Moda na I-ligowców i Hiszpanów w Ekstraklasie

Tego lata w coraz słabszej piłkarsko Ekstraklasie w dalszym ciągu panuje moda na ściąganie piłkarzy z I-ligi, a także na wyciąganie hiszpańskich zawodników z niższych lig. Moda na graczy z zaplecza Ekstraklasy została zapoczątkowana już wcześniej tak samo jak na pozyskiwanie tanich Hiszpanów, którzy poziomem sportowym zwykle nie odstają od innych piłkarzy.


Moda na Hiszpanów w Ekstraklasie panuje od dobrych paru lat. Tacy gracze jak Igor Angulo, Dani Quintana, Dani Suarez, Gerard Badia, Ruben Jurado, Pol Llonch, Ivan Gonzalez czy słynny Carlitos stanowili bądź wciąż stanowią o sile klubów z Ekstraklasy. Jeszcze rok temu o Carlitosie nikt w Polsce nie słyszał, a 28-latek niczym specjalnym nie wyróżniał się w niższych ligach hiszpańskich będąc w swojej ojczyźnie zwykłym szarym zawodnikiem. U nas w kraju Carlos Lopez jest prawdziwą gwiazdą, która technicznymi umiejętnościami zdecydowanie przewyższa przeciętny poziom Ekstraklasy.

Sam Lech Poznań już od paru okienek celuje w zawodników z Półwyspu Iberyjskiego. Niedawno pozyskał pierwszego w historii Portugalczyka, Pedro Tibę, który nie byłby pierwszym piłkarzem z tamtych rejonów Europy gdyby rok temu testy medyczne przeszedł jego rodak występujący na stoperze, Luis Miguel Vieira Silva. Sam Kolejorz penetruje też m.in. zaplecze Primera Divison, jednak najlepsi zawodnicy stamtąd nie kwapią się do gry w Polsce albo w pierwszej kolejności rozpatrują oferty z hiszpańskiej ekstraklasy.

Tego lata do Polski przybyło już 3 Hiszpanów. Górnik dobrych kilka tygodni temu zakontraktował Jesusa Jimeneza, który w 2 ostatnich sezonach na niższych frontach w swoim kraju zdobył 36 ligowych bramek. Z kolei Cracovia sięgnęła po 29-letniego mierzącego 190 cm wzrostu snajpera, Gerarda Olivę, który w ubiegłym sezonie strzelił tylko 7 goli co nie oznacza, że nie sprawdzi się w polskiej lidze. Z kolei Piast w weekend potwierdził podpisanie umowy z innym Hiszpanem, Jorgem Felixem, który w zeszłych rozgrywkach ligowych w niższej lidze hiszpańskiej zanotował 10 trafień.

W tym okienku transferowym jeszcze większa moda niż na tanich Hiszpanów panuje na ściąganie Polaków z I-ligi. Oprócz m.in. Danielaka, Janoty czy Machaja, który kiedyś grał w Kolejorzu, a ostatnio był królem strzelców Nice I-ligi wkrótce w Ekstraklasie pojawi się kilkunastu innych zawodników, którzy nie mieli jeszcze okazji występować na najwyższym froncie w naszym kraju. Przykładowo 19-letni Daniel Mikołajewski jeszcze niedawno grał w Stomilu Olsztyn, a teraz będzie reprezentował barwy Lechii.

Tego lata już aż po 3 piłkarzy do Ekstraklasy oddała Stal Mielec oraz Wigry Suwałki. Ze Stali oprócz wspomnianego Michała Janoty i Jakuba Araka, który był wypożyczony z Lechii do Ekstraklasy wraca utalentowany golkiper, Radosław Majecki, którego Legia w ostatnich miesiącach oddała na wypożyczenie I-ligi. Nową postacią w Ekstraklasie będzie także Patryk Sokołowski (Piast) oraz Damian Gąska i Mateusz Radecki (Śląsk). Cała trójka tych piłkarzy na ten moment jest zupełnie anonimowa tak samo jak choćby Jakub Łabojko, który do Wrocławia przybył z Rakowa Częstochowa.

