Wystaw swoje oceny po meczu z Genkiem

W pierwszym meczu III rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2018/2019, Lech Poznań przegrał na wyjeździe z KRC Genk 0:2 i praktycznie zakończył już swoją przygodę w europejskich pucharach. Kolejorz na tle Belgów wypadł blado, a 16 sierpnia w rewanżu czeka go już właściwie tylko sparing z dużo silniejszym rywalem.


Skład Lecha Poznań w meczu z KRC Genk:

Burić – Orłowski, Rogne (68.Vujadinović), De Marco, Kostevych – Trałka, Gajos, Cywka – Makuszewski (54.Jóźwiak), Gytkjaer, Jevtić (75.Tomczyk).

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat.


* Erforderlich
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.
    Dieses Feld muss ausgefüllt werden.


Trener Ivan Djurdjević (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

Wyniki głosowania przez użytkowników serwisu ogłosimy w osobnym newsie w sobotę o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 75

  1. Sternbek napisał(a):

    Orlowski I Gajos doprowadza mnie do furii…

  2. F@n napisał(a):

    Najgorsza obrona + Jevtić i Gajos. Zresztą cała pomoc nie istniała. W 2 połowie należało może cofnąć Darko, który jako 2 napastnik się nie nadaje i wpuścić Amarala. 1 połowa jeszcze jako tako, ale druga to dno. Poruszali się jak wóz z węglem.

  3. Michu87 napisał(a):

    Nie użyje słowa kto zagrał na plus, bo to było by śmieszne. Poprawnie zagrali Kostia, Burić reszta słabizna z Jevticiem i Gajosem na czele.

    Tylko 20 min nasi potrafili coś pograć. W drugiej połowie jak by nam wyłączyli prąd. ;/

  4. Nick napisał(a):

    Coz mozna powiedziec… Chyba za wysokie progi dla nas.
    Z drugiej strony, Gandzasar z Poznania tez wywiozl 2-0 w plecy, a potem w Armenii o malo nie doszlo do dogrywki.
    U siebie musimy zagrac od poczatku Jozwiakiem, Tiba i Amaralem i moze cos z tego wyjdzie.
    Ciezko mi wierzyc, ze z nasza obrona Genk nam nic nie strzeli w Poznaniu, ale nadzieje mam.

  5. Bolek napisał(a):

    Uprzedzając wszystkie wpisy. Obwinianie Orłowskiego za porażkę będzie totalnym debilizmem!! Sory ale wkurwia mnie takie podejście nas kiboli! Orłowski nie przegrał meczu, chłopak dał z siebie wszystko co mógł. Gdzie indziej była pizda i w końcu dojrzyjcie to!! Środek pola nie istniał. Rutek też już nie ma dość.
    W ogóle na ten mecz to my pojechaliśmy na wycieczkę w 100% składem, który był do dyspozycji wiosną 2018…

    • JRod1991r. napisał(a):

      Masz 100% racji. Pretensje do Orlowskiego, że był wkręcany są niedorzeczne. Gość zaliczył przeskok z III ligi do el. LE. Nie mieliśmy II linii kochani. Gdzie był Jevtic? Bo reszta to niekreatywne kołki.

    • Michał napisał(a):

      Czy ty się znasz na piłce on ma 24 lata i nikt go jako gwiazdy piłki nie widzi Orłowski to dno ale tani jak trener z nim buduje skład to też jest do d

  6. Ksiądz napisał(a):

    Po co gra Orłowski?? On nadaje się na 3 ligę. Jevtic jak zwykle gra na kacu, bardzo słaby mecz w wykonaniu Lecha. Żal ….

  7. legolas napisał(a):

    Od niedzieli trzeba na maxa postawić na nowych piłkarzy Dioni, Tiba, Amaral, Jóźwiak od początku. Gytkjaer odpoczynek, Jevtić ławka lub nawet poza kadrą za to parodiowanie gry, Gajos to samo

  8. Sternbek napisał(a):

    Bolek walnij sie w leb. Co to twoja rodzina? Przeciez to byl sabotaz co wyrabial ten koles

  9. kilo82 napisał(a):

    Pochwalić można Jasia i Kostię, reszta słabo bądź bardzo słabo. Orłowski niestety nie stanął na wysokości zadania, ale to nie jego wina, że prezentuje taki poziom jaki prezentuje. Zdecydowanie bardziej zawiedli ci o wiele bardziej doświadczeni, na czele z Makim i Darko.

  10. Lekarz sprzedawany napisał(a):

    Zupełnie nie zgadzam się z tym, co Redakcja napisała we wstępie. Koniec przygody w europejskich pucharach będzie, gdy odpadniemy. A mamy jeszcze 90 minut, by odrobić stratę. Czy zanim Murawski strzelił gola w ostatniej minucie też Lech zakończył przygodę w pucharach? Z takim podejściem to nigdy mistrza nie zdobędziemy… A w Poznaniu zagra Tiba, środek pola będzie wyglądał inaczej, Amaral też być może wskoczy już we właściwy rytm, zobaczymy czy Dioni wejdzie na kilkanaście minut. Ja, gdy gram o stawkę, zawszę mówię za K.Górskim: „W naszych głowach zawsze tkwiło, że jest jakaś szansa, że w sporcie zawsze zawsze jest szansa, że spróbujemy, że może się uda. No i udało się!” Nie wszystko stracone, choć będzie bardzo trudno.

    • czuk91 napisał(a):

      Ale wtedy z Austrią Wiedeń jednak coś potrafili nasi stworzyć i przede wszystkim strzeliliśmy bramkę na wyjeździe. Teraz jestem przekonany, że Lech na rewanż w ogóle nie będą się starać.

  11. b77 napisał(a):

    Gajos i Jevtic porażka

  12. Zsz napisał(a):

    Dla Orłowskiego brakuje skali…

  13. Hmm napisał(a):

    Jedyny który wygrywał tam pojedynki to Kostevych, w obronie jeszcze tylko Rogne na początku meczu później było już gorzej. De Marco strasznie niepewny, a Orłowski jakby go nie było, na jego stronie ciągle więcej rywali, Makuszewski nie wiedział co robić… Bez szans

  14. WybrzezeKlatkiSchodowej napisał(a):

    Mści się brak zakupu środkowego obrońcy, z całym szacunkiem dla Orłowskiego ale dla niego to nawet ekstraklasa jest za wysokim poziomem. Jevtić i Gajos dno i kupa mułu, o ile ten drugi właściwie zawsze był delikatnie mówiąc mizerny to Darko jest cieniem samego siebie.Martwi mnie to że Makuszewski zaczyna również obniżać loty.Drużyna jest w przebudowie, od razu wszystkich nie wymienimy, ale już gołym okiem widać którym zawodnikom należy jak najszybciej podziękować.
    „Nie od razu Rzym zbudowano”
    Dajmy Ivanowi dalej pracować,a jak widać jeszcze bardzo,BARDZO DUŻO pracy przed nim.

    I kupić tego obrońcę póki jest jeszcze czas!!

  15. Didavi napisał(a):

    Orłowski 1, Jevtic -1. Djurdjevic też zasłużył na jedynkę. Nie rozumiem przeprowadzonych zmian i braku Amarala.

  16. niewojnie napisał(a):

    Strasznie wszyscy straszyli i piłkarze się przestraszyli. Szkoda – ale myślę, że Pan Trener zaszczepi jeszcze w drużynie mentalność zwycięzców (przynajmniej taką mam nadzieję). W tyłach wygrywaliśmy szczęściem i ta dwójka, to najmniejszy wymiar kary. Z przodu wystarczyło z raz, dwa razy przycisnąć i coś by wpadło. Naprawdę zabrakło jakości z przodu. Nadto Jóźwiak moim zdaniem radzi sobie lepiej po lewej stronie, a nie po prawej. Reasumując: przegraliśmy nie z jakimś garnkiem, a z cykorią

  17. Olek_KKS napisał(a):

    byle by z pucharu Polski szybko nie odpaść aby na wiosnę grać na dwóch frontach

  18. Pawik50 napisał(a):

    Dajcie proszę Jevticowi odejść. Nie będzie złudzeń. Nad Orłowskim zasłona milczenia. Ktoś wie co z Amaralem? Czy też nie daj Boże trener poczuł się geniuszem strategii po 3 wygranych…

  19. Simon napisał(a):

    Zgadzam się. On nie jest od strzelania bramek a niestety tego zabrakło. Nie zawinił przy bramkach więc nie kumam dlaczego ludzie go o coś obwinianą. Cały mecz Genk grał na niego no i trudno było wyczyścić wszystko.

  20. AVE napisał(a):

    Trudno tego można było się spodziewać z przebiegu gry to wynik nie najgorszy, najgorsze jest to ze co nie którzy przeszli obok meczu nie chce ich tu wymieniać bo każdy oglądał i widział jak kto walczy,a ogólna ocena to 2.

  21. inowroclawianin napisał(a):

    Orłowski najgorszy na boisku. Kostiewicz i Buric najlepsi. Przydałby się nam ten Pauzolo czy jak mu tam.. Ofensywy niemal nie było i to jest najbardziej przykre. Trochę jakby oddany mecz.

    • kilo82 napisał(a):

      Sam ma sobie szukać klubu? To jego wina, że gra tak jak u mnie, sam się do składu wystawia? Nie ogarniam szukania najgorszego w chłopaku, który całe życie grał w III lidze i nagle rzucone go na głęboką wodę, podczas gdy taki Jevtić czy Makuszewski wyglądali dziś dramatycznie słabo.

