To nie Ekstraklasa

O godzinie 20:15 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17, początek rewanżowego meczu III rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2018/2019, pomiędzy zespołem Lecha Poznań a drużyną KRC Genk. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

18:42 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto ze stadionu. To co. Cud? Czy odpadnięcie 5 raz w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy?

18:44 – Lech i Genk są już na stadionie.

18:45 – Pierwsi kibice wchodzą już na stadion.

18:50 – Poniżej skład Lecha. Burić kapitanem.

18:51 – Poniżej skład rywala. Genk w I składzie, bez żadnych rotacji.

19:01 – Na stadionem bezchmurne niebo. Świetna pogoda do gry, murawa również dobrze przygotowana. Nic tylko grać.

19:05 – Na sektor gości wchodzą kibice Genku.

19:08 – Przypominamy, że Lech nigdy nie odrobił takiej straty w pucharach, natomiast Genk przy 0:2 nigdy nie odpadł. Mimo wszystko 2 lata temu po wygranej z Budunoćnostem 2:0 w Czarnogórze belgijska ekipa poległa 0:2 i przeszła po rzutach karnych.

19:15 – Dziś w ramach cyklu „Oko na grę” jest przez nas obserwowany Jasmin Burić.

19:25 – Nie ma dzisiaj Grzegorza Surdyka. Jest inny spiker.

19:25 – W sektorze gości w porywach 100 osób.

19:30 – Bramkarze obu klubów wyszli na rozgrzewkę.

19:32 – Goście w komplecie na rozgrzewce. Do Polski przyleciało aż 22 piłkarzy.

19:49 – W Kotle są już wywieszone fany. Dziś pierwszy mecz w tym sezonie z zorganizowanym dopingiem.

19:56 – Lech Poznań rzadko przegrywa w europejskich pucharach u siebie. Ostatnim klubem, który umiał pokonać Kolejorza przy Bułgarskiej było w 2015 roku FC Basel (2 zwycięstwa 1:0 i 3:1). Wcześniej w 2010 roku triumfowała tu Sparta Praga.

19:56 – Indywidualnie rozgrzewa się Vujadinović. Oby to nie oznaczało kontuzji żadnego z podstawowych defensorów.

19:56 – Rozgrzewa się też Orłowski. Piłkarzem, który doznał urazu na rozgrzewce jest Kostevych. Zastąpiłby go Tomasik gdyby był dziś w „18”.

20:00 – Rozgrzewka obu drużyn zakończona.

20:05 – W Kotle niewielu kibiców. Zostało jeszcze 10 minut.

20:07 – Spiker czyta składy.

20:09 – Już oficjalnie. Vuja za Kostię.

20:12 – Hymn Lecha śpiewają kibice. Lech w tradycyjnych strojach, Genk na czarno.


Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Ambitny początek Lecha, jednak przy podaniach Tiby i Gytkjaera brakowało już jakości.
5 min. – Niepewna interwencja Buricia. Nasz bramkarz na raty wyłapał piłkę.
8 min. – Fatalne przyjęcie piłki przez Vujadinovicia i prosta strata. Tak nie można.
8 min. – Burić minimalnie szybszy od Samatty! Świetna interwencja w ostatniej chwili.
10 min. – Kolejne 2 świetne interwencje Buricia w tym 1 w sytuacji 1 na 1! Pułapka ofsajdowa znów nie wyszła.
11 min. – Niezła akcja Lecha lewą stroną, jednak Gajos nie oddał strzału w polu karnym.

16 – 30 minuta

16 min. – Genk gra wysokim pressingiem utrudniając Lechowi rozegranie piłki.
18 min. – Celna, choć zbyt lekka główka De Marco po dośrodkowaniu Amarala.
19 min. – Dobra. Pozamiatane. 0:1. Znów seria błędów obrońców i po dośrodkowaniu Ndongali z lewej strony do siatki z bliska trafił głowę Samatta.
20 min. – A więc teraz czeka nas ponad 70 minut spokojnej gry. Czterech goli Lech nie da rady strzelić tak mocnemu rywalowi.
23 min. – Żenujący mecz Cywki i Vujadinovicia, którzy dużo dzisiaj pomagają rywalowi. Przed chwilą po jego błędzie gola mógł zdobyć Trossard.
26 min. – Rogne będzie musiał zejść z powodu kontuzji. Wielka strata. Jednak trzeba go było oszczędzać na mecz z Wisłą.

