Rzeczy do poprawy w drugim jesiennym etapie

Drugi etap rundy jesiennej w wykonaniu Lecha Poznań rozpocznie się już pojutrze. W 5 najbliższych meczach w tym aż 4 wyjazdowych celem Kolejorza jest odzyskanie pozycji lidera LOTTO Ekstraklasy oraz awans do 1/16 finału Pucharu Polski. Przed ekipą Ivana Djurdjevicia bardzo trudne, głównie wyjazdowe spotkania w których do poprawy jest parę ważnych rzeczy.


Krótko przed startem drugiego jesiennego etapu wyszczególniliśmy 5 najważniejszych rzeczy i elementów, które muszą funkcjonować, żeby Lech Poznań zwyciężał, był efektywny i przy tym efektowny. Ich realizacja na pewno pomoże zażegnać kryzys, a także poprawić humory kibiców.

1) Grę obrony

Poprawa gry defensywnej to w tej chwili priorytet dla Lecha. W 4 ostatnich spotkaniach poznaniacy stracili aż 10 goli w tym 5 w zaledwie 1 meczu z Wisłą. W Lechu nie ma lidera tylnej formacji, nie ma odpowiedniej jakości, za dużo jest znajomych trenera z III-ligi oraz nie ma obrońcy na którego zawsze można liczyć. Takim kimś może być Thomas Rogne jeśli oczywiście będzie w końcu zdrowy dłużej niż przez miesiąc. W tej chwili jest w pełni sił, zatem to na nim Ivan Djurdjević może oprzeć formację obronną, która w systemie 3-5-2 latem nie radziła sobie najlepiej. Trudno sobie wyobrazić zwycięstwa Kolejorza w najbliższym czasie bez poważnych zmian w defensywie.

2) Grę wahadłowych

W systemie forsowanym przez Ivana Djurdjevicia, który już w niedzielę może przejść na 4-4-2 lub 4-3-3 nie zawsze dobrze wyglądała gra wahadłowych. Serb swego czasu przyznał się do błędu po tym jak Kamil Jóźwiak w meczu z Wisłą bardzo słabo spisał się na wahadle. W Lubinie chcąc nadal trzymać się swojego pomysłu postanowił wziąć z rezerw Marcina Wasielewskiego, który jest ulubieńcem Ivana Djurdjevicia. Na początku sezonu kiedy na wahadłach grali Makuszewski z Kostevychem gra Lecha w nowym systemie wyglądała jeszcze w miarę przyzwoicie. Kiedy jednak ze składu wypadł Ukrainiec wówczas wszytko się posypało. Teraz kontuzję ma Makuszewski, zatem trener Lecha Poznań musi znaleźć innego piłkarza na prawe wahadło, który umiałby pogodzić skuteczną grę w ofensywie ze skuteczną w defensywie. Czysto na papierze w Kolejorzu nie ma wykonawców do pomysłu Djurdjevicia.

3) Grę środka pola

Lech w obecnym sezonie ma spore problemy z grą w środku pola. Słabo funkcjonował dotąd pressing, odbiór piłki i nie było zawodnika, który dobrze łączyłby grę drugiej linii z obroną. Brakowało po prostu klasycznej „6” z racji bardziej ofensywnego ustawienia Kolejorza w którym pomocnicy źle współpracowali z obrońcami często nie pomagając defensorom w grze obronnej. Poprawienie tego elementu w drugiej części jesieni będzie bardzo istotne. Lech musi atakować, ale musi robić to z głową. Tymczasem latem pomocnicy często zapędzali się do przodu zostawiając dziurę w środku pola i trójkę obrońców bez żadnego wsparcia. Efekty widzieliśmy choćby w meczu z Wisłą, kiedy rywal momentami robił co chciał przy okazji z łatwością wykorzystując złe ustawienie trójki stoperów.