    • kilo82 napisał(a):

      * tak jak umie

    • inowroclawianin napisał(a):

      No właśnie o to mi chodzi. Z jakiej racji ktoś go z III ligi do zespołu walczącego o MP wziął??? Przecież ten chłopak na ten moment to max I liga polska. Innych wypożyczalni a jego nie. Przecież on nie jest w niczym lepszy od Puchacza, czy Modera. Moim zdaniem już Moder jest bliższy poziomem do pierwszej drużyny niż Orłowski. Ja do niego nic nie mam, może jest super człowiekiem, ale niech mu krzywdy nie robią i niech go na siłę nie biorą do Lecha. Kolejorz potrzebuje liderów.

    • Ostu napisał(a):

      Nie zgadzam się… Orłowski ciągle grał przeciw 2 przeciwników… JAK tak mogli go zostawiać środkowi… I tu ciągle wraca temat Gwiazdorów J G… TAK oni są praprzyczyną wszystkie złego

  22. leonw napisał(a):

    Piramida płaska – wierzchołek Kostewycz potem długo nic, i – reszta udających, że wiedzą na czym „noga” polega… A Ivan, co – myślał, że da się przespać mecz ?! Żenada i to „w eksporcie” a nie na naszym podwórku…
    i

  23. fox napisał(a):

    Przegraliśmy z zespołem zdecydowanie lepszym który od początku był faworytem.Przegrały nie takie zespoły.Zenith i Feyenord przegrali po 4:0.A to co gra Legia woła o pomstę do nieba.

    • Sim napisał(a):

      Tak jest, równajmy w dół! W dole jest morze możliwości i wielkie perspektywy!

    • luck napisał(a):

      A czemu k… my nie wygraliśmy 4:0? Z Barceloną graliśmy? Jacyś Słowacy i Białorusini potrafią, z biednych klubów, a my jak zawsze mamy wytłumaczenie, że nie wiadomo z kim przegraliśmy.

  24. inowroclawianin napisał(a):

    Orłowski powinien sobie poszukać klubu gdzieś w I lidze najlepiej, a nie od razu przeskok z III ligi do Ekstraklasy.

  25. Pawel68 napisał(a):

    Nie znęcanjmy się nad nimi po prostu za wysokie progi!Ja bym wyróżnił tylko Jasia który uratował nas od strasznego pogromu!Nie wiem co robił na boisku Jevtic,Orłowski ,Gajos?Może rezerwy z Radutem?Jak pressingiem przejęliśmy piłkę pod polem karnym to zawsze strata.Brak spokoju jakieś niepotrzebne nerwy,straty.Maki też nic nie zrobił?Trzeba mieć tylko nadzieję,że zaciąg portugalski pomoże nam wygrać chociaż do dogrywki.Kolejorz!

  26. slavo1 napisał(a):

    Typowy obraz dla opisania powiedzenia mieszane uczucia : z jednej strony najmniejszy wymiar kary a z drugiej nie taki straszny diabeł jak go malują. Niby w każdym aspekcie gry byliśmy słabsi i zasłużenie przegraliśmy (a raczej oni wygrali) a z drugiej strony… gdybyśmy mieli obronę choć w połowie tak pewna jak to bywało całkiem niedawno, bo rok temu, to różnie to mogłoby być. Ostrowski będzie dobrym obrońcą, ale … jeszcze nie teraz. Rogne no musi jakiś(jakieś) babole w meczu wywinąć. Z tyłu to chyba tylko Burić zgrał poprawnie. DeMarco ciągle się boję, że go objadą – i to robili. Widać ile daje nam Tiba i jak bardzo nie jesteśmy gotowi na grę trzema obrońcami. O ile w pierwszej połowie Makuszewski wracał to w drugiej zostawiał Ostrowskiego sam. A ten sobie nie radził. A Jóźwiak to skrzydłowy a nie wahadłowy. Bez pomocy środka pola (niestety slaby Gajos i zero-kreatywny Trałka) tak to będzie wyglądało. Tak wyśmiewany Cywka jest solidnym średniakiem, który przy słabej postawie reszty wyrasta na najlepszego naszego defensywnego pomocnika. Jevtić… szkoda gadać. Człapanie to w jego przypadku stan oczywisty i naturalny. Dzisiaj dodał jeszcze brak celnych podań i ciągle złe wybory. Dlaczego on tak długo był na boisku pozostanie tajemnicą trenera. Tak samo jak wejście Vujadinovica. Bronimy wyniku przy 0:2? Nie znoszę określeń „konieczne wzmocnienia” ale w tym przypadku obrońca jest po prostu niezbędny. I bardzo ważne pytanie : czy na pewno musimy na siłę grać trzema obrońcami? Nie mamy do tego ludzi i Belgowie nam to po raz kolejny pokazali. Szczęście, że byli tak nieskuteczni. I uświadomili nam jaki multum pracy czeka piłkarzy (jeśli im się będzie chciało i Ivan ich do tego zmusi i będzie miał wykonawców). A nas uświadomili ile jeszcze stracimy nerwów…

    • PAWEL napisał(a):

      tylko proszę niech Cywka nie strzela ,,w kierunku,, bramki, bo jakoś jeszcze nigdy nie trafił…

  27. Merkuriusz napisał(a):

    Orłowski dramatycznie, ale będzie nie do ruszenia bo to człowiek Djuki.

    To ja dla odmiany coś na plus, żeby się nie dołować ;)
    – Momentami podobała się gra Kosty, odradza się
    – Podobała mi się gra De Marco, wiadomo że całokształt bardzo słaby, alel grał przyzwoicie

    I to już ;/

  28. Klaus tel napisał(a):

    Obawiam sie ze wydaliśmy 1,5mln euro na parówkarza. Gdyby był taki cudowny to już by grał..

    • PAWEL napisał(a):

      Może i nie taki luj z niego jak mówią, ale na pewno to 1,5 nie dali raczej…

  29. kk napisał(a):

    Smutne, nawet Jóźwiak odstawal fizycznie..

  30. kk napisał(a):

    Poza tym od początku sezonu chuja grają, i taka jest prawda. TibA dał 6 punktów w lidze, bez tego byłaby duża krytyka. Przecież to te same grajki co dały popis w ostatnim sezonie. Patrz dzisiejszy skład!

  31. Sim napisał(a):

    Tylko początek zagraliśmy solidnie, 20cia może 30ci minut. W tym fragmencie podobała mi się ambicja, skracanie pola gry i trzymanie przeciwnika na dystans- nawet sobie myślałem że właśnie o to chodziło aby trzymać przeciwnika daleko od pola.
    Można się było spodziewać, że widząc przeciętną grę Genk pokusimy się o więcej akcji i ataku. Amaral był zupełnie niezbędny jeśli chciało się wygrać ten mecz pod nieobecność Tiby.

    Ta decyzja Ivana o trzymaniu Amarala na ławie jest kompletnie niezrozumiała.
    Jeśli nie gra od początku to powinien wejść od początku 2giej połowy, po straconej bramce- ale pod kątem taktyki i zmian meczowych decyzji Djurdjevica nie sposób zrozumieć nawet przy najlepszych intencjach. Zachowawcze zmiany, zamiast parcia na zdobycie bramki na wyjeździe.
    Wprowadzanie Vuja to już w ogóle sygnał dla całej drużyny- bronimy wyniku 2:0…
    Taktycznie to wyglądało to nędznie, i tak też oceniam postawę trenera.

    Najlepsi byli Kostevych i Jóźwiak, momentami Cywka. Zawiedli Makuszewski i Gytkjear. Trałka- człowiek cień. Orłowski… szkoda gadać, pomysł na wprowadzanie zawodnika w poważną grę od razu w pucharach jest po prostu niepoważny. Jetvić- oprócz stałych fragmentów gry facet nie gra nic- ani przyjęcia piłki, ani dobrego rozegrania, a trafność podań na poziomie 3ligi, jeden z najsłabszych punktów drużyny.Nawet jak wyprowadzamy szybką piłkę to cała formacja pomocy snuje się jakby chcieli odetchnąć w oczekiwaniu na kolejny atak przeciwnika…

    W miarę dobry występ Buricia, choć on rzuca się do tej piłki z ugiętymi rękami, nie wyprostowanymi, jakby pranie miał wieszać a nie bronić piłki. Widoczne poważne braki techniczne, ale tym razem bez wtopy. DeMarco, występ w miarę- udało mu się wybić piłkę z bramki, więc powstrzymam się od komentowania reszty. Rogne przeciętnie, wygląda już na wymęczonego. Obrona w ogóle jest jak durszlak i to co robili w polu karnym piłkarze Genk woła po prostu o pomstę do nieba.

    Bez Tiby i Amarala po prostu nie gramy nic.
    Mam wrażenie że tak naprawdę nawet nie spróbowaliśmy.
    Zamiast pójść za jednym czy drugim ciosem i poczuć szanse, nawet gdy wyprowadzamy piłkę to oddaliśmy pole i daliśmy ciała. A wynik końcowy należy uznać za łagodny wymiarem kary, równie dobrze mogło być 5:0.

  32. deel napisał(a):

    Burić – 4, reszta 3 za ambicje, z wyjątkiem: Gajosa -1, Tomczyka – 1 i Jevtića – nie ma skali. Ten ostatni to prawdziwy ewenement. Co on tu jeszcze robi? Niechlujne przyjęcie, strata i… stoi. Żadnej walki w defensywie. Magiczna nóżka? To niech wyp…la do Mango24 albo wróżbity Macieja jako eksponat!

  33. Bart napisał(a):

    Z tym Orłowskim to pamiętajmy, że chłopak dał z siebie ile mógł. Nie jego wina że w klubie zamiast sprowadzić dobrego obrońcę wolą rzucić Orłowskiego na głęboką wodę.

