Wokół meczu Lecha z Genkiem – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Wokół meczu Lecha z Genkiem

Czwartkowy i pucharowy mecz KRC Genk – KKS Lech Poznań zakończony przegraną Kolejorza wynikiem 0:2 przeszedł już do historii naszego klubu, a ten rezultat ma także przełożenie na wiele statystyk. Są to liczby przede wszystkim negatywne. Więcej o tym i nie tylko dowiecie się poniżej.


Pogorszony bilans

Międzynarodowy bilans Kolejorza w 131 spotkaniach to – 55-26-50, gole: 185:162 (wliczając Intertoto). Kolejorz po słabym meczu w Genku przegrał 50 raz w europejskich pucharach.

Koniec passy Lecha

Kolejorz po 3 wyjazdach bez porażki dziś przegrał 2 golami i praktycznie odpadł już z europejskich pucharów. Świetna passa Genku, który u siebie mógł wygrać dużo wyżej nadal trwa. „Smerfy” są w gazie co dzisiaj niestety udowodniły.

Znów bez gola

Lech w pierwszym meczu wyjazdowym III rundy eliminacyjnej Ligi Europy już 5 raz nie strzelił gola i prawdopodobnie 5 raz odpadnie. Rewanż 16 sierpnia o 20:15.

Lech pogorszył bilans Polski

Bilans 46 meczów Polaków z Belgami jest niekorzystny dla rodzimych zespołów – 11-15-20, gole: 42:54. W 18 dwumeczu Belgowie prawdopodobnie wygrają 12 rywalizację.

Pauza Makuszewskiego

Maciej Makuszewski otrzymał dziś 3 żółtą kartkę w europejskich pucharach i za tydzień nie zagra. Do składu wróci pauzujący w Belgii inny pomocnik Pedro Tiba.

Pogorszony bilans sezonu

Lechowy bilans tego sezonu to na razie 5-1-2, gole: 12:7. Wyjazdowy bilans w wykonaniu lechitów w europejskich pucharach wypada blado stąd takie liczby, jak poniżej.

DOM: 3-0-0, 7:1 (liga 1-0-0, 2:0)
WYJAZD: 2-1-2, 5:6 (liga 2-0-0, 3:1)
OGÓŁEM: 5-1-2, 12:7

0:1 jak porażka

Licząc sezony od 2015/2016 drużyna Lecha przegrywała dziś 55 spotkanie. Przegrała 42 mecz.

Lech przy wyniku 1:0
70-8-3

Lech przy wyniku 0:1
5-8-42

* – Wliczone są rozgrywki Ekstraklasy, o PP, SPP i europejskie puchary (sezony 2015/2016 – 2018/2019)


Gole w sezonie 2018/2019

Ekstraklasa (5 goli w 3 meczach)

2 – Tiba
1 – Trałka, Jevtić, Gytkjaer

Liga Europy (7 goli w 5 meczach)

5 – Gytkjaer
1 – Trałka, Amaral

Gole ogółem (12 goli w 8 meczach)

6 – Gytkjaer
2 – Trałka, Tiba
1 – Amaral, Jevtić

Asysty w sezonie 2018/2019

Ekstraklasa

1 – Jevtić, Makuszewski, Gajos, Jóźwiak

Puchar Polski

Liga Europy

2 – Jevtić, Amaral
1 – Makuszewski, Tiba

Asysty ogółem

3 – Jevtić
2 – Makuszewski, Amaral
1 – Tiba, Gajos, Jóźwiak

Żółte kartki w sezonie 2018/2019:

Ekstraklasa (5)

2 – Radut
1 – Burić, Trałka, Gytkjaer

Puchar Polski (0)

Liga Europy (11 kartek)

3 – Tiba, Makuszewski
1 – De Marco, Cywka, Rogne, Kostevych, Trałka

16 żółtych kartek, w 8 meczach, 8 zawodników:

3 – Tiba, Makuszewski
2 – Radut, Trałka
1 – De Marco, Burić, Cywka, Gytkjaer, Rogne, Kostevych

Czerwone kartki

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 22

  1. Stendi napisał(a):

    Po prostu zabrakło nam jakości, nawet Amaral by tutaj nie pomógł , może chłopaki u siebie się godnie pożegnają

  2. adamoss napisał(a):

    Ten mecz pokazal pilkarska przepasc. Nawet gdyby nasze grajki wspiely sie na wyzyny kunsztu i bardzo im sie chcialo – jak np z Utrechtem w ub roku – to poprostu dzielila ich ultra przepasc w technice. Genk to jest profesura techniki w porównaniu do Leszka. Z reszta ta przepasc dotyczy nie tylko Lecha. W esktrakopanej nie ma takiej bandy ktora nawet zblizyla by sie do tego poziomu gry, kiwki, przyjęc, utrzymania sie przy pilce, strzalow, gry kombinacyjnej Swiat zachodzniej pilki znow nam ucieka a najgorsze ze nie ma madrego ktory wytlumaczylby by co powoduje tę przepaść. Tylko kasa ? Nie wierze. Nasza kopana to silowe rwania podczas gdy na zachodzie dominuje coraz lepsza technika i wytrzymalość. Mecz w Poznaniu bedzie sparingiem – zgadzam sie z Redakcja. Po wpierdolu np z Bazylea mialem jeszcze nadzieje bo tam do tego 30-20 metra cos sie dzialo. . Tu juz nie mam watpliwosci ze to koniec – chlopaki nie sa w stanie sklecii c niczego sensownego. A najgorsze jest to ze odwrotnie do zachwytow po trzech zwycieskich meczach w lidze ja uwazam ze mielismy mega fuksa i nic ponadto. Lech w obecnej formie jest nie do oglądania. Over

