Felieton kibica: Wyciągnijmy wreszcie te „wnioski”

Lato to dobry czas, aby internauci KKSLECH.com nie tylko poprzez komentarze w newsach czy w „Śmietniku Kibica” wyrażali swoje opinie. Kto z kibiców ma coś ciekawego do przekazania innym kibicom Lecha Poznań może spróbować zrobić to poprzez nadesłanie do nas swojego felietonu. Dziś prezentujemy kolejny już felieton nadesłany do nas w ostatnich dniach zachęcając przy okazji innych internautów do pisania. Cały czas czekamy na Twoją opinię dotyczącą Kolejorza.


Wyciągnijmy wreszcie te „wnioski”

Po przegranej rundzie finałowej ubiegłego sezonu byłem wściekły. Ruchy kadrowe w przerwie letniej wywoływały we mnie złość. Nie żebym miał coś do naszych nowych nabytków. Są spoko. Tylko, że ich jakości brakuje praktycznie w każdej formacji. To właśnie ilość transferów mnie przerażała. Przyszedł rewanż z Genk. Po nim mecz z Wisłą. Ten pierwszy mecz pokazał nam miejsce w szeregu, drugi zaś sprowadził nas całkowicie na ziemię.

Oczywiście, można natychmiast wskazać winnego. Ivan Djurdjević. Brak doświadczenia, złe wybory, rotacje lub ich brak. Tylko w tyle czerepu kołacze się pytanie, dlaczego tak samo słabo prezentowała się Jaga czy Legia, że o Górniku nie wspomnę. Co jest nie tak? Gdyby to tylko Lech się zbłaźnił w pucharach to byłoby prosto odpowiedzieć na to pytanie: fatalny zarząd klubu, zły dobór personalny w osobie trenera i piłkarzy. Ale żeby wszyscy pucharowicze mieli tak samo? Zastanawiające.

Po rozstaniu z europejskimi pucharami powróciliśmy do ligowej szarzyzny. Nikt z nas nie spodziewał się w tym meczu fajerwerków. Liczyliśmy na skromne choćby zwycięstwo. Obejrzeliśmy jednak pogrom Lecha. Jak to możliwe? Wydaje się, że można to wyjaśnić w prosty sposób. W naszym klubie jest może z pięciu zawodników pretendujących do miana piłkarzy. Są to Tiba, Amaral, Jóźwiak, Gytkjaer i Rogne. I jest to jedna z wyższych średnich w lidze. Pozostałe zespoły mają mniej piłkarzy w swoich składach. Reszta tułających się po boiskach to tzw. masa tabulae czyli wypełniacze.

To jest odpowiedź na pytanie dlaczego nasza liga jest taka wyrównana. Każdy może wygrać z każdym. Dołóżmy do tego hasła w stylu: „nie ma słabych zespołów” i mamy gotową receptę na bylejakość. Z czego ona wynika? Widzę dwie przyczyny.

Kluby są od czasu przemian ustrojowych w rękach prywatnych właścicieli. Dla nikogo nie jest chyba tajemnicą, że nie są to osoby mogące pozwolić sobie na zarządzanie w stylu Abramowicza z Chelsea. Ich motto to wydać niewiele, byle by tylko wypromować swoje właściwe firmy i produkty. To jest zwykły marketing a nie zarządzanie klubem piłkarskim. Nie ma tu ani pomysłu ani chęci żeby osiągać sukcesy sportowe. Ot, sprzedać za godziwe pieniądze jakiegoś młodziaka a w zamian zatrudnić jakąś wyblakłą gwiazdę w wieku emerytalnym bądź innego dziwoląga byle tylko z zagranicy żeby przyciągnął gawiedź na stadion. Wzorcowym przykładem takiego funkcjonowania jest niestety nasz Lech. Gdyby Piotr Rutkowski rzeczywiście chciał zbudować drużynę na miarę europejską to zrobił by to już dawno. Kupując co okienko transferowe, choćby jednego prawdziwego piłkarza, to licząc od 2011 roku mielibyśmy ich już co najmniej czternastu, a mamy pięciu. Czternastu to jest podstawowa jedenastka i trzech zmienników. Wystarczyłoby na walkę w LE i zaoranie ligi. Trochę to dziwi, bo niby biznesmen a liczyć nie umie? Ok, sprzedał Bednarka za 6 mln. euro, ale gdyby Lech grał regularnie w grupie LM lub LE to ta cena wzrosła by dwukrotnie, nie licząc wpływów z UEFA.

