolejny sezon do walki o zwycięstwo, o honor o puchary i Mistrza kolejny raz zagrzewał Trałka… zresztą skutek i tak będzie z góry wiadomy…

    • Andy napisał(a):

      Myślę, że po jego ostatnich słowach, nikt nie powinien mieć do Klimczaka pretensji o zrobienie sobie ciszy medialnej. Lepiej nie mówić nic, niż gadać same głupoty.

    • werty napisał(a):

      Mysle ze po pierwsze nie ma juz pieniedzy na transfery bo nikt z nich nie przypuszczal za tak sie usra a po drugie nie chca robic nic pod przymusem.

    • Pan Tehu napisał(a):

      Jak prowadzisz firmę i klienci odchodzą od Ciebie to to jest przymus ekonomiczny,wtedy możesz zwinąć manatki albo wziąść się za robotę i ich odzyskać. Nie wiem w którą stronę pójdzie Zarząd ,ale wiem,że ich klienci to nie zachodnie kluby piłkarskie i czasem mi się wydaje,że oni o tym zapominają.

  4. kibol z IV napisał(a):

    Ten zarząd jeszcze do nie dawna markował chęć poprawy. W tym sezonie każdy logicznie myślący i orientujący się w problemach Lecha , zdaje sobie sprawę iż obecnie już nawet tego nie ma. Panowie prezesi
    zrobili sobie parawany ochronny w postaci Ivana. Człowieka cholernie ambitnego , oddanego Lechowi , mającego poparcie kibiców. Wyrachowany ruch , który miał na celu załagodzić nastroje po kolejnym przegranym sezonie.Komu jak komu ale Ivanowi kibole w Poznaniu dadzą duży kredyt zaufania.Takim oto tokiem myślenia , podąża ten zarząd. Nie dobro klubu , ale dbałość o własną dupę.
    Każdy któremu leży na sercu dobro Lecha , po tylu upokarzających i haniebnych porażkach podałby się do dymisji. Każdy z Nas zrobiłby to , bo dla każdego kibola dobro Lecha jest najważniejsze. Każdy ….Ale nie ta dwójka która Lecha i kiboli ma centralnie w dupie.Dla nich Lech to maszynka do robienia hajsu , narzędzie które musi na siebie zarabiać. Kibole zaś to ślepcy , którym można wciskać byle bajer bo i tak przyjdą…Tym razem jednak ci dwaj panowie mocno się przeliczyli.
    Ivan ma poparcie , Lech nigdy nie będzie sam…ale czas tych panów w Lechu się skończył. Nikt ich tu nie chce , oprócz ich samych. Ckliwe teksty , ambitne hasła , żerowanie na kibolskiej miłości…w tym ten zarząd radził sobie doskonale.Nie radził sobie natomiast z tym co jest najważniejsze. Nie potrafił osiągnąc wyniku sportowego a więc , czegoś co jest podstawą klubu sportowego. Nie potrafił spożytkować ogromnego kapitału który posiadał dla dobra klubu.Prowizorka trwa w najlepsze…bez widoków na poprawę.

  5. KKS napisał(a):

    “Powoli strach się bać, jak bardzo negatywnie Lech może jeszcze zaskoczyć swoich kibiców…”. Mysle, ze juz niczym, gdyz za “rzadow” tych dwoch wronieckich, minimalistycznych SPORTOWYCH amatorow nic dobrego juz sie nie wydarzy. Pora gasic swiatlo (tfu!) wlaczac mundial…

  6. robson napisał(a):

    Najbliższy transfer pokaże nam na czym stoimy. Jeśli będzie to zawodnik przynajmniej na papierze wyglądający konkretnie, to można będzie uznać, że strategia z późniejszymi, ale lepszymi transferami ma jakiś sens i można cierpliwie czekać na kolejne ruchy. Jeśli jednak będzie to kolejny zawodnik z widocznymi na pierwszy rzut oka defektami, jakich w ostatnich okienkach było pełno, to nie ma co sobie robić żadnych nadziei odnośnie przyszłego sezonu.

  7. LechuKibol napisał(a):

    Od tylu lat (prócz okienka w 2010r) i w jakimś stopniu ostatniego letniego,przywykłem do tego jak i w jaki sposób w klubie podchodzą do transferów. Tu nie ma co się nastawiac,nie ma co czekać gryzac paznokcie.. Zarząd zrobi DWA transfery,bo tak chcę trener. To będzie ich linia ewentualnych wymówek i obrony samych siebie.
    Od 1998 jeżdżę na mecze,nie pamiętam wszystkiego to logiczne,jednak odkąd sięgam pamięcią – nigdy nie miałem takiego zniechęcenia jak w tym momencie. Były spektakularne wtopy,Liga Europy i Puchar Polski. Był spadek! Jednak!! Wtedy nikt nie reagował tak jak teraz. Wtedy LECH TO BYŁ JEDNA WIELKA RODZINA,dzis jest to klub państwa Rutkowskich,majacych w dupie kiboli jeżdżących wuchte kilometrów na Kolejorza i wuchte kilometrów na wyjazdy za Kolejorzem.
    Napisze więcej,cieszę się z nałożonej kary i pustego stadionu. Spojrze z boku,ocenie i się wypowiem.

  8. Pawelinho napisał(a):

    Nic nowego i tak nikt już nie napisze bo jakby coś się miało ruszyć to nie byłoby tego minimalizmu, który toczy Lecha niczym rak, a tym rakiem jest dwóch ignorantów w postaci młodego rutka i el prezeso w postaci karola klimczaka.

  9. arek z Dębca napisał(a):

    Czy nie dziwi nikogo, że już od kilku lat nie ma zmienników dla Tralki i Gajosa? Czy nie jest tak, że kolejny trener boi się rozwalić jakiegoś układu w szatni? Rumak coś tam próbował, wywalil Murasia a potem i tak poległ. Skorza też poległ bo próbował zaprowadzić swoje porządki. Nenad nic nie zmieniał bo się bał i to się odbiło na fatalnych wynikach. Djuka też chyba nie chce zmienić szatni bo nie widzi potrzeby wzmacniania tych pozycji. Czy on kolejny polegnie wkrótce? A zarząd jak w swoim zwyczaju głowę w piasek.

  10. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Wypowiedź deela@ zawiera kilka słów prawdy, ale czy warto ją wyróżniać?
    Napisał: „Widziałem co się dzieje w Amice Wronki i dlatego od przejęcia Klubu przez klan Rutkowskich obejrzałem z poziomu trybun tylko jeden mecz Lecha pod ich nazwiskiem – z HSV, i tylko dlatego, że moja połowica chciała zobaczyć nowy stadion.”

    Czyli jak twierdzi bojkotował cały czas Rutkowskich, ale tym samym bojkotował Lecha. Jeśli przyjmiemy jego punkt widzenia to te wszystkie lata właściwie nie mają sensu. Obecny Lech Poznań jest wrażym tworem tworzonym przez dywersantów z Wronek i jego porażki (ale również sukcesy) nie dotyczą prawdziwego Lecha Poznań. Czy tak jest w istocie? Bo jeśli tak to na trybuny przy Bułgarskiej nie powinni wrócić kibice tego prawdziwego Lecha Poznań dopóki klubu nie opuszczą wronieccy okupanci. Tak czy nie?

    Ale sam deel@ pisze dalej „Chcemy w naszym Klubie oglądać dobrych zawodników.” Trudno się z tym nie zgodzić, ale właściwie po co tego chcemy skoro głównym i jedynym hasłem powinno być „Rutkowscy precz z Poznania” (od razu napiszę, że nie reprezentuję punktu widzenia zarządu Klubu i nie zamierzam go bronić)

    • jerz napisał(a):

      I jeszcze jedno: „Dlatego myślę, że to co wydarzyło się w Poznaniu 20 maja było odpowiedzią kiboli na pracę zarządu.”. BRAWO. Odkrycie Ameryki.
      Rzeczywiście oglądając wszystkie mecze tylko w telewizji jest to bardzo odkrywcze stwierdzenie. :)

    • deel napisał(a):

      Proszę, nie wbijaj mi szpilek. Skoro jak twierdzisz bojkotuję Lecha, to zastanów się dlaczego oglądam wszystkie mecze czy też udzielam się na forum. Moja postawa wynika z określonych przesłanek. Nie chcę o nich tutaj pisać bo była by to „prywata”. Przemilczam je. Staram się być obiektywny choć czasem mnie ponosi :). Z mojego punktu widzenia te wszystkie lata pod szyldem klanu Rutkowskich rzeczywiście nie mają sensu jak napisałeś. Większość zachłysnęła się na początku widokiem pieniędzy jakie pewnie wejdą do klubu. Tak naprawdę jednak to Smuda złożył jedną drużynę z dwóch, i to jak na nasze warunki niezłych. To była podstawa dobrej gry Lecha. Z czasem ci piłkarze się wykruszyli a transfery w ich miejsce rzadko były udane. I tak do dzisiaj. Zamiast inwestycji w pierwszy zespół, inwestycje we Wronkach. Mam świadomość, że dopóki w klubie będą „dywersanci z Wronek” nic się nie zmieni. To jest zwykłe dojenie ludzi i sponsorów z kasy, która poprzez niezliczone firmy „córki” trafia do kieszeni właścicieli. Czasem rzucą jakiś ochłap na transfer (oczywiście z przychodów klubu, nie od siebie). Nie podzielam opinii propagandystów wronieckich, że jak Rutkowscy odejdą z Lecha to czeka nas tylko czwarta liga. Ile klubów w Europie zmienia rocznie właścicieli i jakoś dalej istnieją. Pozdrawiam.

    • deel napisał(a):

      @jerz. No comment.

    • Al napisał(a):

      Również zwróciłem uwagę na te kontrowersje.

    • kolejorz242 napisał(a):

      Al wg mnie Twoje wpisy są bardziej kontrowersyjne

  11. J5 napisał(a):

    Nie ma co czepiać się entuzjazmu Djuki. Lepiej jest kiedy człowiek z optymizmem podchodzi do życia, niż jak jest jęczący i narzekający na wszystko wokół. To że z tym skladem jaki jest teraz Djuka nic nie osiągnie, jest pewne jak w banku. Zakontraktowanie natomiast jednego nawet całkiem niezlego pomocnika niewiele zmieni. Tu potrzeba ze czterech środkowych pomocników, aby Ivan był w stanie sensownie poukladać te klocki. Nie chce się wierzyć, aby zawodnikami trzeciologowymi zawojować można było Ekstraklasę. Nawet jeśli zarząd przeprowadzi transfery, ściągnie kilku ciekawych graczy ( w co za bardzo nie chce się wierzyć), to może się okazać, że trenerowi zabraknie czasu aby zgrać zespół i wszczepić mu schematy, które pozwolą Lechowi na udane lato. Obawiam się, że walcząc na dwóch frontach liga będzie tradycyjnie traktowana po macoszemu, a straty wynikłe w tym okresie będą tradycyjnie trudne do odrobienia. Bez dymisji tego zarządu, i bez prezesa mającego Lecha glęboko w sercu, nigdy nie będzie dobrze w tym klubie

  12. F@n napisał(a):

    Redakcjo, takie pytanie. Nie chcę żadnych nazwisk, ale czy ten transfer, bo myślę, że jakieś info macie, to faktycznie będzie wzmocnienie? Czy raczej niewiadoma, a to = szrot?

  13. Mouze napisał(a):

    Oj Ivan w co żeś ty się wpakował. Zarząd wzmocnień nie przeprowadzi bo już całkowicie nie liczy się z kibicami,co w ostatnim czasie nie raz pokazał. To że odpadniemy w I rudndzie el.LE jest prawie pewne,z PP pewnie będzie podobnie a póki co wszystko wskazuje że problemem będzie wejście do 8ki. Już widać że nikt o mistrzostwo w ogóle nie zamierza walczyć.

  14. Sławek napisał(a):

    Dziwi mnie wasza wiara w Ivana ? Z całym szacunkiem dla Djuki ale jak na razie trener z niego żaden . Bez doświadczenia bo trudno takie zdobyć trenując młodzież w 3 lidze , bez autorytetu u zarządu bo nie ma co ukrywać że Ivan jest kolejną pacynką Rutkowskiego.

  15. kolejorz242 napisał(a):

    czas i okoliczności wyboru Iana to była degrengolada, teraz to wyczekiwanie na transfery to jest loteria bo wygląda na to że zawodnicy których chcemy przyjście do Lecha uzależniają też od innych ofert, przyjdą jeśli nie dostaną lepszej oferty, jeśli nasi dwaj wspaniali chcą płacić w śrubkach to kto tu przyjdzie, jakoś mało wierze w te dobre transfery

  16. wagon napisał(a):

    prawda jest taka, że jak Ivanowi uda się start to ten skład na ligę starczy (patrząc tylko do końca roku) plus 2 lub 3 piłkarzy podnoszących poziom, ci wszyscy niechciani piłkarze kiedyś grali na dobrym poziomie, nic nie stoi na przeszkodzie aby tak było ponownie,
    to co widziałem na filmie z treningu prowadzonego przez Ivana napawa optymizmem, zaangażowanie w trakcie pracy nad rozgrywaniem piłki, czynny udział trenera, Bjelica był chyba pod tym kontem inny, on stał bardziej z boku, nie było korygowania błędów podczas treningu
    oczywiście kadra na puchary i ligę jest zbyt mała,

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Ależ oczywiście, że starczy! Starczy na walkę o miejsca 4-6, bo miejsca 7-8 to faktycznie będzie takie minimum.

  17. alvaro9 napisał(a):

    Gratuluje redakcji obiektywizmu, wyciagajac na piedestal usera majacego taki sam poglad na ta sprawe niz wy. Normalnie forum pelna geba. To moze przy okazji kolejnego artykulu napiszecie, zeby takiego debila jak ja nie sluchac? Albo wgl mnie zbanujecie? Bo ja mam nieco odmienne zdanie na ten temat niz to „jedyne sluszne”, a dostrzegam, ze wiele moich komentarzy jest usuwanych. To nie po to sluzy ta strona, zeby kazdy kibic Lecha mogl sie wypowiedziec? Tylko zdanie Kotla sie liczy, a zwykly kibic z sektora rodzinnego nie ma prawa wlasnego zdania wyglosic? A w mojej opinii (co pokresle po raz enty juz, moze teraz nie bedzie usuniete) forma protestu byla po prostu kiepska, a biadolenie na brak stanowczych dzialan na juz jest irytujace, bo najlepsze kluby robia transfery w ostatnich godzinach okienka, a wszystkim tutaj zal dupe sciska, ze nie ma na tu i teraz transferow za polowe budzetu. I kazdy wspomina, ze nawet jak Lech spadal to bylo lepiej, a wiecie dlaczego tak myslicie? Bo Lech od lat robi progres na kazdej plaszczyznie i wielu sobie zaczelo wyobrazac, jaka Barcelona to my juz nie jestesmy i jak sie trafil okres z wynikami troche ponizej realnych mozliwosci to juz wielkie oburzenie i Rutki do niczego sie nie nadaja. A kazdy zapomina, ze ten spadajacy z ligi Lech byl Lechem z ta sama baza kibicowska co ten dzisiejszy. Za to z innymi ludzmi za sterami, w przypadku ktorych to trzecie miejsce co mamy teraz byloby niebagatelnym osiagnieciem. A Rutki dostaja po głowie, ze nie wygrywaja mistrzostwa, ktorego ich poprzednicy tez nie zdobywali. Ze nie potrafia dobrze wydac pieniedzy, ktore jednak sami tutaj wykreowuja a nie dostaja w prezencie. Jedyne co im pomoglo wzgledem poprzednikow jest stadion, wszystko inne czym dzisiejszy Lech przerasta Lecha sprzed ery Rutkow jest efektem ich wieloletniej polityki. Byc moze niejeden z tutaj obecnych lepiej wykorzystalby budzet, jakim teraz dysponuja, ale pytanie, czy po chwilowym sukcesie sportowym taki zapaleniec nie musialby zamiast z innymi klubami walczyc z Komisja Licencyjna, bo by sie okazalo, ze przez jakes drobne niepowodzenie sportowe i rozrzutnosc w dazeniu do niego nagle klub stanalby na krawedzi bankructwa jak niejeden w Polsce. Takze reasumujac – Rutki nie sa super wlodarzami, ale tez nie sa mininalistami do kwadratu jak tu ich wiekszosc kreuje, bo nie zapominajmy, ze oprocz tych 2 klubow, ktore okazywaly sie ostatnio lepsze w tym kraju jest pierdylion innych, ktore okazaly sie z roznych wzgledow slabsze i warto sie zastanowic, dlaczego.

