Na nich można było liczyć

W letnim etapie trwającej rundy jesiennej Lech Poznań nie dokonał niczego wielkiego notując słaby bilans 6-2-5. Po najlepszym starcie ligowych rozgrywek od 25 lat Kolejorz szybko roztrwonił całą przewagę nie wygrywając 3 ostatnich meczów. Wcześniej gładko oraz bez walki odpadł kolejny raz w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy przegrywając w tym roku oba spotkania.


Mimo słabego letniego bilansu i paru rozczarowujących rezultatów dało się wyróżnić 5 piłkarzy, którzy naszym zdaniem latem przynajmniej w niektórych spotkaniach pokazywali jakość stanowiąc o sile Kolejorza. Kto według nas ciągnął Lech Poznań w lipcu oraz w sierpniu? O tym więcej poniżej.

Thomas Rogne

Norweg od pierwszych meczów nowego sezonu pokazywał oczekiwaną jakość wprowadzając jednocześnie spokój w poczynania defensywne. Z nim na murawie Lech łącznie 3 razy zachował czyste konto. Thomas Rogne w meczach w których grał był liderem tylnej formacji Kolejorza. Kiedy wypadł ze składu cała obrona poznaniaków rozsypała się jak domek z kart. 28-latek po raz ostatni zagrał 16 sierpnia z Genkiem. Po przerwie na kadrę będzie już do dyspozycji Ivana Djurdjevicia.

null

Kamil Jóźwiak

Wychowanek Lecha później rozpoczął sezon ze względu na kontuzję, której doznał w jednym z ostatnich letnich sparingów. Zaraz po powrocie do zdrowia Kamil Jóźwiak był czołowym zawodnikiem Lecha zbierając od kibiców wysokie oceny będąc wybierany nawet najlepszym piłkarzem Kolejorza w poszczególnych spotkaniach. „Józiu” w każdym meczu imponował zaangażowaniem, determinacją, dynamiką i umiejętnością wygrywania pojedynków 1 na 1 dzięki czemu jego gra często wyglądała bardzo efektownie. Dotąd wywalczył rzut karny w ostatnim meczu oraz zaliczył asystę przy zwycięskim trafieniu we Wrocławiu.

null

Pedro Tiba

30-latek po transferze do Lecha szybko stał się czołowym zawodnikiem naszej drużyny. Ivan Djurdjević dość szybko zaczął go wprowadzać do zespołu, a on równie szybko regularnie zaczął występować i stanowić o sile Kolejorza. W „niebiesko-białych” barwach zaliczył dotąd 1 asystę w Soligorsku oraz strzelił 2 bardzo ważne bramki w Płocku i we Wrocławiu dające zwycięstwa. Wydany 1 mln euro na transfer Pedro Tiby już się zwraca. Portugalczyk jako jedyny spośród lechitów wystąpił we wszystkich 7 meczach ligowych notując najwięcej minut. Latem dał się poznać z dobrej strony będąc zawodnikiem, który nie boi się brać na siebie ciężaru rozegrania piłki.

null

Joao Amaral

Drugi z Portugalczyków trafił do Lecha w drugiej połowie lipca, ale nie trzeba było czekać zbyt długo na jego regularną grę. Dotąd w 9 meczach strzelił 3 gole i zaliczył 2 asysty. To głównie dzięki niemu (1 bramka, 2 asysty) lechici wyeliminowali Szachtior Soligorsk. 27-latek dał się latem poznać jako zawodnik, który po prostu umie grać w piłkę. Posiada niezłą technikę, a do tego jest szybki. 1,5 mln euro przeznaczone na ten transfer było dobrą inwestycją klubu. Amaral na pewno nie pokazał jeszcze pełni swoich umiejętności. Latem miał tylko przebłyski po których można było zobaczyć spory potencjał ofensywny jaki drzemie w tym piłkarzu. Joao Amaral ma wszystko, by w najbliższym czasie stać się gwiazdą ligi.

null

Christian Gytkjaer

Duńczyk grą może nie zawsze zachwycał, ale jego styl każdy z kibiców powinien już znać. To typowa „9”, lis pola karnego, który musi mieć z czego strzelić gola. Christian Gytkjaer latem zdobył 8 bramek w tym 3 w lidze będąc najlepszym strzelcem Lecha Poznań w trwającym sezonie. 28-latek wciąż nieźle wywiązuje się ze swojej roli strzelając gole, a właśnie regularnych trafień powinno wymagać się od wysuniętego napastnika. W ataku pozycyjnym Christian Gytkjaer nie zawsze jest efektowny. Często jest za to efektywny w polu karnym.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 48

  1. Erwin napisał(a):

    Szkoda mi tych 5 prawdziwych piłkarzy, ze muszą grać z ludźmi z porażka wypisana na twarzy. Taki Tiba ponoć miał lepsza ofertę ale obiecali mu tutaj grę o najwyższe cele i przyszedł (ciekawe czy żałuje ).Najbardziej obiecujący Kamil co oznacza. , że niedługo będzie u nas grał.

