Komunikat Grup Kibicowskich Lecha Poznań

Dziś rano Grupy Kibicowskie Lecha Poznań wydały kolejny komunikat dotyczący spraw pierwszej drużyny Lecha Poznań oraz jej funkcjonowania. Kibice Kolejorza, którzy w czerwcu rozpoczęli bojkot prowadzony do momentu rozmowy z właścicielem Kolejorza wciąż nie spotkali się z Jackiem Rutkowskim. Do spotkania dojdzie za kilka dni. Wcześniej kibice spotkali się z nowym trenerem, Ivanem Djurdjeviciem.


Poniżej prezentujemy treść dzisiejszego komunikatu Grup Kibicowskich Lecha Poznań w którym kibice poinformowali m.in. o terminie spotkania z Jackiem Rutkowskim oraz poinformowali o rozmowie z Ivanem Djurdjeviciem.

—-

W dniu wczorajszym został ustalony termin spotkania naszych przedstawicieli z Jackiem Rutkowskim. Odbędzie się ono 11 lipca w godzinach wieczornych.

Wczoraj też odbyło się spotkanie przedstawicieli Grup Kibicowskich z nowym trenerem Ivanem Đurđevićem. Spotkanie z racji grona i charakteru miało swobodny przebieg, co pozwoliło na szczerą rozmowę odnośnie przyszłości sportowej Lecha Poznań pod rządami Ivana.

Przekazaliśmy nowemu trenerowi nasze spostrzeżenia odnośnie tego jak wyglądała gra naszego klubu okiem kibiców, a szczególnie jak ocenialiśmy zaangażowanie poszczególnych zawodników, którzy pozostali w kadrze zespołu, a także przekazaliśmy trenerowi nasze oczekiwania co do tego jak według nas powinien prezentować się na boisku Kolejorz. Generalnie sprowadzało się to do tego czego nam wszystkim brakowało – walki, serducha, charakteru, podniesionej głowy, werwy, zaangażowania. Podkreślaliśmy, że to niby oczywiste i że wymagaliśmy tego zawsze, ale rzadko kiedy mogliśmy to u zawodników dostrzec.

Ivan odpowiedział na nurtujące nas kwestie. Zna problemy toczące zespoł, zna przyczyny porażek, poznał dobrze szatnie, porozmawiał z wszystkimi zawodnikami.

W tym momencie zespół i Ivan są w środku przygotowań. Generalnie na razie wszystko sprowadza się do 3 zadań: praca, praca i praca. I Ivan bezwzględnie tego wymaga i równie bezwzględnie to egzekwuje. Obecna kadra wygląda tak na jego życzenie, potwierdził doniesienia o wolnej ręce w wyborze zawodników, taktyki, cyklu przygotowań. Potwierdził autorskie decyzje co do składu, a także uargumentował dlaczego zostawił graczy co do których wyraziliśmy wątpliwości.

Wiadomo, że Ivan w pewnym sensie ma z górki jeśli chodzi o nasze zaufanie, ale odstawiając na bok sentymenty brzmiał wiarygodnie, bronił rzeczowo swoich decyzji, podał kilkanaście konkretnych działań, które podjął w celu zdiagnozowania problemów i błędów zespołu, większej mobilizacji, dyscypliny, rywalizacji, poprawienia atmosfery, a także wyznaczenia celów i tego co należ zrobić by je osiągnąć.

O konkretach, które wczoraj usłyszeliśmy powie szerzej zapewne sam Ivan, na razie prosił aby pozwolić się spokojnie przygotować drużynie, aby wreszcie dała nam powody do dumy i radości.

(za HejLech.pl)

—-

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 62

  1. Kalisz napisał(a):

    Trzymam kciuki za Djukę. Powodzenia Trenerze!

  2. Jacek_komentuje napisał(a):

    Brawo Grupy Kibicowskie, brawo trenerze!

  3. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Takie spotkania powinny odbywać się choć raz w roku, np. po sezonie. Bez napinki, bez dziennikarzy. W swobodnej atmosferze.

  4. Mariusz napisał(a):

    Powodzenia Djuka

  5. Andrej napisał(a):

    Trzymam kciuki trenerze

  6. Bolek napisał(a):

    Powodzenia to dla Grup Kibicowskich. Jak nie będą stać nad Rutkiem to jeszcze bardziej upodobnimy się do Amici Wronki.
    I od razu mówię wypierdalać tym, którzy będą tu pisać o sytuacji w Zawiszy czy Widzewie!!!