    • Andy napisał(a):

      To może niech zarząd skończy z propagandą sukcesu? Bo Panowie cały czas głoszą jak to jest i będzie zaj***ście a rok w rok to nie wychodzi. Chyba, że Lech ma nie osiągać wyników, aż nie zaczną do niego wracać „doświadczeni w Europie” wychowankowie, ale myślę, że żaden zarząd klubu sportowego nie powinien planować sukcesów najwcześniej za 10 lat, bo w sporcie taki okres jest absolutnie nieprzewidywalny. Sam nie jestem zwolennikiem wydawania po 2M Euro na piłkarza, bo można wtopić bardzo dużo, ale jak ktoś negocjuje 10-20 000 Euro za wypożyczenie zawodnika 3 tygodnie, przy budżecie 25 milionów Euro, to nie wiem czy śmiać się czy płakać :(

    • leftt napisał(a):

      „Lech robi progres na każdej płaszczyźnie”. Z wyjątkiem sportowej, czyli wyników. A Lech jest klubem sportowym. Skład 2009/2010 rozniósłby obecny w drzazgi.

    • Jacek_komentuje napisał(a):

      Kolejny klient na koszulkę: „Kolejorz – może nie mamy mistrza, ale budżet zajebisty”.
      Podaj sobie rękę z prezesem Klimczakiem, który uważa, że poza tym że nie mamy mistrzostwa w klubie nic złego się nie dzieje. Operacja się udała, tylko pacjent nie żyje.

    • deel napisał(a):

      @alvaro9. Może Ciebie zaskoczę, ale moje wpisy utrzymane w konwencji „precz z Amicą w Lechu”, również były wielokrotnie usuwane z forum. Dodam jeszcze, że mylisz obiektywizm ze wzmacnianiem przekazu. Twoja opinia, jakkolwiek rozbudowana, również jest powieleniem niezliczonej ilości wpisów jakie umieszczają tutaj tortillowcy.

    • KrewIHonor88 napisał(a):

      Widzisz, to jedno zdanie w Twojej wypowiedzi kwalifikuje Cię do grona minimalistów równych Twoim leśnym idolom. Ludzie, którzy protestują chcą równania do tych dwóch lepszych klubów, Ty się cieszysz z faktu bycia lepszyn od wspomnianego przez Ciebie „pierdyliona”.

    • Biniu tel. napisał(a):

      Masz dużo racji, jednak to twój punkt widzenia dzięki któremu Lech dalej będzie wyglądał jak wygląda. W następnych sezonach zdobędzie miejsca 2-8. Zarząd powie że do mistrza zabrakło jednego ,dwóch lepszych meczów że jesteśmy ścisła czołówka ligi itd. To wszystko będzie prawda. Będziemy jednym z najlepszych ,nie najlepszym ligowym zespołem i to będzie prawda. Dalej będziemy ciągnąć prawie najlepszy okres w historii Lecha. Dalej będziemy się cieszyć z kosmicznych transferów wychodzących, dobrej sytuacji finansowej klubu itd. Jednak ci którzy protestują , namawiają do bojkotu chcą zaryzykować. Chcą aby Lech był najlepszy w Polsce. Żeby mistrza zdobywał dużo częściej niż dotychczas ,aby transfery przychodzące były kosmiczne ( w warunkach ligi polskiej). To jest ryzyko. Możemy skończyć jak Ruch itp ale możemy zdominować ligę bardziej niż obecny mistrz. Która opcja jest lepsza dla naszego klubu czas pokaże. Mi dużo ,dużo bliżej do protestu i bojkotu jednak argumenty kibiców którzy chcą wierzyć że droga wytyczona przez zarząd jest najlepsza też mają swoje uzasadnienie. Ryzykujemy czwartą ligą ale gramy o dużo mocniejszego, mistrzowskiego Lecha. Lechem zarządza jeden z najlepszych biznesmenów w Polsce. Może podejmuje decyzje o zainwestowanie budżetu w naprawdę najlepszego Lecha co w perspektywie przyniesie mu dużo większe zyski albo zdecyduje się wyciągnąć co się da finansowo i sprzedać klub co skończy się sporym osłabieniem Kolejorza. Wierzę że protest przyniesie efekt i Rutkowski zainwestuje zyski w pierwszą drużynę.

    • kolejorz242 napisał(a):

      jeśli to jest obiektywne to chyba obiektywne inaczej, następna bateryjka się znalazła, ludzie cały czas nadajecie że forma protestu była kiepska a nie proponujecie w to miejsce żadnych innych rozwiązań, jeśli była kiepska to ja chce wiedzieć jaka jest ta nie kiepska, z tymi pieniędzmi i takim potencjałem 3 miejsce w lidze to jest druzgocząca porażka, po kiego grzyba tak napompowali ten marketingowy balon?? nie trzeba było pompować balonów i mamić nas durnymi hasłami dobrymi dla korporacji a nie klubów sportowych, nie piszesz nic o nazwie stadionu a jeśli ci twoi idole zmienią nazwę stadionu na „Amica stadion” to tak jak by mi ktoś wbił nóż w serce

    • alvaro9 napisał(a):

      Tak gwoli scislosci – tez jestem za zmiana zarzadu. Ale tez zdaje sobie sprawe jak ciezko w realiach polskiej pilki o naprawde dobrego prezesa. Takiego wlasnie miala legia w postaci pana Lesnodorskiego i dzieki temu na chwile nam odjechala. Teraz ciesza sie tam z kolejnego tytulu, ale kazdy wnikliwy obserwator polskiej pilki widzi, ze sa na rowni pochylej i z tym prezesikiem to tylko kwestia czasu kiedy popadna w totalna przecietnosc. I z tego wlasnie wzgledu wstrzymalbym sie z bojkotami i ogolnie pojeta wojenka z zarzadem, bo moze sie okazac, ze nawet przy tej obecnej polityce wyladujemy na stale na szczycie tej ligi (Jagi na dluzsza mete nie ma co brac pod uwage, bo tam kazdy wyrozniajacy sie pilkarz pogra max do konca pierwszego kontraktu i nawet Liga Mistrzow by tam tego stanu rzeczy nie zmienila). Dlatego na temat zmian w zarzadzie owszem, powinnismy rozmawiac, a nawet na to nalegac, z tym ze argumentami logicznymi a nie bojkotem. Zeby potem nie wyszlo, ze Rutek senior sie wqrwi i sprzeda klub jakiemus pilkarskiemu Januszowi i przez wlasna bunczucznosc faktycznie obudzimy sie z reka w nocniku, a tytul mistrza bedzie co roku bral kto inny.