  3. arek z Dębca napisał(a):

    To było wliczone w politykę Rutkow. Jakby cudem przeszli to dopiero by musieli jeszcze sypnąć groszem a tak na naszą przasna ligę załatwili dwóch wirtuozów i synek może spać spokojnie przez następny rok. W lidze może jeszcze coś zwojujemy a o pucharach ludzie szybko zapomną. Jakiejś katastrofy pucharowej nie było. Co mają natomiast powiedzieć kibice Rea7u Wschodu?

  4. ZiomekKKs napisał(a):

    Nie widzialem naszego meczu. Ja tam mam nadzieje ze się godnie w Pozku pozegnaja i się ciesze ze odpadamy. Nie oszukujmy się, polska pilka na dzień dzisiejszy to nie to, a tak skupmy się na MP … oglądałem mecz szmaty od 65 min. I powiem tak : tam to jest dramat dopiero,co bardzo mnie cieszy ;)

    • Pawel napisał(a):

      Nie wiem co cię ku… śmieszy, to że nasza liga to poziom lig luksemburskiej czy armeńskiej? Postawa idioty – może i mi krowa zdechła;, ale cieszę się, bo sąsiadowi zdechły dwie.

    • robson napisał(a):

      @Pawel
      A co, mamy udawać rozpacz po porażce Legii? Myślisz, że oni zalewali się łzami smutku kiedy odpadaliśmy z Żalgirisem czy Stjarnanem? Jeśli w pucharach jesteś ich wielkim kibicem to twoja sprawa, ale nie masz prawa zmuszać do tego innych.

    • Pawel napisał(a):

      A kto mówi o rozpaczy? Może po prostu zająć się sobą, bo w tym samym szambie siedzimy… Ku… cieszyć się, że mistrza Polski leją ogórki z Luksemburga, a tym bardziej cieszyć się po niedawnym laniu od jeszcze chyba większych ogórków z Armenii. Ja pierd… co za pocieszenie – może i jesteśmy w Europie szmaciarzami, ale Legła też.

    • robson napisał(a):

      Pawel, powiem ci tak. Gdyby to Jaga, Górnik czy jakikolwiek inny polski klub wtopił z Luksemburczykami, to rzeczywiście byłoby mi raczej smutno. Ale gdy widzę tę warszawską butę, pychę i brak szacunku dla rywali, gdy widzę pajaca Vukovicia, który odwala chamstwo na przedmeczowej konferencji, to po prostu ciężko nie czuć satysfakcji gdy dostaną gonga i gdy ktoś sprowadzi ich na ziemię. I nie dziwię się innym, że mają podobne odczucia. Tylko tyle.

  5. Niepyra napisał(a):

    Mecz z Genk pokazał prawdę o sile Lecha Poznań. Drużyna grała bez wiary we własne możliwości. Luzerka z finału PP 2017 i z rundy finałowej EP ostatniego sezonu znów dała znać o sobie. Od dawna twierdzę, iż bez wymiany takich zawodników jak Gajos, Jevtic, Trałka – nie będzie zmiany jakości. Ww gracze mają w sobie jakby zakodowany gen porażki, szczególnie w ważnych dla klubu meczach. Słowa uznania dla Jasia Burica, który jako chyba jedyny, oprócz jeszcze Kostevycha, walczył o honor Lecha. Gytkjaer wiadać że już zajechany, brak szybkości, złe przyjęcia i straty piłki. Orłowski krytykowany, moim zdaniem niesłusznie – Maki a póżniej Jóżwiak nie dawali mu wsparcia w grze obronnej, i wobec człapiących defensywnych pomocników – obrońcy zostawali sami. Podzielam krytykę trenera ID – niezrozumiałe zmiany, brak Amarala – powoli widzę, że wchodzi w buty poprzednika Bjelicy i nie panuje nad wydarzeniami na boisku. Gajos i Jevtic winni być zmienieni po 45 minutach, realnie Lech grał w 9-tkę w grze defensywnej, a ww. zawodnicy z reguły nic nie wnosili, poza stratami piłek. Szkoda, że trener tego nie widział.

  6. leon napisał(a):

    Polskie klubu osiagnęły dno i nie ma co się cieszyć z porażki Legii. lech zakończył przygodę w pucharach.