  7. Zoto napisał(a):

    Normalność powoli wraca do klubu

  8. totek1973 napisał(a):

    Oby tak rzeczywiście było bo od kilku sezonów staramy się rozeznać strategie klubu i gdzieś to się zawsze gmatwa w końcówce sezonu

  9. Kolejorz1922 napisał(a):

    Brawo gdyby nie zaangażowanie Tych Ludzi teraz mieli byśmy gówno … a nie potencjał na dobrych zawodników. Czas się obudzić Panie Pjoter Junior …

  10. Glos napisał(a):

    Co do Ivana to sprawa jest jasna: kibole mu ufaja i beda go wspomagac. Przynajmniej ci ktorzy zdecyduja sie pojsc na mecze. Bardziej jednak interesuje mnie spotkanie z „tatusiem” bo synek to pewnie bedzie tylko siedzial z boku i smarkal w chusteczke. Mam nadzieje ze pytaniami postawia go kibole pod sciana i niech wytlumaczy sie z tego gdzie jest siano z poprzednich sprzedazy zawodnikow. Obiecal ze wszystko ze sprzedazy pozostanie w klubie i ze klub ma sie samofinansowac bo on dokladac nie bedzie. Wiec nie musi!! Niech tylko nie doklada z tych pieniedzy do swojego interesu. Zdaje sobie sprawe z tego ze to bedzie raczej czcze gadanie i „lanie wody” wiec moje oczekiwania wobec tego spotkania nie sa jakies szczegolne. Osobiscie czekam na konkrety i wstrzymuje sie z wydawaniem siana na dzialania Rutkowskiego i jego „kreatywnego ksiegowego”. O synku nie wspominam bo to tylko figurent.

    • stowoda napisał(a):

      Kiedy czytam to co Ty napisałeś zadaję sobie pytanie… po co w takim razie Rutkowskim Lech ?
      Kibolom wiadomo… mają klub, mają gdzie spędzić wieczór ( stadion), mają o czym gadać, emocje, trochę „leczenie swoich kompleksów” gdy „nasza drużyna wygrywa”.
      Dziwię się jednak że Rutkowscy ( którym, zapewniam, bejmów nie brak) narażaja się na niewygody, wyzywanie, ciągły kwas i niezadowolenie.
      Rzadko słyszą pochwały za swoje działanie.
      Nijak nie mogę pojąć dlaczego Rutkowscy nie sprzedadzą klubu i nie rzucą tego szamba w kótrym się obecnie znaleźli w diabły.
      Powtórzę… bejmów im nie brak o czym świadczy ranking najbogatszych Polaków.

    • Grimmy tel napisał(a):

      @stowoda,
      Być może nie są normalni. Albo mają z tego coś, czego Ty nie potrafisz zrozumieć. Jedno z dwóch…

    • bezjimienny napisał(a):

      Nie wytłumaczy się z kasy, ani z niczego, z bardzo prostego względu- to nie on się takimi rzeczami zajmuje i nie bardzo go to interesuje, więc pewnie odeśle do Klimczaka.
      A nie sprzedadzą dlatego, że Piotr Rutkowski lubi być dyrektorem sportowym. I tyle.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      stowoda@: to jest taka strategia biznesowa. Jak się ma szerszą grupę kapitałową to bardziej to poważnie wygląda, do tego firmy z różnych branż. A przecież w kontekście Lecha dość często padają nazwy Amica, Marcelin Management Sp. z o.o. etc.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      stowoda@: to jest taka strategia biznesowa. Jak się ma szerszą grupę kapitałową to bardziej to poważnie wygląda, do tego firmy z różnych branż. A przecież w kontekście Lecha dość często padają nazwy Amica, Marcelin Management Sp. z o.o. etc.