    • hmmmm napisał(a):

      alvaro9
      Ile zarząd płaci takim trollikom jak ty?

    • Glos napisał(a):

      Podziwiam Was koledzy ze zdobywacie sie na dyskusje z tymi „kibicami”. Co rusz pojawia sie tu jakies smieszne towarzystwo i pluje na nas i pokazuje swoja wyzszosc i swoja milosc do klubu, wmawiajac nam ze jestesmy do dupy bo sie na Rutkowskich pbrazilismy. Szkoda czasu i szkoda zachodu. Co rusz w sferze publicznej jakies „dziwadlo” wypluje jakies swoje „zlote mysli” i czuje sie kims waznym. Osobiscie juz nie wypowiadam swego zdania na temat Rutkowskich i ich „ksiegowego mafii” bo to i tak nic nie zmieni. To nie sa ludzie ktorym zalezy na czyms takim jak dobre zdanie i poszanowanie, ich bozkiem jest siano i tylko to jest wazne. Dlatego trzymam sie swojego postanowienia: zadnych karnetow, zadnych biletow, zadnych gadzetow dopoki nie zobacze ze cos sie dzieje by podniesc nasz klub na wyzszy poziom sportowy, dopoki nie bedzie tytulow. Dos juz w Rutkowskich zainwestowalem.

    • Kuba napisał(a):

      @Glos
      Trzymaj się faktów!
      W którym miejscu alvaro9 pokazał wyższość? Zacytuj ten fragment.
      W którym miejscu alvaro9 napluł na Ciebie? Zacytuj ten fragment.
      W którym miejscu alvaro9 stwierdził, że jesteś do dupy? Zacytuj ten fragment.

      Skończ pisać bajki i zacznij poważną dyskusję, poważnie traktując tych, którzy mają inne zdanie niż Ty. Nikt nie ma monopolu na rację, kumatość i zajebistość.

      Zgadzam się z alvaro9 w jednym: forma protestu (wjazd na murawę) była kiepska i raczej zaszkodziła niż pomogła. Bojkot wydaje się być bardziej sensowny.

    • kolejorz242 napisał(a):

      Kuba krytykujesz wjazd na murawę to podaj w końcu inne rozwiązanie, cały czas krytykujecie wjazd na murawę nie dając nic w zamian, piszesz że bojkot wydaje się być bardziej sensowny ale bez wjazdu na murawę nie było by dziś bojkotu kiedy to do Was dotrze????

    • Glos napisał(a):

      Kuba: chyba powinienes troche czytanie ze zrozumieniem przeczytac. Napisalem: co rusz pojawia sie tu jakies smieszne TOWARZYSTWO…. Nigdzie nie napisalem ze to konkretnie ten gosc. takich jak on jest tu wielu i to o nich pisze „towarzystwo”. Ciebie tez do nich zalicze bo nie podoba Ci sie forma protestu ale sam nic nie wymyslisz. Wazne ze „mi sie nie podoba” i tyle… Chcesz rzeczowej dyskusji a sam zachowujesz sie jak dzieciak ktoremu zabawki zabrano: nie podoba sie i juz. Zdobadz sie na jakas propozycje. Na poczatek zaczni moze od tego ze mi wyjasnisz gdzie „bajki” pisalem.

    • Glos napisał(a):

      mialo byc „pociwiczyc” a nie „przeczytac”.

  18. alvaro9 napisał(a):

    Gratuluje redakcji obiektywizmu, wyciagajac na piedestal usera majacego taki sam poglad na ta sprawe niz wy. Normalnie forum pelna geba. To moze przy okazji kolejnego artykulu napiszecie, zeby takiego debila jak ja nie sluchac? Albo wgl mnie zbanujecie? Bo ja mam nieco odmienne zdanie na ten temat niz to „jedyne sluszne”, a dostrzegam, ze wiele moich komentarzy jest usuwanych. To nie po to sluzy ta strona, zeby kazdy kibic Lecha mogl sie wypowiedziec? Tylko zdanie Kotla sie liczy, a zwykly kibic z sektora rodzinnego nie ma prawa wlasnego zdania wyglosic? A w mojej opinii (co pokresle po raz enty juz, moze teraz nie bedzie usuniete) forma protestu byla po prostu kiepska, a biadolenie na brak stanowczych dzialan na juz jest irytujace, bo najlepsze kluby robia transfery w ostatnich godzinach okienka, a wszystkim tutaj zal dupe sciska, ze nie ma na tu i teraz transferow za polowe budzetu. I kazdy wspomina, ze nawet jak Lech spadal to bylo lepiej, a wiecie dlaczego tak myslicie? Bo Lech od lat robi progres na kazdej plaszczyznie i wielu sobie zaczelo wyobrazac, jaka Barcelona to my juz nie jestesmy i jak sie trafil okres z wynikami troche ponizej realnych mozliwosci to juz wielkie oburzenie i Rutki do niczego sie nie nadaja. A kazdy zapomina, ze ten spadajacy z ligi Lech byl Lechem z ta sama baza kibicowska co ten dzisiejszy. Za to z innymi ludzmi za sterami, w przypadku ktorych to trzecie miejsce co mamy teraz byloby niebagatelnym osiagnieciem. A Rutki dostaja po głowie, ze nie wygrywaja mistrzostwa, ktorego ich poprzednicy tez nie zdobywali. Ze nie potrafia dobrze wydac pieniedzy, ktore jednak sami tutaj wykreowuja a nie dostaja w prezencie. Jedyne co im pomoglo wzgledem poprzednikow jest stadion, wszystko inne czym dzisiejszy Lech przerasta Lecha sprzed ery Rutkow jest efektem ich wieloletniej polityki. Byc moze niejeden z tutaj obecnych lepiej wykorzystalby budzet, jakim teraz dysponuja, ale pytanie, czy po chwilowym sukcesie sportowym taki zapaleniec nie musialby zamiast z innymi klubami walczyc z Komisja Licencyjna, bo by sie okazalo, ze przez jakes drobne niepowodzenie sportowe i rozrzutnosc w dazeniu do niego nagle klub stanalby na krawedzi bankructwa jak niejeden w Polsce. Takze reasumujac – Rutki nie sa super wlodarzami, ale tez nie sa mininalistami do kwadratu jak tu ich wiekszosc kreuje, bo nie zapominajmy, ze oprocz tych 2 klubow, ktore okazywaly sie ostatnio lepsze w tym kraju jest pierdylion innych, ktore okazaly sie z roznych wzgledow slabsze i warto sie zastanowic, dlaczego.

    • melon771 napisał(a):

      Jako podstawową różnice, rzecz która nas wyróżnia to wskazałbym najliczniejszych kibiców. Zarząd jest w każdym klubie, a nasz ma dużo więcej minusów niż plusów. Zresztą szkoda się nad tym rozwodzić bo najpewniej jesteś trollem. Żaden kibic chodzący regularnie na mecze cieszy się z polityki rutków.

  19. Bart napisał(a):

    Czy kogoś to jeszcze dziwi? Ten zarząd jest mistrzem w szarlataństwie i unikaniu odpowiedzialności za własne czyny. Oni by własną rodzinę przehandlowali byle ochronić własną dupę!! Rozgonić to całe tałatajstwo. Precz!

