Na chłodno: Czerwona kartka

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie m.in. materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie co poniedziałek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu, oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy internautów w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Ufff. Za nami kolejne 2 mecze, 2 z trudem wyszarpane wygrane, kompromitacji w Łodzi nie było, czyli przynajmniej nie jest gorzej. Od dłuższego czasu w Lechu sukcesem jest brak kompromitacji, dlatego sytuacja wokół klubu nadal jest nędzna, ale przynajmniej stabilna. 2 zwycięstwa nad ŁKS-em oraz Miedzią trzeba przyjąć do wiadomości i zapomnieć o nich jak najszybciej. Nic te wygrane nie dały, były obowiązkiem tej drużyny a nie łaską piłkarzy, dlatego nic wymęczone zwycięstwa nie zmieniły.

Wczoraj zarząd mógł na własne oczy przekonać się o utracie zaufania kibiców z każdej trybuny. Teksty w internecie, artykuły w gazetach czy dyskusje dziennikarzy nie mają wpływu na działania osób rządzących i nikt tego nie bierze pod uwagę przy swoich działach. To się po prostu nie liczy. Dla klubu najważniejsze są 2 rzeczy. Przede wszystkim brak zamieszek na stadionie oraz fanatyczny doping, wspieranie zespołu, a także ogólna dobra atmosfera na trybunach. Wczoraj jej nie było i to czego nie było jest już dla ludzi prowadzących Lecha bardziej niepokojącym sygnałem niż jakieś krytykujące teksty w mediach czy uwagi kibiców na portalach społecznościowych, które nikogo poważnego w Lechu nie interesują. W niedzielę nie było atmosfery na stadionie, a na trybunach zasiadło raptem 6-7 tysięcy kibiców, którzy kupili bilety. Reszta ludzi to osoby, które przybyły na Bułgarską w ramach akcji „Kibicuj z Klasą”, która sztucznie podniosła frekwencję. Mała liczba sprzedanych biletów + prawie pusty Kocioł to najbardziej czytelna ze wszystkich wiadomość dla osób rządzących klubem, jak oceniania jest ich praca na przestrzeni ostatnich lat. Takiego sygnału zarząd nie może zlekceważyć stąd ciekawi jesteśmy co teraz zrobi?

null

Ludzie odwrócili się od ludzi tworzących Lecha nie w internecie tylko na stadionie pokazując zarządowi czerwoną kartkę. Najwyższy czas, aby wszyscy w Lechu zdali sobie sprawę, że pewna era się skończyła. To już koniec prowadzenia klubu w ten sam sposób, koniec powielania tych samych błędów i nieudolnych działań przez które od 3 lat Kolejorz mający tak duże możliwości stał się obiektem drwin w całym kraju. Takiej atmosfery nie było jeszcze za czasów obecnego właściciela, jednak to co się teraz dzieje wisiało w powietrzu minimum jesieni 2015 roku. Frekwencja na stadionie czy nastroje kibiców choćby na tej witrynie, ich podejście czy brak ochoty nawet do skomentowania kolejnego słabego meczu w wykonaniu obecnej drużyny jest w pełni zrozumiałe.

null

Wielu z Was ma pretensje do Lecha pytając, dlaczego nikt z klubu nie zabierze głosu w sprawie tego co się obecnie dzieje przy Bułgarskiej? czemu zarząd się nie odzywa? i jaka przyszłość czeka klub? Z tego co wiadomo: nikt się w Lechu nie podda. Zimą ma dojść do kolejnej rewolucji kadrowej w ostatnim czasie przez którą z klubem pożegnają się kolejni piłkarze. Kto? Za wcześnie jest jeszcze na podanie listy zawodników przeznaczonych do odstrzału. Dopiero w okolicach połowy listopada będzie można napisać więcej na ten temat. Kolejne zmiany kadrowe nadejdą również ze względu na to co się dzieje w szatni. Atmosfera w niej od tygodni jest bardzo słaba, jeden drugiemu nie pomaga wyjść z dołka, a Ivanowi Djurdjeviciowi popełniającemu mnóstwo opisywanych już wcześniej błędów trudno stworzyć zespół taki jaki by chciał. Problemem są głównie piłkarze z dużym stażem w Kolejorzu w których siedzą poprzednie przegrane lata w tym ostatnia faza finałowa Ekstraklasy. Jak widać po składach na ostatnie mecze – wszyscy ci zawodnicy występują coraz mniej i mają odejść stąd w ciągu najbliższych 2 okienek transferowych. Na jakieś spektakularne transfery do klub w tym na wydatki pokazujące, że ktoś ryzykuje, by za wszelką cenę coś wygrać nie ma oczywiście co liczyć, więc lepiej na chłodno podejść do następnej rewolucji, która w Lechu ma tak naprawdę miejsce od kilku okienek.