Drugą przyczyną naszej słabości piłkarskiej jest system szkolenia młodzieży a właściwie jego brak. Akademia Lecha Poznań i inne. Jak to dumnie brzmi. Akademie! Ich produkty w wieku 18 lat muszą się „uczyć” seniorskiej piłki, „wchodzić” powoli do zespołu. Żart i śmiech przez łzy. I albo mają szybkość, albo technikę albo cokolwiek innego. Słowo klucz: albo. Młodzi z Genku mieli to wszystko razem! Czyli można. Sam w czasach młodości po powrocie ze szkoły, jedną ręką rzucałem tornister a drugą brałem piłkę. I wyjazd z chaty. Rodzice ściągali mnie z podwórka jak już było ciemno. Piłkarzem co prawda nie zostałem, ale takich jak ja były tysiące i wielu z nich się udało. Dzisiaj dzieci i młodzież trenują w szkółkach i Akademiach. To już ogranicza ilość potencjalnych piłkarzy. Pozostali nie mają za bardzo gdzie grać. Są co prawda orliki przy szkołach, ale tam grają raczej ich ojcowie. Polski system szkolenia morduje kreatywność. Dzieciak musi być duży, silny i w miarę skoordynowany ruchowo. Taki zapewni zwycięstwa w rozgrywkach rocznika bo tylko to się liczy na tym etapie szkolenia, wynik. Trener i klub zbierają laury, rodzice chętnie to finansują. Tworzymy półprodukty. Ułamek z nich, trafia w młodym wieku do zachodnich klubów i tam dopiero są uczeni gry. Ale ilu z nich zostało dobrymi piłkarzami? Pozostali uzupełniają zespoły rodzime. Po kilku latach stają się „przyzwoitymi” ligowcami. To synonim braku predyspozycji do uprawiania tego sportu. Swego czasu pojawiły się równocześnie w prasie polskiej dwa wywiady. Bohaterem jednego był Ronaldinho, drugiego Łukasz Madej, wtedy zawodnik Lecha. Pierwszy stwierdził, że jak masz 19 lat i nie grasz w reprezentacji swojego kraju to wielkim piłkarzem już nie będziesz, drugi powiedział, że ma 25 lat i jeszcze wszystko przed nim!

Trudno wymagać od kibica żeby się uzbroił w cierpliwość. On chce zwycięstw tu i teraz. Chce trofeów. Realnie oceniając nasz zespół, zdobycie MP jest możliwe. Jednak jeżeli Piotr Rutkowski nie będzie, jak w tym okienku transferowym, dokupował dwóch-trzech piłkarzy co rundę, to za rok znowu odbijemy się w Europie od ściany. Potem sprzedamy Gumnego, Jóźwiaka i wrócimy do punktu wyjścia. W tej chwili jako chyba jedyny klub w kraju możemy odmienić tę polską mizerię. Potrzeba na to czasu. Dajmy go więc nowemu trenerowi. Poczekajmy na ruchy zarządu w przerwie zimowej. Dopiero wtedy poznamy wymowę słów „będę dalej walczył”.