  20. John napisał(a):

    Tak na dobrą sprawę ,to ta kadra liczy 14-15 sprawdzonych zawodników.
    A jak z resztą do końca nie wiadomo.Można sobie pisać ,szukać powodów do optymizmu typu-Wierzę w Ivana-Mam nadzieje ,że zawodnik pokaże na co go stać.-Kiedyś potrafił grać w piłkę-Może się przydać.
    Co do kilku, sam podchodzę w ten sposób,że mogą sobie poradzić ,ale tylko mając obok siebie lepszych zawodników,kogoś kto będzie tą grą kierował.

  21. slash napisał(a):

    Słowo prawdy od Gargamela by zająć się MŚ. Zapomnial dodać ” bo u nas nie będzie niczego”.

  22. coach napisał(a):

    Nie ma transferów….nie chodzę na mecze. Za 30 zł to można do kina pójść i tam popatrzeć na gwiazdy światowego formatu

    • El Companero napisał(a):

      wyjdzie ci bokiem kino co tydzień, a po filmie będziesz tu na stronie szukał info o Lechu?. Po co te bajdurzenie?

  23. Bart napisał(a):

    A z Barkrothem czy De Marco bym nie demonizował – oni papiery na granie mają i niewykluczone że przy trenerze traktującym ich normalnie zaczną grać znacznie lepiej. Bjelica już tak miał, że jak kogoś skreślił/nie lubił, to ten ktoś miał u niego mocno pod górkę (vide De Marco, Barkroth, Tomasik, Jóźwiak), a jednocześnie za innymi (Situm, Kostevych, Gajos) stał murem choćby nie wiem jak słabo grali, choćby skały srały. Oczywiście jeśli z Barkrotha czy De Marco dalej nie będzie pożytku, to najpóźniej zimą trzeba będzie ich odstrzelić.

    Nie rozumiem dlaczego na takim etapie sezonu zwolniono Bjelicę i pozwolono uciec kapitanowi z tonącego statku. Ba, zwolnienie w takim momencie Bjelicy to był idiotyzm! To on w pierwszej kolejności powinien stanąć przed kibolami i tłumaczyć się dlaczego w dwa lata przegrał ABSOLUTNIE WSZYSTKO mając komfort pracy jakiego w Lechu nie miał żaden inny trener, dlaczego nie potrafił dostosować taktyki pod wykonawców, dlaczego z klapkami na oczach robił ciągle to samo wierząc że nagle wszystko zaskoczy, dlaczego mając autostradę do tytułu upadł i rozwalił sobie głupi ryj, dlaczego wbrew swoim obietnicom uczynił z Lecha pośmiewisko na cały kraj.

    • John napisał(a):

      Że ktoś ma papiery na granie ,to raczej pisał bym o młodym zawodniku,który zagrał ze 2 słabsze mecze i już jest skreślany.
      Nie o zawodniku który jest tu rok ,3 razy wyszło mu dośrodkowanie i to by było na tyle.
      Miał papiery ale mu zamokły.De Marco przecież Lech też chciał skrócić wypożyczenie tyle,że jego klub się na to nie zgodził i ten musiał zostać, grać w 3-ligowych rezerwach.
      No ale trzymam kciuki.NIECH ODPALĄ!!!

    • Bart napisał(a):

      No dobrze no to mają jakieś umiejętności które obdarzeni odpowiednim zaufaniem trenera mogą pokazać. Barkroth przez rok faktycznie niewiele pokazał a szans dostał sporo. Wydaje mi się, że Djuka nie chce skreślać go w ciemno i chce najpierw sam mu się przyjrzeć. Na razie zostaje, ale przecież okno zamyka się z końcem sierpnia i w razie co zdąży się go sprzedać, tym bardziej że kluby ze Skandynawii chętnie go odkupią. A De Marco zaliczył dwa krótkie epizody w pierwszym zespole i to na nie swojej pozycji. Porządnej szansy nie dostał. Djuka zaś miał go na codzień w rezerwach, więc ufam Ivanowi że wie co robi.

    • bezjimienny napisał(a):

      Pamiętajmy też kto z powodu przyjścia Barkrotha z Lecha wyleciał, więc pewnie Szwed za fajnie w Lechu nie miał. Aczkolwiek wątpię by trener to ogarnął.

    • kolejorz242 napisał(a):

      wg mnie wcale ten Barkroth nie miał tak dużo szans, zależy co rozumiemy przez dużo, należy też wziąć pod uwagę że zawodnicy ze Skandynawii dłużej się aklimatyzują, nie twierdze że wypali ale na pewno nie miał dużo szans

    • Bart napisał(a):

      Ale dostawał zdecydowanie więcej szans niż De Marco i na tej podstawie prędzej można pod kątem przydatności w pierwszym zespole ocenić Barkrotha niż De Marco. Fakt jest jednak taki, że żadnej szansy porządnie nie wykorzystał, i tak jak napisał John, w rok wyszły mu jakieś 3 dośrodkowania. Problem w tym, że on akurat grać potrafi. Tak jak pisałem wcześniej, sądzę że spalał się za bardzo chcąc się pokazać. Jeśli Djuka do niego dotrze i obdarzony zaufaniem będzie lepiej grać to będzie fajnie, jak nie to się go sprzeda do Skandynawii i tyle.

  24. hgfj napisał(a):

    żebyście wszyscy tacy mądrzy w swojej robocie byli :D

    • Siódmy majster napisał(a):

      Z jakiego uja się urwałeś gościu.Co ma jedno do drugiego?Może niektórzy wcale nie chodzą do roboty,a może szefują innym?

  25. melon771 napisał(a):

    Te zwolnienie na 2 mecze przed końcem też mnie zastanawia. Może Dinamo zapłaciło jakąś rekompensate za to, że Bielica przeszedł od razu? W to wkurwieni Papy rutkowskiego to nie wierze. Gdyby tak emocjonalnie podchodził do meczy Lecha, to myśle, że już duużo wcześniej by kogoś wypierdolił, za jakieš Stjernen czy Olimpie Grudziądz.

    • bezjimienny napisał(a):

      Na moje to też plotka z tym Papą, on ma bardzo niewielkie pojęcie o tym co się w klubie dzieje. Po prostu rzucili kogoś na pożarcie i tyle. Tak naprawdę to kto prowadził Lecha w dwóch ostatnich meczach nie miało żadnego znaczenia.

  26. arek z Dębca napisał(a):

    Wcale nie dziwię się Djuce. To dla niego wielki przeskok, ryzyko ale też i szansa zaistnienia jako trener, nawet jak polegnie w Lechu. Jeśli zespół będzie miał charakter, swój styl to większość kibiców nie będzie miała do niego pretensji, że Lech kolejny raz nic nie wygrał. Jeśli jego praca zostanie dostrzeżona to Lech może być dla niego odskocznią by zaistnieć w poważniejszych klubach. Jeśli jego praca natomiast okaże się kompletną klapą w co nie wierzę, to i tak przez pewien czas będzie zarabiał dużo więcej niż dotychczas, a i z powrotem do szkolenia młodzieży nie powinno być problemu.

    • bezjimienny napisał(a):

      Inaczej- jeśli Lech się totalnie nie zbłaźni (typu ledwo górna ósemka) to da mu miejsce na karuzeli na jakieś 5 lat.

  27. Pawel1968 napisał(a):

    Redakcja a co ze spotkaniem z p.J.Rutkowskim?Bo chyba to jest sedno tego co będzie się działo w Lechu w najbliższym czasie.O tym ,że nie zrezygnują to już wiemy.Podejscia do kibiców też nie zmieniają.Więc proszé o odpowiedź!

