To tylko śmieci

O godzinie 20:30 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Olimpijskiej 5/9, początek meczu 9. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2018/2019, pomiędzy zespołem Arki Gdynia a drużyną Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Spokojny początek spotkania. Na razie gra toczy się w środku pola.
7 min. – Arka od początku ofensywnie usposobiona. Chce to wygrać.
9 min. – Tomczyk złym podaniem zepsuł dobrze zapowiadającą się akcję.
10 min. – Zarandia wszedł w pole karne Lecha jak w masło. Nikt go nie zatrzymywał.
14 min. – Amaral podał w pole karne, jednak Tomczyka uprzedził obrońca.

16 – 30 minuta

16 min. – Słaby pierwszy kwadrans w wykonaniu Lecha. Sporo nerwowości w defensywie.
20 min. – Doskonała, szybka kontra Lecha po wybiciu Putnockiego. Amaral do Jóźwiaka i lewoskrzydłowy Lecha z paru metrów chybił. Powinno być 1:0.
21 min. – Tomczyk sam na sam z bramkarzem! Trafił w Steinborsa…
23 min. – Strzał Amarala z lewej nogi z problemami wybronił bramkarz.
30 min. – Od paru minut niewiele się dzieje. Co jedynie Lech zaczął zyskiwać optyczną przewagę.

31 – 45 minuta

33 min. – Tomczyk zepsuł kolejną dobrze zapowiadają się akcję.
37 min. – Wstrzelnie/strzał Trałki? Znów niecelnie. Gra Lecha wygląda mocno przeciętnie.
38 min. – Błąd obrony w tym m.in. Goutasa, który nie trafił w piłkę. Z paru metrów chybił Jankowski.
40 min. – Od początku sezonu stałe fragmenty gry to od razu zagrożenie pod bramką Lecha. Ufff.
41 min. – Mocne wstrzelenie piłki Kostevycha, którego nikt niestety nie zamknął.
45 min. – Rożny dla Lecha po którym kontrę wyprowadzili gospodarze. Błąd Cywki, później Putnockiego, na końcu piłkę tuż przed linią wybił Kostevych.
45 min. – Do przerwy 0:0. Nadal jest słabo.


46 – 60 minuta

49 min. – Początek II połowy na razie dla Lecha.
54 min. – Z optycznej przewagi Lecha nic nie wynika. Brakuje dobrych akcji.
60 min. – Nie widać pomysłu na grę w ofensywie w zespole Kolejorza. Nadal nie wiadomo co oni robią na treningach.

61 – 75 minuta

66 min. – Strzał Gajosa z daleka sparował Steinbors.
67 min. – A teraz Kostia uderzył tuż nad bramką. W tej połowie Lech ma przewagę, jednak wciąż gra za wolno.
69 min. – Teraz Gytkjaer i znów niecelnie. Może do 4 razy sztuka?
73 min. – Jednak nie. Znów niecelnie. Teraz Jóźwiak.

76 – 90 minuta

76 min. – 1:0 dla Arki. Zarandia odpuszczony przez Kostevycha i Goutasa. Z bliska do siatki trafił Janota,
77 min. – Arka idzie za ciosem. Strzał jakimś cudem obronił Putnocky.
81 min. – Minimalnie niecelny strzał Amarala.
85 min. – Lech coś tam jeszcze próbuje.
89 min. – Trałka zdobył gola, jednak był faul.
90+3 min. – Strzał Cywki w trybuny podsumował ten mecz.
90+4 min. – Koniec.


MZKS Arka Gdynia – KKS Lech Poznań 1:0 (0:0)

Bramki: 76.Janota

Żółte kartki: Trałka, Amaral

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)

Widzów: 9501

Arka: Steinbors – Zbozień, Marić, Helstrup, Marciniak – Zarandia (90.Socha), Deja, Nalepa, Janota (88.Danch) – Jankowski, Kolev (75.Siemaszko).

Rezerwowi: Krzepisz, Socha, Danch, Da Silva, Cvijanović, Bogdanov, Siemaszko.

Lech: Putnocky – Cywka, Janicki, Goutas, Kostevych – Gajos, Trałka, Tiba – Amaral (82.Klupś), Tomczyk (65.Gytkjaer), Jóźwiak (90.Tomasik).

Rezerwowi: Burić, De Marco, Tomasik, Wasielewski, Klupś, Gytkjaer, Sobol.

Kapitanowie: Marciniak – Trałka

Trenerzy: Smółka – Djurdjević

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +18°C, pochmurno, wietrznie


Autor zdjęć: Dawid Ćmielewski

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 158

  1. piotrx napisał(a):

    Nie jestem zwolennikiem Ivana jako trenera ale swoją drogą Panowie czy „tacy” piłkarze, za takie pieniądze, z takimi kontraktami nie powinni takiej Arki roznieść w pył nawet bez trenera? Tu nawet nie chodzi o taktykę, zestawienie składu (który oprócz Janickiego dziś wyglądał nawet przyzwoicie) tylko o zaangażowanie, siłę, wolę walki i czysto piłkarskie umiejętności

    • olos777 napisał(a):

      Otóż kolego z twojej wypowiedzi wynika,że nigdy niczego w życiu nie trenowałeś,a już na pewno żadnego sportu zespołowego!Otóż przytoczę ci jeden cytat:
      „Stado baranów prowadzone przez lwa jest groźniejsze niż stado lwów prowadzone przez barana”.
      Napoléon Bonaparte
      I to starczy za mój komentarz!

    • leftt napisał(a):

      My natomiast mamy stado baranów prowadzone przez barana.

    • piotrx napisał(a):

      @olos777, nie trenowałem ale tak się składa, że kieruje ludźmi. Wiem, że każdy z nich będąc dobrym fachowcem, starając się i angażując byłby w stanie osiągać wyniki, które byłyby co najmniej niezłe. Zespół sprawia, że są bardzo dobrzy.
      Czy o piłkarzach Lecha można powiedzieć indywidualnie, że są nieźli? Czy można powiedzieć, że są zaangażowani, że się starają?
      Oni grali z Arką, Arka Gdynia. Nie z Genkiem, nawet nie z 7egią. Oni taką Arkę powinni obić bez większych problemów. Czy Zieliński czy Bakero byli „Lwami”, no w mojej ocenie wątpliwe. Ale ich drużyna potrafiła obić Man City. Nie dlatego, że trener był ok, nie dlatego że byli kosmiczne przygotowani i ustawieni. Dlatego, że w tamtej drużynie grali zawodnicy ambitni, waleczni i głodni sukcesu.
      Ps. Cytat piękny i podpisuję się pod nim w całej rozciągłości. Pozdrawiam.

    • Bronks napisał(a):

      Częściowo masz rację. Grupa dobrych grajków nawet bez trenera jest w stanie osiągnc niezłe wyniki. I tak było właśnie na początku sezonu. Z upływem czasu zaczęły się jednak nakładać elementy, które bez trenera oniżają wartość zespołu i dają takii efekt jaki mamy obecnie w Kolejorzu. Jakie to elementy, wymienie tylko kilka: 1. Złe przygotowanie fizyczne 2. Złe przygotowanie mentalne. 3. Nieumiejetność przygotowania taktycznego 4. Niezrozumiałe ruchy kadrowe w zespole. To dało efekt negatywnwej synergii drużyny. I nawet ci najlepsi (patrz Tiba) z meczu na mecz popadają w przecietność. Dlatego jak tlenu Lech potrzebuje trenera

  2. jn napisał(a):

    Pamiętam pierwszy mecz Lecha na którym byłem… 1984 rok, ostatni mecz sezonu. Lech : Pogoń 1:1. No i dublet. Nie wiem dlaczego ale najlepiej zapamiętałem z niego wielkiego, kudłatego Adamca…
    Potem bywało różnie… i ze mną i z Lechem… ale nawet gdy mieszkałem setki km od Poznania to i tak czekałem na weekend i mecz…
    A dziś…
    prostu nie miałem siły włączyć transmisji… a może odwagi?…
    Nie jednak przede wszystkim było mi to zwyczajnie… obojętne… (no prawie)
    Ktoś może powie „że prawdziwy kibic jest do końca ze swoją drużyną”.
    Owszem… ale ze „swoją”… tylko czy Lech jest jeszcze kibiców?
    Jest ze swoją… gdy ona jest z nim…
    Wybór filmu na dzisiejszy wieczór był jednak decyzją…

  3. 07 napisał(a):

    Czułem , że Arka przełamie się akurat z Lechem. Lech jest idealny na przełamanie. Legia teraz Ark , a w P.P. ŁKS nas spierze jak bródne pościele.

