Lech jeszcze bez dobrego równego meczu

W letniej części rundy jesiennej sporym rozczarowaniem była gra Lecha Poznań w poszczególnych spotkaniach. W 13 meczach ciężko było zaobserwować coś co różniłoby drużynę Ivana Djurdjevicia od zespołu Nenada Bjelicy. Obecny Kolejorz na pewno grał bardziej ofensywnie, ale za to dużo gorzej w defensywie, więc zaliczył słabsze rezultaty od ekipy Chorwata latem zeszłego roku.


W żadnym z 13 letnich meczów nie można było zaobserwować większych zmian. Zaangażowanie piłkarzy wciąż było średnie, nie było widać większej ambicji czy woli walki. Nie było widać cech, które pokazywałyby, kto jest trenerem Lecha Poznań. Ivan Djurdjević póki co niewiele zmienił w drużynie, która przegrywając nie dawała już rady odrobić strat. Za to raz prowadząc 2:0 umiała polec u siebie aż 2:5. „Lech Djurdjevicia” to na razie mit i zespół, który pozostaje co jedynie w sferze marzeń wielu kibiców. Póki co drużynę Serba cechuje nieprzewidywalność. Oglądając mecze nie wiadomo tak naprawdę czego można spodziewać się po Kolejorzu, który częściej zaskakuje negatywnie niż pozytywnie.

12.07, Lech – Gandzasar 2:0

Lech rozegrał wtedy zabójczy pierwszy kwadrans. Grając szybko i efektownie prowadził 2:0. Nagle spuścił z tonu, grał wolno, zachowawczo, minimalistycznie, przebudził się dopiero w końcówce, ale był nieskuteczny. Kolejorz wygrał 2:0, choć równie dobrze mógł zwyciężyć wyżej albo nawet stracić bramkę gdyby Ormianie wykorzystali jeden z groźnych rzutów wolnych.

19.07, Gandzasar – Lech 2:1

Mecz w którym Lech grał zachowawczo, bez ambicji i woli walki. Został skarcony za swoją grę w II połowie w której Gandzasar szybko strzelił bramkę na 1:0, a później na 2:0. Ormianie byli bliżsi trafienia na 3:0 i będąc wtedy w gazie byliby faworytem w dogrywce. Na szczęście za sprawą główki Trałki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do niej nie doszło.

22.07, Wisła P. – Lech 1:2

Po strzeleniu gola Lech się cofnął. Wisła miała więcej z gry, wyrównała, po golu na 1:1 nadal napierała, a poznaniakom szczęśliwie udawało się wygrać po trafieniu w końcówce Pedro Tiby.

26.07, Szachtior – Lech 1:1

Na Białorusi lechici przeważali od 20 do 45 minuty. Nie strzelili w tym czasie gola, przebudził się Szachtior, który zdobył bramkę, miał szanse na kolejne trafienia, jednak po kontrze w końcówce stracił bramkę na 1:1. Nie byłoby tego gola dla Lecha gdyby nie duet Tiba&Amaral.

29.07, Lech – Cracovia 2:0

Jeden z najspokojniejszych meczów Lecha w tym sezonie. Poznaniacy grali w miarę równo, mieli optyczną przewagę, byli co prawda nieskuteczni, ale parę minut przed końcem drugą bramką ostatecznie zamknęli już to spotkanie. Był to najrówniejszy mecz Kolejorza minionego lata.

02.08, Lech – Szachtior 3:1 d.

W pierwszej połowie lechici rozegrali najlepszą połowę w tym sezonie. Grali szybko, składnie, ofensywnie, solidnie z tyłu, jednak w ofensywie byli nieskuteczni. Nagle po przerwie Lech przestał grać w piłkę co zemściło się w ostatnich kilkunastu minutach. Dogrywka ponownie należała do Kolejorza, który w pełni zasłużenie awansował dalej.