    • Krzysiaczek napisał(a):

      1. Kasa, to są jednak ruchomości i nieruchomości, a nie tylko cyferki na koncie na niski procent. Dwa że kasa w piłce od pewnego czasu zatrważająco rośnie i jeszcze będzie rosnąć, więc to inwestycja z dużą stopa zwrotu. Gumny i Bednarek to dobre przykłady, a pewnie będą kolejne i coraz większe. Taka nomen omen Fabryka Futbolu.
      2. Adrenalina, niektórzy lubia coś budować, robić, inwestować, podejmować ryzyko. Ten co woli siedzieć w fotelu przed tv nie zrozumie tego który chce wejść w zimie na K2
      3. Marketing, posiadanie klubu to fajna pozycja w portfelu inwestycyjnym.

    • Glos napisał(a):

      stowoda: po przeczytaniu tego co napisales i glebszym zastanowieniu raczej nie bede sie wdawal w dyskusje z Toba. Masz, widac bardzo szeroka wiedze o zyciu i o tym jak trudne jest zycie tzw. biznesmenow okresu przemian i poczatku polskiego kapitalizmu. Ja mam zdecydowanie inne zdanie wiec darujmy sobie bo szkoda czasu.

  11. KKibol z sektora napisał(a):

    „Generalnie na razie wszystko sprowadza się do 3 zadań: praca, praca i praca.”
    Jak dla mnie to są 3 słowa, a nie 3 zdania :)

    • F@n napisał(a):

      A widzisz tam słowo „zdania”? Bo ja tam widzę „zadań” ;)

    • hester napisał(a):

      Nie ma to jak się przypierdalać, mając problemy z czytaniem…

    • B_c00L napisał(a):

      za szybko skonczyles cytat: „Generalnie na razie wszystko sprowadza się do 3 zadań: praca, praca i praca. I Ivan bezwzględnie tego wymaga i równie bezwzględnie to egzekwuje. Obecna kadra wygląda tak na jego życzenie, potwierdził doniesienia o wolnej ręce w wyborze zawodników, taktyki, cyklu przygotowań”

      masz 3 zdania :)

    • bezjimienny napisał(a):

      O pracy odmienianej po wielokroć i wymienianej po kilka razy w zdaniu (lub równoważniku) to ja słyszę co najmniej od czasów Rumaka. A jakbym znał hiszpański to może i słyszałbym wcześniej.

  12. Roben napisał(a):

    zAdań, a nie zdań ;)

  13. MAC napisał(a):

    Stowoda 100% racji!!!

  14. Tadeo napisał(a):

    Czas i wyniki pokażą gdzie jesteśmy, i jaki posłuch w drużynie ma trener. Iskierka nadziei jest i oby z naszym wsparciem Ivanowi się powiodło. Zobaczymy jaki efekt dadzą rozmowy z J.Rutkowskim , ale widać że wszystko idzie ku poprawie złej sytuacji , jaka obecnie istnieje w Lechu , i poprawie stosunków między zzarządem a kibicami.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Czy wszystko? Udało się ściągnąć 1 zawodnika z jakim takim CV i tyle. Na razie nic się nie zmieniło.

  15. GROSZKINS napisał(a):

    Powodzenia Panie Trenerze

  16. tomasz1973 napisał(a):

    Brawo dla grup kibicowskich za doprowadzenie do spotkania z Rukiem, gdyby nie oni i ten bojkot gówno byśmy w Lechu oglądali, a nie transfery na miarę Lecha (oczywiście przy założeniu, że wkrótce zostanie zrealizowane to czego oczekuje Ivan), a Rutkowski jr. przytuliłby kolejne nieswoje pieniądze, zamiast inwestować w wartość sportową Lecha!
    Ivan bierze na siebie wielką odpowiedzialność i wielką robotę! Mam nadzieję, że zdaje sobie sprawę, że po takich słowach, że ma wolną rękę praktycznie we wszystkim, oczekiwania względem tej drużyny i jej wyników jeszcze bardzie wzrosną, a w momencie niepowodzenia Rutki zwalą całą winę na niego.
    Ivan powodzenia! Zagonienie do pracy tych lewusów graniczy z cudem, ale obyś był cudotwórcą!

    • bezjimienny napisał(a):

      Spotkanie ze starym Rutkowskim uważasz za sukces? A co? Autograf byś chciał?
      Sukces będzie wtedy jeśli coś sensownego z niego wyniknie. Natomiast zgodzę się, że spotkanie to efekt wcześniejszej akcji i komunikatu. O związku z transferami już dyskutowaliśmy.

