Letnie minusy przykryły plusy

W letnim okresie rundy jesiennej sezonu 2018/2019 po każdym z 13 meczów na 2 frontach wyszczególnialiśmy zarówno plusy i jak minusy zaobserwowane w danym spotkaniu. Tych drugich było więcej z racji często co najwyżej przeciętnych meczów, które często nie kończyły się pozytywnym rezultatem dla Kolejorza. 3 razy nawet nie znaleźliśmy żadnego plusa.


Słabymi meczami w tym sezonie był m.in. ten w Erywaniu, w Genku czy z Zagłębiem Lubin. Po tych meczach przy Lechu nie zapisaliśmy żadnego plusa nie chcąc szukać pozytywów na siłę. W letniej części rozgrywek wśród plusów po zakończeniu danych spotkań najczęściej chwaliliśmy atak pozycyjny, skuteczność piłkarzy pod bramką przeciwnika i docenialiśmy zwycięską serię na początku ligowych rozgrywek, która była najlepsza od 26 lat. Innych plusów po meczach było niewiele. Gra rzadko zachwycała, zdecydowanie częściej Lechowi szczęśliwie udawało się wyszarpywać zwycięstwa niż pewnie wygrywać.

Minusów latem było o wiele więcej. Już w sparingach szwankowały defensywne stałe fragmenty. Minął lipiec, minął sierpień, nadszedł wrześniowy mecz z Piastem i pod tym względem nic się nie zmieniło. Przeciwnicy od pierwszych spotkań sezonu 2018/2019 stwarzali po wrzutkach z rzutów rożnych czy wolnych duże zagrożenie pod naszą bramką. Ivan Djurdjević, jego sztab i piłkarze nie potrafili przez wiele tygodni poprawić tego elementu. W końcu przeciwnicy zaczęli wykorzystywać słabość Lecha, który w 2 ostatnich spotkaniach ligowych stracił 2 gole po rzutach rożnych i co najmniej 4 punkty.

Następnym minusem o którym często wspominaliśmy po meczach rozegranych w letniej części sezonu była słaba postawa obrony spowodowana głównie złym ustawianiem się defensorów w systemie z 3 stoperami. Minusem było też to, jak Lech prezentował się w drugich połowach. W Ekstraklasie o dziwo teraz więcej goli strzela w pierwszych 45 minutach, ale najwięcej bramek nadal traci w drugich odsłonach, kiedy często gra gorzej. Po przerwie z Wisłą czy z Piastem zespół Lecha Poznań słabo wyglądał pod względem fizycznym. Wszystkie te minusy miały wpływ na ten największy jakim często był brak zwycięstwa. W 13 spotkaniach Kolejorz zanotował niezadowalający bilans 6-2-5, gole: 21:17.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz