Mecze Lecha Poznań bez kibiców z różnym skutkiem

Zbliżający się mecz Lecha Poznań z Gandzasarem Kapan, który zostanie rozegrany w w czwartek, 12 lipca, o godzinie 20:45 przy Bułgarskiej odbędzie się bez udziału publiczności. Wojewoda wielkopolski w maju po proteście kibiców przeciwko zarządowi zamknął obiekt na 8 spotkań w tym 3 w europejskich pucharach i swojej decyzji przynajmniej na razie nie zmienił.


Lech Poznań miał prawo zgłosić na eliminacje europejskich pucharów inny stadion na który mogliby wejść kibice, jednak nie zdecydował się na taki ruch. Tym samym w czwartek o 20:45 w ciepły lipcowy wieczór Kolejorz będzie musiał sobie poradzić bez wsparcia Kotła i innych trybun. Na jedynce zasiądzie co jedynie garstka klubowych oficjeli, wysłanników UEFA, a także dziennikarze. Nie będzie to oczywiście pierwsze spotkanie w którym „niebiesko-biali” grając na Bułgarskiej będą rywalizować przy pustych trybunach.

W połowie i pod koniec lat 90-tych mecze Kolejorza nie cieszyły się zbyt dużym zainteresowaniem kibiców, gdyż na Bułgarską przychodziło wtedy kilka razy mniej sympatyków niż teraz. Kibice, którzy chodzili jednak na stary stadion Miejski w latach 1993-1997 nie zawsze zachowywali się odpowiednio przez co obiekt był kilka razy zamykany. W 1993 roku, gdy poznaniacy zdobywali Mistrzostwo Polski mecz 24. kolejki z Wisłą Kraków musieli rozegrać bez kibiców. Lech przegrał wtedy z „Białą Gwiazdą” 2:3, a podobnie było niespełna 3 lata później.

Po spotkaniu Lech – Legia w sezonie 1995/1996 doszło do starć z policją w wyniku których ucierpiało wtedy wiele osób, więc stadion został zamknięty na jeden mecz. Tamten pojedynek był rozegrany w ramach ostatniej kolejki rundy jesiennej, lecz mocno rozwścieczył niektórych kibiców. Kolejorz prowadził 1:0 mogąc w 87 minucie zdobyć drugą bramkę z rzutu karnego. Gola jednak nie było, zaś w doliczonym czasie gry do siatki lechitów trafił jeden z legionistów. Po tamtych burdach stadion Miejski został zamknięty, a poznaniacy pierwszy wiosenny mecz w 1996 roku przegrali 1:2, choć ich przeciwnikiem był wtedy niżej notowany Sokół Tychy. W kolejnym sezonie obiekt został zamknięty aż 2 razy. Lech muszący radzić sobie bez kibiców przegrał ze Stomilem Olsztyn 0:1 (ostatni pojedynek na Dębcu) i zremisował z Polonią Warszawa 2:2.

Kolejne zamknięcie starego stadionu Miejskiego przy Bułgarskiej miało miejsce w 1997 roku. 27 września na meczu z Polonią Warszawa doszło do różnych incydentów, dlatego na kolejną konfrontację lechitów z Pogonią Szczecin nie mogli wejść żadni kibice. Brak dopingu sprawił, że Kolejorz uległ „Portowcom” 1:2. Po niespełna 14 latach, a konkretnie 7 maja 2011 roku „niebiesko-biali” ponownie zagrali przy pustych trybunach. Krótko wcześniej wojewoda zamknął stadion za rozróby do których doszło podczas finału Pucharu Polski w Bydgoszczy, ale kibice i tak zjawili się wówczas przy Bułgarskiej. Pod IV trybuną Kolejorza zza stadionu wspierało ponad 2 tysiące ludzi. Wielkopolanie wygrali pierwszy raz na pustym obiekcie triumfując nad Górnikiem Zabrze 2:0. Po tym meczu cała drużyna weszła na IV trybunę i podziękowała kibicom za doping sprzed stadionu.

Przed 4 laty obiekt przy Bułgarskiej ponownie został zamknięty przez wojewodę wielkopolskiego. Była to kara za race odpalone podczas ostatniego meczu na Inea Stadionie w sezonie 2013/2014. Nie stanowiło to jednak problemu dla Lecha Poznań, który w 1. kolejce Ekstraklasy 2014/2015 rozgromił w upale gliwickiego Piasta aż 4:0. Kibice Kolejorza ponownie zjawili się wtedy pod obiektem skąd dopingowali. Ich śpiewy w środku stadionu były bardzo dobrze słyszalne.