31 – 45 minuta

31 min. – Główka Vujadinovicia po rzucie rożnym została zablokowana. W końcu jakieś zagrożenie ze strony Lecha.
33 min. – Cudowna bomba Malinovskiego z wolnego. Piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.
35 min. – Trossard uciekł Orłowskiemu. Niewiele brakowało, aby jeden z obrońców Lecha zdobył samobója.
38 min. – Vuković sparował strzał Jóźwiaka!
41 min. – Lech momentami jest zrezygnowany. Za mocny przeciwnik.
41 min. – Piłka po mocnym strzale Gytkjaera przeleciała nad poprzeczką.
43 min. – Końcówka tej połowy dla Lecha. Poznaniacy obudzili się.
45 min. – Co on zrobił?! Jóźwiak zamiast wybić piłkę wolał dryblować, stracił piłkę i popełnił faul. Będzie karny.
45+2 min. – 0:2. Trossard. Dobrze byłoby oszczędzać się już na niedzielę, by obronić lidera.
45+2 min. – Do przerwy 0:2. Lech momentami nie dorasta Genkowi do pięt. Bardziej od wyniku martwi kontuzja Rogne.
45+2 min. – Choć powtórki pokazały, że karny bym zwykłym teatrzykiem, to w sumie nie ma to większego znaczenia w kontekście dwumeczu.


46 – 60 minuta

48 min. – Zaczął Lech. Niezła wrzutka Orłowskiego, ale Gytkjaer nie dał rady dojść do piłki.
50 min. – Ambitny rajd Jóźwiaka. Niestety. Belgowie byli za silni.
51 min. – Znów dobra główka Vujadinovicia po rzucie rożnym. Piłka wybita daleko przed bramkę skąd huknął Cywka i zdobył gola. 1:2.

52 min. – Tym razem Tiba trafił w boczną siatkę.
54 min. – Ufff. Kolejny raz Lecha uratował Burić.
57 min. – Minimalnie niecelna główka Janickiego po rzucie rożnym.

61 – 75 minuta

63 min. – Mecz bardzo się otworzył. Lech jeszcze gra, by chociaż nie przegrać, natomiast Genk czeka na kontry.
70 min. – Niewiele się działo aż nogę w naszym polu karnym nogę przyłożył Berge. Nie trafi.
75 min. – Niewiele się dzieje. Przed chwilą trener Genku wprowadził 2 defensywnego pomocnika. Jemu ten wynik pasuje.

76 – 90 minuta

80 min. – Obie drużyny wykorzystały już komplet zmian. Genk sprawia wrażenie zespołu, który ma ten mecz pod kontrolą.
84 min. – Kolejna dobra interwencja Buricia.
85 min. – Orłowski znów nie zablokował podania ze skrzydła i znów Lecha ratuje Burić.
87 min. – Tomczyk zepsuł dobrą kontrę.
90 min. – Niestety w końcówce to Genk atakuje.
90+1 min. – Beznadziejne dośrodkowanie De Marco.
90+3 min. – Koniec. A więc można się teraz w pełni skupić na Ekstraklasie i Pucharze Polski.


KKS Lech Poznań – KRC Genk 1:2 (0:2)

Bramki: 51.Cywka – 19.Samatta 45.Trossard – k.

Asysty: 1:2 – bez asysty

Żółte kartki: Jóźwiak – Malinovsky

Sędzia: Marco Guida (Włochy)

Widzów: 20765

Lech: Burić – Janicki, Rogne (29.Orłowski), Vujadinović – Jóźwiak, Cywka, Gajos (77.Jevtić), Tiba, De Marco – Amaral, Gytkjaer (73.Tomczyk).

Rezerwowi: Putnocky, Orłowski, Trałka, Jevtić, Radut, Tomczyk.

Genk: Vuković – Maehle, Dewaest, Aidoo, Uronen – Berge, Malinovsky (74.Seck)- Ndongala, Pozuelo (60.Piotrowski), Trossard (61.Zhegrova) – Samatta.

Rezerwowi: Jackers, Lucumi, Nastić, Seck, Piotrowski, Zhegrova, Gano.

Kapitanowie: Burić – Pozuelo

Trenerzy: Djurdjević – Clement

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +22°C, bezchmurnie


Autor zdjęć: Krzysztof Krause

Autor zdjęć: Marcin Kołakowski

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 147

  1. Bart napisał(a):

    Smutne że między europejskim średniakiem dzieli nas taka przepaść.

