Lech wydał latem najwięcej

Zakończone dnia 1 września letnie okienko transferowe w Polsce nie należało do zbyt spektakularnych, a na pewno nie na tle innych średnich lig europejskich. Polskie kluby wciąż zaciskają pasa, a na ich tle minionego lata wyróżnił się Lech Poznań, który spośród ekstraklasowiczów wydał zdecydowanie najwięcej pieniędzy na letnie transfery.


Minionego lata klubami, które ściągały zawodników tylko z tzw. „wolnego transferu” płacąc managerom piłkarzy i im samym co jedynie premie za podpis były Zagłębie Sosnowiec i Lechia Gdańsk. O dziwo to właśnie lechiści po letniej części rundy jesiennej prowadzą w tabeli LOTTO Ekstraklasy, choć w niedawno zakończonym okienku transferowym żadnemu innemu klubowi nie zapłacili za kupno zawodnika.

Najwięcej na transfery wydał Lech Poznań, który na Pedro Tibę, Joao Amarala oraz Dioniego wyłożył blisko 3 mln euro, czyli prawie połowę łącznej kwoty jaką na transfery tego lata przeznaczyły wszystkie kluby z LOTTO Ekstraklasy 2018/2019 (wydały razem 6,1 mln euro). Przeznaczenie 2,5 mln euro na zakup 2 Portugalczyków było dobrym ruchem, bowiem zarówno Tiba jak i Amaral podnieśli sportową jakość Lecha Poznań stając się z miejsca wzmocnieniem drużyny i to bez żadnej mitycznej aklimatyzacji.

Za Lechem Poznań latem uplasowała się Pogoń Szczecin, który m.in. na hiszpańskiego skrzydłowego, wykupienie Adama Buksy i Zvonimira Kozulja wydała 800 tysięcy euro. Legia Warszawa zrobiła transfery za 500 tysięcy euro przeznaczając zdecydowaną część tej kwoty na Carlitosa, a również w okolicach 0,5 mln euro na letnie transfery wydano w Cracovii. Patrząc na tabelę pieniądze zainwestowane w Krakowie oraz w Szczecinie przynajmniej na razie poszły w błoto, jednak sezon nadal trwa, więc dużo może się jeszcze zmienić.

Tego lata ekstraklasowe kluby zarobiły na sprzedaży zawodników za granicę około 12 mln euro. Łącznie 8 mln euro za Arkadiusza Recę i Krzysztofa Piątka zapłacili Włosi. Lech Poznań po rekordowym lecie 2017 podczas którego zyskał ponad 10 mln euro teraz zarobił nieco ponad milion euro przy wydatku 3 mln euro. Kolejorz osłabił się tylko w defensywie sprzedażą za około 800 tysięcy euro Emira Dilavera za którego następcę sprowadził dopiero 30 sierpnia. Być może m.in. przez brak klasowego obrońcy za Austriaka sytuacja w Lechu Poznań jest teraz taka jaka jest.


Sumy wydane przez kluby z LOTTO Ekstraklasy 2018/2019 na zakup piłkarzy latem 2018 roku:

* – Nie są wliczone premie managerskie. Kwoty są podane w przybliżeniu

3 mln euro – Lech Poznań
800 tys. euro – Pogoń Szczecin
500 tys. euro – Legia Warszawa
500 tys. euro – Cracovia Kraków
300 tys. euro – Jagiellonia Białystok
250 tys. euro – Piast Gliwice
200 tys. euro – Arka Gdynia
100 tys. euro – Górnik Zabrze
100 tys. euro – Śląsk Wrocław
100 tys. euro – Wisła Kraków
100 tys. euro – Zagłębie Lubin
50 tys. euro – Wisła Płock
50 tys. euro – Korona Kielce
50 tys. euro – Miedź Legnica
0 tys. euro – Lechia Gdańsk
0 tys. euro – Zagłębie Sosnowiec

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 25

  1. Marcin napisał(a):

    Transfery na 50%,jest ofensywa a nie ma defensywy.Eksperyment z 3 ligowcami nie wypalił i jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Co z tego że strzelamy jak tracimy bramki i tracimy punkty. Diuka dał dupy, za wysokie progi jak dla niego.