Śląsk Wrocław tego lata obrał jasną strategię ściągania Polaków z niższych lig. Oprócz Gąski, Radeckiego i Łabojki wziął 23-latków z GKS-u Jastrzębie oraz Piasta Żmigród uzupełniając kadrę tanim kosztem. Za to Pogoń Szczecin spore nadzieje wiąże z Mariuszem Malcem będącym jeszcze parę tygodni temu klubowym kolegą Pawła Tomczyka. Przykład Damiana Kądziora, który jeszcze w sezonie 2016/2017 występował tylko w I-lidze, a teraz jest w Dinamie Zagrzeb pokazuje, że czasem da się zaliczyć szybki skok sportowy i grać w Ekstraklasie tak samo dobrze jak wcześniej na jej zapleczu.


I-ligowcy, którzy tego lata trafili już do Ekstraklasy:

Karol Danielak (Chrobry -> Arka)
Michał Janota (Stal -> Arka)
Marcin Staniszewski (Puszcza -> Arka)
Mateusz Machaj (Chrobry -> Jagiellonia)
Lukas Klemenz (GKS -> Jagiellonia)
Maciej Górski (Chojniczanka -> Korona)
Paweł Tomczyk (Podbeskidzie -> Lech)
Karol Fila (Chojniczanka -> Lechia)
Daniel Mikołajewski (Stomil -> Lechia)
Jakub Arak (Stal -> Lechia)
Radosław Majecki (Stal -> Legia)
Patryk Sokołowski (Wigry -> Piast)
Mariusz Malec (Podbeskidzie -> Pogoń)
Damian Gąska (Wigry -> Śląsk)
Mateusz Radecki (Wigry -> Śląsk)
Jakub Łabojko (Raków -> Śląsk)
Mateusz Lis (Raków -> Wisła)
Mateusz Kuchta (Odra -> Zagłębie)
Artut Siemaszko (Stomil -> Zagłębie)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. slavo1 napisał(a):

    Wygląda jakby kluby z najwyższej serii rozgrywek ten sezon spisywały na straty…. albo… jeśli 1/3 z nich NIE okaże się niewypałami, to w następnym sezonie dopiero zacznie się jazda z cenami. Ja uważam, że to drugie. Czasami warto wpuścić świeżego powietrza do pomieszczenia.

  2. John napisał(a):

    Nie, no w tym sezonie to już naprawdę Korona powinna być mocnym kandydatem do spadku.
    Dla tych klubów ,które jeszcze nie celują w podium ,bardziej spokojne utrzymanie czy górna 8 ekstraklasy, to ci młodzi czy wyróżniający się gracze 1 ligi to dobra droga.
    Zobaczymy jak ci gracze się będą prezentować ,czy będzie można powiedzieć:A był na wyciągnięcie ręki,za grosze z 1 ligi:-)
    Lech trochę ma inne cele i ciężko ściągać takich zawodników ,a po za tym ma swoich ,młodych,zdolnych ,którym brakuje tylko ogrania.I tu właśnie te wypożyczenia do 1 ligi są dobrym wyjściem,oby tylko grali.
    Za rok Moder w miejsce Trałki.
    Powrót Skórasia.
    Puchacz za Kostevycha
    Zalewski w miejsce Gumnego
    powrót Kurminowskiego.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Nie muszą być „za”, mogą przecież wspólnie rywalizować o miejsce w „11”.

  3. ww napisał(a):

    Czy ktoś, kto oglądał poprzedni sezon pierwszej ligi jest w stanie wytłumaczyć transfer Janoty do Arki?;) Jego dorobek na zapleczu raczej nie powala.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Właśnie sam się nad tym zastanawiałem. Nieciekawie wyglądają te transfery w Arce. Ja rozumiem, tych młodych ok, ale Janote? Albo zamiast Ojrzynskiego, tego gościa z I ligi..???