  7. Z2018 napisał(a):

    A nie mówiłem…. Genk obnażył nasze 3-5-2. Niech sobie Ivan wbije do głowy że my nie mamy graczy na 3-5-2. Możemy grać 4-4-2 lub 4-3-3 Topowy skład to Guma, Rogne, Vuja, Kostia – Maki, Trałka/Cywka, Tiba, Joźwiak – Gytkjer, Amaral. I tyle. Orłowski jest dobry na zmiennika na 2-3 mecze ligowe

    • Pawel68 napisał(a):

      Zgadzam się z tym co piszesz.Gra z 3 stoperami nie dla nas tym bardziej ,że nie mamy wykonawcòw.W lidze możemy sobie tak grać,ale Europa pokazuje nam nasze miejsce.Przykre to jest dla mnie,ale niestety prawdziwe!

  8. 1971 napisał(a):

    Panowie czym się podniecacie ? To że odpadniemy i może jakimś cudem zdobędziemy MP . I co to da – powiem iż nic , ponieważ w trzeciej rundzie znowu dostaniemy oklep i tyle gry w europejskich pucharach. Dopóki nasza ekstraklapa ma taki a nie inny poziom i to się nie zmieni na lepsze to wszystkie nasze drużyny będą dostawać wpierdol i to od ogórków o jakich nikt z nas nie słyszał ani nie widział.

  9. Piknik napisał(a):

    Nie obchodzi mnie mecz legii. Byliśmi słabsi od belgów i tyle w temacie, próbowali walczyć, ale to nie jest ta jakość i ta forma aby wygrać z taką drużyną. Wpis pana Arka z Dębca traktuje jako żart, myśle że właściciel chce aby klub w pucharach doszedł jak najwyżej to są poprostu duże pieniądze do przejęcia.

    • JRod1991r. napisał(a):

      Nie sądzę, żeby arek z Dębca żartował, bo niestety taka jest prawda.Tak myśli Rutek, skorozumiem się nie udało to nie ma sensu ściągać kogos na ŚO. Gramy teraz tylko w lidze. Ale nie pomyśli, że przecież bez konkretnych inwestycji to zawsze już będziemy się odbijać od tej III rundy. Takie błędne koło.

    • WW napisał(a):

      JRod1991r.,jednego SO?Przecież u nas,żeby zaistnieć z takim przeciwnikiem, potrzeba jeszcze z 8 grających w piłkę nożną.

  10. Alcatraz napisał(a):

    Wszyscy wiemy , że Lech potrzebuję jeszcze wzmocnień na pozycję nr 6 oraz stopera. Ściągając podobną jakość co w przypadku Tiby i Amarala mamy konkretny kręgosłup drużyny. Tych transferów nie ma, Amarala jeszcze nie gotowy. W takich okolicznościach ta rywalizacja się toczy. można powiedzieć w starym składzie .

  11. wienio napisał(a):

    Nie ma co się pastwić nad drużyną. Nasza liga to skansen, w którym niby piłkarze zarabiają świetne pieniądze. Konfrontacja ze średniakami z europy pokazuje, jak bardzo różni się piłka tu i tam. To zupełnie inna dyscyplina sportu. Szybkość, zwrotność, technika użytkowa, tempo gry – tego nie da się nawet porównać. Czołowy ponoć piłkarz naszej ligi Darko Jevtic, ze swoim przygotowaniem fizycznym, na zachodzie może grać najwyżej w oldbojach. Dotyczy to wielu naszych gwiazd i nie ma co rozdzierać szat. Taka jest nasza ligowa smutna rzeczywistość. Sorry taką mamy piłkę. Jakim cudem ci niedouczeni amatorzy, są tak wynagradzani, to już zupełnie inny temat. Do następnej konfrontacji i kompromitacji będą nosić głowy w chmurach i skarżyć się, że na zachodzie lepiej płacą. Moja rada do nich, nie mówcie nikomu, że jesteście piłkarzami, bo to co gracie (gracie to chyba za duże słowo) to tylko rekreacyjna kopanina, z prawdziwą piłką nie wiele ma wspólnego. Wczoraj na plus tylko Burić i Kostewicz. Wynik tak szczęśliwy, że graniczy z cudem. W piłce cuda się zdarzają, więc czekamy na rewanż.

  12. arek z Dębca napisał(a):

    Piknik, to tak nie działa jak myślisz. Aby rywalizować w Europie i zdobywać punkty trzeba konkretnie zainwestować. Takich Tib czy Amaralow powinno stanowić większość zespołu a i tak nie gwarantuje to dojścia do fazy grupowej czy ewentualnego wyjścia z grupy. Później zostaje nasza liga w której kokosów się nie zarabia a wysokie kontrakty takim piłkarzom trzeba wypłacać co miesiąc. Do tego dochodzi kwestia taka, że przy takim zespole młodzi mają mniejsze szanse zaistnienia a więc odpada wielomilionowy zarobek.

  13. Pulek napisał(a):

    Oni mają piłkarzy za 5 lub 3 miliony a my mamy za 400 tyś

Dodaj komentarz