  28. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Jak słusznie zauważyła redakcja środek mamy żałosny, tu nie chodzi tylko o kontuzje Tałki, w środku sezonu dochodzą kartki, kryzys zmęczenie itd. Poza tym jak ta drużyna ma się wspinać na wyższy poziom jeśli od tylu sezonów nie ma poważnej konkurencji na kilku newralgicznych pozycjach?
    W tamtym sezonie 7egła wygrała mistrza długa ławką. To że odstrzelili kilku pilkarzy nie ma dla qurewki znaczenia bo kadrę mają aktualnie w liczbie min 35 – 40 pilkarzy z czego min 10 jest na różnego rodzaju wypożyczeniach.
    Tacy młodzi jak np. Wieteska z powodzeniem odgrywają się w innych drużynach w naszej lidze. Dziwka więc ma zaplecze aby ściągnąć lub wykupić po promocyjnej cenie ogranych pilkarzy jeśli zajdzie taka konieczność. My ciągle szukamy wynalazków ściągając bramkarza z 3 ligi. Parę miesięcy temu był artykuł –
    który został pominięty przez większość kibiców.
    Wisła Kraków stwierdziła że nie chce zostać klubem satelickim Ległej. Warunki wypożyczania piłkarzy jakie były proponowane przez Warszawkę zostały odrzucone.
    Z tego co ja wiem Legła wypożycza pilkarzy płaci także część ich kontraktu wzamian za to że piłkarz się ogrywa plus wzamian za tani zapis w kontrakcie o możliwość odkupienia danego piłkarza plus procent ze sprzedaży dla drużyny w której ten piłkarz się ogrywa. Jeśli piłkarz wypali i odejdzie za granicę.

    Jest więc potencjalna kasa dla wszystkich, a legła szkoli piłkarzy już na poziomie ekstraklasowym defakto bez posiadania akademii.

    Takie zespoły jak Wisła Płock, Górnik Zabrze, Korpna, Piast Gliwice, Zagłębie Sosnowiec- gdzie dryrektowem sportowym został Żewłakow (wcześniej to samo stanowisko w Ległej)
    Zrobią dużo a nawet bardzo wiele aby tylko utrzymać się w ekstraklapie, przykłady Ruchu Chorzów, Zawiszy dały wszystkim dużo do myślenia. Więc jakbyście poszperali gdzie kto jest wypożyczony i jakie deals są robione po cichu.

    Lech niestety jest w czarnej dupie: przez nieudolną politykę transferową i trzymanie nosa bardzo w górze przez zarząd i własną niepodważalną upartą wiarę w nieomylność i wielkość akademii.
    Bo jakim cudem zespoły które mają 1/2 nawet 1/2 budżetu Lecha, a przychody z transferów może o wartości 1/10 przychodu Lecha momentalnie w bardzi krotkim czasie mają kadry które są porównywalne albo nie za bardzo odstajace od siły Lecha?
    Tylko gruntowe zmiany w zarządzaniu i w dzieleniu się zyskami.

  29. Al napisał(a):

    Ivan Djurdjević od meczu z Koroną był po słowie z prezesem Lecha. Od tego wydarzenia sporo czasu upłynęło. Zakontraktowaliśmy dwóch zawodników za zgodą obecnego trenera. Iwan ma Lecha w sercu jest z nim związany na dobre i złe, ale czy ten fakt nie jest przeszkodą w stawianiu twardych wymagań. Pokłóci się i odejdzie? Osobiście byłbym zadowolony z 2-3 ale solidnych dających od razu wzmocnienie zawodników. Pytanie jest czy zamiast tych dwóch już pozyskanych nie mógł być jeden ale solidny gracz, nawet gdyby przyszedł pod koniec okienka. Optymizm trenera widzieliśmy także u poprzednika. Na ile Djuka ma przekonanie co do kształtu drużyny a ile w tym jest poprawności i lojalności wobec przełożonych?

    • John napisał(a):

      Cywka i Szymański to nie kosztowali nawet czapki drobnych ,czy zamiast ich mógł przyjść ktoś solidny ,chyba nie za solidnego trzeba trzeba by dać całą czapkę drobnych.

    • Al napisał(a):

      @John Pensje, ubezpieczenia trzeba im płacić ,poza tym zabierają miejsce innym.

  30. sebra napisał(a):

    Miałem zająć się mistrzostwami świata, ale poziom spotkań grupowych, które do tej pory rozegrano poza dwoma meczami (Portugalia-Hiszpania oraz Niemcy-Meksyk) nie wzbudził u mnie wielkich emocji. Na razie mamy fazę grupową i cały czas czekam jak większość kibiców na mecz Polaków, więc miałem czas żeby poszukać w internecie archiwalnych wypowiedzi Pana Jacka Rutkowskiego. Po raz kolejny powtórzę to co pisałem wcześniej, a mianowicie to, że doceniam to co zrobił dla Lecha Pan Jacek Rutkowski, ale jak powszechnie wiadomo nie zainwestował on pieniędzy w Poznaniu, bo od zawsze kochał Lecha, ale po to żeby nie dokładać do piłki, a jak się uda nawet na niej zarabiać.
    Jeśli redakcja przepuści to na stronie gazety wyborczej w archiwum mamy wywiad z 2008 roku z Panem Jackiem Rutkowskim ( http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4997474.html ). Nie ma sensu wklejać całego wywiadu, ale zwrócę uwagę na dwie dość istotne kwestie poruszane w tamtym wywiadzie, a mianowicie stosunku Jacka Rutkowskiego do funkcji jaki spełnia klub sportowy oraz klubu i ligi jako produktu.

    „Kibice widocznie uważają, że nie dostają podstawowego towaru produkowanego przez klub sportowy, czyli wyniku.
    – Wynik to nie jest podstawowy produkt. Podstawą jest przynależność do grupy. My to poczucie produkujemy. Na co dzień mieszkam we Frankfurcie i wie pan, nie cierpię tego Eintrachtu, ale wszyscy są tam jego fanami. Dlatego czuję się tam fatalnie. Robiąc biznes w Lechu, trzeba widzieć to, co w nim najistotniejsze. O kibiców trzeba najpierw zadbać, nie o piłkarzy.”

    „Czy polska liga może dogonić ligi europejskie?
    – Dla rozwoju biznesu potrzebne są sukcesy kadry. Jeśli się uda wyjść z grupy Euro 2008 i awansować na mundial 2010, to będzie pogoda dla biznesu piłkarskiego w Polsce. A wtedy Euro 2012 stanie się zwieńczeniem tego biznesu. Ja ostrożnie liczę na wzrost budżetu Lecha do poziomu 15-17 mln euro, ale takie sukcesy mogą ten wzrost przyspieszyć.
    Dla nas ważny jest nie tylko poziom ligi, ale też to, jak jest pokazywana. A jest pokazywana coraz lepiej. Zmieniają się stadiony, przychodzi coraz więcej ludzi. Tworzy się produkt. Dlatego uważam, że my robimy coś, co w przyszłości będzie niewyobrażalnym biznesem w Polsce. Coś, co różni nas od np. Niemiec, to prawo. Tam jest prawo stowarzyszeniowe, w związku z czym żaden poważny inwestor nie może kupić niemieckich klubów. A w Polsce możemy robić wszystko.”

    Już 10 lat temu można było się domyślać jakie plany wobec Lecha ma rodzina Rutkowskich, a działania obecnego zarządu są tylko potwierdzeniem idei jaką od samego początku chciał w Poznaniu realizować właściciel. Czy przy takiej postawie właściciela i kiboli jest szansa na znalezienie wspólnej perspektywy oraz osiągnięcie kompromisu, który zadowalałby obie strony? Odpowiedź poznamy pewnie jesienią i coś czuję, że będzie to równie pamiętna jesień jak ta, którą przeżywaliśmy w 2010 roku.

  31. KibicWojttinTelefon napisał(a):

    No cóż… Sama prawda. Ja mam zamiar bojktotować Rutkowskich, ale podejrzewam, że pikniki, które nie idą na mecz, a na hot-doga będą przychodzić. Niektórzy na meczu naszego Kolejorza byli RAZ, a potem nie wiedzieli na jakim są miejscu. Pozostaje życzyć powodzenia Ivanovi, ściaskam za niego kciuki, ale na meczw chodzić nie będę. Niech ci debile w końcu się ogarną!

    • kolejorz242 napisał(a):

      nie będzie wcale tak żle z tymi piknikami, trochę ich przyjdzie ale nie wszyscy, większość prawdziwych kibiców popiera bojkot, o to się nie martwie

    • komor napisał(a):

      A ja skorzystam z praw demokracji i pozwolę sobie mieć inne zdanie w tej sprawie!

    • hmmmm napisał(a):

      Piknikom będzie trzeba pod stadionem stanowczo wyjaśniać, że mecze bojkotujemy WSZYSCY.

  32. Al napisał(a):

    Lech Poznań zawsze był i będzie Lechem Poznań tylko podżegacze i ci co mu źle życzą doszukują się zła i wynajdują historyczne powody by go przedstawić w złym świetle. Była fuzja i tego nikt nie zmieni wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Taka wywrotowa postawa ośmiesza nas i nasz ukochany klub. Im gorzej tym dla wielu lepiej. Kto nie akceptuje Lecha poznań jego sprawa, niech innym nie mąci w głowie. Co innego złe wyniki i przesadne oszczędzanie. To wielka zadra dla kibiców Lecha. Protest zrobił duże wrażenie na właścicielu i mam nadzieję ze zmieni się na lepsze.
    „Ivanowi Djurdjeviciczowi trzeba pomóc” – zgadzam się z tym stwierdzeniem ale bez wsparcia kibiców i solidnych wzmocnień to się nie uda. Został posadzony na dynamicie a do tego wielu kibiców chce podpalić lont.

    • Marcosii napisał(a):

      Al. a skad wiesz ze protest zrobil duże wrazenie na wlascicielu ? Rozmawiales z nim ? Podala lont jeśli będzie widać ze nic się nie zmienia, bo chyba slow młodego nie uważasz za działania? jak na razie zmian w podejciu nie widać, oj przepraszam widać ale to ze po raz kolejny schodzimy i zmiejsza nam się koszt utrzymania 1 druzyny, należy zapewne bic brawo !?! Będzie najniższy w ESA !! przynajmniej w tym jesteśmy najlepsi, ale czy aby na pewno o to chodzi ?

    • hmmmm napisał(a):

      O lala, jaki histeryczny kwik Piothusia Nieudacznego :D

  33. werty napisał(a):

    Piknik szanuje swoje pieniazki I za byle co placic nie bedzie. Przyjdzie raz, zobaczy za co zaplacil I drugi raz juz go nie zobatrzysz na stadionie.

  34. Antoninek napisał(a):

    Jak to mówicie pikniki. Ale gdyby nie oni to frekwencja na meczach byłaby 10-12 tys. Więc? Potem wiekszość takich co się z pikników śmieją podnieca się jaka to wielka frekwencja, nikt nam nie dorówna, jestesmy najlepsi w Polsce itp, itd…

    • kolejorz242 napisał(a):

      nikt się nie śmieje z pikników bo niektórzy z nas to też pikniki, w pewnym sensie też jestem dzisiaj piknikiem bo do kotła chodziłem ileś lat temu, no więc jestem piknikiem popierającym protest i takich jak ja jest tysiące

    • kolejorz242 napisał(a):

      Wy nie pikniki jesteście tylko wrony

  35. komor napisał(a):

    W naszych komentarzach jest dużo więcej podobnych paradoksów. Ale chyba już musi tak być że kibole to w istocie istoty wyjątkowo przewrotne.

  36. fish napisał(a):

    Panowie!albo jestesmy-in albo out!nie ma nic posrodku,czekamy na co?rozmowy?z kim?juz nie wiem co o tym myslec!I albo protest i idziemy na calosc i wypierd…my stad dziadka i jego druzyne,albo ich akceptujemy mordy w kubel i po karnety,dlaczego o tym pisze,chlopaki wyszli na plyte,demonstrowali,narazali sie na aresztowania itp.a na forach czytam-jak kupia 2 pomocnikow i napastnika to juz bedzie dobrze,niech wywala Tralke,sa inne rodzaje protestow itd.To tylko moje zdanie,w trenerze pokladamy kosmiczne nadzieje,co on zrobi?kogo wywali?kogo zatrzyma?,jak wyczysci szatnie?,jak dotrze do zawodnikow?ma nasze wsparcie,liczymy na niego,dajemy mu 2 lata czasu!Mialem kiedys przyjemnosc poznac P.Djurdjevic ,super facet!i tu jest pytanie-jaki ma warsztat trenerski?nie ma zadnego!Jak powiedzial ten od dziadka 5 lat go przygotowywali na to stanowisko?inwestowali w niego,gdzie?w 3-ligowych rezerwach?Szczyca sie kontaktami z Chelsea czy Borusia to czemu go tam nie bylo???pytam czemu?szkoda pieniedzy?czy mial sie uczyc z youtube?Dziadek nie zwolnil Bjelicy ani nie bylo zadnego wtargniecia do pokoju,cos trzeba bylo nam powiedziec,moim zdaniem to byla transakcja biznesowa,Dinamo zaplacilo za obu(to moja teoria spiskowa).Pozdrawiam

  37. bombardier napisał(a):

    Czytam wszystkie komentarze, w każdym wpisie, można tak
    powiedzieć – JEST TROSKA O LECHA.
    Co dalej nas czeka?
    Osobiście nie wierzę w jakąkolwiek zmianę na górze.
    Klimczak i młody Rutkowski ustawili pod siebie praktycznie
    wszystkich. Sponsorzy – nie słyszałem, żeby jakiś narzekał.
    Przede wszystkim mają ogromne poparcie w wielkopolskich
    mediach.
    Nigdy nie przeczytałem, ani nie usłyszałem, że ci dwaj nie
    nadają się do prowadzenia klubu. Cały czas wazeliniarstwo.
    Jakże można nazwać ostatnie zdanie, które wypowiedział
    szef działu sportowego „Głosu” – Lubawiński.
    „A Klimczak w Lechu zostać powinien, bo czy się to komu
    podoba, czy nie, dużo serca na Bułgarskiej zostawił.”
    NO BIDULEK JEDEN – oby kutas na to serce zszedł z tego padołu!
    Lubawiński , niby neutralny, ale trzyma twardo stronę zarządu.
    Winien w sposób obiektywny nakreślić sytuację, która doprowadziła do protestu kibiców.
    Tak więc nasze ponad tysięczne wpisy – nie robią żadnego
    wrażenia na decydentach Lecha.
    Reasumując – dopóki Rutki będą miały w swych łapach
    KOLEJORZA – NIE OCZEKUJMY ŻADNYCH ZMIAN.
    Uważam też, że chętnych na zakup Lecha byłoby wielu.
    Napiszę jeszcze – za ten wpis zostałem wyśmiany – chciałem,
    żeby Lech trafił do bogatego biznesmena z Izraela.
    W końcu gmina żydowska w Poznaniu jest prężna.
    Wolę Bliski Wschód niż właściciela z Wronek.

    • Majkelos napisał(a):

      Ale sobie wybrałeś przyjaciół jako zastępstwo za Rutkowskich. Nie ma co.