05.08, Śląsk – Lech 0:1

Jeden z najdziwniejszych meczów w ostatnich latach. Atakował Śląsk, który strzelił 3 gole z pozycji spalonej. Kiedy wydawało się, że wrocławianie w końcu zdobędą prawidłową bramkę skutecznością popisał się Lech trafiając po 80 minucie na 1:0. Za chwilę Śląsk strzelił 4 bramkę ze spalonego, która oczywiście nie została uznana. O dziwo w końcówce to Lech mógł zdobyć kolejnego gola, bowiem gospodarze dość niespodziewanie opadli z sił. Mimo tamtego zwycięstwa internauci KKSLECH.com spotkanie ze Śląskiem oceniali na 2.

09.08, Genk – Lech 2:0

W Belgii lechici rozegrali jedno z najgorszych spotkań w tym sezonie. Po wyrównanych 30 minutach później zupełnie sobie odpuścili. Przy wyniku 0:2 nawet nie próbowali strzelić honorowej bramki. Kolejorz w tamtym spotkaniu oddał na bramkę przeciwnika raptem 5 strzałów w tym 1 celny. W Genku poległ bez walki przegrywając tylko 0:2. Tylko, gdyż gospodarze mieli wystarczająco wiele dobrych okazji, by rozbić Lecha.

12.08, Lech – Zagłębie 4:0

W pierwszych 45 minutach zobaczyliśmy ofensywną moc Lecha i to zmienników. Paweł Tomczyk asystą oraz 2 bramkami w pojedynkę rozbił Zagłębiem, choć już po golu na 1:0 czy 2:0 goście szybko mogli wyrównać. Lech wygrał wtedy zasłużenie, ale statystyki spotkania były wyrównane. Rywale mieli równie wiele dobrych okazji do zdobycia gola, jak Lech Poznań, który tego dnia był po prostu skuteczniejszy od Zagłębia.

16.08, Lech – Genk 1:2

Różnica klas ponownie była widoczna. Po zejściu Thomasa Rogne posypała się obrona, która do przerwy dała się pokonać 2 razy. W drugich 45 minutach oglądaliśmy już tylko radosny futbol w wykonaniu obu ekip. Lech strzelił gola mogąc przy okazji stracić kolejne bramki. Dobrych okazji dla Belgów wówczas nie brakowało.

19.08, Lech – Wisła 2:5

Do 25 minuty oglądaliśmy koncert Lecha w ofensywie (2:0) i dramat w defensywie. Wisła wykorzystała to co działo się w obronie bardzo szybko zdobywając kontaktową bramkę. W drugiej połowie na boisku istnieli już tylko goście gromiąc Kolejorza i wygrywając II odsłonę aż 4:0. Wstyd. Była to najwyższa w historii domowa porażka Lecha z Wisłą.

26.08, Zagłębie – Lech 2:1

Jeden z najnudniejszych meczów Lecha w tym sezonie. Zagłębie nie musiało forsować tempa, by wygrać to spotkanie. Wystarczyło mądrze się bronić i wykorzystać błędy źle ustawiającej się defensywy m.in. po kontrach. Ivan Djurdjević zszokował wtedy wszystkich odstawiając od składu m.in. Buricia czy Jevticia dając szansę choćby Wasielewskiemu. Jego manewry nie powiodły się.

01.09, Lech – Piast 1:1

Według Ivana Djurdjevicia jego zespół zagrał w tym meczu „dobrze”. Niestety, w rzeczywistości było to nudne, wolne i słabe spotkanie z przeciętnie grającym rywalem. Piast do 70 minuty rzadko atakował. Kiedy ruszył do przodu od razu zdobył 2 gole w tym 1 bramkę uznaną przez sędziego. Lech z upływem spotkania nie miał sił biegać. Kontuzji doznało kolejnych 2 piłkarzy, a drużyna w każdej formacji wyglądała mizernie. Przejście na system 4-4-2 nic nie zmieniło poza pogorszeniem gry w ofensywie.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 4

  1. inowroclawianin napisał(a):

    Brak konkretów, brak dominacji Lecha. To się bierze z braku waleczności i ambicji, głodu zwycięstwa i bardzo słabych obrońców. Lenie i tyle.

  2. Michu73 napisał(a):

    Tak to dokładnie wyglądało. Mecz z Cracovia najlepszy, chociaż tez jak wiemy szczęście było w tym meczu po naszej stronie.

  3. zoto napisał(a):

    smutne lecz prawdziwe

Dodaj komentarz