Kryzys się pogłębił

Dwa tygodnie wrześniowej przerwy na kadrę nic nie zmieniły w grze Lecha Poznań. Zespół Kolejorza rozegrał wczoraj prawdopodobnie najsłabsze spotkanie w tym sezonie pogrążając się tylko mocniej w corocznym jesiennym kryzysie. Sytuacja wokół klubu jest fatalna, nastroje są grobowe, gorsze od tych w czerwcu i tak naprawdę nie wiadomo, kiedy „niebiesko-biali” wyjdą z kryzysu.


Lech Poznań na wygraną czeka od 12 sierpnia, czyli już ponad miesiąc. Od tamtej pory lechici nie zwyciężali w żadnym z 5 kolejnych spotkań (4 ligowych i 1 pucharowym). Ponieśli aż 4 porażki przegrywając kolejno z KRC Genk 1:2, z Wisłą Kraków 2:5, z Zagłębiem Lubin 1:2 oraz z Legią Warszawa 0:1. W między czasie Lech szczęśliwie zremisował u siebie z Piastem Gliwice 1:1. Jak pokazał wczorajszy mecz – problemem poznaniaków wcześniej nie były kontuzje. Paru piłkarzy wróciło do składu grając beznadziejnie zarówno z przodu jak i z tyłu. W 5 ostatnich meczach Kolejorz stracił aż 11 bramek strzelając raptem 2 gole w 3 ostatnich spotkaniach.

4 ligowe mecze z rzędu bez wygranej – jesień 2018:

19.08, Lech – Wisła 2:5
26.08, Zagłębie – Lech 2:1
01.09, Lech – Piast 1:1
16.09, Legia – Lech 1:0

4 ligowe mecze z rzędu bez wygranej – jesień 2017:

13.10, Jagiellonia – Lech 1:1
21,10, Lechia – Lech 3:3
27.10, Lech – Wisła 1:1
04.11, Górnik – Lech 3:1

18.11, Sandecja – Lech 0:0

4 ligowe mecze z rzędu bez wygranej – jesień 2016:

15.07, Śląsk – Lech 0:0
24.07, Lech – Zagłębie 0:2
29.07, Lech – Jagiellonia 0:2
06.08, Korona – Lech 4:1

Lech Poznań znajdujący się obecnie w corocznym jesiennym kryzysie nawiązał do poprzednich lat. Zespół Ivana Djurdjevicia nie wygrywając w żadnym z 4 ostatnich meczów Ekstraklasy spadł z 1 na 7. miejsce i tylko dzięki bardzo dobremu początkowi rozgrywek 2018/2019 nie znajduje się aktualnie w dolnej ósemce. Lech Poznań ostatni raz jesienią w podobnym ligowym kryzysie jak teraz był rok temu na przełomie października oraz listopada. Wtedy nie potrafił zwyciężyć nawet w żadnym z 5 kolejnych meczów Ekstraklasy tracąc oczywiście 1. miejsce w tabeli. Wcześniej jesienią 2016 roku Kolejorz wpadł w dołek na samym początku rozgrywek mając za kadencji Jana Urbana serię 4 ligowych spotkań bez zwycięstwa. Mimo fatalnego startu Ekstraklasy 2016/2017 po 8 kolejkach tamten Lech miał tylko 2 oczka mniej od obecnego Lecha prowadzonego przez Ivana Djurdjevicia.

Przed Kolejorzem bardzo trudny czas i niezbyt korzystny terminarz. Do październikowej przerwy na kadrę lechitów czekają jeszcze 4 spotkania w tym 3 ligowe. Lech zawita wkrótce do Gdyni, Łodzi, wróci do Poznania na bój z Miedzią, a już w październiku pojedzie jeszcze do Zabrza. W najbliższy piątek zmierzy się z rywalem, który też jest w małym kryzysie. Arka nie wygrał żadnego z 3 ostatnich spotkań zwyciężając po raz ostatni przed własną publicznością w zeszłym sezonie dnia 8 maja, zatem „Arkowcy” bardzo będą chcieli się przełamać.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 10

  1. torreador napisał(a):

    Patrząc na grę w tym sezonie (właściwie nie wiem czy określenie gra to odpowiednie słowo), nie zdziwi mnie sytuacja w której za tydzień pozostaną nam już tylko potyczki na jednym froncie.