  2. Nafi77 napisał(a):

    No coż, szkoda – Dzięki za walkę mimo wszystko na więcej nas po prostu nie było stać. Myślę że przegrać z takim rywalem w takiej formie i biorąc pod uwagę że nasza drużyna jest na początku swojej drogi to nie wstyd. Mam nadzieje że z okienka na okienko będziemy mocniejsi a nie jak do tej pory słabsi, że władzę będą od teraz budować kadrę zespołu tak zręcznie jak budują finanse i za jakiś czas wrócimy do europy.

  3. Viking napisał(a):

    Jak juz to mowilem razy tysiac, winic trzeba dietyka.

  4. slash napisał(a):

    Polska Mistrzem Polski. Tyle będzie znaczył tytuł MP jeżeli Lech go zdobędzie. Po za krajem nie ma niczego. Taka nasza szuflandia.

  5. Michu87 napisał(a):

    Dokładnie przechodząc na 4 obrońców zaraz lepiej to wyglądało. Co nie zmienia faktu, że Lech zagrał słabo. Spodziewałem się lepszego meczu i wyniku. Djuka niech dobrze się zastanowi nad swoim system gry bo może i w ekstraklasie jakoś idzie, ale na poziomie Europejskim wychodzą wszystkie braki naszego całego trio ;/ Vuja w systemie z trzema obrońcami jest mega elektryczny i zagubiony, zdecydowanie lepiej sobie radzi jak gramy czwórką w obronie. Brakuje zdecydowanie lidera w obronie i takiego Rutki muszą nabyć.

  6. legolas napisał(a):

    Mogliśmy domyślić się że dzisiaj będzie nasz koniec w LE, teraz skupiamy się na lidze, oby dzisiejsza porażka nie miała większego wpływu na niedzielną grę, zwłaszcza w kwestiach kondycyjnych. Nowy obrońca konieczny, po pierwsze niska jakość, po drugie mała liczba zawodników w tej formacji. Rogne kontuzja co drugi mecz, Vujadinović jakieś fochy, szklanka i elektryk, jedyny Janicki, ale to co najwyżej solidny poziom, De Marco bez szału, a Orłowski nie ten poziom. Jak widać posucha, a do tego wypada Kostevych i zostajemy z samym Tomasikiem na wahadło, co prawda mecze co trzy dni się skończyły, ale to co grał do tej pory Piotr to jest słabizna. Jevtić ma ewidentnie jakiś życiowy problem, bo koleś wygląda jakby w ogóle się na piłce nie skupiał, nawet na boisku. W niedzielę znowu meczycho na Bułgarskiej i trzeba zacząć budować projekt który musi przynieść skutek w tym sezonie oraz podczas przyszłorocznego lata. W ofensywie mamy odpowiednią jakość, defensywę trzeba koniecznie wzmocnić, liczyć że Kostia nie wypadnie na dłużej i lecimy z Ekstraklasą z Jóźwiakiem i Tibą na czele

  7. GY napisał(a):

    Zagrali co umieli. Wiem, że kolejny raz będę czytał „De Marco, Gajos” a prawda jest taka, że większość dała z siebie ile mogła. Odbije się to pewnie w niedzielę z Wisłą i będzie okazja żeby kolejny raz dowalić Lechowi. Rzygać się chciało słuchając komentarza na Polsacie bo miałem wrażenie, że kompromitacjemy się z drużyną z orlika a nie zgraną drużyną na dodatek będącą w formie. Uważam, że Genk był mocniejszym przeciwnikiem niż Basel w drodze do Ligi Mistrzów.

  8. Olka napisał(a):

    Dobry materiał do analizy:) mimo wszystko dziękuję za drugą połowę:)

  9. El Companero napisał(a):

    mało kto wierzył w awans, Belgowie grali wolniej ale dokładnie, a gdy już mieli piłkę byli nie do zatrzymania. Aż się prosiło w wielu sytuacjach ,,popracować,, łokciami czy kolanem. Na Belgów nie ma innej recepty, niestety nasz pressing nie istniał. Warto nad tym popracować, bo bez dobrego pressingu polskie drużyny nie pokonają murzynów. Wielu kibiców może będzie złych, jednak to musi szybko minąć, Europa w tym roku nie dla nas, tym bardziej że my budujemy drużynę dopiero od dwóch miesięcy i trzeba to kontynuować. Skupmy się na lidze, wygrajmy ją, wykorzystajmy słabość konkurencji. Utrzymajmy mocny skład za rok i wzmocnijmy go, a jestem pewien, że za rok w pucharach będziemy mocniejsi. Przed nami trudny mecz w niedziele, skisła pewnie liczy na nasze zmęczenie, ale liczę na walkę i zwycięstwo.

  10. inowroclawianin napisał(a):

    No cóż…..wyszło 8 lat minimalizmu Rutkowskich, zaorzepaszczenie potencjału z 2010 roku.
    Dziś mogliśmy z nimi zremisować, ale na awans nie było szans. Taki Vujadinovic, Jevtic, czy Orłowski to za słabi zawodnicy na Lecha, za słabi na puchary przynajmniej. Brawo Jóźwiak, brawo Cywka za gola. Tiba próbował, Amaral trochę słabo dziś, Buric nieźle bronił. Kończymy przygodę z pucharami, trzeba poczekać przynajmniej rok. Oby ten rok nie został przespany przez Rutkowskich. Niech sprowadza tego obrońcę w końcu bo obrona słabiutka. Zima przynajmniej 2 solidne wzmocnienia, pozbyć się Jevticia jeśli ten nie odzyska formy, Raduta, a latem wymienić Vujadinovicia i Orłowskiego. Latem kolejne wzmocnienia.

  11. inowroclawianin napisał(a):

    Teraz po prostu musimy zdobyć MP. Drugie miejsce to obciach. legia dziś się skompromitowała z przytupem. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Rutek, zrób k…A wszystko żeby Lech był w tym sezonie MP!

  12. Bender napisał(a):

    No cóż, wygrać się nie udało… Warto jednak zauważyć, że gdy przeszliśmy w trakcie meczu na grę czterema obrońcami gra się poprawiła. Może jednak nie warto tak gonić za nowinkami taktycznymi?

    Teraz pozostała liga – czas na kolejne zwycięstwa.

  13. Didavi napisał(a):

    Nikt w Lechu, a może nawet w ekstraklasie nie ma tak dobrych otwierających podań do bramki jak Vujadinovic. No i ta powtarzalność! Parodysta.
    Natomiast oglądanie Jóźwiaka to prawdziwa przyjemność.
    Szkoda, trzeba skupić się na tej smutnej lidze.

  14. Alcatraz napisał(a):

    Żeby się dobrze zaprezentować w pucharach trzeba budować drużynę w zimie, Amaral i Tiba pokazują jakość ale w formie to oni raczej nie są.
    Osobny rozdział to obrona, przede wszystkim musi być odpowiednia jakość oraz zgranie.
    Na dziś wydaje się że tylko Rogne prezentuję przyzwoity poziom, choć jest kryształowy.
    Na dziś dwóch stoperów oraz defensywny pomocnik i będzie to wyglądać o niebo lepiej.

  15. Wuchta napisał(a):

    Trzeba po prostu ściągać co okienko 1-3 zawodników za minimum 1,5-2 mln. euro i może coś z tego będzie. Do tego niech chociaż na sezon 1-2 wychowanków wypali. Na tańszą bylejakość nas po prostu nie stać.

  16. Ekstralijczyk napisał(a):

    Co tu dużo pisać.

    Genk pokazał obecne miejsce Lecha w Europie.

    Dzisiaj o wiele lepiej Kolejorz się pokazał, ale to i tak było za mało na remis czy zwycięstwo.

    • Gorac napisał(a):

      Tak, miejsce Lecha w Europie jest dość dalekie.
      Szczerze, to nie zdawałem sobie sprawy jak dalekie.
      :///

  17. Raul napisał(a):

    Trudno, mimo wszystko wyglądało to lepiej niż w pierwszym meczu, jednak Genk jest po prostu znacznie, znacznie lepszy. Śmieszyło mnie porównywanie przez komentatorów Amarala z Pozuelo. Nie ten poziom niestety i to było wiadomo przed meczem. Brawa przy okazji dla Cywki za bramkę na pocieszenie, zasłużył za ten mimo wszystko udany indywidualnie początek w Lechu.

