Szybkie rozpoznanie

Poniedziałkowe losowanie I i II rundy eliminacyjnej Ligi Europy 2018/2019 było dla naszego klubu bardzo ciekawe. W lipcu Kolejorz zawita do krajów w których jeszcze nigdy nie był mierząc się z przeciwnikami dość egzotycznymi. W razie wyeliminowania Ormian zespół Lecha Poznań pojedzie na Białoruś, gdy oczywiście tamtejszy klub poradzi sobie z walijskimi amatorami.


Tak jak już wcześniej zapowiedzieliśmy – wkrótce zabieramy się za dogłębną analizę i przedstawienie Gandzasaru Kapan pod każdym możliwym względem. Ten zespół jak i klub nie będzie miał dla nas żadnych tajemnic tak jak dla naszych internautów, którzy zdecydują się przeczytać wszystkie teksty. Zanim jednak szczegółowo zajmiemy Ormianami postanowiliśmy zrobić krótkie rozpoznanie również Szachtiora oraz Connah Quay. Z którąś z tych ekip Kolejorz zagra w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy, gdy wcześniej okaże się lepszy od zdobywcy Pucharu Armenii.

Gandzasar Kapan (Armenia)

Gandzasar to dość mało znany klub z Armenii, który w ubiegłym sezonie osiągnął swój największy sukces sięgając po krajowy puchar zajmując też 3. miejsce w lidze. Gandzasar z 45-tysięcznego miasta Kapan nie rozgrywa meczów na własnym obiekcie. Ten z Lechem ma odbyć się na stadionie Republikańskim w stolicy Armenii – Erywaniu. Gandzasar jest klubem założonym w 2004 roku na bazie innego klubu. Piłkarze tej drużyny występują w czerwonych barwach, a czasem także w „niebiesko-białych”. Liga ormiańska stoi na bardzo słabym poziomie sportowym i nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem. Wiosną na domowe pojedynki pucharowego rywala Lecha Poznań przychodziło średnio niespełna 350 osób. Kadra tej drużyny jest wyceniana na niecałe 3 mln euro. Oprócz Ormian w Gandzasarze gra m.in. Bośniak, Serb, Kolumbijczyk czy afrykańscy skrzydłowi, którzy są uznawani za największe gwiazdy zespołu. Ekipa z miasta Kapan dotąd tylko raz przebrnęła I rundę eliminacyjną Ligi Europy eliminując klub z Wysp Owczych. Bez wątpienia jest to ciekawy przeciwnik do analizy, choć sportowo bardzo słaby.

null
null
null

Szachtior Soligorsk (Białoruś)

Szachtior Soligorsk to białoruski klub założony w 1963 roku. Szachtior oznacza górnik. Największym sukcesem górników ze 100-tysięcznego miasta Soligorsk jest Mistrzostwo Białorusi wywalczone 13 lat temu, a także 3-krotne wicemistrzostwo z rzędu w latach 2010-2012. W ubiegłym sezonie ligi białoruskiej 2017 toczącej się systemem wiosna-jesień „żółto-czarni” zajęli 3. miejsce. Aktualnie potencjalny rywal Lecha Poznań plasuje się na 4. pozycji mając serię 6 wygranych z rzędu. Kadra Szachtiora jest wyceniana na prawie 9 mln euro. Najdroższym zawodnikiem jest Kolumbijczyk, Roger Canas, który przyszedł do tego klubu z FK Astana występując wcześniej m.in. w Jagiellonii. Przed laty Szachtior rywalizował w Pucharze Intertoto z Cracovią pewnie eliminując Polaków z tych rozgrywek. Od tego czasu górnicy na arenie międzynarodowej nie pokazali nic ciekawego. Rok temu z Ligi Europy wyrzucili ich Litwini. W trwającym sezonie na domowe mecze Szachtiora, którego jeszcze nie tak dawno prowadził Marek Zub przychodzi średnio 2500 widzów, zatem obiekt wypełnia się zwykle w połowie.

Connah Quay (Walia)

Connah’s Quay Nomads FC to walijski klub powstały 72 lat temu. Nigdy nie zaliczał się do elity walijskich drużyn. W ubiegłym sezonie zajął jednak 3. miejsce dokładając do tego dorobku krajowy puchar. Connah Quay zagra w eliminacjach Ligi Europy już 3 raz z rzędu. „Czerwono-biali” swoje domowe pojedynki rozgrywają na kameralnym obiekcie mającym 1500 miejsc. Zespół walijski złożony jest głównie z amatorów stanowiących mieszankę rutyny z młodością. Na papierze ma małe szanse na wyeliminowanie w I rundzie eliminacyjnej Ligi Europy ekipy Szachtiora, zatem Walijczykom przynajmniej na razie nie poświęcimy zbyt wiele miejsca. Connah’s Quay Nomads FC trochę przypomina Coleraine z Irlandii Północnej, które rok temu pewnie wyeliminował FK Haugesund.