Ostatni raz Lech zagrał u siebie przy zamkniętych trybunach z Wisłą Kraków w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski sezonu 2016/2017. Była to kara za wcześniejszy finał Pucharu Polski na Narodowym. W chłodny, mglisty i październikowy wieczór po słabym spotkaniu lechici zremisowali z wiślakami 1:1. Pierwszego gola na początku drugiej połowy strzelili wtedy goście. Poznaniacy wyrównali w ostatnich minutach za sprawą trafienia Dawida Kownackiego. Mimo 2 ostatnich zwycięstw i 1 remisu bilans Lecha Poznań w pojedynkach bez wsparcia publiczności jest słaby. Kolejorz na 8 spotkań z zamkniętymi trybunami przegrał aż 4 mecze, 2 razy zremisował i tylko 2 razy z rzędu wygrał.

W czwartek gra bez kibiców dla wielu piłkarzy Lecha Poznań będzie nowością, a dla Ormian małym atutem. Firmy bukmacherskie na całym świecie bardzo mocno wierzą w Kolejorza. Średni kurs na zwycięstwo „niebiesko-białych” to raptem 1.10 a na triumf Gandzasaru Kapan aż 18.00. Za 3 dni przedmeczowy i meczowy raport prosto z Bułgarskiej rozpoczniemy na KKSLECH.com tak jak zwykle, czyli 1,5 godziny przed pierwszym gwizdkiem arbitra.


Mecze Lecha Poznań bez kibiców:

1993, Lech – Wisła 2:3
1996, Lech – Sokół 1:2
1996, Lech – Stomil 0:1 (na Dębcu)
1997, Lech – Polonia 2:2
1997, Lech – Pogoń 1:2
2011, Lech – Górnik 2:0
2014, Lech – Piast 4:0
2016, Lech – Wisła 1:1 (PP)

Bilans: 2-2-4

Mecz Lech – Górnik bez kibiców w 2011 roku:



Mecz Lech – Piast bez kibiców 2014 roku:

IMAG0590
IMAG0591
IMAG0593
IMAG0598
IMAG0597
IMAG0596

Mecz Lech – Wisła bez kibiców w Pucharze Polski w 2016 roku:

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. inny nick napisał(a):

    powinni łysego wojewodę siłą przywiązać do loży Rutka, niech ogląda sam

  2. Leftt telefon napisał(a):

    Że jeden z legionistów to jeszcze nic, gorzej, że Podbrozny.

  3. FanLecha napisał(a):

    Polityka swoimi scieżkami chadza. Decyzja wojewody była typowo pod media przygotowana no i partyjnych kolegów. Wysokość jest niewspółmierna z zajściami. Z drugiej strony wykorzystał to co dali mu kibice w ramach wejścia na murawę…

    • Kuba napisał(a):

      @FanLecha
      Ta nasza dostojna władza to niestety wszystko robi pod słupki.

  4. Piknik napisał(a):

    Kara jest stanowczo za wysoka. Kolejorz stał się ofiarą politycznych gierek. Mecz był transmitowany przez telewizje publiczną i cały kraj widział co tego dnia wydarzyło się na naszym stadionie. Sam premier wydał oświadczenie w tej sprawie, a że wojewoda jest podwładnym pana Morawieckiego to Lech dla pokazówki dostał bardzo wysoką kare, mimo że w tym sezonie i w sezonach poprzednich dochodziło na naszych stadionach do dużo gorszych ekscesów. Przykładem może być wjazd legi na sektor zajmowany przez kibiców Jagi, czy w tym sezonie przerwany mecz Piasta z Górnikiem, ale to właśnie my dostaliśmy największą kare.

  5. inowroclawianin napisał(a):

    Stadion Lecha to najbezpieczniejszy stadion w Polsce i jeden z bezpieczniejszych w Europie. Ostatnia zadyma 20 lat temu mówi wszystko.

  6. WybrzeżeKlatkiSchodowej napisał(a):

    Wiadomo nie od dziś że Azjaci chcą nam dowalić jak tylko można .Sędziowie, kary itp. Byle tylko ich nie dogonić sportowo, finansowo itd.

  7. Tadeo napisał(a):

    Podobno odbywają się z Wojewodą jakieś spokania robocze , i była szansa że kara może być zmniejszona.Jednak narazie w tym temacie jest cisza , i kara nałożona zostaje bez zmian.

  8. stowoda napisał(a):

    Absurd za absurdem. Po co w ogóle grać na pustym stadionie? Czy nie można np było grać na stadionie np Polonii Środa? Z tymi kilkoma setkami widzów ? Albo np w Lublinie na stadionie Motoru?
    To tak idiotyczne jak wyświetlanie filmu przy pustej widowni. Może lepiej żeby Lech odpadł w 1 rundzie….. skończyłby się ten kretynizm z 3 meczami przy pustych trybunach.

  9. wkurzony napisał(a):

    Wojewoda nie zamknął stadionu po proteście kibiców, tylko po bandyckich wyczynach ludzi którym się wydaje, że im wszystko wolno i mają w poważaniu klub i jego kibiców.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Te, propagandzista, wracaj do Wronek albo zakumpluj się z tuskiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.