null

Zanim zajmiemy się transferami trzeba wrócić do tego co jest teraz. Lech z zapaści może wyjść najwcześniej w maju. Wcześniej może za to zacząć wychodzić z kryzysu w jakim wciąż się znajduje. 2 wymęczone wygrane to dopiero pierwszy kroczek ku nieznacznej poprawie sytuacji. W piątek Lech może znów nie tyle co polepszyć atmosferę a jej nie pogorszyć jeżeli nawet po takiej mizerii, jak wczoraj ogra na wyjeździe słabego Górnika. W razie zwycięstwa można będzie stwierdzić jasno – Lech zaczyna wchodzić z kryzysu. Póki co nadal w nim jest, a w Zabrzu trzeba być przygotowanym na wszystko. Nigdy nie wiadomo co wywiną nam wszystkim ci nieobliczalni zawodnicy.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 42

  1. Cinek pisze:

    Tak z innej czapy. W piątek Piast gra z Miedzią o 18, jak Piast przegra, a my wygramy swoje spotkanie to będziemy liderami. Przynajmniej do soboty. Ekstraklasa to stan umysłu :P

  2. El Companero pisze:

    można się domyślić kogo się pozbędziemy: jak dla mnie są to: Radut, Jevtic, Gajos, Vujo, nie wiadomo co z Janickim. Taka ilość szrotu to faktycznie jest rewolucja kadrowa. Ciekawe kto i skąd przyjdzie… Aha wczorajsza atmosfera, jakaś dziwna, dziecięce okrzyki przez cały mecz, taka liga amerykańska czy może fińska….Dziwnie to się odbierało.

    • Cinek pisze:

      Najbardziej mnie rozwalało jak przy rożnym dzieciaki krzyczeli „Amaral! Amaral!”, „dwadzieścia cztery!”

    • Ekstralijczyk pisze:

      Dodalbym do tego grona jeszcze Buricia oraz Tomasika.

    • MaPA pisze:

      Do ubytków należy dodać(prawdopodobnie) Józwiaka i Gumnego na których najdą się kupcy.

    • bezjimienny pisze:

      To nie tylko Lech kupuje kontuzjowanych?

    • Michu73 pisze:

      Zapomnijcie, ze Gumę ktoś kupi w obecnej sytuacji

    • Soku pisze:

      @El Companero,

      Fakt, brzmiało to co najmniej dziwnie. Kilka lat temu naśmiewałem się w duchu z Wisły, która wpuściła na stadion kohortę gzubów – i naprawdę śmiesznie to brzmiało, doping co prawda był, ale na wysokiej oktawie, bardziej w sumie piski niż okrzyki.
      I ledwo co mieliśmy to samo w Poznaniu.

      Zastanawiam się, co dalej. Czy władze jeszcze bardziej okopią, czy jednak pomyślą o zmianach. Znaki na niebie i ziemi wskazują, że aby zaistniała ta druga opcja, musiałby się wściec stary Rutek. A on futbol ma tam, gdzie światło nie dochodzi (każdy wie, że słynny list o kontaktach z Chelsea i BVB napisano za niego).