(deel)

Jeśli jesteś zainteresowany opublikowaniem swojego felietonu na KKSLECH.com dowiedz się więcej co trzeba zrobić i jakie spełnić warunki, aby napisany przez Ciebie tekst miał szansę pojawić się na stronie głównej. Więcej informacji -> TUTAJ

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 30

  1. arek z Debca napisał(a):

    Gdyby Rutek poważnie myślał o sukcesach sportowych to na miejsce Dilavera miałby już ugadanego klasowego obrońcę. Może on jest kretynem jeśli chodzi o piłkę, bo skąd ma się znać ale przecież jakiś doradców ma, którzy wiedzą lepiej od zwykłego kibica-laika. Na pewno wiedział czym to grozi a mimo to klasowego obrońcy czy obrońców nie ma czyli mamy coroczną powtórkę z rozrywki i firmowanie badziewia trwa w najlepsze. Ja już przestałem się łudzić, że Rutki zmienią myślenie.

  2. John napisał(a):

    Każdy zawodowy piłkarz powinien być dobrze skoordynowany ruchowo.Jak tak patrze ,na Janickiego,Vujadinovicia czy nawet Rogne.To wyglądają tak,jakby od przedszkola byli zwalniani z lekcji W-Fu a zamiast tego chodzili na dodatkowe lekcje religii.Każdy modli się ,żeby nie odwalić jakiegoś cyrku po raz kolejny.Piłka parzy ,kiedyś też była taka gra,tylko nie grało się w nią nogami.
    A po meczu ,opowiadają o tym,że trzeba ciężko pracować i najważniejsze ,wierzyć,że będzie lepiej.
    Tiba ,Gumny,Jóźwiak,Amaral,Makuszewski czy Gytkjaer ,jak na nasze realia ,to trzeba nazwać ich piłkarzami.
    Zawodnicy pretendujący do miana piłkarzy to:Kostevych,jak jest w formie ,to bez wątpienia.
    Rogne,Jevtić-ten ma umiejętności czysto piłkarskie ,na poziomie wyższym od naszych ligowców,problem w tym,że coraz rzadziej je pokazuje na boisku.
    Także tragedii nie ma ogólnie ,a nie potrzeba bardzo wiele ,żeby było najpierw dobrze a potem bardzo dobrze.Tylko jakość-2 ŚO,pomocnik 6,klasowy defensywny pomocnik,zakapior nie zatrzymujący się i dający rywalowi oddechu.Pomocnik 10,kreatywny,bardziej mobilny niż Jevtić.
    I jeszcze 8 ,konkurent dla Tiby,żeby nie osiadł na laurach.
    Ogółem 5 zawodników,żeby było dobrze.
    Wypełniacze-Janicki-Vuja-De Marco-Tomasik-Orłowski-Gajos-Trałka czy Jevtić w takiej dyspozycji, pożegnać.
    Kadrę uzupełnić młodzieżą,której nie brakuje,Pleśnierowicz,Zimmer,Puchacz,Zalewski,Moder,Bartkowiak,Marchwiński,Klupś.
    Cywkę bym zostawił,można by się nad Trałką zastanowić,Diony jeszcze jest.
    Jasno widać gdzie brakuje jakości najbardziej i to widzi każdy a i tych co się nie nadają na wyższy poziom ,co tu się oszukiwać jest jeszcze parę sztuk na zbyciu.

    • WW napisał(a):

      Bo u nas ogólny rozwój fizyczny jest ogólnym niedorozwojem fizycznym:) Trochę więcej sportu oprócz kopanej i by było inaczej.

  3. Kosi napisał(a):

    Dajmy go więc nowemu trenerowi. Poczekajmy na ruchy zarządu w przerwie zimowej. Dopiero wtedy poznamy wymowę słów „będę dalej walczył”. Dajmy pol roku, dajmy kolejne pol i dajmy kolejne rok. To juz nie ma sensu.