4) Znaleźć liderów zespołu

Mimo już połowy września w dalszym ciągu nie ma w Lechu liderów o których w maju wspominał Ivan Djurdjević. Na razie jego zespół nie różni się zbyt wiele od drużyny z fazy finałowej zeszłych rozgrywek prowadzonej jeszcze przez Nenada Bjelicę. Nie ma stałego kapitana, nie ma zawodnika w naprawdę dobrej formie czy piłkarza na którym zawsze można by polegać. Takimi graczami mogą stać się m.in. Christian Gytkjaer czy Joao Amaral imponujący już na tym etapie sezonu dobrymi liczbami, a także Pedro Tiba lub Kamil Jóźwiak. Lech w tym sezonie nie rozegrał jeszcze naprawdę dobrego, równego meczu w którym dominowałby przez większą część spotkania, grał równo i pewnie wygrał. Takim pojedynkiem na pewno nie było starcie z Zagłębiem Sosnowiec zakończone zwycięstwem 4:0 w którym lechici mieli dużo szczęścia w defensywie. Bardziej już mecz z Cracovią w którym Lech miał przewagę i pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W drugiej części jesieni dobrze byłoby w końcu zobaczyć na kogo będzie można liczyć, kto będzie gwiazdą zespołu i kto będzie ciągnął Kolejorza do zwycięstw.

5) Wyniki zespołu

Poprawienie 4 wyżej wymienionych elementów pozwoli poprawić to na co wszyscy czekamy, czyli wyniki. Lech nie wygrał od ponad miesiąca, w 4 ostatnich meczach przegrał 3 razy i stracił aż 10 goli. Nie jest już liderem i nie będzie nim również po tym weekendzie, ale 3 punkty zdobyte w Warszawie pokazałyby, że 2 tygodnie wrześniowej przerwy na kadrę nie zostały zmarnowane, a w poznańskiej drużynie w końcu coś drgnęło. W II etapie rundy jesiennej Kolejorz ma wiele do udowodnienia musząc poradzić sobie samemu. Wkrótce zawita do Warszawy, Gdyni, Łodzi, 30 września wróci do Poznania, by na koniec tej części jesieni pojechać jeszcze do Zabrza. Terminarz nie jest dobry, jednak był on znany już dawno. Do 5 października będzie wiele okazji, żeby wykazali się piłkarze, trenerzy i cały Lech Poznań jako drużyna mająca za zadanie walczyć o trofea.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. Marecki60 napisał(a):

    Rzeczy do poprawy wyszczególnione idealnie w punkt. Podejrzewam, że Ivan zdaje sobie sprawę co trzeba poprawić, ale czy wie jak to zrobić? Niestety mam poważne wątpliwości, że nie. Ponadto nie ma odpowiednich piłkarzy do preferowanej przez siebie taktyki. Póki co jak chce mieć jako takie wyniki musi dostosować taktykę do umiejętności piłkarzy. Po przerwie zimowej przy odpowiednich wzmocnieniach może zmienić ustawienie.
    Cały czas czekam na trenera, który wreszcie będzie dostosowywał taktykę pod przeciwnika, a nie na siłę próbował grać tkz. swoje.

  2. J5 napisał(a):

    Dla mnie do poprawy gry i wyników niezbędny jest tylko jeden element: trzeba wymienić trenera. Dobrze jakby był to szkoleniowiec doświadczony, mogący pochwalić się sukcesami, posiadający autorytet i potrafiący podporządkować sobie szatnię. Z obecnym szkoleniowcem nie widzę szans na odnoszenie sukcesów w sposób inny niż przypadkowy, nawet nie widzę szans na taką grę drużyny, która by mi się podobała

    • Olka napisał(a):

      chyba kpisz teraz? nie ,żebym broniła Ivana ale serio myślisz ,że z tego bagna jaki wokół Kolejorza się utworzył wystarczy wymiana trenera? tu cały pociąg przestał funkcjonować wymiana jednej śrubki nie napędzi tej lokomotywy

    • J5 napisał(a):

      @Olka oczywiście się zgadzam i napisałem trochę z przymrużeniem oka. Rzeczywiście do wymiany jest nie tylko trener ale i zarząd z właścicielem na czele. Stracilem zaufanie do Jacka Rutkowskiego po tym jak przyklepał cały syf po 20 maja w pełni popierając dzialania synalka i Gargamela. Już od paru tygodni piszę, że wronieccy z naszego Kolejorza muszą odejść!

  3. inowroclawianin napisał(a):

    Wszystko do poprawy, obecnie to jest dno dna i końca tego gnoju nie widać. A zarząd milczy zamiast reagować.

Dodaj komentarz