  2. inowroclawianin napisał(a):

    No faktycznie, ta 5 to jak do tej pory najlepsi zawodnicy Lecha w tym sezonie. Gdyby każdy w zespole dał tyle co oni to teraz byli byśmy na pierwszym miejscu w tabeli z kompletem punktów. Wymienieni zawodnicy mogą grać jeszcze lepiej, ale widząc to co wyrabiają ich pozostali koledzy, mogą stracić motywację i tego się obawiam.

  3. kri$$ napisał(a):

    Mam nadzieję, że po powrocie do zdrowia do tej piątki szybko dołączy Gumny. To już była by szóstka prawdziwych piłkarzy. Tak patrzy ten co widzi szklankę w połowie pełną. Jednak ten co widzi szklankę w połowie pustą powie że trzeba jeszcze pięciu klasowych piłkarzy aby drużyna była mocna i dawała radość kibicom swoja postawą, grą i wynikami.

  4. kidd napisał(a):

    Mysle że Cywka też jakoś niezawodzi, a przynajmniej nie rozczarowuje tak jak sie wielu spodziewalo. No i duet rutek&gargamel tez nie schodzi ponizej pewnego poziomu, a raczej nie przeskakuje pewnego poziomu😀

  5. leftt napisał(a):

    „Na nich można było liczyć” i Rogne. No, nie wiem.

  6. ryszbar napisał(a):

    Brakuje mi Kostevycha. Do czasu kontuzji raczej się wyróżniał.
    Do średniaków dałbym Makiego i Tomczyka.
    A reszta do ciężkiego treningu bo czeka ich wiele pracy by nie mówić o nich SZROT albo jak ktoś napisał, że nadają się do czesania niedźwiedzi.

  7. WW napisał(a):

    Zgoda oprócz Józia.Mnie on zawiódł.W żadnym meczu nie wypełniał założeń taktycznych.Solidni dla mnie byli jeszcze Cywka i Kostia.

    • kolejorz242 napisał(a):

      powiedz że żartujesz!!!!!!!!!!! Józio jest najlepszy a Cywka przeciętny

    • WW napisał(a):

      nie, nie żartuję i wcale nie zaprzeczam,że Józiu na tle tej mizerii jest najlepszy.Niestety od niego trzeba wymagać więcej bo ma potencjał, a go nie wykorzystuje.Cywka gra na 95% swoich możliwości,Józiu na 55%.Kto zawodzi?

    • kolejorz242 napisał(a):

      Józio gra jako jeden z niewielu zawsze na 100%, to są herezje co wypisujesz, zauważyłem że zwolennicy rutka ten taki największy beton to zazwyczaj na piłce się nie znają

    • WW napisał(a):

      kolejorz242, w którym meczu?

    • kolejorz242 napisał(a):

      w każdym meczu, właśnie o to chodzi że w każdym

    • WW napisał(a):

      kolejorz242, czyli bardzo nisko oceniasz możliwości tego wronieckiego wychowanka.Ja jednak, nie będąc takim „fachowcem” jak Ty,sądzę, że stać go na dużo więcej:)

    • kolejorz242 napisał(a):

      wroniecki wychowanek grający na 55% możliwości to się do top 10 wszech czasów nadaje, Redakcja powinna rozważyć

  8. Radomianin napisał(a):

    Mamy 6 takich już piłkarzy. Nikt nie powie że Władek nie zasługuje by być wymienionym w tym artykule. Gra super, znowu zaczął pokazywać to co na samym początku pobytu w Poznaniu

  9. arek z Debca napisał(a):

    Czyli mamy prawie połowę drużyny. Wystarczy by walczyć o podium i o to pewnie Rutkom chodzi.