    • Pawel1972 napisał(a):

      Wczoraj jeden klakier zarządu pisał, że trzeba dać czas, żeby akademia doprowadziła Kolejorza do sukcesów,. Nawet wskazał ile by to miało trwać – 15 lat. Nawet jak na opłacanego klakiera Rutków facet odleciał poza planetę :D

    • WW napisał(a):

      Pawel1972,a dlaczego klakier? Żeby mieć wyniki to potrzeba piłkarzy.Albo ich się wyszkoli, albo kupi. Za pchły raczej nikogo nie kupią. Czyli trzeba zarobić. Jak tu zarobić kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt mln. ojro? Masz pomysł?

  4. Erwin napisał(a):

    Rutkom odpowiada taka polityka i tyle. Lepiej bezpiecznie robić bejmy na akademii niż kupować co roku dwóch porządnych piłkarzy i liczyć na puchary. Z pucharów zawsze można odpaść a Panu piłkarzowi trzeba płacić, pewne ryzyko jest. Przychodzi mi na myśl Arboleda z którym przedłużyli kontrakt za mega pobory jak na rutkow, a on obniżył loty. Teraz są mega ostrożni co do wydawania kasy na porządnych piłkarzy. Kupili dwóch na zatkanie ryja, wrzucili Ivana na trenera i jedziemy dalej. Może uda się jakoś dociągnąć chociaż na 3im miejscu, w zimie kupią może tego obrońcę, że niby wzmacniają się na walkę o mistrza i może się uda, a jak nie to przecież transfery były takie jak chciał trener nasza legenda. No nic chciałbym się mylić.

  5. Sternbek napisał(a):

    Mysle ze zarzad zrozumial po dobrej grze Tiby I Amarala ze trzeba kupowac
    Drozszych zawodnikow. Mysle ze to bedzie tendencja. Z drugiej strony liczmy sie z tym ze wtedy do druzyny dolaczy najwyzej dwoch zawodnikow. Reszta nie moze wiec schodzic przynajmniej z przyzwoitego poziomu. Widze swiatelko w tunelu. mysle ze nie ma innej drogi. dosc juz z zamienianiem na byle jakosc. Przy dobrych zawodnikach tworzacych kregoslup druzyny lepiej rozwija sie tez I wkomponowuje mlodziez do druzyny. jak dla mnie piorytety na to okienko to obronca a na zimowe obronca I bramkarz. chce widziec w koncu bramkarza z prawdziwego zdarzenia w naszej druzynie. Oczywiscie najlepiej kupic dwoch obroncow w tym okienku ale nie widze na to szans

  6. Bambo napisał(a):

    A w czyich rękach mają być kluby? Państwowych?😂😂😂. Mamy 7 piłkarzy jeszcze Makuszewski i Kostevych. Co okienko 1 piłkarz i dziś mielibyśmy 14, ale utopia i oczywiście żaden nie chciałby się rozwijać i odchodzić. Jeszcze jedno z którego rocznika jest autor i jakie sukcesy reprezentacja osiągała gdy miał powiedzmy 20-30 lat.

  7. torreador napisał(a):

    W Lechu jest zabawa (dzieci bogatych rodziców, też muszą się czymś zająć) nie ma pomysłu, wiedzy, umiejętności i tym samym zarządzania. Wbrew temu co się niektórym osobom wydaje Lech nie jest traktowany jak firma, w niej trzeba mieć pomysł, cel, strategię. Jeśli się nią ktoś tylko bawi, to albo zostaje zmieniony albo firma upada. No chyba, że właścicielem jest…tata.
    Na Bułgarskiej pomysły strategię działania zastępują na szybko stworzone hasła PR-owe i inne chwyty marketingowe. Mówi się wiele słów (często ratujących tył.k), które nie mają pokrycia w działaniu
    Przypomnę kilka:
    -projekt 2020 – młody Rutek rzucał tym hasłem często głównie w latach 2011 -15. Dziś mamy tylko dwa lata, więc już ten pic nie działa więc się go nie używa (tak na marginesie, czy ktoś wie co to miało być ten projekt 2020?)
    -po zatrudnieniu Bjelicy – to jest ten kierunek w którym teraz pójdziemy – Europa i trenerzy stamtąd, po czym po Bjelicy zatrudnia się co prawda Serba, ale człowieka stąd, z całkowicie polskim doświadczeniem trenerskim
    -po zwolnieniu Bjelicy – zmieniamy proporcje narodowościowe, w Lechu będzie więcej Polaków, po czym pojawiają się trzy transfery z półwyspu Iberyjskiego
    I tak można by mnożyć. Słowa, słowa, słowa i niewiele więcej