  18. DAMGOR84 napisał(a):

    Co tu duzo pisać. To co na dzisiaj wystarcza na Ekstraklasę niestety nie wystarcza na średniaka europejskiej piłki. Genk to nie jest górna półka, ale na ich tle widać gdzie na razie jesteśmy.
    Po takim meczu procenty w rubryce obrońca powinny być już poprawione na 99 :)
    A tak poważnie każdy widzi, gdzie na dzisiaj jest problem. Obrona istnieje tylko teoretycznie. Niby ktoś tam gra, ale…

  19. piotr06 napisał(a):

    Właśnie wróciłem z meczu i powiem wam, że „było miło, ale się skończyło”. Mimo wszystko chciałbym podziękować chłopakom za walkę. Z tej mąki może być jeszcze chleb. Niestety czas Darko już chyba niestety minął. Właściwie to nie wiem po co w ogóle wszedł na boisko, skoro miał wyjebane… Z innej beczki: sędziowie. Często psioczymy na naszych, ale to co dzisiaj prezentowali ci parodyści z Italii to szkoda gadać. Nie twierdzę, że przez nich przegraliśmy, ale np. przy karnym główny pokazuje najpierw Belgowi, że ma podnieść dupę i nie ściemniać, a po 3 sekundach wskazuje na wapno. Liniowy, który biegał pod trójką nie nadążał za akcjami i nie zauważał trzy metrowych spalonych. Brawa dla kotła, brawa dla reszty stadionu za doping. Wynik do dupy, ale i tak było fajnie dziś na Bułgarskiej…

  20. GY napisał(a):

    Pożegnaliśmy się bez upokorzenia. Na tyle nas dziś było stać. Teraz trener ma rok na zbudowanie drużyny, w której będzie widać automatyzm. Przykład z Belgii ma. Drużynę, która będzie golić frajerów w drodze po mistrzostwo Polski. Mistrz ma zdecydowanie łatwiejszą drogę do Europy. Na dziś bylibyśmy w stanie ograć mistrza Luxemburga a i mistrz Słowacji nie byłby przeszkodą porównywalną do Belgów.

  21. ArekCesar napisał(a):

    Ja też właśnie wróciłem z Poznania. Czasami po porażkach szczególnie tych z końca sezonu byłem wściekły na Maxa. Dzisiaj wiedząc, że to rywal jest o wiele lepszy wróciłem spokojny.
    Oczywiście szkoda porażki, ale chłopaki powalczyli w tej drugiej połowie szczególnie. Hańby dzisiaj w Poznaniu nie było. Dzięki wszystkim kibicom za super doping, fajnie było w tym uczestniczyć.

  22. ArekCesar napisał(a):

    Sędzia dzisiaj też był niezłym parodystom i liniowo to samo. Kilka spalonych im uciekło. Ślepe krety.

  23. Mary napisał(a):

    Cudu nie było. No szkoda, bo cuda by nam się przydały. Trzeba koniecznie kupić jakiegoś Murzyna, bez niego ciężko będzie. Byłam na meczu więc wszystkiego nie widziałam szczegółowo. Nie będę komentować. Kibicowsko było nawet dobrze, żadnych gwizdów na piłkarzy, wszyscy wiedzieli że nie mamy szans i po prostu próbowali pomóc. Dobra, teraz tylko liga i PP. Acha znów coś ok. 4,5 tysiaka nowych. ArekCezar – sędzie ch* po prostu :)

  24. Kuba napisał(a):

    Forma Józia rośnie i cieszy. Naprawdę robił dziś sporo wiatru mając na przeciwko solidnych grajków. Orłowski moim zdaniem całkiem w porządku dziś – robi progress. Cywka – ładna brama. Ogólnie ten piłkarz to jest spore zaskoczenie na plus. Szkoda, że Kostewycz wypadł i Maki nie mógł grać. Mam nadzieję, że wyciągną z tej lekcji maksa.

    W niedzielę tylko 3 pkt!

  25. siara8888 napisał(a):

    Niestety musimy kupic 2 konkretnych obroncow de marco i orlowski nie ten poziom…vujo slabo rogne wiecznie kontuzja….przyjde mecze z mocniejszymi zespolami w lidze i bedzie lipa tu jeden obronca nic nie pomoze 2 konkretnych na poziomie dilavera….a zima jakas konkretna 6….

  26. leftt napisał(a):

    1. Trzy lata temu walczyliśmy z drużyną klasy mniej więcej Genku – FC Basel. Wtedy przegraliśmy przez indywidualne błędy, gra była wyrównana. Teraz nie zrobiliśmy sztycha. To pokazuje nasz zjazd przez ostatnie trzy lata, o Juventusach, Manchesterach nawet nie wspomnę. Bo wtedy przyjeżdżały tu takie genkowate Salzburgi, zbierały oklep i wracały do chaty.
    2. To znaczy, niby robiliśmy sztycha, bo druga połowa wyglądała lepiej. Czy była to mowa motywacyjna Ivana w przerwie? Mnie to raczej wyglądało na wysłanie emisariusza do Belgów: „Słuchajcie, już macie awans, sędzia nas kręci, dwóch podstawowych grajków nam wypadło, jesteście lepsi, dajcie nam coś pograć, co? Bo nas kibole zjedzą. – Ok, macie 15 minut.”
    3. Bo tym meczu tak naprawdę liczyła się pierwsza połowa, która wyglądała na mecz amatorów w zawodowcami. Nasza taktyka: laga na Gytka. Znowu. I liczenie na indywidualny zryw.
    4. Za chwilę zacznę mieć z Vujadinoviciem tak, jak Bolek z Trałką. To, co ten człowiek odpierdalał chwilę po wejściu to był cirkus uwieńczony asystą drugiego stopnia. Już wolę, żeby grał Orłowski, chociaż parę razy pojeździł sobie na karuzeli. W drugiej połowie parę razy coś tam wyprowadził, ale wtedy już było po grzybkach.
    5. Rutek! Co? Obrońca, do kurwy nędzy! Jeszcze nie widać?!
    6. Mam nadzieję, że od przyszłego roku w pucharach będzie już VAR.
    7. W drugiej połowie Belgowie więcej grali w dziadka niż w piłkę.
    8. Ale nawet w takiej grze było widać ich większą jakość. Chyba tylko raz widziałem, że Belg gonił piłkę po podaniu. U nas czasem nawet nie było czego gonić.
    9. Tiba pokazywał się do gry, nie bał się. Ale w pierwszej połowie nie istniał. My kupujemy gwiazdy za 1 mln euro, Belgowie rezerwowych za 2 mln. Różnicę było widać.
    10. Po Amaralu było widać, że piłka mu nie przeszkadzała. Tylko, że nic z tego nie wynikało.

    Podsumowując: to, co graliśmy w 2 połowie powinno na Wisłę wystarczyć. I na razie tylko na tyle.
    7.

    • Alcatraz napisał(a):

      Jak nie masz obrony, to wszystkie teorie i tak się rozsypią.
      Ja myślę ,że Ivan był świadom braków w obronie , ale wolał wzmocnić ofensywę ze względu na specyfikę Ekstraklasy oraz kibiców którzy pragną gwiazd w ofensywie. Jak pokazuje tabela naszej ligi ten plan mu wychodzi. Wraca wiara na stadion i wiara w Lecha. To jest pole do pracy bez niepotrzebnego biadolenia , złej atmosfery. Jak poszukają odpowiednich obrońców potrenują to za rok może będziemy dumni z naszych.

    • tomek27 napisał(a):

      Oczywistym jest ,ze Belgowie dali nam pograc w drugiej polowie , po co mieli się wysilać jak mieli przewagę 5 goli? Lecha było stać na jednego …Watpie czy teraz będzie obronca i czy to jest w ogole dobry pomysl .Na lige starczy to co mamy , zaraz wroci Gumny ,co prawda to nie do końca ta pozycja .Jeśli maja kogos ogarniętego ,to ok ,ale jeśli nie to lepiej poczekać do zimy .W naszej lidze to nawet Orlowskiego nikt nie ogrywa zbyt łatwo

    • leftt napisał(a):

      @tomek27

      Zgadzam się w tym punkcie, że nie ma co kupować na siłę i że lepiej później ale lepszego zawodnika. Potem już nasze zdania się rozjeżdżają. Obrona musi się zgrać przez ten sezon. W obronie ważne są indywidualne umiejętności oraz współpraca zawodników. I niech ta obrona się przez rok zgrywa, niech nawet ktoś dojdzie zimą. Bo inaczej za rok znowu wyjdziemy tym samym składem. Vujadinović – Janicki – de Marco (Orłowski) – zgodzisz się chyba, że to nie brzmi zbyt poważnie (założyłem, że Rogne znowu się rozsypał) Zresztą Vuja jest stary, szklany i ma żonę, która strzela fochy a dwóch innych jest na wypożyczeniu. Jeżeli nic się nie zmieni, to za rok nie tyle będziemy mieli słabych obrońców, co w ogóle nie będziemy ich mieli. A wtedy co? Hurtowy zakup ogórków?