  2. Pawel68 napisał(a):

    Ciekawe ile dni wolnego dostali po takim ciężkim meczu.Pewnie do piątku…A póżniej nie mogą, nie chcą biegać?To co się dzieje to jest dramat!Nie chce się pisać,czytać..Mam tylko nadzieję,że właściciel albo zrezygnuje,albo k…poskłada ten burdel!Jesteśmy pośmiewiskiem całej Polski!Drugi budżet i rozjeżdżają nas wszyscy..Teraz będzie Arka,ŁkS i Miedż-wg mnie nie jesteśmy faworytem w żadnym z tych 3 meczów,obym się mylił.Trener niech też albo zrezygnuje,albo niech w końcu zrobi to o czym mówił na początku…A Kasprzak powinien już dawno zwolniony.Kto w końcu zdiagnozuje tę chorobę ,którą nas toczy.Czy ten WRONKOWIEC jest nieuleczalny?

  3. siara napisał(a):

    Arka na pewno sie przełamie, jestem o to bardzo spokojny

  4. arek z Debca napisał(a):

    W Arce są ambitne chłopaki a u nas przepłacone, bez ambicji pipki, do tego sztab szkoleniowy, który nic już nie ogarnia i nie ma kontroli nad zlepkiem kilku indywidualności i reszty statystów. Klapsy od Arki są jak najbardziej prawdopodobne.

  5. werty napisał(a):

    Jesteśmy mistrzami z przechodzenia z kryzysu do większego kryzysu. A zdjęcie z twarzą smutnego Trałki powinno byc drugim logo naszego klubu.

  6. J5 napisał(a):

    Ja nie nazwałbym tego jesiennym kryzysem, bądź jego pogłębieniem. Od trzech lat Lech jest w ciągłym kryzysie, przerywanym kilkoma dobrymi meczami. Ten sezon należy uznać za wyjątkowo udany, ponieważ Lech miał serię czterech zwycięskich meczów i najlepszy ligowy start od kilku lat. Do przerwy zimowej powinno tych zwycięstw wystarczyć a te pare punktów dających przezimować w górnej ósemce da się uciułać z fuksiarskich remisów. Super trener Djurdjević powinien cieszyć się z tak wspaniałych rezultatów i powinien dostać medal od samego Gargamela. Zarząd powinien wyplacić sobie premie, i rzucić staremu Rutkowi parę baniek na promocje kuchenek. Nasza dzielna drużyna ze świetnym trenerem debiutantem z bogatą myślą szkoleniową z trzeciej ligi niezagrożona zmierza ku zdobyciu jedynego trofeum tego sezonu- Frajera Ekstraklasy. Będzie co zawiesić w gablotce, niech gawiedź ma uciechę, w końcu chcieli aby ukochany klub coś wygrał

  7. Ekstralijczyk napisał(a):

    No to końcu Arka się przełamie bo przy takiej dyspozycji zespołu to nie będzie jakiś spory problem.

  8. olos777 napisał(a):