  8. Al napisał(a):

    Trzeźwa ocena sytuacji.

  9. MaPA napisał(a):

    Autor felietonu zapomniał o trzeciej przyczynie slabości naszej piłki.Ta przyczyna to kasa i to duża za nic nierobienie.W Polsce płacimy zawodnikom niewspółmiernie do ich umiejętności.Czytałem gdzieś o bejmach dla grajków w Serbii czy Chorwacji.Tam kopaczom płacą od 1 do 6 tys euro na miesiąc.W stosunku do nas to parę razy mniej.Podejrzewam że dlatego tamtejsi piłkarze podnoszą swoje umiejętności by załapac się na dobre kontrakty w zachodnich ligach.Zobaczcie ile się płaci za Serbów czy Chorwatów a ile za naszych.Ponadto jak na nasz stan posiadania tzw.”Ekstraklasa”(Nobla dla tego kto to coś nazwał ekstraklasą) jest zbyt rozbudowana.Nie mamy lub co gorsza nie umiemy wychować piłkarzy na średnim europejskim poziomie.Dlatego sprowadza się zawodników którymi nikt w ich krajach się nie interesuje bo im podobnych są tam tysiące.Tymczasem taki odrzut w naszej lidze robi za gwiazdę.Wiem że nasz piłkarz któremu uda się celnie podać lub strzelić gola raz na 5 meczów jest droższy od zagranicznego szrotu i dlatego nasza piłka dołuje.Moim zdaniem aby poziom naszej piłki wzrastał należy zredukować „ekstraklasę” do 10 zespołów,ograniczyć sprowadzanie zagranicznych”gwiazd”,szkolić trenerów na zachodnią modłę aby akademie z tego korzystały.U nas właściciele nie są zainteresowani progresem swoich klubów a tylko liczą na sukcesy już,teraz,za każda cenę.Myślicie że Rutkowski kupił Lecha z miłości do klubu czy piłki w ogóle?.Gówno prawda.Lech w przeciwieństwie do Amiki jest bardziej medialny.To zapewnia darmową reklamę kuchenek w TV i to w dobrych godzinach w których za 30 sec trzeba płacić fortunę.Mieliśmy według słynnego planu już za 1-1,5 roku takie kluby jak Genk wciągac nosem ale poprzez dyletanctwo młodego Rutkowskiego mam obawy czy kiedyś uda nam się pokonać Wyspy Owcze(z całym dla nich szacunkiem).Junior wziął na klatę zeszłoroczną klęskę i co?.I nic.Jak była mizeria tak jest nadal.Może nie trzeba brać na siebie porażki tylko usunąć się z funkcji decyzyjnej w Lechu a ograniczyc się do polewania „łyskacza” VIP-om na meczach w wypasionych kajutach stadionowych.

  10. WW napisał(a):

    „Moim zdaniem aby poziom naszej piłki wzrastał należy zredukować „ekstraklasę” do 10 zespołów,ograniczyć sprowadzanie zagranicznych”gwiazd”,szkolić trenerów na zachodnią modłę aby akademie z tego korzystały.” Pełna zgoda.”U nas właściciele nie są zainteresowani progresem swoich klubów a tylko liczą na sukcesy już,teraz,za każda cenę.Myślicie że Rutkowski kupił Lecha z miłości do klubu”. Tu już mam inne zdanie. Żaden biznesmen nie kupuje klubu z miłości. Biznes ma się kręcić. Zainteresowani progresem drużyny są, ale też nie mają zamiaru przepłacać trofeów krajowych. MP, bez realnej szansy na dobry wynik w Europie, niewiele daje.