  38. Pulek napisał(a):

    Transfery będą ale w lipcu

  39. Barthezz napisał(a):

    Realne szanse na wykup Lecha mialby ktos z 100 Forbes’a lub zagraniczny inwestor(coś na wzór Slavii Praga) – potrzebne jest min kilkadziesiat mln zł plus doibwrstowanie w drużynę, żeby to miało sens. Od korpo lepiej sie trzymać z dala – wystarczy, że zmieni się zarzad i postawi na inna strategie. Jest jedno “ale” – przy zmianie właściciela nigdy nie wiadomo, czy Lech nie będzie zabawka na chwile – patrz JW.
    Dla mnie ideałem byłoby jakby Rutki z KK zajęli się Akademia i strona finansowa (to robia dobrze), a sprawy sportowe oddali fachowcom, bo tego nie ogarniaja i od dawna nie zanosi się na poprawę. Praktycznie od czasów Smudy jest sportowy regres (broń Boże nie chcę go tu z powrotem:-)).
    Taki np. Wojtala, Bosacki czy Reiss wiedza jak działa profesjonalny klub, maja kontakty, radza sobie w biznesie znakomicie, warto byłoby te wiedzę wykorzystać. A o oddanie dla Lecha można byłoby być spokojnym.
    Pewnie marzenie ściętej głowy:-)
    PS. Lubawińskiego znam – porzadny człowiek, od wielu lat kibic Lecha.

  40. Ekstralijczyk napisał(a):

    No ni za cholerę nie chcą ułatwić pracy Djuce.

    Minimalizm wroniecki dalej trwa w najlepsze.

  41. Dawid napisał(a):

    Wśród tego całego zamętu, bałaganu i morza bluzgów wylewanych ze wszystkich stron dwie rzeczy martwią mnie szczególnie… Obie bolą bardzo mocno i są ciosem dla każdego komu zależy na Wielkim Lechu…

    1. Choroba duetu PR&KK okazała się zaraźliwa. Niestety ale liczyłem na bardziej niepokorną postawę Ivana. Liczyłem, że się postawi i pokaże więcej zaangażowania w walkę o poprawę sytuacji w Naszym ukochanym klubie. Oczywiście Djuka nadal ma moje pełne poparcie. Nigdy nie zapomnę jak bardzo oddany był Lechowi na boisku. Jednak teraz niewielkie zaledwie naciski na wzmocnienia, sygnowanie swoim nazwiskiem transferu Szymańskiego i przesunięcia do pierwszego zespołu Orłowskiego trochę martwi. Kolejna lampka zapala się gdy słyszę o wykrzesaniu więcej z potencjału obecnego składu. Nie wydaje wam się to znajome? Istny cytat ze złotej księgi obecnego zarządu. Bardzo boli, że zarząd zdołał zmanipulować tak ważną dla nas – kibiców postać. Szkoda też, że Djuka pozwolił na to. Pozostaje mieć nadzieję, że to cisza przed burzą i Ivan zgotuje piekło dwum słupką z excela.

    2. Trochę nawiązujące do pierwszego punktu. Co jak co ale zarząd potrafi rujnować. Zrujnowali ogromny potencjał sportowy, zrujnowali potencjał trybun, zrujnowali potencjał historyczny (głównie mam na myśli relacje z legendami klubu). Skłócili kibiców jak nikt inny. Nie cofną się przed wykorzystaniem kogokolwiek dla własnych celów, dla budowania własnej pozycji.

    Tylko od nas zależy czy również ulegniemy tej chorobie. Mam nadzieję, że nie. Dobrze wiemy co jest skuteczne na takie choroby – pełna izolacja. Stąd też moje pełne poparcie dla bojkotu. Dla bojkotu do konkretnych efektów a nie pięknych słów prezesa zza Odry…

  42. Pawel1968 napisał(a):

    Redakcja co ze spotkaniem z J.Rutkowskim?Zlał kibiców?

  43. Ostu napisał(a):

    A wiecie, że rutki zastawili karty zawodnika pod kredyt ?

  44. ks robak napisał(a):

    A może nie inwestują bo wiedzą że w lidze spółdzielnia ,a w UEFA brak szans na awans do fazy grupowej. Wywalą kasę a i tak będą plecy, jak już nie raz bywało.

  45. zoto napisał(a):

    aż się już komentować ten syf odechciewa

  46. kk napisał(a):

    Wolelibyscie żeby został w kadrze Barkroth, czy Pawłowski bo ja już nie ogarniam tego bałaganu!

  47. perkac napisał(a):

    Mijają dniiiii, mijają lataaa… Brak zmian, Brak transferów, wojna z kibicami, Amica stadion, Ukraińcy, umywanie rąk, uciekanie od odpowiedzialności. W jakim kierunku to idzie. Niech jeszcze zmienią nazwę z kolejowego na kuchenny klub sportowy.
    Czy ten klub chce się jeszcze rozwijać, chce jeszcze coś wygrać, czy oni chcą jeszcze mieć kibiców? Ten zarząd to urodzeni przegrańcy i nieudacznicy znający się tylko na sprzedaży. Przez kolejną dekadę lub dwie będę się chwalić swoimi jedynymi sukcesami czyli ile sprzedali lodówek a także za ile sprzedali Bednarka, Kownackiego i Kędziore i jacy oni są zajebisci ale w innych klubach. Zaraz im nie starczy ścian na wieszanie koszulek swoich pupilków, szkoda tylko że odchodzą oni z pustymi rękami nic nie wygrywając a gablota jest pusta. Kibiców nie obchodzi ile Amica zarobiła na wychowankach tylko feta na koniec sezonu i co można wstawić do gabloty. Pytam się gdzie jest te 13 mln!? Gdyby mistrzostwo rozdawano za zdrowo prowadzony budżet to chyba nie mieli by zkim walczyć. Kto wie czy nawet ligi mistrzów wtedy by nie zwojowali.
    Można powiedzieć że już nam się nie chce na to patrzeć wy pały jeb…
    A przy okazji Trałki, do dziś nie wieżę że on jeszcze gra w naszym klubie. Takie zachowanie w 7egii? Nie dopuszczalne, ale u nas, no cóż, jaki klub taki kapitan

  48. kksjanek napisał(a):

    Czas leci, skład na papierze jeszcze słabszy. Wiara jest jedynie w tym, że Djuka zrobi z tych zawodników, których ma walczaków i do swoich umięjętności dołożą duże zaangażowanie. Ile to znaczy widać po meczach w mundialu, gdzie zespoły o wiele mniejszym potencjale, grają jak równy z równym z najlepszymi.

    Nie można natomiast przejść obojętnie obok działań naszego „kochanego” zarządu. –Sprzedali Tetteha, sprowadzili w jego miejsce Serafina, który nic nie pograł (co było do przewidzenia) i został teraz odstrzelony. Tak więc minus ŚPD
    – Za kasę zarobioną ze sprzedaży Abdula miał zostać wykupiony Situm. Ten odszedł więc minus Skrzydłowy oraz co najważniejsze plus 800 tys euro (według transfermarkt)
    – Odszedł Majewski, minus ŚPO
    – Odszedł Dilaver… zastępca Łukasz Trałka! Za Trałkę za darmo Cywka i plus 1,5 mln euro w kieszeni
    – Khoblenko i Kolić Out, Tomczyk in
    Więc bilans jest tragiczny kadra chudsza o napastnika, skrzydłowego, oraz ofensywnego i defensywnego pomocnika, a także zamiany typu ŚO Dilaver > Trałka
    ŚPD Trałka > Cywka. Najważniejsze jednak, że w kieszenie ponad 2 mln euro, a w kolejce do sprzedaży Gumny czy Jevtić, a w kolejnych okienkach Jozwiak czy Klupś. To, że zespół przegrał z tak słabą konkurencją w tym roku nie motywuje zarządu do wzmocnienia składu, wręcz go osłabiają. Z każdym dniem coraz gorzej to wygląda. Nadzieja w młodych oraz w Djuce, że z tego co ma coś ulepi. Mocno irytuje fakt, że Panowie Rutkowski oraz Klimczak nadal w tym klubie rządzą…

  49. Ostu napisał(a):

    Tak rządzą jak próbuje Milik w kadrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.