  3. Pawel68 pisze:

    Ale jest jeszcze 6,7 tysięcy tak ich nazwę „jeleni”,którzy nie rozumieją sytuacji i płacą swoją ciężko zarobioną kasę na szkodników wronieckich,którzy wszystko przyjmują na klatę,siedzą pochowani w swoich norach i nie potrafią skomentować co się dzieje z Dumą Wielkopolski!Najbardziej będzie im pasowało jak tych 6,7tysięcy zrozumie w końcu,że żle robią nabijając im kabzę i będzie pusty stadion…I wtedy będą mieć błogi spokój,nikt ich nie będzie wyzywał,nie będzie trzeba szukać sponsorów na nazwę stadionu,na nic bo zniszczenia będą już ostateczne i nieodwracalne…

  4. Ekstralijczyk pisze:

    „Kolejne zmiany kadrowe nadejdą również ze względu na to co się dzieje w szatni. Atmosfera w niej od tygodni jest bardzo słaba, jeden drugiemu nie pomaga wyjść z dołka, a Ivanowi Djurdjeviciowi popełniającemu mnóstwo opisywanych już wcześniej błędów trudno stworzyć zespół taki jaki by chciał. Problemem są głównie piłkarze z dużym stażem w Kolejorzu w których siedzą poprzednie przegrane lata w tym ostatnia faza finałowa Ekstraklasy.”

    No to wiadomo już oficjalnie, że pod wodzą Ivana niektórzy za wszelką cenę nie chcą i nie będą umierać na boisku.

    Zapewne są podziały na grupki i nie zdziwię się jak nie raz dochodziło już do sprzeczek czy konfliktów.

    W takim razie chcemy czy nie powinniśmy dać jednak Ivanowi dać czas aby usunął te ogniwa i powymienial je na o wiele lepsze od tych obecnych.

    Co jeżeli jest to jeden z czynników obecnej gry Lecha.?

  5. wagon pisze:

    kryzys jest we wszystkich klubach pretendujących do MP2019, a co z tego wynika ? żadnego mądrego w polskie piłce ligowej nie widać na horyzoncie,
    jeśli o Lecha chodzi, teraz cierpimy za cieplarnianą atmosferę pomiędzy szatnią a zarządem w minionych latach, Ivan chce coś zmienić będzie się mylił, to nieuniknione,

  6. Cinek pisze:

    Przeczytałem tekst drugi raz i moją uwagę przykuł fragment „Na jakieś spektakularne transfery do klub w tym na wydatki pokazujące, że ktoś ryzykuje, by za wszelką cenę coś wygrać nie ma oczywiście co liczyć, więc lepiej na chłodno podejść do następnej rewolucji, która w Lechu ma tak naprawdę miejsce od kilku okienek.”
    Czyli co? Sprzedajemy szrot i kupujemy następny? Może jeden na pięciu wypali? Zero jakiegoś planu, jakiejś strategii, jakiegoś schematu jak ma być budowany Lech?

  7. wagon pisze:

    co do frekwencji, będą mecze widowiskowe i zaangażowaniem będą kibice bez względu na to co zrobi Kocioł

  8. arek z Debca pisze:

    Co mnie jedynie na razie cieszy to pustawy kocioł. Piłkarze i tak nie zasługują na doping ale jest inna wazniejsza rzecz, otóż dla wąskiej grupy interesów kumatych inaczej wysycha źródło lewych dochodów. Może poprzez to brać kibicowska z kotła się kiedyś oczyści w co na razie wątpię ale nadzieja zawsze jest.

  9. bezjimienny pisze:

    No jak to co zrobią? Przeczekają i będą ciąć koszty.

  10. inowroclawianin pisze:

    Dla mnie wygrana w 120 minucie w Łodzi z rezerwami beniaminka I ligi to kompromitacja. W 90 minut powinni ich z 0:5 objechać. Czy wyszli z kryzysu będzie można ocenić dopiero po ostatniej kolejce. Jeśli będzie miejsce gorsze niż 1 to znaczyć będzie że nic się nie zmieniło. Na tą chwilę miejsce 1 mimo tragicznego poziomu całej ligi jest bardzo, ale to bardzo mało prawdopodobne. Tyle w temacie, więcej nie ma sensu pisać. Wygrana z Miedzianka 2:1 w takim stylu to nic godnego pochwały.