    • stowoda napisał(a):

      @tomasz 1973 – Sorry… masz „własną firmę” ( tu Lech -Rutkowscy) a Ty piszesz „Rutkowski jr przytuliłby NIESWOJE pieniądze”. Idąc tym tropem facet co sprzedaje koszule LUDZIOM też „przytula nieswoje pieniądze”. Przecież to absurd do kwadratu. A co do „gospodarki pieniędzmi” poczytaj sobie o sytuacji niedawno mocnego klubu jakim była Wisła Kraków. To tak byś uzyskał właściwą perspektywę tematu o którym piszesz.
      A tak w ogóle – czy pieniądze mogą być „nieswoje” ? Mogą się bać? Czego?

    • Pszczółka napisał(a):

      @stowoda nawet Redakcja pisała o „nieswoich” pieniądzach, to dlaczego się wtedy nie przypierdoliłeś?
      Tomasz tylko te słowa jak mniemam, zacytował.

    • kibol z IV napisał(a):

      stowoda – Nie porównój straganiarza do Lecha. Straganiarz kupując koszule płaci producentowi. Jak wiadomo Lech bilansuje się sam , tak oficjalnie podają włodarze. A więc właściciel nie inwestuje swego kapitału. W bilans klubu wchodzą jak zapewne wiesz wpływy z różnych podmiotów. Bilety , gadżety , nazwa stadionu itp , itd.
      Klub tak naprawdę sponsorują wszyscy prócz właściciela…a więc kogoś kto nie inwestuje swoich pieniędzy tylko zarządza wpływami…a że zarządza chujowo to każdy widzi. Zapewne właśnie takim tokiem myślenia poszedł tomasz1973…Po za tym mało kogo interesuje tu sytuacji milicyjnego krawężnika… Jak widzę koszula bliska ciału….

    • kibol z IV napisał(a):

      @tomasz1973 – W pewnych sprawach nie można być zbyt elastycznym.
      Spotkanie miało odbyć się do końca czerwca. Nie odbyło się …więc …Nie uwierzę w to że senior nie znalazł choćby 2 godzin na spotkanie , mając aż tak duży margines. Ot zwykły pokaz siły…Zarząd do wyjebania. Oto jedyne słuszne stanowisko , po którym możne dojść do jakiegokolwiek konsensusu między kibicami a właścicielem.

  17. Mohito napisał(a):

    Przede wszystkim nie o wojnę z Rutkami chodzi. W wojnie, nie ważne kto wygra, straty są po obu stronach. Po prostu zarząd/właściciel niech zrozumieją, że dla wielu z nas Kolejorz to nie jest tylko 90 minut raz na 2 tygodnie tylko coś dużo więcej… emocje, pasja, przyjaźnie, wyjazdy, dla niektórych jedna z najważniejszych rzeczy na tym świecie. Niech zrozumieją, że nasz protest to nie jest uderzenie w nich samych tylko w ich sposób myślenia o klubie. Wybaczymy nawet przegrane mistrzostwo, odpadnięcie z pucharów ale chcemy wiedzieć, że zrobiono wszystko aby być wygranym. Piłka nożna to nie tabelki, przychody, excele tylko walka do końca. Czasem będziemy górą, czasem przegramy ale wtedy ze świadomością, że więcej się nie dało.
    Więc szukajmy wspólnej drogi a nie walczmy z okupantem. Celem nie jest wygonienie Rutków, ale skłonienie ich o myśleniu o klubie nie jak o firmie, ale o instytucji dla której tysiące ludzi jest sensem życia.

    • Grimmy napisał(a):

      Świetny wpis. Proszę do top7.

    • Jack napisał(a):

      Brawo Mohito o to właśnie chodzi w pełni popieram.

    • aaafyrtel napisał(a):

      ja się nie zgadzam… bejmy to podstawa… nie ma bejmów, nie będzie żadnej z rzeczy, o której wspomniałeś…

  18. Al napisał(a):

    Wolna ręka polega na tym że może wybrać z wyselekcjonowanej listy zawodników których widziałby w zespole , może również zrezygnować z zawodnika który mu nie pasuje. Są ściśle określone ramy w których może się poruszać ale dobre i to.
    Jego swoboda wypowiedzi też jest bardzo ograniczona nie może powiedzieć że jest np: problem z pozycją „6” ale w tym okienku nie ma kasy. Po skompletowaniu kadry powie drużyna jest silna gotowa walczyć o Mistrza.