  4. Dula napisał(a):

    Gajos, Trałka, Tomasik, Cywka, Janicki (gwiazdy ligi) plus młodzi Jóźwiak, Tomasik, wypalony Putnovski. Jevtic ma wyjebane. Raduts, De Marco nie przeszkoczą pewnego poziomu. Goutas gra dopiero 2 tygodnie. Rogne wiecznie nieobecny. Gumny kontuzja, Makuszewski kontuzja, a prowadzi ich amator(z całym szacunkiem do Ivana). Prezesem księgowy. Właściciel 1000 km. dalej i nawet meczy nie ogląda. To nie może się udać. Tak wygląda drużyna z drugim budżetem w kraju i z mistrzowskimi aspiracjami. Trzeba zejść na ziemie, bo życie okazuje się bezlitosne.

  5. Legat79 napisał(a):

    Co tu pisać! Jest wielu forumowiczów ładniej piszących…. sedno to samo zobojętnienie i marazm! Przegrana z zagłębiem mnie wkurwiła, z Ległą( o zgrozo tylko zmartwiła) a teraz to już sam nie wiem! Człowiek jest z tym klubem od dziecka…. nawet w Iraku na misji miałem tak, że co by się nie działo o 23.00 słuchałem kultowej audycji S-13 była pasja i emocje. Teraz powiem tak projekt z Ivanem niestety się nie udał! Nie wiem dlaczego! O jedno tylko proszę Ivan… spędziłem łącznie na Bałkanach 1,5 roku! Jesteście zajebiście charakternymi ludźmi wiec proszę odejdź z honorem! Jeśli odejdziesz teraz i wrócisz mocniejszy z zebranym gdzieś doświadczeniem wskoczymy ponownie My kibice za Tobą w „ogień” i będziemy Cię wspierać ale na tą chwilę Poprostu wsadzili Cię na mnie i Cię to przerosło!

  6. leftt napisał(a):

    W 2000 r spadalismy z ligi. Wtedy ten klub uratowali kibice. Teraz nie ma kto.

  7. piotrx napisał(a):

    Po meczu z 7egia w ostatnim sezonie obiecałem sobie, że nie pójdę na stadion dopóki Lech nie zagra w grupie w europejskich pucharach (z głowy), nie będzie przewodził w tabeli z 10 punktami przewagi nad drugą drużyna lub nie zdobędzie mistrza. Wygląda na to, że stadionu bardzo długo nie zobaczę od środka. Bez żalu z mojej strony.

    • klaus napisał(a):

      Przeczytałem Twój komentarz i napisze tylko tyle, że Lech rzadko był silny sportowo, ale słynął ze świetnych kibiców. Ty nim nie jesteś i lepiej żebyś już nie byl

    • piotrx napisał(a):

      A jakbyś miał uzasadnić swoją opinię, to jak byś to zrobił? Masz prawo do takiego zdania ale chciałbym wiedzieć dlaczego tak uważasz?

    • klaus napisał(a):

      Widzisz- należę do grupy kibiców, którzy oprócz wspierania Lecha na domowym stadionie, jeżdżą jeszcze na wyjazdy(ja mam ich ponad 100) i wiem jakie to poświęcenie i ile wyrzeczeń kosztuje kibiców taki wyjazd np. do Białegostoku. 20 lat temu jeździło nas 300, ale gotowych na wszystko w dzisiejszych czasach era Rutkowskich i wcześniejszych włodarzy stworzyła Lecha, który jest cały czas w czubie tabeli a to wygenerowało wielu kibiców sukcesu(takich jak Ty).
      Gdy czytam jakie to warunki musi spełnić Lech, żebyś się pojawił na meczu to wiem, że ta drużyna będzie istniała nawet bez Ciebie a im szybciej znikniesz z trybun tym lepiej dla kibicowskiej chwały Kolejorza. Dobrem tego klubu są tylko fanatyczni kibice i „grupa gimnastyczna”, przed którą drży Europa a zwykli przerabiacze kiełbasy na gó..o lepiej niech się przerzucą na Barce

    • kibol z IV napisał(a):

      @klaus – No cóż forumowicz piotrx chyba ciut zagalopował się w swych roszczeniach :) Też jestem kibicem z długoletnim stażem , z wieloma wyjazdami na koncie. Pozwolę sobie więc zadać Tobie jedno pytanie. Co Twoim zdaniem w obecnej sytuacji i z obecnymi możliwosciami klubu powinni zrobić kibole z Kotła ? To co obecnie dzieje się w klubie to kpina…kpina z Nas kiboli. Kpią z nas wszyscy krasomówczy zarząd , leniwi i przepłaconi piłkarze i cała piłkarska Polska… Co w tym wypadku powinien zrobić fanatyk z Kotła…wyjazdowicz…Nie janusz , piknik…ale Kocioł ? Fanatyk któremu zależy na dobru Lecha…bo to jest dla każdego z Nas najważniejsze. Chyba z tym się zgadzamy , bez najmniejszej watpliwości…

    • kibol z IV napisał(a):

      ps – Dodam tylko że mam swoj pogląd na obecną sytuację … na oświadczenie GK , na ” MKD ” i z niecierpliwością czekam na jakąkolwiek decyzję w wymienionych kwestiach od osób decyzyjnych…decyzję głosu najważniejszej z trybun. Mam nadzieję że się doczekam…do meczu z Miedzią już niewiele czasu….