  11. 07 pisze:

    Jak Ivan obejmował I zespół to już wiedziałem,że pogoni starszyznę. Gajos już ma wyj…., a Djuka go będzie pomijał. Dał mu zagrać w P.P i ten kompletnie zawiódł. Do zimy tylko plaga kontuzji może sprawić, że będzie grał. W zimie spodziewam się ”zmiany warty”, nie sądzę, aby był ponownie hurt, ale 2 zawodników przyjdzie plus z rezerw ktoś. Wystarczy. Ważniejsze jest coś innego – stworzyć kolektyw – zespół w którym jeden za drugim pójdzie w ogień…. tego obecnie nie ma.

  12. kibol z IV pisze:

    Wczoraj jeszcze dzieci uratowały im frekwencje.Ale za chwilę może zabraknąć i tych dzieci. Nawet dziecko mając obecnie dostęp do wielu zagranicznych lig , zauważy miernotę którą fundują skórokopy zarządu. Tych dzieci w większości nie ma na meczu w takich ilościach. Wczoraj przyszły i zobaczyły…Marny mecz , marną atmosferę…Przyszły , bo było za darmo. Następnym razem gdy trzeba będzie płacić , nie pojawią się . Bo żąden rodzic za taką kopaninę nie wybuli ciężko zarobionych pieniędzy , wiedząc że moze spożytkować to w lepszy sposób dla zadowolenia swej pociechy.
    Zarząd ma co chciał…dzieci na trybunach , pusty kocioł i beznadziejnych kopaczy biorących za swe „wyczyny’ zdecydowanie za dużą kasę. Ma to na co pracował sumiennie.Chciał klientów … nie kiboli. Dostał to co chciał…Żałosny obraz pustego kotła…a z pustego to nawet Salomon nie naleje…a gdzie dopiero K&P. Ktoś powie że czuję satysfakcję , zadowolenie…otóż nie . Czuję ogromy smutek z tego co dzieje się w tym klubie. Rewolucję należy zacząc od samej góry…ale przecież tam swe funkcje pełnią zaufani ludzie…wieloletniego kibola.Koło się zamyka , jak pralka pełna brudów…

  13. tomasz1973 pisze:

    Albo będzie dobrze, albo źle, piłka jest okrągła, a bramki są dwie…lalalalalalalalalalal
    Ja pierdole co za czasów dożyłem.

  14. Pawelinho pisze:

    Jakże ironicznie brzmią teraz słowa młodego rutka, który nigdy się nie podda, a który od tamtej słynnej konferencji siedzi cicho, gdzieś schowany to jest dopiero bezczelność i butność. Widać nie tylko coraz większe zobojętnienie tak na dobrą sprawę, a praktycznie żadnej poprawy, aby w Lechu było lepiej niż jest obecnie. Kolejny odcinek na chłodno i kolejne słodko-gorzkie słowa prawdy, które pewnie znowu zostaną odebrane jako atak zarząd, który chyba dalej nie wiem o co chodzi bo w sumie jakby nie patrzeć to oni to tego doprowadzi swoimi działania oraz to oni są odpowiedzialni za wszystkie kompromitacje Kolejorza. Ręce opadają.

    • bladixon pisze:

      Bezczelność i buta? Wtedy dalej wygłaszał by swoje „mądrości” i chwalił się swoją niezłomnością w dążeniu do celu (chyba całkowitym zniechęceniu ludzi do kibicowania Lechowi). Ja inaczej to widzę. Raczej kompletny brak jaj według mnie, których zresztą nigdy nie miał. Miękki człowiek, który całe życie ma wszystko zapewnione, o nic nie musi się martwić, a walkę zna z serii Call of Duty i Mortal Combat. Jeśli tego typu „charakter” stoi na czele klubu to trudno się dziwić, że nie ma żadnego poważania u pracowników, którzy po prostu robią co chcą i ściągają z niego kasę jak najmniejszym nakładem sił, jeśli w ogóle…

    • bladixon pisze:

      Dodam tylko, że jego postać kojarzy mi się bardzo z rolą Michała Milowicza w filmie „Chłopaki nie płaczą”.