    • John napisał(a):

      Może i zmniejszenie ligi jest jakimś pomysłem,na pewno jest,ale do 10 zespołów???Przecież to jest nie do zrobienia.

    • WW napisał(a):

      Jak się policzy polskich „piłkarzy”, mających jakieś umiejętności, to więcej zespołów nie wyjdzie:)Do tego dobra kasa z PZPN za wprowadzanie młodzieży i coś można działać.

  11. endrjiu napisał(a):

    Z jednym w powyższym felietonie absolutnie się nie zgadzam. Mówienie, że każdy może wygrać z każdym świadczy o bylejakości ligi. Najlepszym tego przykładem jest Premiership gdzie o tytuł walczy co sezon 6 zespołów i mówię tu o wyraźnej walce a i tak ktoś za pleców tych wszystkich tuzów może wyskoczyć (Leicester). No dobra, ktoś powie, że w ubiegłym sezonie City zdominowało ligę ale czy powtórzy to tym razem? Nie sądzę.

  12. Michu73 napisał(a):

    Wszystko OK, ale naprawdę nie musimy czekać do przerwy zimowej, aby widzieć wymowę słów „będę walczył dalej”. Widać to przecież w każdym momencie. Była dwa bardzo dobre transfery portugalczykow i wtedy można było pomyśleć, ze wszystko idzie w dobrym kierunku ale jak usłyszeliśmy od Ivana, ze „obrona gra dobrze” to już można było być pewnym jakie są plany Zarządu i ze „minimalizm” ma się dobrze i ciężko go będzie wykorzenić. Rutek jak chce walczyć dalej i nie robić z siebie idioty niech kontraktuje tutaj dobrego obrońcę, niech już myśli poważnie o bramkarzu i kolejnych wzmocnieniach na następne okna transferowe. Jak tylko zaczęliśmy od 4 zwycięstw w lidze można było się obawiać, ze Rutek pomyśli ze jest tak świetnie, ze nie trzeba już nic więcej robić. I tak się stało. Teraz po spektakularnym wpeirdolu ze skislakami (długo tego nie zapomnimy), niech działa i udowodni czynami, ze nie rzucał słów na wiatr. Niech działa już teraz. Czas biegnie i nasi konkurenci tez działają. Nie będą czekać do zimy.

  13. John napisał(a):

    Non stop coś kombinują ,jak tu podnieść poziom w tej naszej lidze.PJS,reformy,ESA 37,limity przeróżne,i co?i nic.Polska piłka klubowa ,jak była na dnie ,to teraz puka w to dno od spodu.
    Trzeba przyznać szczerze ,że jedynie Legia w ostatnich latach grała dość regularnie w fazie grupowej LE,raz im się udało w LM,ale ostatnie 2 sezony to już tylko kompromitacje na europejskiej arenie.
    Nie wiem ,tu nie problemem są obcokrajowcy,nie jest problemem system rozgrywek ,ani to i ilu zespołów składa się liga.
    Może wytłumaczenie jest jedno i to znacznie prostsze.Po prostu w mało którym klubie ,jego właściciele znają się na piłce,brak fachowców którzy znają się na swojej robocie.Brak szerszego spojrzenia,jakiejś strategii działania.Ciągłe zmiany,zmiany ,zmiany.
    No,i jeszcze jedno brak prawdziwych pasjonatów piłki,też ludzi bardziej majętnych.Ludzi którzy chcą osiągać sukcesy,choć by mieli dołożyć raz czy dwa z własnej kieszeni.
    Takimi gośćmi byli Cupiał czy Wojciechowski.Najlepsza Wisła Cupiała ,grała trochę w innych czasach,wtedy o awans do LM nie grało się z Dundedunge,Dundalkami czy Trencinami.
    No nie dał rady chłopina ,ale to był człowiek z pasją właśnie.
    Wojciechowski jeszcze inny przypadek,bo otaczał się nie właściwymi ludźmi,pełno doradców ,którzy chcieli tylko zarobić,ale też nie miał problemów ,żeby zaryzykować ,wydać,bo taki miał kaprys ,chęci były.I też chłopinę to wszystko przerosło i się wycofał.Takich pozytywnych ,trochę działających na wariata,ryzykantów ,brakuje.Tak mi się wydaje ,było by ciekawie.
    Nie wiem ,czy w tym momencie nie jest to najsłabsza ekstraklasa z możliwych,tak naprawdę nie pamiętam kiedy była słabsza.