    • klaus napisał(a):

      @kibol z IV- zadajesz rzeczowe pytania na które niestety nie mam odpowiedzi. Wiem jedno ja z Lechem już w drugiej lidze byłem, wiem jak to jest i za ch..a nie przepędzam Rutków z Lecha bo boje się tamtych czasów.Jest ch..o, ale w tamtych czasach było jeszcze gorzej, tylko niewielu z tego forum doświadczyło tego co ja

    • kibol z IV napisał(a):

      @klaus – Jestem systematycznym kibolem od początku lat 80( na wyjazdach trochę pózniej )…. W tym sezonie nie kupiłem karnetu…Mając pełną swiadomość tego w jakich czasach kibicowałem, jak w nich było i w jakich kibicuję i jak jest … Wiem jak wyglądał prawdziwy wyjazd…Nie specjalem ale rejsówką , z przesiadkami i wieloma „atrakcjami” po drodze… Osobiście czekam na decyzje ludzie decyzyjnych…czekam do Miedzi. Jak myślisz doczekam się ? Mamy kurwa dosyć …czy już nie ? Chyba masz jakieś osobiste przemyslenia w powyższej kwestii ?

    • piotrx napisał(a):

      Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania, jeśli nie jeżdżę na wyjazdy, nie jestem w grupie fanatycznych kibiców ani gimnastycznej to na pewno jestem kibicem sukcesu, który przyszedł na stadion razem z Rutkowskimi w czasach kiedy Lech był w czołówce. Otóż to jest bardzo mylne założenie. Byłem na stadionie jednym z 600 kibiców jak Lech spadał z ligi w meczu z Siarką, byłem jak grał w 2 lidze, jak Kulczyk płacił kontrakt Reissowi, jak tułalismy się w ogonie tabeli bo nie było kasy na prąd. Krótko mówiąc jestem z Lechem od jakiś 23 lat, jak to się mówi „na dobre i na złe”. I gwarantuje Ci kolego, że takich jak ja „przerabiaczy kiełbasy” jak to rezolutnie ująłeś jest całe mnóstwo. Takich którzy z tej pieprzonej niemocy sięgają po najbardziej drastyczny środek wyrażenia swojej dezaprobaty ze sposobu działania klubu, jakim jest rezygnacja z pójścia na mecz. Ostatnie lata to pasmo gorzkich klęsk, upokorzeń, obietnic bez pokrycia i dalekosieznych planów przeplatane 2 naprawdę mega-szczęśliwymi MP.
      Po każdym kolejnym blamażu, wracałem pełen nadziei, na lepsze jutro, na to że w końcu zaczynamy drogę na szczyt. No i 20.05 był szczyt….szczyt zlekceważenia wszystkich kibiców. Tak, tak, Ciebie też. Była manifestacja głośna na całą Polskę, były groźby, było kurwa mamy dość. Było? Było!
      I co? I nic. Wszystko jest jak było. NIC się nie zmieniło. Rutkowski trzepie kasę, Rehasport leczy piłkarzy w nieskończoność, FF sprowadza kolejne miernoty, „kumaci” dalej robią swoje interesy na „przerabiaczach” a Djuka choć bardzo chce to po prostu nie potrafi. Zapomniałem o piłkarzach, którzy śmieją się nam wszystkim w twarz, wypierdalając moje i Twoje ciężko zarobione pieniądze na fury, imprezy i inne przyjemności nie dając nic wzamian.
      Niestety ja naprawdę „mam kurwa dość” i być może masz rację, może ten klub mnie już nie potrzebuje, Wy „fanatyczni” też. Może wszyscy będą szczęśliwsi jak na stadion przyjdzie parę tysięcy osób, nie będzie presji, wymagań, oczekiwań. Będzie czasem 3, czasem 2, czasem może nawet przypadkiem MP wpadnie. Kasa będzie się zgadzać. Może taką właśnie świetlana przyszłość przed WASZYM Lechem. pozdrawiam.

    • kibol z IV napisał(a):

      @piotrx – sory stary ale Lech nie spadał z ligi z Siarką…popierdoliły Ci się lata :) i to dość znacznie…mecz z Siarką był w sezonie 95/96…

    • piotrx napisał(a):

      Panowie, małe sprostowanie, bo istotnie popełniłem pewien błąd w swojej pierwotnej wypowiedzi. 3 „roszczenia” które wymieniłem powinny zostać wypisanie z „lub” pomiędzy nimi zamiast przecinka. Ja naprawdę staram się być realistą i dla mnie choćby 1 z takich „sukcesów” byłby spełnieniem marzeń i czymś co powinno być normą w klubie takim jak Lech.

    • piotrx napisał(a):

      Fakt, mój błąd, emocje biorą górę nad pamięcią ;) Dzięki za korektę ;)

    • kibol z IV napisał(a):

      @piotrx , klaus – Wtrąciłem się w Waszą dyskusję bo oboje macie wspolny mianownik , mimo różnicy zdań w pewnych kwestiach. Obaj w dużej częsci macie racje…ale obaj się różnicie… Co jest powodem ? Co znaczy nie pójdę na Lecha (przykładowo… co będzie jeśli Lech zostanie sredniakiem lub spadnie z ligi przy nowym właścicielu , tak jak dawniej ) Co znaczy świetni kibice „Mający kurwa dość „… i być może decydujący się na powrót Kotła na Miedzi ? Jacy faktycznie jesteśmy…pikniki , janusze , fanatycy , „gimnastycy”…. ? Co nas powinno łączyć , co jest najważniejsze….czy może Nas coś dzielić ? Pytania , pytania , pytania…warte dyskusji ?

    • leftt napisał(a):

      Potencjał. Słowo kluczowe. Dlatego kibice mają dość. A teraz idę przerobić kiełbasę na gowno. Przypominam, że w 2000 roku Lecha uratowali kibice. Także dlatego, że wszyscy mieli jeden cel i nie dzielili się na lepszych i gorszych.

    • kibol z IV napisał(a):

      @leftt – Potencjał powiadasz…Masz rację…Osobiście jestem ciekaw czy MKD z maja to we wrześniu wciąż MKD czy już nie …Jeśli nie , to co spowodowało zmiane stanowiska(jakieś oświadczenie by się przydało w trakcie sezonu , nie po jego zakończeniu )…sportowo jest gorzej niż było a ten aspekt był motywem przewodnim podczas majowego meczu…pomieszczenia zabrano po tym meczu…Czekam czy Lech kibicowsko zachowa twarz , czy stanie się pośmiewiskiem…Czy będzie to Kocioł przed którym drży cała Europa…czy kociołek ze ślepymi rybami…

    • klaus napisał(a):

      @kibol IV i leftt ja uważam, że Lech ma potencjał. Im potrzebne jest teraz wsparcie w postaci mocnego dopingu i przełamanie. Wiem, że to co powiem rozwścieczy wielu użytkowników ale:
      Rutki zainwestowali w tym okienku transferowym w ch…j sosu (jak na polską ligę)na kopaczy a efektu nie ma żadnego.Ja gdybym był właścicielem postanowiłbym jedno – zacisnąć finansowy pas…
      Nie wiem jaki wirus toczy tę drużynę, bo mamy sos, bazę treningową, w miarę skład i……ciągłe pasmo niepowodzeń i nie wiem kur… o co chodzi.
      Ale powiem Wam coś- nie przeszkadza mi to, bo w gorszych czasach byłem z tym klubem i marzyłem o środku tabeli a teraz jest to zawodem…

    • piotrx napisał(a):

      Największy syf ma miejsce wtedy, gdy polityka wpier..la się do sportu. Niestety mam nieodparte wrażenie, że w przypadku MKD właśnie tak się stało. Skoro w maju było powiedziane „bojkot” i chcemy zmian to dlaczego teraz wszyscy mają wątpliwości czy bojkot trwa czy nie? Przecież tak naprawdę, w klubie organizacyjnie nic się nie zmieniło. Bo chyba przesunięcia Rząsy na DS nikt nie traktuje poważnie.
      Trener po taniości jako ruchoma tarcza dla zarządu i 2 gotówkowe transfery, które są zaledwie kroplą w morzu potrzeb.
      Reakcja GK to tajemnicze spotkanie z JR, niezrozumiałe dla nikogo oświadczenia i wycofanie się praktycznie z wszystkich wcześniejszych postulatów – polityka pełną gębą.

    • piotrx napisał(a):

      @klaus to o czym piszesz to trochę tak jakby do dobrego auta (jak na polskie warunki) władować super skrzynie biegów za kupę sosu i oczekiwać, że auto stanie się postrachem toru na Ławicy. Niestety nie stanie się, bo żeby tak było potrzebne jest jeszcze parę „gratów” i przede wszystkim dobry kierowca i solidny „pit stop”.
      Transfer Tiby i Amarala to była cena za to żeby kibice opuścili temat odejścia Rutka Jr. Jak widać na razie plan wypalił.

    • klaus napisał(a):

      @piotrx- no Ty z kolei przedstawiasz sytuację wyidealizowaną, w której właścicielem Lecha jest Roman Abra… Nas nie stać na transfery rzędu 10 mln euro nie oszukujmy się.
      Podejrzewam, ze jak teraz wydali tyle pieniędzy, to już długo tyle nie wydadzą, bo od siebie nie dołożą a oszczędności wcale aż tak dużo nie mają

    • piotrx napisał(a):

      @klaus, ja sobie doskonale zdaje sprawę z naszych ograniczeń i właśnie dlatego powinniśmy wydawać te pieniądze mądrze. A żeby wydawac mądrze to zarządzać kubem muszą kompetentni ludzie. I to jest właśnie clou problemu. Finansowo stoimy lepiej niż 14 na 15 pozostałych klubów ekstraklapy więc czy faktycznie kasa jest największym problemem? Według mnie to może być problem kiedy gramy w pucharach z takim Genkiem, który jest od nas kilkukrotnie bogatszy. Absolutnie nie może przeszkadzać w lidze, kiedy gramy z rozpadajacą się Wisłą, słabym Piastem czy biedniutką Arką.
      Naszym podstawowym problemem jest brak kompetencji osób decyzyjnych w tym niestety trenera – sorry Ivan, błędy powielane systematycznie od początku ery Rutkowskich i przede wszystkim brak ciśnienia na sukces sportowy – mówiąc wprost akceptowana przez wielu „bylejakość”. I tego właśnie ja nie chcę już dłużej akceptować. Ja nie chcę większych pieniędzy w klubie, mi wystarczy, żeby te które są były efektywnie spożytkowane.
      Pozdro i udanej niedzieli.

  8. Dula napisał(a):

    Takiego scenariusza 5 ostatnich kolejek to nawet w najczarniejszych scenariuszach nie przewidywałem. To jest nokaut. To trudno nazwać kryzysem. Jak przegrają dwa następne mecze to stwierdze, że dno zostało osiągnięte. Można mieć słabszy dzień, mieć pecha itd. ale jeśli to się ciągnie od 6 meczy to niestety jesteśmy poprostu cieńcy jak dupa węża.

  9. Al napisał(a):

    Fizycznie, mentalnie i taktycznie leżymy. Z obecnym sztabem trenerskim daleko nie zajedziemy . Trener z łapanki nic nowego nie wniesie najwyżej nową miotłę. Trzeba głębiej sięgnąć do kieszeni by uporządkować tę puszką Pandory.

  10. fox napisał(a):

    Drużyna bez trenera nie ma prawa lepiej grać.Tyle w temacie.

    • foxi85 napisał(a):

      Owszem , po paru miesiącach całym okresie przygotowawczym widać , że dla Ivan`a klub ze specyficznej ekstraklasy PL to dla niego za wysokie progi , mimo być może najszczerszych , dobrych chęci. Ale biorąc na poprawkę , poziom naszego zboru piłkarskiego myślisz, że sam Pep Guardiola z tego szrotu coś by wycisnął ? W tym klubie wszystko jest do zmiany: zarząd, sztab trenerski, skauting, piłkarze, przygotowanie fizyczne, dyrektor sportowy, dupowata RehaSport – WSZYSTKO !!! Budowa klubu na zgliszczach , budowa na nowa – OD PODSTAW.

  11. Ekstralijczyk napisał(a):

    Ni chuja.

    Z taką obecną grą to jest droga do nikąd.

    Lech miał szczęście, że Arka tego meczu nie wygrała z większą ilością bramek.

    Kolejorz pod każdym aspektem póki co leży i robi pod siebie.

    Przykre to, ale niestety prawdziwe.