    • tomek27 napisał(a):

      Ale wiesz ,ja bym chciał nawet dwóch solidnych obroncow ,ale realnie patrząc, Lech wydal na dwóch zawodników 2,5 mln €,nikogo nie sprzedal , pucharow brak , nawet tej 4 rundy , stadion zamknięty , wątpie żeby na dzisiaj było nas stać na ogarniętego obrońcę , a jak widać lepiej kupować za 1 mln € niż za 200tys €. A w sumie mamy 5 ŚO ,a gramy 3 raz w tygodniu

    • leftt napisał(a):

      Chyba zapomniałeś o sprzedaży Dilavera i Tetteha. No i może coś tam z Bednarka zostało.

    • inowroclawianin napisał(a):

      @tomek27 – sprzedali Dilavera, Tetteha, odszedł Pawłowski i inni którzy obciazali budżet. Poza tym po ostatnich sezonach musieli zrobić ukłon w stronę kibiców bo nas zawiedli.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Z Vujem to ja już mam tak jak Bolek z Trałką.
      Ktoś powie, że zawsze musimy sobie kogoś znaleźć, w poprzednim sezonie Majewskiego okrzyknąłem kalesoniorzem, teraz na tego sfochowanego elektryka (z doświadczeniem z Laliga) już patrzeć nie mogę.
      Dawać obrońcę, a nie gościa od śrubokręta! A jak nie to niech gra Pleśnierowicz, może się szybciej czegoś nauczy!

    • tomek27 napisał(a):

      Tylko ,ze Teteh odszedł pol roku temu , Pawlowski rozwiazal umowę , a za Dilavera dostaliśmy 1,5 mln € ,czyli bilans transferowy mamy na spory minus . Po prostu uświadamiam was ,ze nie liczcie raczej na kogos ogarniętego za grubsza kase .Taki zespol jak LEch musi mieć bilans transferow na plus , tym bardziej jak nie gramy w grupie i mamy stadion zamknięty .

    • Michu73 napisał(a):

      Podsumowanie jak zwykle trafne ale nie uważam, żebyśmy jako cały zespół odstawali 2 klasy od Belgów. Jak masz w zespole gościa, który w kluczowych meczach po pierwszym kwadransie ustawia grę przeciwnikowi to trudno liczyć na sukces. Tiba, Amaral, Józiu, Christian to naprawdę dobrzy zawodnicy. Mając obronę na podobnym poziomie powalczylibysmy z nimi jak równy z równym. Na dzisiaj mogliśmy pokazać jedynie walkę i zaangażowanie. Zbyt duże dysproporcje w umiejętnościach poszczególnych graczy naszego LECHa.

    • tomasz1973 napisał(a):

      tomek27
      Ja wiem do czego zmierzasz, ale co mnie jako kibica ma obchodzić, że Teteha sprzedali zimą? Kasa za niego miała być wydana na wzmocnienia, więc 1,5 bańki za Dilavera i 0,8 za Teteha równoważy to co wydali, do tego „drobne” za Lisa, Formele kogo tam jeszcze opchnęli + kontrakt Pawłowskiego powoduje, że nadal nic nie dołożyli, cały czas mamy w „pamięci” kasę za Bednarka. Nie mów mi, że te pieniądze poszły się już je…bać. Za chwilę będzie % za transfer Teodorczyka, mogą wpaść bonusy za awans Kijowa z Kędziorą do grupy, dodatkowo 800 tys za III rundę eliminacji…tak więc kasa do wydania się znajdzie, nie wiadomo jak z chęciami. Niech na transfer obrońcy przeznaczą „tylko” pieniądze ugrane na pucharach i sądzę, że bez problemu za tą sumę znajdą kogoś ogarniętego, który w naszej e-klapie będzie jednym z lepszych stoperów.

    • leftt napisał(a):

      @Michu73

      Czyli zawodnicy odstają o 2 klasy a zespół już nie. Ciekawe założenie. Tylko, że zespół składa się zawsze z pojedynczych ogniw. I każde z tych ogniw musi robić to, co do niego należy. Pewnie padnie przykład MŚ, że nawet Iran czy Maroko potrafiło się postawić i takie tam. Tylko, że oni grali typowy autobus, antyfutbol w zasadzie. W futbolu reprezentacyjnym może się to sprawdzić.
      No i poza tym – obejrzyj sobie jeszcze raz pierwszą połowę. To jest miazga. U Belgów widać koncepcję, podania są do konkretnego adresata, pressing jest konkretny. U nas jest tylko walka + indywidualne zrywy + laga. Umiejętności zawodników też mają jak najbardziej przełożenie na zespół. Belg zanim dostał piłkę – wiedział, co ma z nią zrobić, miał kilka opcji. U nas to zbyt statyczne niestety. Długo by zresztą pisać o przyczynach tego stanu rzeczy. Ale zaczyna się od przygotowania fizycznego i technicznego. Ci zawodnicy, o których piszesz – może i są nieźli, ale nie wiem, czy którykolwiek z nich miałby na teraz miejsce w składzie Genku. Może Gytkjaer.