Podsumowanie:

Lech Poznań może być w miarę zadowolony z losowania. Co prawda w środku lata poleci na Kaukaz do gorącego Erywania, jednak na klasę rywala nie może narzekać. Sportowo Gandzasar Kapan był jednym z najsłabszych piłkarsko przeciwników do wylosowania w I rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Losowanie II fazy kwalifikacyjnej też nie było dla Kolejorza najgorsze. Po pierwszym dwumeczu w historii z Ormianami nasz zespół prawdopodobnie pierwszy raz w historii zagra z Białorusinami. Tamtejsza liga jest zdominowana przez BATE Borysów i stoi mimo wszystko na gorszym poziomie od naszej Ekstraklasy. Szachtitor to na pewno solidny przeciwnik będący w rytmie meczowym, lecz piłkarsko jest mimo wszystko słabszy od Lecha. Przejście obu tych rywali jest dla poznaniaków absolutną koniecznością. Sam Lech nigdy w historii nie odpadł jeszcze w I i II rundzie eliminacyjnej. Ewentualny rewanż z Szachtiorem rozegrałby u siebie, zatem to tylko zwiększałoby szanse na awans do przedostatniej fazy kwalifikacyjnej Ligi Europy.

Foto: stadiumdb.com, fcbanants.am, nutritionandhealthcare.info

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. John napisał(a):

    Co tu analizować,Lech musi tych rywali przejść,nie może dopuścić do kolejnej kompromitacji.

  2. Marecki88 napisał(a):

    Po obecnym Lechu wszystkiego można się spodziewać, aczkolwiek pozostaje wiara, że przejdziemy II rundy

  3. jaskoff napisał(a):

    Awans do 3 rundy to absolutne minimum, najlepiej wygrywając wszystkie 4 spotkania, co doda nam trochę punktów do rankingu. Fajnie jakby Górnikowi i Jadze udało się awansować do 3 rundy.

  4. Mila napisał(a):

    Wiadomo co z transferami?Jakieś plotki czy coś

  5. Rafal82 napisał(a):

    Jutro Gargamel ogłosi że kupił całą drużynę Senegalu:)

  6. fooo napisał(a):

    Niezły chichot losu z tym Szachciorem. W 2008 roku mieliśmy z nimi grać w pierwszej rundzie Pucharu Intertoto, ale po wycofaniu Dyskobolii Lech przejął miejsce dające grę w ówczesnym Pucharze UEFA. Do Soligorska pojechała kolejna w ligowej tabeli Cracovia i zebrała ciężkie baty przegrywając wyraźnie w dwumeczu. A nasza przygoda w Pucharze UEFA ciągnęła się aż do lutego kolejnego roku i meczu z Udinese… Ach, szkoda że w tym sezonie szanse na choćby awans do grupy wydają się być czysto iluzoryczne.

  7. JureK napisał(a):

    Perspektywy jednak są. Juniorzy zdobyli tytuł, a byli wyraźnie młodsi od innych drużyn. Brakuje ciągu dalszego. Do tych młodych potrzebni są dobrzy i bardzo dobrzy zawodnicy z doświadczeniem i pasją. Może to jednak nowy początek. Ivan sprowadzi 2-3 klasowych piłkarzy i wreszcie ruszymy :). Trzeba mieć nadzieję.

  8. arek z Dębca napisał(a):

    Trzeba by było wysłać do Armenii juniorów. Zwycięstwo gwarantowane, a tak to nie wiadomo czy naszym gwiazdeczkom się będzie chciało i czy im sił starczy.

  9. inowroclawianin napisał(a):

    Dokładnie, po obecnym Lechu wszystkiego można się spodziewać, oprócz większego sukcesu. Chyba nie byłbym zaskoczony gdyby Lech odpadł z którąś z tych ekip. Miał być poważny transfer w tym tygodniu do Lecha a tu nadal cisza….Zarząd, gdzie te transfery???!!!!

  10. urwis napisał(a):

    I rybacy, i hutnicy, i studenci, i górnicy – wszyscy oni przodownicy.

Dodaj komentarz