  4. B_c00L napisał(a):

    To jest tylko tymczasowy trend (mowie o mlodych Polakach z nizszych lig). Jak tylko jakas druzyna odniesie jako taki sukces pol ligi stara sie robic to samo. Bez przemyslen ani planu tylko na zasadzie „bo im wyszlo”. Gornik stal sie takim klubem do nasladowania tylko nikt nie widzi, ze oni mieli kilku starszych jak Angulo, ktorzy cementowali ten zespol i dawali mu jakosc. Poza tym nazwiska jak Kadzior czy Zurkowski to nie byly takie anonimy jak to co jest obecnie zwozone na taczkach do Wroclawia.
    Poczekajmy pol sezonu i wszystko wroci do normy. Albo ktos kolejny zrobi „sukces do nasladowania”

  5. Siódmy majster napisał(a):

    Jestem fanem latynoskiej piłki i w ogóle uwielbiam ludzi z Ameryki Łacińskiej.Gdybym to ja miał coś do powiedzenia w Kolejorzu to dzień i noc przeczesywałbym tamtejszy rynek piłkarski szukając perełek.I znalazłbym je!Skoro Hiszpanie „nie kwapią się” jak pisze redakcja do gry w polskiej ESA poszukałbym graczy o identycznym języku,kulturze i mentalności tudzież wysokich kwalifikacjach piłkarskich w krajach nie będących potęgami w stylu Brazylii czy Argentyny.Te kraje to: Ekwador,Paragwaj,Kolumbia,Peru,Chile,Meksyk i Kostaryka.Wszystkim marudzącym o limicie spoza UE przypominam ,że tenże nie likwiduje do zera liczby takich graczy ,a ponadto zdarza się nader często,że owi piłkarze mają obywatelstwo swej dawnej metropolii kolonialnej czyli Hiszpanii właśnie.Mi by zajebiście pasowało mieć w zespole z pięciu takich gości:trzech z hiszpańskim obywatelstwem i dwóch bez niego.Kibole na stadionie mogliby taki futbol pokochać.

    • Pawelinho napisał(a):

      Co do podwójnych paszportów to często zdarza się, że argentyńczycy posiadają również paszport Italii. Nie jest to głupi pomysł, ale wątpię, aby rutek się tym w ogóle zainteresował, a szkoda bo można znaleźć w tych ligach ciekawych piłkarzy.

    • F@n napisał(a):

      Otóż to, zwłaszcza, że piłkarze z Ameryki Płd często się u nas sprawdzali. Ja bym jeszcze penetrował rynek japoński, irański oraz państwa z Afryki. Technicznych graczy dobrze szukać na północy Afryki a silnych szybkich w środkowo-zachodniej. Tylko tam ciężko, bo Francuzi wszystko przejmują.

  6. Pawelinho napisał(a):

    Może to wyświechtany frazes, ale i tak każdy transfer weryfikuje boisko poza tym jeżeli chodzi o ściąganie piłkarzy z niższych lig to jest to ciekawy pomysł na wzmocnienie kadry bo często tacy piłkarze chcą się pokazać, a czy jest to jakaś nowa moda? W Bundeslidze i 2. Bundeslidze często kluby sięgają po zdolnych bądź wyróżniających się piłkarzy z 3 ligi niemieckiej oraz z niższych lig. W sumie nie mam nic przeciwko, aby do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce trafiali piłkarze z pierwszej czy drugiej ligi (to nazewnictwo to idiotyzm) bo tak też robią kluby na zachodzie.

  7. inowroclawianin napisał(a):

    Nie mam nic przeciwko zawodnikom z naszej I ligi, czy nawet niższej, pod warunkiem, że jest to zawodnik na dorobku, który robi progres, a nie doświadczony zawodnik, który chce jeszcze cokolwiek zarobić przed końcem kariery. Takim niestety wydaje się choćby Janota. Który z roku na rok gra w coraz gorszych zespołach i dziwię się dlaczego Arka go ściągnęła. Co innego młodzi perspektywiczni, jak nasi mlodziezowcy, czy tacy jak Kurzawa, Kadzior, czy Żurkowski. Co do zawodników zagranicznych to już sprawa wygląda nieco inaczej. Jak widać rynek hiszpański jest bardzo bogaty w zdolnych zawodników, dlatego stamtąd warto ściągnąć grajka, który ma nawet te 28 lat powiedzmy i zrobi różnice w naszej lidze na tle Polaków. Jeśli Hiszpanie nie chcą, to tak jak wyżej pisaliście, można poszukać w Portugalii, Ameryce Południowej, czy w Afryce, Japonii, Iranie, a nawet na Islandii, gdzie szkolenie w ostatnich latach mocno poszło do przodu i warto od nich ściągnąć graczy do defensywy.

Dodaj komentarz