  34. old ławica napisał(a):

    nie będę się pastwił nad poszczególnymi piłkarzami, może mi tylko ktoś odpowie, czy doczekam jeszcze czasów, gdy Kolejorz będzie potrafił zabiegać rywala, czy naprawdę nie można znależć jedenastu młodych ludzi, którzy będą zdawać sobie sprawę ze skali swego talentu i zamiast kolejnego tatuażu zrobią dodatkowy trening. Trener niby charakterny a człapią wolniej niż za Bielicy, a od zawsze uczono mnie, że jeśli brakuje umiejętności, to mecz trzeba wybiegać, a zwycięstwo wyszarpać, niestety mamy samych inteligentnych „panów piłkarzy”, którzy w lot przyswoili sobie inne twierdzenie, że lepiej mądrze stać niż głupio biegać, a to bzdura, stać to można przy strzelaniu z łuku. Miało nie być indywidualnych ocen, ale jeden piłkarz idealnie wpisuje się w to co mnie bulwersuje, nie obchodzą mnie jego problemy i uzależnienia, mogę współczuć mu jako człowiekowi, ale jako piłkarz, jeśli trener naprawdę jest charakterny, to powinien dać mu takiego kopa w d..ę, żeby wylądował gdzieś w lepszej lidze, do której według własnego zdania się nadaję. Nie muszę pisać chyba o kogo chodzi, bo naprawdę przykro patrzy się na taki zjazd utalentowanego kiedyś piłkarza.

    • Stary kibic napisał(a):

      „Stać to można przy strzelaniu z łuku” bezcenne.strzał z łuku w dychę. Ten piłkarz właśnie się kończy. Kiedyś myślałem, że eksploduje z formą. Wyszła implozja.

  35. 1909 napisał(a):

    Czwartek, który jest pogrzebem polskiej piłki. Lech tego nie odrobi po nie potrafił w ostatnich latach nic wygrywać gdy przywoził 0 z przodu z wyjazdów (AIK, Żalgiris, Stjarnan, Basel, Utrecht…). Przede wszystkim raczej nie zagrają na 0 z tyłu u siebie. Polityka Lecha gdy III runda jest sukcesem sportowym dla klubu jest nie do przyjęcia po 3 krotnych występach w grupie P. UEFA czy LE w przeszlosci. Tylko Buric dzis nie zawiódł.

  36. racjonalizm napisał(a):

    księga ulicy mówi jasno, „jeśli trafisz na silniejszego przyjmij z pokorą wpierdol kolego”
    Dlatego nie ma sensu linczować naszych zawodników bo po prostu nijak nie mogli wygrać w tym meczu

  37. Behemot napisał(a):

    Co tu oceniać? Jesteśmy oszukiwani nie przez ludzi na boisku, a tych co w klubie (w tym niestety Ivana). Piłkarze swoich deficytów nie przeskoczą, ale ktoś im daje grać. Jesteśmy oszukiwani, że w szaleństwie grania trójką obrońców w KAŻDYM meczu jest metoda na świetlaną przyszłość. Oszukiwani tym, że miejsce nienajlepiej grającego Rogne zajmuje Vuja, a na boisku zostaje beznadziejny Orłowicz. Oszukiwani tym, że winę za lawinowe ataki naszą prawą stroną obarczony zostaje Maki, który żegna się z boiskiem, a zostaje na nim beznadziejny z prawej strony Orłowski. W efekcie oszukuje się nas przesuwając na prawe wahadło …Jevtica, który o defensywie w tej roli nie ma przecież pojęcia. Oszukiwani jesteśmy i tym, że ów Jevtić powinien nie wyjść już na drugą połowę i zostać zastąpiony Amaralem, który właśnie po to został przecież sprowadzony – by podnieść jakość w ofensywie w takich meczach. Wreszcie – oszukano nas wejściem Tomczyka, kiedy wszyscy zdrowo myślący spodziewali się Amarala… Powyższe zarzuty dotyczą Ivana, oszukują nas jednak przede wszystkim władający KKS-em. Oszukują wmawiając, że gra trójką obrońców z III ligi jest wystarczająca na nasze potrzeby. Oszukują, że dla tej trójki wystarczy dwóch rezerwowych (Vuja i Janicki względem dzisiejszego składu wyjściowego). Oszukują, bo gdyby przyznali, że gra czwórką obrońców może / powinna być wariantem, to by się okazało, że nie mamy do tego wariantu wystarczających mocy! Można przegrać 2:0 na wyjeździe z pretendentem do tytułu mistrza silniejszej ligi. To nie wstyd. Wstyd być oszukiwanym na każdym kroku przez ludzi mających joystick od ukochanego klubu w rękach…

  38. To je circus napisał(a):

    Jevtic 0
    Orłowski 0
    Burić 5
    Rogne 3
    De Marco 3
    Reszta 2

    • Pomidorowy napisał(a):

      Podobnie to oceniłem. Wybór taktyki z 3 obrońcami = absurd, postawienie na nieogranego obrońcę = wiara w cuda, zmiany = sabotaż trenerski.