    • Ostu pisze:

      Piotrek nigdy się nie podda… Będzie walczył o stołek do końca… Jego albo Klubu

  15. arek z Debca pisze:

    Tylko 3 punkty straty do lidera. Nie ma żadnego kryzysu. To kibice i internet psują atmosferę., A tak na poważnie dla mnie do natychmiastowego odstrzału są Janicki, Gajos i Tralka i to nie tylko z powodu tego, że są słabi czy wypaleni.

  16. Behemot pisze:

    Jaki bojkot? Jakie odwrócenie się kibiców od Lecha? Jaka czerwona kartka? Przecież zimno było i dlatego nie przyszli. Zarząd spokojnie przeczeka zimę zrzucając frekwencję na pogodę, zanim do niego coś dotrze…

  17. F@n pisze:

    Czyli za szrot przyjdzie szrot. Nie mam nic przeciwko jeśli przyjdą gracze za grosze, ale tacy, którzy przyszli np do Crveny Zvezdy po odpadnięciu z Kajratem. Zdominowali wtedy ligę. Ale u nas jak przyjdzie 5 gości to może 2 odpali… co do outów to uważam, że Trałka Gajos Vuja Tomasik Janicki Radut. I z bólem serca na teraz niestety Darko też choć wierzę nadal, że zagra jeszcze na swoim poziomie.

  18. Al pisze:

    Na meczach Lotto Ekstraklasy ostatnio pojawia się mało kibiców. Lech nie jest tutaj wyjątkiem. Lider Ekstraklasy też nie cieszy się dużym zainteresowaniem. Problemem Lecha jest trener i sztab szkoleniowy. Popełnione i nadal popełniane błędy oddalają nas od założonych celów. Zespół jak na Ekstraklasę jest wystarczająco silny. Wyniki i lepsza gra jest możliwa już teraz. Piłkarze zamiast progresu cofają się w rozwoju. Młodzi piłkarze w wielu klubach stanowią o ich sile a my szukamy usprawiedliwienia że ktoś jest w klubie i dopiero jak się go pozbędziemy młody zacznie lepiej grać.
    Najgorsze powtarzam najgorsze są nominacje za zasługi, za wolę walki za determinacje za nieugięty bezkompromisowy charakter za oddanie dla sprawy. To co sprawdza się w jednej profesi w innej jest przeszkodą. Trener musi mieć analityczny umysł, musi być dobrym psychologiem, mieć trzeźwy osąd sytuacji, posiadać umiejętność doboru ludzi a także szczęście. Może być garbaty i kulawy bo to w tej pracy przeszkadza. Wielki już czas by Lech wyłożył dużą kasę na Trenera z prawdziwego zdarzenia. W innym przypadku będziemy przez lata czytali o wielu pierdołach niewiele mających wspólnego z wynikami a czasami mającego bo byle jakiś piłkarz podskakuje.

    • Al pisze:

      miało być – bo to w tej pracy nie przeszkadza.

    • endrjiu pisze:

      Ok, ale ktoś obecnego trenera (poprzedników również) i ten sztab zatrudnił prawda? Kiedy wreszcie R&K poniosą konsewkencje swoich błędnych decyzji?

    • Michu73 pisze:

      Zgadzam się z Tobą, ze jest to jakiś problem ale ani nie jedyny ani nie najważniejszy.

    • Bronks pisze:

      Al też uwazam tak jak Ty problemem są „trenerzy”. I nawet wspaniałe, drogie transfery nic nie zmieną. To przecież ten sztab przygotował naszych grajków do sezonu , to ten sztab ustala taktykę (hahaha), to ten sztab ich uczy i rozwija, to ten sztab ustala skład na mecz. Proponuję wszystkim zwolennikom pozostawienia Ivana porównać go z innym szkoleniowcem ekstraklapy Letitierim. Zarząd w letnim okienku sprzedał mu połowę składu, uzupełniał skład już w trakcie rozgywek. I ten zlepek zawodników Korony jest wyżej od Kolejorza, zawodnicy zapierd…ją przez 90 minut i grają ofensywny futbol. Więc co pomogą zmiany zawodników jak Djuka nie ma wiedzy. Przecież on miał być osobowością i co? okazuje że ta osobowość nie umie zapanować nad szatnią, nie umie wykreować lidera. I myślicie. że Djuka będzie wspaniałym trenerem tylko musi wypier..ć połowę składu. Wtedy pokaże jaki jest mocny Oj naiwni