  2. J5 napisał(a):

    Władze Kolejorza są za glupie aby mądrze prowadzić politykę transferową i kadrową w drużynie. O ile zakup Portugalczyków był wreszcie takim ruchem jaki wykonywać powinny władze co okienko, sukcesywnie wzmacniakąc drużynę, to sprzedaż Dilavera za frytki bez natychmiastowego wzmocnienia tej pozycji graczem równie doświadczonym byla totalną głupotą, tak samo jak wiara w to że kontuzjogenny Rogne rozegra cały sezon bez urazu. Wladzom Lecha potrzeba racjonalnego programu wzmacniania drużyny, aby na wszystkie pozycje sprowadzać graczy wartościowych, tworzących z czasem szkielet drużyny, przy którym można by wprowadzać mlodych wychowanków z akademii. Ten brak wizji i równowagi w drużynie skutkuje teraz słabszą grą, stratą punktów i kolejnym, tradycyjnym jesiennym kryzysem

    • WW napisał(a):

      Niby o transferach miał decydować trener.

    • Pawel1972 napisał(a):

      Kontuzjogenny znaczy coś zupełnie innego, niż Ci się wydaje… Kontuzjogenny to BĘDĄCY PRZYCZYNĄ kontuzji, a nie odnoszący kontuzje. Ostatni kontuzjogenny w Kolejorzu to był Tetteh :D A Rogne jest co najwyżej kontuzjopodatny.

  3. Sonia_Pawel napisał(a):

    Rok temu też były duże zakupy, rekordy w wydatkach Rhutków, a wszyscy wiemy, co z tego wyszło.

  4. John napisał(a):

    W audycji Stacja Bułgarska ,mówili żeby te 1,5 mln euro za Amarala włożyć między bajki ,bo kosztował mniej niż 1mln euro.Wydał nie wydał ,to nie ważne dopóki nie przyniosą te transfery efektów w postaci miejsca w tabeli oraz efektownej gry.To nie może być tak ,że czy gramy u siebie czy na wyjeździe większość rywali jest w stanie być równorzędnym rywalem dla Lecha.
    Efektów nie widać,Lechia prowadzi w tabeli,licząca każdy grosz,(już nawet nie złotówkę)Wisła gra ciekawą piłkę ,fajną dla oka.Piast Gliwice o 1 punkt za Lechem ,wyciągasz szczęśliwy remis.
    Zagłębie to samo.Korona jest tylko 2 punkty za Lechem ,śmiech na sali.Beznadziejnie grająca Legia też.Beniaminek Miedź z Łobodźińskim i Gargułą 3 punkty.
    No to jest naprawdę irytujące ,chciał bym wreszcie tę różnicę zobaczyć na boisku ,większe umiejętności powinno być widać gołym okiem.Tu zawsze każdy rywal jest trudny, na każdym terenie.
    Tu straty punktów z Wisłą czy Koroną ,powinny być uznawane za sensację a u nas nigdy nie ma zdecydowanego faworyta.Powiedzenie każdy może wygrać z każdym ,tak być nie powinno ,stratę punktów przez Legię czy Lecha należało by uznawać za wpadkę.
    Aż dziwne,że nikt tej ligi nie potrafi zdominować ,patrząc na poziom.MP może sobie przegrać 9 razy i spokojnie sięgnąć po mistrzostwo,taki zespół jak Lech remisuje chyba z 9 razy ,odnosząc przy tym z siedem porażek.W lidze z Sandecjami,Termalicami,Piastami i Koronami.
    A potem jedziesz grać w LE,gdzie piłka wygląda zupełnie inaczej.

  5. wagon napisał(a):

    miały być podnoszące poziom i takie są, ilościowo miało być skromnie i tak jest,
    przebudować/oczyścić skład w jednym okienku nie da się,
    największą niespodzianką jest jakość prezentowana przez Cywkę,

  6. arek z Debca napisał(a):

    Nie rozumiem polityki transferowej klubu, a może w ogóle jej nie ma. Jak można w nawet tak słabej lidze grać głęboką rezerwą i liczyć na to, że może się uda. Zarząd chciał zrobić spektakularne transfery by uciszyć kibiców a z drugiej strony przyoszczedzic na kontraktach włączając rezerwę do pierwszego składu. To się nie ma prawa udać. Nie mówcie, że to tylko Ivan bo jestem przekonany, że za tym pomysłem stoi duet księgowy i uczniak a Ivan świetnie się w te ramy wpisywał jako ten, który najlepiej zna rezerwę i ten, który oberwie jeśli pomysł się nie uda.