    • ryszbar napisał(a):

      Zgadzam się ale są jakieś perspektywy i małe światełko w tunelu. Załóżmy, że z pomocą i atakiem jest to w miarę ułożone to pozostaje obrona. Jej przyszły skład /z wahadłowymi/ to Kostia, Goutas, Janicki, Rogne, Gumny. Wygląda przyzwoicie przy założeniu że Goutas spełni nasze oczekiwania i nie będzie kontuzji. Bo przy kontuzjach to chyba Trałka trafi na obronę. Ciekawe czy Ivan już go sprawdzał na treningach jako ŚO.

  10. kolejorz242 napisał(a):

    Można się z tym zgodzić, ten Rogne jest z porcelany i jak nic mu nie dolega to można na niego liczyć tylko że ciągle mu coś dolega, jako traktuje jako wartość dodaną w momentach kiedy nie ma kontuzji, nie biorę go normalnie pod uwagę

  11. fox napisał(a):

    Też dodał bym do tej piątki Kostię.Ten Rogne rzeczywiście był by wartością dodaną gdy by nie jego podatność na kontuzję.Ciekawe ile meczy zagra po powrocie na boisko.Tymczasem kontuzjowany jest Makuszewski ale ponoć ma wrócić do treningów po 10 dniach.Niestety pozostali stanowią tylko tło do tej szóstki i to jest powodem,że jesteśmy na 3 miejscu a nie na 1.

  12. John napisał(a):

    Jest 5 na których można było liczyć ,i trzeba liczyć dalej ,gdyby dodać Kostevycha.Gumnego może Goutasa to już jest 8 solidnych,dobrych zawodników,Makuszewski 9.
    Jest kim grać,kiedy wszyscy będą zdrowi.

  13. bezjimienny napisał(a):

    Amaral i Gytkjaer (w mniejszym stopniu Tiba) zawalili dwa ostatnie mecze. Nie może być tak, że mając taką siłę ofensywną Zagłębiu, albo Piastowi strzelamy ledwo jedną bramkę.

    • kolejorz242 napisał(a):

      dobrze ale to że mamy tak dobrą ofensywę nie znaczy że musimy mieć tak słabą defensywę, ciężko gra się w ofensywie jak masz cały czas w głowie poziom swoich obrońców, mi się wydaję że w ostatnich meczach ofensywa grała bardziej asekuracyjnie, np takiego Makiego to ja w dwóch meczach może 4 razy widziałem na wysokości pola karnego przeciwnkika

    • kolejorz242 napisał(a):

      to że mamy tak silną ofensywę nie znaczy że możemy mieć tak słabą defensywę, jak ci ofensywni zawodnicy mają grać jak mają cały czas w głowie co mogą odwalić obrońcy, wg mnie ta ofensywa w ostatnich meczach gra przez to bardziej asekuracyjnie, takiego Makiego to ja widziałem w ostatnich dwóch meczach może 4 razy na wysokości pola karnego przeciwnika, przecież taki Orłowski, De marco czy wasielewski to jest dramat jeden wielki, ja nie chcę jakoś po tych piłkarzach jechać bo to nie ich wina ale wydaje mi się że ktoś im robi krzywdę

    • bezjimienny napisał(a):

      Tyle, że słabość w obronie wynika w dużej mierze z innych czynników niż w ataku. W obronie zawodnicy są w większości średni (w dodatku część nawet tego średniego poziomu na boisku nie pokazuje), do tego dochodzi ustawienie i słaba komunikacja.
      Z kolei w ofensywie przede wszystkim poszczególni zawodnicy nie realizują swojego indywidualnego, bardzo dużego, potencjału.
      Można jechać po Orłowskim i w mniejszym stopniu po De Marco bo błędami prokurowali gole (ale jak chcesz używać słowa dramat po popatrz najpierw na konkurencyjne zespoły), ale co Ci się nie podoba w Wasielewskim?

    • kolejorz242 napisał(a):

      Wasielewski zwalnia akcję i podaję do najbliżej ustawionych kolegów najczęściej do tyłu, chciałbym Ci przypomnieć że nie przeszedł testów w Warcie w drużynie pierwszoligowej, z całej Twojej wypowiedzi mogę się zgodzić tylko z jednym: że De Marco jest trochę lepszy od Orłowskiego, to nie są średni obrońcy, średni obrońca to jest Janicki i Vujadinowic, Orłowski jest beznadziejny objeżdżają go jak dziecko wręcz wkręcają w ziemię, zawodnicy Genku z nartami na nogach dali by radę wkręcać Orłowskiego w ziemię, błędy komunikacji to popełnił Janicki czy Vujadinowic ale wspomniana trójka obronców nie nadaje się do ekstraklapy, piszesz że są przeciętni ale oni by byli słabi nawet w drużynach z środka tabeli

  14. arek z Debca napisał(a):

    Sześciu czy pięciu panów piłkarzy to jednak za mało by realnie myśleć o MP. Potrzebna cała jedenastka, plus solidni zmiennicy. Do wymienionej piątki dolaczylbym Makuszewskiego i Kostie w formie. Tralka, Cywka i Tomczyk na zmienników a reszta niestety nie nadaje się. Gumnego nie liczę bo pewnie w następnym sezonie odejdzie.