  12. smigol napisał(a):

    Ja nie oglądałem, sprawdziłem tylko wynik w przerwie i końcowy. Bez zbędnych nerwów, bez emocji. To był naprawdę udany piątkowy wieczór… bez Lecha. Nie wiem czy się cieszyć czy płakać?

  13. Jacek_komentuje napisał(a):

    Lechowi „udało się” w moich oczach osiągnąć kolejny poziom. Do tej pory w każdym meczu tego sezonu potrafiłem wskazać ze dwóch zawodników, którzy coś grali. Zazwyczaj był to Jóźwiak, czasem Tiba, Amaral, Cywka lub Gytkjaer. Tym razem nie jestem w stanie wskazać najmniej ujowego gracza Kolejorza. Nie potrafię znaleźć żadnej iskierki nadziei, że cokolwiek idzie w dobrym kierunku. Od dłuższego czasu żona mnie pyta po co to oglądam. Dziś nie potrafię znaleźć sensownej odpowiedzi.

  14. mr_unknown napisał(a):

    Tego pomeczowego pierdolenia osoby pełniącej obowiązki trenera w Lechu nie da się już słuchać. „Zagraliśmy o wiele lepiej niż z legią, zrobiliśmy wszystko żeby wyrównać, zespół zareagował.”

  15. olos777 napisał(a):

    Ja osobiście widzę jeden postęp!Od kilku kolejek niezmiennie trzymamy równy poziom,bez szału ale równy!
    Oczywiście prześmiewczo bo wszystko już dawno zostało napisane i powiedziane!Ile jeszcze razy mamy pisać,że ten z tamtym to mogą prawdziwe mecze oglądać jedynie w TV a nie zabierać się za grę!Ile razy mamy pisać,że mają wszyscy,wszystko w dupie!Że na tym klubie zależy tylko nam kibicom,ale nie kibolom,którzy doją Lecha jak tylko mogą i kiedy mogą!Ile razy mamy pisać,że mamy pacjentów RehaSportu a nie piłkarzy!Ile razy mamy pisać,że Piothr zna się może na Fifa Manager 08 ale nie na klubie!Ile razy mamy pisać że Papa Rutek ma nas w chuju!Nosz kór….a ile razy??????
    96 lat historii klubu i takie bagno!!!!Na takie numery powinien być jakiś paragraf a przynajmniej „luj ogłuszacz”Jestem ciekaw co na to akcjonariusze spółki bo to ewidentne działanie na jej niekorzyść!No tak ale tam większość ma PAPA!No to ja też mówię Pa Pa i organizuję bojkot!Bojkot mój osobisty wszystkiego co związane z Lechem

    • kibol napisał(a):

      Trzymamy równy poziom jak niegdyś R.Mateja

    • piotrx napisał(a):

      Twój bojkot, mój bojkot, bojkot innych to chyba już jedyne co nam zostało. Pytanie czy my jeszcze kogokolwiek w tym klubie interesujemy? Czy ktokolwiek się z nami liczy? Czy oni nas w ogóle chcą i potrzebują? To co dzieje się na Bułgarskiej od dłuższego czasu daje jasną odpowiedź :(

  16. kibol napisał(a):

    Niech ktoś mi ku…..wytłumaczy zmianę Amarala na Klupsia FF…mając zawodnika za1,5 mln euro który nie gra jakoś tam ostatnio rewelacyjnie…Ale w każdej chwili może zagrac fenomenalne nieszablonowe zagranie …trener zmienia to na swojego pupilka który sobie przenieśli tylko organizuje i nic więcej…

  17. kbic napisał(a):

    Ile jeszcze na stanowisku trenera będzie trzymany amator?

  18. Krzysztof napisał(a):

    Tym szybciej zrozumiecie, że wynik w tym kubie jest drugorzędny tym lepiej dla was! Vide Amica Wronki

  19. werty napisał(a):

    Jeszcze trzy sezony z Iwanem i bedziemy mieli dwie drużyny w trzeciej lidze ;-)