  7. Bart napisał(a):

    Co z tego że Lech wydał najwięcej skoro jak zwykle zaniedbano inne pozycje wymagające wzmocnień. Gdzie jest obrońca, gdzie jest prawy obrońca i gdzie jest defensywny pomocnik? Przez zaniedbania w obronie już potraciliśmy punkty i mogę się założyć że na koniec sezonu między innymi tych punktów braknie do wyższego miejsca w tabeli. Ale chuj tam, ważne że Bolec bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym klubie.

  8. J22 napisał(a):

    Ja oceniam transfery do Lecha w tym okienku pozytywnie. W końcu nie kupiliśmy 6 zagraniczniaków którzy nie mogli nigdzie znaleźć oferty pracy tylko 2 porządnych grajków. Tiba i Amaral ciągną ten zespół i są w końcu wzmocnieniem a nie uzupełnieniem składu. Do tego Cywka, którego transfer był mocno krytykowany też daje radę. Dioni narazie zawodzi, ale przyszła jakaś moda chyba na Carlitosów z III ligi hiszpańskiej i my też kogoś takiego kupiliśmy, chyba niepotrzebnie. Na pewno minus brak ŚO. Zamiast Dioniego aż się prosiło kogoś pokroju Dilavera. A włączanie rezerw jest jak najbardziej wskazane. Tylko rezerwy nie mogą być puszczone od razu na szerokie wody.

  9. Kosi napisał(a):

    Z takimi kwotami trudno byc nawet sredniakiem. 3 mln Lecha nawet w europie Wschodniej to malo, o innych nie ma sensu pisać

  10. Mohito napisał(a):

    Dalej nie rozumiem transferu DIlavera za taką kwotę. Karnie miesiąc we Wronkach i rozumu by nabrał albo skasować z 3mln za niego. A tak ani zawodnika ani kasy na nowego.

    • anonimus napisał(a):

      Mohito ale czego tu nie rozumieć?? Z. niewolnika nie ma pracownika. Drugiego Vasslieva chciałeś w Kolejorzu?? Plus może była transkacja wiązana z Bjelicą i Rutki puścili ich w pakiecie. Dla mnie temat jest jednoznaczny nie chciał grać w Lechu to niech spada. Pretensje można mieć tylko o brak następcy, bo za kilkaset tysięcy euro można było wcześniej znaleźć dobrego obrońcę

    • Bart napisał(a):

      Skoro nie chciał grać w Lechu to po chuj wcześniej podpisywał z Lechem 4-letni kontrakt? Ktoś go zmusił? Przystawił mu pistolet do skroni? Jak mnie irytuje to gadanie o niewolnikach. Niewolnik to osoba schwytana i siłą zmuszona do nieodpłatnego wykonywania pracy. O ile wiem to Dilavera ani żadnego innego piłkarza nikt nie łapie w siatkę i nie zmusza ich do kopania piłki w koszulce Lecha. Piłkarze wykonują swoją pracę w oparciu o umowy DOBROWOLNIE zawarte z klubem, odbierając za nią sowite wynagrodzenie. Nie żyjemy w anarchii i podpisanych umów należy bezwarunkowo przestrzegać. Traktujemy się na zasadzie partnerstwa, z wzajemnym szacunkiem. Jeśli piłkarz chce odejść i załatwia to jak człowiek, przychodząc do klubu i przedstawiając swoje racje – nie ma problemu, dogadamy się. Jeśli jednak zaczyna odpierdalać i stosować brudne gierki – zero kurwa litości. Rezerwy, robić takiemu pod górkę aby nabrał trochę rozumu. Jeśli nie nabierze – dopiero myśleć o sprzedaży za należytą kwotę.

    • anonimus napisał(a):

      Bart idąc Twoim tokiem po kiego ktoś w Lechu dał mu 4 letni kontrakt chociaż wiedział że spie..li za Bjelicą za max 2 sezony? Zrobiłbyś coś innego na miejscu Dilavera jak Ci dają taki okres na umowie i niezłą kasę? Przecież to był no name z ligi węgierskiej który tutaj zaczął się wyróżniać i o którym nikt wcześniej nie słyszał.. Czy Ci się pdoba czy nie z piłkarzami jest trochę inaczej Coutinho czy Dembele chcieli odejsć do Barcy i tego dopięli. Z naszej przaśnej ligi choćby Covilo z Cracovii czy Carlitos zrobili podobnie.