    • PAWEL napisał(a):

      nic dodać, nic ująć.

    • bezjimienny napisał(a):

      A ilu panów piłkarzy miała Legia w zeszłym sezonie? 15? 16? 17?
      Czy tak tylko rzucasz sobie tekstami bez pokrycia?

    • arek z Debca napisał(a):

      Bezjimienny, napisz coś w końcu sensownego. Stale się czepiasz. Co mnie obchodzi Legia? Przerzuc się na Legia.net to może znajdziesz odpowiedzi na nurtujące cię kwestie.

    • bezjimienny napisał(a):

      Powinna Cię obchodzić jeżeli wypowiadasz się w kwestii tego co jest potrzebne do mistrzostwa. Jeżeli miała, dajmy na to, 8 a nie 16 „panów piłkarzy” to znaczy, że Twoja teoria jest po prostu z czapy wzięta. I w tym momencie należy sobie zadać pytanie po co żeś ją tu opublikował.

    • kolejorz242 napisał(a):

      bezjimienny
      szkoda że na drużynę z luksemburga to nie starczyło, wg Twojej teorii wzorujmy się na legii to zdebędziemy mistrzostwo

    • arek z Debca napisał(a):

      Bezjimienny, a po co ty tu publikujesz swoje teorie? Napisz po prostu merytorycznie dlaczego się ze mną nie zgadzasz. Tu jest portal o Lechu a nie o Legii. Chcesz o niej dyskutować to znajdz sobie ziomali gdzie indziej.

    • bezjimienny napisał(a):

      Legia nie miała w zeszłym sezonie kilkunastu panów piłkarzy, a mistrzostwo zdobyła.
      Właśnie użyłem kontrprzykładu, w logice pozwala on obalić teorię ogólną. No chyba, że Twoja teoria tylko na ogólną wygląda, a to ilu panów piłkarzy jest potrzebnych różni się dla różnych drużyn, ale to brzmi jeszcze mniej realnie.
      Prościej nie jestem w stanie.

    • arek z Debca napisał(a):

      Bezjimienny, jeśli już tak się przejmujesz Legią to ci powiem, że zdobyli MP bo Lech się totalnie sfrajerzyl. U nas w fazie play-off nikt nie prezentował poziomu pana piłkarza oprócz Jozia, który zaczął grać po kontuzji. Jeśli my mamy obecnie połowę składu na poziomie MP to nie możemy liczyć, że ktoś będzie gorszy od nas albo się sfrajerzy na półmetku. Do tego dochodzą kontuzje jak Rogne i cała obrona leży, nie ma nawet zmienników. My mając tak słabych rywali w tak słabej lidze powinniśmy dominować od początku a tak nie jest z powodu niezrównoważonego, niepełnego składu oraz niedoświadczonego sztabu szkoleniowego.

  15. Michu73 napisał(a):

    Szkoda, ze ten Rogne taki slaby pod względem podatności na kontuzje. Mógłby być prawdziwym filarem defensywy i jednym z liderów drużyny. Pozostaje liczyć na to, ze mu się odmieni i kontuzje przestaną jemu doskwierać.

  16. Bart napisał(a):

    A nie Amaral zaczyna irytować. Wali na pałę, nie podaje, holuje piłkę do momentu gdy jest podwojony/potrojony i gówno może zrobić. Trochę zaczyna przypominać niesławnego Radzia Majewskiego. To chyba ten sam typ irytującego piłkarza. Oby tylko z tej jego tendencji do gry samemu wynikało więcej korzyści dla zespołu.

  17. BB napisał(a):

    Kolejorz242
    Wieszać psy na Orłowskim za mecz z Genkiem to akurat przesada. Po pierwsze w ataku Genk na lewej stronie ma Trossarda które jest wart pare dużych baniek ojro i przymierzany jest do pierwszej reprezentacji Belgii a oni grać raczej potrafią. Po drugie to Maki nie pomagał w obronie a dwóch na jednego Orła to trochę za dużo. Z czwórki obrońców Janicki, Vuja, de Marco i Orłowski to ten ostatni ma największy potencjał. Poza tym najlepiej spełnia założenia taktyczne Ivana. Trochę jeszcze potrzebuje ogrania. Dla przykładu podam Gumnego który początek poprzedniego sezonu miał fatalny. Każdy go przestawiał na boisku ale w miarę upływu czasu było coraz lepiej. Kolejnym przykładem jest Kostia.

    • Michu73 napisał(a):

      BB, obojętnie co byś nie napisał, pomimo całej sympati dla Orłowskiego został wrzucony na zbyt głęboka wodę przez Ivana i niestety się w niej utopił. Nie neguję, ze nie można było go wykorzystać (rezerwa, występy w meczach z mniej wymagającymi przeciwnikami) ale w chwili obecnej chłopak jest spalony. Zobaczymy jak dalej będzie się rozwijała jego kariera wnpietwszej drużynie, ale ja nie jestem dobrej myśli a utwierdzają mnie w tym jego dotychczasowe występy.

    • arek z Debca napisał(a):

      Ile mial Gumny lat jak debiutował a ile Orłowski. Porównanie mocno nietrafne, natomiast Kostia jak przyszedł do Lecha to od razu bardzo dobrze grał a potem dopiero miał kryzys ale to był już ukształtowany pilkarz. Piłkarz w wieku 24 lat nie powinien być w Lechu by uczyć się grać. To powinien być piłkarz gotowy do gry w ekstraklasie.

    • kolejorz242 napisał(a):

      a widzisz to ja nie wiedziałem że tylko o to chodzi, czyli wystarczy go trochę ograć i będzie dobrze, to fajnie będzie że też ne pomyślałem, czyli to będzie nowa strategia rutka, teraz będziemy brać ukształtowanych piłkarzy z 3 ligi i ich ogrywać, na pewno będzie tanio a tak na poważnie to ja nie chcę jechać po Orłowskim bo to nie jego wina

    • WW napisał(a):

      Dla mnie w grze obronnej kiepski jest cały zespół. Moim zdaniem gra obronna powinna polegać na: odcinaniu przeciwnika od podań, zamykaniu wolnych stref, przesuwaniu całego zespołu, podwajaniu. Atak na nogi to ostateczność. W naszej lidze niestety ta ostateczność jest na pierwszym miejscu. Powtarzam kolejny raz, nie widziałem na świecie żadnego obrońcy, którego nie okiwano w akcji 1/1.

    • anonimus napisał(a):

      BB z tej 4 obrońców żaden nie ma większego potencjału i w dłuższej perspektywie w Kolejorzu ich być nie powinno. To po prostu słabe piłkarsko chłopaki, może mają serducho do gry ale umiejętności mocno średnie dlatego lepsza piłkarsko drużyna jak Wisła nas klepnęła. Niech wraca Rogne, Gumny, Kostia i zacznie grać Grek.

  18. BB napisał(a):

    Tu masz racje że mając debiut w meczu LE to głęboka woda. Nie pamietam żeby jakiś wychowanek tak wchodził do drużyny. Z tego co wiem to mentalnie jest z nim Ok więc niedługo znowu go zobaczymy. Problem był taki że on dużo lepiej sprawdza sie w ustawieniu z czwórka obrońców i fajnie jakby Ivan z tym został. I dodatkowo zawsze mnie cieszy jak w zespole z Poznania gra Poznaniak a to w ostatnich latach rzadkość.

  19. BB napisał(a):

    Arek z dębca
    Uczyć sie grać a ograć się z drużyna to dwie różne sprawy. Zwłaszcza jeśli chodzi o obronę. Błędy są ale i były mecze bardzo dobre jak ten na Śląsku. 15 razy złapać drużynę przeciwnika na spalonym to mega wyczyn. Po za tym ile razy już słyszeliśmy o tzw aklimatyzacji gdzie przychodzili zawodnicy i dopiero po pół roku albo roku odpalili (Arajuri albo Kadar). Jak dla mnie robi mniej baboli niż pozostali więc jestem pełen nadziei.

  20. BB napisał(a):

    Tak w sumie to tytuł „na nich można było liczyć” i pierwszy Rogne to trochę nietrafione:). Jak można liczyć na kogoś kogo prawie ciagle nie ma w składzie bo jest kontuzjowany.

Dodaj komentarz