      @tomek27

      No i co z tego, że pół roku temu? Wtedy nikogo poważnego nie kupiono.Stadion był zamknięty na meczach z Gandżasarem, Cracovią i Zagłębiem. Nie sądzę, żeby frekwencja na tych granych w środku sezonu urlopowego meczach była jakaś powalająca. Tak więc straty też chyba do przełknięcia.

    • Michu73 napisał(a):

      Leftt, jeżeli przyjmiemy założenie, ze zespół jest tak słaby jak jego najsłabsze ogniwo to my byliśmy słabsi nie o dwie a o cztery klasy. Brakuje równowagi w naszym zespole. Jak osobiście uważam, ze takich grajków jak Tiba czy Amaral dawno u nas nie było. Ale gowno z tego będzie jak w obronie będzie biegał taki Vuja czy Orłowski (sorry ale to nie jest ten poziom przy całej sympati do niego).

  27. Kuba napisał(a):

    @Alcatraz
    Ja też uważam, że jeśli nie może być mocno w każdej formacji to lepiej niech jest w ofensywie. Lepiej wygrywać nawet co drugi mecz niż męczyć bułę i same remisy: 4 mecze, 2-0-2 => 6 pkt, 4 mecze 0-4-0 => 4 pkt
    Poza tym o to w tej grze chyba chodzi – żeby strzelić więcej od przeciwnika ;)

  28. siara8888 napisał(a):

    zobaczymy jak przyjda mocniejsze zespoly w lidze jak ta nasza obrona bedzie wygladac narazie wygrywamy na farcie….lepiej teraz kupic i wydac spora kase na 2 obroncow zeby sie zgrywali i uczyli tego systemu …bo za rok znowu w pucharach bedzie max 3 runda…

    • tomek27 napisał(a):

      Mocniejsze zespoly w polskiej lidz :) .Czyli jakie ? :)

    • leftt napisał(a):

      W naszej lidze nie ma słabych… wróć. W naszej lidze nie ma mocnych drużyn i nawet tą obroną możemy ją wygrać. A potem okaże się, że mamy MP, ale – co za zaskoczenie – w obronie mamy tylko Orłowskiego i kontuzjowanego Rogne, bo reszcie pokończyły się kontrakty/wypożyczenia. No to lepiej budować to obronę stopniowo czy kupić wszystkich na raz w jednym okienku? Oczywiście za frytki, bo inne pozycje (bramka, szóstka) też będą wymagały wzmocnień. Tak więc to, co proponujesz nieco krótkowzroczne jest.

  29. siara8888 napisał(a):

    zobaczymy jak przyjda mecze z jaga legia lechia jak ta obrona bedzie funkcjonowala…przypominam ze nasze zwyciestwa nie byly jakies przekonywujace nawet te 4-0 ….w tym meczu nasza obrona wygladala na poziomie 3 ligi i niestety bez wzmocnien tej formacji nie mamy co liczyc na mistrza….nie mowie ze wszystkich naraz ale skoro odszedl dilaver…to warto byloby go zastapic kims nowym na takim samym poziomie sportowym plus jeden nowy obronca na podobnym poziomie za to ze tyle lat czekamy na mistrza plus jezeli chcemy sie liczyc w europie musimy co najmniej po jednym zawodniku o wysokiej klasie dokladac a pozbywac sie vujadinovicow orlowskich de marco…

  30. tolep napisał(a):

    Coś ostatnio kiepsko z polityką informacyjną klubu. O tym kiedy wróci Gumny, dowiedziałem się z rozmowy z Gumnym przed meczem, a teraz co z Rognem? Po co robić z tego jakieś tajemnice przed kibicami?

    Cały czas pamiętam słowa Bednarka z jakiegoś wywiadu, jak mu zaimponowało że Southampton znał CAŁĄ jego historię medyczną, urazów i kontuzji, przed negocjacjami. A zatem skoro w branży to i tak nie jest tajemnica, dlaczego ukrywac to przed kibicami?

Dodaj komentarz