  39. KKSczyliJA napisał(a):

    Dzisiaj gdy już mamy rejestracje, mogę przenieść swoje hejterskie poglądy z TT, na moje ukochane forum. Darko Jevtić to architekt przegranej, pomijając indywidualny błąd Orłowskiego przy 2 golu i piękne uderzenie Ukrainca w 44 minucie. Darko uważany jest przez wielu, oraz sam się uważa za gwiazdę. Niestety ale facet jest typowym „człapakiem” który całe mecze udaje granie w piłkę, czasami uda mu się jakieś zagranie i dlatego ma dobre liczby. Dziś jednak oprócz złych wyborów i dryblingów na zamach i mnóstwa strat dorzucił całkowitą bezsilność, piłkarze Genku pokazali, że nasz Darko Jevtić który chce być „gwiazdą” nie bez powodu nie otrzymuje żadnych ofert transferowych ponieważ jest za słaby do grania na wyższym poziomie niż Lech Poznań. Brakuje mu zaangażowania i przygotowania fizycznego by zostać gwiazdą ligi, a nawet Lecha a co dopiero innej lepszej ligi. Pozdrawiam wszystkich Hydraulików świata.

  40. tb napisał(a):

    „Kupiliśmy” drogich zawodników. Będą gotowi do gry jak już odpadniemy z LE i w lidze nic już nie będzie do ugrania. Oni w klubach trenowali czy ściągano ich z plaż Costa Brava ?

  41. pat napisał(a):

    Pisałem przed meczem znając już skład /mega defensywny/, że zle to wróży bo jak się gra na „remis lub przegraną 1:0 licząc na rewanż” to człowiek sam się prosi o problemy i kończy się tak jak się zakończyło! Zły dobór personalny już nie będę pisał o tym Orłowskim ale o pomocy – co to ma znaczyć za „egzotyczny tercet” w postaci Gajosa, Cywki i Trałki? Gzie był Amaral? Pokazał już dawno, że robi różnicę, strzela, asystuje, kreuje akcje, napędza do przodu i robi dym pod bramką przeciwnika..koleś przyszedł razem z Tibą /pauza za kartki/ by zagrać w LE a nie w jej eliminacjach! Koleś robiący mega różnicę, wart 1,5mln. euro siedzi na ławie cały mecz kręcąc z niedowierzaniem co tu się wyprawia i nawet nie powąchał murawy! A 3/4 obiboków, kaleków, pozorantów udających piłkarzy buja się jak wąż w pomidorach bo gacie już mieli przed meczem osrane! Można przegrać ale nie w takim stylu i nie w takim składzie! Pretensje mam o to i to duuuuże do Ivana bo się pogubił, sam się osrał jak Nawałka na MŚ. Z Genkiem można by było zrobić remis ale wykorzystali naszą nerwowość, niedokładność i wybijanie na oślep! Ktoś tak obiektywnie wierzy, że wygramy 3:0 lub będzie dogrywka? pffff To by musiał wyjśc mega ofensywny skład Amaral, Tiba, Gytkjear, Dioni, Jóżwiak, Kostevyc

  42. paqero napisał(a):

    W lidzę mieliśmy do tej pory sporo szczęśćia, że zgromadziliśy komplet punktów, no i mieliśmy Tibę.

    Dzisiaj trochę Ivan ze składem nie trafił i zmianami też nie pomógł, żeby była szansa powalczyćo coś powalczyć, ale trzeba też powiedzieć, że Genk to conajmniej 1 klasa wyżej od nas – więc szans dużych nie było na korzystny wynik.

    Trudno obrnonić to, że kupujemy zawodnika za 1,5M ojro, a na walkę o Ligę Europy wpuszczamy Tomczyka ?? Bez urazy, ale Tomczyka to można wpuścić na 15 min przy prowadzeniu 2-0 u siebie z Zgłęniem Sosnowiec.

    Poza tym Jevtic zupełnie bez formy, w grze zupełnie nieprzydatny, gdyby nie stałe fragmenty gry to równie dobrze mogłoby go nie być na boisku.

    Wyróznić można dziś Buricia – obronił conajmniej 2 setki, plus Kostevycha.

  43. stowoda napisał(a):

    A gdyby Polska wygrała z Senegalem i Kolumbią to wygrałaby MŚ.
    Brednie? Nie brednie.
    Jevtić to pozorant rodzaju NBN i gość jak Mila „do rzutów wolnych”. Biegać? W tym wieku? Lekarz zabronił. Walczyć o górne piłki? Zburzy się fryzura!
    Wymagacie od Orłowskiego… sprawdźcie ile meczów w Lechu zagrał Jevtić,Gajos,Makuszewski,Trałka. A to przecież CAŁA pomoc! Banalna prawda… Belgowie są lepsi PIŁKARSKO i tyle.
    Amaral, Tiba, Dioni ( przypominam – 3 liga hiszpańska!) na bank GORSI od Belgów więc…. zwyczajowa rada. Termofor i spać ! I śnić!

    • smigol napisał(a):

      Zrozum ludzi, rzeczywistość boli A im ktoś zapierdolił marzenia… Kolejorzowi pozostaje własne podwórko gdzie typ z trzeciej ligi hiszpańskiej jest gwiazdą…

  44. Kuba1994 napisał(a):

    Sam wynik w sumie tak bardzo mnie nie zdołował, jak styl w jakim to zrobiliśmy. 0:2 na wyjeździe z Genk po dobrym meczu, walce, nawiązaniu równorzędnej walki, stworzeniu sobie kilku sytuacji? Okej! Oni są bogatsi, lepsi, wynik wpisany w ryzyko. Tylko, że my zagraliśmy tak strasznie, że przecież spokojnie mogło się skończyć jakimś pogromem 5 czy 6:0. Nie potrafiliśmy zrobić nic – utrzymać piłki w środku pola, zagrać na dwa kontakty czy rozegrać fajnej akcji na skrzydle. Ja miałem wrażenie, że gra wyglądała tak: 1. Burić wykopuje piłkę 2. Genk zbiera piłkę 3. Rozgrywają sobie, jak chcą i ile chcą 4. Oddają strzał i… za ten sam scenariusz od nowa. Tak się zastanawiałem przed meczem, jaki zrobiliśmy regres od czasu tego dwumeczu z Brugge. Okazało się, że kilka klas w dół… I nawet nie mam tutaj pretensji do piłkarzy. Pewnych ograniczeń się nie przeskoczy. To nie ich wina, że ktoś ich kiedyś zatrudnił, że uważał, że będą wzmocnieniami w Lechu. Oni się starają, robią co mogą – wiecie, mnie by wypuścili na ten mecz, tak, starałbym się bardzo, ale raczej meczu bym nie wygrał. Dlatego nie mam pretensji nawet do tego biednego Orłowskiego. On pewnie sam przed sezonem nie spodziewał się, że zagra w tak ważnym meczu. On pewnie nawet nie chciał w nim zagrać, bo zdawał sobie sprawę, iż nie podoła.

    Nie wiem, jestem dzisiaj ogólnie zdruzgotany. Nawet tym meczem Legii. Ogólnie nie przeszkadza mi, jak się kompromitują, ale to też źle świadczy o nas. Bo co? Odpadniemy z Genk w fatalnym stylu i będziemy mogli skupić się na walce o mistrzostwo Polski. Może go nawet wygramy. Tylko jaka to radość, skoro sukces ma taką samą wartość, jak zdobycie mistrzostwa Andory czy San Marino? Rozbił mnie ten dzień totalnie, najpierw nasza fatalna postawa (sam wynik jest najmniejszym problemem), a potem zupełne zakopanie polskiej piłki przez „mistrza Polski”.

    Spodziewałem się dzisiaj porażki, byłem raczej spokojny przed meczem, lecz i tak zostałem bardzo negatywnie zaskoczony. Szkoda. No nic, w niedzielę Sosnowiec – musimy wygrać. Jak dla mnie na Genk możemy wystawić rezerwy. Na ten moment dzieli te kluby przepaść.

    • stowoda napisał(a):

      @kuba1994 – po co ten stres. Polska piłka klubowa od lat jest „w czarnej dupie”,a i CWKS zagrała w sez 2015/2016 po „wyeliminowaniu takich potęg jak:” – Mostar,Trencin, Dundalk. Praktycznie „wylosowała LM”- czysty fuks w losowaniu.
      Teraz i Jaga i Lech trafiły na ekipy z wyższej piłkarskiej półki… nie Dundalk czy Cork. I tylko optymista wierzy że Jaga czy Lech awansują. A CWKS potwierdza że i ze słabszym rywalem można dać dp..y.
      Jesteśmy na piłkarskiej prowincji o czym świadczą nasze „ligowe wzmocnienia” z lig- litewskiej, słowackiej, 3 ligi hiszpańskiej czy z głębokich rezerw „drużyn europejskich”. Jakoś nikt nie kupuje graczy z Lique 1, Primera Division, 1 Bundesligi czy Premier League, ani z czołowych drużyn ligi belgijskiej czy holenderskiej.
      Liczysz więc że na ugorze urosną róże… no życzę powodzenia.

    • kulogrzmot napisał(a):

      @stowoda
      No faktycznie można stracić zainteresowanie futbolem nawet na poziomie własnego podwórka po takich wyczynach, porównując to na przykład do lekkiej atletyki to jest mnie więcej tak, jakby kibicować skoczkowi wzwyż, który ledwo da radę metr osiemdziesiąt ogarnąć, albo młociarzowi, który nie potrafi dorzucić nawet do sześdziesiątki.

    • Kuba1994 napisał(a):

      @stowoda
      Ja nie wymagam jakichś wielkich wyników, ale na Boga!, porażki z mistrzem Luksemburga, deklasacja z rąk piątego zespołu Jupiler Pro League… No nie wypada. Przecież kiedyś polskie kluby miały jeszcze mniejsze budżety, a my byliśmy w stanie postawić sie dużo bogatszemu Brugge czy Dnipro – można by wymieniać sporo tych ekip ze średnich rejonów Europy. Kiedyś też odpadaliśmy ze słabszymi zespołami, lecz mam wrażenie, że takich wyników nie było nigdy. My męczymy się z jakimś Gandzasarem, polskie kluby zaczynają stać na straconej pozycji już w momencie, kiedy trafią na kogoś, kto potrafi prosto kopnąć w piłkę (choć Dudelange wczoraj nie umiało :p). Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, wczoraj moj żenadometr eksplodował.

      Bardzo dobre porównanie dal kolega niżej. Kiedyś też cały świat kibicował Eddie Edwardsowi w skokach narciarskich, ale nikt nie traktował tego poważnie. A my stresujemy sie, kłócimy, żyjemy rywalizacja ekip, które, gdyby były skoczkami narciarskimi, przegrałyby z Edwardsem :p

      Obym w niedzielę odzyskał optymizm :)

  45. smigol napisał(a):

    Kiedy Darek Dudka wraca na boisko?

  46. gość napisał(a):

    Jak można wygrać resztkami zeszłorocznego składu wzmocnionego III ligową obroną. Żadna klasowa drużyna Barcelona, Real nie wygrają meczu posadziwszy na ławce swoich najlepszych kopaczy a obronę utworzyć z zawodników grających w rezerwach. Djurdjević chyba sam tego nie wymyślił. Ale to już było i się nie wróci. W czwartek milionowe transfery na boisko uzupełnić ofensywnymi Jóźwiakiem, Makuszewskim i od 1 minuty atak. Będą rybki albo akwarium, ale pokażcie wreszcie trochę charakteru. Prośba – ten czas na robienie dodruków na wątpliwej skórze przeznaczcie Panowie na trening celnych dośrodkowań a czas spędzony u fryzjera i kosmetyczki przeznaczycie na siłownię albo bieżnię. Jakby nie było za to Wam płacą niemałe pieniążki.

  47. WW napisał(a):

    Przegraliśmy z zespołem,któremu piłka nie przeszkadzała.

  48. arek z Dębca napisał(a):

    Wiara, macie wybujałe oczekiwania. U nas na grę w Europie na tym poziomie nadaje się z 3 góra 4 piłkarzy. To tak jakby boksera wystawić do walki z jedną ręką i kulawą nogą. My się równamy Armenii czy Luksemburgowi i z takimi możemy jeszcze powalczyć a z resztą możemy tylko liczyć by nie było za wysokiego eurowpierd….

  49. Bartek1922 napisał(a):

    W mojej ocenie Belgowie lepsi o klasę w każdym elemencie gry widać piłkarską jakość i swobodę w grze. Chociaż mieliśmy też swoje szanse ale ich rozwiązania były tragiczne. Trzeba konkretnie wzmocnić obronę większość ich akcji prowadzona była lewą stroną gdzie Orłowski bał się podejść i zostawiał notorycznie naszego wahadłowego 2na1. Darko był cieniutki zresztą w 1 na 5 meczów coś mu się uda. Szczerze skupmy się na lidzę i w końcu ją wygrajmy!
    W zimie potrzeba nam bramkarza 2 środkowych obrońców i tzw. 6

  50. kaktus napisał(a):

    Niestety ale Orłowski to nie ten poziom, do tego zupełnie nie rozumie zasad gry z trójką obrońców – gdy w środku pola wracają Cywka i Trałka, to półboczni obrońcy muszą asekurować wahadła tak, jak robił to De Marco. Orłowski na alibi stał w polu karnym, a Maki (albo potem Jóźwiak) mieli cały czas 2 przeciwko sobie. Zupełnie wyeliminowało to ofensywę z prawej strony, bo obaj byli skupieni tylko na obronie. Jevtic znów słabo, Gytkjaer walczył ale nie miał z kim grać. Trałka, Cywka i Gajos całkiem poprawnie zagrali w defensywie, ale nic nie dali do przodu. Szczególnie Gajos powinien był się bardziej postarać. Rogne kolejny niezły mecz, jak się nie posypie zdrowotnie, to będziemy mieli niezłego obrońcę.

  51. vip napisał(a):

    8 lat temu gralismy z juve i man city…a teraz taki genk przewyzsza nas o klase…to jest wykladnik prowadzenia klubu przez rutkowskich…ale zasada cieplej wody i nikomu to nieprzeszkadzalo…

  52. Tadeo napisał(a):

    Kompletnie zła taktyka na ten mecz , zbyt zachowawcza i asekuracyjna gra pozbawiła nas być może szans na awans. Brak strzelonej bramki może w rewanżu okazać się gwoździem do trumny.Co do piłkarzy to od dawna powtarzam że Jevtic to najwiekszy nygus i pozorant w drużynie. Drugi taki pozorant to Gajos.Zastanawiam się co ten człowiek robi kolejny sezon w Lechu , chyba piąty. Kolejny mecz ktory Ci pilkarze zamiast prowadzić grę Lecha , to swoim poziomem przyczyniają się do niwelowania wysiłków kolegów. Ogólnie słaby mecz w wykonaniu calej drużyny i marne szanse na awans.

  53. jaro sier. napisał(a):

    Mecz do zapomnienia pojechali zagrali i tyle

Dodaj komentarz