  20. Piasek napisał(a):

    Od początku uważałem, że eksperyment z Ivanem to robienie mu krzywdy. Nie powinien przejmować Lecha w tym momencie, w którym to zrobił i na pewno nie w czasie, gdy w szatni są jeszcze zawodnicy, z którymi grał. No ale trzymałem kciuki za niego od początku i zamierzam robić to nadal. Perspektyw na ten moment za bardzo nie widać i trochę mnie to martwi… Nigdy jednak nie powiem na niego złego słowa (w stylu wyp*******j itp.), bo zdaję sobie sprawę jak bezczelnie Rutek z Klimczakiem zasłonili nim swoje tyłki. Choć faktem jest, że to dorosły chłop i wiedział w co się pakuje, ale przez lojalność i wdzięczność po prostu nie mógł im odmówić. I o tym nie możemy zapominać! Wydaje mi się, że na ten moment najsensowniejszym rozwiązaniem dla Ivana, dla kibiców, jak również dla całego klubu byłoby przesunięcie go na asystenta, a mianowanie na pierwszego trenera kogoś z dużo większym doświadczeniem, u kogo Djuka mógłby się jeszcze poduczyć (oczywiście z zapewnieniem, że dostanie on ponownie szansę prowadzenia Lecha). Generalnie tak to powinno wyglądać od samego początku, ale jak zwykle duet R&K musiał zrobić na opak… Po prostu obawiam, że jeszcze kilka kolejek w takim marazmie i Djuka mógłby się doczekać takiego „pożegnania” przez trybuny, jakie miał urządzone Rumak. A to byłoby przygnębiające…

    • arek z Debca napisał(a):

      Zgadzam sie i podejrzewam, że Djuka wszedł w konflikt nie z kim innym jak z niezawodnym tandemen Tralka- Gajos. Kto z nimi zadrze ten musi się wkrótce pożegnać z pracą. Tym klubem nie rządzi papa czy młody ale piłkarzyki, ich agenci i różne grupy interesu z kibicami włącznie. Dopóki akademia istnieje to Papa jest zadowolony, młody jest figurantem a jak nie ma szefa to myszy harcuja. Dlatego od lat mamy taki burdel w Lechu.

  21. Pawelinho napisał(a):

    Ten mecz pokazał obecny poziom Lecha, który jest po prostu słaby i adekwatny do poziomu prezentowanego przez „piłkarzy”.

  22. El Companero napisał(a):

    czekam na sondę na temat Ivana, niestety można mieć sympatię do trenera jako człowiek, można go lubić i szanować za pracę z juniorami i wyniki młodzieży ale jest to trener bez doświadczenia na tym poziomie rozgrywek i nie powinno się go angażować w roli trenera pierwszego zespołu. Czy jakiś zespół ekstraklasy bierze trenera bez doświadczenia? Takiego z 3 ligi europejskiej? Nie pamiętam takiego przypadku. A my to robimy , no i mamy wyniki. Ostatnie wyniki to katastrofa, to spowoduje, że frekwencja na meczu z Miedzią będzie najniższa od lat. Mam nadzieję, że kibice z II , których kilku w końcu pojawi się po absencji przygotują jakieś hasło dla zawodników. Tego nie da się oglądać i sezon powoli staje się stracony.

    • kidd napisał(a):

      Wisla chyba miala takiego trenera z nizszych lig hiszpanskich i chyba nawet mial wyniki, natomiast u nas potrzeba jakiegos prawdziwego szamana z kosmosu…

  23. anonimus napisał(a):

    Miałem nie pisać ale nie dałem rady.. Mecz słaby , Arka bardziej zdeterminowana w grze i zasłużyła na wygraną. Kolejorza w obecnej formie i z takim składem nie da się oglądać. Tiba nie ma z kim grać i powoli dostosowuje się do gry reszty parodystów. Jóżwiak niedĺugo zakiwa się sam se sobą. Amaral jest nieskuteczny choć szarpie się i stara. Goutas dopiero zagrał 1 mecz więc trudno o nim coś napisać. Nad resztą zawodników szkoda słów i czasu, lepiej chyba wpuścić 18 letnich wychowanków Lecha. I tak przegrywany przynajmniej chłopaki się ograją i nabiorą doświadczenia. No i Trałka jako kapitan jest świetnym podsumowaniem beznadziei.

  24. inowroclawianin napisał(a):

    Piątkowy mecz to dramat i skandal jednocześnie i gdybym nie był na Górce to pewnie bym zasnął. Arka grała kompletną padake, a Lech zanotował kolejną kompromitacje. Zespół nie jest w ogóle przygotowany do sezonu i to pod każdym względem. Czy oni śpią na treningach? Ivan nie podał się do dymisji, a zarząd jak zwykle milczy. Tiba dostosował się do poziomu Lecha, pięknie! Grajki oczywiście szybko uciekły do szatni. Nikt nie przeprosił.

  25. inowroclawianin napisał(a):

    Zarząd, grajki, czy wy k…. do ch… macie jakiś honor?!!!! Ivan, chociaż Ty podaj się do dymisji.

Dodaj komentarz