    Dzisiaj odbyłem ciekawą rozmowę z moim przyjacielem na temat tego co się dzieje w Lechu.Niestety wnioski mamy smutne a nawet więcej, przygnębiające.To co zrobił papa Rutek w 2006 roku to był czysty majstersztyk!Otóż wiadomo wszem i wobec wiadomo że oficjalnie formuła AMICA Wronki wyczerpała się i trzeba było stworzyć nowy i większy projekt pod nazwą Lech Poznań co było o tyle łatwe,że ten drugi podmiot był na skraju przepaści i długo nie pociągnie.Jaka była formuła Amicy wszyscy wiemy,ale każdy łudził się że nie po to Rutek kupuje Lecha by stworzyć z niego Amice bis.Początki były nawet obiecujące-niby fachowcy na każdym kroku-zarząd,skauting,trener,piłkarze itd.Wszystko miało na celu przyciągnąć rzesze kibiców na stadion i uzależnić ich w „miłości”do klubu!Już tłumaczę o co chodzi moim zdaniem.Otóż Rutek nie wyłożył swoich pieniędzy na kupno Lecha tylko wziął kredyt bankowy a zastawem czy tam gwarancją był Lech!Mało tego-kolejne raty były spłacane za pieniądze z praw telewizyjnych czy sprzedaży piłkarzy!Kolejnym krokiem było przyzwyczajanie kibiców do porażek,tak aby działo się to powoli acz systematycznie,krok po kroku.Na co Rutkowi zespół rok rocznie zdobywający tytuły i puchary,przecież kibice zaczną wymagać i trzeba będzie wydawać duże pieniądze a tak raz na 5 lat jakiś fartowny tytuł i kibole będą się cieszyć i on będzie miał spokój.Przecież miejsce 2-4 jest lepsze niż 1 z punktu widzenia Papy Rutka.Zawsze zagramy w pucharach i pokażemy piłkarskiej europie nasze perełki z akademii za które zgarniemy kupę szmalu.Uzupełnimy to jakimś tam szrotem a kibolom wciśniemy kit,że to przyszła gwiazda eksraklapy i że idziemy na majstra,mistrza czy co tam się wymyśli,przecież barany to łykną-zawsze łykali!W sumie to nawet dobrego trenera nie trzeba zatrudniać bo w tej śmiesznej ogórkowej lidze zawsze jakoś się wdrapiemy na pudło i będzie SI.No tak ale jak kibole w czarnych kapturach się skumają że coś jest nie tak?To nie Wronki gdzie na mecz przychodzili emeryci ze słonecznikiem-ten mógł jedynie coś tam powyzywać od szmaciarzy i splunąć pod nogi z dezaprobatą!Tu to co innego.Mogą narobić bałaganu i w ….ryj dać mogą dać….No to ich kupimy żeby siedzieli cicho.Damy im tam kiełbaski czy tam zyski z wyjazdów.No i sprawa załatwiona!No i jeszcze stadion.No tak stadion.Mamy przecież swojego prezydenta miasta to nap pyknie jakąś śmieszną umowę za frytki i będzie gites!No i właśnie takim sposobem Papa Rutek stworzył sobie AMICE BIS za aprobatą wiernej rzeszy oddanych i wiernych kiboli,którzy zostali najnormalniej w świecie oszukani przez wytrawnego lisa biznesu.Przecież Papa Rutek na własne oczy widział co się stało z Cupiałem w Wiśle.Jak prawie stracił wszystkie pieniądze i fabrykę kabli.Ale nieeee,Rutek to wytrawny gracz.On swoich pieniędzy nie włoży do klubu.To klub ma zarabiać na Pape i młodego.Najwyżej spotka się z kibicami i nawinie im makaron na uszy!Przecież i tak nikt nie powie SPRAWDZAM bo nikt nie chce usłyszeć,że jesteśmy AMICA BIS!!!!!
    Jestem pewien,że do puki Papa Rutek będzie żył to Lecha ze swoich tłustych łap nie wypuści.Kto sprzeda kurę znoszącą złote jaja?
    Tylko,że za sprawą Rutka juniohra i Gargamela oraz innych ludzi w klubie właśnie tej kurze obcinają jaja!!!!!

  9. Ostu napisał(a):

    Powiem więcej olos777… Lech wziął kredyt pod zastaw kart zawodników… I dlatego ich wysoko opłaca by stworzyć sztuczne ich dużą wartość…
    I co ? Układa Ci się do końca ? To co napisałeś to nie teoria… NIE TEORIA…!!! Warto by WSZYSTKIE osoby tu zainteresowane zapoznały się z Twoim wpisem…

  10. ryszbar napisał(a):

    To jak JR przejął klub to było jego ryzyko i jego spryt biznesowy. Pamiętajmy, że zawsze mówił, że nie będzie dokładał do Lecha bo ma się sam finansować. Podobno jednak parę groszy dorzucił /a właściwie raczej pożyczył/ jak był kryzys.
    Dla nas to jednak nie to powinno być najważniejsze. Dla nas najważniejszy powinien być skuteczny styl zarządzania. Niech JR zarabia na Lechu – OK ale niech Lech gra tak żeby oczy nie bolały na widok naszych grajków.

Dodaj komentarz