  19. Michu73 napisał(a):

    Iwan pełne poparcie i szacunek na zawsze, ale czekamy na konkretne ruchy Zarządu/Właścicieli w kwestii transferów. Tiba cieszy ale to zdecydowanie za mało.

    • B_c00L napisał(a):

      Z tym „na zawsze” w Poznaniu nie ma szans. Juz nie raz widzielismy jak bezgraniczne bylo wsparcie i jak szybko sie to wsparcie konczylo…

  20. inowroclawianin napisał(a):

    Bardzo dobry ruch ze strony kibolskiej braci. Takie spotkania, tak jak ktoś wyżej napisał, powinny odbywać się co sezon albo i co rundę. Ważne by każdy wiedział o co nam chodzi, by wszystko było jasne. Fajnie, że istotne dla nas sprawy zostały poruszone. Teraz czas na spotkanie ze starym Rutkiem. Oby nastąpił jakiś przełom. Tak dalej być nie może.

  21. kk napisał(a):

    Czemu nie sprzedadza!? Kurwa mać! Nie mogę już czytać niektórych wypocin. Zapytam tak: czy zabija się kurę która znosi złote jajka???!

  22. WW napisał(a):

    Fajnie,że „najlepsi kibice” są honorowi i chcą spotkać się z właścicielem klubu w celu naprawia szkód,które wyrządzili podczas ostatniego meczu.

  23. Piknik napisał(a):

    Dobrze, że takie spotkanie się odbyło na pewno było ono potrzebne. Ale uważam, że spotkanie z właścicielem klubu będzie najważniejsze. Potrzebne są nowe transfery, te ruchu, które na razie przeprowadza klub cieszą, ale to dopiero połowa drogi w celu wzmocnienia drużyny. Miejmy nadzieje, że pan Rutkowski dogada się kibicami i na przykład, kibole będą mieli swoje miejsce nie w pobliżu stadionu ale, na samym obiekcie. Rzeczy do negocjacji jest sporo.

  24. nizzy napisał(a):

    Czyli co? Dlaczego nikt już nie wspomniał i kontynuowaniu bojkotu? Bo to trochę takie wybielanie wszystkiego powoli i zapominanie. Sorry, ale ja tego nie łykam. Pozdro Djuka, mam nadzieję, że osiągniesz największe swoje sukcesy jako trener, trzymam kciuki, ale zarząd to nadal chuje, a warunki były postawione jasno. Spotkanie w czerwcu – rutek jednak nie w czerwcu a w lipcu – powiedziałbym na to „w takim razie nara”. Zero słowa o kontynuacji bojkotu, wszystko powoli odchodzi w zapomnienie a rutkowscy nadal mają ostatnie zdanie. Ostateczny termin właśnie wygasł z dniem 1 lipca, a kibole się ślinią bo wielki rutek podpisze im autograf 11 lipca. Ja pierdole. Szanujcie się. Bojkot trwa i niech nikt nie zmydli wam oczu. LECH TO MY!

    • bezjimienny napisał(a):

      No ale co tu wspominać? Nic się przecież nie zmieniło i trwa do spotkania, a potem się okaże co dalej.

    • WW napisał(a):

      nizzy,masz rację.Koniec bełkotu i trza wspierać drużynę:)

  25. stowoda napisał(a):

    Chłopie a po co bojkot? Stadion ma być zamknięty na 6 meczów Ekstraklasy i 3 mecze eliminacji Ligi Europy. Jak sobie policzysz to dopiero we wrześniu ( po okresie transferowym) kibol będzie mógł usiąść na stadionie. A bojkot przed telewizorem? To bawi tak że można umrzeć ze śmiechu !

    • ja napisał(a):

      Aha, czyli nie ogarniasz, że po tych 9 mieczach też będą jakieś mecze i też mogą być bojkotowane – tego wam kierownik działu propagandy nie wyjaśnił?

  26. Piknik napisał(a):

    Oczywiście każdy o innym zdaniu niż ty jest opłacony przez Rutków to oczywiste panie „ja”. Dobrze by było aby kibole dogadali się z Rutkowskim, a zarząd w końcu odważniej działał na rynku transferowym, aby ultrasi znowu mieli swoje pomieszczenia na stadionie. Aby nazwa obiektu na którym, gra Kolejorz miał odpowiednią nazwę, nie popełniajmy tego błędu co legia (pepsi arena -arena wiadomo, że jest w cyrku) i tak można wyliczać o czym można negocjować z zarządem. Pozdrawiamy pana „ja” kierownictwo działu propagandy, mam nadzieje, że podzieli się pan z nami jakimiś innymi teoriami spiskowymi. Podobno kula ziemska tak naprawdę jest dyskiem, w tej teorii może się pan też odnajdzie.

    • Kuba napisał(a):

      Nie przejmuj się „ja” i jemu podobnymi. Tych trolli wysyła CSKA Warsiawa w celu siania zamętu.

  27. kibol z IV napisał(a):

    Pan właściciel łaskawie postanowił iż spotka sie z Grupami Kibicowskimi 11.07. Możnowładca znalazł czas…Ot wygospodarował go tak jak sobie życzył. Pokazał iż głos ludu …to tylko głos ludu. Zawsze bronłem tu ludzi z Kotła , zawsze stawałem w ich obronie….Ale teraz czegoś nie rozumiem…Sory Wiara z II…Termin był podany jasno i wyrażnie. Termin minął…teraz już chyba nie ma o czym rozmawiać.Szanujmy się sami , bo tylko wówczas możemy wymagać szacunku od innych…Zarząd się nie zmienił , podejście do Lecha nie zmieniło się…Zmienił sie termin spotkania…Ku przemyśleniu !

    • WW napisał(a):

      Rodzice nie chcą kupić „wymarzonej” zabawki to trzeba strzelić focha,potupać nóżkami,pokrzyczeć.Widzisz jakieś partnera do rozmowy z właścicielem?Ktoś decyduje o Twoim biznesie?Czy nam się podoba,czy nie to Rutek jest panem tego interesu.

    • kibol z IV napisał(a):

      W swoim biznesie nie toleruje sabotażystów…Rutkowski ich toleruje.Nikt mi do niego nie dopłaca , nie jest tak medialny i nie wzbudza tylu emocji to po pierwsze. Po drugie zabawka którą senior podarował Piotrusiowi , ten bezczelnie zepsuł…ta zabawka to LECH POZNAŃ , dla wielu coś bardzo ważnego w życiu…o czym senior raczył zapomnieć.

  28. W Górę SERCA napisał(a):

    Jak tak czynam co niektorych to sie slabo robi.

    Powiedzmy ze Rutki odchodza i klub jest miasta to co wy myslicie ze oni by dawali jakas kase na super transfery. Lub myslicie ze odrazu by sie znalazl jakis inwestor ktory chcial by inwestowac w klub.

    Powiem wam ze nikt by tutaj nie przyszedl a tylko z jednego powodu KIBOLE. Jeden rok by bylo super pieknie a drugiego by bylo zle to by zrobili bajzel. Przeciez takie zachowanis jakie mialo miejsce w ostatnie kolejce idzie w swiat. Kto by chcial w to gowno wchodzic.

  29. kibol z IV napisał(a):

    Mówią że jak wdepniesz w gówno to masz szczęście :)….Więc nie martw , zapewne znalazłby się chętny i to szybciej niż myślisz.

    • WW napisał(a):

      to znajdź chętnego.Złóż konkretną propozycję Rutkowskiemu i wtedy może odsprzeda Tobie Lecha.Teraz to jest tylko bicie piany.

    • kibol z IV napisał(a):

      Sęk w tym że twój pupil nie chce sprzedać Lecha…

  30. WW napisał(a):

    kibol z IV,mój pupil?On mi zwisa.Mnie tylko rodzice nauczyli szanować cudzą własność.

  31. Piknik napisał(a):

    Panie Kubo tak poważnie to od dziecka kibicuje Lechowi Poznań. I po prostu apeluje do wszystkich użytkowników,możemy się ze sobą nie zgadzać co nie znaczy,że musimy się nawzajem obrażać lub tworzyć teorie spiskowe. To nie jest przedszkole niech na tym forum padają merytoryczne argumenty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.