Kolejne nowe kraje podczas pucharowej przygody Kolejorza

W swoim 26 sezonie na arenie międzynarodowej w historii Lech Poznań zawita co najmniej do jednego nowego kraju. Jeśli Kolejorz nie skompromituje się w dwumeczu z Gandzasarem Kapan, to 26 lipca będzie miał okazję zawitać do kolejnego państwa w którym w ciągu 40 lat występów w europejskich pucharach jeszcze nie miał szansy rywalizować.


Stadion Gandzasaru Kapan, który leży nieopodal granicy z Azerbejdżanem i Iranem nie spełnia wymogów UEFA. Gandzasar na co dzień na nim nie gra, a rewanż 19 lipca odbędzie się w stolicy Armenii – Erywaniu o czym już wcześniej informowaliśmy. Dla Lecha Poznań to dobra wiadomość, gdyż po przylocie do Erywania zespół musiałby pokonać 300 kilometrów autokarem, aby dotrzeć do miejscowości Kapan leżącej w górach. UEFA potwierdziła już arenę rewanżowego pojedynku, którą będzie 14-tysięczny obiekt Republikański na którym swoje domowe mecze rozgrywa m.in. reprezentacja Armenii.

Lech Poznań latał na Kaukaz już kilka razy trafiając m.in. na azerski Inter Baku czy 2-krotnie na Khazar Lankaran. Azerskie kluby są jednak dużo silniejsze od ormiańskich drużyn z którymi Kolejorz nigdy nie grał. Lech Poznań lecąc ponad 3 tysiące kilometrów na południowy-wschód musi liczyć się ze sporym wydatkiem. Koszt całego przelotu do Erywania i zakwaterowania w stolicy Armenii wyniesie klub kilkaset tysięcy złotych. Na dodatek 3 dni później Lech pojedzie do Płocka, a jeszcze po paru dniach uda się do kolejnego nowego kraju, gdy oczywiście wyeliminuje Gandzasar Kapan.

W razie pokonania Ormian zawodnicy Ivana Djurdjevicia tydzień po wizycie w odległym Erywaniu zawitają do Walii lub na Białoruś. W dotychczasowej pucharowej historii Kolejorz nigdy nie miał okazji rywalizować z drużyną z tych państw. Connah Quay to amatorski klub, więc to Szachtior Soligorsk czysto na papierze jest bardziej prawdopodobnym przeciwnikiem w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy niż Walijczycy.

Z Szachtiorem Soligorsk wiąże się ciekawa historia. Otóż latem 2008 roku Lech Poznań miał rywalizować z tą ekipą w Pucharze Intertoto. Wtedy Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski wycofała się jednak z Pucharu UEFA, jej miejsce zajął Kolejorz, a z Białorusinami grała Cracovia Kraków, która poległa z górnikami 1:2 oraz 0:3. Soligorsk jest oddalony od Poznania o niespełna 900 kilometrów. Nie ma tam lotniska, zatem Kolejorz w razie dwumeczu z Szachtiorem najprawdopodobniej będzie musiał polecieć do Mińska, a później pokonać autokarem 140 kilometrów.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz