Przed meczem: Arka – Lech

Za 3 dni w piątek, 21 września, o godzinie 20:30 Lech Poznań zagra na wyjeździe z Arką Gdynia. Będzie to mecz ekip będących w kryzysie. Kolejorz nie wygrał od 4 ligowych spotkań, natomiast „Arkowcy” nie zwyciężyli w żadnym z 3 ostatnich pojedynków. Zdobywca Superpucharu Polski ostatni raz sięgnął po pełną pulę u siebie 8 maja.


Latem w Arce Gdynia miała miejsce prawdziwa rewolucja. Odszedł trener Leszek Ojrzyński, a także wielu zawodników w tym zasłużonych czy podstawowych. Z podstawowych zawodników barwy zmienił m.in. Marcin Warcholak, Mateusz Szwoch, Grzegorz Piesio czy Michał Marcjanik. Odeszli też rezerwowi piłkarze tacy jak na przykład Yannick Kakoko, Sergei Krivets bądź Ruben Jurado. W ich miejsce przyszło aż 12 nowych graczy w tym 2 już we wrześniu.

Z nowych piłkarzy w miarę regularnie grają Luka Marić, Nabil Aankour, Goran Cvijanović, Michał Janota czy Aleksandyr Kolev. W zespole „Arkowców” zdążył już nawet zadebiutować Adam Deja, który do Gdyni trafił parę dni temu. Arka po 8. kolejkach LOTTO Ekstraklasy z bilansem 1-4-3, gole: 7:9 i z 7 punktami na swoim koncie plasuje się obecnie na 12. miejscu w ligowej tabeli.

Drużyna z Gdyni nie wygrała w żadnym z 3 ostatnich meczów ligowych, a ostatni raz zwyciężyła przed własną publicznością jeszcze w zeszłym sezonie dnia 8 maja. W trwających rozgrywkach ligowych najwięcej goli dla Arki Gdynia (2 bramki) strzelił Michał Janota. Rywal dysponuje bardzo szeroką, wyrównaną kadrą, zatem skład „Arkowców” głównie w środku pola jest wielką zagadką.

Początek meczu Arka Gdynia – Lech Poznań w piątek, 21 września, o godzinie 20:30.


Arka Gdynia w sezonie 2018/2019:

Ekstraklasa i SPP

Piast Gliwice – Arka Gdynia 1:0 (0:0)
Bramka: 62.Papadopulos
Skład: Steinbors – Zbozień, Marić, Helstrup, Marciniak (88.Da Silva) – Zarandia (65.Klimczak), Deja, Bohdanov, Janota – Siemaszko (52.Danielak), Kolev.

Arka Gdynia – Zagłębie Sosnowiec 2:2 (1:1)
Bramki: 30.Janota 66.Zarandia – 45.Sanogo – k. 68.Pawłowski
Skład: Steinbors – Zbozień, Marić, Helstrup (77.Danch), Marciniak – Bohdanov, Nalepa – Sulewski (56.Siemaszko), Janota, Zarandia – Kolev (65.Jankowski).

Korona Kielce – Arka Gdynia 2:1 (1:0)
Bramki: 16.Soriano 65.Janjić – 77.Zbozień – k.
Skład: Steinbors – Zbozień, Marić, Helstrup, Marciniak – Aankour, Sołdecki (57.Bohdanov), Cvijanović (57.Cvijanović), Janota – Siemaszko (73.Jankowski), Kolev.

Wisła Płock – Arka Gdynia 1:3
Arka Gdynia – Górnik Zabrze 1:1
Cracovia Kraków – Arka Gdynia 0:0
Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok 0:2
Wisła Kraków – Arka Gdynia 0:0
Legia Warszawa – Arka Gdynia 2:3 (SPP)

Letnie transfery Arki Gdynia:

Przyszli: Karol Danielak (Chrobry Głogów), Adrian Klimczak (Olimpia Grudziądz), Michał Janota (Stal Mielec), Aleksandyr Kolev (Sandecja Nowy Sącz), Christian Maghoma (Tottenham II Hotspur), Robert Sulewski (Arka Gdynia), Luka Marić (Dinamo Bukareszt), Marcin Staniszewski (Puszcza Niepołomice), Nabil Aankour, Goran Cvijanović (obaj Korona Kielce), Adam Deja (Cracovia Kraków), Michał Żebrakowski (Górnik Łęczna)

Odeszli: Marcin Warcholak (Wisła Płock), Krzysztof Pilarz (Olimpia Elbląg), Sergei Krivets (Dinamo Brześć), Patryk Kun (Raków Częstochowa), Michał Marcjanik (Empoli), Mateusz Szwoch (Wisła Płock), Achilleas Poungouras (Panathinaikos Ateny), Yannick Kakoko (FC Dudelange), Ruben Jurado (AEL Limassol), Grzegorz Piesio (GKS Katowice), Krzysztof Sobieraj (Ogniwo Sopot), Krzysztof Janus (Odra Opole), Enrique Esqueda (East Bengal), Antoni Łukasiewicz (koniec kariery)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Sonia_Pawel napisał(a):

    Będzie „Jeszcze raz” z ostatniego meczu?

  2. John napisał(a):

    Arka wygląda cieniutko ,ale Legia też tak wyglądała do meczu z Lechem,a jak przyszło do meczu ,to Lech nie potrafił zagrać składnej akcji.Jak defensywa była beznadziejna,tak i zawodnicy z ofensywy szybko zapomnieli jak się gra w piłkę.Znowu jest Jóźwiak ,który się stara i nikogo więcej.
    Arka Lecha zabiega,a bramkę jakiś Deja je*nie i będzie pograne i tych wydanych milionów przez Lecha nikt nie będzie widział.
    Tak to wszystko wku*wiające jest ,wydajesz ,wzmacniasz się ,na papierze nieźle wyglądasz ,a tu dostajesz baty od bankruta,a każdy przeciwnik z którym masz się zmierzyć jest trudny.
    Wieczny k*rwa kryzys ,może nie zawsze da się wygrywać ,ale żeby nie potrafić sklecić sensownej akcji,nie biegać.Miało przynajmniej zaangażowania i charakteru nie brakować,a brakuje wszystkiego.

  3. J5 napisał(a):

    Powtarzam się ciągle, ale prawda jest taka, że z tym właścicielem nigdy nic nie wygramy i nie będziemy oglądać takiej gry Lecha o jakiej myślimy. Dla mnie to jest logiczne: gdyby osoba tak bogata i stabilna finansowo jak Jacek Rutkowski będący wlaścicielem stabilnego finansowo klubu z budżetem 100 mln zl chciał Wielkiego Lecha w Polsce i w Lidze Europy, to by go miał. Tak doświadczony biznesmen który odniósł sukces na rynku agd ogarnąłby i klub pilkarski. Zatrudnilby fachowców w dziedzinie, zakupilby piłkarzy i doświadczonego trenera, i bylaby wielka pilka nożna chociażby na skalę polską. Skoro tego nie czyni, to znaczy że mu nie zależy, i dlatego Lech jest nasączony nieudacznikami i pilkarskimi miernotami, którzy gwarantują utrzymanie w lidze i miejsce promocji najważniejszego produktu po kuchenkach, mlodych pilkarzy. Dlatego ten właściciel z Kolejorza musi odejść

    • zibi napisał(a):

      Pierwszy raz zapaliło się u mnie czerwone światełko po mp2010 dla Lecha i reakcji p. Jacka Rutkowskiego na wiwaty Kiboli podczas jazdy odkrytym autobusem. To było zimne, biznesowe postrzeganie klubu, bez iskry w oczach. Niestety, nie myliłem się, niestety. Właścicielem Lecha jest pieniądzorób bez ikry sportowej. To jest najgorsze!

    • arek z Debca napisał(a):

      Opisałeś politykę Rutkow w najprostszy mozliwie sposób, tak dla przedszkolaków i jest to prawda. Dodam, że Lech Rutkow ma nie tylko utrzymać się w lidze ale ma tworzyć pozory, że walczy o najwyższe cele, czyli ma walczyć o podium tak by frekwencja się zgadzała i lista sponsorów nie była zbyt uboga. Broń boże Lech nie ma zdobyć MP bo to oznacza za duże problemy czyli wyższe kontrakty i premie dla piłkarzy i koniecznośc inwestycji przed pucharami.

    • J5 napisał(a):

      Smutna prawda, i nie widać badziei na lepszą, mistrzowską przyszłość

Dodaj komentarz