    • WW napisał(a):

      Czyli namawiasz właścicieli klubów do bankructwa. Ja rozumiem, że są hazardziści pasjonaci futbolu. Ba czasami jakiś hazardzista coś wygra, ale jest to promil szans na sukces. Ryzykować można w momencie gdy są szanse przynajmniej fifty-fifty. W naszej kopanej tego nie ma. Ktoś się może starać, inwestować, a tu taki gwizdacz się „pomyli” i cały wysiłek na nic. Biznes (gadżety,reklamy,prawa telewizyjne,sponsorzy,itp.) musi dawać kasę i dopiero ta kasa daje wyniki pierwszej drużyny.

  14. Ostu napisał(a):

    Zaczniemy od dwóch treningów dziennie po 2,5 h… Plus fizjoterapia i dietetyka… W okresach meczowych… Nie będzie pilkarzycho zdychał po 30 min… 8 -9 h pobytu w klubie na zachodzie to standard…

  15. 07 napisał(a):

    Dobrze napisany felieton. Fajnie to autor spiął w klamrę. Całkowicie zgadzam się z tym co jest w felietonie. Brawo z dobrą robotę.

  16. Pawel68 napisał(a):

    Jaga kupiła wczoraj 6 zawodnika w tym okienku.K….z czym do ludu?Może 3msc.!Po co te dyskusje!

  17. Pawel68 napisał(a):

    A u nas Wroniecka banda żałuje na obrońcę ,gdy potrzeba 2 stoperów do 1; składu od czerwca 2018!!!!

  18. inowroclawianin napisał(a):

    W zdecydowanej większości zgadzam się z autorem. Mam nadzieję, że zarząd w końcu przestanie pozorowac walkę o sukcesy Lecha.

  19. tomek27 napisał(a):

    JA to bym zaczal od sprowadzenia porządnego trenera i dyrektora sportowego najlepiej w pakiecie ,ludzi którzy się znaja .Ludzi z kontaktami i pojęciem jak wyglada profesjonalna pilka . A my zatrudniamy Rumaka czy Ivana , którzy nigdy w poważnej pilce nie byli ,ani jako trenerzy ani jako piłkarze . To najtańsze i najszybsze rozwiązanie .Takiego człowieka ,ktorego słuchali by piłkarze i który potrafilby przyciagnac innych dobrych piłkarzy .Od którego młody Jozwiak moglby się czegos nauczyć .Pozniej możemy rozmawiać o piłkarzach czy szkoleniu

    • tomek27 napisał(a):

      Taki Jonker ,który był asystentem trenera w Barcelonie ,Arsenalu i Bayernie , ,sam prowadzil Wolfsburg, rezerwy Arsenalu czy Bayernu ,do tego klika klubow holenderskich , 55 lat , od 1,5 roku bezrobotny .Kogos takiego widzialbym w Lechu .Gosc ma pewnie miliony kontaktow , widział profesjonalny futbol w każdej mocnej lidze Europy

Dodaj komentarz