    • Pawelinho pisze:

      Problemem Lecha nie jest trener i sztab szkoleniowy tylko zarząd, który tych ludzi trzyma jak np trenera od przygotowania fizycznego. Bo ktoś te osoby w końcu zatrudnił/zatrudnia i robi to na tyle nieudolnie, że traci na tym cały zespół, który z roku na rok ze stagnacji przechodzi w sportową degradację.

  19. leftt pisze:

    Czy Redakcja ma jakąś wiedzę na temat tego, jak idzie sprzedaż karnetów?Albo jak poszła.

  20. J5 pisze:

    Nikt nie będzie reanimował wronieckiego trupa, zwłaszcza że sami do tej sytuacji doprowadzili. Zapaść pierwszej drużyny Lecha pociągnęła i za sobą akademię. Młodzi Lechici wychowani na ostatnim Mistrzostwie Polski już dawno odeszli, a ci co nastali po ich odejściu poprzez coraz większy upadek swoich starszych kolegów, chyba mocno stracili na wartości. Następcy, którzy ostatni triumf w 2015 roku oglądali z trybun bądź z przed telewizora, nie mają idoli wśród starszych kolegów, oraz nie mają się od kogo uczyć. Ci wychowankowie, ktorzy grali w mistrzowskim sezonie teraz regularnie występują w zachodnich klubach, natomiast zawodnicy z obecnego , zdegenerowanego Lecha mają raczej niewielkie szanse na sukces na zachodzie. Brak promocji w silnej, wlasnej pierwszej drużynie powoduje coraz mniejszą ich wartość i umiejętności. O ile niedoinwestowanie pierwszej drużyny bylo planowe, o tyle klan wroniecki nie spodziewał się, że agonia tej drużyny pociągnie za sobą ich oczko w glowie- akademię. Teraz wychodzi, że wypożyczanie zawodników do klubów spoza Eksteaklasy niewiele daje, i systematycznie tracą oni na jakości w porównaniu do Linettego, Kownackiego, Kędziory czy grającego w ekstraklasowym Górniku Łęczna Bednarka. Odpływ i zoobojetnienie calej eki wielkopolskich kiboli dopełnia czary klęski wronieckiego tworu- ich wizji Lecha. Teraz rodzi się pytanie, czy stać Rytkowsich na inwestycje i odbudowę podstawy istnienia profesjonalnego klubu z profesjonalną akademią, pierwszej drużyny Lecha, odbudowę zaufania wielotysięcznej rzeszy kiboli z calej Wielkopolski oraz reszty kraju i kiboli z zagranicy, czy będą starali się wycisnąć klub do ostatniej zlotówki i postanowią pozbyć się całkowicie wygaszonego Lecha?. Z jednej strony perspektywa pozbycia się klubu przez wronieckich jest kusząca zwłaszcza że nikt nie ma zamiaru reanimować zdychającego wronieckiego pasożyta. Z drugiej strony nie wiadomo, jakie Rutkiwscy pozostawią zgliszzcza. Niestety, ale bez względu na wariant, ciężkie czasy nadciągają na Lecha

    • Pawelinho pisze:

      Trudno się z tym nie zgodzić.

    • Ostu pisze:

      Wreszcie ktoś dostrzega – może dostrzeże też zarzadzik, to co piszę od miesięcy, że jeśli rutkim się wydaje że Akademia będzie wehikułem finansowym bez 1 drużyny to są GŁUPIMI fantastami…

    • arek z Debca pisze:

      Rutki nic nie muszą. Papa ma setki milionów z Samsunga a synek ma zajęcie i zabawkę. Dopoki Lech nie przynosi strat to jest gitara i zarząd może spać spokojnie mimo fatalnych wyników sportowych.

    • Ostu pisze:

      arek z Debca tak do końca to nie jest… Ale to temat na zupełnie inną opowieść…

Dodaj komentarz