    • Bart napisał(a):

      Nie podoba mi się to że z piłkarzami jest trochę inaczej, uważam że od nadmiaru kasy im w dupach się przewraca i goniłbym takie gierki, bez znaczenia czy wykonuje je noname z ligi węgierskiej czy Dembele. Umów należy dotrzymywać, kontrakt jest aktem prawnym a prawo to świętość. Tyle.

  11. anonimus napisał(a):

    Świat nam nie uciekł, On nam spie..lił. Lech wydał 3 mln euro i to pewnie tylko dlatego że był kompletny rozpierdziel na koniec zeszłego sezonu, Pogoń 800 tys euro ale jak na razie mało dobrej gry, Legia zdaje się na 1 gracza tyle wydała, Cracovia z polskim Mourinho to raczej spadnie. Jako liga jesteśmy w czarnej d..ie i się w niej urządziliśmy.

  12. PAWEL napisał(a):

    niestety powoli zaczniemy mieć pretensje do trenera.
    1.obrona licho wygląda i tyle.
    2.myślałem, że impetu mimo wszystko starczy im na dłużej, bo spodziewałem się, że letnie przygotowanie było słabsze, żeby mieli trochę świeżości w pucharach, ale chyba coś poszło nie tak.

  13. 07 napisał(a):

    Lechia Gdańsk – 0 euro i lider….
    Jeśli miałbym podpowiedzieć coś temu naszemu komitetowi transferowemu to w zimie niech wyczyszczą szatnię ze szrotu i statystów. Jak można zakontraktować takiego Tomasika który albo ma focha, albo się leczy i to od razu na ponad 3 lata….???? Tomasik, Janicki, Vujadinowić – aut!!! Lech wywalczył M.P.J. S. i poza Pleśnierowiczem i Sobolem nikogo nie podłączył? Skandal!!!! Kurminowski, Moder, Skóraś, – a przed kolejnym sezonem Mróz, Skrzypczak, Mrozek lub Mleczko. Na co czekamy? Trałka wskoczy poziom wyżej? Gajos? Du.a. To ci młodzi mogą zamiatac tą ligę za rok dwa. Wystarczy na nich postawić odważniej. I transfery robić głownie z rezerw plus 1 od razu do podstawy z zewnątrz.

    • Pawel1972 napisał(a):

      Jasne, teraz grajmy juniorami, a za rok będziemy zamiatać ligę… I ligę, bo tam się znajdziemy :D

    • 07 napisał(a):

      Górnik miał gorszą młodzież, a już w pierwszym roku po awansie do Ekstraklasy wywalczył grę w L.E. Wskoczyć na wysoki poziom może tylko młodzież dobrze wprowadzana. Aż się prosi, aby szansę dostał Pleśnierowicz wobec tego co odpiwrd…. Vujadinović z Janickim czyli niby doświadczeni…. Celowo nie wymieniam Orłowskiego czy Wasielewskiego bo to zupełnie inny temat. Oczekuję od Ivana postawienia na młodzież. Przy 4 -5 doświadczonych będziemy mocni.

  14. arek z Debca napisał(a):

    Młodzi tak ale muszą być wprowadzani stopniowo i muszą grać u boku doświadczonych i dobrych piłkarzy a nie z elektrykami jak Vujo czy Janicki. Inaczej się spalą.

  15. JRod1991r. napisał(a):

    Najgorsze jest to, że w ofensywie tez przestaliśmy grać cokolwiek sensownego. Amaral zacząl indywidualne rajdy środkiem, bo nic się nie klei. Jóźwiak z Piastem wywalczył karnego tez dzięki indywidualnemu wejściu na przebój. Za duże są odległości między zawodnikami i za mało ruchu bez piłki.

  16. inowroclawianin napisał(a):

    Oby te wydatki w końcu przełożyły się na ostateczny sukces jakim byłby awans do grupy LM, a po drodze odzyskanie tytułu MP. Niestety wzmocniono tylko ofensywę. Nie wiadomo, czy Dioni, Goutas wypala. Oby. Zimą trzeba dokonać dalszych wzmocnień, tym razem w defensywie i pozbyć się najsłabszych. Na razie sytuacja w tabeli jest słaba. Legła tym razem nie zaszalala finansowo.

Dodaj komentarz